- czyli MY. Przedstaw się, jeżeli jesteś nowym użytkownikiem. Nasze autobiografie, zainteresowania i wszystko inne.
Jesli ktos ma jakies pytania, chetnie odpowiem.

Pozatym zastanawiam sie, jak wiele jest tutaj osob ktore to przezylo, bo sam znam tylko 1, max 2.


Nie wiem, jaka jest wasza definicja oswiecenia i nie jestem pewien, jak powinienem nazywac to czego doznalem tak, zeby zostac zrozumianym. To czego doznalem jest tym, o czym mowi Osho lub Tolle - byc moze wy inaczej postrzegacie oswiecenie.
Ostatnio edytowano 27 kwi 2012, 10:58 przez hellbike, łącznie edytowano 1 raz
hellbike
 
Posty: 5
Dołączył(a): 27 kwi 2012, 00:15
Ja mam pytania.
Na jakie pytania chcesz odpowiadać?
Jak rozumiesz/co rozumiesz przez 'przebudzenie/oświecenie'?
Jak do tego doszło?

No i może ogólnie coś o sobie powiesz? ;)
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys
Zalozylem taki temat na jednym z zagranicznych for i udzielilem tam juz odpowiedzi na pytania nr. 2 i nr. 3 - mam nadzieje, ze nie bedzie problemem to, ze tekst po angielsku:

"
I didn't knew anything about neither meditation nor enlightenment before i experienced it.

I broke up with my girlfriend and for first time in my life i decided to accept my situation rather than denying it and with this acceptation of other things in my life has came. After one week i experienced something that i was caling "awakening". I heve came to realization that i was asleep this whole time, just like everyone around me. For next week i have more powerful awakening states every day, and after about one week - i have had achieved maximum, which i was reffering to as "enlightenment". After that i spent 2 years being obsessed about going back to this state, unable to think about anything else.

The only way to achieve this is to be at present. However, this sounds enigmatic and unclear; one could say you have to follow your heart all the time, starting now. It may be hard at beginning, because this inner voice may be drowned because of years of denial - but once on right path it takes very, very little time to "look through the clouds".

My state was not pernament and i'm not sure how should i call what i have experienced - however it was 100% like enlighted people describe their enlightenment.

It's interesting coincidence that i was calling this "enlightement"/"awakening" before i knew that others call it the same way."

na jakie pytania chcialbym odpowiadac.... czytalem kiedys buddyjskie fora i droga ktora podazali ich uzytkownicy na pewno nie byla droga do oswiecenia; wiele rzeczy ktore czytalem byly wrecz w sprzecznosci z oswieceniem. To dosc okrezna odpowiedz, ale nie mam wiekszych oczekiwan odnosnie pytan. Chcialbym uniknac prob weryfikacji stanu ktorego doswiadczylem, ktore i tak do niczego nie doprowadza - ale pewnie nie bedzie to mozliwe.
hellbike
 
Posty: 5
Dołączył(a): 27 kwi 2012, 00:15
Wszyscy jesteśmy Przebudzeni do Życia.
Mimo, że możemy tonąc w myślach nie wyjdziemy rzeczywiście poza czas teraźniejszy.
Mimo, że możemy popadać w różne schematy i odmawiać sobie szczęścia, szczęście, błogość, "uczucie", które ogarnia wszystko jak ciepły koc, jest zawsze dostępne.
Dla mnie to "uczucie", płynące z obecności w obecnym momencie nie jest ekstremą jakimś szczytem.
Nie ma w nim zaszczytów ani porażek.
Nie ma dających ani odbierających.
Wszystko jest, nadal istnieje, jako potencjał.
Nic jednak nie przyciąga.
Wtenczas zaczyna się Twórczość. : )
Dawanie swojego unikatowego dzieła pojednanemu światu.

Namalujesz mi coś, proszę? : )
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok
Wyjasniono mi na innym forum, ze to czego doznalem nazywa sie kensho.
hellbike
 
Posty: 5
Dołączył(a): 27 kwi 2012, 00:15
Tak ktoś to nazwał.
Tradycja. : )
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok
gdyby ktos byl zainteresowany, tutaj zostala nawiazana dluzsza rozmowa i napisalem tam to, co od poczatku chcialem napisac - http://forum.medytacja.net/viewtopic.ph ... 37&start=0
hellbike
 
Posty: 5
Dołączył(a): 27 kwi 2012, 00:15
Ja osobiście nazywam ten stan 'momentu doskonałości' nirvaną, ale w zależności od kultury bardzo różnie to nazywano - słowo 'nirvana' chyba jest akurat najbardziej znane w naszym kraju.
Samo 'przebudzenie' - w każdym razie jak ja to rozumiem, jest czymś stałym, chociaż odrobinę słabszym (a w każdym razie nie tak nagłym i nie znikającym) jak nirvana.
Owszem, patrzenie głównie na 'teraz' jest bardzo ważne, ale pamiętając (w przeciwieństwie do rozpamiętywania) o przeszłości - bo trzeba z niej wyciągać naukę, oraz mając w myślach też miejsce na przyszłość (ale także nie koncentrując się na niej)... Przebywanie wyłącznie w teraźniejszości jest tak samo złe jak przebywanie myślami tylko w przeszłości albo przyszłości ;)
Ale samo przebudzenie jest przede wszystkim zrozumieniem - zrozumieniem co jest czym. I widzeniem prawdy, zdjęciem sobie filtrów z umysłu - oglądaniem świata bez wstępnej interpretacji przed obserwacją...
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Użytkownicy, którzy podziękowali za post: Ziarenko
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys
hellbike, ja mam pytania:

1. czy ten "stan przebudzenia/oswiecenia" utrzymuje sie caly czas od tamtej pory ?

2. kto jest oswiecony ? Jesli to nie twoje ego lub "ja" (skonstruowane z mysli i uwarunkowan) , to co lub kto jest oswiecony ?
isaw
 
Imię: noname
Posty: 4
Dołączył(a): 26 lut 2012, 21:07
Ablo ten, który przestaje szukać.
Cięzko szukac Tego co jest ponadczasowe i jest wszedzie. Szukanie to tylko doswiadczenie, ktory sie w Tym zawiera :)
isaw
 
Imię: noname
Posty: 4
Dołączył(a): 26 lut 2012, 21:07
hellbike napisał(a):Wyjasniono mi na innym forum, ze to czego doznalem nazywa sie kensho.

Już nawet w linku wikipedii jest :

jak wół.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Oswiecenie_(religie_Wschodu)

na jakim forum ?
Nic i nikt nas nie prowadzi. Prowadzimy sami siebie.
a oświeceni będą tam gdzie religia
tzn. zależy jeszcze jak oświecony. ja jestem oświecona słońcem:))
majówka udana,
;)
Intencja jest przenikającą wszystko siłą, która sprawia, że postrzegamy. Nie dlatego stajemy się świadomi , że postrzegamy - do percepcji dochodzi pod naciskiem napierającej intencji..
[C. Castaneda]
Avatar użytkownikasinsemilla
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 26 maja 2010, 15:45
"Oświecenie jest umiejętnością widzenia świata bez zniekształceń, takiego jakim jest naprawdę, przeżywania życia w jego pełni i chwytania każdej chwili (tzw. ciągła uważność). Oświecenie jest też związane z brakiem przywiązania do jakichkolwiek przyjemności i nałogów, w tym do oceniania sytuacji i innych ludzi oraz emocjonalnego reagowania na ich oceny (tak pozytywne jak i negatywne). Zanika także strach przed śmiercią i lęki." Czyli byłem jak to się mówi oświecony i wiem że w pełni odczuwałem komfort bycia. Pełnia, świadomość, wyzwolenie czy jak zwał przebudzenie po prostu w tym trwanie można to dopracować do perfekcji lecz nie jest to stałe(bynajmniej nie u mnie). Zawsze jakieś czynniki będę starać się uśpić w nas czujność poprzez lęki, złość na kogoś lub na samego siebie, niepotrzebną zazdrość, które to tylko odbiera energię. Do bycia oświeconym nie potrzeba nic, gdyż Moc zawsze do tego przydatna jest zawsze dostępna tu i teraz. Musicie jedynie uświadomić sobie, że nie potrzebujecie zyskiwać tylko z czegoś rezygnować. Niestety człowiek w swej wędrówce zapomniał kim jest. Jak możesz uchwycić znaczenie swojego życia jak tego nie wiesz i mieć jakoś kontrole nad tym czego doświadczasz skoro nie wiesz kim jesteś. A kim jesteście? Na pewno nie ludzkim działaniem. Wyzwólcie się od schematów, które rządzą w waszym nauczonym przez to co niby jest słuszne świecie to czego was do tej pory nauczyli, to jak spostrzegacie teraz świat przez pryzmat co powinno... to z czego masz być dumny a z czego wstydzić trzeba się. Urodziliśmy się jako istoty ludzkie czystej energii. Nie dajcie się po prostu zwieść, że potrzebujecie do szczęścia tego czy tamtego po prostu trwajcie nie zastanawiając się nad błędami bo ich nie ma. Osądzając innych tak naprawdę osądzamy samych siebie. Nikt nie może wam wskazać drogi, może na nią jedynie naprowadzić. Wybór należy do was czy chcecie żyć tu i właśnie TERAZ w pełni czy tęsknić za lepszym jutrem...
Erazm
Wolność to bycie kimś lepszym
 
Imię: Tomasz
Posty: 1
Dołączył(a): 16 paź 2012, 19:39
Droga życia: 5
Typ: 6w7
Zodiak: Taurus
Zauwazylam ze tym pojeciem rzadza dwa stereotypy: jakis stan naglego oderwania od ziemi matki, stan niewazkosci, uniesienia, polaczony z naglym olsnieniem, snopem swiatla z gory(?) co raczej powoduje zaslepienie, oslepienie niz jasnosc widzenia. I drugi- blogostan/ nirwana, brak emocji, glownie tych uchodzacych za negatywne. Wiec tylko taka uwaga: tam gdzie jest tylko swiatlo- jest tak jakby go nie bylo. Tam gdzie jest tylko blogo- zaczyna byc nijak, blogosc odczuwa sie poprzez kontrast z tym co przykre. Zwazywszy na to ze zycie by istniec potrzebuje zarowno swiatla jak i cienia, doswiadczenie nirwany, bezczasowego nieograniczonego istnienia nabiera sensu poprzez sprowadzenie go do wymiaru czasu i przestrzeni, samsary bodajze. Zjednoczenie perspektywy nieba i ziemi, umiejscowienie jej pomiedzy nimi, tworzy te trzecia perspektywe, z ktorej widac jasno i wyraznie i ziemie i niebo. Proces zycia uwazam za proces wzrastania ku swiatlu/ swiadomosci rownoznaczny wyrastaniu z ciemnosci/ nieswiadomosci. Tej ktora tworza nasze zamkniete oczy, postrzegajace coraz wiecej swiatla w miare otwierania ich, budzenia sie. Kazdy budzi sie do swiatla, wolniej lub szybciej, niektorzy zbieraja te swoje swiatlelka, i maja coraz jasniejszy obraz calosci, niektorych budzi zycie mocno potrzasajac spiochami, zdarza sie ze ktos gwaltownie otworzywszy oczy- slepnie uwazajac odlot ku niebu, w nirwane za kwitesencje oswiecenia. No kurcze, nie ma tak latwo, zeby zyc ze swiatlem trzeba zyc. A to nie zawsze jest blogie, ale za to potem jaka ulga. Powiedzialabym ze zycie jest lotne ale nie odlotowe, i tak trzeba wrocic na ziemie i orac. W zwiazku z czym lece poorac, milego dnia:) konczac pytaniem: jak mozna oswiecic swiatlo? To kto tak naprawde potrzebuje oswiecenia, czy swiatlo moze nie byc swiatloscia....ale moze o tym nie wiedziec, to tak:) wiec musi uczyc sie rozpoznawac swoje swiatlo w mroku. Choc mrok nie istnieje przeciez, koncze bo zaraz dojde do kury i jajka, mam dzis lotny dzien.
Ania ayalen
 
Anya ... co zrobisz jak ktoś ci zaproponuje życie wieczne?


Ja wiem!
Weda to potęga !,
Ty?
Czy wiesz?
buziaki
PS. a co jak powie ze umrzesz za tydzień...
JAMJEST miłość ,bez ości
Avatar użytkownikaJAMJEST mocmilosci
Kocham was , życie
 
Imię: ZSUIRAM
Posty: 22
Dołączył(a): 21 paź 2012, 20:46
Lokalizacja: Wszechświat
Typ: king brusli karate miszcz
Zodiak: strzeliłem golawrytmrokendrolA
Co zrobie? A co mialabym zrobic,wlezc na grzede i gdakac? Po pierwsze to zycie ze swej natury jest wieczne bo inaczej nie byloby zyciem. Po drugie, juz tyle razy zmienialam formy ze i te bym przezyla. Po trzecie odejde stad gdy zrobie wszystko co mialam do zrobienia a nie wtedy gdy mi ktos powie...moglam. Ale zostalam, widac tak trzeba bylo.
Ania ayalen
 

Powrót do działu „Ludzie”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości