Czym jest wampiryam energetyczny - jak go rozpoznać i jak się przed nim bronić ?
Nie wiem za dużo na ten temat, a zbyt szybko się rozprzestrzenia, aby nie być tego świadomym, stąd ten temat...
Nie wiem za dużo na ten temat, a zbyt szybko się rozprzestrzenia, aby nie być tego świadomym, stąd ten temat...
-
Izis
- Imię: Izis
- Posty: 11
- Dołączył(a): 29 mar 2006, 10:34
- Droga życia: 33
W tej sprawie jestem sceptykiem. Trudno mówić o jakimkolwiek transferze energii, gdy nie mówi się o jaką energię chodzi.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
-
Nightwalker
Racjonalista - Posty: 537
- Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26
Kolek w serce, albo odetnij mu glowe
Moj wykladowca jest takim wampirem energetycznym, po 10 minutach czuje sie wykonczony a tu jeszcze 80...
Po calym wykladzie jestem tak zmeczony ze najchetniej to tylko spac, jak zwykle zreszta 
Moj wykladowca jest takim wampirem energetycznym, po 10 minutach czuje sie wykonczony a tu jeszcze 80...
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
-
Meph
- Posty: 1056
- Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
- Droga życia: 4
- Zodiak: Waga, Bawół
No właśnie, i jak się przed tym chronić ? Chyba jest jakiś sposób, nawet dla bardzo wrażliwych osób, do których większość z tu przychodzących podejrzewam należy.
-
Izis
- Imię: Izis
- Posty: 11
- Dołączył(a): 29 mar 2006, 10:34
- Droga życia: 33
Ojojoj ja chyba jestem wrazliwy na tego rodzaju rzeczy.. tak mi sie wydaje przynajmniej
Ja najczesciej czuje sie slabiej w kosciele, pozniej ktos mi powiedzial ze jest duzo wampirow energetycznych w kosciele, wiec sobie zawsze robie tarcze ochronną:P I szafa gra:) heh. Tak samo czuje sie lepiej jak stoje przy jakis osobach a jak przy innych stoje to gorzej. Ktos ma jakies ciekawe wyjasnienia?:D:D
>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<
"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."
NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."
NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
-
Gothic
Made in Universe - Imię: Adrian
- Posty: 584
- Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
- Lokalizacja: Ta fajna :D
- Droga życia: 8
Wyjśnień nie mam, ale spotkałam sie już kiedyś z czymś, co mozna by zdefiniować wałaśnie tak.Trzy dni nie mogłam dojść do siebie! I choć wszystko było niby w porządku w czacie spotkania, to......!Czułam sie paskudnie. Jakby ktoś faktycznie wyssał ze mnie całą pozytywną energię!Niektórzy definiują to jako "złe hapteny.
-
Aga
wiem,że nic nie wiem - Imię: Agnieszka
- Posty: 43
- Dołączył(a): 23 mar 2006, 01:34
- Droga życia: 33
- Zodiak: Baran
Niektóre kościoły (ale są też kościoły bardzo pozytywne), niektóre klasy w szkole
, niektóre miejsca publiczne, np. poczekalnie to tragedia.
W kościele to jeśli być szczerym, nie wydaje mi sie żeby ludzie rozmyślali o Bogu, może czasem komuś się przydarza... ja się czuje w kościele strasznie, pełno myśli i syfiastych emocji. Wibracje choroby, słabość (?), osądzanie, zawiść... pożądanie, rozpusta... błeeee.
Na Jasnej Górze jak byłem niedawno ścięło mnie dosłownie po 10 minutach
Święte miejsce Polaków... Ale może to ja źle znosze stanie w tłumie? Ale odczucie jakbym łaził po jakiejś mgle szarej cuchnącej... błeee.
Mam nadzieję, ze nie uraziłem żadnego katolika, jeśli tak to nie miałem takiego zamiaru, pisze tylko o swoich subiektywnych odczuciach.
Jesli chodzi o obrone to może jeszcze niech się wypowie kto inny...
Ja jak czuje, że osłabia mnie ktoś, coś energetycznie to ściągam przez korone światło... tzn. koncentruje się na niej i światło samo spływa w dół i wtedy jest znacznie większa odpornosć na wpływy wszelkie z zewnątrz.
Nie polecam za to żadnych odpychania mentalnego czyjejś aury... chyba, ze macie super silną wolę. Ja przy tym się namęczyłem 10x bardziej niż gdybym nic nie robił, wszystko mnie bolało. Walka nie popłaca... i dobrze.
A tak w ogóle to dzięki podpowiedzi pewnej osoby zrobiłem najlepszą rzecz jaką można - po prostu zaakceptowałem go ("wampirka") jako istotę Bożą, zabaczyłem światło w nim i musiałem pokochać.
Było mi cudnie z tego powodu.
Ale nie wiem czy do końca w każdej sytuacji byłoby to zdrowe podejście (tzn. wampir świadomy).
Dlatego jeszcze raz prosze żeby wypowiedział się ktoś inny, kompetentniejszy niż ja.
W kościele to jeśli być szczerym, nie wydaje mi sie żeby ludzie rozmyślali o Bogu, może czasem komuś się przydarza... ja się czuje w kościele strasznie, pełno myśli i syfiastych emocji. Wibracje choroby, słabość (?), osądzanie, zawiść... pożądanie, rozpusta... błeeee.
Na Jasnej Górze jak byłem niedawno ścięło mnie dosłownie po 10 minutach
Mam nadzieję, ze nie uraziłem żadnego katolika, jeśli tak to nie miałem takiego zamiaru, pisze tylko o swoich subiektywnych odczuciach.
Jesli chodzi o obrone to może jeszcze niech się wypowie kto inny...
Ja jak czuje, że osłabia mnie ktoś, coś energetycznie to ściągam przez korone światło... tzn. koncentruje się na niej i światło samo spływa w dół i wtedy jest znacznie większa odpornosć na wpływy wszelkie z zewnątrz.
Nie polecam za to żadnych odpychania mentalnego czyjejś aury... chyba, ze macie super silną wolę. Ja przy tym się namęczyłem 10x bardziej niż gdybym nic nie robił, wszystko mnie bolało. Walka nie popłaca... i dobrze.
A tak w ogóle to dzięki podpowiedzi pewnej osoby zrobiłem najlepszą rzecz jaką można - po prostu zaakceptowałem go ("wampirka") jako istotę Bożą, zabaczyłem światło w nim i musiałem pokochać.
Było mi cudnie z tego powodu.
Ale nie wiem czy do końca w każdej sytuacji byłoby to zdrowe podejście (tzn. wampir świadomy).
Dlatego jeszcze raz prosze żeby wypowiedział się ktoś inny, kompetentniejszy niż ja.

"Wiosna, maj, kwiaty, słoneczko... ahhh...
))))))))"
))))))))"-
ArElendil
:)))))))))) - Posty: 190
- Dołączył(a): 10 maja 2005, 20:16
- Lokalizacja: JG
- Droga życia: 3
- Zodiak: Bliźniak :)
Ale "wampiry" też są potrzebne!
One uczą kochać! Mam takich pare w swoim otoczeniu i one mobilizują mnie bardzo do pracy nad sobą, do tolerancji, akceptacji i w końcu Miłości
Każdego da sie kochać, nawet je
Gdyby nie one, byłabym pewnie dużo dalej w swoim rozwoju 
-
Jera
- Posty: 60
- Dołączył(a): 21 sty 2006, 19:21
- Lokalizacja: z Miłości ;]
- Droga życia: 33
- Typ: 7w8
- Zodiak: koziorożec
Gothic napisał(a):robie tarcze ochronnąI szafa gra:) heh. Tak samo czuje sie lepiej jak stoje przy jakis osobach a jak przy innych stoje to gorzej. Ktos ma jakies ciekawe wyjasnienia?
![]()
![]()
Ja to bym ta tarcza po glowie wampira
Nie sadzicie ze jezeli sie przy kims zle czujecie to nie znaczy ze z was wysysa energie tylko go poprostu nie lubicie i meczy was jego towarzystwo? Czasem mam wrazenie ze rozwiazanie jest zbyt proste i nie trzeba filozofowac i dochodzic do wnioskow ze ktos wysysa jakas energie...
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
-
Meph
- Posty: 1056
- Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
- Droga życia: 4
- Zodiak: Waga, Bawół
A dlaczego nie lubimy? Do jednych ludzi nas ciągnie, od drugich odpycha.Dlaczego? Mówię o tych,których nie znamy.Może jest to swoista obrona?
-
Aga
wiem,że nic nie wiem - Imię: Agnieszka
- Posty: 43
- Dołączył(a): 23 mar 2006, 01:34
- Droga życia: 33
- Zodiak: Baran
W jakims arcie cos chyba wspomnialem o wampiryzmie, jakis czas temu jeszcze z nimi walczylem... ale faktyczne walka ne ma sensu (wystarczylo mi zobaczyc i zrozumiec w jaki obled i problemy pakuja sie ludzie ktorzy walcza np. Reiki z tym od dawna) - jest dluga, wyczerpujaca i bez sensu (bo za chwile pojawi sie cos nowego silniejszego i zabawa od nowa). To z czym walczymy wzmacniamy, tak samo bojac sie tego przyciagamy to do nas i niejako materializujemy w naszej rzeczywistosci... tak mysle. Jak na razie to zdaje egzamin a najlepsza metoda to chyba ta o jakiej wspomnail ArElendil
Albo wampirek od tej milosci i swiatla ucieknie albo przyjmie energie ktorej jest dosc, no bo chyba nie wyssa z nas Bozej Milosci ktora jak dla mnie jest bezwarunkowa i nieograniczona?
a co do kosciolow i np. takiej Jasnej Gory to... Jasna... cholera!!
Do tych pierwszych nie chodze gdyz odczucia i spostrzeznia mam podobne i zawsze jest pelno syfu podczas mszy (aczkolwiek male drewniane kosciolki robione czesto w miejscach mocy, gdy sa puste (mozna je tez wtedy oczyscic
) maja dla mnie pozytywne oddzialywanie
) A w Czestochowie to bylem bodajze ze dwa razy dosyc dawno i za kazdym razem zle sie tam czulem... Rowniez Tv i radio mysle ze moze z nas skutecznie spijac jesli nie oponujemy np. takie seanse nienawisci...ups... Rozmowy Niedokonczone w Radiu Maryja (a to to juz nawet spija energie w postaci pieniedzy)
no i nie da sie ukryc ze zazarte krwiste dyskusje, wymiana ciosow na forum, gadu, chacie czy czyms tam jeszcze choc najczesciej na forum jest rownie skutecznym drenazem energii ktoremu czasem sami sie poddajemy gdy damy sie sprowokowac, wytykajac innym bledy, udowadniajac im ze sa w bledzie i za wszelka cene szukajac dziury w calym...
a co do kosciolow i np. takiej Jasnej Gory to... Jasna... cholera!!
) A w Czestochowie to bylem bodajze ze dwa razy dosyc dawno i za kazdym razem zle sie tam czulem... Rowniez Tv i radio mysle ze moze z nas skutecznie spijac jesli nie oponujemy np. takie seanse nienawisci...ups... Rozmowy Niedokonczone w Radiu Maryja (a to to juz nawet spija energie w postaci pieniedzy)
no i nie da sie ukryc ze zazarte krwiste dyskusje, wymiana ciosow na forum, gadu, chacie czy czyms tam jeszcze choc najczesciej na forum jest rownie skutecznym drenazem energii ktoremu czasem sami sie poddajemy gdy damy sie sprowokowac, wytykajac innym bledy, udowadniajac im ze sa w bledzie i za wszelka cene szukajac dziury w calym...

-
_
- Posty: 279
- Dołączył(a): 11 maja 2005, 08:58
Hmm ja bylem na Jasnej Górze chyba z 4, 5 razy (mam niedaleko rodzinke:P).
Tak tam troche wiecej ode mnie cos sciagalo energie, ale to prawda w Kosciolach tyle syyfu ze.. nie wiem o czym ci ludzie wszyscy mysla. ehhehe:P Ja zawsze sobie wyobrazam otoczke naobkolo siebie odbijajaca tylko zla energie, wibracje(czy jak tam chcecie:P) a wciaga dobra:) i mi to wystarcza. Hmm z tym swiatelkiem ArE sprobujem
:D
Tak tam troche wiecej ode mnie cos sciagalo energie, ale to prawda w Kosciolach tyle syyfu ze.. nie wiem o czym ci ludzie wszyscy mysla. ehhehe:P Ja zawsze sobie wyobrazam otoczke naobkolo siebie odbijajaca tylko zla energie, wibracje(czy jak tam chcecie:P) a wciaga dobra:) i mi to wystarcza. Hmm z tym swiatelkiem ArE sprobujem
>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<
"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."
NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."
NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
-
Gothic
Made in Universe - Imię: Adrian
- Posty: 584
- Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
- Lokalizacja: Ta fajna :D
- Droga życia: 8
Wiele zależy od tego co myślimy, kim jeteśmy. Jeśli żyjemy w strachu przed "wampirami energetycznymi" będziemy tracić energię z byle powodu, bo taki będzie nasz program.
Jeśli zakodujemy sobie, że jesteśmy światłem i miłością i mamy ciągły dopływ energii , tyle ile chcemy, ile potrzebujemy- tak będzie.
Można zrobić ekran, kulę ze złotego światła i zakodować- przypływa do mnie wszystko to co pozywtywne, negatywne energie nie mają do mnie dostępu.
Można od czasu do czasu wykąpąć się w soli. 1kg. na wannę. To oczyszcza również z negatywnych, brudnych energii.
Jeśli mamy silną aurę i świadomość ciągłego dopływu energii oraz wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa, nie mamy się czego obawiać. Nasze myśli kształują naszą rzeczywistość, pamiętajmy o tym.
Jeśli zakodujemy sobie, że jesteśmy światłem i miłością i mamy ciągły dopływ energii , tyle ile chcemy, ile potrzebujemy- tak będzie.
Można zrobić ekran, kulę ze złotego światła i zakodować- przypływa do mnie wszystko to co pozywtywne, negatywne energie nie mają do mnie dostępu.
Można od czasu do czasu wykąpąć się w soli. 1kg. na wannę. To oczyszcza również z negatywnych, brudnych energii.
Jeśli mamy silną aurę i świadomość ciągłego dopływu energii oraz wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa, nie mamy się czego obawiać. Nasze myśli kształują naszą rzeczywistość, pamiętajmy o tym.
-
Elen
Elen - Imię: Elen
- Posty: 19
- Dołączył(a): 21 mar 2006, 14:06
- Lokalizacja: Sieradz
- Zodiak: Wodnik
ArE srpobowalem z tym swiatelkiem, hmm moze byc, chociaz jednak czuje ze to co wczesniej sobie wypracowalem jest lepsze, moze dlatego ze sobie to jakos wkodowalem i juz nie bede grzebal, bo po co ? Kazda metoda jest dobra do obrony. Ale trzeba tez pamietac ze jezeli formujemy sobie taka otoczke albo cos w tym stylu. Nie mozemy pobierac energii od innych! Raz, ze mozemy od nich syf sciagnac, dwa nie ladnie krasc!! Trzeba pamietac ze lepimy otoczkę z energii ogolnej, uniwersalnej, ktora jest wszedzie, w powietrzu 

>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<
"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."
NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."
NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
-
Gothic
Made in Universe - Imię: Adrian
- Posty: 584
- Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
- Lokalizacja: Ta fajna :D
- Droga życia: 8
Morgana napisał(a):Czym jest wampiryam energetyczny - jak go rozpoznać i jak się przed nim bronić ?
Nie ma czegoś takiego wogóle. To bujda. Fatamorgana ludzkiej frustracji.
"Coś" takiego istnieje tylko w "wierzących w to" umysłach. Dlatego te "wampiry" nie żerują na jakiejś energii która tak naprawdę jest niezniszczalna ale na ludzkiej naiwności i wierze w "coś" w co czasem dzieci nawet już nie wierzą

Prawdą jest Miłość. Wyrazem Miłości, Bycie Sobą.
-
GrzegorzL_Truth
Light_Truth - Posty: 211
- Dołączył(a): 10 gru 2005, 22:10
- Lokalizacja: Wrocław
- Droga życia: 7
- Zodiak: strzelec
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
