Para-nauka, odkrywane mechanizmy umysłu, Huna i podobne tematy.

Afirmacje - seria pytań

Post 08 cze 2012, 20:16

Hej

Ponownie chciałbym wrócić do afirmacji. Są spoko.

Mam następujące pytania:
1. Która metoda wykonywania afirmacji daje najszybsze rezultaty (pisanie, czytanie do lustra, wizualizacja itd.)?
2. Czy potrzebuje przetłumaczyć afirmacje z języka obcego np angielski na język polski żeby one zadziałały? Chodzi mi o przypadek w którym rozumiem znaczenie słów. Tj. jestem w stanie przetłumaczyć i rozumiem afirmacje.
3. Czy można łączyć techniki (np pisanie i wizualizacja) dla większego "power'a"?

Dzięki.
Hitsu
 
Posty: 2
Dołączył(a): 08 cze 2012, 20:14
Droga życia: 33
Typ: 1w9

Re: Afirmacje - seria pytań

Post 08 cze 2012, 21:48

Hitsu napisał(a):1. Która metoda wykonywania afirmacji daje najszybsze rezultaty (pisanie, czytanie do lustra, wizualizacja itd.)?

To zależy od ciebie, najlepiej popróbuj każdego rodzaju. Czytanie, pisanie, mówienie, rysowanie, wizualizacja - wszystkie te rzeczy aktywują nieco inne części mózgu. A różni ludzie z różną szybkością zapamiętują różnymi rodzajami mechanizmów.
Hitsu napisał(a):2. Czy potrzebuje przetłumaczyć afirmacje z języka obcego np angielski na język polski żeby one zadziałały? Chodzi mi o przypadek w którym rozumiem znaczenie słów. Tj. jestem w stanie przetłumaczyć i rozumiem afirmacje.

To zależy jak dobrze znasz angielski. Ja na przykład angielski znam tak dobrze, że zdarza mi się w nim myśleć, więc nie ma dla mnie to dużego znaczenia czy po polsku czy po angielsku, ale większość polaków myśli po polsku. O ile nie znasz języka na prawdę biegle, twoja podświadomość albo nie zrozumie wiadomości, albo mogą pojawić się przekłamania, albo będzie potrzebowała więcej czasu na zapamiętanie - żadne z powyższych nie jest pożądane, więc lepiej sobie przetłumaczyć.
Hitsu napisał(a):3. Czy można łączyć techniki (np pisanie i wizualizacja) dla większego "power'a"?

Tak, nawet jest to wskazane. Tak na prawdę im więcej technik połączysz - im więcej obszarów mózgu uruchomisz przy tym, tak jak przy zapamiętywaniu, tym bardziej prawdopodobne że utkwi w podświadomości i się uda.
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Re: Afirmacje - seria pytań

Post 09 cze 2012, 11:10

Hitsu napisał(a):Hej


Hej.

Mam następujące pytania:
1. Która metoda wykonywania afirmacji daje najszybsze rezultaty (pisanie, czytanie do lustra, wizualizacja itd.)?
2. Czy potrzebuje przetłumaczyć afirmacje z języka obcego np angielski na język polski żeby one zadziałały? Chodzi mi o przypadek w którym rozumiem znaczenie słów. Tj. jestem w stanie przetłumaczyć i rozumiem afirmacje.
3. Czy można łączyć techniki (np pisanie i wizualizacja) dla większego "power'a"?

Dzięki.


1. Wydaje mi się, że najlepiej działa osoba, która mówi, że cię kocha albo poprzez pryzmat tego uczucia. Jest coś co daje większego kopa niż szczerość?
2. Tak jak czujesz.
3. Można. Można by też podzielić sposoby afirmacji na siłę wpływu, ale po co. Koniec końców i tak dochodzi się do głębokiego przeświadczenia. Afirmacje umożliwiają doświadczyć stanów, zdarzeń i całego tła, z którego takie naturalne, a więc z tego tytułu bardzo potężne przeświadczenie może mieć miejsce.

Afirmować, oraz dawać temu ujście.
Stajesz się tym, czym myślisz, że jesteś i czym pragniesz być.

Pozdrawiam.
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Afirmacje - seria pytań

Post 16 cze 2012, 23:15

Hej,

Dziękuje za odpowiedzi.


Mam jeszcze jedno pytanie:

Co z przekleństwami? Raczej nie powinno się ich stosować w afirmacjach, bo są negatywne, ale jedno polskie słowo (zaj****** :D) lubię czasami używać w zdaniach oraz jest najmocniejszym POZYTYWNYM epitetem jakie znam :D.
np
Jestem zaj***** >> Jestem wspaniały.

Wpasowuje się także w mój słownik. A to dobrze przy stosowaniu afirmacji.


To jak? Wolno coś takiego stosować? :lol:
Hitsu
 
Posty: 2
Dołączył(a): 08 cze 2012, 20:14
Droga życia: 33
Typ: 1w9

Re: Afirmacje - seria pytań

Post 16 cze 2012, 23:44

Hitsu napisał(a):Co z przekleństwami? Raczej nie powinno się ich stosować w afirmacjach, bo są negatywne, ale jedno polskie słowo (zaj****** :D)
To jak? Wolno coś takiego stosować? :lol:


Co do przekleństw...
Jest takie stare powiedzenie.
"Jak się kurwą nie podeprzesz to swego zdania nie wyrazisz."
Pamiętam, że się bardzo śmiałem, że ktoś nadał takiej mądrości życie.
A zrobił to przecież, że swojego doświadczenia. : )))

A wracając...
Wiesz po co robi się afirmacje?
Zastanawiałeś się?
Czy robisz, bo robisz?
Dla mnie afirmacja, czy inne tego typu mentalne zabiegi, wykonuje się żeby poczuć się dobrze z samym sobą...
Przeciwstawić słowo kontra słowu i tym samym wyjść z przywiązania do naszych porażek i niechcianych emocji.
Afirmacja bazuje na staruśkim porzekadle:
"Czym się strułeś tym się lecz".
Afirmacja pomaga wyjść tym samym z negatywnej opinii o sobie.
Ta negatywna opinia nie powstała w tobie sama z siebie.
Została narzucona.
Po to afirmujesz, by uwolnić się z tego więzienia.
Bo całe to pytanie o afirmację...
Jak możesz w ogóle się spytać, czy mówisz sobie "dobrze" we właściwy sposób?
To ma działać na nas czy na Ciebie?
Nasza ewentualna negatywna odpowiedź będzie tylko kolejnym pogłębieniem.
"Another brick in the wall"
Przecież chcesz zburzyć "mur" dzielący ciebie od świata.
Mur osądu i dualnych wartości.
Więc ciągłe upewnianie czy robisz się jest... nie wiem... z dupy?
Właściwie jakim cudem można afirmować źle?
Skąd bierze się wątpliwość?

Podpowiem, że nie bezpośrednio z Ciebie.

lubię czasami używać w zdaniach oraz jest najmocniejszym POZYTYWNYM epitetem jakie znam :D.


Aj ty! Niecna radosna duszyczko! :wink:
Dorzuć trochę lansu!
"Wykurwiony w kosmos!"
Say it like you mean it!
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Afirmacje - seria pytań

Post 22 lip 2012, 13:39

Ja stosuję afirmacje już od kilku lat. Pracowałam z afirmacjami pisanymi, wizualizacją oraz nagraniami mp3. Miałam na prawdę dobre efekty. Ale niektóre przekonania i tak były nadal negatywne. Np długo i bezskutecznie afirmowałam się na zaakceptowanie własnego ciała. Ale bez większych efektów. Moja świadomość ciągle to odrzucała i kwestionowała. Wtedy trafiłam na nagarnia podprogowe. To są nagrania mp3 ale same afirmacje nie są słyszalne. Chodzi tu o jakieś specjalne częstotliwości. Więcej na temat możecie poczytać na podanej poniżej stronie. Już po 7 dniach poczułam się na prawdę dobrze w swoim ciele.
Dla wszystkich którzy zastanawiają się nad afirmacjami- ONE na prawdę działają. Musisz tylko znaleźć odpowiednią dla siebie technikę.
Ja swoją znalazłam w postaci nagrań podprogowych.
Pozdrawiam i życzę samych pozytywnych myśli

http://...
Pozytywna Marzena
 
Imię: Marzena
Posty: 2
Dołączył(a): 22 lip 2012, 13:25

Re: Afirmacje - seria pytań

Post 19 cze 2013, 16:30

Jak zwykle bzdury, niedoczytania i na koniec chyba autoreklama. Post stary, ale muszę dołożyć moje trzy grosze:
--- nic jeszcze człowiekowi bardziej nie pomogło niż ciężka, własna praca. Przykład "pasy wibrujące" sprzedawane w TV Shopie, Mango itp. ...łatwo się używa, ale nikt nie wspomina o skutkach ubocznych ! ...a ple elektromagnetyczne? stały kontakt skóry ze sztuczną tkaniną ? TAK SAMO JEST z afirmacjami podprogowymi - bo szybko ! Niestety podpowiedzi może i słuszne, ale zdanie wyciągnięte z kontekstu bardziej szkodzi niż przynosi pożytek. Gość z 2 tysiącami komentarzy powinien sobie zafundować wizytę u terapeuty ! Chyba jesteś bardzo samotnym człowiekiem ?
W WIELU KRAJACH JEST TO ZABRONIONE ! Czy ktoś zadał sobie pytanie CZEMU ?
Pomijam historię z niewiedzą, co kryje się w niesłyszalnej części nagrania, ważniejszy jest fakt, że u niektórych osób powodują zaburzenia, a w skrajnych przypadkach schizofrenię !!!
....poczytajcie w fachowych źródłach i sami wyciągnijcie wnioski, ale proszę o czytanie całości, a nie wygodnych fragmentów. Pozdrawiam.
krasawczik
CIERPLIWOŚĆ i UMIAR
 
Imię: Johny
Posty: 1
Dołączył(a): 19 cze 2013, 16:15
Droga życia: 2
Zodiak: kogut

Re: Afirmacje - seria pytań

Post 20 cze 2013, 10:57

masz racje, wszystkie oddzialywania na umysl, z pominieciem czesci swiadomej sa potencjalnie niebezpieczne i pomimo rownie potencjalnych korzysci- ze wzgledu na to niebezpieczenstwo powinny byc zabronione. Afirmacje mozna stosowac swiadomie, krok po kroku budujac siebie swiadomie zamiast siegania po czarodziejska rozdzke. Latwo, lekko i przyjemnie nie zawsze oznacza lepiej.
Swoja droga, kiedys chyba nie docenialam afirmacji, smieszyly mnie. Do czasu gdy zauwazylam ze sama. czasem bezwiednie je stosuje, zwac to zaklinaniem rzeczywistosci. Rzecz w tym zeby bylo to swiadome dzialanie. Zaklinanie. W sumie wszystko dziala jesli sie nie zwatpi w to ze dziala...wieczna tajemnica wiary
ayalen
 

Re: Afirmacje - seria pytań

Post 20 cze 2013, 14:13

Mnie osobiście najlepiej służyły afirmacje pisane.
Ale ze mną zawsze tak było, że musiałam coś zapisać, by zapamiętać na trwale. /w trakcie nauki/ Do tego były precyzyjniejsze, niż sama wizualizacja.
Czyli najlepsza metoda to taka, która tobie pozwala na szybkie zapamiętywanie.
Oczywiście, metody można łączyć.
Tych podprogowych afirmacji,, też bym się obawiała. Nie wiadomo co i z jaką intencją, ktoś to zaprogramował.
Same afirmacje są skuteczne, pomagają, ale też ostrożnie i z ogromną rozwagą trzeba je formułować.
Kiedyś afirmowałam sobie chłopaka, określiłam dokładnie jego cechy i trafił mi się.
Szybko go spławiłam myśląc, że nic z tych afirmacji nie wyszło.
Ale potem przeanalizowałam swoje afirmacje i okazało się, że był dokładnie taki, jak go opisywałam w myślach..
A wizualizowałam to, czego mi brakowało w poprzednim związku nie uwzględniając wszystkich potrzebnych cech.
Kiedyś wyczytałam, że ktoś marzył o komforcie. Dostał - kapcie Komfort.
Więc afirmacje tylko z pozoru są proste.
Trzeba bardzo precyzyjnie wszystko określać.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Afirmacje - seria pytań

Post 20 cze 2013, 15:04

umarlam ze smiechu, kapcie...a wiesz ze ja tez zeby nauczyc sie jakiegos tekstu na pamiec przepisywalam go, raz, dwa, trzy razy i mialam zakodowany we lbie. Historie z kapciami potwierdzam- u mnie dokladnie w ten sam sposob zadzialala kiedys runa Fehu. Az mi w piety poszlo, choc doraznie zgodnie z intencja. Dzieje sie tak dlatego ze informacje ktore przekazywane sa do podswiadomosci a poprzez nia do nadswiadomosci sa realizowane absolutnie tak jak brzmia- ppdswiadomosc nie rozroznia odcieni ani zabarwienia, jesli nie wie sie czego sie chce- bedzie sie mialo nie wiadomo co. Komunikat powinien byc maksymalnie zwiezly, jasny i prosty- nie na zasadzie : nie mam tego i owego, bo odpowiedz bedzie taka sama- nie masz wiec nie masz. Poniewaz moje marzenia w tej chwili oscyluja wokol wolowiny dla hordy kotow wiec na wszelki wypadek nie dopuszczam takiej mysli nawet ze moge jej nie miec, w wyobrazni mam mrozona wolowine i jakos dajemy rade ja materializowac. Komunikat jest prosty: koty nie moga byc glodne. Ja okreslam co jest do tego potrzebne. A reszta dzieje sie juz planowo bo czasami wiekszym problemem jest droga do celu niz osiagniecie go.
ayalen
 

Re: Afirmacje - seria pytań

Post 25 maja 2014, 06:48

Od pewnego czasu afirmuję, że zawsze mam pieniądze. Początkowo wyobrażałam sobie, że w portfelu zawsze jest pliczek pieniędzy, teraz od czasu do czasu powtarzam sobie - zawsze mam pieniądze.
Nie dopuszczam myśli o jakimkolwiek braku , wszak zawsze mam pieniądze.
Oczywiście, wydatki mam dość rozsądne, ale i tak z zadowoleniem stwierdzam, że moja sytuacja finansowa poprawiła się w sposób zdecydowany.
Polecam.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Afirmacje - seria pytań

Post 04 lip 2014, 08:05

Czy warto stosować afirmacje?
Zdecydowanie, tak.
Wiele depresji, niskiej samooceny, poczucia osamotnienia i nieszczęścia bierze się z tego, że myślimy o sobie źle, że wałkujemy w myślach jakieś stare, przebrzmiałe historie, że żyjemy przeszłością i nie potrafimy zrobić kroku do przodu.
Warto więc te wszystkie negatywne myśli zmienić, na pozytywne.

Jeśli ktoś nas skrzywdził, to trzeba mu wybaczyć, by pozbyć się bólu. To wybaczanie to nic innego jak afirmacje, czyli poprzez powtarzanie tej formułki o wybaczaniu, na miejscu bólu, pojawia się myśl o tym, że to już przeszłość, która dziś nie liczy się dla nas.
Uczucie żalu blednie i niknie.

Warto popracować nad poczuciem własnej wartości. Każdy z nas jest jedyny i niepowtarzalny, każdy z nas jest ważny, każdy ma liczne talenty i predyspozycje - nie zawsze potrafimy je odkryć.
Więc warto afirmować, że jest się osobą wartościową.

Gdy już uporamy się z niską samooceną, można afirmować powodzenie i szczęście w życiu. Czyli afirmujemy, że zrealizujemy swoje plany i marzenia.
Powinny one być w miarę realne, czyli ktoś niski i gruby, nie będzie piękny i wysoki, choć może zeszczupleć.
Gdy już mamy poczucie własnej wartości, to łatwiej nam będzie uwierzyć, że zrealizujemy swe marzenia.
Dobrym przykładem jest Cejrowski. Nie mając grosza przy duszy, zaczął podróżować i zwiedził cały świat. Ale on wierzył w siebie, wierzył, że mu się uda.
Ale też takim przykładem jest moja znajoma, emerytka, która też marzyła o podróżach.
Jest biedna, ale w jakiś przedziwny sposób znajduje tanie wycieczki i zwiedza świat.

Mając podstawy , czuli wiarę w siebie i w pozytywne myślenie, możemy afirmować różne drobiazgi, ale warto zacząć od podstaw.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Afirmacje - seria pytań

Post 01 lut 2016, 21:41

Afirmacja jest dla ludzi, którzy mogą czynić, czyli działać z wiarą.
Jest wiele definicji wiary, ale przytoczę swoją, otóż jest to przede wszystkim energia, którą zdobywamy poprzez trwanie w Bogu. czyli liczy się czas obcowania z nim, jedni nazywają to modlitwą inni kontemplacja czy medytacją i nie chodzi o wierszyki, mantry dla początkujących, chodzi o uczucia w potędze nieskończonej, ale to wyższa nauka...
Dla początkujących, liczą się tylko nadwysiłki i aż głośno o tym we wszystkich religiach, których podstawą jest miłość i współczucie. Sprawa wymaga systematycznej pracy, która polegająca na zaparciu się samego siebie i czuwaniu w teraźniejszości, aby poznać prawdę o tym, że nie jesteśmy panami siebie, że działamy automatycznie i nie potrafimy nawet, przez kilkanaście sekund trwać w tu i teraz....
Jeżeli uważasz inaczej to spróbuj, jeśli masz na tyle odwagi, bo prawda będzie gorzka, zrób sobie następujące doświadczenie, nastaw sobie komórkę na budzenie, co pięć minut i się przekonaj o tym, że śnisz na jawie, że nie potrafisz utrzymać świadomość w teraźniejszości, obserwując swój umysł i co się w nim dzieje, a skoro tak to, jakie ma dla ciebie znaczenie to odradzanie się skoro i tak przebywasz w śnieniu na jawie.
Spróbuj pamiętać swój oddech, bądź jego świadomym, jeśli uda ci się przez parę minut to sukces, a jeśli dojdziesz do dwunastu minut, to chętnie udzielę następnej lekcji...
Arkady
Arkady Mężczyzna
pilnuj swojego wnętrza
 
Imię: Arkadiusz
Posty: 15
Dołączył(a): 17 sie 2006, 15:40
Droga życia: 5
Typ: mediator
Zodiak: byk

Powrót do działu „Parapsychologia i psychotronika”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości