Czy czujesz sie oświecony? Masz 15 lat i uważasz, że jesteś inteligentnym człowiekiem, ktory dzięki ślepiej wierze wie o świecie wszystko. Życie Cie zweryfikuje... życze owocnych lotów.
a powiedz mi, ty sie czujesz oswiecony? tez masz slepa wiare, bo dowodow zadnych nie podales, jak podasz mi jakies dowdoy w to co wierzysz i bedzie to wiarygodne to respect.
Czy osoba wierzaca, zyjaca jak "Bog nakazal" i niewierzaca ktora tak samo zyje jest gorsza? Ma mniejsze szanse i wzgledy u "Boga"? (Dodam ze do smierci sie nie nawroci gdyz posiada inny system przekonan co do zycia po smierci inny system przekonan religijnych)
jesli jakas osoba zyje jak Bog nakazal to napewno musi w niego wierzyc
a nie sadze zeby byly takie osoby co nie grzsza i w boga nie wierza rownoczesnie.
Jutro:
Miliardy ludzi w niego wierzy a Biblii nie uznaje. A zresztą rób co chcesz
haha, oni tylko wierza w jego istnienie, wiara a wiara to dwie rozne rzeczy.
Jesli ktos naprawde wierzy w Boga musi go znac, co robi za pomoca biblii, tobie sie wydaje ze ktos tam w Boga wierzy, ale on tak naprawde tylko wie o nim.
Jeśli dam Ci dowody, że kiedyś ktoś zabił człowieka nożem to obiecasz, że już nigdy nie pokroisz nożem chleba?
sork i ze nie załapałem ale nie wiem czemu mial bym to robic.
tabiZ
-
tabi
- Imię: Dawid
- Posty: 82
- Dołączył(a): 01 cze 2006, 19:10
- Lokalizacja: Olkusz
- Zodiak: rak
tabi napisał(a):ork i ze nie załapałem ale nie wiem czemu mial bym to robic.
Ezoteryka = nóż
hmm.. poprawie bo dalej możesz nie zrozumieć:
Jeśli dam Ci dowody, że kiedyś ktoś zabił się nożem to obiecasz, że już nigdy nie pokroisz nożem chleba?
I jeszcze co sadzisz o Torze (wiem, wiem prawie ST), Koranie i innych świętych księgach? Czy uważasz (jeśli tak uważasz), że są kłamliwe ponieważ wiesz że prawda jest tylko w Biblii, a ta pewnie mówiła ze tylko jej można ufać. Czy te księgi zostały napisane przez Demony? Czy mistrzowie ze wschodu według Ciebie również są opętani przez demony?
Czy wszyscy ludzie żyjący przed napisaniem Biblii trafili do Piekła? Czy człowiek na "zadupiu" świata gdzie nie trafiło do Niego słowo Biblii pójdzie do Piekła? Czy Anthony De Mello był opętany przez demony? Czy każdy człowiek który nie zgadza się z Tobą trafi do Piekła? Dlaczego nie potrafisz bronić swojego zdania, swoimi słowami tylko straszysz cytatami? Dlaczego straszysz cytatami zamiast je podać. Piszesz że nie masz czasu, ale Biblia jest tak dobrze Ci znana że nie powinno Ci to dużo czasu zając, więc może jest inaczej? Dlaczego nie odpowiadasz na czyjeś argumenty tylko w koło powtarzasz swoje racje przeciw którym ktoś podał kontrargumenty?
Proszę o odpowiedz własnymi słowami.
Pozdrawiam.
"Gdy wyzwanie spotyka się z siła, rodzi się kreatywność dążenia do celu."
-
Jutro
whoever - Imię: Tomek
- Posty: 48
- Dołączył(a): 10 maja 2005, 21:45
- Lokalizacja: poludnie
- Droga życia: 3
- Typ: 4w3
- Zodiak: Ryby
A niech mnie, skusze sie jednak
dzis pozwolilem sobie przejrzec na szybko ten temat i o reinkarnacji... moglbym wiele slow utoczyc itd. itp. etc.
ale ogranicze sie tylko do tego co nastepuje: tabi, po Twoich postach cos we mnie peklo... nie wiem jeszcze co, ale chyba bede musial to odreagowac...
aha, a zielonoświątkowcom gratulujemy tabiego (chyba, ze u was wszyscy tak macie? w sumie razem razniej przy takim pomieszaniu...)
------
P.S.: No wiem, ze nie mialem....
Boze chron mnie przed tymi, ktorzy powoluja sie na imie Twoje, a tym bardziej przed tymi ktorzy opieraja sie na domniemanych slowach Twoich zawartych w tzw. Swietych Ksiegach, dziekuje 
dzis pozwolilem sobie przejrzec na szybko ten temat i o reinkarnacji... moglbym wiele slow utoczyc itd. itp. etc.
aha, a zielonoświątkowcom gratulujemy tabiego (chyba, ze u was wszyscy tak macie? w sumie razem razniej przy takim pomieszaniu...)
------
P.S.: No wiem, ze nie mialem....
Boze chron mnie przed tymi, ktorzy powoluja sie na imie Twoje, a tym bardziej przed tymi ktorzy opieraja sie na domniemanych slowach Twoich zawartych w tzw. Swietych Ksiegach, dziekuje 
-
_
- Posty: 279
- Dołączył(a): 11 maja 2005, 08:58
aha, tabi, takie cw. dla ciebie: (nie boli i nic cie nie opeta wiec sie nie boj, choc w Biblii pewnie o nim nie napisali...)
zamknij oczy, wez kilka glebokich wdechow i powiedz do siebie/przeczytaj na glos ponizsze zdania, nastepnie znow wez kilka wdechow i obserwuj swoje odczucia i to co ci podsuwa podswiadomosc na temat tego co przeczytales:
Wole wierzyc w Boga niz w Biblie (ew. inne pismo). Odrzucam Biblie na rzecz Boga. Bog jest dla mnie wazniejszy od Biblii. Wybieram teraz Boga i to co Boskie. Bog ma dla mnie zawsze cos lepszego od Biblii. Juz nie potrzebuje Biblii, gdyz wiem ze wystarczy jak poddam sie Bogu, jak mu zaufam, jak bede sie kierowal boskimi inspiracjami plynacymi z mojego serca, za pomoca intuicji... Juz teraz zdaje sie na calkowitym utrzymaniu Boga... nie sa mi potzrebne zadne swiete ksiegi, gdyz wiem ze Bog do mnie przemawia nieustannie, gdyz wiem ze Bog nie milczy od 2 tys. lat na kartach poprzeinaczanych dziesiatki razy ksiag opartych na ludzkiej interpretacji... opartej na interpretacji ludzi, ktorzy popelniali bledy, ktorzy nie zawsze mieli czyste intencje, ktorzy dla uproszczenia szufladkowali Boga w tekstach zawartych w swietych ksiegach... Bog przemawia do mnie nieustannie, w slowach wypowiedzianych przez kolege, w tekscie pisoenki, w gazecie, w przypadkiem uslyszanej wiadomosci w Tv, w dzwieku deszczu i promieniach wschodzacego slonca... Bog przemawia do mnie w prawdzie mojej duszy... Uwalniam sie od szufladkowania Boga, uwalniam sie od ograniczania Boga... wybaczam sobie, ze chcialem miec Boga wg. swoich wyobrazen, wybaczam sobie ze absolut ograniczalem tym co znalazlem w kartach Biblii, wybaczam sobie ze wierzylem w Boga, ktory mnie karze, w Boga ktory stworzyl pieklo... wybaczam to sobie... zauwazam ze slowa nie sa w stanie opisac Boga, ze nie sposob opisac tego absolutu... ze cokolwiek sie na to porywa jet z zalozenia w bledzie... zauwazam ze religia i jej ksiegi sa proba opisania tego czego opisac sie nie da... i nie jest to proba udana... wybaczam sobie, ze oskarzalem Boga o zlo na swiecie, o niesprawiedliwosc, o nie reagowanie na nie... wybaczam sobie, ze wierzylem ze musze cos robic dla swego Boga, ze musze innych nawracac, ze tylko ja mam racje... uswiadamiam sobie ze tak na prawde wszystko jest w doskonalym boskim porzadku, tak jak jest... dziekuje Bogu za wolnosc jaka mnie obdarzyl, dziekuje za to ze mnie nigdy nie ocenia i kocha mnie bez wzgledu na wszystko. kocha mnie takim jakim jestem i wie ze jestem doskonaly, pomimo tego co o sobie sadze. Dziekuje za dar wolnej woli, ktory pozwala nam ludziom doswiadczac zycia, ktory pozwala nam podejmowac dowolne decyzje i doswiadczac ich skutkow (prawo karmy). Widze teraz ze nie ma zadnych niepsrawiedliwosci... ze wszystko co jest wybralismy na siebie sami... ze tylko my, tylko ja jetem odpowiedzialny za swoje zycie i za ten wycinek ktory jest czescia ogolu... Dziekuje ze nie musze juz wierzyc falszywym prorokom w postaci religii, sekt, mesjaszow, innych ludzi i ksiag ktore "przemawiaja w imie Boga z jakas misja". Dziekuje za zrozumienie tego... Dziekuje Bogu za uwolninie mnie od zaslepiajacych mnie pogladow i wierzen. Rozumiem ze gniew i inne uczucia jakie pojawiaja sie u mnie w dyskusji z innymi, w konfrontacji z jakims tematem, sa wylacznie we mnie, ze komunikuja mi one co dany temat dla mnie znaczy... ze nagatywne rekacje swiadcza o oporach podswiadomosci, o wewnetrznym (czesto skrywanym) zaklamaniu i strachu... ogromnym ukrytym strachu, od ktorego sie teraz uwalniam... ktory poddaje Bogu do oczyszczenia... tak, wybieram teraz calkowicie Boga... rezygnuje z Biblii na rzecz Bga i czuje sie z tym w porzadku i bezpiecznie. To calkowicie bezpieczne i i niewinne dla mnie kiedy otwieram sie na najwyzsze i najczystsze zrodla poznania Boga i kiedy odrzucam pozostale... Dziekuje sobie, ze odnajduje Boga w sobie... nie w Biblii, ale w sobie... to bezpieczne, niewinne, to w porzadku... Dziekuje Sobie za to. Dziekuje Bogu, ze zawsze jest przy mnie, cokolwiek robie, cokolwiek mysle... i czeka, Bog zawsze czeka az sie otworze na jego prawde, na jego laski, na jego dary. Dziekuje
-------
W sumie dobry tekst medytacji mi wyszedl na poczekaniu, naprawde polecam ci sproboj! Na pewno nic cie nie opeta, a moze sie przy okazji dowiesz czegos o sobie. No chyba ze sie boisz, ponoc tylko ludzie slabej wiary boja sie zglebiac Boga, "bawic" w duchowosc, gdyz moglby przez to runac ich caly swiatopoglad - caly domek z kart. Zachecam...
zamknij oczy, wez kilka glebokich wdechow i powiedz do siebie/przeczytaj na glos ponizsze zdania, nastepnie znow wez kilka wdechow i obserwuj swoje odczucia i to co ci podsuwa podswiadomosc na temat tego co przeczytales:
Wole wierzyc w Boga niz w Biblie (ew. inne pismo). Odrzucam Biblie na rzecz Boga. Bog jest dla mnie wazniejszy od Biblii. Wybieram teraz Boga i to co Boskie. Bog ma dla mnie zawsze cos lepszego od Biblii. Juz nie potrzebuje Biblii, gdyz wiem ze wystarczy jak poddam sie Bogu, jak mu zaufam, jak bede sie kierowal boskimi inspiracjami plynacymi z mojego serca, za pomoca intuicji... Juz teraz zdaje sie na calkowitym utrzymaniu Boga... nie sa mi potzrebne zadne swiete ksiegi, gdyz wiem ze Bog do mnie przemawia nieustannie, gdyz wiem ze Bog nie milczy od 2 tys. lat na kartach poprzeinaczanych dziesiatki razy ksiag opartych na ludzkiej interpretacji... opartej na interpretacji ludzi, ktorzy popelniali bledy, ktorzy nie zawsze mieli czyste intencje, ktorzy dla uproszczenia szufladkowali Boga w tekstach zawartych w swietych ksiegach... Bog przemawia do mnie nieustannie, w slowach wypowiedzianych przez kolege, w tekscie pisoenki, w gazecie, w przypadkiem uslyszanej wiadomosci w Tv, w dzwieku deszczu i promieniach wschodzacego slonca... Bog przemawia do mnie w prawdzie mojej duszy... Uwalniam sie od szufladkowania Boga, uwalniam sie od ograniczania Boga... wybaczam sobie, ze chcialem miec Boga wg. swoich wyobrazen, wybaczam sobie ze absolut ograniczalem tym co znalazlem w kartach Biblii, wybaczam sobie ze wierzylem w Boga, ktory mnie karze, w Boga ktory stworzyl pieklo... wybaczam to sobie... zauwazam ze slowa nie sa w stanie opisac Boga, ze nie sposob opisac tego absolutu... ze cokolwiek sie na to porywa jet z zalozenia w bledzie... zauwazam ze religia i jej ksiegi sa proba opisania tego czego opisac sie nie da... i nie jest to proba udana... wybaczam sobie, ze oskarzalem Boga o zlo na swiecie, o niesprawiedliwosc, o nie reagowanie na nie... wybaczam sobie, ze wierzylem ze musze cos robic dla swego Boga, ze musze innych nawracac, ze tylko ja mam racje... uswiadamiam sobie ze tak na prawde wszystko jest w doskonalym boskim porzadku, tak jak jest... dziekuje Bogu za wolnosc jaka mnie obdarzyl, dziekuje za to ze mnie nigdy nie ocenia i kocha mnie bez wzgledu na wszystko. kocha mnie takim jakim jestem i wie ze jestem doskonaly, pomimo tego co o sobie sadze. Dziekuje za dar wolnej woli, ktory pozwala nam ludziom doswiadczac zycia, ktory pozwala nam podejmowac dowolne decyzje i doswiadczac ich skutkow (prawo karmy). Widze teraz ze nie ma zadnych niepsrawiedliwosci... ze wszystko co jest wybralismy na siebie sami... ze tylko my, tylko ja jetem odpowiedzialny za swoje zycie i za ten wycinek ktory jest czescia ogolu... Dziekuje ze nie musze juz wierzyc falszywym prorokom w postaci religii, sekt, mesjaszow, innych ludzi i ksiag ktore "przemawiaja w imie Boga z jakas misja". Dziekuje za zrozumienie tego... Dziekuje Bogu za uwolninie mnie od zaslepiajacych mnie pogladow i wierzen. Rozumiem ze gniew i inne uczucia jakie pojawiaja sie u mnie w dyskusji z innymi, w konfrontacji z jakims tematem, sa wylacznie we mnie, ze komunikuja mi one co dany temat dla mnie znaczy... ze nagatywne rekacje swiadcza o oporach podswiadomosci, o wewnetrznym (czesto skrywanym) zaklamaniu i strachu... ogromnym ukrytym strachu, od ktorego sie teraz uwalniam... ktory poddaje Bogu do oczyszczenia... tak, wybieram teraz calkowicie Boga... rezygnuje z Biblii na rzecz Bga i czuje sie z tym w porzadku i bezpiecznie. To calkowicie bezpieczne i i niewinne dla mnie kiedy otwieram sie na najwyzsze i najczystsze zrodla poznania Boga i kiedy odrzucam pozostale... Dziekuje sobie, ze odnajduje Boga w sobie... nie w Biblii, ale w sobie... to bezpieczne, niewinne, to w porzadku... Dziekuje Sobie za to. Dziekuje Bogu, ze zawsze jest przy mnie, cokolwiek robie, cokolwiek mysle... i czeka, Bog zawsze czeka az sie otworze na jego prawde, na jego laski, na jego dary. Dziekuje
-------
W sumie dobry tekst medytacji mi wyszedl na poczekaniu, naprawde polecam ci sproboj! Na pewno nic cie nie opeta, a moze sie przy okazji dowiesz czegos o sobie. No chyba ze sie boisz, ponoc tylko ludzie slabej wiary boja sie zglebiac Boga, "bawic" w duchowosc, gdyz moglby przez to runac ich caly swiatopoglad - caly domek z kart. Zachecam...

-
_
- Posty: 279
- Dołączył(a): 11 maja 2005, 08:58
tABI, Morphia jest kobieta, rodzaj zenski
Specjalnie napisalem jak Bog nakazal w cudzyslowie bo to przenosnia, wytlumacze ci ja, nie czyniac zla...
Skwituje to tak: <<<Eeehehehehehe...>>>
tabi napisał(a):esli jakas osoba zyje jak Bog nakazal to napewno musi w niego wierzyc
Specjalnie napisalem jak Bog nakazal w cudzyslowie bo to przenosnia, wytlumacze ci ja, nie czyniac zla...
tabi napisał(a):nie sadze zeby byly takie osoby co nie grzsza i w boga nie wierza rownoczesnie.
Skwituje to tak: <<<Eeehehehehehe...>>>
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
-
Meph
- Posty: 1056
- Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
- Droga życia: 4
- Zodiak: Waga, Bawół
Cześć Tabi,
Po przeczytaniu różnych twoich wypowiedzi na forum chyba warto by zadać takie podstawowe pytanie - Czego tak naprawdę oczekujesz od obecności tutaj ? Jeżeli przychodzisz tu i piszesz, ponieważ trochę Ci się nudzi i szukasz rozrywki to twoja sprawa i nie zamierzam Ciebie oceniać, ale jeżeli przywiódło Ciebie tutaj coś innego (jakiś wewnętrzny niepokój, wewnętrzny głos, intuicja etc.) to znaczy, że czegoś szukasz w życiu. Jeżeli tak jest to super, ponieważ poszukując można odkryć wiele ciekawych i mądrych rzeczy. Nikt nie zmusi Ciebie do wyzbycia się swojej wiary. Biblia jest bardzo wartościową Księgą Mądrości, z której można czerpać wiele. Jednak nie można brać Jej dosłownie. Czy wtedy miałyby sens przypowieści Jezusa ? Zbyt dosłowna interpretacja zabija sens tego się czyta. Uważam, że Biblię trzeba czytać, jak wiersze, czyli doszukiwać się ukrytego sensu, który chciano nam przekazać przez różne symbole, znaki czy przypowieści. Nie wiem, jakiego dokładnie jesteś wyznania, choć zasugerowano tu, że jesteś zielonoświątkowcem. Nie jestem ignorantem, ale nie wiem czy różni się ten rodzaj chrześcijaństwa od innych, lecz na pewno wierzycie w słowa Jezusa, aby miłować innych. Jeżeli wiara to szeroko rozumiana miłość do Boga, bliźnich i innych istot, to czym jest jej przeciwieństwo. To zło uosabiane przez Szatana. Zastanawiam się, jak pojmujesz istotę szatana ? Czy jako diabła z widłami czy bardzo inteligentną istotę, która zna nasze słabości i tą wiedzę obraca przeciwko nam, zachęcając nas do grzechu ? Jeżeli to drugie to należy zadać sobie pytanie czy więc piekło ("mieszkanie diabła") to stan duchowy czy miejsce ? Ja sądzę, że jedno i drugie. Stan, ponieważ dusza zesłana do piekła traci kontakt z Bogiem - jednym słowem piekło to stan bez Boga. Po drugie piekło to miejsce, może nie fizyczne, ale nam ludziom trudno wyobrazić sobie miejsce nie fizyczne tak samo, jak nieskończoność. Krótko to miejsce to pewien obszar przebywania duszy, gdzie musi się zastanowić nad sobą. A co do czyśca sądzę, że warto by się zastanowić czy miłosierny Ojciec skazywałby swoje dzieci na wieczne wygnanie i potępienie. Bóg dla mnie to Miłosierny Ojciec, a nie surowy sędzia. Zastanów się nad tym i odpisz jeżeli bedziesz miał ochotę, będzie mi miło jeżeli postanowisz odpowiedzieć.
A z innej beczki uważam, że wszyscy powinniśmy się do siebie odnosić w atmosferze miłości. Człowiek wierzący czy nie chce być szanowany przez innych, a szacunek to wyraz szeroko rozumianej miłości. Każdego dnia na drodze życiowej zdarzają się nam ludzie, którzy wydają sie nam obcy, dziwni (to nie o Tabi), których nie rozumiemy. Za każdym razem zadaję sobie pytanie czego może nauczyć mnie taka osoba. Można by rzec, że życie to taka wielka uczelnia
Pozdrawiam i życzę wszystkim forumowiczom miłego dnia.
P.S. Wiem, że piszę długie posty, ale nie po to, aby udowadniać, jaki to ja jestem mądry, ale poprostu taki mam styl wypowiedzi.
Po przeczytaniu różnych twoich wypowiedzi na forum chyba warto by zadać takie podstawowe pytanie - Czego tak naprawdę oczekujesz od obecności tutaj ? Jeżeli przychodzisz tu i piszesz, ponieważ trochę Ci się nudzi i szukasz rozrywki to twoja sprawa i nie zamierzam Ciebie oceniać, ale jeżeli przywiódło Ciebie tutaj coś innego (jakiś wewnętrzny niepokój, wewnętrzny głos, intuicja etc.) to znaczy, że czegoś szukasz w życiu. Jeżeli tak jest to super, ponieważ poszukując można odkryć wiele ciekawych i mądrych rzeczy. Nikt nie zmusi Ciebie do wyzbycia się swojej wiary. Biblia jest bardzo wartościową Księgą Mądrości, z której można czerpać wiele. Jednak nie można brać Jej dosłownie. Czy wtedy miałyby sens przypowieści Jezusa ? Zbyt dosłowna interpretacja zabija sens tego się czyta. Uważam, że Biblię trzeba czytać, jak wiersze, czyli doszukiwać się ukrytego sensu, który chciano nam przekazać przez różne symbole, znaki czy przypowieści. Nie wiem, jakiego dokładnie jesteś wyznania, choć zasugerowano tu, że jesteś zielonoświątkowcem. Nie jestem ignorantem, ale nie wiem czy różni się ten rodzaj chrześcijaństwa od innych, lecz na pewno wierzycie w słowa Jezusa, aby miłować innych. Jeżeli wiara to szeroko rozumiana miłość do Boga, bliźnich i innych istot, to czym jest jej przeciwieństwo. To zło uosabiane przez Szatana. Zastanawiam się, jak pojmujesz istotę szatana ? Czy jako diabła z widłami czy bardzo inteligentną istotę, która zna nasze słabości i tą wiedzę obraca przeciwko nam, zachęcając nas do grzechu ? Jeżeli to drugie to należy zadać sobie pytanie czy więc piekło ("mieszkanie diabła") to stan duchowy czy miejsce ? Ja sądzę, że jedno i drugie. Stan, ponieważ dusza zesłana do piekła traci kontakt z Bogiem - jednym słowem piekło to stan bez Boga. Po drugie piekło to miejsce, może nie fizyczne, ale nam ludziom trudno wyobrazić sobie miejsce nie fizyczne tak samo, jak nieskończoność. Krótko to miejsce to pewien obszar przebywania duszy, gdzie musi się zastanowić nad sobą. A co do czyśca sądzę, że warto by się zastanowić czy miłosierny Ojciec skazywałby swoje dzieci na wieczne wygnanie i potępienie. Bóg dla mnie to Miłosierny Ojciec, a nie surowy sędzia. Zastanów się nad tym i odpisz jeżeli bedziesz miał ochotę, będzie mi miło jeżeli postanowisz odpowiedzieć.
A z innej beczki uważam, że wszyscy powinniśmy się do siebie odnosić w atmosferze miłości. Człowiek wierzący czy nie chce być szanowany przez innych, a szacunek to wyraz szeroko rozumianej miłości. Każdego dnia na drodze życiowej zdarzają się nam ludzie, którzy wydają sie nam obcy, dziwni (to nie o Tabi), których nie rozumiemy. Za każdym razem zadaję sobie pytanie czego może nauczyć mnie taka osoba. Można by rzec, że życie to taka wielka uczelnia
Pozdrawiam i życzę wszystkim forumowiczom miłego dnia.
P.S. Wiem, że piszę długie posty, ale nie po to, aby udowadniać, jaki to ja jestem mądry, ale poprostu taki mam styl wypowiedzi.
-
bialy
- Imię: Adam
- Posty: 5
- Dołączył(a): 05 cze 2006, 21:56
- Droga życia: 4
jeszcze co sadzisz o Torze (wiem, wiem prawie ST), Koranie i innych świętych księgach? Czy uważasz (jeśli tak uważasz), że są kłamliwe ponieważ wiesz że prawda jest tylko w Biblii, a ta pewnie mówiła ze tylko jej można ufać
Tora to jest 5-cioksiąg co nie.
wiec przeciez ksiegi mojrzeszowe tez sa w bibli, dlaeczgo mial bym je uznawac za klamliwe?
a korna i inne to nawet nie czytalem, wiec nie wiem co oni tam pletą.
Czy te księgi zostały napisane przez Demony? Czy mistrzowie ze wschodu według Ciebie również są opętani przez demony?
mozliwe, ale nie musieli byc akurat opętani zeby wymyslic sobie cos zeby ludzi przekonac do swoich widzimisie.
Czy wszyscy ludzie żyjący przed napisaniem Biblii trafili do Piekła? Czy człowiek na "zadupiu" świata gdzie nie trafiło do Niego słowo Biblii pójdzie do Piekła
przed zmartwychwstaniem Jezusa, ludzie trafiali do hadesu, bylo to cos w rodzaju poczekalni, tam trafiali ludzie, po jednej stronie byli zli ludzie ktorzy w swoim zyciu czynili wiele zla, a po drugiej stronie ci dobrzy.
Kiedy Jezus umarł na krzyzu wstąpił tam i uwolnił ludzi dobrych ktorz pozniej znalezli sie w niebie.
Po zmartwchwstaniu zasady juz byly inne, bo Jezus powiedzial ze *kto w niego wierzy, biędzie mieć zycie wieczne* czyli ze jesli przyjmiesz Jezusa do serca i nawrocisz sie trafisz do nieba.
Czy Anthony De Mello był opętany przez demony?
jak najbardziej

Jeśli dam Ci dowody, że kiedyś ktoś zabił się nożem to obiecasz, że już nigdy nie pokroisz nożem chleba?
jesli mam dowod ze ktos przez ezoteryke lub oklutyzm umarl lub byl przesladowany przez demony, to jak najbardziej nie bede go praktykowal.
A z nozem i chlebem to juz inna sprawa.
zamknij oczy, wez kilka glebokich wdechow i powiedz do siebie/przeczytaj na glos ponizsze zdania, nastepnie znow wez kilka wdechow i obserwuj swoje odczucia i to co ci podsuwa podswiadomosc na temat tego co przeczytales:
Wole wierzyc w Boga niz w Biblie (ew. inne pismo). Odrzucam Biblie na rzecz Boga....
nie zgadzam sie z tym textem, chociaz jest w nim w niektorych slowach, jest prawda, ale w wiekszosci sie nie zgadzam.
Skwituje to tak: <<<Eeehehehehehe...>>>
a ja w tym nic smiesznego nie widze, jesli znasz kogos kto zyje b.dobrze i nie grzeszy a nie wierzy w Boga, to daj przyklad.
Po przeczytaniu różnych twoich wypowiedzi na forum chyba warto by zadać takie podstawowe pytanie - Czego tak naprawdę oczekujesz od obecności tutaj ? Jeżeli przychodzisz tu i piszesz, ponieważ trochę Ci się nudzi i szukasz rozrywki to twoja sprawa i nie zamierzam Ciebie oceniać, ale jeżeli przywiódło Ciebie tutaj coś innego (jakiś wewnętrzny niepokój, wewnętrzny głos, intuicja etc.) to znaczy, że czegoś szukasz w życiu.
mylisz sie calkowicie.
Ja mam duzo do roboty w zyciu, rozrywke mam codziennie i czasme nawet nie mam czasu na to forum, myslalem ze ktos po przecztaniu tej ksiazki ktora polecalem cos sobie uswiadomi, ale widze ze niektorzy nawet jej nie czytaja.
Jednak nie można brać Jej dosłownie. Czy wtedy miałyby sens przypowieści Jezusa ? Zbyt dosłowna interpretacja zabija sens tego się czyta. Uważam, że Biblię trzeba czytać, jak wiersze, czyli doszukiwać się ukrytego sensu, który chciano nam przekazać przez różne symbole, znaki czy przypowieści
racja, ja jej nie biore doslownie, bo niektore rzeczy trzeba brac do slownie a niektore nie. Są zasady interpetowania biblii, chcesz poczytac?
że jesteś zielonoświątkowcem
bo tak jest, to juz chyba mowilem

jestem zielonoświątkowcem.
Zastanawiam się, jak pojmujesz istotę szatana ? Czy jako diabła z widłami czy bardzo inteligentną istotę, która zna nasze słabości i tą wiedzę obraca przeciwko nam, zachęcając nas do grzechu ? Jeżeli to drugie to należy zadać sobie pytanie czy więc piekło ("mieszkanie diabła") to stan duchowy czy miejsce ?
racja to drugie, a piekło to jest miejsce w stanie duchowym.
A co do czyśca sądzę, że warto by się zastanowić czy miłosierny Ojciec skazywałby swoje dzieci na wieczne wygnanie i potępienie. Bóg dla mnie to Miłosierny Ojciec, a nie surowy sędzia
Jest miłosierny, ale jezeli ty Go nie kochales przez swoje zycie, trafiasz do piekla, tak zostajesz osądzony w dniu twego sądu.
tabiZ
-
tabi
- Imię: Dawid
- Posty: 82
- Dołączył(a): 01 cze 2006, 19:10
- Lokalizacja: Olkusz
- Zodiak: rak
tabi napisał(a):a ja w tym nic smiesznego nie widze, jesli znasz kogos kto zyje b.dobrze i nie grzeszy a nie wierzy w Boga, to daj przyklad.
Naprawde mnie zadziwiasz, najchetniej bym sie znowu rozesmial ale podam ci ten przyklad zeby nie bylo:
-WSZYSCY KTORZY NIE WIERZA W BOGA CHRZESCIJANSKIEGO!!! (Oczywiscie sa i zli ale sa i zli chrzescijanie takze nawet nie probuj sie czepic slowa "wszyscy")
Czy myslisz ze np. jakies plemiona afrykanskie ktore wierza w swoje bostwa sa zle?
P.S. Reszty to juz mi sie az nie chce komentowac... Bede sie staral juz nie wdawac w dalsze rozmowy z toba, jestes pierwsza osoba z ktora nawet nie wiem jak rozmawiac, z wieloma osobami potrafilem konwersowac, mielismy odmienne zdania, ale z toba nie potrafie.
P.S. Zastanawiam sie jak ty czytasz ta biblie, metaforyczne znaczenia wielu slow skoro nie potrafisz czasem zrozumiec drobnych aluzji i metafor zwyklych forumowiczow. Rozumiesz slowa Pisma Swietego a nie rozumiesz wypowiedzi zwyklych ludzi, zwyklych forumowiczow (to sie tyczy nie tylko tego topiku ale wszystkich...).
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
-
Meph
- Posty: 1056
- Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
- Droga życia: 4
- Zodiak: Waga, Bawół
a korna i inne to nawet nie czytalem, wiec nie wiem co oni tam pletą.
Polecam, boski zespół ;D
jak najbardziej
Nosz, a ja właśnie jestem bliski wiecznego szczęscia bo chyba zrozumiałem i uświadomiłem sobie co de Mello pisze. No ale to zmienia postac rzeczy ;/
jesli mam dowod ze ktos przez ezoteryke lub oklutyzm umarl lub byl przesladowany przez demony, to jak najbardziej nie bede go praktykowal.
Za biblie i Boga umierały miliony. W wojnach krzyżowych, w imię wiary, nawet w Egipcie wielu przez Boga zginęło. No i co? ;]
a ja w tym nic smiesznego nie widze, jesli znasz kogos kto zyje b.dobrze i nie grzeszy a nie wierzy w Boga, to daj przyklad.
Bardzo nieskromnie powiem że siebie znam. xD (żartuje, gwoli ścisłości
-
Elther
- Posty: 205
- Dołączył(a): 10 maja 2005, 20:28
Reszty to juz mi sie az nie chce komentowac... Bede sie staral juz nie wdawac w dalsze rozmowy z toba, jestes pierwsza osoba z ktora nawet nie wiem jak rozmawiac, z wieloma osobami potrafilem konwersowac, mielismy odmienne zdania, ale z toba nie potrafie.
bo nie rozumiesz i nie potrafisz.
rozmawiac, z wieloma osobami potrafilem konwersowac, mielismy odmienne zdania, ale z toba nie potrafie
widac tamte osoby nie znaly tak dobrze zycia i nie wierzyly tak bibli jak ja, i latwo ci sie daly namowic na twoje przekonania.
Czy myslisz ze np. jakies plemiona afrykanskie ktore wierza w swoje bostwa sa zle?
nie wiem o czym ty wogole mowisz, zapytales najpierw:
*Czy osoba wierzaca, zyjaca jak "Bog nakazal" i niewierzaca ktora tak samo zyje jest gorsza?*
to ja sie spytalem czy znasz osoby ktore nie grzesza i zyja jak bog przykazal a w niego nie wierza, to jest nierealne, a ty z tego piejesz.
Za biblie i Boga umierały miliony. W wojnach krzyżowych, w imię wiary, nawet w Egipcie wielu przez Boga zginęło. No i co? ;]
i są teraz w niebie
sa szczęsliwsi niz kiedykolwiek 
nie znam człowieka który by nie zgrzeszył. Każdy grzeszy i nigdy nie spotkałem wyjątku.
tak serio to tez nie znam takiego czlowieka, ale jezeli ktos faktycznie zyje jak Bóg przykazal i stara sie grzeszyc jak najmniej to jest dobry.
I taki czlowiek wlasnie ma Jezusa w sercu i bilet do nieba ma zagwarantowany

tabiZ
-
tabi
- Imię: Dawid
- Posty: 82
- Dołączył(a): 01 cze 2006, 19:10
- Lokalizacja: Olkusz
- Zodiak: rak
i są teraz w niebie sa szczęsliwsi niz kiedykolwiek
Tyle że mieli żyć w pokoju i miłości, nie chaosie i wojnie.
tak serio to tez nie znam takiego czlowieka, ale jezeli ktos faktycznie zyje jak Bóg przykazal i stara sie grzeszyc jak najmniej to jest dobry.
I taki czlowiek wlasnie ma Jezusa w sercu i bilet do nieba ma zagwarantowany
Pomimo to ja nadal twierdzę, że i bez Jezusa można nie grzeszyć. Może i spełnia się grzech zwany 'brakiem Jezusa w sercu', ale to nie jest istotne: istotne jest to, że wtedy się i tak i tak zachowuje jak wierzący w Jezusa. I poddałbym pod wątpliwość to, że Jezus jest kluczem do nieba. Do nieba kluczem jesteś ty, nie ktos inny.
-
Elther
- Posty: 205
- Dołączył(a): 10 maja 2005, 20:28
tabi napisał(a):widac tamte osoby nie znaly tak dobrze zycia i nie wierzyly tak bibli jak ja, i latwo ci sie daly namowic na twoje przekonania.
Czyli uważasz się za wszechwiedzącego? Chwała tamtym osobom za to, że nie znały życia jak ty - czyli tak kiepsko, i Biblii jak ty - widać nie znasz jej, tylko powtarzasz utarte slogany.
Ciągle powtarzasz o braku sensu dawania "dowodów". Może jednak daj jakiś, bo takie gadanie tym bardziej nie ma sensu - chwalisz się tym czego raczej nie masz.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
-
Nightwalker
Racjonalista - Posty: 537
- Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26
tabi napisał(a):Reszty to juz mi sie az nie chce komentowac... Bede sie staral juz nie wdawac w dalsze rozmowy z toba, jestes pierwsza osoba z ktora nawet nie wiem jak rozmawiac, z wieloma osobami potrafilem konwersowac, mielismy odmienne zdania, ale z toba nie potrafie.
bo nie rozumiesz i nie potrafisz.
ja mam to samo, widac tez nie potrafie i nie rozumiem. poczulem sie jak zero... no ale dbrze, ze moge z tabiego czerpac przyklad
tabi napisał(a):widac tamte osoby nie znaly tak dobrze zycia i nie wierzyly tak bibli jak ja, i latwo ci sie daly namowic na twoje przekonania.
ekhm, zamurowalo mnie...
tabi napisał(a):Za biblie i Boga umierały miliony. W wojnach krzyżowych, w imię wiary, nawet w Egipcie wielu przez Boga zginęło. No i co? ;]
i są teraz w niebiesa szczęsliwsi niz kiedykolwiek
mam propozycje dla ciebie: przyjedz na zlot Przebudzenia i wysadz sie przy nas wszystkich w powietrze. Bedziesz od razu w Niebie, zbawiony, szczesliwszy niz kiedykolwiek a nas przy okazji od razu z tego "ziemskiego padolu" spuscisz do piekla, ok? Bo powyzsza Twoja wypowiedz mozna i tak rozumiec, jako usprawiedliwienie dla swietych wojen i cierpietnictwa w imie Boga. Piekne prawda, emanuje z tego Boskosc...

Ostatnio edytowano 10 cze 2006, 18:18 przez _, łącznie edytowano 1 raz
-
_
- Posty: 279
- Dołączył(a): 11 maja 2005, 08:58
-
tabi
- Imię: Dawid
- Posty: 82
- Dołączył(a): 01 cze 2006, 19:10
- Lokalizacja: Olkusz
- Zodiak: rak
Ktoś coś wspomniał o piekle a mi się przypomniał kawał o nim^^.
Człowiek zały przestraszony pojawia się przy bramie piekieł i tam czeka na niego Lucyfer. No i mówi do tego człeka : Witaj w piekle. No nareszcie ktoś do nas trafił. to jak ?? Majorka ?? Karaiby ??? A możę dom uciech cielesnych ?? to na prawo reszty dowiesz się z tabliczek. Hhhęęę?? Człowiek cały przestraszony i zdziwiony . Cosię dzieje powtaerza w myślach,i nagle zapytał a gdzie te demony , ognie piekelne które niszczą wszytko i wszytskich ?? Gdzie te garnce z gorącą wodą ??Diabeł zdiwiony. A po chwili zastanowienia mówi: Ahhh to na specjalne zamówienie chrześcijan. To drzwi na lewo.... trochę daje do myślenia ^^
Człowiek zały przestraszony pojawia się przy bramie piekieł i tam czeka na niego Lucyfer. No i mówi do tego człeka : Witaj w piekle. No nareszcie ktoś do nas trafił. to jak ?? Majorka ?? Karaiby ??? A możę dom uciech cielesnych ?? to na prawo reszty dowiesz się z tabliczek. Hhhęęę?? Człowiek cały przestraszony i zdziwiony . Cosię dzieje powtaerza w myślach,i nagle zapytał a gdzie te demony , ognie piekelne które niszczą wszytko i wszytskich ?? Gdzie te garnce z gorącą wodą ??Diabeł zdiwiony. A po chwili zastanowienia mówi: Ahhh to na specjalne zamówienie chrześcijan. To drzwi na lewo.... trochę daje do myślenia ^^
Hejak jestem Jakub.Słucham metalu.
Vader , Acid Drinkers, Rob Zombie, Chainsaw
www.ezzu.za.pl -strona w budowie ^^
Vader , Acid Drinkers, Rob Zombie, Chainsaw
www.ezzu.za.pl -strona w budowie ^^
-
Jakub
Is A Metal Guru - Posty: 65
- Dołączył(a): 01 mar 2006, 17:33
- Lokalizacja: Gdańsk
- Droga życia: 7
- Typ: 7
- Zodiak: baran
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
