- czyli MY. Przedstaw się, jeżeli jesteś nowym użytkownikiem. Nasze autobiografie, zainteresowania i wszystko inne.
Tramp, jeśli tak uważasz to twoja sprawa, mi miło było z Tobą gadać.
Avatar użytkownikaKamea Kobieta
 
Posty: 144
Dołączył(a): 07 cze 2013, 09:48
Lokalizacja: Mazowsze
Droga życia: 7
Typ: 4w5
Zodiak: Wąż Ogień
no dobra, to teraz jak to wyglada z mojej strony, w koncu spiewac kazdy moze- Kamea otworzyla watek na temat liter alfabetu- opowiada o literze a, ciekawa innych liter, Maciek wiec mowi o b, ja cos tam brzdekam o c. Wszyscy wiemy ze mowimy o roznych literach tego samego alfabetu i cieszymy sie ze mamy okazje poszerzyc swoj zakres widzenia. Ty autorytatywnie stwierdzasz ze ato a, b to b, a c to c, nasze uwagi ze to sa skladowe alfabetu traktujac jak obraze majestatu. Popatrz- zdazyles zaopiniowac Macka, Kamee, mnie, zdaje sie ze ocalala Basia. I teraz punkt kluczowy - czy zdajesz sobie sprawe ze Twoj sposob postrzegania otoczenia wyplywa z Ciebie? Jakos przedziwnie nie widze tu tych atakow, forsowania swojego zdania i temu podobnych widze swietnych przyjaznie nastawionych ludzi z ktorymi rozmawiamy o roznicy pogladow- poszerzajac swoj obszar postrzegania i laczac go w calosc. Nie ma czlowieka od ktorego nie mozna sie czegos nauczyc, a nauka to pytania i odpowiedzi, to dialog a nie monolog. Natomiast ogromna sztuka jest mowic tak zeby byc rozumianym, to takze gotowosc do wyjasniania niescislosci, zrozum ze to co dla Ciebie jest jasne i oczywiste- dla mnie juz byc takim nie musi. Ta gotowosc to takze odpowiedzialnosc za to co sie mowi-to umiejetnosc opisywania drogi ktora dochodzi sie do pewnych wnioskow. Zupelnie nie rozumiem Twoich zarzutow, czy jestes pewien ze nie przerzucasz na innych tego co ci zawadza? Nie oczekuje odpowiedzi, ale dobrze byloby zebys odpowiiedzial sobie. Dlaczego mam wrazenie ze nie ufasz sobie ...pojecia nie mam.
ayalen
 
Aniu, kiedy zasypiam jakbym wchodziła w pierwszą fazę snu, czasem widziałam obraz, postać w kolorze, to pamiętam ale , wiem że to mnie przebudzało, bo w ciemności pojawiała mi się kolorowa postać.
I nie wiem czemu tak to jest u mnie. Jak medytuję to zasypiam :shock:
Avatar użytkownikaKamea Kobieta
 
Posty: 144
Dołączył(a): 07 cze 2013, 09:48
Lokalizacja: Mazowsze
Droga życia: 7
Typ: 4w5
Zodiak: Wąż Ogień
:)
Ostatnio edytowano 20 cze 2013, 01:35 przez Tramp, łącznie edytowano 1 raz
Tramp
 
Kamea, odpisze rano, zeby czegos nie przeoczyc, ok?
Tramp, no i jasne ze mam rozbuchane ego, cos w tym zlego? Ale nie przerosniete. Cytaty- i co z nich wynika? Sa to moje slowa na podstawie moich przypuszczen, zalozen lub wnioskow. Dlaczego wywieraja wplyw na Ciebie? Taki a nie inny? Poza chlupotem wody ktory jest normalnym odglosem gdy przelewa sie wode ze szklanki do szklanki- gdybym chciala powiedziec ze pleciesz od rzeczy to bym Ci to powiedziala. Trzeba bylo zapytac a nie okreslac za mnie co mam na mysli- tylko odglos przelewanej wody z uwaga ze im blizej zrodla- tym ta woda szemrze a nie chlupocze. Czasami warto zapytac co ktos ma na mysli. Bardzo interesujace jest uwazanie za kontre zdan lub opinii ktore nie pokrywaja sie z Twoim. A musza? Chyba nie.
I tylko jeszcze jedna uwaga, dolacz jesli chcesz do kolekcji cytatow: ostroznie z ta glebia. Mysli i kazda inna, bo to co jednemu zdaje sie glebia- innemu moze byc brodzikiem. Pozwol ze kazdy sam zadecyduje co stanowi glebie dla jegoe poziomu. Nie przywiazywalabym sie tak bardzo do tych ocen- innych i przez innych, rzeczywistych i nierzeczywistych, w koncu i tak wszystko co my wiemy o sobie i inni o nas stanowi przeszlosc ktora zauwazamy w chwili obecnej. A my iles tam. z przodu przed soba, i to jest piekne.
ayalen
 
Kamea, chyba najbardziej rozni nas to ze Ty masz naukowe podejscie do tego co doswiadczasz, ja zdalam sie na nature, uczac sie sama na sobie. Pewne sytuacje wyzwalaja okreslone reakcje, pozniej ucze sie je rozumiec, i zwykle rozumienie przychodzi wraz z nastepnymi doswiadczeniami, jakby dopelniajac poprzednie. Swiatlo uwiezione w kamieniu...jestesmy swiatlem, swiatlem albo muzyka- to takze odbior zmyslowy wibracji, a i swiatlo i muzyka to przeciez fala, stad pewnie te wrazenia, chlodu, ciepla. Co zatrzymuje przeplyw, obnizajac wibracje? Mysle ze kokon mysli czy wyobrazen, ktory zanieczyszcza czasami to czyste swiatlo. Z tym ze to sa moje wnioski i wcale nie bede upierala sie ze sa prawidlowe, raczej ewoluujace wraz ze wzrostem mozliwosci rozumienia tego co doswiadczam. Zaczelysmy mowic o widzeniach,u mnie nastapilo to samoistnie, widzenie aury trzecim okiem- tak jak napisalas- bardziej uswiadamiasz sobie ze widzisz niz widzisz, przy czym ...jakby to sprecyzowac- uswiadomienie wymaga chwili. skoncentrowania sie, wstrzymania biegu mysli, ta swiadomosc przyplywa z ciszy. Ale zdarzalo mi sie miec wizje, krotkie migawki, obrazy- tak jakbym z poziomu terazniejszosci siegnela przyszlosci. choc to rozwarstwienie na czas terazniejszy i przyszly powstaje podczas przechodzenia informacji przez umysl postrzegajacy punktowo ten przeplyw . Wspomnialas o leku , a wiesz ze mozesz w kazdej chwili przerwac to widzenie? Moze to jakies cos w podswiadomosci, jak zabezpieczenie, czy mechanizm ochronny? Ty jestes bardzo swiatloczula i swietnie prowadzisz sama siebie, wiec takze i czuwasz nad soba zeby za wczesnie nie wlezc w to co moze stac sie slepa uliczka jesli przyjdzie zbyt wczesnie. Moze,bo nie wiem, ale mysle ze warto ufac sobie nie lekcewazac zadnych sygnalow. Zasypianie przy medytacji, haa- witaj w klubie. Dlatego jak jestem znuzona to ide spac, najlepiej medytuje mi sie przy sprzataniu. Ale czasami gwaltowny przyplyw sennosci. sygnalizuje potrzebe znieruchomienia na chwile, wyciszenia, mijajac bez sladu gdy mu sie poddaje- wowczas. wizje naplywaja same, ja to odbieram jako przejscie do innej przestrzeni.
Widze ze kolega nam sie obrazil na calego, szkoda a i glupio tak chyba obrazac sie na siebie...?
ayalen
 
Tramp, przeedytowałeś swoje posty, kiedy stały się już częścią dyskusji, rozwalając w ten sposób 2 strony tego tematu. To wyjątkowo niepoważne zachowanie.

Twoje konto, jak mnie zresztą poprosiłeś, usunąłem.
Avatar użytkownikaNazcain Mężczyzna
 
Imię: Piotr
Posty: 411
Dołączył(a): 17 kwi 2005, 19:00
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 7
Typ: 5w4
Zodiak: Lew, bawół
szkoda, miejmy nadzieje ze wroci, gdy juz bedzie gotow do rozmow. Ale szkoda bo kazdy wnosi tu swoj niepowtarzalny koloryt. Poczekamy...?
ayalen
 
Cześć. Patrze na to co piszecie na forum od jakiegos czasu i wcale nie dziwi mnie jak postapil tramp. Z tych samych powodów, do forum jako piszacy posty nie dolaczylem ja i nie zdziwilbym sie jakby bylo jeszcze pare takich osob, ktore wchodza tu i tylko czytaja. Co do trampa to chlopak sie otworzyl a wy naskoczyliscie na jego jak wyglodniale swiezego miesa hieny, zwlaszcza ayalen i kamea. A co on wam takiego powiedzial? Moze z waszej strony to wyglada jak dyskusja ale dla czlowieka co czyta to i jest bezstronny to widac taka zajadlosc, niby usmiechy, mile slowa ale to da sie zauwazyc ze bije od was agresja. Na forum zrobilo sie towarzystwo wzajemnej adoracji ktore nie znosi nowych. Moje zdanie jest takie ze on tu jedynie pisal szczerze i mial cos madrego do powiedzenia co by nie bylo sucha teoria i dlatego go nie rozumieliscie. Tyle o tej trwajacej kilka dni sytuacji. Tramp jak to czytasz to napisz do mnie na maila : cvmaster@o2.pl. chcialbym z toba pogadac.
joeblack
 
Posty: 1
Dołączył(a): 20 cze 2013, 12:25
Trampowi chodziło o to i ja się z nim całkowicie zgadzam :

https://www.youtube.com/watch?v=cCc_kYC__ts
MagicKing
Płyń strumieniem świadomości
 
Posty: 48
Dołączył(a): 02 lip 2011, 18:55
Aniu,
już raczej taka jestem, że analizuję, badam .... zawsze miałam opór przed przyjmowaniem gotowej wiedzy.Ja pomimo że w szkole geometrii za chiny nie mogła pojąć i zrozumieć, w jakiś sposób ale inny spostrzegam to wszystko przez wzory itp. To już moja raczej natura, ale samo badanie jak co się dzieję nie służy mi tylko do tego aby wiedzieć, ale głownie mi służy do tego jak i gdzie wprowadzić zmianę. Ogólnie też się uczyłam i uczę na sobie, jak coś mi wychodzi poszukuję materiałów czy ktoś to jakoś już określił, szukam podobieństw ;) Tak jak mówisz o wibracjach, wiesz że wszystko przepływa.
U mnie zaobserwowałam, że blokady są związane z lękiem, zamknięciem, lub jakimś przekonaniem które jest tak silne i po poszukaniu i grzebaniu, najczęściej wyłazi jakaś trauma, lub program. Wibrację obniżą niska wibracja jeśli staniemy się pod jej wpływem.
Jeśli spotykam osobę w nieciekawym stanie, przy akurat mojej specyfice , dostosowuję się do tej wibracji i zaczyna ona wpływać na mnie, i energia się wymienia.Jej się podnosi a mnie się obniża przez jakąś chwilę, ale kiedy mi się obniża pracuję z tą energią za jakiś czas wracam do siebie.Ogólnie mówiąc jesli jestem w bardzo wysokich wibracjach, to spadek jest bardzo mały.Pewnie wiele razy zdarzyło Ci się spotkać kogoś, że po przebywaniu w otoczeniu jakiejś osoby, lub po rozmowie ona zaczeła się lepiej czuć a Ty np. poczułaś się słaba ? Miewasz tak??
Ja rzadko myślę jesli o to chodzi, jestem w ciele rzadko w głowie. Czasem jak coś zrobi na mnie jakieś wrażenie, lub poruszy moje serce, mój umysł zaczyna pracować jak maszyna , czasem jest to męczące najgorzej jak mam iść spać , a umysł się nakręcił i wpada wir myślowy strasznie męczy.Czasem pozwalam i mój umysł się bawi, on do wszystkiego podchodzi lateralnie więc fajnie bywa. W sumie jestem zadowolona, bo się dogadałam z nim i czasem daję mu zadanie więc jest zajęty ;)
Kiedyś powiedziałam że mnie to nie obchodzi ale umysł ma pracować dla serca, na początku umył walczył ale się dogadują. bardzo dużo wywaliłam z niego śmieci :)
Nie bardzo wiem o co chodzi z kokonem myśli , ja obserwuję przepływ lub jak czuję lek, opór przed czymś , moje myśli też blokuję aby umysł nie szukał odpowiedzi.
Wyobrażenia ..mmmm.. czy ja je mam ? Jak mam to zrozumieć ??? Ogólnie uważam że tam gdzie są moje myśli tam jestem, więc ogólnie myślami jestem w danym momencie.
Czy chodzi Ci o wyobrażenie np. o osobie ? Ja raczej odbieram ludzi w ten sposób że słucham co mówią i jeśli chcą mi coś o sobie powiedzieć to tworzę wyobrażenie tak jak mi o sobie mówią. Za razem czując kształtuje się jakiś obraz, ale podchodzę do tego tylko informatycznie. Kiedyś kolegowałam się z osobą parapsychiczną, wiele razy próbował komunikować się ze mną w inny sposób, ogólnie było dużo nie porozumień ponieważ ja t0 blokowałam, i mu tłumaczyłam że mnie takie zabawy nie bawią i jak coś chcę mi powiedzieć, to niech użyję mowy lub napiszę.
Umysł mi służy też to ukierunkowania.
Jeśli chodzi o widzenie, jeśli doświadczam to najczęściej są to momenty, nie umiem w tym wytrwać trochę to tak jakbym bała się utracić kontakt z daną chwilą.
Widzenie można ćwiczyć, ale mi się po prostu nie chcę albo inaczej nie jest to dla mnie aż tak istotne. Po widzeniu zaobserwowałam że coś się dzieję z umysłem, w trakcie kiedy dochodzi do wglądu - umył raczej jest nastawiony na odbiór, uświadomienie sobie że coś widzę powoduję przerwanie tego, i oczywiście napływ myśli co to było ? czym to było ???? i inne pytania, staram się wyjść z tematu. Ogólnie doświadczałam różnych rzeczy i różnego spotrzegania, ale na chwilę obecną mam ważniejsze sprawy w życiu.
Ja robię to co na daną chwilę jest dla mnie ważne.
Aniu wiem że blokuję widzenie, dzięki Bogu mam to rzadko.Nie znam osoby która by widziała cały czas, to raczej może zniszczyć niż coś dać moim zdaniem.
Wiem z skąd lęk, wspominałam tu gdzieś o tym. Kiedy zaczynam się skupiać na tym i zaczynam czuć, czuję przerażoną dziewczynkę której nie umiem przekonać, lub może nie chcę bo jest moją cześcią. Pewnie to przejdę, ale nie chcę być wtedy sama, zapewne pójdę do swojej terapeutki aby mnie przeprowadziła przez to i po prostu była w tedy ze mną.
Ja ogólnie jak zamykam oczy mam ciemność i dobrze mi z tym :) Jakiś czas temu miałam sesję i po sesji strasznie się męczyłam, ponieważ byłam zmęczona i chciałam iść normalnie spać, a co zamknęłam oczy to zaczynały mi przewjać się obrazy, strasznie męczące , a patrzeć na nie nie chciałam.
Wiem trochę z relacji że osoby które widzą na początku uczą się panować nad tym załaczaniem , uczą się podłanczać i wychodzić z tego stanu. Ale nie wiem jak.
Widzisz Aniu, ja to blokuję a już mi powiedziano że to już czas i ja o tym wiem, że to już czas na to. Aniu tu już nie chodzi o pytania po co na co, pewnie wiele rzeczy się domyślasz , ja dużo nie mówię.Ogólnie dla mnie wielkim sukcesem było wypowiedzenie, słów przyznaniem się jakim się jest.Cały czas jest to proces akceptacji.
Ja czasem tak mam i wiele razy to robiłam, że szukałam jakiegoś doświadczenia , historii , poszukiwałam energii aby ją poczuć jak to jest.
Jako dziecko widziałam duchy i inne istoty. W jakiś sposób duchy jestem wstanie zakceptować , ale chodzi o wiedzenie "innych istot " To mnie przeraża, po mimo że w snach widziałam wiele ale w snach jestem zimną osobą bez uczuć, bardzo stanowczą która się nie kieruję uczuciami. A w życiu na codzień czuję , więc to też tworzy jakąś barierę. Powiedziano że z natury jestem lunarna, a zbyt duża emocjonalność przeszkadza mi , więc pracuję aby ją zmniejszyć.
Aniu, przeszłam wiele lęków, nauczyło mnie to że lęk , strach jest zasłoną którą sami tworzymy, jest barierą i jest iluzją.Ponieważ po przejściu, po znalezieniu w sobie odwagi aby to przejść , zawsze po spojrzeniu na to okazuję się to tak błache. Jest takie powiedzenie, że strach ma wielkie oczy :) Tak mozna powiedzieć ma tylko wielkie oczy , nic więcej. Może coś zrobię z tym, bo wiem że skutki przeciągania mogą być nie fajne dla mnie.
Nawet jak mówię o tym Aniu , piszę teraz czuję jak w srodku mi się trzesie aż mi dłonie drżą.
Może jest też tak, że wchodząc na to forum te nasze rozmowy też mi pomogą.
Dużo pytań Aniu jest do zadania, a jak przyjdą odpowiedzi, dowiem się na ile kocham siebie i swoją istotę. Mam pewną świadomość że będzie to chwila, jak włączenie przełącznika. Może i moja natura ludzka mi trochę kreci. Ale może się zdawać co po niektórym, za niedorzeczne banie się samego siebie. Dlatego się poznaję i sama z sobą oswajam. Jak przejdę to pewnie wam to opiszę ;)
Avatar użytkownikaKamea Kobieta
 
Posty: 144
Dołączył(a): 07 cze 2013, 09:48
Lokalizacja: Mazowsze
Droga życia: 7
Typ: 4w5
Zodiak: Wąż Ogień
No ej! : )))

To było szczere!
Brzydki Naz!
Nie usuwa się! : )))

A teraz pisanie.
Będzie bardzo krótko, ponieważ już sobie wszystko poudowadnialiście.
I jest tu wystarczająco dużo mądrego.

Powiem tak.
DZIŚ.
Z samego początku tego co nazywamy "Dziś".

NIE BYŁO NIC.
Ułamek sekundy potem.
Obudzili się ludzie.
Robią to dość nieregularnie.
Ale to tylko dlatego, że wymyśleli sobie strefy czasowe. : )))

Budzi się człowiek.

Wstaje, bierze swojego ludzika.
I zaczyna robić rzeczy.
I w NICZYM zaczynają się one DZIAĆ.
Wchodzą w zależności, spotykają się...
I coś tam sobie rozumkują...
Coś tam kiwają do siebie główkami.

Bo wtenczas.
Na tą chwilkę gdy coś robią, łatwiej jest zapomnieć człowiekowi, że jest kompletnie niezorientowany, czym jest, gdzie jest, i jaki jest obecny stan rzeczy...

Dlatego ludzie zamykają siebie lub innych w kilku zdaniach.
Wykwintnej dyskusji, w której będą istniały podmioty dyskutujące o podmiotach.
Bo w takiej relacji z życiem umysł potrafi zaznać ukojenie.
Od ostatecznej Niewiedzy.

Wyciąganie wniosków i traktowanie powyższego zdania jak faktu, układania sobie życia na tym to również przegapienie sensu.

A w moim odczuciu było go bardzo wiele w słowach Trumpa.
Dzisiejszego dnia rano...
Gdy otwarłem oczy...
Nie było nic.
Wstałem wziąłem swojego ludzika...

I między innymi pojawiło się to...

Obrazek

Dla Trumpka.
Jak zobaczy to będzie sobie miał. : )
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok
:boohoo:
:cry: się wzruszyłam :-D
Avatar użytkownikaKamea Kobieta
 
Posty: 144
Dołączył(a): 07 cze 2013, 09:48
Lokalizacja: Mazowsze
Droga życia: 7
Typ: 4w5
Zodiak: Wąż Ogień
piekne Ptaszyno, az slychac jak ta woda chlupocze usmiechami.
Kamea , konkretnie to rano jak zwykle, a teraz tylko: kogos poadorowac? Z dzika rozkosza bym...
ayalen
 
Wspominałaś że coraz mniej mówisz o sobie itd...
Ja od jakiegoś czasu również przestałam o sobie mówić i o tym co np. u mnie się dzieję dobrego czy też złego. stwierdziłam ze i tak każdy ma swoje życie i nie bardzo kogoś to interesuję, przekonałam się o tym parę razy. Tak zamknęłam się w sobie i tylko słucham ale sama z siebie już nie wychodzę z konwersacją. Czasem nie robię tego z obaw przed złymi życzeniami innych w moją stronę lub tez zazdrości o coś bo w tedy wszystko co dobre zaczyna się walić.
białyobłok
 
Posty: 5
Dołączył(a): 24 maja 2013, 08:47

Powrót do działu „Ludzie”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości