przez Til » 11 Wrz 2009, 13:30
Zgadzam się, może. Zaznaczałem tylko, że kontakt ze swoim wewnętrznym ja jest zwyczajnie bezpieczniejszy, a tą drogą można się równie dużo dowiedzieć, jeśli nauczy się z nią rozmawiać. Ja robię to od dawna, w zasadzie zaprzyjaźniłem się ze swoistą manifestacją, avatarem mojej nadświadomości, z którą nie tylko mogę porozmawiać, ale wręcz jest wyczuwana łącznie z intencjami przez osoby postrzegające świadomie, oraz częściowo przez osoby nieświadome (bardziej odruchowo - instynktowne reakcje, jak odsunięcie się, czy uczucie niepewności / zagrożenia kiedy za kimś stoi, albo ociera się mu o nogi przechodząc ogromny tygrys syberyjski.) Bardzo dużo dowiedziałem się przez 'rozmowę' z nim. W wielu rzeczach mi pomógł - szczególnie w walce magicznej, bo niestety i to mi się zdarzało kiedy w otoczeniu znalazła się pewna przebudzona pijawka energetyczno-emocjonalna...
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"