Nauki, pisma, przekazy Mistrzów, wiedza tajemna i drogi odkrywania Świadomości.

Re: Bycie w chwili

Post 17 maja 2012, 18:17

Natura jest integralna i rządzi nami wszystkimi. Człowiek tak naprawdę to tylko jej cząstka, najmniejsza cząstka, która nic nie kontroluje. To tylko człowiekowi tak się wydaje, że posiada jakąś kontrolę i nie uświadamia sobie jak ograniczony jest w swej percepcji. Ocenia wszystko na zewnątrz, ale nie siebie, bo tak dyktuje mu EGO... a człowiek nawet nie ma o tym pojęcia...

...człowiek jest jedyną taką istotą... wszystko inne jest już doskonałe.
“Duchowe nazywa się to co nigdy nie zniknie”
Avatar użytkownikaHasesis Kobieta
Naprawę zacznij od siebie
 
Posty: 8
Dołączył(a): 16 maja 2012, 12:34

Re: Bycie w chwili

Post 25 cze 2012, 13:41

Witam wszystkich ! :wink:
Nie jestem jeszcze specjalistą w medytacji, ale się nie zrażam i brnę do przodu xD Ostatnio miałem takie niecodzienne zjawisko, ponieważ podczas medytacji poczułem nagle, że zatrzymuje mi się serce :D Naprawdę już wtedy odpływałem, bo byłem już głęboko świadomością, ale nagle myśli wróciły i się wystraszyłem że umieram :D Rozumiem, że to tylko takie złudzenie i tak naprawdę tylko ciśnienie spowalnia ? lol :D Chyba jeszcze nie było żadnych śmierci podczas medytacji a jeśli były to chcę o nich wiedziec :D
kolorek
 
Posty: 2
Dołączył(a): 25 cze 2012, 13:28

Re: Bycie w chwili

Post 25 cze 2012, 14:14

kolorek napisał(a):Witam wszystkich ! :wink:
Nie jestem jeszcze specjalistą w medytacji, ale się nie zrażam i brnę do przodu xD Ostatnio miałem takie niecodzienne zjawisko, ponieważ podczas medytacji poczułem nagle, że zatrzymuje mi się serce :D Naprawdę już wtedy odpływałem, bo byłem już głęboko świadomością, ale nagle myśli wróciły i się wystraszyłem że umieram :D Rozumiem, że to tylko takie złudzenie i tak naprawdę tylko ciśnienie spowalnia ? lol :D Chyba jeszcze nie było żadnych śmierci podczas medytacji a jeśli były to chcę o nich wiedziec :D


Dobrze się bawisz? : )
Kogo chcesz znaleźć?
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Bycie w chwili

Post 25 cze 2012, 18:51

Nie nie nie nikogo nie chce znaleźć :D
Zastanawiam się tylko w jaki sposób zachowują się nasze organy podczas głębokiego rozluźnienia . Czy serce naprawdę może się zatrzymac na dluzsza chwile by pozniej ponownie zacząc bic ? :D
kolorek
 
Posty: 2
Dołączył(a): 25 cze 2012, 13:28

Re: Bycie w chwili

Post 25 cze 2012, 20:04

kolorek napisał(a):Nie nie nie nikogo nie chce znaleźć :D
Zastanawiam się tylko w jaki sposób zachowują się nasze organy podczas głębokiego rozluźnienia . Czy serce naprawdę może się zatrzymac na dluzsza chwile by pozniej ponownie zacząc bic ? :D


Może.
Wesoły... no właśnie... Kim jesteś? : )
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Bycie w chwili

Post 13 paź 2012, 15:56

Sinbard napisał(a):
kolorek napisał(a):Nie nie nie nikogo nie chce znaleźć :D
Zastanawiam się tylko w jaki sposób zachowują się nasze organy podczas głębokiego rozluźnienia . Czy serce naprawdę może się zatrzymac na dluzsza chwile by pozniej ponownie zacząc bic ? :D


Może.
Wesoły... no właśnie... Kim jesteś? : )


Inne myślenie o fizyczności
serce tylko na ułamek sekundy "zatrzymuje się" i znów bije ALE serce jest mięśniem,organem cały czas przez 24 godziny na dobę ma tlen, krew, w sobie, /pomyśl o małych komórkach, które w nim są i przyjmują tlen, krew itp. jak kroimy wątróbkę na obiad coś w tym stylu

żyjemy dzięki niemu ale ono musi samo żyć przez 24 godziny na dobę.

Łatwiej pojąć?

Student medycyny czy lekarz jakiś może dodać coś trudniejszego dla Mnie bo jestem ciekawska.
:)
Ziarenko Kobieta
 
Posty: 443
Dołączył(a): 08 sie 2011, 01:11
Droga życia: 5

Re: Bycie w chwili

Post 14 paź 2012, 09:49

kolorek napisał(a):Nie nie nie nikogo nie chce znaleźć :D
Zastanawiam się tylko w jaki sposób zachowują się nasze organy podczas głębokiego rozluźnienia . Czy serce naprawdę może się zatrzymac na dluzsza chwile by pozniej ponownie zacząc bic ? :D


Ostatnie badania pokazuja, ze jest wielka roznica pomiedzy medytacja (jako relaksacja) a medytacja czyli stanem wolnym od mysli. U innych temperatura ciala sie podnosi a u drugiej grupy obniza sie! Kiedys naukowcy mysleli, ze medytacja zawsze prowadzi do relaksu, ale tak nie jest. Udowodniono, ze u osob, ktore sa w stanie medytacji (stan swiadomosci wolnej od mysli) poprawia sie zdrowie, a wiec ten stan ma wplyw na organy.

Za: http://www.facebook.com/MedytacjawBiznesie

serdecznie pozdrawiam
--
Radek
Avatar użytkownikaradek0 Mężczyzna
 
Imię: Radek
Posty: 133
Dołączył(a): 19 maja 2011, 15:42

Re: Bycie w chwili

Post 11 lut 2013, 20:48

Til napisał(a):Koty myślą i wiedzą o wiele więcej niż ludziom się wydaje ;)
Tylko do tego trzeba telepaty i to odpowiednio dostrojonego do zwierząt żeby dobrze zrozumieć co kot myśli...
Mają bardzo cięte i złośliwe, choć często bardzo abstrakcyjne poczucie humoru ;)
A nie ma wyższego wyznacznika inteligencji niż poczucie humoru ;)


Zgodzę się z tą myślą, sam miałem w swoim życiu wiele kotów. Każdy miał ''swoją osobowość'' i każdy na swój sposób inny. Nie na darmo tysiące lat temu były czczone jako bogowie, najlepsze jest to, że one do dzisiaj o tym nie zapomniały. Dla mnie koty to święte zwierzęta, które podobnie jak ludzie posiadają poziomy świadomości. Niektóre to bym zjadł jak widzę ich dumę, leżących jak panowie i władcy tej ziemi:)
DANEKJESTJEDEN Mężczyzna
Gram każdy film
 
Imię: Adam
Posty: 79
Dołączył(a): 11 lut 2013, 15:18
Lokalizacja: woj. opolskie atak na poważnie to jestem wyłoniony z absolutu
Droga życia: 9
Typ: 5
Zodiak: Koziorozec

Re: Bycie w chwili

Post 12 lut 2013, 06:37

"Życie mnie ciągle zaskakuje" Sinbard, pięknie to napisałeś. Czytając, płynęłam razem z tobą, patrzyłam z góry, czułam, widziałam..---Muszę jeszcze raz przeczytać, na razie "odczułam" to, o czym piszesz, później przeczytam z większym zrozumieniem /czyli przełożę to sobie na ziemski język - język materii/

---Medytacje..".medytowałem cały dzień." ..Dla mnie to przesada.
Powinno się zaczynać powoli, stopniowo, cały czas kontrolując, by zachować równowagę między duchem i materią.
Po co są nam potrzebne medytacje? By lepiej poruszać się w tym ziemskim, materialnym świecie, by pamiętać o naszej energetycznej istocie, by się rozwijać duchowo. Wszystko trzeba robić z umiarem. Powoli, nic na siłę. Reszta sama przyjdzie, wraz z naszym rozwojem.

--Koty. Mój kot poszedł na panny, trafił na jakiś paskudnych ludzi, ledwo uszedł z życiem. Odratowałam go. Ale zwyciężyła miłość i ponownie poszedł do swojej panienki. Tu już nawet weterynarz miał wątpliwości, czy uda mu się przeżyć. Nie poddałam się, walczyłam o niego, przeżył. ---To łażenie na panienki, to jest instynkt, który każe mu działać zgodnie z naturą.
Wysiadły mi nerki, wyłam z bólu, ledwo żyłam. Kot usiadł mi na kolanach i mnie nie opuszczał, co u niego było nietypowe.
Po paru dniach kot zachorował, ja nagle wyzdrowiałam. Kot przestał siusiać, ja zaczęłam normalnie, nie po parę kropli.
Następnej nocy "zawołał " mnie, chciał się pożegnać. " Uratowałaś mi życie, teraz ja uratowałem twoje " - jestem nieomal pewna, że to on wysłał do mnie tą myśl.
Odszedł...
Oczywiście, większość ludzi mówiła, że to czysty przypadek. Może....Dla mnie taka zadziwiająca zbieżność, że ja zdrowieję, a kot natychmiast, na to samo choruje, jest czymś więcej. Ja wierzę, że on mnie uratował.
I to już nie jest instynkt. Kot wiedział że cierpię, siadając mi na kolanach, będąc przy mnie, chciał mi pomóc, co było sprzeczne z jego naturą, bo był zwyczajnym łazęgą.
Kochanym łazęgą.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Bycie w chwili

Post 12 lis 2013, 00:17

mój kot, swoją drogą pięknie ubarwiony - czarny z białymi łapkami i takim też kołnierzykiem, wykazał się brakiem instynktu samozachowawczego, zwał się Bonifacy i był strasznym leniwcem, do tego stopnia że podbiegły do niego dwa psy, on się oczywiście nie ruszył, skończyło się tym że kota psy rozszarpały, szkoda mi go, bo z moją rodziną odratowaliśmy go od śmierci głodowej i był z nami chyba z pięć lat.
Wszystko jest trudne nim stanie się proste :)
Avatar użytkownikaLeśny
 
Imię: Andrzej
Posty: 58
Dołączył(a): 02 lut 2012, 22:17
Droga życia: 8
Typ: 5w6

Re: Bycie w chwili

Post 12 lis 2013, 08:34

Mój kot, czarny z białymi łapkami i takim też kołnierzykiem - może to syn mojego kota? Identyczny opis z tym, że mój był szalenie aktywny, włóczęga, indywidualista, a psy to on gonił.
Kiedyś przyszedł nowy piesek, dziwne to było, bo spotkał mnie na ulicy i zaprowadził mnie do mojego domu. Usiadł przed furtką i czekał, aż ją otworzę. Wpuściłam go.
Miałam wtedy psa i kota, poczekałam trochę patrząc , czy zwierzęta zaakceptują nowego. Był spokój, wiec wypuściłam je do ogrodu. Po chwili słyszę rozpaczliwe szczekanie nowego, okazało się, że kot z moim psem osaczyły go w kącie ogrodu.
Nowy zrezygnował i wyszedł szukać jakiegoś spokojniejszego miejsca.

Medytacje. Yogini potrafią zmniejszyć metabolizm, spowolnić akcję serca, podnieść temperaturę ciała, ale wszystko to chyba robią świadomie, kontrolują to.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Bycie w chwili

Post 12 lis 2013, 21:51

no to miały coś wspólnego oprócz wyglądu :) Bonifacy psy ignorował, a do kojca mojego psa - owczarka niemieckiego wchodził posilić się z jego miski ;), zachowywał się tak jakby psa nie było i o dziwo pies który, gonił koty (choć nigdy żadnego nie ugryzł), akceptował to zachowanie, mi nie raz na ten widok włos jeżył się na głowie, a Bonifacy wykazywał stoicki spokój, ehh szkoda kota
a propos na jego miejsce przypałętał się nowy, z zachowania i wyglądu domowy - chyba podrzutek i ma już ksywę Parapet ;)
Wszystko jest trudne nim stanie się proste :)
Avatar użytkownikaLeśny
 
Imię: Andrzej
Posty: 58
Dołączył(a): 02 lut 2012, 22:17
Droga życia: 8
Typ: 5w6

Re: Bycie w chwili

Post 13 lis 2013, 07:47

Mój kot jak się nudził, to zaczepiał psy. Łapał za ogon, ciągnął, bawił się z nimi. Niestety, mój ukochany wilczur, prawdziwy przyjaciel, "odszedł ".
Szkoda, że zwierzęta żyją krótko.
Jest ból, rozpacz, znajoma powiedziała, że nigdy więcej żadnego zwierzaka, bo rozstania są przykre. Ja z kolei uważam, że dzięki mnie następny pies żyje w dość dobrych warunkach, więc warte jest to mojego bólu.
Pozdrawiam Parapeta.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Bycie w chwili

Post 13 lis 2013, 09:23

"Parapet" fajna ksywka. Mój piesek jest bardzo pokojowy i trochę lękliwy, najbardziej lubię gdy wracam do domu, a on okazuje mi/daje radość całym sobą :thumbright:
Nawet jak ma pełną miskę musi się najpierw dostatecznie przywitać :lol:
Eon
 
Posty: 22
Dołączył(a): 19 mar 2013, 19:14

Re: Bycie w chwili

Post 13 lis 2013, 23:25

baska napisał(a):Pozdrawiam Parapeta

Dziękuję w imieniu jegomościa Parapeta :)

Eon napisał(a):a on okazuje mi/daje radość całym sobą

fakt - entuzjazm psi jest nie do podrobienia :)
Wszystko jest trudne nim stanie się proste :)
Avatar użytkownikaLeśny
 
Imię: Andrzej
Posty: 58
Dołączył(a): 02 lut 2012, 22:17
Droga życia: 8
Typ: 5w6

Powrót do działu „Mistrzowie, Nauka”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość