Dyskusje na temat wszelakich praktyk duchowych - medytacji, pracy z energią, aurą, czakrami, itp.

Klatwy

Post 16 wrz 2014, 14:08

Zastanawiam się , czy istnieją klatwy w rodzinie ?
Czy może być tak, ze ktoś w przeszłości rzucił przekleństwo na rodzine np poprzez kłótnie i ma to odzwierciedlenie na dalszych potomków ?
Czy to możliwe żebyśmy płacili za błędy przodków ?
"Czas nie leczy ran.. tylko przyzwyczaja do bólu"
marysia21
 
Imię: Maria
Posty: 49
Dołączył(a): 17 paź 2012, 16:42
Droga życia: 8
Zodiak: lew

Re: Klatwy

Post 20 wrz 2014, 08:42

Mam mieszane odczucia. Przeczytawszy to powiedziałam - absolutnie NIE, że co najwyżej wiara w taką klątwę, może skutkować, może działać.
Przypomniał mi się filmik dok.
-Zebrano najlepszych łuczników w kraju i kazano im strzelać do celu. Wszyscy trafiali idealnie. Potem powiedziano im, że strzały są przeklęte przez szamana,/ pokazano cały rytuał, ale bez łuczników/ nikt się tym nie przejął , trafiali celnie.
Jednak gdy ten szaman wyszedł i coś tam mamrotał, to większość z łuczników, zaczęła pudłować.
Czyli uwierzyli, że coś może być na rzeczy.
Czyli zadziałała tu sama /podświadoma/ wiara w klątwę.

Przypomniał mi się inny filmik dok. Był sklep z afrykańskimi drobiazgami, który bez przerwy był okradany. Zabierano jakieś drobne rzeczy, ale i tak straty były duże.
Właściciel sprowadził szamana, który odprawił tam rytuał, w celu zapobiegania dalszym kradzieżom.
Po tym zdarzeniom, drastycznie spadła ilość kradzieży, a często odsyłano zabrane figurki.
Kiedyś taką rzecz odesłano z listem, że od czasu gdy zabrał tą rzecz, przytrafiają mu się same nieszczęścia, więc on ją odsyła, przeprasza itd.
A więc tu działa klątwa i dotyka ona każdego złodziejaszka.

Czytałam o przedmiotach naładowanych dobrą, lub złą energią. W przypadku tego sklepu, szaman mógł naładować je negatywną energią, która działała, gdy ktoś ukradł przedmiot.

Nigdzie nie czytałam o tym, że można przekląć całe pokolenie /mam na myśli jakieś wiarygodne przekazy, nie fantazje/ więc sądzę, że tego typu klątwa może działać tylko wtedy, gdy się w nią wierzy. Czyli działa tu nasza podświadomość, nie sama klątwa.
Podświadomość zaś można "przemeblować" , czyli wyrugować z niej złe myśli, zastępując je pozytywnymi.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Klatwy

Post 23 wrz 2014, 11:55

Cześć Marysiu, mam odmienne zdanie co do Basi , choć zgodzę się z nią co do samo spełniających się klątw. Ponieważ na czym się skupiasz to wzmacniasz.
Ale ...
Mówi się że klątwy nie istnieją , ale kwestia jest taka co dana osoba wysłała danej osobie jako energię. Pod klątwą kryje się "nienawiść "
Co do twoich odpowiedzi na większość odpowiedziałabym tak , choć zastanawia mnie forma ostatniego pytania : Czy to możliwe żebyśmy płacili za błędy przodków ?
Możliwe że tak , ale nienawiść , zawiść czy inne syfy przecież mogły być słane przez ludzi bez przyczyny przodków.

Według numerologi kaldejskiej , nośnikiem karmy jest nazwisko w tym karmy rodzinnej.
I tak rodząc się ( wybierasz sobie rodzinkę) i mi innymi prócz swojej karmy pakujesz się oczywiście w celach wyższych he.he.. aby pomóc i przerobić.
na ile wiem, kobieta która ma swoje nazwisko rodowe , przyjmuję nazwisko męża , automatycznie przyjmuję karmę teściowej . Czyli jej karma zostaję zostawiona do przepracowania na kolejne życie. Jeśli ma dwa nazwiska obydwie karmy są przepracowywane.
Jeśli sobie ktoś żyję i nie pracuję nad tematami , przechodzi to dalej na potomków.
Polecam zapoznanie się tematem pamięci komórkowej.
Kwestią jest to czy zwala się coś na klątwy czy nie pracuję się nad wzorcami.
Klątwy mogły mieć różną formę, mogły być przypisane do tego byty jako strażnicy.

Z mojego doświadczenia, miałam kiedyś sesję ( pracuję holistycznie ) moja terapeutka przeprowadziła mnie przez proces , który mogła bym nazwać pracą z rodzinnymi klątwami. Miałam cięzkie bóle głowy, na sesji powiedziałam jej że czułam dziurę w głowie , więc kazała mi wejść do tej dziury , weszłam w nią swą świadomością i schodziłam aż miałam dojść do dna , w trakcie schodzenia widziałam twarze , nie wolno mi było na nie zwracać uwagi. I tak zeszłam na dno , i siedziałam i terapetka mnie przeprowadziła przez uwalnianie tych energii i połączeń.

Powiem Ci jeszcze z drugiego punktu widzenia, w trakcie pracy na sobą wyszło mi wiele tematów związanych z magią w poprzednich wcieleniach również z czarną magią , rzucałam klątwy czasami świadomie. Na ten czas rzucanie klątw nie ma dla mnie sensu a nawet złe życznie, ponieważ bardziej rozumiem o co w życiu chodzi , a zresztą to wraca a i klatwy wiążą na dalsze wcielenia, a i wyznaję zasadę nie rób tego co tobie nie miłe ;)

Kiedy konfrontowałam się ze swoim cieniem elementem związanym z czarną magią i przepracowałam to ( nadal pracuję ) pamięć o tej wiedzy jest mi dostępna, i choć nigdy nie grzebałam w tym tematach co nieco o tym wiem. Tyle że traktuję to inaczej.
Osoby będąc magiem, prócz życzenia mogły tworzyć fantomy które dalej towarzyszą mu w kolejnych wcieleniach. Choć i fantomy były i są tworzone też formie obronnej.

Jak to by kto nazwał, najlepsze na klątwe jest błogosławieństwo.Ale nie można zwalać swoich nie powodzeń na klątwy, a raczej przypatrzeć się wzorcom jakie się posiada i programom.

Pozdrawiam :)
Avatar użytkownikaKamea Kobieta
 
Posty: 144
Dołączył(a): 07 cze 2013, 09:48
Lokalizacja: Mazowsze
Droga życia: 7
Typ: 4w5
Zodiak: Wąż Ogień

Re: Klatwy

Post 24 wrz 2014, 23:51

Dziękuje za odpowiedzi :)
Zainteresowalam się tym tematem, ponieważ u mnie w rodzinie chodzi legenda o takiej właśnie klatwie.
Może opowieści w skrócie :) Mój dziadek miał brata -sąsiada . Każdy z nich miał po 3 synów i dwie córki . Pewnego dnia poklocili się o zwykła łopatę tak bardzo, ze postawili miedzy domami ogromny mur. Brat dziadka w nerwach wykrzyczal " przeklinam cała Twoja rodzine "
W ciagu dwóch lat w tragicznych okolicznościach zginęli ich synowie. Razem 6 młodzieńców ! Pamietam tylko, ze jeden się utopił , drugi spadł ze schodów , trzeci zginął w wypadku samochodowym itd.
Zony braci, czyli także moja babcia rozchorowaly się na tle psychicznym i zmarły w nie dużych odstępach czasu. Dziadek zmarł na raka rok po śmierci najmłodszego syna. Brat dziadka popełnił samobójstwo !
W tamtym roku moja siostra otrzymała ten dom w spadku i pierwsze co wyburzyla ten ogromny mur.
Dla mnie to niesamowite i dlatego się zastanawiam , czy to w ogóle jest możliwe ...
Pozdrawiam :)
"Czas nie leczy ran.. tylko przyzwyczaja do bólu"
marysia21
 
Imię: Maria
Posty: 49
Dołączył(a): 17 paź 2012, 16:42
Droga życia: 8
Zodiak: lew

Re: Klatwy

Post 25 wrz 2014, 05:05

Dobrze, że zburzyła ten mur. Był on symbolem tej nienawiści, tych słów i mógł przenosić te wszystkie negatywne emocje. / podobnie jak taśma magnetofonowa/
Dobrze byłoby odprawić jakiś rytuał pojednania rodzin.
Np. na granicy działek rozpalić ognisko, uroczyście spisać słowa pojednania z dopiskiem, że tym samym zamykamy przeszłość i odcinamy się od niej. Kartkę spalić.
Można to samo zrobić przy świecach, ważne, by skupić się na tym, co się robi, by nadać temu uroczysty charakter.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Klatwy

Post 26 wrz 2014, 11:54

Kiedyś przeczytałem iż cierpienie jest kolektywne, moje obserwacje oraz to co pisze Kamea potwierdza powyższe, widocznie wszyscy jesteśmy ze sobą powiązani, a na pewnym poziomie jesteśmy jednością.

Dużo życzliwości na co dzień - życie będzie prostsze :)
Wszystko jest trudne nim stanie się proste :)
Avatar użytkownikaLeśny
 
Imię: Andrzej
Posty: 58
Dołączył(a): 02 lut 2012, 22:17
Droga życia: 8
Typ: 5w6

Re: Klatwy

Post 29 wrz 2014, 17:27

Leśny, dziękuję za tą życzliwość :P życie JEST proste i przyjemne :) I to bardzo !
a z cierpieniem skończyłam:)
Pozdrawiam :)
Avatar użytkownikaKamea Kobieta
 
Posty: 144
Dołączył(a): 07 cze 2013, 09:48
Lokalizacja: Mazowsze
Droga życia: 7
Typ: 4w5
Zodiak: Wąż Ogień

Re: Klatwy

Post 30 wrz 2014, 15:25

Kamea, proszę bardzo :)

... odnośnie tematu wątku, wydaje się, że tak jak ciało podlega określonym przez naturę prawom np. sen, samo-naprawianie się ciała, oddychanie itp, tak samo też sprawy umysłu (psychiki) są podporządkowane określonym prawom
mam wrażenie, iż każda myśl, słowo rzutuje się na przyszłość, kreując wydarzenia - ale to tylko odczucia bez dowodów

od jakiegoś czasu staram się myśleć - jeden dzień to jedno pełne życie :)
Wszystko jest trudne nim stanie się proste :)
Avatar użytkownikaLeśny
 
Imię: Andrzej
Posty: 58
Dołączył(a): 02 lut 2012, 22:17
Droga życia: 8
Typ: 5w6

Re: Klatwy

Post 30 wrz 2014, 16:23

Lęśny, ja osobiście raczej polecam patrzeć na wszystko razem.Ciało ze wszystkimi elementami ( oraz innymi ciałami ) również z psychiką jest zależne i jedno na drugie. Czy widziałeś filmik o wodzie ? o tym że woda zawiera pamięć ? Nie określiła bym tego jako prawo , a raczej procesy zachodzące po między sobie.
Polecam Ci książkę o "prawach " jakie żądzą w tej gęstości, Kybalion.
Ty masz wrażenie , a ja nawet wierzyć w to nie muszę o czym wspominasz jeśli chodzi o zdolność manifestacji.
Dowodów zapewne doświadczysz, tyle że weś pod uwagę odpowiedzialność że ją również poniesiesz.
Nie rozumiem twojego, powiedzenia _jeden dzień to jedno pełne życie ? Zanim coś stworzysz, zastanów o konsekwencjach.
Avatar użytkownikaKamea Kobieta
 
Posty: 144
Dołączył(a): 07 cze 2013, 09:48
Lokalizacja: Mazowsze
Droga życia: 7
Typ: 4w5
Zodiak: Wąż Ogień

Re: Klatwy

Post 01 paź 2014, 08:38

Myśl kreuje rzeczywistość, ja w to wierzę.
Miałam wiele dowodów na to, że tak jest. Myślę, będzie źle, to tak jest. Myślę, poradzę sobie, będzie dobrze - to też tak jest.
Problem w tym, że nic się nie dzieje natychmiast, więc często nie odczuwamy tej zależności. Jednak od czasu, gdy zaczęłam siebie obserwować mogę stanowczo stwierdzić, że tak to się właśnie dzieje.

Mnie podoba się ta myśl- , jeden dzień, jedno pełne życie.
Nawiązuje do tego, że żyjemy dziś i dziś jest ważne.
Sen jest jakby końcem.....
Może nie potrafię tego dobrze wyjaśnić, ale moje odczucia akceptują w pełni to zdanie.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Klatwy

Post 03 paź 2014, 09:08

Kamea, moje słowa w pełni wyjaśniła Baśka, kładąc się spać nie mam pewności, czy się obudzę, po prostu we śnie mnie nie ma, budząc się, rodzę się i żyję aż do ponownego zaśnięcia - taka postawa implikuje konieczność cieszenia się każdą chwilą w pełni :)

Kamea napisał(a):Czy widziałeś filmik o wodzie ? o tym że woda zawiera pamięć ? Nie określiła bym tego jako prawo , a raczej procesy zachodzące po między sobie.


Film obejrzałem z ciekawością - choć właśnie jako ciekawostkę i nic więcej, tak właśnie jest z wiedzą, która nie jest poparta własnym doświadczeniem, za jakiś czas ulatuje z pamięci

Jedyna wiedza która ma sens to ta odkryta przez Ciebie i którą wyrażasz w codziennym życiu, wtedy jest ona prawdą, w innym przypadku nie istnieje - jest fałszem. np. Inedia choć wierzę że jest możliwa, jednak dyskutowanie pomiędzy dwoma jedzącymi nie ma sensu - zawsze będzie to teoretyzowanie, aż do przejścia na niejedzenie :)
Wszystko jest trudne nim stanie się proste :)
Avatar użytkownikaLeśny
 
Imię: Andrzej
Posty: 58
Dołączył(a): 02 lut 2012, 22:17
Droga życia: 8
Typ: 5w6

Re: Klatwy

Post 04 paź 2014, 19:32

Pamięć wody...Chwalono wodę,- woda była czysta i wspaniała. Źle się przy niej wyrażano, woda robiła się paskudna. Zrobiono tysiące zdjęć wody, i to nie w jednym laboratorium, tylko już w wielu , UDOWODNIONO to, że tak jest, że woda reaguje na nasze słowa, myśli.

Przez dłuższy czas miałam fatalną wodę i za każdym razem , tak o niej myślałam.
Wreszcie zmieniłam swój stosunek do niej ...i zaczęłam ją chwalić. Że jest piękna i wspaniała....
Mam znowu wspaniałą , czystą wodę!!!
Samej trudno mi w to uwierzyć, ale tak jest!!!
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Klatwy

Post 06 paź 2014, 10:21

To co piszesz o tym budzeniu się i nie byciu w śnie jest mi obce.
Odbieram to jako metafory.
Zdziwiło mnie zdanie :
od jakiegoś czasu staram się myśleć - jeden dzień to jedno pełne życie :)

Stworzyłeś intencję, jak Ci się ona zmaterializuję?
czym jest jedno pełne życie ? Czyje życie i ile żyć można przeżyć ?
Wiem że się czepiam ale w intencjach nie należy używać metafor i skrótów myślowych, intencję realizują się dosłownie , jak określamy.
Żyjesz , twoje życie jest jakąś ciągłością , obecnie jesteś tu i teraz ( mam nadzieję ) więc kontynuujesz to życie , a myślisz jeden dzień to "jedno pełne życie " kogo ? jakie ? ile żyć można przeżyć w jednym pełnym okresie życia ? Od jak dawna używasz też intencji ? I jakie są te dni ? jak Ci się materializują ?
Jeśli masz taką intencję to i tak Ona wynika z tego jak masz wzorzec życia , jego jakości itp.

Nie jesteś pewien czy się obudzisz rano, czy jesteś osobą która choruję na jakąś chorobę aby nie mieć pewności ?

Leśny, piszesz że potrzebujesz doświadczasz , ponieważ wiedza często już udowodniona która może nam służyć jeśli nauczymy się z niej korzystać. Jeśli chcesz coś zaobserwować , to wszelką wiedzę przekładaj ale z obserwacją i skupieniem na Sobie.Może zbyt dużo szukasz w świecie i na zewnątrz, a może więcej uwagi poświęć sobie ale chciej zauważyć w swoim życiu zmiany, jeśli je przyjmujesz.
Ja kiedy się o czym dowiaduję i mnie to interesuję to zawsze sprawdzam , nie wszystko działa na każdego, kwestią jest jaki posiada się system ( siatki wzorców i programów).
Ja osobiście kiedy się odzywam, i coś komentuję mogę spokojnie poprzeć to doświadczeniem , ale nie mam sensu pisać co i jak , ponieważ nawet będąc jednością jesteśmy różni, choć tak podobni.
Żeby rozmawiać na dany temat trzeba mieć też skalę porównawczą, ale nie po to aby się przebijać co i jak , a poszukać wspólnych procesów, aby wiedzieć co ma na co wpływ.

Kwestia przebudzenia świadomości, mówisz że w śnie Cię nie ma.
Ja wolę zasypiać fizycznie, jakiś czas temu kładąc się spać i po zamknięciu oczu , od razu otworzyły mi się oczy wewnętrzne i leżąc w łóżku mając świadomość że jestem w swoim łóżku i jeszcze nie śpię , zobaczyłam las w dzień z brzozami , pierwsza myśl jaka mi przyszła , to Boże chcę odpocząć i zasnąć. Zerwałam to połączenie, i poszłam spać. Rozmawiając z trenerką , powiedziała że tak to jest i mogę się wybrać gdzie chcę.
Tyle że po dniu w tym realu, to już mi się nie chciało.

Widzisz , Leśny kiedy oglądam Dynamo, lub Troya i kiedy robią te numery, wtedy się uśmiecham i przypominam sobie w jakiej iluzji żyjemy.
Zresztą po co doświadczać czegoś i szukać czegoś co zostało już odkryte , oczywiście dobrze jest to zweryfikować względem siebie, ale dlaczego miałabym udowodniać tezy Liptoma kiedy z racji kim jest ten człowiek badając przez lata w dziedzinie fizyki kwantowej, wolę się oprzeć na tej wierzę i ją wykorzystać.
Pozdrawiam
Avatar użytkownikaKamea Kobieta
 
Posty: 144
Dołączył(a): 07 cze 2013, 09:48
Lokalizacja: Mazowsze
Droga życia: 7
Typ: 4w5
Zodiak: Wąż Ogień

Re: Klatwy

Post 06 paź 2014, 15:29

Kamea napisał(a):To co piszesz o tym budzeniu się i nie byciu w śnie jest mi obce.

W mojej rzeczywistości sen to przerwa w świadomości, słyszałem o świadomym spaniu jednak nie doświadczam takich stanów, podsumowując w głębokim śnie nie jestem świadomy, gdyby zdarzył się wypadek i ciało by umarło podczas snu - umieram razem z ciałem lecz nieświadomie,
więc skoro sen jest dla mnie przerwą w świadomości i zakładam możliwość śmierci we śnie stąd metafora odnośnie jednego dnia życia. :)

Kamea napisał(a):Stworzyłeś intencję, jak Ci się ona zmaterializuję?

Kamea powyższe nie jest intencją - staram się obnażać bezsens planowania, życia nadziejami itp. pozostaje skupienie na chwili obecnej, przyszłość jest wynikiem zbyt wielu zmiennych niezależnych od decyzji własnych, że nie warto się nią zajmować, zauważyłem że tylko skupianie się na teraźniejszości i wykonywanie danych czynności z maksymalnym zaangażowaniem daje satysfakcję, czyli tzw. życie "tu i teraz"

Kamea napisał(a):Leśny, piszesz że potrzebujesz doświadczasz , ponieważ wiedza często już udowodniona która może nam służyć jeśli nauczymy się z niej korzystać.

Zgadza się, i tak jak pisze Baśka u niej woda się polepszyła i może na ten temat się wypowiedzieć, ja natomiast nie, ale też nie twierdzę że nie jest to możliwe, a poza tym u mnie woda czysta :wink:
W myśl zasady że wszystko jest możliwe - bo jak udowodnić że nie jest?, jestem otwarty na różne doświadczenia, lecz do wiedzy jako takiej podchodzę ostrożnie - każda wiedza mniej lub bardziej Cię ogranicza - mam tu na myśli wiedzę duchową. :)
Wszystko jest trudne nim stanie się proste :)
Avatar użytkownikaLeśny
 
Imię: Andrzej
Posty: 58
Dołączył(a): 02 lut 2012, 22:17
Droga życia: 8
Typ: 5w6

Re: Klatwy

Post 06 paź 2014, 17:27

Dziękuję że przybliżyłeś mi swoje spojrzenie na świat itp.
Pozdrawiam :)
Avatar użytkownikaKamea Kobieta
 
Posty: 144
Dołączył(a): 07 cze 2013, 09:48
Lokalizacja: Mazowsze
Droga życia: 7
Typ: 4w5
Zodiak: Wąż Ogień

Powrót do działu „Praktyka”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości