Dyskusje na temat wszelakich praktyk duchowych - medytacji, pracy z energią, aurą, czakrami, itp.

Post 03 sie 2006, 22:15

moze nie uparcie ale konsekwentnie twierdzic bede, ze milosc jest fragmentem rzeczywistosci, ktory faktycznie zawiera sie w wielu watkach badz wplywa na nie...
niemniej jednak nie jest ona wszystkim a wrecz daleko jej do tego. :D
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 04 sie 2006, 00:02

Pogodzę Was: My jesteśmy miłością i będzie ona taką częścią naszej rzeczywistości jaką uwierzymy, że jest.
Od teraz w Strefie http://strefa51.webd.pl/forum/ .
Powód: http://forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=687
Do tego moderacja zorientowana na jedyne słuszne poglądy, których broni nawet tolerując chamstwo o ile je propaguje. Pozdrawiam! :)
Avatar użytkownikaLuke_Nuke Mężczyzna
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista
 
Imię: Łukasz
Posty: 490
Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
Droga życia: 5
Typ: 2w1
Zodiak: Lew

Post 04 sie 2006, 00:41

z powyzszym tez sie nie zgodze. Sugeruje to zupelna dowolnosc w kreowaniu rzeczywistosci. Tymczasem, nie jestesmy na planie Stworzycieli lecz na planie Istot-Ktore-Doswiadczaja i raczej podlegamy roznym prawom niz je stanowimy.
Struktura wszechswiata jest calkowicie spojna, precyzyjna i funkcjonalna. Nie ma w niej miejsca na dowolnosc.
Uklady swiatla sa bardzo piekne i dobre ale trzeba je przekroczyc by dotrzec do prawdy.
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 04 sie 2006, 01:02

Moim zdaniem to my jesteśmy tym czego doświadczamy, obiektywne jest jedynie "ja" - centrum wszechświata, punkt świadomości, do którego docierają impulsy na różnych planach. Niektórych planów jesteśmy Stworzycielami a na innych możemy tylko doświadczać.
Od teraz w Strefie http://strefa51.webd.pl/forum/ .
Powód: http://forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=687
Do tego moderacja zorientowana na jedyne słuszne poglądy, których broni nawet tolerując chamstwo o ile je propaguje. Pozdrawiam! :)
Avatar użytkownikaLuke_Nuke Mężczyzna
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista
 
Imię: Łukasz
Posty: 490
Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
Droga życia: 5
Typ: 2w1
Zodiak: Lew

Post 04 sie 2006, 03:21

czy moglbys troche to rozwinac? nie jestem pewien, czy dobrze rozumiem...
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 04 sie 2006, 11:55

Świadomość jest punktem zawieszonym w jednowymiarowej przestrzeni i docierają do niej impulsy. Nie istnieje nic poza TERAZ ani poza tym czego TERAZ doświadczamy. Plan materialny jest obiektywny, mamy jednak do dyspozycji pewne prawa, wykorzystując które możemy go naginać i zmieniać, w tym wiele nieznanych. O innych planach nie będę mówił i nie wypytuj się proszę (chociaż istniają).

Chodzi o plany postrzegania oczywiście.
Od teraz w Strefie http://strefa51.webd.pl/forum/ .
Powód: http://forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=687
Do tego moderacja zorientowana na jedyne słuszne poglądy, których broni nawet tolerując chamstwo o ile je propaguje. Pozdrawiam! :)
Avatar użytkownikaLuke_Nuke Mężczyzna
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista
 
Imię: Łukasz
Posty: 490
Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
Droga życia: 5
Typ: 2w1
Zodiak: Lew

Post 04 sie 2006, 13:20

jednowymiarowa przestrzen to linia.
Rodzi sie wiec pytanie, co wypelnia reszte tej przestrzeni i w ktorym jej miejscu owa swiadomosc jest zawieszona?
Co masz na mysli, mowiac, ze plan materialny jest obiektywny?
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 04 sie 2006, 13:41

Tzn. zakładając, że świadomość jest dynamiczna musi istnieć w przestrzeni przynajmniej jednowymiarowej, jeżeli jest statyczna wtedy może istnieć i w przestrzeni zerowymiarowej, na pewno jest natomiast niepoznawalna, więc powyższe dywagacje nie mają żadnego sensu, przyjąłem jednowymiarową dlatego, że wierzę, że świadomość musi się jakoś "rozwijać", chociaż to jest tylko moja wiara. Plan materialny jest obiektywny tzn. odbierany tak samo przez każdy istniejący punkt świadomości ALE trzeba nauczyć się odróżniać co jest planem materialnym a co nim nie jest, bo okazuje się, że żyjemy tylko w małym procencie na planie materialnym. Weźmy na przykład telefon komórkowy, gdyby zobaczył go jaskiniowiec, pomyślałby w najlepszym wypadku, że to jakiś dziwny kamień. Człowiek współczesny natomiast widzi wszystkie skojarzenia, doświadczenia swoje i innych i wiele innych rzeczy patrząc na ten sam przedmiot. Okazuje się, że każdy z nas patrząc na to samo doświadcza w rzeczywistości czegoś bardzo różnego. Plan materialny jest tylko niewielką częścią tego czego faktycznie doświadczamy.
Od teraz w Strefie http://strefa51.webd.pl/forum/ .
Powód: http://forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=687
Do tego moderacja zorientowana na jedyne słuszne poglądy, których broni nawet tolerując chamstwo o ile je propaguje. Pozdrawiam! :)
Avatar użytkownikaLuke_Nuke Mężczyzna
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista
 
Imię: Łukasz
Posty: 490
Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
Droga życia: 5
Typ: 2w1
Zodiak: Lew

Post 04 sie 2006, 14:12

dlaczego zakladasz, ze owa swiadomosc jest niepoznawalna?
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 04 sie 2006, 14:21

Dlatego, że w moim modelu znajduje się poza wszechświatem. Tzn, nie ginie razem z człowiekiem, jest niejako "bliżej Boga". Nie działają na nią znane nam prawa mechaniki, chemii a nawet wątpię czy przyczyny i skutku (może tam istnieć idealna losowość, pomieszana z przyczynowością). Po prostu to co się znajduje poza wszechświatem jest raczej odporne na dociekania :) .

Oczywiście mój model skonstruowałem na potrzeby swojej wiary, bo nie udowodnię, że istnieje coś co znajduje się poza wszechświatem, wiem natomiast, że jako punkt odniesienia pozwala mi rozumieć wiele rzeczy i jest doskonałą "platformą" do wnikania w rzeczywistość, działającą harmonizująco na moje rozumienie świata. Po prostu działa dla mnie w praktyce.
Od teraz w Strefie http://strefa51.webd.pl/forum/ .
Powód: http://forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=687
Do tego moderacja zorientowana na jedyne słuszne poglądy, których broni nawet tolerując chamstwo o ile je propaguje. Pozdrawiam! :)
Avatar użytkownikaLuke_Nuke Mężczyzna
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista
 
Imię: Łukasz
Posty: 490
Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
Droga życia: 5
Typ: 2w1
Zodiak: Lew

Post 04 sie 2006, 15:41

w sumie moja wizja jest dosyc zblizona, choc posluguje sie inna nomenklatura. Dla mnie ta czesc istoty (swiadomosc, czy tez moze duch wyzszy - aby odroznic ja od tej swiadomosci, ktora mamy na jawie, na tym planie) funkcjonuje w tzw wnetrzu wszechswiata, ktorego manifestacja w planie formy i materii jest zewnetrze wszechswiata, ktore obserwujemy i w ktorym funkcjonuje nasze cialo biologiczne i kilka innych jeszcze.
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 06 sie 2006, 16:40

"Nie nauczysz świni śpiewu. Zmęczysz się tylko a i świnie zdenerwujesz" ( de mello). Nic na siłę. Nikogo do niczego się nie przekona jeśli nie jest gotowy na poznanie tego co jest i w jakiej formie się przejawia.Prawda budzi się w nas w miarę otwartości i gotowości do przyjęcia jej właściwej natury. Prawda ukazuje się tym co są odważni aby spojrzeć jej w oczy i skłonni są bez najmniejszego oporu porzucić urojenia umysłu na rzecz jej bogactwa i obfitości. jeśli ktoś teoretyzuje że miłość nie jest wszystkim a tylko fragmentem całości to sam sobie zaprzecza. Bóg jest całością istnienia. Miłość jest nim a on jest miłością. Jeśli ktoś tego nie widzi i nie czuje to nie dlatego że miłość nie istnienie jako całość tylko dlatego że poprzez widzenie rzeczywistości w sposób dualistyczny nie jest w stanie zobaczyć rzeczywistości takiej jaką ona jest a jedynie widzi ją poprzez własny umysł i swoje poglądy na temat zycia i innych. Zapewne dlatego że nigdy nie doświadczył miłości i nie medytował na miłość - stąd jego pomieszanie w tym temacie. Odsyłam do medytacji na temat miłości
Prema Kobieta
 
Imię: Prema
Posty: 6
Dołączył(a): 01 sie 2006, 21:49
Lokalizacja: Polska

Post 08 sie 2006, 19:25

Tak, potrzeba odwagi by spojrzec rzeczywistosci prosto w oczy. Jakze latwiej jest rozplywac sie w mdlych oparach ekstatycznych uniesien, w kontakcie z bezwarunkowa miloscia.
Tak, Bog jest rowniez miloscia ale nie tylko nia. Jest takze, a raczej - przede wszystkim - nieograniczona swiadomoscia na lonie czystej energii.
Jednym z jego przejawow jest swiatlo. Piekne i dobre, lecz pozostajace jedynie przejawem, eksterioryzacja tego co najwewnetrzniejsze.
Owszem, swini spiewac nie nauczysz... trzeba najpierw samemu umiec spiewac.
De Mello napisal sporo prawdziwych i slusznych rzeczy, lecz pozostaje - mimo wszystko - zamkniety w kadrze dosc ograniczonym, poprzez wyznawana doktryne i przyjeta edukacje.
Moglbym Cie odeslac do medytacji na temat Twojego wlasnego ukladu mocy potencjalnej, zwiazanego z podtrzymywanym przezen cialem i przyczyna Twej inkarnacji na tym planie.
Do medytacji nad trzema stopniami prowadzacymi do oltarza.
Do medytacji nad wygladem Twego terminalu i sposobem jego uwolnienia....
Obawiam sie jednak, ze bedzie to rzucanie perel przed wieprze...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 08 sie 2006, 21:41

Zauważyłem, że "ufilozoficznione" kobiety twierdzą zazwyczaj, że wszystko, włącznie z Bogiem jest miłością, natomiast mężczyźni, że świadomością. Bardzo ciekawa zależność :) . Ja uważam w dalszym ciągu, że to od nas zależy czym jest. Wszechświat żeby być nieskończenie skomplikowanym musi też być nieskończenie prosty.
Od teraz w Strefie http://strefa51.webd.pl/forum/ .
Powód: http://forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=687
Do tego moderacja zorientowana na jedyne słuszne poglądy, których broni nawet tolerując chamstwo o ile je propaguje. Pozdrawiam! :)
Avatar użytkownikaLuke_Nuke Mężczyzna
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista
 
Imię: Łukasz
Posty: 490
Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
Droga życia: 5
Typ: 2w1
Zodiak: Lew

Post 09 sie 2006, 10:28

Budda powiedział :" Bóg jest wszechogarniającą miłością. Jest wszędzie i we wszystkim. Wszystko co istnieje jest czystą miłością, zawiera się w nim. Kto temu zaprzecza zaprzecza Bogu w sobie". Dla przypomnienia dodam że Budda się oświecił- w pełni urzeczywistnił boskośc w sobie. Nauczał o miłości jako jedynej istniejącej rzeczywistości.Ten kto będzie się wypierał miłości jako pełni istnienia jeszcze długo będzie chodził zdziwiony....
Jedni wolą teoretyzowac drudzy praktykować. Jak mówi przysłowie: "Dzwon głośny bo w środku pusty". Widać " darcie pyska" jest dla niektórych ważniejsze niż urzeczywistnienia miłości w sobie. Energia na tych forum zdecydowanie odbiega od boskich wibracji.
Życzę powodzenia w dalszej "nieowocnej" dyskusji. Może kiedyś zmądrzejecie...oby nie za późno:)
Prema Kobieta
 
Imię: Prema
Posty: 6
Dołączył(a): 01 sie 2006, 21:49
Lokalizacja: Polska

Powrót do działu „Praktyka”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość