Dyskusje na temat wszelakich praktyk duchowych - medytacji, pracy z energią, aurą, czakrami, itp.
Artur, ja tylko przypomnialam o czyms, nie wytykajac niczego- racja jest to ze kazdy ma prawo widziec to co widzi i rozumiec jak rozumie. Albo nie widziec i nie rozumiec. A najgorszym rodzajem slepca jest ten ktory widzi w krzywym zwierdziadle siebie samego- biorac swe odbicie za innych...coz, bywaja i tacy.
Sindbardzie, dzieki za promyk, dzis bardzo przyda sie...a czy nie jest tak nieprzypadkiem ze ta poprzeczka sunie wraz z nami...ba, powiedzialabym ze to my nia jestesmy- o ile nie pozwolimy by ktos nam ustanawial swoja?
A swoja droga- cecha medrca jest odwaga schodzenia do poziomu z ktorego wyrosl. Glupca na to nie stac, zawsze usiluje stac ponad....kims lub czyms, chocby stal na dnie glowa do dolu.
Ania ayalen
 
Sindbardzie, dzieki za promyk, dzis bardzo przyda sie...


Smutasz buzią Aniu?
Namaluj coś. : )
Maniek właśnie skończył.

Proszę.

Może Cię zainspiruje. : )

a czy nie jest tak nieprzypadkiem ze ta poprzeczka sunie wraz z nami...ba, powiedzialabym ze to my nia jestesmy-


Tak, też można tak powiedzieć, sobie zrozumieć.
M.

o ile nie pozwolimy by ktos nam ustanawial swoja?


Byłoby miło. : )

A swoja droga- cecha medrca jest odwaga schodzenia do poziomu z ktorego wyrosl. Glupca na to nie stac, zawsze usiluje stac ponad....kims lub czyms, chocby stal na dnie glowa do dolu.


Mędrzec z natury jest wszędzie, ale wybiera co powiela.
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok
Ziarenko napisał(a):
Sinbard napisał(a):
Sindbardzie, dzieki za promyk, dzis bardzo przyda sie...


Smutasz buzią Aniu?
Namaluj coś. : )
Maniek właśnie skończył.


Proszę.

Może Cię zainspiruje. : )

a czy nie jest tak nieprzypadkiem ze ta poprzeczka sunie wraz z nami...ba, powiedzialabym ze to my nia jestesmy-


Tak, też można tak powiedzieć, sobie zrozumieć.
M.

o ile nie pozwolimy by ktos nam ustanawial swoja?


Byłoby miło. : )

A swoja droga- cecha medrca jest odwaga schodzenia do poziomu z ktorego wyrosl. Glupca na to nie stac, zawsze usiluje stac ponad....kims lub czyms, chocby stal na dnie glowa do dolu.


Mędrzec z natury jest wszędzie, ale wybiera co powiela.


Sinbard a Ja coś czuję przez skórę, że to ty smutasz:)

popatrz i poczuj dokładniej jutro siebie
Ania jest ok, tak ja czuję

gdy wzdchamy coś nam leży na sercu, na wątrobie, patrz serce uczucia, wątroba- inne problemy tak dla przykładu :)

Ja już we wszystkich moich lustrach tych niepotłuczonych nawzdychałam się, więc wiem co to znaczy

jakos tak bez fajerwerków, bez burzy mojej w kosmosie i moim ciele prawie, poza tym widzeniem, mam już naprawdę ostatni raz inną rzeczywistość tylko teraz wiem, że dalej ma być powoli bez pospiechu, uczę się co najtrudniejsze kiedyś było: rozmowy z innymi, tymi, którymi miałam się kontaktować a nie robiłam tego albo nie mogłam, bo nie wierzyłam, bo ktoś marudzi itp. A jest tak,że nawet jak ktoś marudzi, to trza nauczyć się by on nie marudził , poopiekować się w odpowiednim czasie nim, a potem robić co się pragnie bo inaczej i tak przyjdzie moment,że mnie zabraknie sił by żyć , miec na to odwagę. Droga do góry schodami do ciekawego miejsca- dzisiaj dała mi przeczucie,że to co mam w sobie się spełni nawet w drobnej cząstce bo Ja juz z innych cząstek jestem.
Sinbard , nie czerp miłości i akceptacji i siły z zachwytu nad innymi, nad słowem swoim czy cudzym, szukaj tak byś znalazł to w sobie, sercu, umyśle, wyobraźni, tak czuję, tak gdzieś ostatnio odbieram Ciebie mimo,że z Tobą mało rozmawiam ale oglądam choćby Twoje obrazy, czytam Cię.

Twój temat gdybyś go kiedyś założył ponownie pt: Sinbard- mógłby być bardzo krótki ale gdyby był w 100 % twój, z miłościa wTobie byłby tak samo albo lpeiej ciekawy niż obecny, który czasem przykuwa długością tekstów mądrych ale jak sam kiedyś napisałeś o sobie, że jak jesteś w słowach to głupiejesz czy jakoś tak- to była prawda moim zdaniem o tobie, odkryłeś ją ale czy już wiesz co lezy na samym dnie ?

To mój odbiór Ciebie, nie wmawiam ci tego, nie mówię co masz robić, czasem nawet jesli uważasz,że źle Cię odbieram może za jakiś czas jednak coś Ci z moich słów pomoże:)

Pozdrowienia
Użytkownicy, którzy podziękowali za post: Sinbard
Ziarenko Kobieta
 
Posty: 443
Dołączył(a): 08 sie 2011, 01:11
Droga życia: 5
Szanuję twoje słowa, być może właśnie takiego mnie, potrzebujesz teraz widzieć.

/wzrusza ramionami/

Mówisz i masz. : )))
Tak to działa.

Nie gniewamy się z Mańkiem.
Jesteśmy bardzo zadowoleni z dzisiejszego dnia.
Byliśmy złożyć na rowerze CV w kilka miejsc.
Namalowały się ładne rzeczy, tymi rączkami.
/pokazuje ręce/
Patrzyłem na świat, tak jak umiałem.
Jak myknę oczka do spania to tak się stanie jak, jak nie to nie. : )))

Piłem dzisiaj dobry sok pomarańczowy.
A mama na obiad zrobiła zapiekankę z ziemniaków.

Bardzo czułem.

Miałem dzisiaj też przejaw intuicji, i bardzo śmiałem, bo niepotrzebnie pojechałem na rowerze za daleko. : )))
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok
Witam ponownie

Bardzo dziękuję Wszystkim za czas poświęcony przeczytaniu mojego postu i rady, jakich mi udzieliliście. W tym samym czasie, jak rozpoczęłam watek na tym forum. to równocześnie zaczęłam szukać w necie informacji na temat, który mnie nurtuje. W efekcie, od nadmiaru wiadomości poczułam totalny chaos i zagubienie. Ciepło, które czułam w środku powoli zanikało i już go nie ma, a ja kilkakrotnie popłakałam się, że zrobiłam coś nie tak. Znów instynktownie poczułam, że nie muszę nic wiedzieć na siłę, szukać rozwiązań, metod, że mam się po prostu poddać i płynąć z prądem. Czuję, że cala wiedza, odpowiedzi na pytania są we mnie a jeśli nie to widocznie tak ma być. Zastanawia mnie, czy poprzez szukanie odpowiedzi nie spłoszyłam tego płomienia w moim sercu, tęsknie za nim....

Sindbard, Twoje wypowiedzi musiałam czytać po 2-3 razy, tak bardzo odbiegają od mojego logicznego, racjonalnego sposobu myślenia :-) Poczułam się trochę, jakbym znów była na studiach i uczestniczyła w wykładzie z filozofii. Pewnie z racji mojego wykształcenia myślenie w kategoriach bardziej abstrakcyjnych jest mi obce. Tyle lat, które spędziłam w szkołach poświeciłam na budowanie swojej przyszłości- bezpiecznej finansowo i nic poza tym. Wykształcenie miało mi pomóc znaleźć dobrą pracę i w miarę wysokie zarobki. Zapomniałam o potrzebach duszy, serca. Minęło chyba z 15 lat odkąd ostatni raz miałam w ręce tomik poezji...
Napisałeś, że "wystarczy być obecnym"- nie wiem dlaczego, ale wciąż o tym myślę, jako o czymś bardzo istotnym... Czasami, jak jadę wieczorem z mężem bardzo szybko samochodem i zamykam oczy to widzę własnie Twojego "Więźnia Nieba" :-)

Awar, dziękuje za radę "Nie jesteś umysłem, słowa są zbędne".

Ania ayalen, napisałeś "nie zatrzymasz siebie". Ja to czuję od samego początku, czasami mam wrażenie, że ktoś stoi za mną i pcha mnie do przodu. Są takie momenty, że czuję się bardzo samotna, bo nie mam komu się "wygadać", bo nikt nic nie rozumie, wtedy zastanawiam się co zrobić, żeby TO zatrzymać no i wtedy nagle pojawiają się myśli "nie zatrzymuj się, poddaj się i zaufaj". Podobnie napisał Luth, o zaufaniu swojemu sercu, intuicji. Cieszę się, że ktoś mnie wreszcie zrozumiał :-)

Własnie zauważyłam, że jestem rekordzistką w nadużywaniu czasownika "czuję" ;-) Eh, ale nie znam bardziej odpowiedniego słowa, zdolnego opisać to co dzieje się wewnątrz mnie.
Avatar użytkownikaIsabellaSempere Kobieta
...
 
Imię: Isabella
Posty: 86
Dołączył(a): 23 lis 2012, 00:12
Droga życia: 5
Zodiak: Lew
IsabellaSempere napisał(a):Witam ponownie
... Ciepło, które czułam w środku powoli zanikało i już go nie ma, a ja kilkakrotnie popłakałam się, że zrobiłam coś nie tak. .. Zastanawia mnie, czy poprzez szukanie odpowiedzi nie spłoszyłam tego płomienia w moim sercu, tęsknie za nim....


Spokojnie :) ...To wróci, może odczucia nie będą identyczne, ale nie "gorsze. :D
Taka "wańka-wstańka" to jest :)
Awar
 
Iza, to Twoje ciepelko, Twoje swiatlo, nie moze go nie byc, a ze ma rozne natezenie...ile mozna rozplywac sie? Ono ma rozne postacie, bywa krysztalami radosci, bywa fala szczescia, czasem jest jak ogien...to milosc.
I pewnie ze Ty sama sie- Twoj duch Cie ciagnie albo popycha, albo podskubuje- nie nosi Cie czasem.? Jesii dasz sie uniesc doniesie Cie tam gdzie trzeba. Dolecisz.
Slowa Sinbarda sa muzyka nieba
daj im czas by roztanczyly Twe serce, daj sobie pobyc z tym czego nie przyswajasz od razu, to co Ci niepotrzebne- poczeka w Tobie na swoj czas.Masz absolutnie racje- my wiemy wszystko tylko nasze glowy o tym nie wiedza, kurcze, i musza zrozumiec to co my czujemy. Sciskam Cie mocno, gdybys chciala sie wygadac- jestesmy tu. I wiesz- czasem zapisywanie mysli pieknie je porzadkuje, zbiera do kupy te rozproszone, ulotne odczucia.
Ania ayalen
 
Isabelle wymyśliłam i żebyś zapamiętała

Serce jest jak Dawid , który pokonał Goliata - mózg. Nie daj sobie wmówić, że słabszy , mniejszy, mniej znaczący nie może być nad większym mózgiem w sferze duchowej i postrzegania świata , który wg nauki zawiaduje całym organizmem.

Zapamiętaj, warto, chol.....e warto szukać i czasem czekać, czasem stawiac setki pytań itp. nie określaj czasu, szukaj siły w sobie, w świecie, książce, tym co lubisz robić, w najbliższych , w samotności, co Ci przyjdzie do głowy.
Użytkownicy, którzy podziękowali za post: Sinbard, luth
Ziarenko Kobieta
 
Posty: 443
Dołączył(a): 08 sie 2011, 01:11
Droga życia: 5
IsabellaSempere napisał(a):(..)

Własnie zauważyłam, że jestem rekordzistką w nadużywaniu czasownika "czuję" ;-) Eh, ale nie znam bardziej odpowiedniego słowa, zdolnego opisać to co dzieje się wewnątrz mnie.


W sumie przez to co czujesz i w jaki sposób piszesz bardzo łatwo jest zrozumieć Ciebie. Fajnie. Skoro doszłaś do takiego punktu to już zawsze będziesz miała kompas, który będzie Cię prowadził.
Gdzie nie pójdziesz, kogo nie poprosisz o pomoc - zawsze trafisz na Siebie.
Mamy tylko Siebie.
Użytkownicy, którzy podziękowali za post: luth
Avatar użytkownikanuntisunya81
 
Posty: 554
Dołączył(a): 16 lut 2011, 15:27
Mam jeszcze jedno pytanie z kręgu tych, ekhm...intymnych: Jak wygląda u Was ochota na seks?
Avatar użytkownikaIsabellaSempere Kobieta
...
 
Imię: Isabella
Posty: 86
Dołączył(a): 23 lis 2012, 00:12
Droga życia: 5
Zodiak: Lew
umarlam..
z kim??? Bywa szalona, bywa nieobecna...myslisz o ascezie czy wprost odwrotnie?
Ania ayalen
 
Ania ayalen jestem mężatką, do tej pory w sprawach intymnych było oki. Natomiast od kilku miesięcy "te" sprawy mogą dla mnie praktycznie nie istnieć. Kocham swojego męża chyba nawet teraz bardziej niż przedtem, uwielbiam się do niego przytulać, jest dla mnie atrakcyjny ale nie czuję potrzeby kochania się z nim. Takiej potrzeby nie czuję również w stosunku do innych mężczyzn. Ile można odmawiać? Zmuszać się? tez sobie tego nie wyobrażam.
Avatar użytkownikaIsabellaSempere Kobieta
...
 
Imię: Isabella
Posty: 86
Dołączył(a): 23 lis 2012, 00:12
Droga życia: 5
Zodiak: Lew
Swojego czasu jak przechodziłam przebudzenie intuicji i serca podobne do Twojego popęd seksualny też mi totalnie zniknął. Cała moja energia była wpompowana w serducho i rozwój serca i wyższych czakr, a dolne czakry usnęły głębokim snem.

Serce i intuicja są ważne, ale jesteśmy też ziemskimi istotami, zatem te dolne czakry w tym popęd seksualny też są częścią nas i ich śpiączka zagradza drogę do pełnej harmonii. Obecnie nie jestem już tak bardzo duchowo-empatyczną istotą-sercem jak wtedy, ale nie czuję bym coś straciła - wręcz przeciwnie, odzyskałam moje dolne czakry i przymioty z nimi związane. Jednak na wszystko przychodzi odpowiedni czas.

Obrazek

Pewnie mąż niezadowolony z takiego stanu rzeczy :). Nie ma co się zmuszać, ale może zainteresuje Cię temat seksu tantrycznego :).
Słońce gorące
Avatar użytkownikaluth
 
Imię: Alicja
Posty: 1085
Dołączył(a): 31 mar 2010, 23:06
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 11
Typ: 7w8
Zodiak: Byk, Koza
mhmmm, to fakt. Wiesz Alu, ja bym to wiazala z poglebiajacym sie odczuwaniem- doznania czysto fizyczne, cielesne wydaja sie wowczas hmmm- jalowe, bez smaku...to jednak musi byc jednosc, zgodnosc na wszystkich poziomach a z tym bywa problem gdy nie odnajdzie sie ten swojej polowy.
Ania ayalen
 
IsabellaSempere napisał(a):Ania ayalen jestem mężatką, do tej pory w sprawach intymnych było oki. Natomiast od kilku miesięcy "te" sprawy mogą dla mnie praktycznie nie istnieć. Kocham swojego męża chyba nawet teraz bardziej niż przedtem, uwielbiam się do niego przytulać, jest dla mnie atrakcyjny ale nie czuję potrzeby kochania się z nim. Takiej potrzeby nie czuję również w stosunku do innych mężczyzn. Ile można odmawiać? Zmuszać się? tez sobie tego nie wyobrażam.

Ahoj , witaj w normalnym świecie :) ..Dorotko ( takie imięchyba wymówili w filmie MATRIX

To chyba dla męża wyzwanie . Podrzuć mu ksiażki Mantaka Chia , sama też poczytaj książki żony Mantaka - pani Manneevan Chia. " MIŁOSNY POTENCJAŁ MĘŻCZYZNY " i analogiczna MIŁOSNY POTENCJAŁ KOBIETY
Po przebudzeniu sprawy intymne przybierają zupełnie inny charakter. To już są świadome przepływy energetyczne. Zdrowia !!

p.s. co do Sindbarda , on tak ma :D
Taki link polecam , może sobie coś wynajdziesz na nowej drodze życia
http://nestorbst.blogspot.com/2012_11_01_archive.html
Seksualność użyta właściwie jest wspaniałym instrumentem w rozwoju.
easy russian
 

Powrót do działu „Praktyka”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość