Od pewnego czasu (jakieś 2 tygodnie), właściwie w ramach zabawy z moją bliską przyjaciółką, odwiedzamy się w nocy. Mieszkamy od siebie jakieś ~15-20km. Wieczorem, każde z nas myśli o tym, że chce w czasie snu 'przespacerować się' do drugiego i coś mu zrobić. Np. przytrzymać za ręce, ugryźć w kark, etc.
Co najciekawsze, co prawda nie za każdym razem, ale mniej więcej w ok. 80% przypadków jak do tej pory, to drugie rzeczywiście częściowo, albo w całości odczuwało to, co pierwsze chciało mu zrobić, mniej więcej w taki sposób w jaki zamierzało to zrobić...
W jednym przypadku nie spałem, kiedy ona spała i mnie odwiedziła - jako że jestem wyczulony na przepływy energetyczne, zauważyłem wyraźnie obecność istoty energetycznej - z resztą, trudno nie zauważyć kogoś, jak drapie cię co prawda nie materialnie, ale jednak paznokciami po karku ;P Przy czym rozpoznałem jej energię - była to humanoidalna emanacja jej energii... Trudno mi to inaczej opisać ;P
Jedyny problem jaki z tym jest, to to, że w większości przypadków kiedy ja 'wychodzę' do niej, nie pamiętam tego co robiłem (a raczej mam przebłyski wspomnień, ale takie bardziej pochodzące z podświadomości niż z normalnej pamięci). Przeważnie ogólnie zgadza się to z tym, co zaplanowałem na daną noc, oraz dokładnie zgadza się z tym, co ona odczuwała (przeważnie się budzi). Podobnie ma ona kiedy 'wychodzi' do mnie.
Eksperyment ciekawy (i przyjemny :P), ale rodzi się pytanie: czy to jest właśnie OoBE? I czy nie powinniśmy mieć jaśniejszej - świadomej, takiej jak normalnie za dnia pamięci tego co robiliśmy? Ewentualnie czy ktoś spotkał się z czymś podobnym i czy wie, czy da się tą pamięć w jakiś sposób uaktywnić/wyćwiczyć?
Ale zaciekawiło mnie to co piszesz i próbuje dalej : ) A Tobie, życzę dalszych sukcesów na tym polu , no i większej świadomości 