Para-nauka, odkrywane mechanizmy umysłu, Huna i podobne tematy.

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 08 sty 2014, 00:03

baska napisał(a): negatywne scenariusze.

scenariusz to teoria zdaje się...
:)
Intencja jest przenikającą wszystko siłą, która sprawia, że postrzegamy. Nie dlatego stajemy się świadomi , że postrzegamy - do percepcji dochodzi pod naciskiem napierającej intencji..
[C. Castaneda]
Avatar użytkownikasinsemilla
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 26 maja 2010, 15:45

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 08 sty 2014, 22:32

sinsemilla

dobra myśl

czasem scenariusze piszą się same?
ale i tak trzeba o nich usłyszeć
czyli przyciąnąc je by się o nich dowiedzieć

wszystko więc oczekuje przyciągania w dwie strony
by kiedyś zobaczyć tęczę w sobie:)
Avatar użytkownikaVioletHill
Fiolet i Biel we mnie już jest
 
Imię: VioletHill
Posty: 163
Dołączył(a): 24 gru 2012, 13:52

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 09 sty 2014, 06:17

Jestem dobra w teorii, jeśli chodzi o zasady wprowadzania zmian we własnym życiu, niestety, praktyka za tym nie nadąża.
Ale wyłapałam już pierwsze objawy mających nastąpić negatywnych myśli /dzięki Angru, który radził zapamiętywać wszystko, także odczucia/
Już parokrotnie skorzystałam z tej rady i jak na razie, nie dopuszczam do irytacji.
Nie, nie miałam tego wcześniej /szybkiej irytacji/ , to dla mnie nowość. Ważne, że zaczynam z tym sobie radzić.
Tak , scenariusz to także teoria. Pisząc o negatywnych scenariuszach miałam na myśli to, że moja fantazja jakoś nie prowadzi mnie do pozytywnych przemyśleń na temat rozwoju sytuacji, a wręcz przeciwnie, zwykle myślę, że coś będzie źle.
Ciągle się staram tego oduczyć, zrobiłam już ogromne postępy, co w praktyce przełożyło się na poprawę jakości życia i to na każdym polu. Poprawiły się finanse, sprawy osobiste, zdrowie i gdybym była konsekwentna, to byłoby jeszcze lepiej.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 14 sty 2014, 17:21

Znowu zrobiłam jakieś plany, znowu wszystko się wali.
Oczywiście, zdenerwowałam się.
Ale jak sobie pomyślałam na spokojne, to wszystko jest dla mojego dobra,
Myszą być zmiany, musi być postęp. I JA MUSZĘ BYĆ NA TE ZMIANY, GOTOWA.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 28 sty 2014, 19:10

Czytam "Drugi krąg mocy" Castanedy. Jestem w połowie i tak na gorąco dzielę się swymi spostrzeżeniami.
1- W momencie zagrożenia, dokonujemy niezwykłych czynów.
Tu Don Juan ułożył misterny plan, by Castaneda doświadczył ekstremalnych przeżyć, które miały mu pomóc w wyzwoleniu i wydobyciu ukrytych sił, które w nim drzemią./ albo pokona przeciwności, albo zginie/
2- Sprzymierzeńcy, niematerialne istoty mogą nam służyć, jeśli potrafimy je okiełzać.
3- nasza postać jest świetlista i przy odpowiednim treningu, możemy ją sami zobaczyć.
4- Miejsca mocy sprzyjają intensywnym doznaniom.

/1/ Lynn /uczennica szamanki Agnes/ też była narażona na różne niebezpieczeństwa, musiała je pokonać, by przeżyć.
Ale i w codziennym życiu ludzie dokonują niewiarygodnych rzeczy, tyle tylko, że całkiem nieświadomie, instynktownie. W nauce szamańskiej uczą dokonywać tych czynów świadomie.
/2/ Lynn też dostała opiekunów, pomocników z niematerialnego świata.
Jeśli modlimy się, prosimy o wsparcie - to też liczymy na pomoc niematerialnych opiekunów.
Czyli sama idea nie jest niczym nowym z tym, że w przypadku szamanów, czarowników, ta łączność jest bliższa.
/3/ Większość z nas ma tą świadomość, że nie jesteśmy tylko materią.
/4/ To też chyba jest oczywiste, takie miejsca są, istnieją i ludzie mają tam niecodzienne doznania.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 29 sty 2014, 04:51

Miałam piękny sen. Gdzieś tam uciekałam - podążałam. Teren jak w Amazonii, mnóstwo niebezpieczeństw, ale było pięknie. Nie bałam się, śmiało podążałam wprost przed siebie, bez kluczenia i zbaczania z drogi. Tuż przed celem była samica krokodyla, broniąca gniazda, ale udało mi się uciec przed jej paszczą /symbolika z filmów przyrodniczych, które lubię oglądać/
Dotarłam do celu, za pazuchy wyjęłam mały pakunek, który komuś przekazałam.
Po odwinięciu opakowania okazało się, że to była duża, cudownej piękności rzecz, coś jak karoca, ale nie do końca.
Lśniła złotem, szafirami, szmaragdami i rubinami, zachwycała niebotycznie. Oniemiałam na widok jej piękna.

Obudziłam się i zadałam sobie pytanie : czego ten sen dotyczy?
Pierwsze skojarzenie było z książką, którą czytam /drugi krąg mocy/ i z ogólną wiedzą, którą zdobyłam i przekazałam ją innym.
Na ogół te moje pierwsze skojarzenia są trafne, czasami przychodzi druga myśl, ale nie w tym przypadku.
Obudziłam się w euforii, pełna szczęścia. Pomyślałam sobie, że wreszcie nauczyłam się pokonywać niebezpieczeństwa bez strachu, śmiało i odważnie.
Bo faktycznie w moim życiu, nastąpiła kolosalna zmiana i ostatnio, tak właśnie postępuję.
A to z kolei natchnęło mnie wiarą, że i na innym polu, też mogę dokonać zmian.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 29 sty 2014, 07:45

Nadal myślę o tym śnie. Sen był jasny, wyrazisty, a takie sny uważam za ważne, takie, które niosą jakiś przekaz.
Pomyślałam, że komuś podarowałam malutki pakunek i to w jego ręku zrobiła się ta piękna rzecz. - to był też symbol bogactwa.
A więc może kogoś zainspirowałam na tyle, że wykorzysta tą wiedzę nie tylko dla siebie, ale także dla innych? Może dla nas wszystkich? - a w każdym razie sen tak sugerował.
Do tej pory moje sny się sprawdzały. /te z przekazem/ Oby i teraz tak było.
Kilka przepowiedni czytałam o tym, że Polska będzie bogata i licząca się w świecie.
Ja w to wierzę, całym sercem.
Tylko, kiedy?
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 29 sty 2014, 11:05

Kochana :)

Ja doczytałam do tego miejsca, jak Lynn i pozostałe Kobitki wlazły do tej podziemnej jaskini...
i mało ognia,
wchodzenie w ciemność
czy jestem gotowa na ciąg dalszy .... ?
Dziś miałam sen, nie pamiętam dokładnie, ale czuję go w ten sposób , że to taki sen, w którym załatwiam swoje rzeczywiste (realne) sprawy. Rozmowy... miłe

krok o dyl.
:)
Intencja jest przenikającą wszystko siłą, która sprawia, że postrzegamy. Nie dlatego stajemy się świadomi , że postrzegamy - do percepcji dochodzi pod naciskiem napierającej intencji..
[C. Castaneda]
Avatar użytkownikasinsemilla
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 26 maja 2010, 15:45

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 30 sty 2014, 08:25

Jesteś gotowa, zdecydowanie.
Zaskoczyło mnie, że z tej samej książki / podkreślenia/ tak różne rzeczy, uznajemy za najważniejsze dla nas. Ciekawa jestem twojej interpretacji, będzie różniła się od mojej.

Monroe w swoim instytucie, też stworzył odizolowaną od wszelkich dźwięków, całkowicie ciemną komnatę.
Normalni ludzie /czyli nie szkolący się/ gdy przypadkiem znajdą się w takiej sytuacji, też mają niesamowite przeżycia.-opisywali to.
Ponoć takie warunki pozwalają na wejście w głąb siebie.
Do tego Lynn była w miejscu mocy, co dodatkowo wzmacnia efekt.

Ja pierwszy raz miałam taki sen, po którym czułam się taka szczęśliwa. Euforia minęła dopiero koło południa i z pewnym zawstydzeniem pomyślałam, czy ludzie czytając...itd.
Po tym pomyślałam, że znowu myślę o cudzej opinii i powróciło zadowolenie.
Cieszę się, że też miałaś pozytywny sen. To nasza podświadomość podpowiada nam, czy dobrą drogą kroczymy.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 01 lut 2014, 21:36

baska napisał(a):Znowu zrobiłam jakieś plany, znowu wszystko się wali.
Oczywiście, zdenerwowałam się.
Ale jak sobie pomyślałam na spokojne, to wszystko jest dla mojego dobra,
Myszą być zmiany, musi być postęp. I JA MUSZĘ BYĆ NA TE ZMIANY, GOTOWA.

jakiś czas nosiłam w sobie twoje słowa:
znowu wszystko się wali

ale przerabiałam też siebie i teraz jak już do mnie kilka mysli i uczuć dotarło
to wiem, czemu tak twoje słowa nosiłam

ZNOWU WSZYSTKO SIĘ WALI

napiszę oddzielnie"

znowu

wszystko

się wali


każde słowo jest na 100% procent zamknięciem czyli podobnie jak ja ostatnio nie widzialam jak to się mówi : swoich szans" drogi obok by obejść słowo : znowu, i że wszystko i że się wali

tylko śmierć pasuje do tego powiedzenia
by kiedyś zobaczyć tęczę w sobie:)
Avatar użytkownikaVioletHill
Fiolet i Biel we mnie już jest
 
Imię: VioletHill
Posty: 163
Dołączył(a): 24 gru 2012, 13:52

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 01 lut 2014, 21:38

jakby napisał sinbard przez odwrócenie można by to zmienić na:

" można coś odbudować"
by kiedyś zobaczyć tęczę w sobie:)
Avatar użytkownikaVioletHill
Fiolet i Biel we mnie już jest
 
Imię: VioletHill
Posty: 163
Dołączył(a): 24 gru 2012, 13:52

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 02 lut 2014, 08:23

14-ego stycznia napisałam te słowa, że znowu wszystko się wali. A dziś już dobrze nie pamiętam, co to takiego "tragicznego" się wydarzyło.
Dobrze to napisałaś, że te słowa mogłyby pasować do śmierci.

A my czujemy się tak, jak o tym myślimy. Ja myślałam nieomal jak o tragedii, czyli całkiem nieadekwatnie do sytuacji.
A wydawało mi się, że już umiem kontrolować myśli. Jak widać, nie całkiem mi się to udaje.
Dobrze chociaż, że prawidłowo zareagowałam i choć nie do końca świadomie, ale jednak stłumiłam to negatywne działanie.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 02 lut 2014, 15:52

cd opowieści Castanedy.
Jak na razie jest to mroczne, okrutne, nie podoba mi się.
Jedynym celem, jaki się tu jawi, jest samorozwój, osiągnięcie tego co niemożliwe, poprzez ekstremalne doznania.
Castaneda był człowiekiem wykształconym, ale pozostali uczniowie czarowników, to były proste osoby, często z jakimiś dewiacjami, które szkolono w określonym celu.
Można powiedzieć, że zaprogramowano je do konkretnych działań. Po co?
To wszystko jest jakieś chore, to są jak kukły, którymi ktoś pociąga za sznurki.

Lynn, też była szkolona, ale cel był jasny. Miała tą uprzednio tajemną wiedzę, przekazać innym. Inne uczennice szamanki, były też szkolone w konkretnym celu, ale było to wykorzystanie ich możliwości, zainteresowań, umiejętności - np. do leczenia chorych za pomocą ziół, albo kamieni itp.
Agnes /'nauczycielka" Lynn/ jawi się tam jako osoba mądra, posiadająca dużą wiedzę i to na różne tematy, choć była prostą Indianką.
Przestrzegała też przed czarownikami, posługującymi się czarną magią. Odnoszę wrażenie, że takimi czarownikami byli "nauczyciele " Castanedy.
Jeszcze nie doczytałam do końca, zobaczymy, co tam będzie dalej.
Lynn musiała pokonać własne lęki, znajdując się w sytuacjach stworzonych przez naturę, u Castanedy wyszkolono ludzi, aby w sztuczny sposób poddać go próbom.
Tych ludzi w jakiś sposób wykoślawiono, zdegenerowano. Posiedli moc, by spełnić chore urojenia czarownika.

Jednak jeśli chodzi o przekaz dla nas, to polecam książki Lynn Andrews i dużą ostrożność, przy czytaniu Castanedy.
Jeśli chodzi o pokazanie mocy drzemiącej w człowieku, to można to przeczytać, ale nie radzę się na niczym wzorować.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 02 lut 2014, 18:24

Ciągle nie mogę otrząsnąć się z poczucia krzywdy, jaki czarownicy, wyrządzili swoim uczniom.
Jakaż przepaść różni ich postępowanie, od nauczycielki Lynn!!
A to oznacza, że nie zawsze powinno się wszystko akceptować, że nie każda ścieżka jest dobra, że z ogromną rozwagą powinno się szukać nauczycieli.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Szamanizm i moc myśli

Post 02 lut 2014, 20:09

Może trochę nie na temat, ale gdzieś chciałam to napisać.
Jest cykl filmów dokumentalnych, jak facet przemierza całą Rosję - i nie tylko.
Znajduje tam znachorów, uzdrowicieli, szamanów. Poddaje się wszelkim ich działaniom... i nic, kompletnie nic, nic z tego nie wynika.
Tu go klepią, tam kłują, innym razem klepią rózgami, albo omiatają... itd.. itd...
I nic! Kompletnie nic nie wiemy co z tego wynika, jakie są jego doznania, co pomaga, a co jest bzdurą..
Zamysł był wspaniały, inspirujący, a wykonanie filmów, jest kompletną klęską, klapą.
Byłam tak ciekawa, jego doznań. A nawet nie byłam w stanie, obejrzeć wszystkich filmów.
To była nuda, porażka.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Powrót do działu „Parapsychologia i psychotronika”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości