Cześć wszystkim 
Interesuje mnie wszystko, co jest związane z naszym istnieniem , jako dusz, czyli małych cząstek PraDucha, poprzez które On ( czyli my ) się doświadcza i tym samym poznaje swoje możliwości.
Poznając siebie zwiększam troszeczkę swoją wiedzę o Nim, ale myślę, że jeszcze bardziej ją zwiększam poznając inne Jego cząstki , czyli Was ....( tak, jak w bajce o ślepcach i słoniu )
Dlatego jestem bardzo ciekawa każdego z Was , tego, jacy jesteście, jakie macie doświadczenia i jakie wyznajecie teorie
Jestem zwolenniczką życia ponad podziałami, w tym religiami , choć myślę, że są one potrzebne do pewnego etapu rozwoju niektórych społeczności.
Dla mnie tworzymy jedną wielką RODZINĘ DUSZ , dla której nie muszą istnieć religie, aby jej członkowie wiedzieli, kto pełni w niej jakie 'role', aby się nawzajem kochali , szanowali , pomagali sobie nawzajem, czy czuli, że wszyscy stanowimy JEDNO ...
Co do wymiany poglądów i dyskusji na forum , to przyjmuję 'za swoją ' wymowę następujących cytatów :
Czytajmy nie po to, by zaprzeczać i wątpić,
nie po to, by wierzyć i przyjąć za pewne,
lecz po to, by WZIĄĆ TO POD ROZWAGĘ ...
Opowieści czynią człowieka mądrym
Francis Bacon
Nie przyjmuj niczego tylko dlatego, że powiedzial ci o tym twój nauczyciel,
Albo dlatego, że zostało to napisane w twojej świętej księdze
Albo dlatego, że wierzą w to miliony,
Albo dlatego, że zostało ci to przekazane przez przodków.
Przyjmij i żyj jedynie według tego, co pozwoli ci ujrzeć PRAWDĘ twarzą w twarz.
Maha Ghosananda
( niektórzy przypisują te słowa Budddzie )
Więcej o mnie na stronie mojego blooga : http://dusze-duchy-energie.bloog.pl/ , na który serdecznie zapraszam .
pozdrawiam wszystkich cieplutko
PS. Jestem rozbitkiem z forum 'przebudzenia.pl ', i niektórzy z Was ( a widzę znajome nicki ) mogą mnie pamiętać z niego - dyskutowałam tam pod nickiem 'Sara', który tu już niestety był zajęty.

Interesuje mnie wszystko, co jest związane z naszym istnieniem , jako dusz, czyli małych cząstek PraDucha, poprzez które On ( czyli my ) się doświadcza i tym samym poznaje swoje możliwości.
Poznając siebie zwiększam troszeczkę swoją wiedzę o Nim, ale myślę, że jeszcze bardziej ją zwiększam poznając inne Jego cząstki , czyli Was ....( tak, jak w bajce o ślepcach i słoniu )
Dlatego jestem bardzo ciekawa każdego z Was , tego, jacy jesteście, jakie macie doświadczenia i jakie wyznajecie teorie

Jestem zwolenniczką życia ponad podziałami, w tym religiami , choć myślę, że są one potrzebne do pewnego etapu rozwoju niektórych społeczności.
Dla mnie tworzymy jedną wielką RODZINĘ DUSZ , dla której nie muszą istnieć religie, aby jej członkowie wiedzieli, kto pełni w niej jakie 'role', aby się nawzajem kochali , szanowali , pomagali sobie nawzajem, czy czuli, że wszyscy stanowimy JEDNO ...
Co do wymiany poglądów i dyskusji na forum , to przyjmuję 'za swoją ' wymowę następujących cytatów :
Czytajmy nie po to, by zaprzeczać i wątpić,
nie po to, by wierzyć i przyjąć za pewne,
lecz po to, by WZIĄĆ TO POD ROZWAGĘ ...
Opowieści czynią człowieka mądrym
Francis Bacon
Nie przyjmuj niczego tylko dlatego, że powiedzial ci o tym twój nauczyciel,
Albo dlatego, że zostało to napisane w twojej świętej księdze
Albo dlatego, że wierzą w to miliony,
Albo dlatego, że zostało ci to przekazane przez przodków.
Przyjmij i żyj jedynie według tego, co pozwoli ci ujrzeć PRAWDĘ twarzą w twarz.
Maha Ghosananda
( niektórzy przypisują te słowa Budddzie )
Więcej o mnie na stronie mojego blooga : http://dusze-duchy-energie.bloog.pl/ , na który serdecznie zapraszam .
pozdrawiam wszystkich cieplutko
PS. Jestem rozbitkiem z forum 'przebudzenia.pl ', i niektórzy z Was ( a widzę znajome nicki ) mogą mnie pamiętać z niego - dyskutowałam tam pod nickiem 'Sara', który tu już niestety był zajęty.
Czytajmy nie po to, by zaprzeczać i wątpić,
nie po to, by wierzyć i przyjąć za pewne,
lecz po to, by WZIĄĆ TO POD ROZWAGĘ ..(...)Francis Bacon
nie po to, by wierzyć i przyjąć za pewne,
lecz po to, by WZIĄĆ TO POD ROZWAGĘ ..(...)Francis Bacon
-
Lucyna
dusze-duchy-energie.bloog.pl - Imię: Lucyna
- Posty: 14
- Dołączył(a): 08 lip 2009, 16:01
- Lokalizacja: Bytom
- Droga życia: 1
- Zodiak: Waga
Witaj!
No ja na pewno pierwszy raz mam przyjemność, bo na "poprzednim" forum mnie nie było.
Jakie jest Twoje zdanie na temat istnienia/nie-istnienia poprzednich wcieleń, duszy, znaczenia lub jego braku życia na Ziemii?
No ja na pewno pierwszy raz mam przyjemność, bo na "poprzednim" forum mnie nie było.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
-
Enlil
Earth is my home now - Imię: Enlil
- Posty: 828
- Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
- Lokalizacja: An
- Droga życia: 7
- Zodiak: Panteon
-
Meph
- Posty: 1056
- Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
- Droga życia: 4
- Zodiak: Waga, Bawół
fajnie,no cóż,tak gdyby wszyscy się kochali,to było by fajnie,ale w obecnych czasach jest to-"niewykonalne".
witam
witam

- kozel
Enlil, Meph, Kozel - dzięki za przywitanie <przytul>
Enlil
W wielkim skrócie ( jak dla mnie, he, he, he - bo jestem gadułą ):
* dusza jest dla mnie cząstką Praducha, która doświadcza się i poznaje siebie (i swoje możliwości ) na 'sztucznie ' stworzonych 7 planach gęstości w przystosowanych do tych planów 7 ciałach energetycznych .
W mojej opinii wszystko, co gdziekolwiek istnieje, jest taką żywą cząstką tego Praducha, łącznie z cząsteczkami tworzącymi te plany wibracyjne, czy cząsteczkami tworzącymi nasze ciała energetyczne.
Ta sama zasada dotyczy naszego ciała ludzkiego , które jest najgęstszym ciałem energetycznym : za jego pomocą nie tylko my się doświadczamy, wcielając w niego, wchodząc w niego jak w skafander kosmiczny, ale doświadczają się też ' młodsze ' ( określenie umowne ) od nas dusze , wcielające w jego tkanki , komórki , atomy poszczególnych pierwiastków chemicznych, ich jądra, elektrony, neutrony, itp, itd .
Jednym słowem wszystko, co istnieje, jest wg mnie 'żywe' , i się doświadcza
* istnienie / nie istnienie poprzednich wcieleń : w oderwaniu od szkoły dusz na Ziemi uważam, że dusze mogą się doświadczać korzystając zarówno z reinkarnacji, jak i nie dzieląc swojej energii na poszczególne wcielenia, nie zapominając ( na czas wcielenia ) wiedzy zdobytej w poprzednich wcieleniach ....
Jednak aby dusze mogły się 'rozwijać', muszą istniec do tego jakieś warunki , dostarczające im przynajmniej inspiracji ....
W mojej prywatnej opinii szkoła ziemska jest przystosowana do nauki poprzez kolejne wcielenia , a jednym z takich sprzyjających warunków jest to, że na Ziemi spotykają się dusze, które 'normalnie' nie spotkałyby się ze sobą, bo przebywają na zupełnie róznych planach wibracyjnych....
To ciało ludzkie, najgęstsze z ciał energetycznych, ciało przystosowane do 7 gęstości, 'trzyma' na czas wcielenia te dusze tutaj , pozwalając się nawzajem zobaczyć , dotknąć i usłyszeć ( a więc i zainspirować ) duszom , które w innych warunkach nie miałyby na to szans .....
Jednak nie wszystkie dusze wcielające się na Ziemi korzystają z dobrodziejstw reinkarnacji - a zależy to wg mnie gównie od ich poglądów na nią ..
( przykładowo od momentu wyznawania chrześcijanizmu dusze przestają się rodzić na Ziemi, bo czekają w niebie ( albo gorzej - bo 'zagubione' na Ziemi ) na błędnie pojmowane wg mnie 'ciał zmartwychwstanie' i Sąd Ostateczny .)
Więcej o tym tutaj : http://dusze-duchy-energie.bloog.pl/kat ... index.html
* znaczenie /lub jego brak życia na Ziemi
Wg mnie na Ziemię i życie na niej można patrzeć z różnych punktów widzenia : np. jako genialny pokaz możliwosci technicznych świata dusz , jako niepowtarzalne dzieło sztuki, jako czasowy Dom dla milardów dusz , które związane są z nim mnóstwem wspaniałych przezyć .......
Ale można popatrzec i 'szerzej ' : wg mnie tak samo, jak w organizmie człowieka , każdy organ i tkanka pełni określoną i niezbędną dla tego organizmu funkcję, tak samo ziemska szkoła dusz pełni taką funkcję dla całosci Zaświatów .
Tylko jednym z wielu aspektów tej funkcji jest to, ze 'uboczne produkty' rozwoju dusz wcielających się na Ziemi, będące dla nas zbędnymi , a nawet przeszkadzającymi , mogą zostać uzyte po 'posegregowaniu' , w innej częściach Zaświatów ...i tak samo my tu, na Ziemi, korzystamy z energii , wytworzonej przez innych , a poprawiajacej nasze warunki energetyczne ....
Reasumując : moim zdaniem Ziemia i zycie na niej jest potrzebnym i niepowtarzalnym 'zjawiskiem 'dla całego świata dusz .
pozdrawiam
ps. tak tylko dla większej jasności to wszystko powyżej to moje prywatne i subiektywne opinie
Enlil

Jakie jest Twoje zdanie na temat istnienia/nie-istnienia poprzednich wcieleń, duszy, znaczenia lub jego braku życia na Ziemii?
W wielkim skrócie ( jak dla mnie, he, he, he - bo jestem gadułą ):
* dusza jest dla mnie cząstką Praducha, która doświadcza się i poznaje siebie (i swoje możliwości ) na 'sztucznie ' stworzonych 7 planach gęstości w przystosowanych do tych planów 7 ciałach energetycznych .
W mojej opinii wszystko, co gdziekolwiek istnieje, jest taką żywą cząstką tego Praducha, łącznie z cząsteczkami tworzącymi te plany wibracyjne, czy cząsteczkami tworzącymi nasze ciała energetyczne.
Ta sama zasada dotyczy naszego ciała ludzkiego , które jest najgęstszym ciałem energetycznym : za jego pomocą nie tylko my się doświadczamy, wcielając w niego, wchodząc w niego jak w skafander kosmiczny, ale doświadczają się też ' młodsze ' ( określenie umowne ) od nas dusze , wcielające w jego tkanki , komórki , atomy poszczególnych pierwiastków chemicznych, ich jądra, elektrony, neutrony, itp, itd .
Jednym słowem wszystko, co istnieje, jest wg mnie 'żywe' , i się doświadcza

* istnienie / nie istnienie poprzednich wcieleń : w oderwaniu od szkoły dusz na Ziemi uważam, że dusze mogą się doświadczać korzystając zarówno z reinkarnacji, jak i nie dzieląc swojej energii na poszczególne wcielenia, nie zapominając ( na czas wcielenia ) wiedzy zdobytej w poprzednich wcieleniach ....
Jednak aby dusze mogły się 'rozwijać', muszą istniec do tego jakieś warunki , dostarczające im przynajmniej inspiracji ....
W mojej prywatnej opinii szkoła ziemska jest przystosowana do nauki poprzez kolejne wcielenia , a jednym z takich sprzyjających warunków jest to, że na Ziemi spotykają się dusze, które 'normalnie' nie spotkałyby się ze sobą, bo przebywają na zupełnie róznych planach wibracyjnych....
To ciało ludzkie, najgęstsze z ciał energetycznych, ciało przystosowane do 7 gęstości, 'trzyma' na czas wcielenia te dusze tutaj , pozwalając się nawzajem zobaczyć , dotknąć i usłyszeć ( a więc i zainspirować ) duszom , które w innych warunkach nie miałyby na to szans .....
Jednak nie wszystkie dusze wcielające się na Ziemi korzystają z dobrodziejstw reinkarnacji - a zależy to wg mnie gównie od ich poglądów na nią ..
( przykładowo od momentu wyznawania chrześcijanizmu dusze przestają się rodzić na Ziemi, bo czekają w niebie ( albo gorzej - bo 'zagubione' na Ziemi ) na błędnie pojmowane wg mnie 'ciał zmartwychwstanie' i Sąd Ostateczny .)
Więcej o tym tutaj : http://dusze-duchy-energie.bloog.pl/kat ... index.html
* znaczenie /lub jego brak życia na Ziemi
Wg mnie na Ziemię i życie na niej można patrzeć z różnych punktów widzenia : np. jako genialny pokaz możliwosci technicznych świata dusz , jako niepowtarzalne dzieło sztuki, jako czasowy Dom dla milardów dusz , które związane są z nim mnóstwem wspaniałych przezyć .......
Ale można popatrzec i 'szerzej ' : wg mnie tak samo, jak w organizmie człowieka , każdy organ i tkanka pełni określoną i niezbędną dla tego organizmu funkcję, tak samo ziemska szkoła dusz pełni taką funkcję dla całosci Zaświatów .
Tylko jednym z wielu aspektów tej funkcji jest to, ze 'uboczne produkty' rozwoju dusz wcielających się na Ziemi, będące dla nas zbędnymi , a nawet przeszkadzającymi , mogą zostać uzyte po 'posegregowaniu' , w innej częściach Zaświatów ...i tak samo my tu, na Ziemi, korzystamy z energii , wytworzonej przez innych , a poprawiajacej nasze warunki energetyczne ....
Reasumując : moim zdaniem Ziemia i zycie na niej jest potrzebnym i niepowtarzalnym 'zjawiskiem 'dla całego świata dusz .
pozdrawiam

ps. tak tylko dla większej jasności to wszystko powyżej to moje prywatne i subiektywne opinie
Czytajmy nie po to, by zaprzeczać i wątpić,
nie po to, by wierzyć i przyjąć za pewne,
lecz po to, by WZIĄĆ TO POD ROZWAGĘ ..(...)Francis Bacon
nie po to, by wierzyć i przyjąć za pewne,
lecz po to, by WZIĄĆ TO POD ROZWAGĘ ..(...)Francis Bacon
-
Lucyna
dusze-duchy-energie.bloog.pl - Imię: Lucyna
- Posty: 14
- Dołączył(a): 08 lip 2009, 16:01
- Lokalizacja: Bytom
- Droga życia: 1
- Zodiak: Waga
Dzięki za szeroką odpowiedź, jednak nasuwa mi ona kolejne pytania. 
Pisałaś o Rodzinie Dusz, którą prawdopodobnie (jeśli dobrze to zrozumiałem) określasz jako ową Jedność. Każdy z nas ma jednak "osobną" wolną wolę (nie jesteśmy zależni od woli innych). Jak zatem ową Jedność, o której piszesz, rozumieć?
Czy potrafisz powiedzieć, jaki był pierwotny cel (s)tworzenia całego tego fizycznego (a także podobnie - astralnego, mentalnego itd.) poziomu?
Pisałaś o Rodzinie Dusz, którą prawdopodobnie (jeśli dobrze to zrozumiałem) określasz jako ową Jedność. Każdy z nas ma jednak "osobną" wolną wolę (nie jesteśmy zależni od woli innych). Jak zatem ową Jedność, o której piszesz, rozumieć?
Lucyna napisał(a):moim zdaniem Ziemia i zycie na niej jest potrzebnym i niepowtarzalnym 'zjawiskiem 'dla całego świata dusz
Czy potrafisz powiedzieć, jaki był pierwotny cel (s)tworzenia całego tego fizycznego (a także podobnie - astralnego, mentalnego itd.) poziomu?
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
-
Enlil
Earth is my home now - Imię: Enlil
- Posty: 828
- Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
- Lokalizacja: An
- Droga życia: 7
- Zodiak: Panteon
Enlilu 
Relacje wielu osób widzących wyższe plany wibracyjne , czy niektóre relacje osób , które przezyły smierć kliniczną ( jak chocby tutaj : http://www.astraldynamics.pl/artykul-20,,.html )
wskazują, że całe Zaświaty można 'potraktować' jak jeden wielki 'żywy' organizm, którego kształt można porównać do ogromnego fraktala, składającego się z niezliczonej ilości połączonych ze sobą mniejszych fraktali ........
Te fraktale to my, na roznym etapie naszego rozwoju duchowego : malutkie to te cząstki, jakimi my jesteśmy, w tych ciałach ludzkich , większe to nasze WJ, jeszcze wieksze to nastepne 'generacje' coraz większych WJ ( WJ połaczonych w wieksze grupy ) , itd,itd.......'mniejsze' fraktale są połączone w jeszcze większe, aż do osiągnięcia wielkości całych Zaświatów , będących ciałem Praducha .
Można to porównać do jednej wielkiej żywej sieci neuronowej , tak czułej, ze sygnały czy bodzce w jednej cześci ciała Zaświatów są natychmiast odczuwane przez cześci sąsiednie, czy jeszcze dalsze ....( jak to bywa w JEDNYM ciele )
(To odczuwanie tej jedności zaczyna się moim zdaniem dla nas od uzyskania mozliwosci uzywania ciała empatycznego : ( wtedy np. ból odczuwany przez jedną duszę zaczynają odczuwać w większym stopnu najblizej się znajdujące, a w mniejszym stopniu dalsze dusze ), i rośnie wraz z naszymi mozliwosciami korzystania z wyższych planow wibracyjnych. )
A jakie ma ta ' jedność ' odniesienie do naszej wolnej woli ?
No cóż, możemy swoją wolną wolą zdecydować, ze nie chcemy być częścią tego organizmu , możemy swoje włokno świadomosci , łączące nas z naszym WJ 'przerwać' , i żyć przez jakiś czas w oddzieleniu od innych , tylko 'dla siebie', tak, jak kropla wody w oderwaniu od morza ( choć bym nie radziła, bo najcześciej kończy się to ponoć zakończeniem świadomego istnienia takiej duszy i powrotem do tzw. Pola Surowej Niezorganizowanej Świadomości - co ciekawie objaśnia B. Moen w swojej ksiazce : Podroż do Ojca Cekawości ) ...
Możemy też - dzięki innej decyzji - 'pielęgnować ' ( np. poprzez róznego rodzaju medytacje, od 'zwyklego' wsłuchiwania się w siebie począwszy ) to połączenie z WJ czy innymi 'fraktalami ' (tym włoknem świadomosci ) , bo dzieki niemu np. będąc wcielonym na Ziemi dostajemy inspiracje, pomoc , dzieki niemu wlączamy się coraz aktywniej w zycie tego jednego wielkiego organizmu .Zaświatów ....
W codziennym zyciu tutaj na Ziemi , dzieki wolnej woli możemy codziennie decydowac, czy doswiadczamy sie tylko dla 'siebie' , tylko dla 'swojego' WJ, czy też chcielibysmy czasami pomóc innej ' komórce neuronowej' , ktorą 'mijamy', i ktora potrzebowałaby naszej pomocy .....
A może kiedyś zdecydujemy, ze zostaniemy taką ' wyspecjalizowaną' 'komórką neuronową'. ktora zdecyduje, że będzie się doswiadczać i rozwijać w takim kierunku, ktory nie dośc, ze zaspokoi jej własne potrzeby i pragnienia, to jeszcze pomoże całemu Ciału Praducha ? w końcu jest Jego częścią, i to ciało też jest jej 'własnością' ......
Co do następnego pytania, to bardzo przepraszam , ale odpowiem Ci dopiero jutro , bo dziś mnie już czas trochę 'goni'


Pisałaś o Rodzinie Dusz, którą prawdopodobnie (jeśli dobrze to zrozumiałem) określasz jako ową Jedność. Każdy z nas ma jednak "osobną" wolną wolę (nie jesteśmy zależni od woli innych). Jak zatem ową Jedność, o której piszesz, rozumieć?
Relacje wielu osób widzących wyższe plany wibracyjne , czy niektóre relacje osób , które przezyły smierć kliniczną ( jak chocby tutaj : http://www.astraldynamics.pl/artykul-20,,.html )
wskazują, że całe Zaświaty można 'potraktować' jak jeden wielki 'żywy' organizm, którego kształt można porównać do ogromnego fraktala, składającego się z niezliczonej ilości połączonych ze sobą mniejszych fraktali ........
Te fraktale to my, na roznym etapie naszego rozwoju duchowego : malutkie to te cząstki, jakimi my jesteśmy, w tych ciałach ludzkich , większe to nasze WJ, jeszcze wieksze to nastepne 'generacje' coraz większych WJ ( WJ połaczonych w wieksze grupy ) , itd,itd.......'mniejsze' fraktale są połączone w jeszcze większe, aż do osiągnięcia wielkości całych Zaświatów , będących ciałem Praducha .
Można to porównać do jednej wielkiej żywej sieci neuronowej , tak czułej, ze sygnały czy bodzce w jednej cześci ciała Zaświatów są natychmiast odczuwane przez cześci sąsiednie, czy jeszcze dalsze ....( jak to bywa w JEDNYM ciele )
(To odczuwanie tej jedności zaczyna się moim zdaniem dla nas od uzyskania mozliwosci uzywania ciała empatycznego : ( wtedy np. ból odczuwany przez jedną duszę zaczynają odczuwać w większym stopnu najblizej się znajdujące, a w mniejszym stopniu dalsze dusze ), i rośnie wraz z naszymi mozliwosciami korzystania z wyższych planow wibracyjnych. )
A jakie ma ta ' jedność ' odniesienie do naszej wolnej woli ?
No cóż, możemy swoją wolną wolą zdecydować, ze nie chcemy być częścią tego organizmu , możemy swoje włokno świadomosci , łączące nas z naszym WJ 'przerwać' , i żyć przez jakiś czas w oddzieleniu od innych , tylko 'dla siebie', tak, jak kropla wody w oderwaniu od morza ( choć bym nie radziła, bo najcześciej kończy się to ponoć zakończeniem świadomego istnienia takiej duszy i powrotem do tzw. Pola Surowej Niezorganizowanej Świadomości - co ciekawie objaśnia B. Moen w swojej ksiazce : Podroż do Ojca Cekawości ) ...
Możemy też - dzięki innej decyzji - 'pielęgnować ' ( np. poprzez róznego rodzaju medytacje, od 'zwyklego' wsłuchiwania się w siebie począwszy ) to połączenie z WJ czy innymi 'fraktalami ' (tym włoknem świadomosci ) , bo dzieki niemu np. będąc wcielonym na Ziemi dostajemy inspiracje, pomoc , dzieki niemu wlączamy się coraz aktywniej w zycie tego jednego wielkiego organizmu .Zaświatów ....
W codziennym zyciu tutaj na Ziemi , dzieki wolnej woli możemy codziennie decydowac, czy doswiadczamy sie tylko dla 'siebie' , tylko dla 'swojego' WJ, czy też chcielibysmy czasami pomóc innej ' komórce neuronowej' , ktorą 'mijamy', i ktora potrzebowałaby naszej pomocy .....
A może kiedyś zdecydujemy, ze zostaniemy taką ' wyspecjalizowaną' 'komórką neuronową'. ktora zdecyduje, że będzie się doswiadczać i rozwijać w takim kierunku, ktory nie dośc, ze zaspokoi jej własne potrzeby i pragnienia, to jeszcze pomoże całemu Ciału Praducha ? w końcu jest Jego częścią, i to ciało też jest jej 'własnością' ......
Co do następnego pytania, to bardzo przepraszam , ale odpowiem Ci dopiero jutro , bo dziś mnie już czas trochę 'goni'

Czytajmy nie po to, by zaprzeczać i wątpić,
nie po to, by wierzyć i przyjąć za pewne,
lecz po to, by WZIĄĆ TO POD ROZWAGĘ ..(...)Francis Bacon
nie po to, by wierzyć i przyjąć za pewne,
lecz po to, by WZIĄĆ TO POD ROZWAGĘ ..(...)Francis Bacon
-
Lucyna
dusze-duchy-energie.bloog.pl - Imię: Lucyna
- Posty: 14
- Dołączył(a): 08 lip 2009, 16:01
- Lokalizacja: Bytom
- Droga życia: 1
- Zodiak: Waga
Lucyna napisał(a):No cóż, możemy swoją wolną wolą zdecydować, ze nie chcemy być częścią tego organizmu , możemy swoje włokno świadomosci , łączące nas z naszym WJ 'przerwać' , i żyć przez jakiś czas w oddzieleniu od innych , tylko 'dla siebie', tak, jak kropla wody w oderwaniu od morza ( choć bym nie radziła, bo najcześciej kończy się to ponoć zakończeniem świadomego istnienia takiej duszy i powrotem do tzw. Pola Surowej Niezorganizowanej Świadomości - co ciekawie objaśnia B. Moen w swojej ksiazce : Podroż do Ojca Cekawości ) ...
Brzmi jak szantaż
Czy potrafisz uzasadnić powyższą odpowiedź - że dusza nie ma wyboru i jest skazana na zależność? Wydaje mi się to raczej wątpliwe, szczerze mówiąc.
Czy "Praduch" ma rzeczywiście jakieś potrzeby? Jeśli tak, to jakie?
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
-
Enlil
Earth is my home now - Imię: Enlil
- Posty: 828
- Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
- Lokalizacja: An
- Droga życia: 7
- Zodiak: Panteon
Enlilu 
Abstrahując od tego watku - nie wiem dlaczego tak jest, ze jak tylko pisze się o jakichkolwiek uwarunkowaniach duszy, od razu ktoś uważa, że to albo niemożliwe, albo bzdurne, bo przecież 'Bóg' nie mógł tak skonstuować świata i naszych ciał energetycznych, abysmy byli w jakikolwiek sposób uwarunkowani ...
A jednak wg mnie W PEWNYM STOPNIU tak jest , i tym, co warunkuje najbardziej, są prawa energetyczne , w tym prawo, ze ' energia powinna płynąć' .
I nie od dziś wiadomym jest, ze- przykładowo - kiedy dusza dokonuje wyboru ( zauważ Enlilu, co napisałam : dusza DOKONUJE WYBORU - czyli ma wolną wolę ) , aby przejawiac się stale i nagminnie ( i przez dłuższy czas ) poprzez niskowibracyjne cząstki energi złości, nienawiści, gniewu, zemsty, kiedy funduje sobie przez wieki uczucie niewybaczenia sobie i innym, i ciągle wraca pamięcią do tego typu wydarzeń, to powstają w jej ciele zatory, uniemozliwiające swobodny przepływ energii w meridianach jej ciał energetycznych . W takiej sytuacji z czasem przestaje dopływać do pewnych zakątków jej cial energia, i zaczynają one nazjwyczajniej obumierać ...z czasem, kiedy ta sytuacja nie ulega poprawie , kiedy nie 'wyleczy' się tych uszkodzonych części , dusza traci swoją spójność, a energia jej świadomosci wraca do Pola Surowej Niezorganizowanej Świadomości .
(O tym, że dusze mogą uszkadzać swoje ciała eneregtyczne, i o możliwości ich naprawiania, naprawdę ciekawie pisze M. Newton w swoich ksiażkach 'Wędrowka dusz' oraz 'Przeznaczenie dusz'.)
A co pisze wspomniany w poprzednim poście B. Moen o mozliwosci jakby 'smierci' NIEKTÓRYCH DUSZ ?
( bo ten proces dotyczyłby tylko tych dusz, ( nazywanych przez Moena 'ZAGUBIONYMI' ), które mniej lub bardziej świadomie wybierają przejawianie się przez dłuższy czas ( setki lat ) poprzez mysli i uczucia, zbudowane z energii o bardzo malej energii własnej, cząsteczek prawie nie ruszających się, najczęściej o bardzo ciemnej lub czarnej barwie ) :
" Bez włokna świadomości łączącego ją ( moje tłum : duszę ) z Czystą Bezwarunkową Miłością jej Dysku ( moje tłum : Moen nazywa Dyskiem - WJ ) WIĘKSZOSĆ Zagubionych Dusz zaczyna tracić energię i spójność . W końcu ich świadomość zaczyna sie rozpadać . (...) Po tym przestają istnieć - możesz to nazwać prawdziwą śmiercią ."
Aby być dobrze zrozumianą, chciałabym jeszcze raz bardzo do mocno zaznaczyć, że ta 'smierć' dotyczyłaby TYLKO tych określonych grup dusz o cechach, które wspomniałam wyżej .
Wspomniane włokno świadomości jest z kolei połączeniem pomiedzy czątką duszy a jej WJ, jest połączeniem, przez które ta dusza uzyskuje pomoc, inspirację, energię , w tym energię Czystej Bezwarunkowej Miłości ... .
Mając z kolei wolną wolę każda dusza może WYBRAĆ , czy chce tej pomocy , tej inspiracji, czy dokonuje wyboru, aby doswiadczać się abslolutnie sama ....
Jednak nawet wtedy, gdy dusza dokona tego ostatniego wyboru , ma szanse na dalsze doswiadczanie się ......nie ma wg mnie jednak tych szans, gdy dokona wyboru , aby dalej doświadczać się STALE i DŁUGO ( przez stulecia ) jedynie poprzez cząsteczki energii nie 'ruszajace się' , powodujące zatory w meridianach, czyli poprzez nienawiśc, gniew, strach ....wtedy sama wybiera ( mniej lub bardziej świadomie ) samounicestwienie .......
Enlilu, tak sobie własnie pomyślałam , że niedobrze się stało, że dyskusja na takie wazne tematy toczy się wątku dotyczącym przywitania się, bo sporo osób, które mogłyby wziąść w niej udział, i wnieść -oprócz nas - konstruktywne uwagi, pewnie tutaj wogóle nie zaglądnie...
Dlatego prosiłabym Cię więc , abysmy sobie 'darowali' tutaj dalsze wnikliwe pytania w powyższych tematach i próby odpowiedzi na nie, i poczekali na odpowiednie tym tematom wątki na forum .
pozdrawiam

Abstrahując od tego watku - nie wiem dlaczego tak jest, ze jak tylko pisze się o jakichkolwiek uwarunkowaniach duszy, od razu ktoś uważa, że to albo niemożliwe, albo bzdurne, bo przecież 'Bóg' nie mógł tak skonstuować świata i naszych ciał energetycznych, abysmy byli w jakikolwiek sposób uwarunkowani ...
A jednak wg mnie W PEWNYM STOPNIU tak jest , i tym, co warunkuje najbardziej, są prawa energetyczne , w tym prawo, ze ' energia powinna płynąć' .
I nie od dziś wiadomym jest, ze- przykładowo - kiedy dusza dokonuje wyboru ( zauważ Enlilu, co napisałam : dusza DOKONUJE WYBORU - czyli ma wolną wolę ) , aby przejawiac się stale i nagminnie ( i przez dłuższy czas ) poprzez niskowibracyjne cząstki energi złości, nienawiści, gniewu, zemsty, kiedy funduje sobie przez wieki uczucie niewybaczenia sobie i innym, i ciągle wraca pamięcią do tego typu wydarzeń, to powstają w jej ciele zatory, uniemozliwiające swobodny przepływ energii w meridianach jej ciał energetycznych . W takiej sytuacji z czasem przestaje dopływać do pewnych zakątków jej cial energia, i zaczynają one nazjwyczajniej obumierać ...z czasem, kiedy ta sytuacja nie ulega poprawie , kiedy nie 'wyleczy' się tych uszkodzonych części , dusza traci swoją spójność, a energia jej świadomosci wraca do Pola Surowej Niezorganizowanej Świadomości .
(O tym, że dusze mogą uszkadzać swoje ciała eneregtyczne, i o możliwości ich naprawiania, naprawdę ciekawie pisze M. Newton w swoich ksiażkach 'Wędrowka dusz' oraz 'Przeznaczenie dusz'.)
A co pisze wspomniany w poprzednim poście B. Moen o mozliwosci jakby 'smierci' NIEKTÓRYCH DUSZ ?
( bo ten proces dotyczyłby tylko tych dusz, ( nazywanych przez Moena 'ZAGUBIONYMI' ), które mniej lub bardziej świadomie wybierają przejawianie się przez dłuższy czas ( setki lat ) poprzez mysli i uczucia, zbudowane z energii o bardzo malej energii własnej, cząsteczek prawie nie ruszających się, najczęściej o bardzo ciemnej lub czarnej barwie ) :
" Bez włokna świadomości łączącego ją ( moje tłum : duszę ) z Czystą Bezwarunkową Miłością jej Dysku ( moje tłum : Moen nazywa Dyskiem - WJ ) WIĘKSZOSĆ Zagubionych Dusz zaczyna tracić energię i spójność . W końcu ich świadomość zaczyna sie rozpadać . (...) Po tym przestają istnieć - możesz to nazwać prawdziwą śmiercią ."
Aby być dobrze zrozumianą, chciałabym jeszcze raz bardzo do mocno zaznaczyć, że ta 'smierć' dotyczyłaby TYLKO tych określonych grup dusz o cechach, które wspomniałam wyżej .
Wspomniane włokno świadomości jest z kolei połączeniem pomiedzy czątką duszy a jej WJ, jest połączeniem, przez które ta dusza uzyskuje pomoc, inspirację, energię , w tym energię Czystej Bezwarunkowej Miłości ... .
Mając z kolei wolną wolę każda dusza może WYBRAĆ , czy chce tej pomocy , tej inspiracji, czy dokonuje wyboru, aby doswiadczać się abslolutnie sama ....
Jednak nawet wtedy, gdy dusza dokona tego ostatniego wyboru , ma szanse na dalsze doswiadczanie się ......nie ma wg mnie jednak tych szans, gdy dokona wyboru , aby dalej doświadczać się STALE i DŁUGO ( przez stulecia ) jedynie poprzez cząsteczki energii nie 'ruszajace się' , powodujące zatory w meridianach, czyli poprzez nienawiśc, gniew, strach ....wtedy sama wybiera ( mniej lub bardziej świadomie ) samounicestwienie .......
Enlilu, tak sobie własnie pomyślałam , że niedobrze się stało, że dyskusja na takie wazne tematy toczy się wątku dotyczącym przywitania się, bo sporo osób, które mogłyby wziąść w niej udział, i wnieść -oprócz nas - konstruktywne uwagi, pewnie tutaj wogóle nie zaglądnie...
Dlatego prosiłabym Cię więc , abysmy sobie 'darowali' tutaj dalsze wnikliwe pytania w powyższych tematach i próby odpowiedzi na nie, i poczekali na odpowiednie tym tematom wątki na forum .
pozdrawiam

Czytajmy nie po to, by zaprzeczać i wątpić,
nie po to, by wierzyć i przyjąć za pewne,
lecz po to, by WZIĄĆ TO POD ROZWAGĘ ..(...)Francis Bacon
nie po to, by wierzyć i przyjąć za pewne,
lecz po to, by WZIĄĆ TO POD ROZWAGĘ ..(...)Francis Bacon
-
Lucyna
dusze-duchy-energie.bloog.pl - Imię: Lucyna
- Posty: 14
- Dołączył(a): 08 lip 2009, 16:01
- Lokalizacja: Bytom
- Droga życia: 1
- Zodiak: Waga
Cześć 
Tak na szybko przeleciałem poprzez Twoje posty ,ale wydaje mi się,że podobne rzeczy przekazywali Opiekunowie Robertowi A. Monroe-owi , dokładnie w " Dalekie Podróże " , czytałaś może ;>? Podróżujesz czasem poza ciałem?

Tak na szybko przeleciałem poprzez Twoje posty ,ale wydaje mi się,że podobne rzeczy przekazywali Opiekunowie Robertowi A. Monroe-owi , dokładnie w " Dalekie Podróże " , czytałaś może ;>? Podróżujesz czasem poza ciałem?
-
Klimek
- Imię: Piotr
- Posty: 73
- Dołączył(a): 31 sty 2009, 02:53
- Lokalizacja: Skierniewice
- Droga życia: 1
- Zodiak: Bliźnięta
Czytałam wszystkie książki R. Monroe z zapartym tchem, i to kilka razy
Teraz - będąc już po drugiej stronie - Monroe współpracuje z Moenem, który był jego uczniem , stąd ksiązki tego ostatniego sa jakby kontynuacją wiedzy z zakresu naszego zycia , jako dusz ......
Co do mnie, to niestety nie praktykuję OOBE, ale liczę kiedyś na osobiste poznanie Monroe

Teraz - będąc już po drugiej stronie - Monroe współpracuje z Moenem, który był jego uczniem , stąd ksiązki tego ostatniego sa jakby kontynuacją wiedzy z zakresu naszego zycia , jako dusz ......Co do mnie, to niestety nie praktykuję OOBE, ale liczę kiedyś na osobiste poznanie Monroe

Czytajmy nie po to, by zaprzeczać i wątpić,
nie po to, by wierzyć i przyjąć za pewne,
lecz po to, by WZIĄĆ TO POD ROZWAGĘ ..(...)Francis Bacon
nie po to, by wierzyć i przyjąć za pewne,
lecz po to, by WZIĄĆ TO POD ROZWAGĘ ..(...)Francis Bacon
-
Lucyna
dusze-duchy-energie.bloog.pl - Imię: Lucyna
- Posty: 14
- Dołączył(a): 08 lip 2009, 16:01
- Lokalizacja: Bytom
- Droga życia: 1
- Zodiak: Waga
Czytałam wszystkie książki R. Monroe z zapartym tchem, i to kilka razy
Teraz - będąc już po drugiej stronie - Monroe współpracuje z Moenem, który był jego uczniem , stąd ksiązki tego ostatniego sa jakby kontynuacją wiedzy z zakresu naszego zycia , jako dusz ......
Co do mnie, to niestety nie praktykuję OOBE, ale liczę kiedyś na osobiste poznanie Monroe

Teraz - będąc już po drugiej stronie - Monroe współpracuje z Moenem, który był jego uczniem , stąd ksiązki tego ostatniego sa jakby kontynuacją wiedzy z zakresu naszego zycia , jako dusz ......Co do mnie, to niestety nie praktykuję OOBE, ale liczę kiedyś na osobiste poznanie Monroe

Czytajmy nie po to, by zaprzeczać i wątpić,
nie po to, by wierzyć i przyjąć za pewne,
lecz po to, by WZIĄĆ TO POD ROZWAGĘ ..(...)Francis Bacon
nie po to, by wierzyć i przyjąć za pewne,
lecz po to, by WZIĄĆ TO POD ROZWAGĘ ..(...)Francis Bacon
-
Lucyna
dusze-duchy-energie.bloog.pl - Imię: Lucyna
- Posty: 14
- Dołączył(a): 08 lip 2009, 16:01
- Lokalizacja: Bytom
- Droga życia: 1
- Zodiak: Waga
Ja właśnie jestem w trakcie czytania Trylogi, już "podróże poza ciałem" przerobiłem ,jeszcze dokończyć "dalekie podróże" i zaczną "najdalszą podróż" ^^ No i reszte w miarę możliwości ;d
A właśnie co nie co słyszałem o Moenie, ale nie wiedziałem ,że był uczniem Roberta .
A właśnie co nie co słyszałem o Moenie, ale nie wiedziałem ,że był uczniem Roberta .
-
Klimek
- Imię: Piotr
- Posty: 73
- Dołączył(a): 31 sty 2009, 02:53
- Lokalizacja: Skierniewice
- Droga życia: 1
- Zodiak: Bliźnięta
Moen napisał też sporo książek, ale najbardzej polecałabym ostatnią ' Podróż do Ojca Ciekawości '. Zawiera naprawdę ciekawe informacje o intenacie okołoziemskim , o tym, że dusze ' odzyskuje się' nie tylko tu, na Ziemi, ale rownież w 'niebie', z obszarów tzw. 'pustych nieb' i tzw. ' piekieł '.......Ksiazka fajnie wyjasnia też synchronizację zdarzeń na Ziemi , którą przeprowadzają pracownicy Centrum Planowania na podstawie naszych mysli , ktore wysyłamy ....wyjasnia terorię ewolucji Świadomości .....tak naprawdę nie sposób wymienić na szybko to, co zawiera waznego ..... ...gorąco polecam 

Czytajmy nie po to, by zaprzeczać i wątpić,
nie po to, by wierzyć i przyjąć za pewne,
lecz po to, by WZIĄĆ TO POD ROZWAGĘ ..(...)Francis Bacon
nie po to, by wierzyć i przyjąć za pewne,
lecz po to, by WZIĄĆ TO POD ROZWAGĘ ..(...)Francis Bacon
-
Lucyna
dusze-duchy-energie.bloog.pl - Imię: Lucyna
- Posty: 14
- Dołączył(a): 08 lip 2009, 16:01
- Lokalizacja: Bytom
- Droga życia: 1
- Zodiak: Waga
Lucyna napisał(a):Enlilu, tak sobie własnie pomyślałam , że niedobrze się stało, że dyskusja na takie wazne tematy toczy się wątku dotyczącym przywitania się, bo sporo osób, które mogłyby wziąść w niej udział, i wnieść -oprócz nas - konstruktywne uwagi, pewnie tutaj wogóle nie zaglądnie...
Dlatego prosiłabym Cię więc , abysmy sobie 'darowali' tutaj dalsze wnikliwe pytania w powyższych tematach i próby odpowiedzi na nie, i poczekali na odpowiednie tym tematom wątki na forum .
Zgodnie z Twoją prośbą, odpowiedź zamieszczam w nowym wątku, który szczęśliwie się pojawił właśnie na forum

inne-stany/smierc-ciala-subtelnego-a-swiadomosc-t1676.html
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
-
Enlil
Earth is my home now - Imię: Enlil
- Posty: 828
- Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
- Lokalizacja: An
- Droga życia: 7
- Zodiak: Panteon
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości
