- czyli MY. Przedstaw się, jeżeli jesteś nowym użytkownikiem. Nasze autobiografie, zainteresowania i wszystko inne.

Re: Sinbard - Ja Jestem

Post 22 kwi 2011, 16:16

"Więc gdy zło (skrajne, fanatyczne) spotkasz, nie sądź nikogo i nie narzekaj, lecz pomyśl, czego nauczyć Cię chciało, i podziękuj, i podnieś się i idź dalej."

Gdy w trwasz w dobru (fanatycznym), osądzasz i jesteś spełniony (pozornie), nie myślisz o tym co jest w Tobie, brak ci wdzięczności. Kroczysz zmierzając do śmierci.

Bardzo jaskrawo pokazujące sens zabawy.
Rewers awers.
Dobro nie jest czymś "dobrym".
To zaślepienie.
Paliwo ego.
Wino dla tego małego śmiertelnego króla wewnątrz nas, który marzy o posiadaniu całego świata jako zbioru pojedynczych rzeczy.
Om
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Sinbard - Ja Jestem

Post 22 kwi 2011, 16:24

Sinbard napisał(a):Wino
Om

Dokładnie teraz przyniosłam sobie lampkę winka :D

Zdrowie! :thumbright:
Intencja jest przenikającą wszystko siłą, która sprawia, że postrzegamy. Nie dlatego stajemy się świadomi , że postrzegamy - do percepcji dochodzi pod naciskiem napierającej intencji..
[C. Castaneda]
Avatar użytkownikasinsemilla
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 26 maja 2010, 15:45

Re: Sinbard - Ja Jestem

Post 22 kwi 2011, 17:33

Można by zaryzykować stwierdzenie, że alkohol w niewielkich ilościach sprzyja "oświeceniu".
Spowalnia główkę.
Bo oświecenie to przedziwny proces.
Im więcej robisz aby go osiągnąć tym jest dalej.
Dalej.
Ukazują się kolejne rzeczy do zrobienia.
A gdy zwolnisz.
Gdy zwolnisz tak bardzo, że zaczniesz widzieć, czuć i być na powrót energią.
To okazało się, że dotarłeś nie ruszając nawet palcem.
Że tak naprawdę przez cały czas byłeś oświecony, tylko położyłeś nieświadomie na Tym wiele rzeczy, bardzo ważnych i niezmiernie koniecznych.
Spisałeś listę osiągnięć.
Czego jeszcze nie masz.
To prostsze niż proste, ale ludzie "lubią" gdy mają pod górkę, wiatr w oczy i kłody pod nogami.
Poruszają się wśród hierarchii słów nie wiedząc, że wszystkie pochodzą i zawierają się nich samych.
Ale wszystko i tak łączy się we wszechogarniającym uczuciu.
Ja Jestem.
Om.
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Sinbard - Ja Jestem

Post 22 kwi 2011, 20:04

Sinbard napisał(a):Można by zaryzykować stwierdzenie, że alkohol w niewielkich ilościach sprzyja "oświeceniu".
Spowalnia główkę.

Tak. Dobre winko nie jest złe. hihi :D
Ze słonecznych owoców smakuje wybornie!
Intencja jest przenikającą wszystko siłą, która sprawia, że postrzegamy. Nie dlatego stajemy się świadomi , że postrzegamy - do percepcji dochodzi pod naciskiem napierającej intencji..
[C. Castaneda]
Avatar użytkownikasinsemilla
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 26 maja 2010, 15:45

Re: Sinbard - Ja Jestem

Post 23 kwi 2011, 11:32

Sinbard nie jest indykiem
Sinbad nie jest indykiem.
Sinbad nie jest inedykiem.
Sinbard nie jest inedykiem.

ILE RAZY POWTÓRZYŁEM POWYŻSZE ZDANIE? :D

Dla spostrzegawczych przewidziana jest nagroda uważności tu i teraz.

ani jednego razu, bo za każdym razem jest już inne, czyli za drugim powtórzeniem było w nim też pierwsze itd...
http://www.youtube.com/watch?v=b1VpyER3 ... re=related

Na jaką Kulkę chcesz poświęcić Swą uwagę? Ty też jesteś kulką...
http://www.sam-jestemjakijestem-mas.blogspot.com
Avatar użytkownikaSAM
Niema NIC Smiejszego....
 
Imię: Szczęście
Posty: 200
Dołączył(a): 10 sie 2010, 09:44
Droga życia: 1
Typ: bzdura
Zodiak: bzdura

Re: Sinbard - Ja Jestem

Post 23 kwi 2011, 13:55

I AM -009-
"Wszystko trwa dopóki sam tego chcesz.
Upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem."
Myslowitz.
Coś jeszcze trzeba dodawać?
Jakże wspaniały jest ten świat.
Jakież to ukojenie gdy potrafisz określić to wszystko cudem.
Trwając w pełni wiesz, że nic nie jest oddzielne.
Ze nic nie ma matki ani daty narodzin.
Nic nie ma znaku zodiaku i z góry ustalonego charakteru.
Jesteś wolny.
Jesteś.
W każdym oddechu zamknięty bezmiar czasu.
Zamknięty jest niezrównany podziw do wszelkiego stworzenia.
Bez hierarchii.
To miejsce gdzie również Bóg je jabłka z nie swojego ogrodu.
Chodzi z dziewczyną na spacery po parku za rękę.
I spędza czas z kumplami na piwie.
Ten moment jest idealny.
Nie ma limitu.
Wszechświat ciągle się rozszerza.
Kosmos ciągle staje się większy.
Czyż nie jest tak.
Czy nie jest to spowodowane pierwszym pytaniem?
Pytaniem które wyłoniło się ze świadomości Ja Jestem.
"Czym Jestem?"
Dlatego nazywają to Wielkim Wybuchem.
Gdy coś nieskończonego, będącego punktem o nieskończonej masie i temperaturze zaczęło rozrastać się w tempie poza wszelką miarą.
Bezkresna kreacja bez powodu.
Huk wszystkich dzięków, utworów i nut.
Krzykiem zawierającym wszystkie słowa.
Myślą niosącą wszelkie rzeczy na wyżyny twórczości.
Nie kończące się brawa czczące każą część nas.
Nas jako Całości.
Wszystko jest Tym.
Również my.
Wszystko to jedno i to samo.
Wszystko to kolejny dowód jak wielkie jest To.
Nie minęła od tamtego czasu nawet sekunda.
Zawsze jest tylko teraz.
Zegarki to małe techniczne cuda, stworzone z majstersztyku i poczucia ładu.
Jest tylko teraz.
To co było to nierozerwalna część Teraz.
To co będzie..
Nie wie nikt.
Nie możemy tego wiedzieć.
Możemy poczuć głęboko w naszej najintymniejszej części.
Czym jeszcze jesteśmy, a co jeszcze nie miało swojej kolejności, aby być w tym wszystkim.
Stoję na wielkim skrzyżowaniu otoczony przez drapacze chmur.
Setki ludzi i samochodów.
Powietrze ciężkie od gonitwy.
Pot i marzenia.
Jedna manifestacja.
Chęć życia.
Jeden spokój.
Stoję pośrodku szańców.
Słyszę świst powietrza przecinanego przez kule.
Wszędzie rozpędzoną stal i stosy ciał.
Ogłuszający huk dział.
Melodia pochwalna wielkich idei, symfonia samozniszczenia.
Ostatni powolny dech przepełniony nadzieją.
Jaka tu cisza.
Stoję dumnie na wielkim wzgórzu.
Wschód słońca obejmuje moją twarz.
Spadające z drzew liście całują moje usta.
Przez zamknięte oczy spoglądam na cały świat.
Jestem.
Ja jestem.
Ja jestem tym wszystkim.
Nie mniej, nie więcej.
Bez podziału.
Bez separacji.
Ja jestem.
Om.
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Sinbard - Ja Jestem

Post 23 kwi 2011, 14:41

Będąc dzieckiem, zapragnąłem doświadczać siebie Samego, lecz czym Jestem?

Nie Wiem...

I to jest właśnie życie nazwane. Wieczna nieskończona, nie określona, nie definiowalna Ewolucja. Wieczna Kreacja...
...Dziecka o nieskończonych twarzo-kreacjach.
Jednak Jego Natura jest Jedna ...

Z Miłości do Siebie Samego do Siebie doświadczenia życia Wiecznego. Bo Miłość nie ma warunku. Tym też Jest odbicie w całej Kreacji Jego.
Jest pełną Wolnością bo z Miłości wytworzona. Zakres tej Wolności nie ma granic. I od tego Energia się zaczęła. Wielowymiarowe kulki.
Kreacja się zaczęła...

Tworzyłem poprzez wybór Swój Świadomy. Energie mają to do Siebie, że się bawią, mieszają, zmieniają, gdy się nimi bawię Sam.
Energia płynie nieustannie, a ja Sam wybieram sobie Sercem swym czym sie bawić, i za każdym razem coś dodaje od Siebie, nową ekspresje Siebie, w Teraz jest zabawa...
Przeszłość to tylko wspomnienie jednej rzeczy, mała perspektywa, nie ma jej, jak potrafisz zobaczyć z całej perspektywy i poczuć w tej małej...
Dwie perspektywy, jednak tylko Jedna, gdyż JA to wieczne Świadome wiecznego życia i ekspresi ciągłej, to małe ja to poczucie Kreacji swej...



Jak zmieniać stare zamknięte systemy energii?

Wystarczy od początku, do natury swej.
Od Kreowanie nakreowanych zaburzeń w bąblu swej Kreacji. Gdyż Miłość wieczna Trwa. Wieczna Wibracja. Prosta Sprawa...
Nie jest potrzebna medytacja, wystarczy prosty oddech swej natury, bez definiowania i nazywania, Prosta Miłość i Wolność w Jednym...

Prosta przypowieść o podziale

Gdy wstęga się podzieliła w doświadczeniu iluzji, powstały bieguny, które stworzyły nowe potencjały do zabawy. Tak toteż powstały różne twory. Więc Sam Siebie Zaskakiwałem. O Zaskoczenie. Lecz też Jestem ponad nim.
Iluzja podziału, gdy Miłość i Wolność osobno idą. I tak to była tylko iluzja, a że iluzja rozdzielenia była, to kolejnym doświadczeniem jest połączenie...
Oh jakże piękne i ciekawe przeżycie...
Tylko jak to wygląda?
Hmmm... jak bym wiedział to nie było by już tak piękne i nie było by ciekawe, bo znane...

http://www.youtube.com/watch?v=b5bLN-C7 ... r_embedded
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=b1VpyER3 ... re=related

Na jaką Kulkę chcesz poświęcić Swą uwagę? Ty też jesteś kulką...
http://www.sam-jestemjakijestem-mas.blogspot.com
Avatar użytkownikaSAM
Niema NIC Smiejszego....
 
Imię: Szczęście
Posty: 200
Dołączył(a): 10 sie 2010, 09:44
Droga życia: 1
Typ: bzdura
Zodiak: bzdura

Re: Sinbard - Ja Jestem

Post 23 kwi 2011, 16:12

Jakże pięknie wibrują w sercu słowa, gdy wypowiada się je z miejsca, gdzie ich nie ma.
Jakże piękne jest opisywanie nieopisanego, gdy widzi się jego całość.
W pełni.
Jakże wspaniałe to uczucie.
Gdy nie ma już słów na pochwałę.
Pochwalić można coś innego od nas samych.
Coś co jest poza naszym zasięgiem.
Dlatego będę chwalił Cię całym moim życiem.
Będę chwalił nie wspominając twojego imienia.
Będę chwalił nie używając przymiotników.
Zawsze teraz.
Pełen miłości do teraz.
Będę pamiętał.
Wspaniała nuta za wspaniałą nutę.
http://www.youtube.com/watch?v=Bm5ET1tO ... re=related
Bądź zły, świat utonie we łzach.
Bądź dobry, świat będzie lśnił.
Bądź wszystkim, świat przekroczy wszelkie wyobrażenie.
Zawsze produkujemy więcej tego samego.
Stąd niekończąca się kreacja.
Ten świat nie umrze nigdy.
Tylko formy będą zmieniać swoje nazwy i imiona.
Planety i wszechświaty będą powstawać i gasnąć.
Ale Ja będę na to wszystko zerkał.
Będę wielbił wszystko, bo będę widział siebie w każdym akcie tworzenia.
Siebie nie posiadającego wartości, bo poza wszelkim opisem.
Siebie, który nie liczy lat, bo zakorzeniony jestem w Teraz.
Siebie jako każdy manifest, poza wszelką oceną.
Jesteś mi bardzo bliski.
Bliski jak ja sam "panie SAM". :)
Dziękuję.
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Sinbard - Ja Jestem

Post 23 kwi 2011, 17:59

I to własnie jest I AM - Ja Jestem

Gdyż Sercem w teraz pisane...

http://www.youtube.com/watch?v=MO2bM4sgE1E
http://www.youtube.com/watch?v=b1VpyER3 ... re=related

Na jaką Kulkę chcesz poświęcić Swą uwagę? Ty też jesteś kulką...
http://www.sam-jestemjakijestem-mas.blogspot.com
Avatar użytkownikaSAM
Niema NIC Smiejszego....
 
Imię: Szczęście
Posty: 200
Dołączył(a): 10 sie 2010, 09:44
Droga życia: 1
Typ: bzdura
Zodiak: bzdura

Re: Sinbard - Ja Jestem

Post 23 kwi 2011, 21:29

Ha ha ha.
Pięknie zmontowane.
Nie mogę powstrzymać uśmiechu.
Heavy metalowe czaka-czaka-czaka.
Aż wszystko w środku się śmieje, trzęsie i raduje. XD
Wszystko takie prawdziwe.
Przesycone Prawdą do źródła.
Gdy spoglądam na coś umysłem, zakotwiczony w tym momencie.
W poczuciu Ja Jestem.
Czuję jak umysł sam się wyłącza.
Widzę jak zostaje w tyle.
Ciągle się uśmiechając.
On już wie.
Wie, że Ja nie potrzebuje już jego pomocy.
Wie, że nie potrzebuję już starszego brata.
Umysł zostaje w tyle z podniesioną głową spoglądając na mnie z Dumą.
Tyle dobrego dla mnie zrobił.
Tak bardzo starał się uchronić to ciało do bólu i śmierci.
Wszystko abym mógł żyć i pewnego dnia zobaczyć jak wielki jest świat.
Wszystko abym mógł żyć i podziwiać samego Siebie.
Tak bardzo się starał.
Z wieloma rzeczami sobie nie radził.
Wiele rzeczy nie mógł rozebrać.
Przerastały go.
Zawsze patrzył z nadzieją w przyszłość.
Pokazywał mi rzeczy, ciągle patrząc w przyszłość.
Był przepełniony nadzieją.
Że tego pewnego dnia.
Zaakceptuje tą formę.
Ja przebudzi się i zdejmie z niego ten ciężar.
Modlił się o to do Boga.
Tak bardzo mnie kochał.
Traktował jak skarb.
Chronił jak potrafił.
Ile pracy włożył aby przywieść mnie do tego momentu.
Moim największym, jedynym przyjacielem jest umysł/ego.
Podziwiam jego poświęcenie.
Wybaczam mu.
Idziemy razem trzymając się za ręce.
Idziemy razem poprzez bezkres.
Idziemy razem.
Gdy pokazuje mu rzeczywistość.
Taką jaka jest.
Taką jaka jest Teraz.
Nucąc nieskończoną pieśń zwaną życiem.
Widzę jak jest mu wstyd.
Widzę łzy.
Po twarzy ścieka mi cały ból.
Całe niezrozumienie.
Gdy wypłyną wszystkie ograniczenia.
Słychać wtedy cichutki szept.
"Teraz widzę. To jest niezrównane. Przepraszam. Tak bardzo Cie przepraszam."
Idzie razem ze Mną jak przyjaciel.
Bez powodu.
Idzie razem ze mną jak starszy braciszek, którego bardzo kocham.
Bez wysiłku.
Bez konfliktu i kompromisu.
Bez jakiegokolwiek podziału.
Na wszystkich płaszczyznach Istnienia.
Jako Jeden.
Kompletny.
Ja.
http://www.youtube.com/watch?v=g7qC6Sr4Gy4
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Sinbard - Ja Jestem

Post 24 kwi 2011, 09:18

hehe moje Ego czuje się zagubione tyle tu przestrzeni i sens mu jakoś umyka, i świetnie! :)
Muzyka dociera do serca więc wsłuchuję się w nie :)

Moja boskość chwali Twoją boskość
Sinbardzie.
Slawkos
 

Re: Sinbard - Ja Jestem

Post 24 kwi 2011, 13:05

Chwali bo nie widzi nic innego co nie zawierałoby się już w Niej. :)
Te Święta jako pierwsze spędziłem naprawdę z Rodziną we Własnym Domu.
Bez limitów.
Niezrównane doznanie.
Jeden wielki uśmiech.
Jakież to przewrotne.
Gdy przestaniemy chcieć i starać się uczynić dzień wyjątkowym.
Gdy przestaniemy pragnąć, żądać i wymagać.
Ukazuje nam się rzeczywistość jakiej nigdy nie znaliśmy.
Nie do przewidzenia.
Szczera.
Syta.
Spontaniczna.
Jedna.
Teraz.
Ja Jestem.
"Master Key" zawieszony na breloku z napisem "Teraz". :)
Życzę wszystkim, Świąt poza wszelką miarą.
Życzę Świąt o jakich nigdy nie marzyliście.
Życzę aby Święta były zawsze z Wami.
Dzisiaj i na zawsze w Teraz.
http://www.youtube.com/watch?v=cD70WcCV ... re=related
Om
Ostatnio edytowano 24 kwi 2011, 19:58 przez Sinbard, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Sinbard - Ja Jestem

Post 24 kwi 2011, 19:57

I AM -010-
Nic co istnieje nie jest Twoje.
Nie możesz tego osiągnąć.
Nie możesz niczego do Ciebie dodać.
Nic nie potrafi wypełnić pustki w sercu.
Żadna rzecz nie jest Tobą.
To tylko fragmenty.
Pojedyncze manifestacje bez wartości i znaczenia.
Dlaczego więc umysł pragnie abyś dostawał od życia to "co najlepsze"?
Dlaczego zmusza Cie do biegu za rzeczami, które mają, ale nie dają spełnienia?
Sam również jest formą.
Jest ograniczeniem.
Ma przed sobą koniec.
Dlatego będzie nadawał wartości.
Abyś stał się Kimś zanim on odejdzie.
Dlatego nieustannie drży gdy poczuje zagrożenie.
Bo "To jeszcze nie to! Jeszcze tyle do zrobienia!"
Dlatego czuje palący gniew gdy określany jest przez drugi umysł.
Bo "Ten ślepiec nic o mnie nie wie! To jak mnie opisuje to wcale nie ja!"
Dlatego jest spięty łańcuchami winy, wywołanej podziałem.
Bo "Jestem dalej niż wszyscy myślą. Tylko przez to że tyle razy pomyliłem się nie jestem godny szczęścia"
Ale tak naprawdę cokolwiek byś nie robił.
Posiadając cel.
Dojdziesz najwyżej tam gdzie zmierzałeś.
I to przy najpomyślniejszych wiatrach, jeśli nikt nie będzie Ci przeszkadzał, wszystko pójdzie po twojej myśli i planety ułożą się w cyfrę siedem.
Wtedy dopniesz swego.
Cała droga, którą wybierasz określając swój cel jest męczarnią.
Kolejnym bezwartościowym szczeblem drabiny.
Uwierz mi.
Nie ma ona końca.
Zawsze będzie coś przed Tobą.
Kolejny cel.
Gdzie w tym wszystkim rozkosz?
Gdzie bezgraniczna radość i wdzięczność?
Gdzie spójność?
Jesteś niezrównany, nawet gdy tego nie jesteś świadomy.
Jesteś pierwszy i pełny, nawet gdy mówią inaczej.
Jesteś Jednym we Wszystkim, nawet gdy nikt nie może tego potwierdzić.
To, że nazywamy rzeczy nie zmienia faktu, że istnieją.
Ty Jesteś.
Jakaż to moc.
Cóż za potęga!
Cały świat został stworzony przez Ciebie dla Ciebie.
Możesz być szlachetnym biznesmenem, brudnym mechanikiem, srogim nauczycielem, pogodnym księdzem, roztrzepaną aptekarką, szalonym muzykiem, cichym psychologiem, dzielnym ratownikiem, biednym podróżnikiem, światłym reporterem, upierdliwą sprzątaczką, kochającą panią domu.
Wszystkim.
Dosłownie Wszystkim!
Jesteś możliwością.
Nieskończoną.
Wszystko jest Tobą.
Gdy tkwisz w świadomości.
W najintymniejszym poczuciu
Ja Jestem.
Możesz zagłębić się w niewyobrażalnie skomplikowany scenariusz.
I w każdym jego punkcie i akapicie zobaczyć pełnię Samego Siebie.
MOŻESZ ŻYĆ W JEDNOŚCI ZE WSZYSTKIM.
Przestań ze Sobą walczyć.
Przestań trwonić energię na rzeczy, które powinny działać aby ponieść Cie na wyżyny, ku oświeceniu.
Jesteś niezrównany.
Patrze zamkniętymi oczami w Twoje i widzę Siebie Samego.
Nic nie zrobiłem aby odbić się w nich.
Dlatego odbicie Istnienia jest takie niezmącone i bliźniacze.
Dlatego jest takie wyraźne i czyste.
Om

I AM -011-
Życie to podróż.
Przyszedłeś na świat całkowicie wyekwipowany.
Wszystko już masz.
Ciało to twój środek lokomocji.
Wspaniała maszyna, która potrzebuje od czasu do czasu napełnienia paliwem i odpoczynku gdy się przegrzeje.
Umysł to narzędzie do doświadczania Samego Siebie.
Dzięki niemu czujesz wdzięczność .
Musi być coś czemu to niezrównane bogactwo świata będzie umykać.
Gdyby nie dana była ci możliwość czucia zachwytu.
Jakby wyglądało twoje życie?
Posiadasz świadomość, która dopełnia umysł w jego trudnej pracy.
Świadomość czyni życie spokojnym.
Lekkim.
Gdy umysł zamieni życie w gonitwę, świadomość zaraz to skoryguje.
Masz wszelkie dostępne narzędzia.
Wszystko co jest ci niezbędne, aby ta wycieczka była więcej niż wspaniała, bardziej niż piękna, a właśnie niezrównana i pełna.
Zobaczenie świata to nie koniec tej przygody.
Tej podróży nie da się zaliczyć.
Nie ma mety, za którą możesz powiedzieć:
„Ok. Widziałem już wszystko.”
Świata nie obchodzi czy go ktoś widział.
Jak go ktoś ocenił i ponazywał.
On Jest.
Abyś Ty go mógł podziwiać.
Bo gdy człowiek posiada jakiś cel...
Jakkolwiek szlachetny.
Nawet szerzenie pokoju na tym świecie.
To jego wyprawa zawsze będzie nieustannym wyścigiem do tego celu.
Bedzie tak zapatrzony w punkt, tam gdzieś w przyszłości, że nie dostrzeże życia i bezmiaru możliwości, które właśnie go ominęły.
Nigdy nie będzie go w domu.
Nigdy nie będzie kolega, który obdarza zrozumieniem.
Nigdy nie wybaczy, bo będzie nosił w głowie obraz szczytnego celu, w osiągnięciu którego mu przeszkodzono.
Nigdy nie będzie słuchał, bo nigdy nie będzie go Teraz.
Bo to wszystko będzie tylko kolejnym stopniem do tego pięknego czegoś.
Cały świat jako podnóżek indywidualnego Ego.
Bez wytchnienia.
Bujając się na własnej interpretacji od gniewu do radości.
Nadając rzeczom nazwę.
Zdobywając je.
Tworząc swoja mała życiowa historyjkę, w której zawsze miał rację.
Tylko inni go nie rozumieli.
Droga pełna niedosytu.
Poczucia braku.
Poczucia "Ja jestem ciałem"
Ciało umrze, kiedyś odejdę.
Musze wiec robić, robić i robić, aby ktoś poklepał mnie po plecach i powiedział:
„Bardzo dobrze, dałeś rade. Jesteś wielki!”
Jesteś większy niż sam o sobie możesz pomyśleć.
Jesteś większy niż ktokolwiek może cię określić.
Skąd w ludzkim istnieniu poczucie swojej nie wartości?
Czemu się dziwić, skoro od najmłodszych lat jesteś bombardowany”
„Nie umiesz. Jesteś za mały. Nie zrozumiesz tego. Na to trzeba czasu. Musisz być cierpliwy. Na niczym się nie znasz. Znowu to zrobiłeś. Mam cię już dość. W Swoim domu zrobisz jak będziesz chciał.
Ten sam efekt dają pochwały.
Dobre słowa to efekt fragmentacji.
To również myśli.
Jedno wielkie uwarunkowanie.
Istnienie Ludzkie.
Nie posiada żadnego limitu.
Wspina się na najwyższe masywy górskie.
Nurkuje w najgłębsze morskie głębie.
Tworzy dzieła ukazujące bezkres geniuszu.
Obejmuje umysłem najtrudniejsze zagadki Wszechświata.
Produkuje tworzywa, które stoją na granicy fizycznych praw.
Kreuje sztuczne narządy zamienne.
Zatrzymuje czas w kliszy filmowej.
I pozwala mu trwać w wieczne żywej palecie dźwięków , w twoim odtwarzaczu mp3.
Przełamuje bariery, łamie schematy i ciągle nie ma dosyć.
ŻYCIE JEST NIEZROWNANE!
Nie sposób go rozgryść ani zawrzeć w żadnej książce.
Nic nie jest takie, jakie jest dla umysłu.
Dlaczego podziwiasz rzeczy?
Dlaczego ci się one podobają?
Bo we wszystkim widzisz Swoje odbicie.
Wszystko jest Jednym.
Gdy jeden zaczniesz dzielić.
To będą już dwa.
Czyli podział na dobro i zło.
Ładne i brzydkie, potrzebne i bezwartościowe, mądre i głupie, oświecone i tępe. Moje i twoje. Ty i Ja.
Po co to wszystko?
Można widzieć świat jako przestrzeń, samemu być przestrzenia, dla każdej manifestacji życia.
Bez oceniania.
Bez przyklejania etykietek i osadów.
Widzieć świat jakim jest naprawdę, a Siebie jako jego nierozerwalna cześć.
Wiesz jak?
Sekretem życia jest aby umrzeć, zanim się umrze i żyć dalej wiedząc, że śmierć nie istnieje.
Umrzeć zanim się umrze.
Znaczy to aby przejrzeć iluzję swojego umysłu.
I zobaczyć że pod Ja jestem siostra, ja jestem katolikiem , ja mam taki a taki znak zodiaku wiec mam taki a taki charakter, ja skończyłem taka a taka szkole wiec jestem albo taki głupi albo taki mądry.
Pod tym wszystkim co nazywasz swoim życiem.
Jak i na samym początku.
Są słowa Ja Jestem.
Jest w tobie Ktoś, kto ogląda twoje życie.
Tym kimś jest świadomość.
Jest w tobie ktoś kto ciągle patrzy.
Umrzeć zanim się umrze znaczy być tą świadomością, która nie posiada żadnego limitu.
Umrzeć jako ciało, zanim ciało spocznie w grobie.
To znaczy Wiedzieć.
Ze ciało to tylko powłoka.
Tylko środek lokomocji.
Nie dosłownie.
Bo świadomość nie jest w środku tej lokomotywy.
Świadomość przenika Wszystko.
Jest Wszystkim.
Ty również jesteś świadomością.
Ale gdy tego nie widzisz.
Gdy twierdzisz, że jesteś oddzielny.
Cierpisz, gdy ktoś wydaje na tobie wyrok.
Płaczesz gdy świat zmusza cię do bycia w konkretny sposób.
Cierpisz bo nawet jeśli nie jesteś tego świadomy, świadomość jest w tobie.
Ty jesteś wszystkim.
Dlaczego miałbyś być taki a taki skoro jesteś wszystkim?
Prawda, że cieszysz się widząc rzecz której to ciało jeszcze nie widziało?
Bo widzisz w niej Samego Siebie.
Jesteś Wszystkim, wiec również tą rzeczą.
Jest w tym ułamku sekundy, miłość i spełnienie mimo, że patrzy się na formę.
Dopóki umysł nie połozy na tym swoich lap.
Dopóki nie zacznie rozbierać tego na części.
Dopóki nie zacznie zadawać pytani i tworzyć odpowiedzi.
Dopóki nie wykonasz ruchu.
Odnajdujesz Siebie We Wszystkim Co Widzisz.
Żyć tak, aby każdy pocałunek był wyjątkowy?
To znaczy żyć Teraz.
Być świadomym.
Że Wszystko to powstało dla Ciebie.
Abyś smakował.
Abyś był z Tym Wszystkim.
Jako Ty.
Jako prawdziwy Ty.
Gdy nie możesz już nic nazwać albo ocenić.
Bo Wszystko jest Tobą.
Nigdy nie było inaczej.
Nigdy.
Bo na samym początku nie było zegara.
Bo nie ma potrzeby.
Aby odliczać..
Teraz.
Om
Ostatnio edytowano 25 kwi 2011, 18:35 przez Sinbard, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Sinbard - Ja Jestem

Post 24 kwi 2011, 22:16

Sam również jest formą.


...

Obrazek
http://www.youtube.com/watch?v=b1VpyER3 ... re=related

Na jaką Kulkę chcesz poświęcić Swą uwagę? Ty też jesteś kulką...
http://www.sam-jestemjakijestem-mas.blogspot.com
Avatar użytkownikaSAM
Niema NIC Smiejszego....
 
Imię: Szczęście
Posty: 200
Dołączył(a): 10 sie 2010, 09:44
Droga życia: 1
Typ: bzdura
Zodiak: bzdura

Re: Sinbard - Ja Jestem

Post 24 kwi 2011, 22:30

Czy to nie jeden z tych obrazków bez tytułu, w którym każdy zobaczy co innego?
http://w925.wrzuta.pl/obraz/powieksz/84LYK3CGnuT
Mój pierwszy kontakt z tabletem.
Okazało się, że umiem. :)
Dziwne ale jakoś wcale mnie to nie dziwi. XD
Ostatnio edytowano 25 kwi 2011, 17:14 przez Sinbard, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Powrót do działu „Ludzie”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości