Psychologia, działanie mózgu.

Re: Déjà vu

Post 19 sty 2013, 18:23

self47 napisał(a):Zjawisko o ktorym mowa nastepuje gdy do umyslu docieraja dane w blednej kolejnosci. Nie pamietam dokladnie, w kazdym razie chodzi mniej wiecej o to ze widzisz cos, mozg to zapamietuje, a dopiero po ulamku sek dociera do ciebie to co widzisz przez co masz wrazenie: "juz to widzialem", ot cale de ja vu:)

Tyle "teorii". Reszta to Twoje lęki.
Czego się obawiasz, przed czym się tak bronisz??
Treści zawarte w tym poście odnoszą się do odczuć i wiedzy w chwili obecnej. Nie mogą być wiążące wcześniej lub później.
Avatar użytkownikavan_halsing Mężczyzna
Ja tylko pytam
 
Imię: Arkadiusz
Posty: 110
Dołączył(a): 21 lis 2011, 19:31
Zodiak: Aries

Re: Déjà vu

Post 20 sty 2013, 05:14

van powiesz mi?
Niech to co dostrzegasz kreuje twoje myśli, zamiast twoich myśli kreujących to co dostrzegasz!
self47 Mężczyzna
Biernosc to tez dzialanie
 
Imię: Tomek
Posty: 32
Dołączył(a): 17 sie 2012, 16:00
Lokalizacja: wszedzie tam gdzie jestem:)

Re: Déjà vu

Post 20 sty 2013, 05:17

skad wiesz o reinkarnacji anja?
umarlas i powrocilas?
jest tylko jedno zrodlo wiedzy
wlasne doswiadczenie
Niech to co dostrzegasz kreuje twoje myśli, zamiast twoich myśli kreujących to co dostrzegasz!
self47 Mężczyzna
Biernosc to tez dzialanie
 
Imię: Tomek
Posty: 32
Dołączył(a): 17 sie 2012, 16:00
Lokalizacja: wszedzie tam gdzie jestem:)

Re: Déjà vu

Post 20 sty 2013, 06:54

wiedza jestesmu my i wszystko wokol. Po prostu pamietam siebie z kilku poprzednich wersji
Ania ayalen
 

Re: Déjà vu

Post 20 sty 2013, 11:33

Tomek, nie można się ściśle trzymać teorii potwierdzonych naukowo. Nauka dużo dowiodła ale nie wszystko da się wytłumaczyć i zrozumieć. Wszystko czego nie da się racjonalnie wytłumaczyć i wydaje się to fantazją jest postrachem dla ludzi. Boimy się tego do czego nie mamy wstępu.

Deja vu - jakby nie patrzyć jest to jedno stwierdzenie. Ale jak piękne jest to że każdy ma swoje zdanie na ten temat! Ile mamy różnych wersji, wytłumaczeń.
Osobiście, uważam że wrażenie to ma duży związek z wymiarami i reinkarnacją. (W końcu możliwe jest abyśmy w poprzednim wcieleniu szli tą samą ulicą co w aktualnym ;) )
ilill Kobieta
 
Posty: 8
Dołączył(a): 17 sty 2013, 22:51
Zodiak: byk

Re: Déjà vu

Post 20 sty 2013, 13:53

dokladnie. Tylko krajobrazy nam sie zmieniaja. Ksztalty, formy sa zmienne, istota wciaz pozostaje niezmienna. Przy czym to tylko jeden z punktow postrzegania, z innego - po prostu snimy rozne wersje siebie samych.
Ania ayalen
 

Re: Déjà vu

Post 20 sty 2013, 14:55

Innymi słowy nasz duch zawsze jest ten sam, z tym że za każdym razem gości w innej powłoce.
A My + nasza "nowa" powłoka jesteśmy nie świadomi przeszłości (przynajmniej znacznie przeważająca większość z Nas).
Możliwe że duch (osobiście uważam że tak jest ) pamięta nasze wszystkie poprzednie wcielenia lecz my nie umiemy się wystarczająco z nim zespolić aby ukazał nam siebie, czyli innymi słowy nas z wcześniej. ; )

Czasem docierają do nas jednak gdzieś głęboko w podświadomości zachowane wspomnienia, obrazy, budzą się nieświadome powiązania sentymentalne.
ilill Kobieta
 
Posty: 8
Dołączył(a): 17 sty 2013, 22:51
Zodiak: byk

Re: Déjà vu

Post 21 sty 2013, 01:54

Jednak wiele osob na tym forum uwaza ze umysl plata figla ,wiec skad ta pewnosc ze, nie dotyczy to Deja vu? Ja tez tak mam ze od czasu do czasu miewam jakies zdarzenie i wydaje mi sie ze to juz bylo,ale sklonny bylbym uznac to za blad mojego umyslu.
mysle tez ze widzenie zjaw to tez w wiekszosci przypadkow jest jednak urojeniem .
Reinkarnacja to kwestia wiary . Jej zwolennicy glownie opieraja sie nie tylko na Deja vu ,ale tez na hipnozie .Ludzie podczas niej mowia o swoim przeszlym zyciu .
Ale czy to jest naprawde wiarygodne na 100%? skoro np ludzie podczas hipnozy wypowiadali sie w szczegolach odnosnie przyszlych zdarzen ,a pozniejsze fakty wyraznie temu zaprzeczaja: http://www.youtube.com/watch?v=7RLiIU_a9OQ
My teraz juz mozemy byc na 100% pewnie ze osoby ktore wziely udzial w hipnozie
zrelacjonowaly zupelnie falszywa rzeczywistosc.Jesli ta przyszlosc okazala sie fikcja to skad wiemy ze przeszle wcielenia nia nie sa?
To zupelnie cos innego gdy ktos miewa prorocze sny ,i one sie sprawdzaja ,tego typu przypadki wydaja sie wiarygodne.

Poza tym ludzie maja doswiadczenia typu ''zycie po zyciu'',a te doswiadczenia przecza przeciez reinkarnacji .A moze zarowno Deja vu a takze doswiadczenia ''zycia po zyciu'' sa niczym innym jak tylko urojeniem ?
To samo sie tyczy doswiadczen OOBE .Skoro ktos kto tego doswiadczyl i nie ma watpliwosci jak mu sie wydaje to chyba juz niepowinien wierzyc w reinkarnacje.
No bo coz wyszedl z ciala ,mial swiadomosc. pozniej jak zmarl to wszedl w nowe zycie i stracil swiadomosc.

Poza tym uwazam ze reinkarnacja jest nielogiczna poniewaz:
-ludzka populacja kiedys byla o wiele mniejsza ,wiec skad sie braly nowe dusze?
-w czasach sredniowiecza ludnosc ulegala znacznej depopulacji na skutek rozlicznych wojen ,glodu ,czy zarazy : http://historycy.pl/index.php?option=co ... &Itemid=53
W wyniku samej tylko dzumy motrafilo wyginac od 1/3 do 1/2 populacji.
wiec co sie sie w takim razie stalo z duszami zmarlych?
wejsc w nowe zycie nie mogly przez wiele dziesiecioleci .
Czyzby dusze popadly w stan hibernacji?
-poza tym nastepne wcielenia maja byc lepsze doskonalsze ,a skoro tak to
czemu swiat wcale lepszy nie jest? nie tak dawno przeciez byla II wojna swiatowa.
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec

Re: Déjà vu

Post 21 sty 2013, 07:06

kwestia wiary w co? W to czego nie bylo, co nie zaistnialo na ekranie Twojej swiadomosci- a wiec nie masz o tym.pojecia? A to jakim cudem- wyobraz sobie cos o czym nie wiesz i uwierz lub.nie wierz w to. To jedno. Dwa- reinkarnacja jesf kwestia wiary albo pamieci/niepamieci. Nie wiem dlaczego wlaczasz w to.hipnoze? Pamietasz siebie sprzed 10 lat, fragmentarycznie? Co stoi na przeszkodzie zebys przypomnial sobie siebie sprzed 100lat?Oprocz nieswiadomosci Twojego umyslu ze jest to mozliwe? A trzy- nie myl pojec- Ty- przestrzen swiadomosci i swiadomosc Twojego materialnego mozgu, zwiazana z ego. Ta druga jest istnieniem w okreslonych ramach czasoprzestrzennych, drugie jest wiecznoscia. Toba Maciek. Co rozumowi nie miesci sie w glowie totez i dopisuje swoje ograniczone definicje do tego co wykracza poza jego ramy . Niejako programujac dalsze doswiadczenie.
Ania ayalen
 

Re: Déjà vu

Post 22 sty 2013, 03:16

Aniu uzylem tutaj przypadek hipnozy poniewaz ,dla wielu osob wierzacych w reinkarnacje ,czy nawet probojacych ja zbadac jest jednym z podstawowych argumentow.
Jak widac na podstawie przytoczonego przezemnie linku ,ten argument niewydaje sie zbyt wiarygodny.
Poza tym zdarzaja sie ludzie o takich wlasciwosciach ,ktorzy maja dar przewidywania przyszlosci,wlasciwosci telepatyczne,czy tez prorocze sny .
Wiedza ze cos wydarzy sie w przyszlosci i to nastepuje .Dlaczego?
Wydaje mi sie ze chyba istnieje cos takiego jak zapis naszej przyszlosci.
A skoro tak to logicznym jest i o wiele latwiejszym do uzmyslowienia sobie jest, ze powinien byc rowniez zapis przeszlosci.
To Deja vu to moze byc nic innego jak odczytanie przeszlosci kogos kto zmarl wczesniej ,a my wcale nie musimy miec z nim cokolwiek wspolnego.
dusza tej osoby zmarlej wcale sie nie musi wcielac ,a egzystuje gdzies w innej czasoprzestrzeni.

Poza tym moze byc tez taka mozliwosc ze informacje czerpiemy za posrednictwem przekaznika duchowego.I moze byc to przeszlosc kogos.
Sam Jackowski przeciez twierdzi ze odkrywa zwloki dzieki istotom duchowym .
Przypomnialo mi sie jak to w swojej ksiazce Cejrowski opisuje zdarzenie ,w ktorym szaman patykiem na ziemi wyrysowal mu Europe i wskazal gdzie nasz podroznik mieszka.Szaman nie mial stycznosci wczesniej z bialym czlowiekiem ,wiec mysle ze za posrednictwem swiata duchowego sie tego dowiedzial.
Tarot ,wrozki to tez kontakt za posrednictwem swiata duchowego.
A jak ktos wywoluje duchy i one daja znac o sobie to dlaczego sie w nic nie wcielily?A moze czegaja na dawce?
Dziwnych przypadkow zwiazanych z duchami niebrakuje i na tym forum rowniez sa osoby ktore twierdza doswiadczyly bezposrednio kontaktu z istotami duchowymi.
Dla mnie to byloby wielce nielogiczne zeby duch po smierci oderwal sie od ciala ,mial pelna swiadomosc a potem wcielal sie w nowe zycie ,tracac calkowicie swoja swiadomosc.
Czyli dusza sie uwalnia jest szczesliwa ze moze fruwac tu i tam ,wreszcie wolna ,a tu cos mu karze znowu sie meczyc w ludzkiej powloce.Dlatego tylko ze karma?
Tak to sobie wymyslilismy zeby bylo sprawiedlie?
Dla wyzej usytuowanych w systemie kastowym w Indiach jest to bardzo wygodne.Tak jak religia mozna bylo sobie podporzadkowac spoleczenstwo ,tak samo zrobiono
poprzez reinkarnacje.Taka twoja karma musisz ja odrobic ,ale w pozniejszym wcieleniu bedzie ci lepiej.

W poprzednim poscie zadalem kilka pytan i pozostaly one [b]bez odpowiedzi[/b] .
Szczerze to watpie zeby ktos potrafil na nie odpowiedziec ,choc prawie kazdy uznaje tu na tym portalu reinkarnacje za cos oczywistego.
Tak pamietam Aniu cos tam siebie dziesiec lat temu ,no i co to jest juz dowod ze moge sobie przypomniec co bylo ze mna sto lat temu?
Ja o wiele wiecej spotykam ludzi ktorzy doswiadczyli swiadomych snow ,czy jakis kontaktow z duchami niz tych ktorzy pamietaja swoje poprzednie wcielenia(szczerze to wogole kogos takiego niespotkalem) .Na tym portalu tez to jest widoczne.

Pytan i watpliwosci jest bardzo duzo ,wiec troche nierozumiem skad taka zupelna pewnosc wielu osob.
ze bylo sie w innym wcieleniu ,a takze ze w przyszlosci rowniez sie w kogos wcielimy.
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec

Re: Déjà vu

Post 22 sty 2013, 07:57

ech...ech. Wez te pytania wyodrebnij w punktach, popatrzymy co z nimi zrobic.
Na razie: przewidywanie przeszlosci- poczytaj watek ktory wczoraj otworzyla Justyna.Przewidywanie przyszlosci jest sieganiem do przestrzeni bezczasu, gdzie wszystko dzieje sie rownoczesnie/ I bardzo sluszne okreslenie- przewidywanie- nic nie jest zaprogramowane, zdeterminowane, w tym oceanie wszystkiego doprawdy wszystko.jest mozliwe i kazda wersja przyszosci jest rownie.prawdopodobna.I tu jest haczyk- cos co jest podobne do prawdy- prawda nie jest. Wiec tak dlugo wybieramy te wersje az trafimy na prawdziwa, nie wolno bagateliowac wplywu podswiadomosci na nasze wybory- kazdy swiadomy krok w tu i teraz okresla sciezke przyszlosci. Ja kiedys mowilam ze sztuka zycia polega na niepopelnianiu bledow- tylko.skad wiedzielibysmy co jest prawdziwe gdybysmy niesprawdzili tych prawdopodobnych drog. Zeby wiedziec czego sie chce- trzeba przekonac sie czego nie chcemy.
A inkarnacja- zanim nie powroci pamiec- mozna ja sobie tlumaczyc na tysiace sposobow. Albo nie wierzyc, jak ja kiedys. Gdy ta pamiec wraca...no coz- nie pomylisz siebie z wczorajszych wspomnien z postacia z ksiazki lub bohaterem filmu.
Ania ayalen
 

Re: Déjà vu

Post 22 sty 2013, 07:59

ech...ech. Wez te pytania wyodrebnij w punktach, popatrzymy co z nimi zrobic.
Na razie: przewidywanie przyszlosci- poczytaj watek ktory wczoraj otworzyla Justyna.Przewidywanie przyszlosci jest sieganiem do przestrzeni bezczasu, gdzie wszystko dzieje sie rownoczesnie/ I bardzo sluszne okreslenie- przewidywanie- nic nie jest zaprogramowane, zdeterminowane, w tym oceanie wszystkiego doprawdy wszystko.jest mozliwe i kazda wersja przyszosci jest rownie.prawdopodobna.I tu jest haczyk- cos co jest podobne do prawdy- prawda nie jest. Wiec tak dlugo wybieramy te wersje az trafimy na prawdziwa, nie wolno bagateliowac wplywu podswiadomosci na nasze wybory- kazdy swiadomy krok w tu i teraz okresla sciezke przyszlosci. Ja kiedys mowilam ze sztuka zycia polega na niepopelnianiu bledow- tylko.skad wiedzielibysmy co jest prawdziwe gdybysmy nie sprawdzili tych prawdopodobnych drog. Zeby wiedziec czego sie chce- trzeba przekonac sie czego nie chcemy.
A inkarnacja- zanim nie powroci pamiec- mozna ja sobie tlumaczyc na tysiace sposobow. Albo nie wierzyc, jak ja kiedys. Gdy ta pamiec wraca...no coz- nie pomylisz siebie z wczorajszych wspomnien z postacia z ksiazki lub bohaterem filmu.
Ania ayalen
 

Re: Déjà vu

Post 22 sty 2013, 16:59

Kiedys rozmwaialem z czlowiekiem ktory byl swieceie przekonany (a moze chcial tylko mnie przekonac, lub samego siebie? kto wie...) ze moze "wcielic" sie we mnie i widziec, czuc to co ja. Poprosilem go o to aby wiec zrobil to i pokazal mi ze to rzeczywiscie mozliwe, znalazl wiec wiele powodow "potwierdzajacych" ze bedzie to zle dla niego i dla mnie. Zostalo mi wiec uwierzyc mu na slowo, a ze ja nie identyfikuje sie z wiara w cokolwiek totez podziekowalem. Wiecie moze on rzeczywiscie ma takie umiejetnosci... a moze nie. Gdy ktos chcialby abym zaplacil mu za pozbycie sie problemow ktorych nie widze (sa ludzie ktorzy pobieraja oplaty za "czyszczenie aury" jakkolwiek by tego procesu nie nazwali) to komus takiemu wole podziekowac i nie skorzystac. Kiedys tez pewien czlowiek chcial przekonac mnie o moim niskim poziomie swiadomosci (jakkolwiek by tego nie rozumial) za dowod podajac mi "odczyty" wachadelka czyli kawalku metalu zawieszonego na nitce ktora poruszal (on chyba by sie ze mna klocil twierdzac ze to wachadelko same sie poruszalo) nad jakas tam tablica z tajemnymi znakami.
Mysle ze oni wszyscy silnie wierzyli w to co mowili gdyz rozmawialem z nimi o tym i slyszalem ich uzasadnienia oraz pewnosc w glosie podczas ich gloszenia.
Widzalem jak ludzie silnie wierzac w to ze uda im sie cos zrobic potrafili wykrzesac z siebie pelny potencjal i przelamac wlasne bariery. Widzialem tez jak ludzie wierzac w to ze zydzi sa podludzmi zabijali ich w komorach gazowych i trzymali w zakladach koncentracyjnych. Wiem ze mieli tysiace tak zwanych dowodow ktore jakoby potwierdzaly slusznosc ich wierzen. Klatki ich umyslow sa widoczne w ich zachowaniach jak na dloni.
Wiara
coz za opozycja do Wiedzy
Nigdy bym nie wpadl na pomysl jakiegokolwiek konceptu (wiara) gdybym nie uzyl wyobrazni (sztuczna kreacja subiektywna) albo nie uwierzyl komus rozpowszechniajacemu jakies zalozenie/koncept.
Stan sie znowu malym dzieckiem kotre nic nie wie. Zacznij obserwowac swiat wokol Ciebie, Tylko tak poznasz prawde.
Albo zyj konceptami zalozeniami nastawieniami uwarunkowaniami przewidywaniami i tysiacami innych iluzji subiektywnego umyslu.
Mozesz jednak doswiadczyc obiektywu
Wystarczy przestac postrzegac swiat poprzez umysl
Brac jakis koncept i szukac potwierdzenia w rzeczywistosci rozczarowujac sie lub hipnotyzujac samego siebie
Rozejrzyj sie
Obserwuj
Musisz nauczyc sie myslec od poczatku
Inaczej bedziesz myslec poprzez swoja tozsamosc
A tozsamosc to tylko zbior mysli
nic wiecej
Ty jestes
Daj sobie byc
Odpusc
pusc wszystko
ale nie probuj niczego odrzucac
po prostu siadz spokojnie
i daj sobie doswiadczac
i zyj tak
prawda sama do Ciebie przyjdzie
bedzie oczywista
ale i bezlitosna dla iluzji w ktore wszyscy lubimy czasem wierzyc
Peace Love and Understanding
:)
Niech to co dostrzegasz kreuje twoje myśli, zamiast twoich myśli kreujących to co dostrzegasz!
self47 Mężczyzna
Biernosc to tez dzialanie
 
Imię: Tomek
Posty: 32
Dołączył(a): 17 sie 2012, 16:00
Lokalizacja: wszedzie tam gdzie jestem:)

Re: Déjà vu

Post 22 sty 2013, 17:13

osho chyba powiedzial: "kazdy kto daje Ci jakis system wierzen jest twoim wrogiem"
z tym byciem wrogiem bym nie przesadzal
ale a pewno nie daje ci zrozumienia
Niech to co dostrzegasz kreuje twoje myśli, zamiast twoich myśli kreujących to co dostrzegasz!
self47 Mężczyzna
Biernosc to tez dzialanie
 
Imię: Tomek
Posty: 32
Dołączył(a): 17 sie 2012, 16:00
Lokalizacja: wszedzie tam gdzie jestem:)

Re: Déjà vu

Post 22 sty 2013, 18:21

self47 napisał(a):osho chyba powiedzial: "kazdy kto daje Ci jakis system wierzen jest twoim wrogiem"
z tym byciem wrogiem bym nie przesadzal
ale a pewno nie daje ci zrozumienia

Jednak Osho chyba wierzyl w reinkarnacje,a moze w cos wiecej?
Poza tym to zdanie Osho ktore przytoczyles jest bardzo plytkie ,a rzeczywistosc jest troche inna.kogos wierzenia pograzaja i moga wplywac na niego negatywne,a komus jakas wiara mogla pomoc w zyciu.
Poza tym jesli ktos doswiadczyl czegos niezwyklego np ze pamieta cos z poprzedniego wcielenia ,czy ze wydaje mu sie ze widzial duchy to tego typu zjawiska musza wywrzec na nim jakies pietno,ale tez powinien wziasc pod uwage niedoskonalosc ludzkiego umyslu i zostawic sobie furtke dla innej mozliwosci czy tez weryfikacji wlasnego pogladu.
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec

Powrót do działu „Psychologia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość