Para-nauka, odkrywane mechanizmy umysłu, Huna i podobne tematy.

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 26 mar 2014, 09:23

Przeczucia a negatywne myślenie.
Trudno oddzielić jedno od drugiego, ale warto.
Negatywne myślenie - przykład. Bałam się wejść na drabinę, myśląc że spadnę. Chwiałam się, nogi mi się trzęsły. Tak, mogłam spaść. Czy to było przeczucie?
Nie, to był strach, obawa.
Powiedziałam sobie, że pewnie się czuję na drabinie /taka domowa/ i ile razy na nią wchodzę, powtarzam sobie to samo. Stoję pewnie, drabina ani drgnie.
Dobrze, że wykorzeniłam bezzasadny strach.
Tak samo jest z każdym naszym działaniem. Strach nas paraliżuje, obawy tłumią naszą inicjatywę. Trzeba pozbyć się tych obaw, trzeba działać.

Przeczucie - z tym mam większy problem. Oczywiście, można przeczuć, że ktoś umrze, kogoś spotkamy itd. ale w normalnym życiu?
Może chodzi o to, że mamy przeczucie, że spotkają nas jakieś przeszkody w naszym działaniu. Tu faktycznie dobrze jest się zastanowić, wyciągnąć z tego wnioski i działać nadal z wiarą w sukces, ale nieco modyfikując swe działania.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 25 maja 2014, 06:57

Wcześniej pisałam, że do wody zaczynam "gadać" - że jest cudowna i wspaniała i że zauważyłam poprawę jakości wody.
Z przyjemnością stwierdzam, że stan wody uległ poprawie, a minęło już parę miesięcy od czasu, gdy zmieniłam do niej swoje nastawienie.
Nie bardzo wierzyłam, że to naprawdę zadziała, a jednak. Parę miesięcy to już jest coś!
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 26 maja 2014, 18:19

Moc myśli...wiem, że to działa, ale do tej pory zawsze robiłam jakieś błędy myśleniowe.
Myślałam pozytywnie, ale blokowałam to innymi negatywnymi myślami.
Nauczyłam się kontrolować myśli /na jakieś 85%/ , co uważam za wielkie osiągnięcie.
Te myśli negatywne, czyli nasze obawy, rozterki, brak wiary w siebie - i w to, że to działa, wkradają się podstępnie, niezauważalnie. Dopiero kontrola myśli, likwidowanie we wstępnym stadium tych negatywów, pozwala na cieszenie się życiem.
Obecnie prawie wszystko układa mi się dobrze, realizuję swe zamierzenia, jest naprawdę dobrze.
Jest zaskakująco dobrze i oby tak dalej.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 27 maja 2014, 18:24

Kontrola myśli to jedno, ale skądś się one biorą. Myślę że ludzie szukają szybkich, choć często ze skutkami ubocznymi, rozwiązań. ;)
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 28 maja 2014, 07:08

To nie jest szybka metoda, to nie jest szybkie rozwiązanie.
Pozytywne myślenie nie polega na zagłuszaniu prawdy, tylko na wtłoczenie sobie do podświadomości nowego sposobu myślenia.
Nauczyć się nowego, to wymaga czasu i konsekwencji.
W dzieciństwie nauczyli nas - nie biegaj, bo się przewrócisz,... nie odzywaj się, jak dorośli mówią...jesteś głupia i nic nie potrafisz...itd...

"Nie biegaj..." - więc jak zostać sprinterem czy maratończykiem? Nauczyli nas, że bieganie to coś złego. Więc chcąc zostać sportowcem, trzeba nauczyć się myśleć po nowemu.
Trzeba przekonać swą podświadomość, że lubimy biegać, że to jest dobre.
"Nie odzywaj się..." - a w dorosłym życiu taka umiejętność swobodnej dyskusji, jest potrzebna. Tego się nie nauczyliśmy. Trzeba sporo pracy włożyć, by przełamać blokadę i śmiało się odzywać.
"Jesteś głupi.. do niczego się nie nadajesz..." To często słyszą dzieci i jak w to uwierzą, to mają poważne problemy w dorosłym życiu.
Pomagałam w lekcjach bystremu, inteligentnemu dziecku, które od rodziców słyszało, że jest tępe. I mała tak zaczęła się zachowywać. Uwierzyła w to.
To takie podcinanie skrzydeł, to dołowanie i jeśli ktoś chce coś osiągnąć, to musi się nauczyć myśleć o sobie pozytywnie. " ja doskonale radzę sobie w życiu, wszystko mi się udaje" i tym podobne slogany. Trzeba przełamać tą blokadę niemocy, nauczyć się w siebie wierzyć. Dopiero wtedy zachciewa się uczyć, szkolić, działać.

Druga strona to rozpieszczone, narcystyczne dziecko, traktowane jak książątko.
Takie dziecko uważa, ze wszystko mu się należy samo, że nie musi się starać. Też zwykle przegrane w dorosłym życiu, bo życie to nie bajka.

Ogólnie mówiąc, trzeba wykorzenić ze swojego umysłu wszystkie negatywne wzorce, które wynosimy z dzieciństwa. Trzeba się nauczyć myśleć tak, by przynosiło nam to korzyść, by pomagało nam się rozwijać i działać.
Nie myśleć, ze nie dam rady, że nie potrafię, tylko myśleć pozytywnie DAM RADĘ.
Takie myślenie uskrzydla - i to tego musimy się nauczyć, jeśli chcemy zmienić swe życie.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 29 maja 2014, 07:10

W ramach redukcji w dużym zakładzie pracy, zwolniono dużą część pracowników. Wybierano ich bardzo starannie, pozostawiając tych najlepszych . I co? I krach! Zrobiono badania, czemu tak się stało. Okazało się, że najwięcej pracy wkładali ci mało widoczni pracownicy.
Nie każdy z nich ma zdolności przywódcze, nie każdy czuje potrzebę dowodzenia, ale każdy z nich czuje potrzebę, bo doceniono jego pracę, by zauważono wysiłek. Brak tego powoduje stres, a stres, choroby.
Jak widać, u większości występuje potrzeba, by ktoś ich docenił. A wystarczyłoby, by zaczęli od doceniania siebie, bo tu najczęściej tkwi przyczyna niepowodzeń.
Małe, niepewne siebie dziecko stara się, by go rodzice pochwalili. Stara się i stara, i nikt tego nie widzi. Buntuje się, czuje się nieszczęśliwe. Bunt jest zauważony, ale przyczyna unika uwadze.
To samo z żoną, ciężko pracującą w domu, też chce, by doceniono jej pracę, a nikt tego nie widzi. Nie pochwali, tylko ma pretensję. I tak rodzi się poczucie niesprawiedliwości, frustracja.

Więc ważne jest , by myśleć o sobie pozytywnie, by samemu się doceniać. Pochwalić siebie za dobrze wykonaną pracę, być z tego dumnym.
Cokolwiek się robi, robi się to dla siebie, nie dla innych.
Chcę mieć czysto, to sprzątam -dla siebie. Chcę dobrze wykonać pracę - dla siebie, bo to mi sprawi satysfakcję.
Przy takim nastawieniu, takim sposobie myślenia, nie musimy czekać na poklask, a nasza postawa w jakiś sposób przekłada się na to, że inni zaczynają cię doceniać.
Tylko musimy nauczyć się myśleć o sobie pozytywnie, wtedy warto się starać. DLA SIEBIE.

To jest jak z uśmiechem, radością. Nie cieszysz się dla innych, po prostu radość cię rozpiera. Ale inni z tego korzystają, bo jesteś w dobrym nastroju, który się udziela.

Czyli to pozytywne myślenie jest wykorzenieniem złych nawyków , które nam wtłoczono w dzieciństwie. Trzeba w siebie uwierzyć, trzeba samemu o sobie myśleć, jak o ważnej osobie, dla której warto się starać.
Kulawa osoba nie zostanie wybitnym tancerzem, ale może zostać wybitnym malarzem, czy lekarzem.
Pozytywne myślenie to nie wypieranie rzeczywistości tylko wiara w to, że osiągnie się zamierzony cel zgodnie z talentami, które każdy z nas posiada.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 29 maja 2014, 18:32

Powiedziałbym, że pozytywne myślenie / energia / cokolwiek jest afirmacją (pozytywne jak nazwa wskazuje), zaś wykorzenianie to negacja. Lepiej zatem ich ze sobą nie mylić. Oba maja odmienny wpływ na naszą energię, a tym samym tzw. karmę.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 31 maja 2014, 04:38

Pozytywne myślenie, to siła twórcza. To moc która pozwala tworzyć. .
Poprzez chaotyczne myśli, energia jest rozproszona, Afirmacje służą do skoncentrowaniu tej energii, do skupienia się na celu.

Negatywne myślenie, to siła destrukcyjna. Prowadzi do stresu, depresji, niemocy, braku chęci do działania.

Małe dziecko myśli pozytywnie, dopiero w trakcie dorastania, pod wpływem otoczenia, nabiera złych nawyków, które blokują jej działanie.
Nazywamy to wychowaniem i większość rodziców, czyni to w dobrej wierze.
Zbyt często jednak narzucają dziecku swój punkt widzenia, nie uwzględniają talentów, predyspozycji dziecka, łamią jego charakter.
Trzeba wykorzenić ze swojej podświadomości te niekorzystne wzorce, trzeba zmienić je na własne, pozytywne.
W tym pomagają afirmacje. Afirmacje są jak wiersz, którego trzeba nauczyć się na pamięć, a przez częste powtarzanie, łatwiej to uczynić, przestają być obcymi myślami, stają się nasze własne.
Afirmacje nie są łatwe. Najpierw trzeba poznać siebie samego, zrozumieć, gdzie źle postępujemy, jakie mamy predyspozycje i potrzeby.
Trzeba siebie analizować, poznawać, by nie popełnić błędów.

Teoretycznie dobre powinno być to bezstresowe wychowanie dziecka, a nie jest.
Dziecko potrzebuje wzorców i jak nie znajduje ich w rodzinie, to szuka tych wzorców na zewnątrz. I znajduje...np. gry, pełne brutalności i przemocy i uznaje je za dobre.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 03 cze 2014, 20:50

Chciałbym zwrócić jednak uwage na pewną kwestię.

baska napisał(a):Pozytywne myślenie, to siła twórcza. To moc która pozwala tworzyć. .
(...)
Negatywne myślenie, to siła destrukcyjna. Prowadzi do stresu, depresji, niemocy, braku chęci do działania.

Myślę, że nie ma wątpliwości co do tego.

baska napisał(a):Trzeba wykorzenić ze swojej podświadomości te niekorzystne wzorce

Słowo "trzeba" ciągle pojawia się w Twoich wypowiedziach. Kto mówi, że cokolwiek trzeba?
Po-trzeba jest wynikiem aktualnego postrzegania.

Wykorzenianie to właśnie siła destrukcyjna, negacja czy też kontr-afrimacja (przeciwieństwo afirmowania / akceptacji czegokolwiek), o których to negatywnych siłach piszesz wyżej. Zamiast budować, koncentruje uwagę i energię na tym, co trzeba zniszczyć (wykorzenić, wyeliminować, pozbyć się itd.).

Dlatego można dostrzec w starych pisamach tak dużą uwagę poświęcaną najbardziej podstawowym archetypom, takim jak yin - yang, ciemność - światło, śmierć - egzystencja itd.

Obok pozytywu i negatywu istnieje coś jeszcze - wyjście poza tak dualistyczny kontrast we wszystkim.

;)
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 04 cze 2014, 06:59

"Wyjście poza tak dualistyczny kontrast we wszystkim" - rozwiń to, bo nie do końca rozumiem.

Też czuję niedosyt swego "tłumaczenia". Coś mi umyka i nie do końca wiem, co.
"Wykorzenić" - to chyba niewłaściwe słowo. Chyba powinno być , że jeśli nauczymy się myśleć pozytywnie, to to nasze myślenie, zyska przewagę nad negatywnymi wzorcami.
Te negatywy to przecież w większości nie nasze własne doświadczenia, tylko wzorce, które przejęliśmy od innych.
Nasze własne negatywne doświadczenia, mogą wynikać właśnie z tych wzorców, więc nie zawsze należy uważać, że muszą się powielać w przyszłości.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 10 cze 2014, 21:06

Pomiędzy kolejnymi badaniami tematu, napiszę jak sam na obecną chwilę widzę go. Z pewnością jednak są tutaj luki, lub też pewne kwestie mogą być ukazane z szerszym kontekście.

Są dwa podejścia do rzeczywistości, wynikające z natury wszechświata, i wiążą się z energią yang oraz yin. Gdy o czymś myślimy pozytywnie, także o własnym zachowaniu, nawykach, możliwościach itd., tworzymy interakcję z tą energią opierającą się na otwartości i wolnym przepływie. Mamy wówczas poczucie lekkości, gdyż jest to szybka, wiecznie aktywna energia yang. Gdy jakąś cechę czy zachowanie uznajemy za negatywne np. u innych czy u siebie, korzystamy z energii yin, którą cechuje właściwość oporu / negacji (nie posiada jej energia yang). Opór tworzy blokady oczywiście, ale jednocześnie zabezpiecza. Dzięki tym dwóm energiom mamy dopełnienie (całość): przepływ dzięki yang, opór dzięki yin. Łącznie zatem obie tworzą zestaw wszystkich możliwości na najbardziej ogólnym poziomie.

Potrzeba zabezpieczania (korzystania z właściwości energii yin) wywodzi się z obawy; potrzeba afirmacji (korzystania z energii yang) wywodzi się z pragnień. Obie te motywacje tworzą siły, których podmiotem jest człowiek, i które w / przez niego przepływają. Od nas zależy tylko decyzja, na które siły (emocje, myśli, zachowania, energie...) pozwalamy, a na które nie. Owo "na które nie" może przyjąć formę pozytywną lub negatywną, o czym za chwilę.

Yang jest energią spontaniczną, kreatywną i swobodną, jest przeciwieństwem wzorców i ograniczeń, zaś yin - na odwrót. Dzięki temu ostatniemu yin właśnie pozwala nam zachowywać strukturę, wzorce zachowań itd. Tworzy opór przed ich potencjalnym unicestwieniem.

Yang i yin, jako najbardziej ogólne siły, mają nieskończona ilość form. Tak więc u każdego człowieka yang oraz yin będzie inna.

Cokolwiek przejmujemy ze świata zewnętrznego, ostatecznie pozostaje w nas, tzn. staje się naszą włąsną wersją (zniekształconą kopią) tego, co ze świata zewnętrznego przejeliśmy. Właściwie nie sposób niczego nie przejmować, gdyż taka osoba musiałaby osiągnąć mistrzostwo (w Taoizmie - stan Tao), by mieć doskonałą łączność ze swoim wnętrzem na najwyższym poziomie. Jeśli tak nie jest, informacje docierają do nas za pomocą zmysłów: fizycznych i niefizycznych (czy to przyznajemy przed sobą czy nie).

Jeśli wszystko jak na razie jest jasne, przechodzę do praktycznego wykorzystania zrozumienia dwóch podstawowych jakości we wszechświecie.

Wzorce zachowań, wywodzące się z właściwości i działania enerii yin, są utrzymywane dopóki nie zostaną zmienione. Yin ma zdolność blokowania, zatem negując inne wzorce yin, jedynie doprowadzamy do tworzenia blokad w strukturze. Wówczas energia przestaje płynąć, i nam zaczyna się wydawać (w rzeczywistości one dalej istnieją, zakopane w podświadomości), że wyrzuciliśmy z siebie pewne wzorce. Zwykle wygląda to tak, że ludzie zaczynają się pilnować, postrzegać się lub innych negatywnie gdy tylko coś nie wyjdzie, stawiają się w roli sędziów-wojowników, gotowych siebie i innych krytykować i upominać. W ten sposób tworzą się nowe, jeszcze bardziej zablokowane i skomplikowane wzorce lub relacje.

W skrócie, korzystając z energii yin do niszczenia energii yin, możemy sami siebie zniszczyć. Ludzie mają tendencję do koncentrowania się na yin przede wszystkim.

Właściwość, która by się tutaj przydała jednak, to zmiana na coś, a nie przeciw czemuś. Zmiana (ruch) jest właściwością energii yang, która z kolei podąża szybko za myślą. Jeśli poświęcamy uwagę temu, co chcemy, energia yang zaczyna działać w tym kierunku (silniej lub słabiej - to temat na inną dyskusję). Jeśli poświęcamy uwagę temu, czego nie chcemy, energia yang także działą w tym kierunku (bo taka jest jej twórcza natura).

Energię yin być może najlepiej jest sobie wyobrazić pod postacią twardego lodu, którego nawet kilofem nie sposób przebić. Energię yang natomiast jako ogień, który wiecznie ruchliwy, również zmienia i roztapia wszystko w swoim otoczeniu.

Kluczem jest użycie owej "przetapiającej" (transformującej), ale pozytywnej energii yang, przy jednoczesnym zrozumieniu (zamiast negacji) czy nawet swego rodzaju wewnętrznej "opiekuńczości" dzięki energii yin. Wówczas uzyskujemy balans - obie fundamentalne energie zaprzęgamy do naszego celu w swojej najbardziej optymalnej dla naszego rozwoju postaci.

Problem z podejściem negującym siebie i swoje nawyki (z którego wynikają potem wszystkie "muszę", "trzeba" itd.) polega na tym, że w istocie ukrywamy (blokujemy) przed nami samymi pewne wzorce, które jednak przejeliśmy (podjęliśmy decyzję o ich przejęciu w przeszłości).

baska napisał(a):"Wyjście poza tak dualistyczny kontrast we wszystkim" - rozwiń to, bo nie do końca rozumiem.

Dualizm to inaczej kontrast przeciwieństw. Jeśli uświadomić sobie na koniec, że musimy wybierać pomiędzy wyłącznie tworzeniem ciągle czegoś nowego (yang) lub niszczeniem / negacją (yin) aż nic nie zostanie, możemy dążyć do coraz wyższego poziomu połączenia (pogodzenia) obu. Na tym polega m.in. tajemnica i cel taoizmu. Dopóki wszystko sprowadzamy do manifestacji tych sił w materii (materialistyczny punkt widzenia), zamiast dążyć do zrozumienia ich "esencji", będziemy mieć poczucie walki oraz bycia podmiotem dwóch przeciwnych sił - w różnych postaciach. Jednak wchodząc na coraz wyższe szczeble zrozumienia świata, można dostrzec jak energie zaczynają się dopełniać, a nie zwalczać; jedno bez drugiego nie może istnieć, bo jedno napędza drugie, a drugie - pierwsze. W praktyce oznacza to, że znajdujemy złoty środek - klucz - do wybierania najbardziej optymalnego rozwiązania. Im wyższy szczebel osiągamy, tym doskonalszy jest nasz wybór, i tym bardziej mamy naturalne poczucie, że wszystko do nas przypływa samo. Ostateczny taki stan Taoiści nazwayli "wu-wei" - co oznacza coś w rodzaju działania bez aktywności: wszystko, co jest najbardziej optymalne, do / przez nas samo przypływa.

Generalnie ten temat jest ogromny, choć dotyczy tylko dwóch sił, i zajmowało się nim wielu ludzi na przestrzeni tysiącleci. Tak więc podsumowując, poza wszelkimi siłami, czy tu chodzi o yin i yang, czy też wu-xing (5 przemian), zawsze istnieją ich połączenia, a nie tylko ich zwalczające się manifestacje. Można to wykorzystać dosłownie w każdej dziedzinie naszej egzystencji.

Dlatego uważam, że warto rozumieć siły wszechświata.
:)
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 18 cze 2014, 07:38

Ostatnio miałam dość stresujący okres. Nauczyłam się dość szybko reagować na spadki psychiki, więc szybko wracałam do normy.
Ktoś poruszył temat, który jak piszesz, pozostał na dnie, ale nadal jest. Faktycznie, wylał się strumieniem.
Jednak szybko włączyłam pozytyw, czyli przypomniałam sobie, że WYBACZYŁAM.
Pomogło. Uruchomiłam mechanizm obronny, którego się nauczyłam i zastosowałam blokadę.
Znowu życie jest piękne.

Podałam ten przykład licząc na to, że zinterpretujesz to swoimi słowami.
To co piszesz, niby jest dla mnie jasne, ale ciągle nie mogę wychwycić istoty, czyli czemu nie zgadzasz się z moimi określeniami.
Co jest sprzeczne z twoimi poglądami.?
Bo skoro zgadzam się z tym co piszesz, to pewnie myślimy podobnie.
Skoro ty nie zgadzasz się z moimi, to chcę zrozumieć to na tyle, by przetworzyć to na mój własny język.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 24 cze 2014, 07:45

Moc myśli.
Na innym forum jedna z pań napisała, że panicznie boi się, że dzieci mogą umrzeć. Wyczytała, że myśli się realizują, więc to wzmocniło jej obsesję na tym punkcie. Chce się pozbyć tych myśli, nie może.
Jak łatwo te negatywne myśli się zakorzeniają, a jak trudno je wyplenić!
/Tu pewnie Enil będzie miał zastrzeżenia do słowa - wyplenić/
Czy ten strach to jej doświadczenie? Nie. Dzieci są zdrowe i dobrze się chowają. To rzecz absolutnie nabyta, to teoretycznie puste słowo.
Ale to słowo -umrą- nabrało niebywałej mocy i zatruwa jej każdą chwilę.
Moc myśli - czy faktycznie doprowadzą do nieszczęścia?
Ja wierzę, ze tak może się stać. Wierzę w moc myśli.
Oczywiście, tego jej nie napisałam, poleciłam jej afirmacje, starałam się wzmocnić ją psychicznie tak, by nauczyła się myśleć pozytywnie, że dzieci zawsze są zdrowe, bezpieczne.
Pomyślałam, ze dobrze byłoby tu odprawić jakiś obrzęd, ale tą myśl odrzuciła.

Obrzędy. Tak właściwie, to spotykamy je na każdym kroku. Szczególnie w kościele, są wyjątkowo silne.
Ale też każdy wiec polityczny, każde zgromadzenie, posługuje się jakąś formą obrzędu. Te sztandary, płomienne przemówienia, muzyka - cała taka oprawa jest obrzędem.
Obrzędy często uważamy za magię, jednak służą one wyłącznie po to, by daną chwilę lepiej zapamiętać, by utrwaliła się ona w naszym umyśle.

Myślę, że jeśli chcemy pozbyć się negatywnych myśli, to warto tym nowym myślom, nadać jakąś szczególną oprawę, a łatwiej je będzie przyjąć.
Np. okadzić dom, by negatywne myśli uleciały, by wszystko co złe, zniknęło.
Postawić świece, napisać to, co nam przeszkadza, uroczyście to spalić, by wszystko uleciało w kosmos.
Pomodlić się lub pomedytować nad nowymi myślami, nowymi wartościami, które chcemy przyjąć, jako swoje.
----
Pisałam kiedyś, że gdy czytałam o stygmatach, to kropelki krwi pojawiły się na mej dłoni. Trzykrotnie! Dopiero za trzecim razem, wpadłam w panikę i postanowiłam odciąć się od książki, od myśli o stygmatach, bo jakoś szybko ta myśl się u mnie zadomowiła.
To wtedy uroczyście spaliłam książkę myśląc przy tym, że wszystko co w niej jest, ulatuje w kosmos, że znika, nie ma...
Stworzyłam sobie mały obrzęd, pomogło, wszystko wróciło do normy.
Zaproponowałam tej pani formę obrzędu, bo właśnie to mi się wtedy przypomniało.
Obrzędy wzmacniają przekaz.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 24 cze 2014, 08:35

Jednak wyplenić, wykorzenić, ma sens.
Nasz umysł, nie przechowuje wszystkiego, część odrzuca, jako zbędne.
Poprzez afirmacje i wybaczanie, myśl o tym co nas bolało, wyraźnie blednie, traci na swej mocy.
Upychamy je w głąb swej pamięci gdzieś głęboko, na dnie. Czasem coś nas pobudza do wspomnień, ale szybko z tym potrafimy się uporać.
Z czasem ZAPOMINAMY!
Po prostu co zbędne, znika z naszej pamięci.
Z pełną odpowiedzialnością to mówię, bo bardzo bolesne sprawy związane z rozwodem, po wybaczeniu zbladły, a nie tak dawno, pewnych spraw nie mogłam sobie przypomnieć!!!
I dobrze, i nie mam zamiaru ich odtwarzać ponownie.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 22 lip 2014, 21:19

baska napisał(a):Co jest sprzeczne z twoimi poglądami.?

Moje poglądy nie mają tu żadnego znaczenia, a tym bardziej sprzeczność lub brak sprzeczności z nimi. Odwrócę pytanie: a co jest zgodne z Twoimi poglądami? Myślę, że tylko to jest istotne. Jeśli ktoś naprawdę wejrzy w siebie, będzie miał jasne (pewne) kryteria oceny.

baska napisał(a):Ostatnio miałam dość stresujący okres. Nauczyłam się dość szybko reagować na spadki psychiki, więc szybko wracałam do normy.
Ktoś poruszył temat, który jak piszesz, pozostał na dnie, ale nadal jest. Faktycznie, wylał się strumieniem.
Jednak szybko włączyłam pozytyw, czyli przypomniałam sobie, że WYBACZYŁAM.
Pomogło. Uruchomiłam mechanizm obronny, którego się nauczyłam i zastosowałam blokadę.
Znowu życie jest piękne.

Użyłaś swojej woli i wybrałaś piękno zamiast stresu. Niektórzy nazywają to naturalną zdolnością do kreatywności. Taoiści nazwali to elementem "yang" we wszechświecie. :)

A przeciwieństwem yang jest yin, które jest receptywne.

Wg. Taoistów balans to połączenie yang i yin tak, że przestają być przeciwieństwami. Aby to zrobić, trzebba wyjść poza ograniczenia obu (i poznać oba). :) Dlatego jesteśmy istotami umysłu (yang / "niebo"), przebywającymi w materii (yin / ziemia).
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Powrót do działu „Parapsychologia i psychotronika”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość