Mentalne poszukiwania świata Wschodu i Zachodu.

Moje Pytania

Post 29 lut 2012, 00:39

„Przemyślenia do przebudzenia się, pewnie mnie mającej nadzieję, że kiedyś coś z tego tekstu dla mnie się rozjaśni”

Czy szczęście jest w nas a miłości mamy szukać najpierw w sobie? W ciągu kilku dni było mi dane przeczytać kilka książek w tym :Kłamstwa o miłości” i „Szczęście jest w Nas”. Z dwóch różnych światów, napisanych przez osoby z różnych krańców świata. Odmienne , dla mnie zupełnie niepodobne stany świadomości autorów. Oboma byłam zachwycona i nadal jestem choć już mam swoje przemyślenia, które ten zachwyt zmieniają w ocenianie. :(
Podobno miłość jest bezgraniczna i bezwarunkowa podobnie jak dobroć. Rok 2012 wg jednych jest tym przełomowym, w którym wszyscy ludzie, którzy się zmieniają, staną się lub zaczną się starać być ekologiczni, uważni, zaczną zmieniać się duchowo i rozwijać pozostaną itp. Mówi się,że ludziom, którzy są tacy jak byli będzie coraz trudniej, będą chorować, odczuwać zmiany na Ziemii czując się gorzej a by sprostać nowym zmianom, nowej wiedzy, szerszemu pogłębianiu świadomości urodziły się nowe dzieci, mające większy zakres postrzegania, różne zdolności „paranormalne” bo też mają uczyć swoich rodziców, zmieniać ich. Świat zauważając problemy, korzystając ze zdrowszej żywności, żyjąc bliżej natury polepszy się, naprawi niektórych ludzi , i że tym będzie lepiej a by innym było lepiej mówią o tym wszech i wobec by inni mięli możliwość się zmienić. Wciąż trwają dyskusje pomiędzy jedzącymi mięso i inne produkty a wegetarianami czy veganami co jest dobre, co ma wyższą energię i podwyższa energię ludzi a co spycha Nas w „gorsze stany świadomości”. Jedni mają podejście: zadawaj pytania, odwracaj myśli, wykonuj to aż stanie się swego rodzaju codziennością a inni twierdzą by poznawać wciąż nowe, próbować, zmieniać. Jedni mówią, że odczuwają wyższe stany świadomości, że gdy rezygnują z jedzenia mięsa czują się wyżej, lepiej, mają większą energię, lepszą spostrzegawczość itd. Inni uważają, że duże znaczenie ma psychika, dusza, że nawet złe jedzenie można przerobić na dobre itp. Do tego wszystkiego jeszcze nie zgłębiona przeze mnie wiedza o innych bytach, innych światach i wszechświatach, Plejadianach itp. istotach.A we mnie coraz więcej rodzi się pytań i przemyśleń.
Czy dobro faktycznie jest bezgraniczne i zawsze jest takim samym dobrem? Czy mniejsze dobro pracuje na rzecz większego dobra, które obejmie większą część świata niż zmienianie pojedynczych ludzi? Czy naprawdę tylko Ci uważający się za „rozwijające się jednostki” będą tu miały miejsce? A może odwrotnie? Może to oni odejdą w wyższy poziom a na ziemii zostaną pozostali już trochę przemienieni „na lepsze”. W końcu tak mi się przypomniało to z ziemii do nieba przeszedł Jezus, zabrał potem Marię i o ile pamiętam o czym się mówi Św.Piotra. Ale nie chodzi mi o to, z których wierzeń będę podawać przykłady tylko o kolejność. Dlaczego akurat zawsze ma być kolejność Ci na Ziemii się zmieniają? A może jak to napisał w jednym ze swoich artykułów Nikodem Marszałek skoro Ci którzy nami zawiadują nie chcą już tego robić- może taki przyszedł mi do głowy pomysł- mają się tutaj narodzić, być innymi, na innym poziomie świadomości a potem by pokazać, że ziemia jest jednak do zmiany i nie musi być pilnowana czy ograniczana opuszczą oni właśnie ziemię do wyższych poziomów. Wtedy i nasz świat się zmieni bo już się zmienia i wyższy poziom się zmieni bo z jednej strony będą mogli obejrzeć tych niby gorszych, że jednak potrafią być lepsi a z drugiej może nie do końca potrafimy wejść na wyższy poziom i ich pomoc, nauka też będzie potrzebna, może to zdejmie w naszym świecie ich ograniczenia? Trudno mi to opisać słowami, nie wiem czy będzie zrozumiałe? Czy dobro może wykorzystywać „zło” w mniejszym dobru? I do czego?Przypomniały mi się opisy Elżbiety Nowalskiej gdy opisywała jak widzi dusze-energie, że są różne, na różnych poziomach ale, że nikt nie wywyższa się, że świadomości się zmieniają, że chronią duszę, która tam odchodzi gdy człowiek umiera, że ona odbierała tamten świat jako tolerancyjny jakkolwiek to słowo w naszym języku jest wyświechtane innego na razie nie mam. Starali się Nowalskiej przekazać tyle i w taki sposób by mogła ich coraz lepiej pojmować. A my co robimy w tych wszystkich założeniach lepszych światów, poziomów, zmian? Wartościujemy Europę i USA. Wartościujemy energie, pożywienie, nasze myśli, dokonania. Wartościujemy do tego stopnia, że łatwiej nam się czyta o innych światach, kosmosach, istotach, kosmitach niż o tym, że zwykły człowiek , który nawet w maleńkiej drobince nie zetknie się z wiedzą, która jest choćby na tym forum też może się zmieniać. Osoba przekonana, że tylko wegetarianizm jest dobry, że rozwija jej energie traci cierpliwość rozmawiając z drugim człowiekiem, który mówi o tym, że być może każde jedzenie jest dobre. Człowiek przekonany lub praktykujący , że można żyć praną powie ,że jedzenie nie jest potrzebne i być może będzie innych uważał za gorszych? Wierząc,w słowo pisane , w którym ktoś ocenia Polaków jako tych, którzy zazdroszczą, oceniają, odbierają energię tym kreatywnym również wierzymy w pewne stopniowanie. Inna energia tutaj, inna w USA. Przecież na całym świecie są zawistni ludzie? Osoba medytująca, wegetarianin potrafi najpierw napisać by nie wartościować, że nie może napisać, że ktoś pijąc lub jedząc mięso jest gorszy a potem pisze o nowym świecie, w którym powstaną lepsze szkoły, lepsze domy itp. To już jest wartościowanie. Dobro też wartościuje, skoro ocenia, że to co ileś czasu działało przestało być dobre, wracamy do czegoś ekologicznego itp. A właśnie coś było kiedyś dobre, teraz już nie jest, nowa wiedza, nowa dobroć. Ciekawe, świat się zmienił, zmieniło się postrzeganie dobroci, miłości, zmienił się człowiek, poziom myślenia , życia, odczuwania. Zmienił się a nie stał się lepszy? Lepszy od czego? Lepsze kiedyś znów stanie się gorsze czy po prostu ulegnie zmianie?
Ziarenko Kobieta
 
Posty: 443
Dołączył(a): 08 sie 2011, 01:11
Droga życia: 5

Re: Moje Pytania

Post 29 lut 2012, 00:57

Za duzo rozkminiasz ;)
Eruanis
 

Re: Moje Pytania

Post 29 lut 2012, 10:20

Eruanis napisał(a):Za duzo rozkminiasz ;)

Tu się zgodzę :) są ludzie , którzy nie znają szczegółów budowy samochodu a z powodzeniem z niego korzystają bo znają kilka zasad jego obsługi . Nie musisz wiedzieć co tam środku siedzi.
easy russian
 

Re: Moje Pytania

Post 06 mar 2012, 14:34

Ziarenko, strasznie podoba mi sie Twoj post, nie sadze bys nazbyt dociekala, a raczej ani za bardzo, ani za malo. Umiejetnosc stawiania madrych pytan jest wielka sztuka, swiadczaca o dojrzalosci- trzeba dojrzec by umiec pytac o to czego pozornie nie ma. O wiele latwiej jest odpowiadac na to co mamy pod nosem, tak wiec gratuluje Ci dojrzalosci Kochanie.
Zycie jest energia, energia to wieczny ruch, jednokierunkowy, a wiec kazda sekunda, oddechem, biciem serca wzrastamy ku niebu. To co niepotrzebne, opada, odchodzi samo, wiec etap wartosciowania, porownywania innych do siebie i siebie do innych, oceniania, etap rozdzialu na dobro-zlo, swiatlo- mrok, my- oni jest naturalnym etapem naszego rozwoju, etapem ktory odchodzi w chwili gdy widzimy ludzki mikrokosmos i makro Universum jako jedna doskonala i wspolzalezna od siebie calosc. Nie ma mniej lub bardziej waznych, potrzebnych, dobrych lub zlych...nie oceniamy przeciez siebie w odniesieniu do siebie, wiec przychodzi czas gdy widzimy ze wszelkie podzialy sa iluzja, ze dobro i zlo, my i inni, swiatlo i mrok sa w istocie jednoscia,
Ayalen
 

Re: Moje Pytania

Post 06 mar 2012, 15:40

Dobro i zło jednoscią, buhaaaha pięknie to brzmi ale rozjechało się z prawdą wartosciowania rozróznianiania
Listen to my muscle memory.
Avatar użytkownikafalko Mężczyzna
wysłuhaj pamięci mych muskułów
 
Posty: 706
Dołączył(a): 13 lip 2007, 19:40

Re: Moje Pytania

Post 06 mar 2012, 15:51

Falko, rozjezdza sie wraz z nami, tworzacymi odrebne calosci, zamkniete w swych subiektywnych mikroswiatkach. Pokaz mi prosze jedno obiektywne, uniwersalne dobro i jedno rownie obiektywnie istniejace zlo?
Te subiektywne podzialy tworzy nasze,,ja",nie sadzisz?
Ayalen
 

Re: Moje Pytania

Post 06 mar 2012, 16:17

Nawet nasze "ja" a przede wszystkim "ja "jest spolaryzowane na przeciwienstwach, np jing Yang czy męskość żeńskość,
Są sposoby aby utworzyc jednosć przeciwieństw,ale nie polega to na tym ze w sobie to zjednoczymy a na tym ze zaczniemy przygladac sie zderzeniom przeciwieństw w swiecie bez ekscytacji,po prostu np kłutnia między ojcem a matka spływa po nas bez szkody.
Uczepiłem się i wytknąłem tylko to ze dobro i zło nie moze się zjednoczyc bo to podstawowe zasady i musimy opowiedziec ze za jedną ze stron a nie sztucznie tworzyc jednosc bo przeciez w swiecie widac ze akurat te pary są rozdzielone i walczą ze sobą,wojny choroby ,nieszczęscia wymieniam tylko te złe.
Mozna spekulowac ,ze przed powstaniem swiata wszystko było jedno w łonie boga i rozpadło się na dobro i zło, swiatło i ciemnosc ,czarne i białe ,szcżęsliwosc i cierpienie. Lecz któż to wie na pewno? Na pewno rzeczywistosc trzeba przyjąc taką jaka jest wraz ze swymi podziałami.I nie przykrywać płaszczem naiwnosci faktów w swiecie które widac i są potępienia godne jak wojny, bieda itd w imię jakiejs Jednosci. ta jednosc to dobra idea dla współzycia ,zgody i wspólpracy ludzi między soba ale wplałbym nazwac to po prostu szacunkiem.
Pytasz o przykład obiektywnego zła i dobra,otóz dobre jest to co jest dobre dla króla,tak było ,król nie martwił się o to ile głów scięto byle powiększył swoje bogactwo i złupił jakąś obcą krainę.
Takze dobro w ujęciu chrzescijańskim tez nie jest wyraznie bezwględnie godne porządania.
Moje dobro to moje ciało i tylko takie chce mieć dobro,dbam, chcę by było zdrowe i dobrze słuzyło
Listen to my muscle memory.
Avatar użytkownikafalko Mężczyzna
wysłuhaj pamięci mych muskułów
 
Posty: 706
Dołączył(a): 13 lip 2007, 19:40

Re: Moje Pytania

Post 06 mar 2012, 16:32

A czy ktoś zadał sobie pytanie, dlaczego "ja" tworzy podziały?
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Moje Pytania

Post 06 mar 2012, 17:29

Na mój sposób to wygląda tak...Zycie i natura ludzka są rozdzielone,to są dwa równoległe tory dzieki czemu pociąg- swiat moze pojechac.Ale one nigdy się nie złączą bo wtedy swiat by się wykoleił,a jak sie wykolei to zniknie cała kreacja i róznorodnosć,jak zniknie róznorodnosc to zginie piękno itp.
Gdy zycie i natura ludzka złączy się w Jedno wtedy mozna zdobyć niesmiertelnosc,wiecznosc jednosć nie zważając na świat.
Mozliwy jest powrót do jednego do Tao,wg starochinskiego tekstu" Sekret złotego kwiatu"
Listen to my muscle memory.
Avatar użytkownikafalko Mężczyzna
wysłuhaj pamięci mych muskułów
 
Posty: 706
Dołączył(a): 13 lip 2007, 19:40

Re: Moje Pytania

Post 06 mar 2012, 17:39

Ayalen napisał(a):Życie jest energia, energia to wieczny ruch, jednokierunkowy.


Patrząc z Bezruchu można zobaczyć Ruch. Jest on jednokierunkowy jeśli chodzi o wektor zbiorczy. Lecz wewnątrz tego ruchu istnieje wiele wektorów i sił. Wyobrażam sobie Nas jako kółko, które "ciągane jest" przez strzałkę w jakimś kierunku. A w tym kółku znajduje się kolejne kółko, z kolejną ciągnącą strzałką, i kolejne i tak dalej. Sęk w tym, że te wewnętrzne kółka są wytworem mentalnym. Powstają poprzez wiarę w zależności, Poprzez stałość naszych opinii, ogólnych narzuconych wytycznych. Takich rzeczy. Wewnętrzne kółka mogą podążać w zupełnie innym kierunku niż "Główne Kółko", jest to wielką stratą energii, wielkim wewnętrznym zamieszaniem, bo istnieją w nas "odrębne" siły mogące poruszać się według nie naszych wytycznych.

Sęk w tym aby poznać je. Zobaczyć, dopiero wtedy będziemy mogli świadomie nimi kierować. Nadawać mentalnemu sobie kształt bardziej WSPIERAJĄCY niż PRZESZKADZAJĄCY.
Przejawia się to jak wielkie olśnienie, przebudzenie, zastrzyk mocy, poszerzenie perspektyw. To coś bardzo cennego. Być zdolnym do świadomego wzrostu. Do stawania się coraz bardziej zintegrowanym. Czymś większym. Bo z "wielkością" przychodzi Spokój. Przychodzi wielka równowaga, której nie trzeba już tak rozpaczliwie ratować.
Wewnętrzna energia staje się buforem, poduszką amortyzującą Obserwatora.

falko napisał(a):Dobro i zło jednoscią, buhaaaha pięknie to brzmi ale rozjechało się z prawdą wartosciowania rozróznianiania


Dlaczego cię to bawi? To naprawdę ta sama energia. Podział na dobro-zło wynika z faktu istnienia wewnętrznych mentalnych kółek. Pierwotne poruszające się kółko robi coś, jest w ruchu, umysł tworzy odrębności, które mogą hamować, ruch bo ich wektor jest zwrócony przeciwko pierwotnemu ruchowi. "On mi szkodzi, bo...", "Nigdy mi się nie uda, bo...", "On mówi mi tak a tak, to przykre."
Wszystko to hamulce, zwarcia, wewnętrzne awarie. Zło to ta sama energia co dobro, tylko z negatywną historyjką doczepioną przez umysł.

falko napisał(a):kłutnia między ojcem a matka spływa po nas bez szkody.


Wybaczenie.
Sprawia, że teoretycznie możesz przyjąć wszystko i niczego się nie wyrzekać. Jeżeli jesteś zdolny do wybaczania nie robi ci różnicy. Ale, żeby najpierw wybaczyć musisz przyjąć to co się dzieje. Nie ma większego wyzwolenia od umysłu niż wybaczać. Wybaczanie integruje cię wewnętrznie.

Ty Falko przyjmujesz postawę kompletnie neutralną, ale ja jestem emocjonalny, u mnie to nie zadziała. Energia emocjonalna stanowi sedno mojego doświadczania w tym momencie. Emocje, które rodzą się we mnie to wielkie źródło inspiracji by wzrastać, dojrzewać. Kocham wielbić, mówić o swoich uczuciach, słuchać o intymnych wrażeniach innych.

Ścieżka serca jest prosta, ale nie każdemu się podoba. Bo bez umiejętności przekonwertowania negatywu w pozytyw jest czymś bardzo wahadłowym. Ale gdy wahadło staje. Gdy stajesz się kompletnym wyciszeniem, bezruchem i jesteś czystym bezosobowym przepływem, który w każdej chwili zdolny jest do osobowościowego wybuchu natchnionego działania to jest przełomowe "wydarzenie" w Doświadczeniu. Zachwycać się tak bardzo wszystkim wokoło, że staniesz się tak mały, że niemal znikniesz i >buuuuch< wylewasz cały Zachwyt z Serca. Oddychasz tym. Trwasz w olśnieniu. Jesteś i wszystko się dzieje. Samo jakby bez twojego udziału.

Ścieżka serca to minimalne poczucie osobowości. Bo nic nie jest warunkiem. Wszystko jest witane. Tak po prostu. To ścieżka strasznych leni. Cicha, prosta droga. Nie ma tu ostrych krawędzi. Nie ma uderzającej jaskrawości. Wszystko jest miękkie, jest jakie jest, po prostu. Nie potrzeba wiele jeść, wiele spać. Bo cały czas jest Odpoczynkiem. Jest czymś medytatywnym.

Jeżeli jednak pojawi się umysł i zacznie ciągać, kusić i szeptać do ucha, to jest lipa. Bo wszystko się rozwarstwia i rozpieprza. To tak już chyba jest, że szaleńcem zostaje ten, który najbardziej kocha. Ale wszystkie sensacje przemijają. Naturalnie. Wielkie połacia negatywu przemieniane są w wdzięczność. We wzrost. W poszerzenie świadomości o Pierwotnym Pierwszym Kółku.

Uczepiłem się i wytknąłem tylko to ze dobro i zło nie moze się zjednoczyc bo to podstawowe zasady


Tak nie może się zjednoczyć.
Może się przemienić.

i musimy opowiedziec ze za jedną ze stron a nie sztucznie tworzyc jednosc bo przeciez w swiecie widac ze akurat te pary są rozdzielone i walczą ze sobą,wojny choroby ,nieszczęscia wymieniam tylko te złe.


Doprawdy? : )
Skoro te strony są czymś mentalnym... DLACZEGO MÓWISZ, ŻE MUSIMY SIĘ W NIE PLĄTAĆ? : )))
Zauważ, że wojna jest wynikiem posiadania "tego złego", którego muszą zwalczyć "ci dobrzy". Ale ci drudzy są sami dla siebie "tymi dobrymi" i to oni walczą z "tym złymi". I to jest naprawdę pojebane. Bo i jedni i drudzy nie mają ani grama racji. Żyją w urojonym świecie, w którym muszą walczyć. Nie mogą po prostu być, tylko muszą wykonywać ruch sprzeczny z ruchem innych ludzi.

Enlil napisał(a):A czy ktoś zadał sobie pytanie, dlaczego "ja" tworzy podziały?


Bo "Ja" jest Stwórcą.
Posiada bezbrzeżną moc opisu, determinowania Samego Siebie. "Ja" warunkuje Swój "mniejszy" przejaw, którym jest powiedzmy ciało i umysł, by "Ja" doświadczało czegoś unikatowego. Doświadczanie istnieje dzięki umysłowi. Ale jest jeszcze postrzeganie subtelne. Które jest niewytłumaczalne. Być może "poza-umysłowe". Można by je tak ulokować. : )

Pozdrawiam. : D
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Moje Pytania

Post 06 mar 2012, 18:25

Enlil, ja to ujme tak obrazowo: czy gdyby nie istnialo slonce i krople deszczu, moglaby powstac tecza?
Falkonie, hej- odwracasz kota ogonem. Zapytam Cie inaczej: czy jesli Twoj palec u Twojej dloni zaczyna Cie bolec- ucinasz go traktujac jak odrebne, niezalezne od Ciebie zlo? Czy tez moze szukasz zrodla bolu tego co nalezy do Ciebie, jest rownie Twoje jak ten palec obok, nie sprawiajacy bolu?
Wspomniales o sztucznym tworzeniu jednosci...nic z tego moj drogi, jedna chwila ciszy( Sinbard, widze ten usmiech), doswiadczenie przestrzeni swiadomosci w ktorej nie ma ja i nie ja, jest chwila jednoczaca wszystko, wszak to wszystko jest Toba a Ty stanowisz zrodlo wszystkiego. Podzialy, wartosci przynaleza materii, ale nie swiadomosc. Wiec czy Twoja nieswiadomosc swiatla powoduje ze ono znika? Przeciez nie...
Ayalen
 

Re: Moje Pytania

Post 06 mar 2012, 19:14

Ayalen,Sinbard....
Nie podwazam tego co tu czytam,bo przecież piszecie bezbłednie.
Zauwazam tylko ze odpowiadacie na pytanie skąd i co to jest zło osobiste/wewnętrzne/jednostkowe.
Ja na to mówie osobnicze. I bardzo sprytnie i w złozony sposób sobie poradziliscie z tym problemem.
Sinbard uwaza ze zło moze przemienic się w dobro i na odwrót,i to jest prawda np co było zaletą staje sie po pewnym czasie wadą a co wydawało się wadą było np stymulantem do przeobrazenia się w zaletę.
Ayalem pisze ze w przestrzeni swiadomosci gdzie znika podział na ja i nie-ja tworzy się Jednia którą jak się domyslam jest dla Ayalem Dobra.
Te sprytne osobnicze sposoby polegają na jakby wyrzuceniu zła poza obszar w nas gdzie to zło tkwi i tym sposobem uznanie go(zła) za coś nieosobniczego,nietwojego.Jest to b .inteligentne i pozbywamy się problemu.To wiele tłumaczy ale to nie unieszkodliwia zła zewnętrznego czy swiatowego.gdyż kazdy dziś liczy się z psychologią tłumów, ,dzikich hord barbarzynców(w tym trzymanych w ryzach kibiców którzy nadają sie tylko do bycia zapalonymi żołnierżami)

Ja tylko rozszerzam temat który jest nieobjęty.No i więcej w tym polityki niz odczuć:)
Listen to my muscle memory.
Avatar użytkownikafalko Mężczyzna
wysłuhaj pamięci mych muskułów
 
Posty: 706
Dołączył(a): 13 lip 2007, 19:40

Re: Moje Pytania

Post 06 mar 2012, 19:28

Falko... xDDD

falko napisał(a):Te sprytne osobnicze sposoby polegają na jakby wyrzuceniu zła poza obszar w nas gdzie to zło tkwi i tym sposobem uznanie go(zła) za coś nieosobniczego,nietwojego.Jest to b .inteligentne i pozbywamy się problemu.To wiele tłumaczy ale to nie unieszkodliwia zła zewnętrznego czy swiatowego.gdyż kazdy dziś liczy się z psychologią tłumów, ,dzikich hord barbarzynców(w tym trzymanych w ryzach kibiców którzy nadają sie tylko do bycia zapalonymi żołnierżami)


Właśnie zrobiłeś to co powiedziałeś... XDDD
"Zwaliłeś winę". XDD

Ja tylko rozszerzam temat który jest nieobjęty.No i więcej w tym polityki niz odczuć:)


Tak więcej Falko niż Sinbardo. : )))
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Moje Pytania

Post 06 mar 2012, 19:44

Tak więc, zamiast mówić, że "deszcz jest be", a "słoneczko ładnie świeci", proponuję - za wskazówką falko - cieszyć się różnorodnością i unikalnością ("celebrate uniqueness"), żyć w danej chwili i wybierać sposób postrzegania, który uważamy za właściwy, nie przejmując się tymczasowo, że coś odrzuciliśmy. :)
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Moje Pytania

Post 06 mar 2012, 19:48

Przepraszam za zdublowane posty, gdyby admin byl laskaw usunac zbedny.,
Falko, doczepie sie, sam sie prosisz:p. Moglabym Ci zacytowac moja ukochana wiedzme: milosc jest dobra i milosc jest zla. Wiec zlo jest dobrem i dobro jest zlem.,.
Moglibysmy porozmawiac o bolu- ktory jest zlem gdyz sprawia cierpienie, a jednoczesnie jest dobrem stanowiac sygnal ostrzegawczy dla organizmu...
Moglabym takze zapytac czy gdyby nie istnialo to co okreslasz jako zlo- czy bylbys swiadomy dobra?
Ale zahacze o cos innego. Czy masz swiadomosc ze dokonujac podzialu, wartosciujac, oceniajac, nie jestes wolny? Jesli oceniasz- podlegasz ocenie, i to od tego zalezy Twoje postepowanie, stajac sie niewolnikiem sztucznie stworzonych wartosci. Jedyna rzecza ktora nie poddaje sie niewoli norm, uwarunkowan, podzialow tworzonych umyslem jest milosc, dlatego jest bezcenna. Jest wszystkim, a wiec dobrem i zlem, radoscia i smutkiem. Jest ponad jakiekolwiek etykiety, prawda?
Ayalen
 

Powrót do działu „Filozofie”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość