Wszystko, co nas otacza - zdarzenia o globalnym zasięgu, konspiracje i podobne sprawy.

Re: Kapitalizm

Post 17 lut 2012, 16:05

Sherargetu napisał(a):Tak, ale rozróżnijmy inflacje od w deflacji. W tej pierwszej użytkownicy finansowi są skazani na noszenie walizek banknotów a ich pieniądze ma wartość papieru toaletowego, co wymusza powstawanie mechanizmów barterowych. Myślę że w sytuacji skrajnej inflacji pieniądz bez pokrycia może faktycznie mieć wartość, ale jedynie gdy dokonana zostanie emisja egzotycznych banknotów o nominale np. 500.000 do czego dochodziło już w historii. W deflacji czyli scenariusza który opisałem we wcześniejszej wiadomości, oczywistym jest że pieniądz fiducjarny będzie reprezentował określoną wartość w przypadku jego ograniczonej podaży, jednak będzie to czynił tylko doraźnie, ponieważ zaistnieje problem związany z płynnością finansową, na wskutek czego ludzie zawsze będą kierować się do prawdziwego pieniądza jakim jest kapitał – złoto, srebro, żywność, etc.

Oki Sherargetu, wszystko się zgadza. Tylko nie rozumiem do jakiego wniosku dążysz? Z tym, że kapitalizm ma dziury, zgadzam się. Ale jednocześnie jestem bardzo daleki od socjalizmu i komunizmu - przykład mamy z niedalekiej historii. :) Dla tego społeczeństwa kapitalizm jest korzystniejszy - z tym, że warto te dziury załatać. :P

Sherargetu napisał(a):Na pobudzenie wyobraźni proponuję zerknąć na 10-letni interwał wykresu złota

Pomijając spekulacje, inwestowanie złota spopularyzowało się wyraźnie od czasów słynnego kryzysu sub-prime, ja miałem cynk już w pierwszym kwartale 2008 roku jednak nie dokonałem wówczas jakiś inwestycji ponieważ jestem małym żuczkiem a po drugie skłaniam się bardziej do rozwoju duchowego/energetycznego niż do zabezpieczeń finansowych.

Akurat znam ten wykres na pamięć, bo tak się akurat składa, że w 2008 kupiłem złoto. :P (Ale już sprzedałem, mimo, że długoterminowo dalej rośnie). Ludzie lubią stawiać wszystko w opozycji, jedno jest "be" i trzymają się z daleka, drugie - pożądane i jedyne słuszne - szczególnie na takie spolaryzowane myślenie naganiają różne religie. Szczególnie dotyczy to materii vs ducha. Ja to widzę w zupełnie inny sposób - nie oceniam. Materia ma swoje właściwości, energia - swoje.
Na finanse, społeczeństwo, ekonomię itp. można patrzeć w sposób czysto strukturalny. Materia to myśl zastosowana w praktyce, geometria - to myśl, która uzyskała konkretną formę. Myśli nie potrzebują przestrzeni, geometria jest abstrakcyjna - ale to jest piękne w świecie fizycznym, że może przyjąć realną formę. Ba! My możemy przyjąć także geometryczną formę, a nawet udawać, że nic poza nią nie istnieje ;) Nie ma konfliktu między materią i myślami dotyczącymi niej, a duchem i abstraktem, choć tzw. osoby rozwijające się duchowo tak dualistycznie sprawę stawiają. Innymi słowy, mówią: niech inni pracują, a ja zajmę się samym sobą i własną osobowością i duchowością (tak, jakby nie potrafili sobie poradzić z materią - może nie potrafią?) ;) A ja zapytam: jesteś na Ziemi, by teraz od niej uciekać? Skąd te polaryzacyjne skłonności? :P

Jakkolwiek, nie jesteśmy na forum finansowym, więc chciałbym napisać jeszcze kilka zdań o kwestii mechanizmów społeczno-gospodarczych z energetycznego punktu widzenia. Otóż, z tego co złożyłem oraz odczułem, uważam że przykład Ziemi jest skrajnością, ponieważ jej zbiorowość została drastycznie rozcząstkowana i skompresowana co niejako wymusiło konieczność powstawania rozmaitych systemów społeczno-finansowych na tle prostej przyczyny braku aktywnej świadomości zbiorowej/planetarnej.

Jeśli ktoś dopiero uczy się korzystać z wolności, potrzebuje granic, tak jak dziecko, które śpi w łóżeczku z barierkami.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Kapitalizm

Post 17 lut 2012, 17:08

Oki Sherargetu, wszystko się zgadza. Tylko nie rozumiem do jakiego wniosku dążysz? Z tym, że kapitalizm ma dziury, zgadzam się. Ale jednocześnie jestem bardzo daleki od socjalizmu i komunizmu - przykład mamy z niedalekiej historii. Dla tego społeczeństwa kapitalizm jest korzystniejszy - z tym, że warto te dziury załatać.


Nie oponuję za socjalizmem czy komunizmem, natomiast wniosek o którym wcześniej pośrednio wspominałem wydaje mi się oczywisty, otóż kapitalizm a właściwie jego obecna neokapitalistyczna wersja jest systemem całkowicie korozyjnym i szkodliwym dla społeczeństwa, ponieważ posługuje się on iluzoryczno-fiducjarną walutą, która nie nadąża za cyklami koniunkturalnymi – w końcu system rezerwy frakcyjnej został wprowadzony po to aby stymulować rozwijającą się gospodarkę, natomiast jego faktycznym rezultatem są ogromne i nie spłacalne zobowiązania w postaci kolosalnego zadłużenia publicznego. Uważam, że każdemu obywatelowi w kapitalizmie/neokapitaliźnie powinno się zamontować w domu zegar długu publicznego i pozostawić z pytaniem „co z tego wynika?”

Nie ma konfliktu między materią i myślami dotyczącymi niej, a duchem i abstraktem, choć tzw. osoby rozwijające się duchowo tak dualistycznie sprawę stawiają. Innymi słowy, mówią: niech inni pracują, a ja zajmę się samym sobą i własną osobowością i duchowością (tak, jakby nie potrafili sobie poradzić z materią - może nie potrafią?) A ja zapytam: jesteś na Ziemi, by teraz od niej uciekać? Skąd te polaryzacyjne skłonności?


Nie spodziewałem się że w tym temacie zajmiemy się moją psychoanalizą : D powiedzmy że poznałem zarys swoich potencjalnych linii przeznaczeń i stąd te polaryzacyjne skłonności. Natomiast odpowiadając na Twoją niewybrednie wplecioną sugestię to po zgromadzeniu pewnych środków finansowych, już jakiś czas temu zrezygnowałem ze swoich czynności zawodowych po to, aby mieć obecnie dość swobodną przestrzeń na rozwój duchowy/energetyczny, który jest zgodny z moim osobistym pojmowaniem tej rzeczywistości a także zbliżającego się horyzontu zdarzeń. W końcu żyjemy w ciekawych czasach : D

Jakkolwiek, nie jesteśmy na forum finansowym, więc chciałbym napisać jeszcze kilka zdań o kwestii mechanizmów społeczno-gospodarczych z energetycznego punktu widzenia. Otóż, z tego co złożyłem oraz odczułem, uważam że przykład Ziemi jest skrajnością, ponieważ jej zbiorowość została drastycznie rozcząstkowana i skompresowana co niejako wymusiło konieczność powstawania rozmaitych systemów społeczno-finansowych na tle prostej przyczyny braku aktywnej świadomości zbiorowej/planetarnej.


Jeśli ktoś dopiero uczy się korzystać z wolności, potrzebuje granic, tak jak dziecko, które śpi w łóżeczku z barierkami.


Osobiście, nie zgadzam się z tą metaforą ponieważ posługuję się niepopularnym na tym forum scenariuszem inżynierii planetarnej jaka od eonów dokonuje się na tej wesołej planecie ; )
Sherargetu
 

Re: Kapitalizm

Post 17 lut 2012, 21:28

To nie była psychoanaliza ani sugestia. :) Czasami piszę "ty" albo "ja", ale mam na myśli ogół - ale ok, mogłeś to tak zrozumieć. Każdy ma prawo do wybierania własnych poglądów, mniej lub bardziej spolaryzowanych, nic innym do tego. A poruszyłem ten temat, bo z mojego punktu widzenia jest to błędne myślenie, które od tysięcy lat pokutuje w religiach. Każdy jednak ma prawo także do błędów, niektóre mają swoją istotną rolę do odegrania. Także mam swobodną przestrzeń rozwoju energetycznego, a jakoś nie muszę utrzymywać poglądów odrzucających materię :P (Czytaj: da się zrobić).

Pieniądz nie nadąża za cyklami? To niejasne stwierdzenie - w czym rzecz? Co do rezerw, to mają one różne funkcje (i zgodnie z tymi podręcznikami markoekonomii, z których korzystałem, służą raczej pobudzaniu nie-rozwijającej się gospodarki, niż rozwijającej się), ale te oficjalne niekoniecznie są tymi faktycznymi :P
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Kapitalizm

Post 17 lut 2012, 23:02

To nie była psychoanaliza ani sugestia. Czasami piszę "ty" albo "ja", ale mam na myśli ogół - ale ok, mogłeś to tak zrozumieć


Słowa pisane zostawiają odcisk emocjonalno-mentalny ich właściciela, który można dość sprawnie odczytać, wobec czego czytając Twoją wcześniejszą wypowiedź odczułem (bądź wydaje mi się że odczułem) nieco protekcjonalny ton ; )

Każdy ma prawo do wybierania własnych poglądów, mniej lub bardziej spolaryzowanych, nic innym do tego. A poruszyłem ten temat, bo z mojego punktu widzenia jest to błędne myślenie, które od tysięcy lat pokutuje w religiach. Każdy jednak ma prawo także do błędów, niektóre mają swoją istotną rolę do odegrania. Także mam swobodną przestrzeń rozwoju energetycznego, a jakoś nie muszę utrzymywać poglądów odrzucających materię (Czytaj: da się zrobić).


Oj, ale ja nie odrzucam materii tylko po prostu odciąłem się od swojej dotychczasowej aktywności zawodowej, oczywiście możesz określić to mianem olewactwa czy braku dojrzałości/świadomości społecznej na rzecz angażu w jakieś duchowe mezalianse, niemniej jest to moją prywatną sprawą za którą sam ponoszę konsekwencje. Na tej planecie materia jest nieustannie kojarzona z obfitością portfela za którą można zaopatrzyć się w podstawowe bądź luksusowe dobra materialne, niemniej z mojego oderwanego bądź holistycznego punktu widzenia (do wyboru do koloru) jest to przestarzały i korozyjny model, który skutecznie atomizuje ziemską populacje blokując ewolucje jej globalnej świadomości. W ludzkim organizmie mamy 50 bilionów indywidualnych komórek które tworzą swoją zbiorowość i nie potrzebują do tego żadnego systemu społeczno-ekonomicznego, który w ich środowisku byłby prędzej odzwierciedleniem organizmów oportunistycznych jak np. wirusów. Jeśli mogę sobie poteoretyzować to proponuję przenieść tą komórkową analogię na grunt hipotezy Gai autorstwa Jamesa Lovelocka.

A swoją drogą, jeśli już przytoczyłeś kwestię błędnego myślenia w kontekście skrajności religijnych, to uważam że jest to świetny moment abym posłużył się definicją libertarianizmu, która jest bliska mojemu sercu w obecnym kształcie ziemskiego społeczeństwa. Zkładam że nie jest dla Ciebie żadna nowość, natomiast przytaczam to teraz ponieważ zaszło między nami pewne nieporozumienie.

Libertarianizm - filozofia oraz styl politycznego myślenia postulujący nieograniczoną swobodę dysponowania własną osobą (samoposiadanie) i własnością, o ile tylko postępowanie to nie ogranicza swobody dysponowania swoją osobą i własnością komuś innemu (wedle zasady: wolność twojej pięści musi być ograniczona bliskością mojego nosa lub twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna moja).


Pieniądz nie nadąża za cyklami? To niejasne stwierdzenie - w czym rzecz? Co do rezerw, to mają one różne funkcje (i zgodnie z tymi podręcznikami markoekonomii, z których korzystałem, służą raczej pobudzaniu nie-rozwijającej się gospodarki, niż rozwijającej się), ale te oficjalne niekoniecznie są tymi faktycznymi


Jest to kwestia właściwego zrozumienia idei nadmiernej ilości fiducjarnego pieniądza wpompowanego w system finansowy. Przykład długu publicznego o którym wcześniej napisałem jest najbardziej wyrazisty, zatem w pierwszej kolejności proponuję Ci spojrzeć na zadłużenie publiczne naszego kraju i zastanowic się co z tego wynika w kontekście cyklów ekonomicznych. Ja nie posiadam wykształcenia ekonomicznego, aby wytłumaczyć to w bardziej przejrzysty i przystępny sposób niż do tej pory. Gościłem wprawdzie pewien krótki czas w katedrach krakowskiego UE jako zaoczny student, jednak bardziej na zasadzie konwenansów konieczności studiowania czegoś „mądrego i życiowego” w jakiejś państwowej placówce. Jednak wracając do tematu – jest cała masa alternatywnych ekonomistów, którzy nie owijają w medialną bawełnę, np.Max Keiser
Sherargetu
 

Re: Kapitalizm

Post 18 lut 2012, 01:58

Sherargetu napisał(a):Słowa pisane zostawiają odcisk emocjonalno-mentalny ich właściciela, który można dość sprawnie odczytać, wobec czego czytając Twoją wcześniejszą wypowiedź odczułem (bądź wydaje mi się że odczułem) nieco protekcjonalny ton ; )


Zareagowałeś na coś w co wierzysz, że czujesz? : )))
A co za różnica?
Co to za wydumana moc?
Ja wiem, że pięknie można to wytłumaczyć, albo i nie...
Po co dawać samemu sobie do rąk narzędzie do dzielenia i warunkowania?

To głupie.
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Kapitalizm

Post 18 lut 2012, 09:51

Sherargetu napisał(a): W ludzkim organizmie mamy 50 bilionów indywidualnych komórek które tworzą swoją zbiorowość i nie potrzebują do tego żadnego systemu społeczno-ekonomicznego, który w ich środowisku byłby prędzej odzwierciedleniem organizmów oportunistycznych jak np. wirusów.


Czy nie jest tak, że to od wzajemnego poszanowania tych komórek zależy siła organizmu ?
Dziwny jest ten świat, bardziej jesteśmy skłonni do oportunistycznych postaw.
Nie jest to w pewnym sensie destrukcyjne zachowanie?
Wszystkie te terminy są jedynie etykietami, Najpierw walimy kogoś w nochal, a potem to nazywamy.
:D Konformizm :D , jest naszą codziennością.
Konformizm (Introjekcja), Oportunizm, Destrukcja...
E-TY-KIE-TY!!
Mówiące wiele lecz wciąż za mało o naszych zachowaniach , zachowaniach sprzecznych z naturą!

Ktoś już pisał że jaki elektorat- tacy włodarze.
Wszystko zależy od społeczeństwa, od zasad moralnych, od poszanowania.
Treści zawarte w tym poście odnoszą się do odczuć i wiedzy w chwili obecnej. Nie mogą być wiążące wcześniej lub później.
Avatar użytkownikavan_halsing Mężczyzna
Ja tylko pytam
 
Imię: Arkadiusz
Posty: 110
Dołączył(a): 21 lis 2011, 19:31
Zodiak: Aries

Re: Kapitalizm

Post 18 lut 2012, 18:07

Sinbard napisał(a):To głupie.


Opinia jak każda inna.
Kiedyś, za to że coś tam bym sobie egzotycznego "czuł", mogliby mnie spalić na stosie ; )

van_halsing napisał(a):Czy nie jest tak, że to od wzajemnego poszanowania tych komórek zależy siła organizmu ?
Dziwny jest ten świat, bardziej jesteśmy skłonni do oportunistycznych postaw.
Nie jest to w pewnym sensie destrukcyjne zachowanie?
Wszystkie te terminy są jedynie etykietami, Najpierw walimy kogoś w nochal, a potem to nazywamy.
:D Konformizm :D , jest naszą codziennością.
Konformizm (Introjekcja), Oportunizm, Destrukcja...
E-TY-KIE-TY!!


Oczywiście, ale nie ma potrzeby się tak wydzierać z tymi wykrzyknikami, ponieważ pisząc o libertarianiźmie napisałem to kontekście mojego stosunku do obecnego społeczeństwa, które niestety nie jest odzwierciedleniem zdrowych relacji pomiędzy przysłowiowymi „komórkami” a przypomina raczej tech-industrialny feudalizm keynesowskiej hossy.
W Polsce 17% społeczeństwa oraz 22% dzieci żyje na skraju ubóstwa, więc zakładam że jesteś na tyle bystry aby to zrozumieć. Każdy może mieć w sercu szczere intencje naprawy świata, niemniej do realnych efektów potrzeba chyba równie solidnego pancerza wewnętrznego co jakiś boskich umiejętności.
Sherargetu
 

Re: Kapitalizm

Post 18 lut 2012, 18:24

Sherargetu napisał(a):
Sinbard napisał(a):To głupie.


Opinia jak każda inna.


Bzdura.
Nie istnieje taka rzecz, zjawisko uczucie, mentalny gambit "taki jak każdy inny".
Jest to niemożliwe.
Słowa to słowa.
Nawet jak cytuję ciebie nie znaczy, że słowa skierowane są w twoją stronę.
Nawet jak zwracam się do ciebie po imieniu to nie mogę tak naprawdę mówić o Tobie.

Kiedyś, za to że coś tam bym sobie egzotycznego "czuł", mogliby mnie spalić na stosie ; )


To ich zachowanie też było głupie.

Nie rób z siebie kozła ofiarnego. Nie zasłaniaj się przeszłością, bądź obecny. Tutaj ze mną. : )))
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Kapitalizm

Post 18 lut 2012, 18:33

Chciałbym zwrócić uwagę że nie jesteśmy już w Twoim autorskim temacie, więc jeśli przylazłeś za mną tutaj to poropnuję Ci nie tracić swojego/mojego czasu i odezwać się do mnie na PW - umówimy się na pogawędkę na skype i jesli będziesz chciał to ku uciesze gawiedzi zrelacjonujesz to później w swoim temacie. Możemy porozmawiać o rzeczach różnych i podłużnych, mogę nawet pomruczeć Ci do ucha ; D
Zatem zapraszam serdecznie póki masło się jeszcze nie roztopiło, bądź żegnam ozięble.
Sherargetu
 

Re: Kapitalizm

Post 18 lut 2012, 18:59

Sherargetu napisał(a):Słowa pisane zostawiają odcisk emocjonalno-mentalny ich właściciela, który można dość sprawnie odczytać, wobec czego czytając Twoją wcześniejszą wypowiedź odczułem (bądź wydaje mi się że odczułem) nieco protekcjonalny ton ; )

Natomiast słowa odbierane przechodzą, nierzadko przez silne filtry i są zabarwiane cechami i oceną człowieka, które je słyszy/czyta. :P Propo protekcjonalizmu, proponuję przeczytać swoją ostatnią odpowiedź na moją (dopuszczam możliwość, że się mylę :P ). Tak czy inaczej, o psychoanalizie nie miałem zamiaru pisać, jeśli nie jest związana z tematem. Mógłbym wypowiadać się na temat odbioru tego, jak piszesz - ale nie wiem po co miałbym to robić. :)

Sherargetu napisał(a):Na tej planecie materia jest nieustannie kojarzona z obfitością portfela za którą można zaopatrzyć się w podstawowe bądź luksusowe dobra materialne, niemniej z mojego oderwanego bądź holistycznego punktu widzenia (do wyboru do koloru) jest to przestarzały i korozyjny model, który skutecznie atomizuje ziemską populacje blokując ewolucje jej globalnej świadomości.

Owszem, ale niektórzy go potrzebują. Z jednej strony blokuje, z drugiej - stymuluje. "Nie ocenia się swoją miarą", bo są ludzie, którzy potrzebują granic, jak już wspomniałem wcześniej.

Sherargetu napisał(a):W ludzkim organizmie mamy 50 bilionów indywidualnych komórek które tworzą swoją zbiorowość i nie potrzebują do tego żadnego systemu społeczno-ekonomicznego, który w ich środowisku byłby prędzej odzwierciedleniem organizmów oportunistycznych jak np. wirusów.

Komórki tworzą układ, strukturę, system, oczywiście. Nie jest to w cale tak różne od innych struktur/układów/systemów, wszystkie mają u podstaw te same uniwersalne prawa, które opisuje (na przykład) popularna szczególnie w latach 70. cybernetyka. Dotyczy to zarówno układów, gdzie jednostka podejmuje świadome działania i posiada wolność wyboru (czynnik świadomy), oraz takich, które uzależniają funkcjonowanie jednostki wyłącznie od "danych wejściowych" (szczególnie w naszym wszechświecie charakteryzuje się tym materia). Oczywiście są też systemy pośrednie. Nie ma dlatego sensu porównywać jednostkę obdarzoną świadomą wolą z takim elementem struktury, który służy jedynie pewnym zadaniom, świadomość ma ograniczoną, a wolnej woli w ramach układu, w którym (tymczasowo) funkcjonuje - nie posiada.

Libertarianizm - filozofia oraz styl politycznego myślenia postulujący nieograniczoną swobodę dysponowania własną osobą (samoposiadanie) i własnością, o ile tylko postępowanie to nie ogranicza swobody dysponowania swoją osobą i własnością komuś innemu (wedle zasady: wolność twojej pięści musi być ograniczona bliskością mojego nosa lub twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna moja).

Również pod takim światopoglądem podpisuję się. :) Z tym, że jest jeden warunek: "o ile tylko postępowanie to nie ogranicza swobody dysponowania swoją osobą i własnością komuś innemu", o który właśnie rozbija się poziom przeciętnego obywatela, i dlatego są potrzebne społeczno-gospodarcze systemy dla większości społeczeństwa. Oczywiście, są jednostki, które nie potrzebują ich, bo są w stanie świadomie funkcjonować tak, jakby nie potrzebowali ograniczeń zewnętrznych - ale możemy je pominąć, jeśli mówimy o całym społeczeństwie na Ziemi. :)

Jest to kwestia właściwego zrozumienia idei nadmiernej ilości fiducjarnego pieniądza wpompowanego w system finansowy. Przykład długu publicznego o którym wcześniej napisałem jest najbardziej wyrazisty, zatem w pierwszej kolejności proponuję Ci spojrzeć na zadłużenie publiczne naszego kraju i zastanowic się co z tego wynika w kontekście cyklów ekonomicznych. Ja nie posiadam wykształcenia ekonomicznego, aby wytłumaczyć to w bardziej przejrzysty i przystępny sposób niż do tej pory. Gościłem wprawdzie pewien krótki czas w katedrach krakowskiego UE jako zaoczny student, jednak bardziej na zasadzie konwenansów konieczności studiowania czegoś „mądrego i życiowego” w jakiejś państwowej placówce. Jednak wracając do tematu – jest cała masa alternatywnych ekonomistów, którzy nie owijają w medialną bawełnę, np.Max Keiser

Natomiast z mojego punktu widzenia, to co piszesz, nazwałbym owijaniem w bawełnę - nie odpowiadasz wprost na pytanie. Dużo piszesz, ale ciągle brakuje mi konkretnych wniosków - poza tym, że powtarzasz "korozyjność kapitalizmu", choć nadal nie widzę dokładnie powiązania. W wielu poszczególnych fragmentach Twoich wypowiedzi zgadzam się z Tobą... łącznie ze szkodliwością kapitalizmu - w pewnych aspektach. Ale jeśli zamierzasz mnie, lub innych, do czegoś jeszcze przekonać, to nie mam pojęcia co właściwie takiego miałoby to być :P Co się domyśliłem z tego co piszesz (popraw, jeśli się gdzieś pomyliłem), to: pisząc o cyklach ekonomicznych, masz na myśli przede wszystkim ogólny cykl koniunktury gospodarki - czyli następujących po sobie dobrej koniunktury i tzw. kryzysów. Nadmiar pieniędzy jest (oczywiście) szkodliwy, i tak jak w podanym przez Ciebie filmiku spiker powiedział, władza zatraciła kontakt z rzeczywistością, próbując doraźnymi środkami gasić pożary, a ciągłe dodrukowywanie, jak to robią na potęgę Stany, nie może obyć się bez skutków ubocznych (choć ta prognoza złota za 10.000 dolarów nie jest opinią większości, a przynajmniej do nie dawna nie było - jeśli coś się zmieniło, to nie wiem o tym). Inflację jednak wielokrotnie już przerabialiśmy w historii, a makroekonomiści nie mają świętego graala, więc będą gadać to, co wiedzą, lub wydaje im się, że wiedzą (lub będą wmawiać z góry powziętą decyzję, bo ich motywacje są nieczyste). Sugerujesz jakieś rozwiązanie z tej sytuacji, czy coś innego? Jeśli chodzi o mnie, nie znam go. :)
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Kapitalizm

Post 18 lut 2012, 19:29

Natomiast słowa odbierane przechodzą, nierzadko przez silne filtry i są zabarwiane cechami i oceną człowieka, które je słyszy/czyta. Propo protekcjonalizmu, proponuję przeczytać swoją ostatnią odpowiedź na moją (dopuszczam możliwość, że się mylę ).


Już mniejsza o to ponieważ zaraz dojdzie do jakiegoś interpretacyjno-kwantowego zapętlenia ; )

Nie ma dlatego sensu porównywać jednostkę obdarzoną świadomą wolą z takim elementem struktury, który służy jedynie pewnym zadaniom, świadomość ma ograniczoną, a wolnej woli w ramach układu, w którym (tymczasowo) funkcjonuje - nie posiada.


Chciałbym zauważyć że wręcz przeciwnie, komórki nie posiadają wprawdzie szeroko pojętego zakresu spektrum ludzkiego pojmowania, jednak posiadają swoje receptory, komunikują się ze sobą, wymieniają informacjami, odżywiają, wydalają. Mimo że są do siebie w lustrzany sposób podobne to na swój sposób każda z nich jest unikatowa. Trzeba by zawołać Tila, aby to zweryfikował, jednak gdybym się drastycznie mylił to powiedzmy że przyszła mi na myśl taka metafora i po prostu z niej skorzystałem. Metafora być może nieadekwatna z technicznego poziomu, niemniej tak czy owak – bardzo obrazowa i to jest najważniejsze ; )

Natomiast z mojego punktu widzenia, to co piszesz, nazwałbym owijaniem w bawełnę - nie odpowiadasz wprost na pytanie. Dużo piszesz, ale ciągle brakuje mi konkretnych wniosków - poza tym, że powtarzasz "korozyjność kapitalizmu (…). Sugerujesz jakieś rozwiązanie z tej sytuacji, czy coś innego? Jeśli chodzi o mnie, nie znam go.


Miałem rozpisać się więcej, jednak tym razem będzie zwięźle – nie sugeruję rozwiązania ponieważ nie znam go i nie mam kompetencji, po drugie mam zwyczajną świadomość faktu sytuacji „zapchanego ekonomicznego sedesu” co nieznacznie wtrąciłem do Twojego wątku zanim zaczęliśmy dyskutować.

Przeczytałem zdanie w Twoim temacie o kapitaliźmie...

Enlil napisał(a):Dodam do tematu, że to, jaki poziom będzie prezentował kapitalizm, zależy od świadomego obchodzenia się z systemem każdego członka społeczeństwa. Większość ludzi nie ma na tym polu wysokiej świadomości, więc pozostawiają temat... w nieświadomych siłach innych ludzi, którzy za nich decydują.


... i skusiłem się zasiać w nim ziarno niepewności. Co z tego wykiełkuje? Nie mój interes, wróć, - nie moja doniczka ; )

Piszesz że dużo piszę, a stawiasz mnie teraz w sytuacji w której chciałbyś abym poprowadził wykład, przygotował research i zaproponował rozwiązania, diagramy i jeszcze opatrzył to przejrzystym językiem.

Proponuję Ci monitorować sytuację finansową i za kilka/kilkanaście miesięcy ponownie rozpatrzyć sens zasadości istnienia tzw. "kapitalizmu" który moim zdaniem jest niczym innym jak nibezpieczną zabawką szarych eminencji/szarych kretynów znajdujących się na szczycie piramidy.
Sherargetu
 

Re: Kapitalizm

Post 18 lut 2012, 20:22

Sherargetu napisał(a):Chciałbym zauważyć że wręcz przeciwnie, komórki nie posiadają wprawdzie szeroko pojętego zakresu spektrum ludzkiego pojmowania, jednak posiadają swoje receptory, komunikują się ze sobą, wymieniają informacjami, odżywiają, wydalają.

Myślę, że nie zrozumiałeś mnie, bo znowu nie mogę się nie zgodzić z tym co piszesz. Niemniej jednak, receptory i komunikacja to nie od razu świadomość (jeśli to masz na myśli), bo komputery też sztucznie się komunikują i mają w układzie tzw. "wejście" i "wyjście. Jaką Twoim zdaniem komórka organizmu ma wolność? Czy może się zbuntować sama z siebie (jak człowiek)? Choroby i problemy ciała fizycznego mają swoją przyczynę - zewnętrzną, a jeśli jest inaczej, nic mi o tym nie wiadomo.

Miałem rozpisać się więcej, jednak tym razem będzie zwięźle – nie sugeruję rozwiązania ponieważ nie znam go i nie mam kompetencji, po drugie mam zwyczajną świadomość faktu sytuacji „zapchanego ekonomicznego sedesu” co nieznacznie wtrąciłem do Twojego wątku zanim zaczęliśmy dyskutować.

Przeczytałem zdanie w Twoim temacie o kapitaliźmie...... i skusiłem się zasiać w nim ziarno niepewności. Co z tego wykiełkuje? Nie mój interes, wróć, - nie moja doniczka ; )

Piszesz że dużo piszę, a stawiasz mnie teraz w sytuacji w której chciałbyś abym poprowadził wykład, przygotował research i zaproponował rozwiązania, diagramy i jeszcze opatrzył to przejrzystym językiem.

Proponuję Ci monitorować sytuację finansową i za kilka/kilkanaście miesięcy ponownie rozpatrzyć sens zasadości istnienia tzw. "kapitalizmu" który moim zdaniem jest niczym innym jak nibezpieczną zabawką szarych eminencji znajdujących się na szczycie piramidy.

Ok, wszystko wyjaśnione. Też czekam z zainteresowaniem na rozwój wypadków, niemniej jednak jestem chyba większym optymistą jeśli chodzi o przyszłość. :) Z tym, że ja twierdzę: nie mam pojęcia co się dokładnie wydarzy. A tak nawiasem, to chyba masz na myśli tutaj owy "neokapitalizm".
(Tak na wszelki wypadek - nie uznaję tematów "swoich" i "nieswoich" na forach publicznych, chyba, że administrator stwierdza inaczej. Nie ważne kto zaczyna wątek, ważne, że każdy może swobodnie dyskutować)
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Kapitalizm

Post 18 lut 2012, 20:35

Myślę, że nie zrozumiałeś mnie, bo znowu nie mogę się nie zgodzić z tym co piszesz. Niemniej jednak, receptory i komunikacja to nie od razu świadomość (jeśli to masz na myśli), bo komputery też sztucznie się komunikują i mają w układzie tzw. "wejście" i "wyjście. Jaką Twoim zdaniem komórka organizmu ma wolność? Czy może się zbuntować sama z siebie (jak człowiek)? Choroby i problemy ciała fizycznego mają swoją przyczynę - zewnętrzną, a jeśli jest inaczej, nic mi o tym nie wiadomo.


Z tą różnicą że komputery są matrwe, natomiast komórki sa żywe, natomiast "buntujące się" komórki postrzegam jako odzwierciedlenie niekorzystnych bakterii czy wirusów, zresztą - oj tam, oj tam - na wszelki wypadek przyznaję Ci rację i pozostańmy przy mojej wersji z obrazową metaforą, ok? Pliz ; D

Też czekam z zainteresowaniem na rozwój wypadków, niemniej jednak jestem chyba większym optymistą jeśli chodzi o przyszłość. :)


Ja np. jestem cholernym pesymistą, ale tylko w kwestiach społeczno-ekonimicznych ponieważ nieodomiennie uważam że pewnego pięknego dnia niektórzy ludzie obudzą sie z ręką w nocniku, ew. to ja obudzę się z ręką w nocniku :lol: wielokrotnie budziłem się w swoim życiu z ręką w nocniku i nauczyło mnie to unikać takich sytuacji, a także wyczuliło na cudzy potencjał obudzenia się z ręką w nocniku :lol:

Z tym, że ja twierdzę: nie mam pojęcia co się dokładnie wydarzy. A tak nawiasem, to chyba masz na myśli tutaj owy "neokapitalizm".


To już jest kwestia semantyki, mój nowy przyjaciel Sinbard jest od tego specjalistą :lol:

Pozdrawiam i dziękuję za ciekawą dyskusję ; )
Sherargetu
 

Re: Kapitalizm

Post 18 lut 2012, 21:47

A abstrahując zupełnie od kapitalizmu, dodam jeszcze coś w temacie na temat pieniędzy ogólnie. Przypuśćmy, że ktoś widzi, że ludzie popadają w skrajność, koncentrując i zawężając całe swoje bogate potencjalnie życie do tego, ile mają w portfelu. Jeśli reakcją na ten widok jest odrzucenie, to znak, że siedzi w sidłach polaryzacji, bo stanowi polaryzacyjny biegun dla tego typu ludzi, i będzie negatywnie o tych pierwszych myślał, czuł i wypowiadał się. Jest jednak inne rozwiązanie: złoty środek (brak polaryzacji to nie brak czegoś, ale posiadanie obu przeciwieństw, albo bycie spolaryzowanym po obu stronach) :) Geometrycznym, kosmicznym wyrazem tego rozwiązania pułapki dualizmu jest trójkąt, niosący harmonię w konflikcie opozycji :) Stąd uważam, że każdy rodzaj ucieczki, jeśli nie wynika on z w pełni świadomej i czysto rozumowej decyzji, a nie z całkowitego odrzucenia, jest pakowaniem się w kłopoty (czytaj: lekcje) polaryzacji, tj. przerabia tematy związane z liczbą "2".

Ewolucja świadomości wg. większości badaczy wygląda następująco: niska energia (materia) posiada ją w najbardziej podstawowym, prymitywnym stopniu, nie posiada zdolności do wrażeń typowych dla roślin; rośliny posiadają świadomość na wyższym (następnym) poziomie - potrafią jednostkowy impuls przekazywać na cały układ; zwierzęta charakteryzuje zdolność do niższych emocji i uczuć. Człowiek na aktualnym stopniu rozwoju plasuje się pomiędzy zwierzęciem (podlegającym własnym instynktom) a wysoko rozwiniętą, całkowicie świadomą istotą - w zależności od jednostki. Komórka organizmu, nie podlegając świadomości i woli człowieka (ale człowiek, albo raczej to jego świadome energetyczne "ja", może zdobyć taką zdolność, by stać się świadomym każdej komórki własnego ciała - tego fizycznego, i tych bardziej subtelnych), zachowuje się zgodnie z zakodowanym programem. Bez człowieka jako istoty energetycznej (świadomej), ciało fizyczne jest tylko powłoką materialną, pozbawioną świadomości poza tą najniższą, podstawową, właściwą każdej materii. Stąd komórka będzie funkcjonować nieświadomie i automatycznie, dopóki świadoma istota, wchodząca z nią w kontakt (czyli przede wszystkim wcielony w organizm fizyczny człowiek jako energia) na nią nie wpłynie.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Powrót do działu „Świat”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości