- czyli MY. Przedstaw się, jeżeli jesteś nowym użytkownikiem. Nasze autobiografie, zainteresowania i wszystko inne.
:)
Ostatnio edytowano 20 cze 2013, 01:36 przez Tramp, łącznie edytowano 1 raz
Tramp
 
dzialanie to takze reakcja, na co zatem? Odetchnelam z ulga bo zaczynalam podejrzewac ze gadam z komputerem.
Widzisz- wnioski dotyczace zycia sa wowczas prawdziwe jesli wyplywaja z zycia. W druga strone- naginanie zycia do zalozen za cholere sie nie uda. Popatrz jakie to proste- jesli sprawisz mi bol- poczuje bol. Wiec co zalezy ode mnie? Moge sie rozplakac, moge Ci oddac. Moge zapytac dlaczego sprawiasz mi bol. Sprobowac Cie zrozumiec. Ode mnie zalezy reakcja, to co uczynie z tym co przywedrowalo do mnie. Ale czucie jest podstawowym objawem zycia, tego jednego nie mozemy - nie czuc. Chyba ze ze strachu przed bolem schowamy sie, otaczajac murem mysli, teorii. Dlatego mowilam o swietle zamknietym w kamiennych scianach znieczulajacych na swiat.
ayalen
 
ayalen

Szczerze mówiąc, to nie rozumiem dlaczego to piszesz w moim kierunku, przecież uważam dokładnie tak samo i wciąż to powtarzam. Ty mówisz o biciu się a ja mówię o cierpieniu emocjonalnym, duchowym. Jeśli ktoś próbuje mnie uderzyć to mam dwa wyjścia przynajmniej, bronić się lub uciekać. Ale to że mnie trafi nie oznacza, że poczuje cierpienie, mogę poczuć ból fizyczny. A ja mówię o bólu emocjonalny, duchowym. Nie mówię nic o nie czuciu, mówię o tym, że cierpienie emocjonalne, duchowe jest Ci potrzebne tylko po to byś zrozumiała, że nie musisz cierpieć, nic innego cierpienie jest jest w stanie dać pożytecznego.

P.S - Zaakceptuj fakt, że czasem może brakować Ci współczucia, empatii, zrozumienia czy nawet zwykłej inteligencji, by kogoś dobrze zrozumieć, bo takie myślenie "O cholera, ten człowiek nic nie czuje, jak komputer", może oznaczać że to Ty nie potrafisz zrozumieć moich uczuć :)
Tramp
 
:)
Ostatnio edytowano 20 cze 2013, 01:36 przez Tramp, łącznie edytowano 1 raz
Tramp
 
Tramp, mi nie chodziło o ideologię lecz o fakty.
Czyli jak doświadczałeś bólu itp... czułeś spalanie w środku ? Ja nie wiem jakie to odczucie, ponieważ ja cierpienie odczuwam poprzez rozrywanie wewnętrzne i jakby sztylety dźganie.
Więc porównawczo jakie to odczucie ?
Nadal mam pytanie do zrozumienia - ale przez co ducha? duszę ? umysł ? serce ?
Co decyduję i co uważasz przez jaki proces dochodzi do zrozumienia ?
Avatar użytkownikaKamea Kobieta
 
Posty: 144
Dołączył(a): 07 cze 2013, 09:48
Lokalizacja: Mazowsze
Droga życia: 7
Typ: 4w5
Zodiak: Wąż Ogień
:)
Ostatnio edytowano 20 cze 2013, 01:36 przez Tramp, łącznie edytowano 1 raz
Tramp
 
Tramp napisał(a):Poza tym człowiek który jest pogodzony sam ze sobą, nie zadaje sobie takich pytań. Ty mówisz o świetle zamkniętym w kamieniach a dla mnie to nie jest żadne światło. Nie możesz wewnętrznie kochać a na zewnątrz krzywdzić, to tak nie działa. Chyba, że żyjesz w kłamstwie. To o czym ja mówię to są płaszczyzny naprawdę głębokiego zrozumienia a nie schematy dobra i zła, bycia pozytywnym czy negatywnym bohaterem.

Czy Ty widzisz jak piszesz ? Raz określasz że człowiek *
potem mówisz że "nie możesz " - zabraniasz ?
-żyjesz w kłamstwie -ocena ?

ogólnie pisząc pisz o sobie i o sowich poglądach a nie przekładaj coś na kogoś , bo to narzucenie i gdzie to zrozumienie innych ???. Ja gdybym chciała to napisać i odnieś jako moje zdanie napisała bym tak.

Moim zdaniem , człowiek jest pogodzony sam ze sobą i nie zadaję sobie pytań. Ty mówisz o świetle zmakniętym w kamieniach , a dla mnie to nie jest żądne światło.
Uważam że nie można wewnętrznie kochać a na zewnątrz krzywdzić, to nie tak działa według mnie. Chyba że to dla kogoś kłamstwo. To o czym ja mówię to dla mnie ,są płaszczyzny naprawdę głębokiego zrozumienia a nie schemat dobra i zła, bycia pozytywnym czy negatywnym bohaterem.

Lepiej i bezkonfliktowo pisać i podkreślać że to mój pogląd.Mam nadzieje że zobaczyłeś o co mi chodziło.Myślę że wiele wątków by tu nie było, gdyby pisać w ten sposób ponieważ nikt by do Siebie tego nie odnosił i by ni dochodziło do nieporozumień.
:)
Avatar użytkownikaKamea Kobieta
 
Posty: 144
Dołączył(a): 07 cze 2013, 09:48
Lokalizacja: Mazowsze
Droga życia: 7
Typ: 4w5
Zodiak: Wąż Ogień
Tramp napisał(a):Odpowiem Ci, chociaż uważam że to mało istotne tak naprawdę dla Ciebie. Tak jak opisałem, odczuwałem to jako uczucie palenia, palenia w klatce piersiowej, całym ciele. Zrozumienie całym sobą. Do zrozumienia nie dochodzi, zrozumienie jest. Po prostu nagle poprzez kontemplacje cierpienia, coś się w Tobie odblokowuje i zrozumienie wychodzi na światło dzienne.


Tramp, zadając pytanie robię to w celu poznania .
Jak możesz pisać że :chociaż uważam że to mało istotne tak naprawdę dla Ciebie - nie wiesz co jest dla mnie istotne, mówisz że jesteś wrażliwy więc chcę poznać twoje oczuwanie jak tego doświadczasz. Ponieważ ja wiem jak czuję ale mnie interesuję jak mają to inni i jest to dla mnie istotne :)
Ok, otrzymałam odpowiedz choć nigdy nie doświadczyłam zrozumienia cała sobą , ale dzięki :)

Kiedy doświadczam cierpienia poszukuję przyczyny - punktu w ciele i wchodzę tam świadomością , widzę obrazy i widzę przyczyny , następnie uruchamiam proces wybaczania itp.. jak pisałam wcześniej.
Nie rozpoczęłam tego wątku aby sobie gadać i gadać , tylko aby się dowiedzieć faktów.
Ja przekłam wszystko na życie, każdą ideologię , każdą wiedzę i mądrość , to służy mojemu życiu.Dlatego tyle pytań :)
Avatar użytkownikaKamea Kobieta
 
Posty: 144
Dołączył(a): 07 cze 2013, 09:48
Lokalizacja: Mazowsze
Droga życia: 7
Typ: 4w5
Zodiak: Wąż Ogień
Tramp, a wcale nie wykluczam ze brakuje mi tego i owego, nic strasznego- zawsze istnieje nadzieja na zwiekszenie. Przeoczyles z rozpedu ze glownie pytam. Nie szkodzi. Z usmiechem, i bez nadwrazliwosci, ok?
Kamea, to swiatlo, wiesz- mialam takie sytuacje- najpierw od kogos naplywalo odczucie zimna, takiej zimnej sciany, i dopiero po jakims czasie dostrzegalam wewnatrz swiatlo, przebijajace przez ten chlod- stad pewnie skojarzenie z kamieniem. Zimno to cala otoczka umyslowa chyba, tak mi sie zdaje, swiatlo plynie z uczuc. A czesto to co odczuwasz przeklada Ci. sie na obrazy?
ayalen
 
:)
Ostatnio edytowano 20 cze 2013, 01:35 przez Tramp, łącznie edytowano 1 raz
Tramp
 
Tak, Tramp zastanowiłam się już, język którym się mówi jest do tego aby wyrażać i został tak skonstruowany abyśmy mogli się porozumiewać.
Prowadząc rozmowę , używamy form , rodzajów i określeń które coś znaczą.Osobiście jestem osobą która słucha , więc jak słucham zwracam uwagę jaki jest zawarty w tym komunikat , a nie że mam coś się zastanawiać co kto miał na myśli , lub co chciał przez to powiedzieć.Ponieważ każdy z nas może innaczej pojmować i w różnych formach używać tego języka. Kiedy używa się formy bezpośredniej kieruję się do drugiej osoby energię ? wiesz o tym ? To nie chodzi o to co mówisz , chodzi o to że przyczepiasz określania i metki. Rozumiem że można powiedzieć coś komuś jak się go spostrzega, jeśli ta osoba chce znać twoje zdanie i się o to zapyta.

cytując :Tak, jestem absolutnie pewien, że nie możesz wewnętrznie być pogodzona sama ze sobą a na zewnątrz żyć w kłamstwie.
Kwestia jest taka co dla kogo oznacza kłamstwo :) Dla mnie może być to całkiem innego , niż dla Ciebie.
Czasem Tramp, zwracasz się zbyt -wprost.

cytując:
Ale większość tu obecnych pyta tylko po to by później móc skontrować swoim własnym poglądem.
Uważam że to zdrowe , porównywanie , ogłądanie , rozwija i może przynieść , prócz poznania bardzo dobre efekty:)

cytując:
Dla mnie to jest intelektualna agresja i to pod płaszczykiem chęci zrozumienia czegoś.

Agresja ? Czy drążenie tematu zapytywanie się szukanie odpowiedzi jest agresją ? żartujesz chyba.

Może dla Ciebie, takie rozmowy prowadzą do nikąd , dla mnie są sposobem na to aby zobaczyć, jak i dlaczego tak myśli , a zresztą jeśli jesteś empatą , to wiesz że empata na pierwszym miejscu czuję. A jak mam się dowiedzieć jak ktoś czuję ? mogę się go tylko zapytać ?tak ? jak chcę to mi powie , jesli potrafi to określić.
Avatar użytkownikaKamea Kobieta
 
Posty: 144
Dołączył(a): 07 cze 2013, 09:48
Lokalizacja: Mazowsze
Droga życia: 7
Typ: 4w5
Zodiak: Wąż Ogień
:)
Ostatnio edytowano 20 cze 2013, 01:35 przez Tramp, łącznie edytowano 1 raz
Tramp
 
Ja czuję się dobrze więc , nic nie możesz mi poprawić.
Nie żartuję z ludzi, no chyba że im zaznaczę że mnie rozśmieszają , a przy tej rozmowie jestem spokojna i się wcale nie śmieję.
Ja do niczego Cię nie przekonuje , tylko pokazuję jak ja myślę, abyś mnie i mój sposób postrzegania zrozumiał, dostrzegł że mi chodziło o zrozumienie ciebie.
Przekonanie jest czym innym niż zrozumienie, możemy kogoś rozumieć i nie musimy się z tym zgadzać, tak ?
I traktuję Cię poważnie, i jak byś czytał posty wiedział byś co Tobie powiedziałam, i moim zdaniem pochlebnie się do Ciebie odnoszę.
Avatar użytkownikaKamea Kobieta
 
Posty: 144
Dołączył(a): 07 cze 2013, 09:48
Lokalizacja: Mazowsze
Droga życia: 7
Typ: 4w5
Zodiak: Wąż Ogień
Ja Aniu nie załapałam, ponieważ jak dotykam kamienia głownie czuję w dłoni ciepło z niego, zimno definitywnie czuję od lodu ;) Ale Cię teraz rozumiem :)
Piszesz o tym chłodzie od ludzi, ja tak czuję gdy odebrałam jako dystans do swej osoby i niezbyt miłe nastawienie ( znasz okręślenie że ktoś jest chłodny dla kogoś ) ,ściana to jakaś powłoka, fajnie zobaczyć czy poczuć :) prawda :)
Aniu energia płynie to wiesz i czujesz, ale spójrz na to że płyną przez czakry, czakramy gdzie można je kierować i przez to też wibrację moim zdaniem które jakościowo zadawane są przez jakiś ośrodek który nadaję im wibrację. Chyba trochę inaczej to napisałam ale pewnie rozumiemy to podobnie.
Przekładaniem na obrazy bywa różnie, kiedyś w czasie sesji regresingowych w wchodzeniu w dane miejsca bywało super wyrażnie, ale jak doszłam to lęku widzenia to mi się różnie teraz dzieję.( zamykam oczy , i uwagą koncentruję się od środka na miejscu po między brwiami ) Normalnie gdy zamknę czy mam ciemność, jeśli wiedzę obrazy po koncentracji widzę czarno biało i odcienie. Sny też często ma bez kolorów, ogólnie ich nie kojarzę ze snów, jest albo jasniej albo ciemno i tonację.
Czasem jest to jakby obraz z tyłu głowy, jak slajd migawka, kiedy oczy mam otwarte.Czasem obraz jest dziwny, nie jest obrazem jak go rozumiemy , nie jest to myśl, jest to jakby świadomość tego obrazu i przekazu , ale bez formy. Myślę że możesz wiedzieć o co chodzi. Aniu ja ogólnie wolę czuć, boję się widzieć więc lek spowodował blokadę widzenia, jakoś z tym pracuję hheee... oswajam się z tym już od 2 lat ;)
Avatar użytkownikaKamea Kobieta
 
Posty: 144
Dołączył(a): 07 cze 2013, 09:48
Lokalizacja: Mazowsze
Droga życia: 7
Typ: 4w5
Zodiak: Wąż Ogień
:)
Ostatnio edytowano 20 cze 2013, 01:35 przez Tramp, łącznie edytowano 1 raz
Tramp
 

Powrót do działu „Ludzie”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości