- czyli MY. Przedstaw się, jeżeli jesteś nowym użytkownikiem. Nasze autobiografie, zainteresowania i wszystko inne.

Re: Dziecko Indygo

Post 24 sty 2011, 21:13

Ale ja nie mam żadnego problemu z akceptacją samej siebie ja siebie kocham wręcz.


A to chyba miłość bez wzajemności jest :lol:
SAM, to nie depresja. To niedojrzałość.
Avatar użytkownikaAniszai Kobieta
nigdziebądź
 
Imię: Anna
Posty: 149
Dołączył(a): 13 lis 2010, 14:52
Droga życia: 1

Re: Dziecko Indygo

Post 25 sty 2011, 00:33

Aniszai napisał(a):Dziecko nie jest własnością.


i chociaż nie jestem dokładnie na bieżąco w tym temacie to jak te słowa (krótki cytat z wypowiedzi Aniszai) przeczytałam ;) odezwałam się bo bardzo zarezownowałam z tymi słowami właśnie...

Ja swoim córkom bardzo często, a nawet częściej niż dobre wychowanie na to pozwala ;P, dziękuję, że zgodziły się i wybrały mnie jako matkę do ich poczęcia i narodzenia, i wychowania jednocześnie.
Oczywiście nie robię lipy i nie mówię tego im wprost, bo wprost to tylko parę razy dziękowałam :D, ale w myślach i w sercu bardzo moim córeczkom dziękuję, że mnie wybrały, że możemy siebie uczyć się nawzajem i... akceptuję je takie, jakie są ... chociaż początkowo chciałam ukształtować na swoją modłę... niestety...

milkenss o ile wiem, temat jest Twój,
Twoja Córeczka wybrała Ciebie, bo byłyście i jesteście sobie nawzajem potrzebne i nawzajem się od siebie uczycie - Ty uczysz się od Niej doświadczać spokoju w niepokoju, a ona (Twoja cudowna Laura) uczy się zachowywać spokój pośród burzy....
(a i tak, chociaż się starałam, nie potrafiłam zamienić swoich myśli na słowa bo myśli było dużo więcej ...)


ALOHA
ELMA_KI Kobieta
^_^
 
Posty: 20
Dołączył(a): 11 sty 2011, 22:33
Zodiak: bliźniak/szczur

Re: Dziecko Indygo

Post 30 sty 2011, 02:25

milkenss napisał(a):A ja kocham swoje dziecko i wiem że nasz problem leży w materii duchowej.


W zakresie mojej wiedzy wszystkie dusze są zbudowane z jednej tej samej materii.

Moja matka przestała się ze mną identyfikować jak przynosiłem słabe oceny ze szkoły.
Ja się z nią nigdy nie identyfikowałem.
Dla niej najważniejsze to być dobrą baterią w systemie. Najlepiej Duracel + Power.
Więc wychowywałem się w głębokim wzajemnym niezrozumieniu.
Nie wiem co to za szkoła życia była ale jak piszecie taką wybrałem.

Powodów dlaczego wydaje Ci się, że dziecko nie jest Twoje może być tysiąc po co je odkrywać ?
Myślę, że rozwiązanie zagadki przyjdzie samo z czasem. Grunt to się nie bać swoich uczuć ale też nie utożsamiać się z nimi za bardzo. Badaj siebie - rozmawiaj z własnym wnętrzem. Zadaj pytanie swojemu wnętrzu czemu tak jest. Nie rozważaj tej kwestii umysłem. Nic tu nie da ocena osób trzecich.
phillip
 

Re: Dziecko Indygo

Post 30 sty 2011, 10:58

luth napisał(a):Free napisz mi jakie schematy połamałeś haha :D tu albo na PW jeśli wolish :D



Chociaż partnerstwo na początku ok pół roku może troszkę dłużej było czymś najpiękniejszym co spotkało mnie dotychczas na ziemi, ten okres mogę nazwać idealnym, no ale jeśli chodzi o te schematy to było trochę ograniczeń np co do zachowywania się tak a nie inaczej przy ludziach np gdy miałem ochotę przykładowo wygłupiać się na środku ulicy albo w centrum handlowym, można powiedzieć, że nie przyjmowałem takich reguł i moja parnterka zaczęła się buntować podświadomie, a ja podświadomie buntowałem się w swoją stronę i tak powstał czokapik
wszystko powoli zaczęło się walić ja miałem okres wielkich poszukiwań i potrzebowałem nawet odosobnienia, co wiązało się z sytuacjami gdzie dostawałem pouczenie, że zachowuje się nieodpowiednio ponieważ jestem nieopiekuńczy itp, no ale bardzo miło wspominam ten czas co by nie było :)

Nie chcę opisywać szczegółów ponieważ to nasza prywatna sprawa :)
Don Juan Matus Mężczyzna
 
Posty: 239
Dołączył(a): 10 maja 2009, 11:03
Lokalizacja: Białystok

Powrót do działu „Ludzie”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron