Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.

Fanatyzm...

Post 21 sie 2011, 15:12

Ja osobiście jestem Ateistką,wierzę we własne siły, siebie i naukę.Zgadzam się z teoriami ewolucji i filozofią.Coraz bardziej irytuje mnie zachowanie katolików,ich niewiedza na tyle tematów i ośmieszanie się publiczne i tu doskonały przykład:mohery,natanek itd.Ci ludzie nie potrafią uszanować człowieka innego niż oni,zrozumieć jego wiary i poglądów,tego kim jest i jak wygląda.Widzą tylko siebie i swoją cudowną wiarę.Każdy kto kocha metal jak ja jest dla nich satanistą,śmieciem i nie wiadomo kim jeszcze.Niestety ale w tym kraju z racji tego,że przeważają katolicy nigdy nie będzie dobrze i nigdy nie będzie tolerancji.Więc niech się nie dziwią,że sami jej nie otrzymują,bo nikt nie da siebie upokarzać.Z religii podoba mi się jeszcze Buddyzm i wierzenia słowiańskich Pogan.Pozdrawiam.
Ostatnio edytowano 25 sie 2011, 01:45 przez Til, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Naprawiłem nazwę tematu skoro został zamieszczony w dziale w którym został zamieszczony a nie w dziale 'Ludzie'
Rona Kobieta
 
Imię: Elka
Posty: 2
Dołączył(a): 21 sie 2011, 14:59
Lokalizacja: Stalowa Wola
Zodiak: Rak

Re: Witam wszystkich.

Post 22 sie 2011, 10:47

Czy mi się wydaje czy to "powitanie" niesie ze sobą jakieś niemiłe emocje?
Wszyscy robią kanapkę na Rone!

Niech pozna ciężar życia, które sama ocenia! : D
Witamy na forum, tej!
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Witam wszystkich.

Post 22 sie 2011, 13:35

Witaj! Też nie jestem katoliczką, co nie znaczy, że nie ma wartościowych ludzi, wyznających tę wiarę. Mam paru serdecznych znajomych, którzy są właśnie praktykującymi katolikami. Niechęć do katolików, to taka sama nietolerancja i brak otwartości, jak wśród dewotek w stosunku do niewierzących. Życzę więcej pozytywnych emocji! :o
Vela Kobieta
 
Posty: 60
Dołączył(a): 13 paź 2010, 11:34
Droga życia: 8
Typ: 4w5
Zodiak: koziorożec

Re: Witam wszystkich.

Post 23 sie 2011, 15:12

Niestety ale w tym kraju z racji tego,że przeważają katolicy nigdy nie będzie dobrze i nigdy nie będzie tolerancji.


Zauważ jednak, że Ty również nie wykazałaś się tolerancją pisząc powyższe słowa :) Jeśli będziemy myśleć w ten sposób, nigdy nie będzie lepiej. Katolicy obrażają ateistów, ateiści katolików - i tak w kółko. Któraś ze stron musi to w końcu przerwać i odpowiedzieć miłością i współczuciem, a nie nienawiścią i nietolerancją. Tylko wtedy może dojść, nawiązując do nazwy forum, do zbiorowego "przebudzenia' w tej kwestii ;)

Nie pielęgnuj w sobie wrogości do katolicyzmu, bo wysyłając negatywną energię ona odbija sie i wraca spowrotem do Ciebie - po co sprowadzać na siebie nieprzyjemne emocje. Też byłem kiedyś ateistą, ale obecnie staram się rozwijać przekonanie, że każda religia ma swoje wady i zalety, ale ważne jest, aby z powodu wyznania nie czuć się lepszym od innych, bo to tylko zgubne karmienie ego ;)

Pozdrawiam Cię serdecznie! :)
http://www.naturalnyfacet.pl - O duchowości i kobietach - dla mężczyzn i nie tylko
Avatar użytkownikaJakub Mikołajczak Mężczyzna
 
Imię: Jakub
Posty: 5
Dołączył(a): 03 lip 2011, 23:13
Lokalizacja: Wrocław

Re: Witam wszystkich.

Post 23 sie 2011, 16:03

To nie ważne,że mamy w naszym kraju większość katolików. Tolerować powinniśmy wszystkich. Są zatwardziali katolicy, co i tak nie wiedzą do końca, o co chodziło Jezusowi, no i świadczy właśnie o tym brak tolerancji dla innych. Są też tacy, którzy nie są katolikami, a bardziej wiedzą, co miał na myśli Jezus w swych przesłaniach. Mam znajomych, co słuchają metalu i to są bardzo inteligentni ludzie, w porządku i dobrze się z nimi rozmawia, a kto ich nie toleruje, to już jego sprawa. Mam znajomego ateistę, co zjadłby niejednego katolika swoją wiedzą o biblii. Jakby człowiek się przejmował wszystkim,co o nim mówią, albo zaczął by się zastanawiać i w końcu wmawiać sobie, że tak o nim mówią, to wreszcie przyjąłby to wszystko na siebie i stał by się taki jak oczekuje od niego społeczeństwo, czyli podatny na wpływy i okoliczności wszelkiego rodzaju, tworzące rzeczywistość taką, jakiej nie chce ogół ludzi, czyli podporządkowaną reszcie. Ale to tylko wieczna gra ego i stawanie się,,lepszym",poprzez poniżenie innych.
Michał1987 Mężczyzna
Żyjąc w Świetle
 
Imię: Michał
Posty: 76
Dołączył(a): 11 sie 2011, 23:40
Droga życia: 11
Zodiak: byk

Re: Witam wszystkich.

Post 23 sie 2011, 16:10

Jeśli podoba Ci się buddyzm, to sądzę,że nie jesteś już ateistką, tylko powoli budujesz sobie własną filozofię i poglądy, bo jeżeli podoba ci się ta religia, to znaczy,że po części podświadomie przyjęłaś już jej prawdy i ideologię. Tak więc, chcąc, czy nie chcąc, sama wyparłaś się ateizmu pod koniec swojego postu.
Michał1987 Mężczyzna
Żyjąc w Świetle
 
Imię: Michał
Posty: 76
Dołączył(a): 11 sie 2011, 23:40
Droga życia: 11
Zodiak: byk

Re: Fanatyzm...

Post 09 lis 2011, 22:49

trochę może nie na temat ale naprawdę, dzisiejsze podsumowanie, które widziałam o tym co się działo wczoraj w sejmie mnie nie powiem co.....

reakcja choćby na słowa "poniżej pasa" Pana Biedronia przez większość sejmu to naprawdę żenujące

czy osoby śmiejące się tam zdają sobie sprawę,że gdyby żyły w średniowieczu to taką osobę jak ja uważałyby za osobę chorą psychicznie- już nie będę wymieniać "ładniejszych" określeń. Wtedy ułomności fizyczne były od diabła, były kara boską itp. takie osoby żyły często gorzej niż zwierzęta, na ulicy, nie będę się rozpisywać co jeszcze,

już nie żyję w takim świecie tylko wiele pokoleń później i naprawdę nadal to samo

Większość ludzi wcale się nie "cywilizuje", nie staje się świat tolerancyjny czy nie zaczyna rozumieć innych. Większość coś zrozumie i zmienia swoją postawę ale wtedy inny człowiek ujawnia coś nowego i znów całe koło musi/ chce się zatoczyć? i tak do następnego razu.
Czy naprawdę by nie było fanatyzmu czy zapatrzenia w "jedyne słuszne" nie mogą ludzie zobaczyć sami, wczuć się i zrozumieć tylko muszą TYLKO doświadczyć. ? Czy tylko osoba "dotknięta danym tematem" dalej nie przeniesie utartych myśli i schematów?
Ziarenko Kobieta
 
Posty: 443
Dołączył(a): 08 sie 2011, 01:11
Droga życia: 5

Re: Fanatyzm...

Post 10 lis 2011, 05:39

Niestety mam wielu znajomych ,, Fanatyków '' którzy próbują nakłonić innych do swoich przekonań a to mi się bardzo nie podoba. Mam swoje poglądy na świat i Boga ale Nie Narzucam Ich Innym Ludziom ! Spotkałam się z ogromnym brakiem tolerancji i braku elastyczności, nie chodzi tu o jakieś szczególne wyznania religijne bo tak naprawdę to wszędzie są tacy ludzie. Ja nie mam nic przeciwko religii jakiejkolwiek jeśli człowiek szanuje odmienne zdanie innego człowieka to niech robi sobie co chce byle nie krzywdził innych. I tak powiem(-;
Avatar użytkownikaenergia_milosci
...wszystko jest w Tobie...
 
Imię: Aleksandra
Posty: 76
Dołączył(a): 30 wrz 2011, 00:39
Droga życia: 11
Typ: 4 w 7
Zodiak: Byk

Re: Fanatyzm...

Post 10 lis 2011, 13:53

Hej, bardzo czesto obserwuje, ze w nas jest fanatyzm i rytualizm, ktory przeszkadza nam we wzroscie duchowym.

Poprzez fanatyzm rozumiem to, ze narzucamy innym nasz punkt widzenia w sposob, ktory nie odpowiada drugiej stronie. W probie przekonania kogos do np. sciezki rozwoju A, B czy C nie widze nic zlego, nalezy jednak to robic ze zrozumieniem i pokora a przede wszystkim z miloscia i wiedziec kiedy przestac, nie kazdy jest na wszystko gotowy i trzeba miec tego swiadomosc. Bardzo czesto nasza uwaga biegnie na inne osoby a tymczasem, sami mamy ze soba problemy. Dlatego dobrze jest naprawiac swiat zaczynajac od siebie :)

Czuje, ze osoby duchowe, nie tylko powinny tolerowac inne istoty ludzkie, ale rowniez miec sile aby im wybaczyc i zrozumiec ich zachowanie, dzieki temu moze uda im sie pomoc.

Rytualizm jest duzo bardziej niebezpieczny, wykonujemy wiele rzeczy ale _nie wkladamy w to serca, robimy niejako mechanicznie, np. medytacje. Dlatego bez introspekcji bardzo latwo jest przeoczyc moment, w ktorym nasza sciezka rozwoju staje sie rytualizmem. Ten fakt moze rowniez tlumaczyc zachowanie sie grup osob a ma to miejsce we wszystkich znanych mi religiach. Choc fundamenty kazdej z religii sa jak najbardziej godne nasladowania to ludzie zaczeli je interpretowac na swoj (ego) sposob. Czego wyniki mozna obserwowac kazdego dnia w mediach i na ulicy.

zycze wszystkim szczerosci wobec siebie oraz przebaczania tym, ktorzy jeszcze bladza
--
Radek
Avatar użytkownikaradek0 Mężczyzna
 
Imię: Radek
Posty: 134
Dołączył(a): 19 maja 2011, 15:42

Re: Fanatyzm...

Post 21 lis 2011, 19:25

Rona napisał(a):Ja osobiście jestem Ateistką,wierzę we własne siły, siebie i naukę.Zgadzam się z teoriami ewolucji i filozofią.Coraz bardziej irytuje mnie zachowanie katolików,ich niewiedza na tyle tematów i ośmieszanie się publiczne i tu doskonały przykład:mohery,natanek itd.Ci ludzie nie potrafią uszanować człowieka innego niż oni,zrozumieć jego wiary i poglądów,tego kim jest i jak wygląda.Widzą tylko siebie i swoją cudowną wiarę.Każdy kto kocha metal jak ja jest dla nich satanistą,śmieciem i nie wiadomo kim jeszcze.Niestety ale w tym kraju z racji tego,że przeważają katolicy nigdy nie będzie dobrze i nigdy nie będzie tolerancji.Więc niech się nie dziwią,że sami jej nie otrzymują,bo nikt nie da siebie upokarzać.Z religii podoba mi się jeszcze Buddyzm i wierzenia słowiańskich Pogan.Pozdrawiam.


A Ty potrafisz ich uszanować?
A jeśli tak, to skąd ta cała twoja irytacja?
Nie ma już o czym pisać?
Delfin
 
Posty: 32
Dołączył(a): 06 paź 2011, 19:16

Re: Fanatyzm...

Post 11 gru 2011, 10:58

energia_milosci napisał(a):Niestety mam wielu znajomych ,, Fanatyków '' którzy próbują nakłonić innych do swoich przekonań a to mi się bardzo nie podoba. Mam swoje poglądy na świat i Boga ale Nie Narzucam Ich Innym Ludziom !

Taki punkt widzenia jest bardzo mocno rozpowszechniony, że sam mam najlepszy pogląd na świat, życie i religie, sam nikogo do niego nie przekonuję, ale i mnie nikt ma nie przekonywać.
Czy to jest dobry punkt widzenia? Nie zdecydowanie nie!
Dzisiaj na ziemi jest wielu oszustów i fałszywych nauczycieli, i proroków.
Jak się przed nimi ustrzec? A jak sąsiedzi w tym samym bloku dochodzą do prawdy o dyrekcji czy zarządcy w ich spółdzielni mieszkaniowej?
Poprzez rozmowę i dochodzenie, poprzez analizowanie faktycznego stanu - jak było i jak jest. Szukają razem jaka jest prawda.
W sferze religii jest sytuacja znacznie poważniejsza, bo pojawił się Przeciwnik i Oszczerca Boga, stało się to za sprawą człowieka, który odrzucił zwierzchnictwo Boga. Zwiedziony człowiek swoimi pragnieniami podsycanymi przez Szatana, odrzucił Boga. Ludzie zostali wprowadzeni w błąd, zabrakło rozmowy Adama z Bogiem i niejako przekonsultowanie tej konkretnej sytuacji. Dał się zwieść. Myślał, że wie dostatecznie dużo i dobrze, że wybierze właściwe zachowanie.
Stało się inaczej.
Te sytuacje się powtarzają w przypadku każdego z ludzi, jeśli nie korzysta z pomocy Boga w rozstrzyganiu wszystkich napotykanych kwestii.

energia_milosci napisał(a):Spotkałam się z ogromnym brakiem tolerancji i braku elastyczności, nie chodzi tu o jakieś szczególne wyznania religijne bo tak naprawdę to wszędzie są tacy ludzie. Ja nie mam nic przeciwko religii jakiejkolwiek jeśli człowiek szanuje odmienne zdanie innego człowieka to niech robi sobie co chce byle nie krzywdził innych. I tak powiem(-;

Podstawą życia i powinnością każdego człowieka jest poznanie prawdy i postępowanie według niej. Prawdę o Bogu, ludziach i przyszłości, także przeszłości niesie ze sobą religia prawdziwa. Opiera się na Biblii - natchnionym Słowie Boga, przyjmuje pouczenia od Boga, poddaje się skarceniu i wychowaniu, co powoduje że każdy wzrasta duchowo i w prawdzie.
Gdy ktoś ją poznaje, jest chroniony przez atakami oszustów i fałszywych nauczycieli, i proroków.
Znam to z autopsji.
Miłujący Prawdę Mężczyzna
Zaufaj Bogu całym sercem.
 
Imię: Stanisław
Posty: 209
Dołączył(a): 11 maja 2010, 14:05
Droga życia: 39

Re: Fanatyzm...

Post 11 gru 2011, 12:03

Proszę, nie porównuj Natanka i moherów do prawdziwego kościoła katolickiego :) Wszędzie są wyjątki, niszczący zdanie o większości.
Ja sam również jestem katolikiem, a pomimo tego mam znajomych ateistów, agnostyków, i całkiem dobrze mi się z nimi gada, również na kwestie wiary. Nawet lepiej, niż z niektórymi katolikami...
Ja sam zaś staram się poznawać inne filozofie, religię. Ezoteryka, buddyzm, islam, protestantyzm, szintoizm... w każdej religii/filozofii jest coś dobrego, jakiś wspólny cel, rady, jak postępować. I nie uważam wcale że moja religia jest "lepsza", bo właśnie wiedzy na temat, co jest w życiu na prawdę ważne, dostarczyła mi ezoteryka ;)
Avatar użytkownikaAranel
 
Posty: 24
Dołączył(a): 23 lis 2011, 22:28
Droga życia: 33

Re: Fanatyzm...

Post 11 gru 2011, 14:45

Aranel napisał(a):Proszę, nie porównuj Natanka i moherów do prawdziwego kościoła katolickiego :) Wszędzie są wyjątki, niszczący zdanie o większości.
Ja sam również jestem katolikiem, a pomimo tego mam znajomych ateistów, agnostyków, i całkiem dobrze mi się z nimi gada, również na kwestie wiary. Nawet lepiej, niż z niektórymi katolikami...
Ja sam zaś staram się poznawać inne filozofie, religię. Ezoteryka, buddyzm, islam, protestantyzm, szintoizm... w każdej religii/filozofii jest coś dobrego, jakiś wspólny cel, rady, jak postępować. I nie uważam wcale że moja religia jest "lepsza", bo właśnie wiedzy na temat, co jest w życiu na prawdę ważne, dostarczyła mi ezoteryka ;)


Aranel to TY jesteś wyjątkiem. xDDD
Masz otartą główkę.
Nie zamykasz się w koncepcjach.
I jest w Tobie taka spontaniczna chęć iścia na przód.
Cieszę się. : )
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Fanatyzm...

Post 11 gru 2011, 22:09

Myślę że to nie jest kwestia żadnej konkretnej jednej religii. U nas widać głównie katolickich oszołomów i fanatyków z tego względu że u nas religią dominującą jest katolicyzm. Muzułmańskie kraje mają swoich fanatyków i oszołomów, podobnie nie wątpię każde inne religie. To jest zwyczajnie wbudowane w samych ludzi, a grunt religijny ich tylko i wyłącznie ukierunkowuje...
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Re: Fanatyzm...

Post 18 gru 2011, 09:29

Til napisał(a):Myślę że to nie jest kwestia żadnej konkretnej jednej religii. U nas widać głównie katolickich oszołomów i fanatyków z tego względu że u nas religią dominującą jest katolicyzm. Muzułmańskie kraje mają swoich fanatyków i oszołomów, podobnie nie wątpię każde inne religie. To jest zwyczajnie wbudowane w samych ludzi, a grunt religijny ich tylko i wyłącznie ukierunkowuje...

Rzecz stała się tak zagmatwana, bo na ziemi nie jest jedynie i tylko jedna religia - prawdziwa, chociaż prawdziwa jest jedna, ale przeważa, tj.: nie do policzenia, ilość religii fałszywych.
Człowiek musi znaleźć te prawdziwą i dostosować do niej swoje życie. To zaś jest gwarancją życia wiecznego w raju na ziemi.
To obiecuje Bóg:
(Jana 17:3) "To znaczy życie wieczne: ich poznawanie ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa". Można być, a nawet trzeba być fanatykiem prawdy, to bardzo się podoba Bogu..
Miłujący Prawdę Mężczyzna
Zaufaj Bogu całym sercem.
 
Imię: Stanisław
Posty: 209
Dołączył(a): 11 maja 2010, 14:05
Droga życia: 39

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron