Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.

siostra Faustyna

Post 19 mar 2012, 19:57

Czy przeczytał ktoś może dzienniczek siostry Faustyny ?? Dzienniczek zostal uznany za mistyczny wyraz Ewangelii i nauczania Kosciola. Nie wierze w pieklo ale czy mozna potwierdzic ze św. Faustyna byla tylko schizofreniczką ??
hothoj
;;;
 
Posty: 17
Dołączył(a): 23 sty 2012, 12:13
Droga życia: 3
Typ: 4w3
Zodiak: bliznieta

Re: siostra Faustyna

Post 19 mar 2012, 20:26

Jeśli ten dzienniczek jest taką dość grubą książką to czytałem dawno temu . Kobitka była w porządku . Czysta osoba ze zdolnościami jasnowidzenia ( chyba przebłyski o ile pamiętam ) . KK się teraz do tego podłączyło jak to robi z każdym podobnym przypadkiem gdy ten już nie żyje ( Ojciec Pio na przykład ). Za życia ich tępią i ograniczają . Faustyna była szykanowana przez siostrzyczki w klasztorze . Jakieś zrozumienie znajdowała u księdza spowiednika ( mam na końcu języka nazwisko - dość porządny gość się wydawał ) .
Podsumowując - zwykłe zdolności każdej porządnej kobiety . Niestety z wiedzą ( a właściwie jej brakiem ) jaką jej dawało KK nie była w stanie tego ogarnąć .
easy russian
 

Re: siostra Faustyna

Post 19 mar 2012, 21:01

Jeśli chcielibyśmy patrzeć na to z perspektywy medycznej, to każdy święty i większość błogosławionych była chora psychicznie... ALE psychiatria stosuje takie wykluczenie z większości definicji 'chyba że jest to zgodne z panującą lokalnie religią, wierzeniami'... Oraz stosuje w praktyce kryterium 'po owocach ich poznacie'... Nie można uznać osoby która dobrze sobie radzi w społeczności, w życiu, nie ma problemów z prawem itd. za chorą psychicznie ;)
Powiedzmy że to taki znak uznania tego że nie wszystko musimy wiedzieć o tym jak działa świat i ludzki umysł - a nawet jeśli ci ludzie widzą coś co nie istnieje (czego stwierdzić nie możemy jeśli chodzi o byty duchowe itd.), to są na tyle łagodnie 'chorzy' że nie stwarzają dla nikogo niebezpieczeństwa i mogą prowadzić w zasadzie normalne życie ;P
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Re: siostra Faustyna

Post 19 mar 2012, 23:29

Hothoj, a czy masz swiadomosc w jakim srodowisku wzrastala i zyla siostra Faustyna? Czy gdyby urodzila sie w amazonskim plemieniu na przyklad- jej wizje, przekazy bylyby takie same?
Ayalen
 

Re: siostra Faustyna

Post 20 mar 2012, 00:51

Czyli co że niby kosciol zamykal jej droge do oswiecenia bo nie rozumiem ?? Skoro miała tam jakies zdolnosci i byla oswiecona to dlaczego mieszala w to religie . A jezeli nie no to faktycznie w amazonii bylyby amazonskie przeslania
hothoj
;;;
 
Posty: 17
Dołączył(a): 23 sty 2012, 12:13
Droga życia: 3
Typ: 4w3
Zodiak: bliznieta

Re: siostra Faustyna

Post 20 mar 2012, 07:36

Czy kosciol zamykal jej droge, bo ja wiem...raczej to czego zostala nauczona, to w co slepo wierzyla znieksztalcalo to co plynelo z nadswiadomosci, wiesz- taki filtr rozumowy ktory ubiera w obrazy i slowa to czego nie rozumie. Z pewnoscia Panowie lepiej Ci to wyjasnia:). Takze kiedys widywalam, Boze moj...i Jezusa, i Matke Boska, i Oshona, i takie tam. Ostatnim ,,duchem"byl moj ukochany kot, i to byla jedna chwila gdy zrozumialam czym jest to co widze. Ze nie potrzebuje juz tego. Sadze ze nieswiadomy kontakt z nadswiadomoscia, bez przygotowania, i bez tej rozumowej - ja to nazywam laska- moze byc ryzykowny i skonczyc sie pobytem w szpitalu psychiatrycznym. Latwiej zaakceptowac umyslem to co juz znamy, w co wierzymy, prawda?
Ayalen
 

Re: siostra Faustyna

Post 20 mar 2012, 16:10

Aha czyli można to nazwac polaczeniem nadswiadomosci z podswiadomoscia ? W tym sensie, że podświadomośc interpretuje na swój sposób połączenie z nadświadomością ??
hothoj
;;;
 
Posty: 17
Dołączył(a): 23 sty 2012, 12:13
Droga życia: 3
Typ: 4w3
Zodiak: bliznieta

Re: siostra Faustyna

Post 20 mar 2012, 16:23

Nie sadze by podswiadomosc cokolwiek interpretowala, podswiadomosc to baza danych raczej:). Interpretuje umysl, tworzac wizje na podstawie obrazow zapisanych w podswiadomosci. Hothoj, to sa moje przypuszczenia, moge sie mylic, ale sadze ze na tym polegal mechanizm objawien ktore miewala siostra Faustyna.
Ayalen
 

Re: siostra Faustyna

Post 27 gru 2012, 13:24

Dawno czytałam jej dzienniczki. W klasztorze miała ciężkie życie. Obarczona pracą ponad miarę. Gdy miała zdjąć z pieca ogromny gar z ugotowanymi ziemniakami dla sióstr na obiad, sam Jezus pomagał jej ten ciężar udźwignąć.Tak pisała. Pisała dużo o piekle ogniu i grzechu ludzkim. Myślę że była wizjonerką. Jednak jej obrazy z góry przechodziły przez filtr jej wiary. Podobnie wg mnie było z Katarzyną E. (pasja) Widzenia si. Faustyny lepiej zrozumiemy gdy uzmysłowimy sobie że działo się to przed II wojną światową. Być może widziała to piekło na ziemi, ogień zniszczenia, cierpienia. Równocześnie dawała nadzieję że Miłosierdzie boże istnieje, by mieć nadzieję na wyjście z tego "wojennego piekła". Tak ja to widzę. Ona sama w klasztorze też czuła się samotna, cierpiąca najgorzej traktowana, jako ta której posag dla klasztoru nie był atrakcyjny.
samanta
 
Imię: zofia
Posty: 5
Dołączył(a): 24 wrz 2012, 23:02
Droga życia: 8
Typ: 3
Zodiak: Smok

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron