Psychologia, działanie mózgu.

Déjà vu

Post 20 lis 2011, 14:47

Déjà vu wg wikipedii

No, przebudzone Dziubki, jak myślicie, co to jest to deja vu ?

Mam swoją "teorię" na ten temat i jest ona związana ze śmiercią.
Myślę, że moment w którym odczuwamy dejvu to powrót świadomości, po śmierci ciała biologicznego w innej rzeczywistości, w ten właśnie czas życia. W ten konkretny moment.

Śmierci nie ma.
:D
Intencja jest przenikającą wszystko siłą, która sprawia, że postrzegamy. Nie dlatego stajemy się świadomi , że postrzegamy - do percepcji dochodzi pod naciskiem napierającej intencji..
[C. Castaneda]
Avatar użytkownikasinsemilla
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 26 maja 2010, 15:45

Re: Déjà vu

Post 20 lis 2011, 15:26

Ja mysle ze deja vu to tak jakby przeblysk z innego wymiaru/rzeczywistosci. Jesli czuje ze to juz bylo tzn ze to juz bylo tylko w innym wymiarze i deja vu na chwilke udostepnia mi wglad w ta wlasnie rzeczywistosc ;)

Jesli jednak eliminuje moje fantazje/wyobraznia, to deja vu jest zwyklym spieciem elektrycznym w mozgu ;)
Eruanis
 

Re: Déjà vu

Post 20 lis 2011, 16:56

Z tego co zaobserwowałem deja vu dosyć często zdarza się jako 'dziki talent' prekognicyjny. Trochę podobnie jak poltergeisty będące dzikim talentem telekinetycznym, czy niektóre przypadki słyszanych głosów i/lub emocji będących dzikim talentem telepatycznym i empatycznym...
Osoby którym często zdarzają się deja vu po pewnej ilości ćwiczeń zwykle dość łatwo uczą się kontrolować to, żeby mieć przebłyski przyszłości wtedy kiedy chcą, a nie wtedy kiedy przebłyski chcą się pojawić ;P
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Re: Déjà vu

Post 21 lis 2011, 01:24

Teraz deja vu to dla mnie powiedzmy rutyna zdarza się i już rzadko, bo rzadko, ale jednak.
W każdym razie kiedyś jak byłam w gimnazjum, ten stan wywoływał u mnie swego rodzaju niepokoj.
Wtedy narodziła się u mnie teoria, że nasze życie nie jest czystym zbiegiem okoliczności tylko czymś co już zostało przeżyte dokonane, a teraz leci tylko film, a nasza kontrola nad życiem to czysta fikcja.

Inna teoria jaką miałam to taka, że podróże w czasie są możliwe, ale bardziej w takim mentalnym sensie i tylko w obrębie naszego życia.
violettax Kobieta
xD
 
Posty: 17
Dołączył(a): 05 cze 2011, 18:00
Typ: 7w8
Zodiak: koziorożec

Re: Déjà vu

Post 21 lis 2011, 02:37

Zanim się rodzimy to widzimy film z naszego przyszłego życia, dlatego podczas deja vu mamy wrażenie że już to przeżyliśmy, nasze życie jest zaplanowane i do pewnego stopnia można je przewidzieć do puki ktoś nie wyrwie się z tej gry, przebudzi. Tak powiedział mi Pewien człowiek...
Użytkownicy, którzy podziękowali za post: Fantasstka
Avatar użytkownikaenergia_milosci
...wszystko jest w Tobie...
 
Imię: Aleksandra
Posty: 76
Dołączył(a): 30 wrz 2011, 00:39
Droga życia: 11
Typ: 4 w 7
Zodiak: Byk

Re: Déjà vu

Post 21 lis 2011, 15:20

Gdzieś czytałem czy widziałem, że deja vu to tak jak napisała Euranis, przebłysk z innego wymiaru. W momencie podjęcia jakiejś decyzji (np, idziemy w prawo zamiast w lewo) tworzą się dwa alternatywne scenariusze, w różnych wymiarach. W naszym idziemy w prawo a w innym w lewo. Tu podałem prosty przykład, ale jak decydujemy o czymś gdzie alternatywnych zakończeń jest naprawdę dużo, tworzy się dużo wszechświatów z ich rozwinięciem. Deja vu to moment gdzie przynajmniej dwie z tych alternatywnych "dróg" spotyka się w jednym punkcie. Wtedy dostajemy taki wgląd, że nasze inne ja już doświadczyło tego co my. Nasze drogi się skrzyżowały, ale np. w tym świecie jesteśmy lekarzem a gdzieś tam kimś innym. Nie wiem czy dobrze to ująłem.
Jestem Bogiem i na kogo spojrzę, tego kocham, ponieważ jestem wszystkim, co widzę i kocham to, czym jestem.
Avatar użytkownikaBobBlunt
Żyć aby kochać, kochać aby żyć
 
Imię: Jestem, który jestem
Posty: 311
Dołączył(a): 11 lut 2011, 00:10

Re: Déjà vu

Post 21 lis 2011, 15:34

Ładnie Bobi, ładnie! :wink:
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Déjà vu

Post 21 lis 2011, 17:59

BobBlunt napisał(a):Gdzieś czytałem czy widziałem, że deja vu to tak jak napisała Euranis, przebłysk z innego wymiaru. W momencie podjęcia jakiejś decyzji (np, idziemy w prawo zamiast w lewo) tworzą się dwa alternatywne scenariusze, w różnych wymiarach.


http://radioamator.elektroda.eu/swiadomosc.html
Multiwszechświat jawi się jako rozgałęziające się drzewo o nieskończenie wielu gałęziach, cały czas rozgałęziających się i postępujących wraz z tym,
co my nazywamy upływem czasu.
Drzewo to może istnieć jako całość, naraz, jednocześnie, a iluzja uplywu czasu jest domeną naszej ograniczonej świadomości,
odbierającą tylko jedną wąską ścieżkę łańcucha zdarzeń, spośród nieskończenie wielu możliwych.
[...]
Skoro istnieje dusza, duchy, to znaczy że istnieje też cały świat duchowy, może istnieć wyższy wymiar rzeczywistości, łączący wszystkie te swiaty równoległe,
w ktorych żyją istosty z materialnym ciałem, mogą żyć w nich doskonalsze od nas istoty duchowe,
które widzą całe to drzewo nazywane multiwszechświatem - jednocześnie.

Tak. Wczoraj czytając artykuł z linka od soooka, przypomniało mi się to co kiedyś malowałam, próbując rozwikłać zagadkę deja vu. Narysowałam wtedy drzewo, teraz je bym nazwała drzewo życia:
Obrazek
BobBlunt napisał(a): Deja vu to moment gdzie przynajmniej dwie z tych alternatywnych "dróg" spotyka się w jednym punkcie..

Zaznaczyłam zielonymi gwiazdkami te "momenty" :)
Oczywiście drzewko na obrazku jest uproszczone i "skończone", jednak drzewo życia nie ma granic, jest nieskończenie wiele możliwości wyboru rzeczywistości, w których życie się przejawia ... :)


Moja teoria z pierwszego posta, ze śmiercią, wcale się z tym nie kłóci :)
Bo czas to iluzja dla Życia samego w sobie.
:)
Intencja jest przenikającą wszystko siłą, która sprawia, że postrzegamy. Nie dlatego stajemy się świadomi , że postrzegamy - do percepcji dochodzi pod naciskiem napierającej intencji..
[C. Castaneda]
Avatar użytkownikasinsemilla
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 26 maja 2010, 15:45

Re: Déjà vu

Post 20 lut 2012, 17:14

Wpadł ktoś 2 dni temu zakładając temat . temat zniknął a rozmówcy nie pamiętam ( ktoś nowy był ) .

zagęszczają się wymiary - normalna sprawa obecnie . Będzie coraz więcej takich "przebłysków ".
easy russian
 

Re: Déjà vu

Post 20 lut 2012, 17:35

Easy, a pamiętasz co to był za temat ? :)
Intencja jest przenikającą wszystko siłą, która sprawia, że postrzegamy. Nie dlatego stajemy się świadomi , że postrzegamy - do percepcji dochodzi pod naciskiem napierającej intencji..
[C. Castaneda]
Avatar użytkownikasinsemilla
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 26 maja 2010, 15:45

Re: Déjà vu

Post 20 lut 2012, 20:33

miał chyba deja vu w tytule , człowiek pisał ,że od roku ma takie jazdy ,że ciagle wszystko wie naprzód .

[Temat zniknął, bo autor prosił o usunięcie postu - N.]
easy russian
 

Re: Déjà vu

Post 19 sie 2012, 13:22

Moim zdaniem jest tak jak mówią naukowcy. Gdy człowiek jest zmęczony, to mózg z pewnym opóźnieniem przetwarza informacje, jedna półkula już ogarnęła że przywitałeś się z kolegą, a druga dowie się o tym dopiero po czasie. To daje efekt, powtarzającej się sytuacji. Ta teoria jest chyba najpopularniejsza, ale (moim zdaniem) najbardziej realistyczna. Na pewno każde z was przynajmniej raz w życiu zapomniało po co weszło do pokoju. Jeśli rozproszony człowiek potrafi zapomnieć o swoim celu, to jak najbardziej, myśląc o czymś ciekawym, i równocześnie słuchać rozmowy przyjaciół, można wprowadzić się w ten stan.
Qsavery
 
Posty: 19
Dołączył(a): 19 sie 2012, 11:55

Re: Déjà vu

Post 03 wrz 2012, 12:45

No nie wiem, czy to z tym zmęczeniem ma sens. Ja mam często deja vu i to wcale nie wtedy, gdy jestem zmęczona. Kiedyś myślałam, że deja vu jest efektem jakiegoś zapętlenia w czasie. Ale ostatnio analizując moje deja vu odrzuciłam to, bo jakoś za często się dzieją, żeby w moim życiu też tak często następowały różne pętle. :P W teorii z wymiarami może coś być. Fajnie by było, gdybyśmy mogli tak odkryć, do czego poprowadzi nas podjęta decyzja.
Człowiek szczęśliwy to taki, który chce tego, czego nie ma.
Avatar użytkownikaAlastra Kobieta
 
Posty: 4
Dołączył(a): 01 wrz 2012, 15:23
Lokalizacja: Łódź
Droga życia: 11
Zodiak: wąż

Re: Déjà vu

Post 19 sty 2013, 13:33

Zjawisko o ktorym mowa nastepuje gdy do umyslu docieraja dane w blednej kolejnosci. Nie pamietam dokladnie, w kazdym razie chodzi mniej wiecej o to ze widzisz cos, mozg to zapamietuje, a dopiero po ulamku sek dociera do ciebie to co widzisz przez co masz wrazenie: "juz to widzialem", ot cale de ja vu:) Wtedy informacje ktore do ciebie docieraja sa juz umiejscowione w tym miejscu w mozgu w ktorym trzymasz te ktore juz kiedys dotarly i stad caly klops w postrzeganiu. Dowodem na de ja vu byloby najpierw przewidzenie czegos a pozniej sprawdzenie tego. Tutaj mamy sytuacje gdy juz cos widzisz i dopiero "o chyba to juz bylo" (zwroc baczna uwage na slowo chyba)
Teraz dodajmy do tego wierzenia ktore mamy w glowie i zaczniemy twierdzic ze to pewnie (jak mozna uzywac slowa pewnie/zapewne itp przy twierdzeniach:P?) jakies "zapetlenie czasu" (zeby to jeszcze czas istnial jako cos innego niz koncept pomocny w opisywaniu terazniejszosci) lub "wrazenie z poprzednich zyc", "dowod" (omg) na reinkarnacje i inne najczesciej New aegowskie TEORIE. Opieram sie na badaniach naukowych wiec oczywiscie na wierze niemniej wydaje sie to calkowicie logiczne oraz nie mam powodow byc podejrzliwy do ludzi ktorzy zajmowali sie sygnalami nadawanymi przez umysl w celu zbadania zjawiska i znalezienia obiektywu. Oczywiscie wiem ze wielu tutaj bardzo lubi magie i zabobony:P ah przepraszam...:) I tak uwierzysz w co zechecsz albo co mniej prawdopodobne, ale polecalbym: nie wierz w nic ( i nie zapominaj ze nie wierzyc w cos to nie znaczy wierzyc w negacje tego tylko posiadac otwarty umysl i dopuszczac mozliwosci)
Peace Love and Understanding:)
Niech to co dostrzegasz kreuje twoje myśli, zamiast twoich myśli kreujących to co dostrzegasz!
self47 Mężczyzna
Biernosc to tez dzialanie
 
Imię: Tomek
Posty: 32
Dołączył(a): 17 sie 2012, 16:00
Lokalizacja: wszedzie tam gdzie jestem:)

Re: Déjà vu

Post 19 sty 2013, 15:23

witaj Tomku. Wytre slowo ,,chyba''- w odniesieniu do sytuacji przesiaknietych niezbita pewnoscia,,to juz bylo''...w innej formie, w innym czasie, innej przestrzeni- nie wiem na ile zauwazyles- to zjawisko dotyczy sytuacji, co wiaze scisle z reinkarnacja, w koncu nihil novi i tak dalej.
Nie wierzyc- w nic. Coz to oznacza? Uznawac mozliwosc istnienia wszystkoego. ,,Nic''nie istnieje- dla nas jest tym czego istnienia nie jestesmy swiadomi.
Ania ayalen
 

Powrót do działu „Psychologia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron