Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.
Zanim zabierzecie się za Boga zabierzcie się za siebie. Gdyby te słowa każdy rozumiał tak jak ja na ziemi żyło by się o wiele lepiej.Myślę że bóg mnie nie potępi za moje sto czy milion grzechów oraz za to że w niego nie wierze przecież mnie kocha ;)
snake Mężczyzna
 
Posty: 48
Dołączył(a): 15 lut 2010, 15:11
Droga życia: 1
Bóg za Twoje grzechy Cię nie potępi. Ale ja to zrobię (albo inny człowiek). I tego się trzymaj a będzie Ci blisko do satanisty i człowieka.
Parsifal_ Mężczyzna
 
Imię: Michał
Posty: 35
Dołączył(a): 05 mar 2010, 23:23
Lokalizacja: Katowice
Typ: 7w8
Zodiak: Lew
Parsifal_ napisał(a):Bóg za Twoje grzechy Cię nie potępi. Ale ja to zrobię (albo inny człowiek). I tego się trzymaj a będzie Ci blisko do satanisty i człowieka.


a cóż to niby ma znaczyć?
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1
A cóż znaczyć to może ?
Bóg go nie wsadzi do więzienia za jego niecne uczynki.
Parsifal_ Mężczyzna
 
Imię: Michał
Posty: 35
Dołączył(a): 05 mar 2010, 23:23
Lokalizacja: Katowice
Typ: 7w8
Zodiak: Lew
Niby nie... tylko co ma do tego satanizm?
Dlaczego potępiałbyś kogoś kto popełnia "niecne uczynki"?
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1
Żebyśmy się źle nie zrozumieli i nie zaśmiecali tematu.
Mówiąc "niecne uczynki" - mam na myśli grzech, czyli morderstwa, kradzież i etc.
Czemu miałbym tego nie potępiać ? chyba mówi samo przez się.

Co ma do tego satanizm ?
Bo właśnie satanizm mówi, że jeśli chcesz grzeszyć (w rozumieniu powyższym) to pamiętaj, że spotka Cię za to kara.
W przełożeniu na realia - chcesz to bądź złodziejem ale licz się z tym, że spotka Cię za to ... np. więzienie.

Myślę, że dla osoby myślącej będzie to zrozumiałe i nie wymagające dalszej dyskusji.
Parsifal_ Mężczyzna
 
Imię: Michał
Posty: 35
Dołączył(a): 05 mar 2010, 23:23
Lokalizacja: Katowice
Typ: 7w8
Zodiak: Lew
Są ludzie któzy morduja, kradna, gwałca i zdychaja ze starosci na wolnosci, co do moich "niecnych uczynków" to do wiezienia raczej za takie przewinienia sie nie wsadza, chyba ze za trawke ale to jest zenada, krzywdy nikomu nie robie i tego bede sie trzymal takze je*** policje tylko bog moze nas sadzic :PP
a wracając do tematu "a co po śmierci?"
moge powiedziec ze dla mnie najbardziej prawdopodobne jest ze nic, jak spisz tyle ze bez snow, pustka, NIC !
przykre ale być moze prawdziwe.A w bajki o sądzie ostatecznym,aniołkach i ninja nie wierzę.
snake Mężczyzna
 
Posty: 48
Dołączył(a): 15 lut 2010, 15:11
Droga życia: 1
Nic nie poradzę na to - niestety.
Co do Twoich - hmm jeśli robisz coś niemoralnego nie koniecznie "wysokiej rangi", żeby zaraz do więzienia wysyłać :D to powiedz mi tylko jedno, czyli co, to znaczy, że jest wszystko ok ? A palenie trawy akurat nie ma tu nic do rzeczy.
Parsifal_ Mężczyzna
 
Imię: Michał
Posty: 35
Dołączył(a): 05 mar 2010, 23:23
Lokalizacja: Katowice
Typ: 7w8
Zodiak: Lew
Moralność nie istnieje. To tylko pusty wymysł pokręconych dewotów. Nie ma czynów absolutnie złych albo absolutnie dobrych - są tylko takie, które zaburzają równowagę, niszczą i rozpraszają oraz takie, które budują równowagę, harmonizują i centralizują.
Całe to gadanie o grzechach i potępianiu to nieporozumienie wynikające z utraty świadomości rzeczywistości wszechświata.
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1
Tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić, sam staram się odpowiednio kształtować swoją "moralność". Więc żaden dewot mi jej nie narzuci. Może nie ma czynów absolutnie złych czy innych, ale to zupełnie co innego.
Mówisz też o takich, które niszczą lub rozpraszają - a czym to się różni od grzechu ?
Czy potępianie tego wynika z utraty świadomości wszechświata ? Raczej nie.
Parsifal_ Mężczyzna
 
Imię: Michał
Posty: 35
Dołączył(a): 05 mar 2010, 23:23
Lokalizacja: Katowice
Typ: 7w8
Zodiak: Lew
Właśnie o tym mówię, sama idea moralności jest fałszywa. Masz ją wpojoną razem z całą swoją tzw kulturą. Od dzieciństwa jesteśmy karmieni tego typu papką, indoktrynowani i uwarunkowywani do tego stopnia, że nie zdajemy sobie sprawy z tego co jest realne a co - jedynie fikcyjna ideą ułatwiającą manipulację.
Istnieje ogromna różnica między czynami, o których mówię a tzw grzechem. Idea grzechu determinuje istnienie kary, która zostanie wymierzona za popełnienie tego grzechu. Zaczyna więc odgrywać rolę strach przed tą domniemaną karą. Ludzie zaczynają funkcjonować w ramach narzuconych przez strach przed karą a nie dzięki zrozumieniu praw rządzących wszechświatem. Potępianie jakiegokolwiek czynu wynika z przyjęcia pozycji w tej grze strachu (na pozycji straszącego), co jest skutkiem niezrozumienia w/w praw lub braku świadomości, z którego to niezrozumienie zresztą się bierze.
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1
Nie rozumiem po co to owijanie w słowa - jakaś rebelia przeciw "manipulacji" ? Nie no dajmy spokój z tak podstawowymi rzeczami.
Moralność to nie jakaś groźba od strony iluminatów rządzących światem, jeżeli zbudowana jest na świadomości jej istoty.
Haha, wiesz idea więzienia determinuje istnienie kary - zbudowanej na strachu przed nią. I tak chyba być musi "analogiczna logiczność" :)
"Ludzie zaczynają funkcjonować w ramach narzuconych przez strach przed karą a nie dzięki zrozumieniu praw rządzących wszechświatem." i chwała, że tak jest! Nie każdy jest na tyle "fajny" by pierw poznać "prawa rządzące wszechświatem".
Normalna etapowa selekcja - na początku odrzucani są strachem - później wynaturzają strach zrozumieniem.

"Potępianie jakiegokolwiek czynu wynika z przyjęcia pozycji w tej grze strachu (na pozycji straszącego), co jest skutkiem niezrozumienia w/w praw lub braku świadomości, z którego to niezrozumienie zresztą się bierze."
Pewnie i w większości masz racje - ale wszystko staje na głowie jeżeli człowiek jest świadom. Niestety musi to wszystko opierać się na strachu, ale lepiej jest straszyć niż walczyć.
Parsifal_ Mężczyzna
 
Imię: Michał
Posty: 35
Dołączył(a): 05 mar 2010, 23:23
Lokalizacja: Katowice
Typ: 7w8
Zodiak: Lew
Nie można "dać sobie spokój z podstawowymi rzeczami" gdyż cała praca zaczyna się u podstaw. To wiedzą nawet illuminati.
Moralność nie może być zbudowaną na świadomości istoty. Albo kierujesz się świadomością - albo zespołem nakazów i zakazów moralnych, które Cię ograniczają. Świadomość nie przynosi takich ograniczeń.
Nie każdy ma szansę poznać prawa rządzące wszechświatem, ponieważ cały system, w którym funkcjonujemy oparty jest na strachu i schodzącej na psy, niewiele wartej edukacji - zamiast na rzeczywistej inicjacji. Nie ma to nic wspólnego z selekcją ani, tym bardziej - z normalnością.
Kiedy człowiek staje się świadomy, to wszystko nie "staje na głowie", jak piszesz, ale wszystko wraca do porządku, do normalności. Nasz obecny stan bowiem jest stanem odwróconym, nieuporządkowanym, nienormalnym. Jedynie świadomość może przynieść zmianę prowwadzącą nas do wyzwolenia z tego więzienia, w którym tak wielu się rozsmakowało. Zbytnio kochamy się w śmierci, zepsuciu, destrukcji...
Nasze życie nie musi opierać się na strachu - więcej nawet - tak być nie powinno. Strach rodzi agresję i straszący będzie zmuszony do walki, czy tego chce czy nie. Można tego uniknąć ale nie poprzez wnoszenie co raz większych porcji strachu, lecz poprzez wyzbycie się go i wzniesienie swej świadomości.
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1
Wiem, że pisanie postów nie jest najlepszą formą komunikacji ale proszę Cię przeczytaj czasem dwa razy.

Napisałem byśmy nie rozmawiali o podstawach. Wiadomo, że moralność jest wpajana i narzucana, że jest to papka jaką jesteśmy karmieni od dzieciństwa. Ale jest taka tylko wtedy, gdy jednostka nie jest świadoma istoty moralności, albo nie zna praw jakie rządzą tym ŚWIATEM :P - nie wszechświatem.. (chociaż po części ten świat jest częścią wszechświata, ale to tam niepotrzebne wtrącenie)
"Moralność nie może być zbudowaną na świadomości istoty" - a czy ja tak napisałem ?
(podpowiedź: zgubiłeś JEJ - podmiot domyślny=moralności)

"Albo kierujesz się świadomością - albo zespołem nakazów i zakazów moralnych, które Cię ograniczają. Świadomość nie przynosi takich ograniczeń." - mówisz o jakiej świadomości ? Bo za pewne nie o świadomości zakazów i nakazów nas ograniczających. Bo jeśli by taka była to sam sobie byś ustanowił zakazy i nakazy - nazywając to tylko moralnością.

"Nie każdy ma szansę poznać prawa rządzące wszechświatem, ponieważ cały system, w którym funkcjonujemy oparty jest na strachu i schodzącej na psy, niewiele wartej edukacji - zamiast na rzeczywistej inicjacji. Nie ma to nic wspólnego z selekcją ani, tym bardziej - z normalnością." - wydaje mi się, że strach jest właśnie tą selekcją. I to jest norma określająca "normalność". Pierw mówisz, że ' Nie można "dać sobie spokój z podstawowymi rzeczami" ' a zaś innym razem wyraźnie odrzucasz tą podstawę jako "niewiele wartą".


"Jedynie świadomość może przynieść zmianę prowwadzącą nas do wyzwolenia z tego więzienia, w którym tak wielu się rozsmakowało. Zbytnio kochamy się w śmierci, zepsuciu, destrukcji...
Nasze życie nie musi opierać się na strachu - więcej nawet - tak być nie powinno. Strach rodzi agresję i straszący będzie zmuszony do walki, czy tego chce czy nie. Można tego uniknąć ale nie poprzez wnoszenie co raz większych porcji strachu, lecz poprzez wyzbycie się go i wzniesienie swej świadomości."
Mówisz chyba o ucieczce od świadomości śmierci, zepsucia i destrukcji w świat fantazji i nieświadomości niczym dwulatka.
Masz racje nasze życie nie powinno opierać się na strachu.
Strach nie zawsze budzi agresję - strach budzi instynkt "walcz albo uciekaj" więc pół na pół. W sumie dla ludzi w miarę cywilizowanych nawet mniej niż pół na pół... Straszący wie, że wcześniej czy później będzie zmuszony do walki. Bo zdaje sobie sprawę, że nie każdy jest świadom "grzechu" (który ze swej natury, jest różnie rozumiany). (ideał "straszącego" zakładam, że nie jest ochoczy do walki..)
Dużo bym dał, żeby każdy był świadom tego, że moralność nie jest wymyślona tak o, po prostu, ani też dla manipulacji.. Wtedy kto wie może i obyło by się bez "strachu".Wystarczy jak to napisałeś, pojąc prawa - ale świata, naszego, tutaj, gdzie żyjemy.
Tylko co, żyjemy w takim świecie, że nawet moralność nie jest Idealna, stąd też taka rzecz jak właśnie moralność, musi być indywidualnie rozpatrzona, zmieniona i wcielona w życie.. Nie każdemu na to starcza czasu.. :P
Parsifal_ Mężczyzna
 
Imię: Michał
Posty: 35
Dołączył(a): 05 mar 2010, 23:23
Lokalizacja: Katowice
Typ: 7w8
Zodiak: Lew
Staram się czytać dokładnie i - pomimo niedoskonałości tej formy komunikacji - jakoś sobie radzę z kojarzeniem faktów.
Myślę, że różnimy się zdecydowanie jeśli chodzi o wartościowanie pewnych rzeczy, idei, stanów.
Najwyraźniej widać to kiedy piszesz o tym ŚWIECIE. Napisałeś wręcz: "po części ten świat jest częścią wszechświata". Po części? To są części tego świata, które nie należą do wszechświata? Hmm.. może to jakaś nowinka naukowa, o której nie słyszałem. Wracając do różnic: Swoją wizję ograniczasz do tego świata tak, jakby cała reszta istnienia była odeń oddzielna. Osobiście wychodzę z założenia, że WSZYSTKO jest ze sobą połączone a ten świat jest maleńką cząstką wszechświata. W CAŁYM wszechświecie panują pewne prawa i one obowiązują również tutaj. Natomiast tutejsze prawa, wymyślone przez człowieka niekoniecznie będą obowiązywać gdziekolwiek indziej.
Upierać się będę przy zdaniu, że moralność de facto nie istnieje, więc nie ma sensu mówić o jej istocie. Istota świadoma zdaje sobie z tego sprawę. Istota, która podtrzymuje istnienie moralności - po prostu nie jest świadoma lub jest świadoma częściowo.
Świadomość nie potrzebuje zakazów i nakazów ani nazywania ich zbioru moralnością. Świadomość dokonuje zaszeregowań w zupełnie inny sposób, na zasadzie dogłębnego zrozumienia i zintegrowania.
Strach nie jest żadną selekcją więc źle Ci się wydaje. Na tym świecie normą jest degeneracja i ograniczenie, nic dziwnego więc, że to Ci się wydaje normalnością. Nie zmienia to jednak faktu, że jest jej przeciwieństwem.
Jako o niewiele wartym napisałem o systemie edukacyjnym, który nie daje nawet podstawowych kluczy istotom przychodzącym na ten świat. Jeśli jesteś zadowolony ze swej edukacji, to żal mi Ciebie.
To właśnie ten strach, przy którym tak obstajesz zamydla ludziom oczy i nie pozwala mieć jasnej świadomości śmierci i zepsucia. Gdyby ludzie mieli tego świadomość - po prostu nie kanalizowaliby swych energii w tym kierunku. Strach budzi agresję, przeciwnie niż uważasz. Twój instynkt; "walcz albo uciekaj" to przecież nic innego jak agresja, tyle że przeciwnie skierowana: "walcz" to agresja kierowana od siebie na zewnątrz a "uciekaj" to agresja pochodząca z zewnątrz skierowana w nas. Strach rodzi również frustrację, którą maskuje się cwaniactwem.
W jaki sposób chcesz rozpatrywać moralność indywidualnie? Niech każdy ma swoją? To nic nie zmieni przecież. Należy kierować się prawami uniwersalnymi a nie lokalnymi namiastkami tych praw. Trzeba zdać sobie sprawę, że mieszkamy na planecie, która przemieszcza się w przestrzeni kosmicznej w sposób zorganizowany i precyzyjny, w harmonii z innymi ciałami niebieskimi. Każda nasza myśl rozchodzi się niegasnącą falą po całym wszechświecie i wpływa na wszystko, co istnieje. Podobnie, wszystko, co istnieje wpływa na nas nieustannie. Światy widzialne i niewidzialne przenikają się wzajemnie. Czy w tym kontekście nadal możemy traktować się jak pępek świata i egocentrycznie serwować swe wydumane prawa i fikcyjną moralność wszystkim i wszystkiemu? Obawiam się, że nie. A jeśli spróbujemy to zrobić - cóż wszechświat ma miejsce przeznaczone na takie wyjątki i przygarnie nas tam zaraz po tym jak życie przytrze nam nosa.
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość