Wszystko inne dotyczące ezoteryki i spraw poruszanych w Przebudzeniu.
Hm, skoro światło słoneczne odbijające się od planet i ksiezyca osiaga inne wibracje, to czy jeśli przepuszczałbym je przez np. niebiesko szkiełko to wtedy ta energia miałaby wibracje koloru niebieskiego? czy jak to jest?
Too weird to live,
too rare to die.
Avatar użytkownikaJoe Black Mężczyzna
 
Posty: 562
Dołączył(a): 04 sty 2010, 02:28
Typ: 4w5
Zodiak: Ryby
Joe Black napisał(a):Hm, skoro światło słoneczne odbijające się od planet i ksiezyca osiaga inne wibracje, to czy jeśli przepuszczałbym je przez np. niebiesko szkiełko to wtedy ta energia miałaby wibracje koloru niebieskiego? czy jak to jest?

Widzę, że robi się naukowo ;) Tak, oczywiście zmieniłaby się częstotliwość oraz właściwości takiego promieniowania. Materia to też swego rodzaju filtr, jak szkiełko, bo odbija tylko część spektrum. Stąd powstała nauka o wpływie kolorów (mieszkania, ścian, umeblowania itd.) na człowieka.

Warto zastanowić się także, jak wpłynie aranżacja przedmiotów na odbicie promieni światła (a co za tym idzie: położenie źródła światła i okien). Szybko dojdziemy do wniosku, że feng shui etc. musiało być ściśle związane z nauką. Powstaje pytanie: skąd ci ludzie w starożytności o tym wszystkim wiedzieli... ;)
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 827
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon
Albo byli na tyle rozwinięci że siadali w pozycji lotosu i wiedza spływała im do głów,
albo romansowali z innymi cywlizacjami :D

http://www.tantum.com.pl/kolor%20czerwony.html

Myślicie że kolorowa bibułka i zwykła lampka spełniałaby te same funkcje?
Too weird to live,
too rare to die.
Avatar użytkownikaJoe Black Mężczyzna
 
Posty: 562
Dołączył(a): 04 sty 2010, 02:28
Typ: 4w5
Zodiak: Ryby
Dzięki Enlil, dużo lepiej się poczułem z tymi informacjami. :)

Joe Black, mi się wydaje, że nie będzie takiego efektu jak np. z czerwonym szkłem. Bibuła ma masę malutkich dziurek i raczej w dużej mierze zwykłe światło będzie przepuszczać. W pewnej pewnie też te o wibracjach koloru czerwonego. Ale oczywiście WYDAJE MI SIĘ.

Co do pytania skąd wiedzieli, to tak na luzie sobie strzelę ;) Mieli rozwinięte zdolności parapsychiczne, dzięki czemu widzieli wibracje i energię, więc mogli ocenić ich wpływ. ;) Kiedyś ludzie mieszkali w lasach, a przynajmniej w otoczeniu natury, to i przysadkę i szyszynkę mieli bardziej rozwinięte, a te dwa gruczoły odpowiadają dwóm czakrom trzeciego oka i korony. ;) Podobnie jest z niektórymi obecnymi plemionami, np. kontakt bosych stóp z ziemią.
Ostatnio edytowano 29 kwi 2012, 18:21 przez Cosiek, łącznie edytowano 1 raz
Cosiek
Człekowiek
 
Posty: 36
Dołączył(a): 08 sty 2012, 22:12
Droga życia: 33
Zodiak: Wodnik
Enlil napisał(a):Jeśli jakiegoś rodzaju energii brakuje, musi zostać ona przetworzona, np. z materialnego pożywienia. Jeśli nie jest to odpowiedni rodzaj pożywienia, który musi w dodatku przy użyciu energii (Twojej energii - tzn. trawienie nie jest zbyt ekonomicznym zjawiskiem z punktu widzenia organizmu człowieka) zostać przetransformowany, organizm zacznie albo odbierać energię w inny sposób (możesz stracić świadomość, wtedy cały układ energetyczny zostanie otwarty i jest w stanie pobierać energię), albo - zacznie "zżerać" mięśnie i ogólnie ciało fizyczne. To ostatnie dotyczy także blokad w układzie energetycznym.

A ja dodam że wg. moich obserwacji jak działa system energetyczny człowieka, wcale nie jest tak różowo. Bo o ile energia pozyskiwana z żywności jest poprzez trawienie - uwalnianie wartościowych związków z pożywienia i przekształcanie ich potem w potrzebne - co odbywa się oczywiście pewnym nakładem energii (jednak sumarycznie zysk energetyczny jest zdecydowanie dodatni - inaczej nie miałoby to sensu), to energia pozyskiwana w sposób 'ezoteryczny' - czerpiąc energię z dowolnych źródeł też musi zostać 'przetrawiona' - nazywam to tak właśnie przez analogię do przetwarzania żywności materialnej. A to dlatego, że wszystko we wszechświecie ma własną wibrację, bardzo rzadko można trafić na energię która nie jest zabarwiona żadną wibracją, odciskiem energetycznym, sygnaturą czy jak to sobie nazwiemy. Zwykle czerpana energia jest zabarwiona przez to co poprzednio się z nią działo. Jak ktoś nie wierzy, proponuję spróbować czerpać energię w miejscach takich jak Oświęcim, albo po prostu pośród wściekłych z jakiegoś powodu ludzi... Nie odpowiadam za wszelkie symptomy energetyczne i fizyczne spowodowane taką próbą ;)
Tak więc energia zaczerpnięta z dowolnego źródła musi zostać przez nasz organizm najpierw dostosowana do naszych wibracji zanim jesteśmy w stanie ją w jakikolwiek sposób wykorzystać. Z resztą - blokady energetyczne to często nic innego jak właśnie zalegająca energia jakiegoś rodzaju którego dana osoba nie może przetrawić...
I na ten rodzaj dostosowywania energii do swoich 'wibracji' też zużywa się energię. Jedyny rodzaj energii jaki do tej pory znam który jest 'neutralny' - nie ma dodanych wibracji, jest de facto energia reiki, o ile osoba jej używająca potrafi jej używać dobrze i nie przepuszcza jej przez siebie a ukierunkowuje na kogoś. Taka energia wymaga o wiele mniejszego wydatku energetycznego do przyswojenia, bo nie trzeba jej najpierw oczyścić z obcych wibracji. Coś podobnego do pewnego stopnia można osiągnąć oczyszczając wysyłaną energię zacierając świadomie wszelkie wibracje dopisane do niej, ale mi osobiście jeszcze nie udało się nigdy w 100% energii oczyścić (a starałem się), ani nie spotkałem nikogo kto by umiał...
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys
To teraz mam inne pytanie, już w sumie nie na temat patrzenia w słońce, ale odnośnie tego co Til i Enlil napisaliście.
Jedzenie to energia, ale także wibracje z tego co się domyślam. Więc niektóre jedzonko naturalne pewnie odpowiada z lekka pewnym czakrom.
Więc np. picie soku z określonego owoca, stymuluje odpowiednią czakrę o podobnej wibracji.
Dla przykładu:
- Sok jabłkowy - pobudza czakrę serca
- Sok pomarańczowy, może zrobić człowieka bardzo aktywnym, ponieważ stymuluje czakrę pępka
- Soki winogronowe, stymuluje szóstą czakrę

To nie są pewne informacje, ale domysły. Podobnie sok z aronii mam pewne doświadczenia z szóstą czakrą.

Ale pytanie ułożyłem... Pytanie jest takie, czy uważasz że tak może być i czy może nawet zauważyłeś takie zależności?
Cosiek
Człekowiek
 
Posty: 36
Dołączył(a): 08 sty 2012, 22:12
Droga życia: 33
Zodiak: Wodnik
Dodam jeszcze, że atomy nie blokują wszystkich częstotliwości - część promieniowania przenika przez materię. Tak więc zamknięcie się w 4 ścianach chroni wyłącznie przed pewnym zakresem częstotliwości, a nie całym możliwym spektrum.

Til napisał(a):A ja dodam że wg. moich obserwacji jak działa system energetyczny człowieka, wcale nie jest tak różowo. Bo o ile energia pozyskiwana z żywności jest poprzez trawienie - uwalnianie wartościowych związków z pożywienia i przekształcanie ich potem w potrzebne - co odbywa się oczywiście pewnym nakładem energii (jednak sumarycznie zysk energetyczny jest zdecydowanie dodatni - inaczej nie miałoby to sensu), to energia pozyskiwana w sposób 'ezoteryczny' - czerpiąc energię z dowolnych źródeł też musi zostać 'przetrawiona' - nazywam to tak właśnie przez analogię do przetwarzania żywności materialnej. A to dlatego, że wszystko we wszechświecie ma własną wibrację, bardzo rzadko można trafić na energię która nie jest zabarwiona żadną wibracją, odciskiem energetycznym, sygnaturą czy jak to sobie nazwiemy. Zwykle czerpana energia jest zabarwiona przez to co poprzednio się z nią działo. Jak ktoś nie wierzy, proponuję spróbować czerpać energię w miejscach takich jak Oświęcim, albo po prostu pośród wściekłych z jakiegoś powodu ludzi... Nie odpowiadam za wszelkie symptomy energetyczne i fizyczne spowodowane taką próbą ;)
Tak więc energia zaczerpnięta z dowolnego źródła musi zostać przez nasz organizm najpierw dostosowana do naszych wibracji zanim jesteśmy w stanie ją w jakikolwiek sposób wykorzystać. Z resztą - blokady energetyczne to często nic innego jak właśnie zalegająca energia jakiegoś rodzaju którego dana osoba nie może przetrawić...
I na ten rodzaj dostosowywania energii do swoich 'wibracji' też zużywa się energię. Jedyny rodzaj energii jaki do tej pory znam który jest 'neutralny' - nie ma dodanych wibracji, jest de facto energia reiki, o ile osoba jej używająca potrafi jej używać dobrze i nie przepuszcza jej przez siebie a ukierunkowuje na kogoś. Taka energia wymaga o wiele mniejszego wydatku energetycznego do przyswojenia, bo nie trzeba jej najpierw oczyścić z obcych wibracji. Coś podobnego do pewnego stopnia można osiągnąć oczyszczając wysyłaną energię zacierając świadomie wszelkie wibracje dopisane do niej, ale mi osobiście jeszcze nie udało się nigdy w 100% energii oczyścić (a starałem się), ani nie spotkałem nikogo kto by umiał...

Tak, ogólnie zgadzam się z większością.

Co do pobierania innych energii, znowu powołam się na fizykę. W jaki sposób właściwie energia jest odbierana? - poprzez zjawisko rezonansu. Świadoma zdolność do kontroli swojej własnej energii pozwala przyjmować tylko takie częstotliwości, których oczekujemy, a resztę spektrum odbieranej energii pozostawiając "nienaruszoną" (przepłynie przez nas jak przez coś niematerialnego - bo właściwie tak będzie). ;) Co oznacza, że sygnatury, negatywność energii itd. nie ma znaczenia, jeśli potrafimy swoje własne wibracje kontrolować - po prostu przejmujemy tylko tą część energii, która nas interesuje - a jeśli takiej nie ma w odbieranym spektrum, to doświadczymy tego samego, co "duchy" (istoty operujące na częstotliwościach energii, ale nie atomów), przenikające przez materię: zbyt wysokie / niskie w stosunku do naszych wibracji energie po prostu nie będą miały o co się zahaczyć. Stąd: dostosowywanie/transforomowanie energii nawet nie jest konieczne.

Kluczowym słowem odnośnie energii jest dostrojenie - jeśli nie dostroimy się do wibracji w Oświęcimiu, nie odbierzemy negatywnej energii. Będzie przez nas przepływać, ale nie będzie na nas wpływać. A kluczem do świadomego kontrolowania własnych wibracji jest - świadomość. ;)

Co do żywności związanej z odpowiednimi funkcjami organizmu, rzeczywiście takie zjawisko można zaobserwować i jest to powszechnie znana sprawa. Pomijając nawet wschodnie medycyny, można zadać sobie pytanie: na jakiej zasadzie działają substancje psychotropowe? Wszelkie substancje są materialne, ale człowiek - już niezupełnie; człowiek stanowi wielopoziomowy układ zdolny do pobudzania powiązanych ze sobą różnych ośrodków na różnych poziomach (jeden poziom, powiedzmy materii, może wpływać na inny - energii, i vice versa). Warto przyjrzeć się np. temu, co wiadomo z różnych źródeł na temat działania gruczołów.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 827
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon
Konkretne gruczoły, czy ogółem o gruczołach poczytać?
Zdaję sobie sprawę z wagi szyszynki, przysadki i podobno ważny jest gruczoł szyjny, ale podobno mało kto go posiada (w sensie że podobno mało kto ma go rozwiniętego, można powiedzieć, że go większość ludzi nie ma).
Cosiek
Człekowiek
 
Posty: 36
Dołączył(a): 08 sty 2012, 22:12
Droga życia: 33
Zodiak: Wodnik
Cosiek kurczę nie pamiętam teraz książki w której to czytałem,
wiem ze to był ebook, wiem że własnie były fajnie opisane zależnosci między jedzeniem a czakrami, albo o której godzinie dana czakra najintensywniej pracuje i dlaczego ludzie padają na zawał :D

Z tego co zapamiętałem, białko pobudza pierwszą czakrę, a ostre rzeczy jak cebula trzecią. I wedle ich tolerancji można było stwierdzić kto z jaką ma problem
Too weird to live,
too rare to die.
Avatar użytkownikaJoe Black Mężczyzna
 
Posty: 562
Dołączył(a): 04 sty 2010, 02:28
Typ: 4w5
Zodiak: Ryby
To szkoda, w google coś próbuję znaleźć i nic na ten temat. Może złą frazę wpisuję. A jest to ciekawe i bym coś poczytał. Jednak myślę, że dużo po kolorze można wnioskować.
Cosiek
Człekowiek
 
Posty: 36
Dołączył(a): 08 sty 2012, 22:12
Droga życia: 33
Zodiak: Wodnik
Przypomniało mi się coś..
Jak byłem mały i bardzo bolał mnie zołądek to wyobrażalem sobie zielone winogrona, intensywny kolor zielony i to zawsze pomagało..

Cosiek ta ksiazka to prawdopodobnie, ale nie jestem pewien
- Czakroterapia Keith Sherwood
Too weird to live,
too rare to die.
Avatar użytkownikaJoe Black Mężczyzna
 
Posty: 562
Dołączył(a): 04 sty 2010, 02:28
Typ: 4w5
Zodiak: Ryby
Nie mam pojęcia co to jest 'gruczoł szyjny', jedyne gruczoły w obrębie szyi to tarczyca i przytarczyce - o nie ci chodzi? Każdy je ma, inaczej by nie żył...

Generalnie nie przyglądałem się specjalnie energetyce pożywienia, a już szczególnie nie w aspekcie oddziaływania na konkretne czakry, bo sam mam talent który pozwala 'przetrawić' każdą energię praktycznie bez strat własnej energii i zmienić w dowolną inną więc nie czułem takiej potrzeby ;P
Ale tak jak na moje oko, wszystko co jest materialne ma też swój aspekt energetyczny, więc może oddziaływać i pośrednio i bezpośrednio na energetykę... Tak samo leki jak i nie leki... A często zapomina się, że prawie wszystkie rośliny bywały kiedyś wykorzystywane jako leki na różne rzeczy ;)
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys
Til - tarczyca jest niżej.
Karotid - W mistyce zwany Alta Major, anatomiczna - tętnica szyjna wspólna (arteria carotis communis) - główne naczynie tętnicze zaopatrujące głowę i szyję. Po lewej stronie odchodzi ona z łuku aorty, z prawej strony z pnia ramienno-głowowego. Na szyi biegnie razem z żyłą szyjną wewnętrzną i nerwem błędnym w powrózku naczyniowo-nerwowym. W obrębie trójkąta tętnicy szyjnej wychodzi ona spod przedniego brzegu mięśnia mostkowo-obojczykowo-sutkowego dając możliwość dogodnego badania tętna. W górnym biegu wytwarza zatokę tętnicy szyjnej. Tętnica szyjna wspólna dzieli się na wysokości 3-4 kręgu szyjnego na: tętnicę szyjną wewnętrzną i tętnicę szyjną zewnętrzną. W obrębie szyi tętnica szyjna wspólna biegnie tranzytem nie oddając przed podziałem żadnych gałęzi.

W Alta Major, w chwili wyższego rozwoju duchowego, rozwija się maleńki gruczoł karotid, będzie od tej pory spełniał w organizmie bardzo ważne funkcje. Alta Major zarządza oddechem, utrzymuje kontrolę nad poziomem tlenu i dwutlenku węgla we krwi. W dualizmie związany jest z cyklami przeciwieństw - tutaj: wdech - wydech, tlen - dwutlenek węgla.
Cosiek
Człekowiek
 
Posty: 36
Dołączył(a): 08 sty 2012, 22:12
Droga życia: 33
Zodiak: Wodnik
Nie znam Alta Major o tak mistycznych właściwościach, ale w rozwidleniach tętnicy szyjnej, w okolicy jej opuszki, znajdują się kłębuszki szyjne będące elementem układu nerwowego, składające się z chemoreceptorów reagujących na stężenie dwutlenku węgla we krwi. Podobne twory znajdują się też przy aorcie.
Są potrzebne do kontroli stężenia dwutlenku węgla we krwi dopływającej do mózgu (w normalnych warunkach oznacza to jednocześnie kontrolę stężenia tlenu, ale nie bezpośrednio - chemoreceptory tlenowe są w mózgu), powodując zmianę tempa oddychania i szybkości bicia serca w zależności od stężenia dwutlenku węgla...
Także każdy je ma albo by prawdopodobnie nie żył. Bo wiadomo że ich zablokowanie np. przez podanie czystego tlenu - bez dwutlenku węgla długoletnim palaczom którzy mają kłębki przystosowane do wyższych niż normalnie stężeń dwutlenku węgla, prowadzi do zatrzymania oddechu i konieczności natychmiastowej wentylacji zastępczej - albo ręcznej, bo czasem po odstawieniu tlenu w miarę szybko zaczyna znów sam oddychać kiedy ma odpowiednią ilość dwutlenku węgla we krwi, albo podłączenia pod respirator jeśli nie chce na powrót zacząć sam oddychać co zdarza się w ciężkich postaciach przewlekłej obturacyjnej choroby płuc kiedy organizm jest ogólnie już dość wyniszczony przez długoletnią chorobę...
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys
Cosiek napisał(a):Konkretne gruczoły, czy ogółem o gruczołach poczytać?

Wszystko, co Ci się przyda i Cię zainteresuje ;) W mojej wypowiedzi jednak wskazywałem na ogólną rolę gruczołów i ich powiązań z systemem nerwowym i krążenia.

Til napisał(a):Ale tak jak na moje oko, wszystko co jest materialne ma też swój aspekt energetyczny, więc może oddziaływać i pośrednio i bezpośrednio na energetykę...


oraz:

Til napisał(a):Generalnie nie przyglądałem się specjalnie energetyce pożywienia, a już szczególnie nie w aspekcie oddziaływania na konkretne czakry, bo sam mam talent który pozwala 'przetrawić' każdą energię praktycznie bez strat własnej energii i zmienić w dowolną inną więc nie czułem takiej potrzeby ;P

Warto zastanowić się tu nad energią uwięzioną w cząsteczkach materii (atomach), a energią wolną. To nie taka prosta sprawa uwolnić z nich energię, czyli rozbić atom. A jeśli nie zostanie rozbity, lub przynajmniej nie zostaną odebrane elektrony atomowi, to nici z pozyskiwania energii z materii. Elektrony oczywiście mają szczególne znaczenie w wiązaniach i reakcjach chemicznych, tak więc przetwarzanie materii w energie może odbywać się nie bezpośrednio (za pomocą samej woli i świadomości), ale za pośrednictwem chemicznych powiązań w organizmie. Wówczas właściwie nie panujemy nad energią, tylko używamy czegoś w rodzaju "dźwigni" energetycznej: pobudzamy odpowiednie atomy w organizmie, by zaszła reakcja chemiczna z atomami pożywienia. Stąd nie byłoby to bezpośrednie pozyskiwanie energii z materii z powodu faktu, że materia=energia (bo ze względu na swoją charakterystykę, atomy generalnie nie uwalniają swojej energii, co najwyżej przekazują sobie elektrony - ale jądro atomu nie zostaje naruszone; są to potężne siły w jądrze, które utrzymują ową energię w materii w "więzieniu"), tylko pobudzaniu atomów do tworzenia nowych wiązań chemicznych - na takiej samej zasadzie, jak wystawienie czegoś na promienie słońca prowokuje do zachodzenia różnych procesów chemicznych.

Warto także poczytać jak obecnie współcześni fizycy widzą różne skale wszechświata, tzn. zależności poziomów makro i mikro. Gwiazdy to wyższy poziom od naszego; galaktyki to wyższy poziom od gwiazd i planet. Nasz poziom to całe obiekty fizyczne; następny poziom w dół to świat molekuł i atomów; potem świat subatomowy... Można myśleć o tym jako o szczególnej hierarchii poziomów.

Generalnie, jeden poziom (skala) wszechświata jest dość niezależny od innych, mimo, że razem siebie współtworzą i na siebie wpływają. Tak więc bezpośrednie oddziaływanie materii na energię ogólnie nie ma miejsca, chyba, że świadomie potrafimy operować energią. Świadomie, czyli postrzegamy wszystkie procesy na tej skali i możemy wolą wówczas dokonywać zmian w układzie na poziomie energii. Jeśli nie postrzegamy - dokonujemy tego wyłącznie za pośrednictwem, np. materii, ewentualnie - robimy to nieświadomie w "jakiś" sposób. A wówczas ograniczamy się tylko do tych możliwości, które dają nam prawa świata atomów i fizyki/chemii na poziomie materialnym, więc w sumie nie byłoby to bezpośrednie operowanie energią.

Til napisał(a):Nie mam pojęcia co to jest 'gruczoł szyjny', jedyne gruczoły w obrębie szyi to tarczyca i przytarczyce - o nie ci chodzi? Każdy je ma, inaczej by nie żył...

Poza materialnymi organami i innymi elementami układu materialnego, istnieje układ + organy + inne elementy energetyczne. Oczywiście wiadomo, że nie wszystkie są niezbędne do życia, przynajmniej tak, jak się je powszechnie rozumie: np. weźmy pod uwagę wyrostek robaczkowy, albo organy związane z funkcjami zewnętrznymi (kończyny), a nie wewnętrznymi...

Myśląc o innych poziomach energii, niż materialny, można dojść do wniosku, że aktywność człowieka na nich uzależniona jest od rozwoju i stanu "elementów energetycznych". Słaby organ energetyczny = niska aktywność / nieświadomość na tym poziomie energii.

(Oczywiście ciągle trzymam się tutaj energii o relatywnie niskich częstotliwościach i procesach życiowych na tych poziomach energii. Kiedy zbliżamy się do częstotliwości światła, cały świat zostaje "wywrócony do góry nogami" - nie możemy tam już używać koncepcji i konsekwencji znanych z mechaniki newtonowskiej - to inna skala wszechświata, ze swoimi własnymi prawami).


Til napisał(a):Tak samo leki jak i nie leki... A często zapomina się, że prawie wszystkie rośliny bywały kiedyś wykorzystywane jako leki na różne rzeczy ;)

Poza aspektem czysto chemicznym (materialnym), rośliny mają jeszcze w swoich procesach życiowych uwzględniony proces energetyczny (fotosynteza); leki typu tabletki - już nie; jest to czysta chemia "bez życia" (bez energii), poza jej niską formą - czyli elektronów - wyłącznie dla wiązań chemicznych. Wówczas na przetrawienie leku musi zostać zużyta energia z zewnątrz, czyli zabrana od człowieka. Tutaj wchodzimy na obszar, który łączy jednocześnie chemię, matematykę i ekonomię (ekonomiczne zarządzanie ilością energii, nie ograniczającej się do gospodarek krajów).

Widać tutaj wyraźnie, że chemiczne leki, choć mają mieć związek z życiem (jako przeciwieństwem choroby i śmierci), właśnie są go pozbawione - i można to wykazać oczywiście matematycznie. ;)
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 827
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Powrót do działu „Inne”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość