Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.

Post 03 kwi 2008, 17:44

I tu sie z tobą zgodzę ,słowa Jezusa nie należy odbierać dosłownie, dlatego,drogimechezz,życie wieczne i reinkarnacja jest bajką wymyśloną przez ludzi ,dla zaspokojenia ich potrzeb , jakich sam się domyśl. W pewnym sensie uspakajamy , samych siebie , że po śmierci ,zostaje po "Nas", tylko wspomnienie , no i może kilka zdięć :). Ale czym było by życie bez takich bajek. leaozinho, wszystko jest skąś zapożyczone :), podobnie jak słowa w Twojej wypowiedzi, sam napisałeś ze gdzieś przeczytałeś.
Dla przyjaciół nawet ciemność nocy i milczenie są rozmową :)
diawlo Mężczyzna
Om Mani Padme Hum
 
Imię: Jacek
Posty: 126
Dołączył(a): 29 gru 2006, 00:51
Lokalizacja: skoczów
Droga życia: 1
Zodiak: skorpion

Post 03 kwi 2008, 17:52

Powiem tyle - na Boga są dowody i na reinkarnację są dowody. I to duuuużo. Więc są dwie opcje - albo zostało to wymyślone i *przypadkowo* okazało się prawdą, albo po prostu - sam powiedziałeś że wszystko jest skądś zapożyczone, być może domniemani twórcy tych legend znali te dowody? Hmmm...
Bubeusz 18:36:27
tam gdzie jest zbiorowisko, tam ktoś musi kierować, a tam gdzie ktoś kieruje, tam nie ma Przebudzonych.

http://skxr.za.pl
http://www.lastfm.pl/user/SKX_Rapomedyk
http://odsiebie.com/pokaz/2008422---42d7.html
Avatar użytkownikaskexin Mężczyzna
SKX Rapomedyk
 
Imię: Michał
Posty: 453
Dołączył(a): 30 sty 2008, 19:46
Lokalizacja: Wałbrzych
Droga życia: 11
Typ: 4w5, wiem że to okropne
Zodiak: Ryby

Post 29 kwi 2008, 09:17

We wszystkim jest ziarenko Prawdy. Ja na przykład nie widzę powodów, dla których reinkarnacja miałaby się wykluczać ze słowami Jezusa.

Chwila wspomnień.. :P
Nie wiem, dlaczego, ale najprostsza interpretacja nieba i piekła zawsze wydawała mi się nieprawdziwa. Po prostu czułem, że nie mogą istnieć takie miejsca, wiecznej szczęśliwości i cierpienia. Bez sensu to jest. I niesprawiedliwe. I niewykonalne (ja wiem, Bóg potrafi, a w eterze inne prawa, ale mimo wszystko :P)
To nie może tak być, jak uczyli na religii. To wiedziałem. Nie wiedziałem tylko, jak wobec tego jest.
Pierwsze spotkanie z ideą reinkarnacji - olśnienie. Jak mogłem tego nie wiedzieć, przecież to takie oczywiste ;) Bardzo szybko dopasowałem tą ideę do koncepcji katolickich i tak zostało.

Niektórzy powiedzą: Jak? Nie da się. Ano tak, jak to zrobił Til. Ziemia to już jest czyściec. Ale teraz widzę zdecydowanie lepsze wyjaśnienie, Paxowe. Tylko pytanie: czy po niebie może być piekło? Albo reinkarnacja jest tylko jednokierunkowa, a nie jest, albo kłóci się to z ideą "wiecznego" Nieba/piekła. Pytanie: Czy Jezus mówił o wieczności nieba i piekła, czy raczej zostało to "dopowiedziane" później? Czy wieczność czasem nie odnosiła się do czasu trwania duszy, albo do czasu trwania tego ostatecznego Królestwa Bożego, kończącego zjednoczenia z Bogiem?
Ych.. xP A słowa na krzyżu: "Jeszcze dziś będziesz ze Mną w raju" jak rozumieć?
Bubeusz Mężczyzna
 
Posty: 286
Dołączył(a): 12 lis 2007, 15:11

Post 29 kwi 2008, 18:18

więc po kolei ... ja słowa Jezusa "jeszcze dziś będziesz ze mną w raju" rozumiem tak, że Jezus swoją śmiercią na krzyżu zmienił obowiązujące do tej pory prawo 'oko za oko, ząb za ząb" aneksem WYBACZANIA. Powiedział to łotrowi, który z tego prawa skorzystał i za tę część ludzi oddał swoje życie. To jest potężny oręż miłości i drogi do równowagi, harmonii czyli w moim pojęciu nieba.
Piekło tu na ziemi człowiek stwarza sobie sam. To zaplątanie, pogrążenie w destrukcyjnych emocjach, myslach, słowach i czynach. Okrucieństwo, zabijanie samego siebie.
... pytanie, czy po niebie może być piekło... może ... jako,że każda inkarnacja duszy to nowe doświadczanie i nowe wybory w odwiecznej walce dobra i zła. ... te siły są niestety równorzędne, już niejednokrotnie przeważały te ciemne....
ja myślę, że wszystko jest w ruchu i osiągnięcie Królestwa Bożego satysfakcjonuje na jakiś czas, to jakby wczasy, odpoczynek i dusza znów chce doświadczać na nowo...
ja idei inkarnacji nie dopasowuje do koncepcjii katolickich ani żadnej innej religii
co z serca płynie,do serca trafia!
Olina Kobieta
 
Posty: 95
Dołączył(a): 18 mar 2008, 20:46
Droga życia: 4
Zodiak: koziorożec

Post 05 maja 2008, 20:56

Cześć Wam

Nie! Pierwsi Uczniowie Pana Jezusa nie wierzyli w reinkarnację, tak też nie Uczył Zbawiciel. Reinkarnacja nie istnieje!
Pozwólcie, ze odniosę się do słów `Bubeusza`, który zapytuje:
`A słowa na krzyżu: "Jeszcze dziś będziesz ze Mną w raju" jak rozumieć?`

Myślę, że potrafię na to pytanie odpowiedzieć. Nie jestem związany z żadną rejestrowaną religią, ani rejestrowanym zgromadzeniem, więc niejako bez `odgórnych` narzucań, przedstawię swój na ten temat pogląd. Pisząc `swój`, nie mam na myśli egocentrycznego podejścia do tematu, lecz pokazanie na podstawie Księgi z Której cytat pochodzi, Prawdziwej interpretacji tegoż fragmentu.
Wiem, miało nie wyjść egoistycznie, ale wyszło. Ok.
Zacytuję więc ów fragment zaproponowany przez `Bubeusza` w troszeczkę szerszej wersji:

`(40) Lecz drugi, karcąc go, rzekł: Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? (41) My przecież - sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił. (42) I dodał: Jezu, wspomnij na mnie, gdy Przyjdziesz do Swego Królestwa. (43) Jezus mu Odpowiedział: Zaprawdę, Powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju.`
Wg Łukasza 23:43 - Biblia Tysiąclecia

Pozwólcie, że (mówiąc nieładnie) podzielę ludzi na dwie grupy. Grupa PIERWSZA uznaje, że po zakończeniu życia, człowiek idzie do nieba i grupa DRUGA, która uznaje, że człowiek po zakończenia ziemskiego życia `czeka`, aż Przyjdzie Zbawiciel, aby Wzbudzić ludzi do Życia Wiecznego. Zresztą tak właśnie Uczy Biblia. Jak widzicie, ja należę do tej DRUGIEJ grupy.

Grupie PIERWSZEJ pasuje powyższy przekład ponieważ grupa ta uważa, że w tym samym dniu (DZISIAJ) Pan Jezus Zabrał Łotra do Raju (NIEBA).
Tłumaczenie takie jednak mija się z zapiskami Ewangelicznymi, ponieważ w tym samym dniu Pan Jezus nie wstąpił do Boga Ojca, Lecz Trzy Dni Przebywał w grobie! Cóż! Może dla niektórych w takim razie, zapisane powyżej zdanie byłoby kłamliwe! No bo przecież, DZIŚ to znaczy DZIŚ, a nie za TRZY DNI - prawda?
Jak wspomniałem wyżej ja należę do tej DRUGIEJ grupy. Nie mając jednak odpowiedniej `władzy` by drukować Biblię, muszę bazować na wydaniach już będących na rynku. Pan Mój i Bóg, Jezus Chrystus Dał mi jednak rozum, bym czasami mógł się nim posłużyć.
Posługując się więc wyżej wymienionym rozumem, doszukałem się w słownikach zapisku, że Grecy (a w takim języku przetrwały kopie Nowego Przymierza) do V wieku używali w piśmiennictwie majuskuły (duże litery) i…nie rozdzielali wyrazów!
Wolno mi więc zgodnie z pisownią grecką tamtych czasów zapisać powyższe zdanie w sposób następujący:
ZAPRAWDĘPOWIADAMCIDZIŚZEMNĄBĘDZIESZWRAJU.
Oczywiście powyższe słowa były zapisane po grecku, jak jednak oddałem je dla ułatwienia w rodzimym języku.
Jak wspomniałem wyżej, należę do tej GRUPY, która uważa, że człowiek po zakończenia ziemskiego życia `czeka`, aż Przyjdzie Zbawiciel, aby Wzbudzić ludzi do Życia Wiecznego. Na taką Naukę w Nowym Testamencie jest mnóstwo dowodów.

Pozwolę więc sobie Myśl Mojego Pana i Boga przedstawić zgodnie z Jego Nauczaniem, jak i nauczaniem Apostołów:
ZAPRAWDĘ POWIADAM CI DZIŚ, ZE MNĄ BĘDZIESZ W RAJU.

Wiem, że powyższa Mowa Pana Jezusa jest często przez tłumaczy zniekształcana. No cóż, jak napisałem wyżej: NIE MAM WŁADZY BY TO ZMIENIĆ!
Gdy postawię przecinek za wyrazem `DZIŚ`, to okaże się, że Mój Zbawiciel Przyrzekł już tamtego dnia łotrowi, że będzie z Nim w Raju. Tamtego dnia Przyrzekł, a nie tamtego dnia Zabrał… To jest różnica!

Cześć
    57KerenOr Mężczyzna
     
    Posty: 2
    Dołączył(a): 19 kwi 2008, 20:13

    Post 06 maja 2008, 18:55

    To wszystko jest tylko interpretacją domniemanych "wypowiedzi" mitycznej postaci, której istnienia nie potwierdzono w żaden klarowny sposób. Istnieją natomiast świadectwa osób żyjących obecnie, które pozwalają przypuszczac, że reinkarnacja jest faktem. Osobiście bardziej skłonny jestem wierzyc tym ludziom niż wielokrotnie kopiowanej książce, której tekstem manipulowano i przeinaczano, i której ezoteryczny przekaz został już dawno stracony. Nauczanie chrystyczne przetrwało ale nie jest ono zawarte w biblii. Trudno jest określic czy pierwsi chrześcijanie na pewno wierzyli w reinkarnację. Jest to możliwe a nawet bardzo prawdopodobne. W każdym razie są tego ślady u apologetów.
    ...all these words I don't just say...
    Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
     
    Posty: 892
    Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
    Lokalizacja: Ciapuły Dolne
    Droga życia: 1

    Post 06 maja 2008, 20:13

    Witam !

    Mam znajomego który faktycznie potwierdził sprawę dotyczącą Greki , a mianowicie pisania wyrazów razem , i muszę przyznać że sprawa dotycząca Łotra nie była dla mnie obca i również znałem tą odpowiedź a dzisiaj dostałem tylko potwierdzenie tego co już rozumiałem.
    A więc mogę powiedzieć , tym którzy nie chcą czytać Biblii, najłatwiej jest Ją skazać na poniewierkę, ja jednak wolę trzymac się Jej niż błądzić w obłokach ludzkich fantazji.
    Zawsze stawiałem wyżej Naukę Pana Jezusa , niż naukę ludzką, czego i co niektórym życzę.

    Pozdrawiam
    60mamaszi
    60mamaszi Mężczyzna
     
    Posty: 1
    Dołączył(a): 06 maja 2008, 16:45
    Lokalizacja: Wielkopolska

    Post 07 maja 2008, 08:25

    Biblię można czytac - z tym nie ma żadnego problemu. Jedynym problemem jest fakt, że większośc ludzi bierze ten tekst dosłownie. W dodatku ogólnie przyjęte jest, że została ona napisana przez kilku z uczniów domniemanego Jezusa z Nazaretu, co jest oczywistą nieprawdą. Gdzie w takim razie fantazja, a gdzie - rzeczywiste fakty?
    ...all these words I don't just say...
    Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
     
    Posty: 892
    Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
    Lokalizacja: Ciapuły Dolne
    Droga życia: 1

    Post 07 maja 2008, 09:11

    Właśnie, w tym problem. Biblia nie jest przekazem bezpośrednim, bo z tego co mi wiadomo, Jezus nie pisał żadnych książek, ani nie prowadził pamiętników. Dodatkowo to, co spisali jego uczniowie, jako świadectwo jego działań i poczynań nawet nie przetrwało do naszych czasów w całości, ani nawet w większej części. Z tego co dziś wiadomo, na pewno każdy z 13 apostołów (bo w sumie tylu ich było) pisał własną książkę. Do średniowiecza przetrwało tylko 8 lub 9 (widziałem różne wersje na ten temat), natomiast dziwnym trafem do naszych czasów przetrwały tylko 4 z tych ksiąg... Czyli 4 lub 5 z nich zaginęło w okolicach bodaj XIII wieku, kiedy to kościół miał ogromną władzę i trzymał te ewangelie w swoich łapach. Skoro były zastępy skrybów kopiujących teksty, wiele miejsc przechowywania tychże, jak stało się to, że nagle zniknęły? I co było w nich takiego, że musiało zniknąć? I czy aby watykan nadal nie przechowuje ich gdzieś dla siebie? I dlaczego?
    Na pewno wiadomo, z zachowanych fragmentów, że mogły tam być teksty ezoteryczne, pokazujące rzeczy, o których te 4 zachowane ewangelie nie mówią. Z resztą, nie wiadomo, czy po kilkunastu wiekach kontroli tych tekstów przez kościół, pozostało tam wiele z pierwotnego przekazu, czy też został on zmanipulowany całkowicie do czyichś potrzeb, co dla ówczesnych papieży byłoby nader łatwe...

    Dlatego, owszem, Pismo Święte jest ważnym tekstem, bo możliwe, że przekazuje bardzo dużo dobrej wiedzy i zasad. Jezus nauczał miłości do bliźniego jako najważniejszej wartości i z tym się zgadzam. Natomiast dla mnie osobiście cztery ewangelie są źródłem równie wiarygodnym jak apokryfy, których kościół nie uznaje, bo jak dla mnie tak samo (albo i mniej) prawdopodobne jest, że jest to przekaz w miarę prawdziwy.

    Pomijam już w tych rozważaniach kwestię zawodności ludzkiej pamięci i nawet niekoniecznie świadomego konfabulowania dla wypełnienia części których nie pamiętamy, lub dla lepszego opisu. Bo ewangelie (przynajmniej te 4) były kończone długo po śmierci Jezusa. A na pewno nie mają jego autoryzacji, jakiej by wymagano od biografistów w dzisiejszych czasach ;)
    "Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
    ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
    "Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
    Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
    Poszukujący
     
    Posty: 1614
    Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
    Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
    Droga życia: 11
    Zodiak: tygrys

    Post 08 maja 2008, 14:15

    Ta. Wszyscy piszą "słowa Jezusa"... "nauki Jezusa"... a tymczasem Biblię napisali pewni kolesie dużo po Jezusie i wcale nie wiadomo, czy to są *naprawdę* jego słowa... JA NIE PODWAŻAM, po prostu NIE WIADOMO... dużo rzeczy nie wiemy i poszukujemy rozwiązania ;]

    Wracam do tematu.

    Na pewno wiadomo, z zachowanych fragmentów, że mogły tam być teksty ezoteryczne, pokazujące rzeczy, o których te 4 zachowane ewangelie nie mówią. Z resztą, nie wiadomo, czy po kilkunastu wiekach kontroli tych tekstów przez kościół, pozostało tam wiele z pierwotnego przekazu, czy też został on zmanipulowany całkowicie do czyichś potrzeb, co dla ówczesnych papieży byłoby nader łatwe...


    Tak samo nie wiadomo, czy tychże tekstów też nie zafałszowano.

    Dlatego, owszem, Pismo Święte jest ważnym tekstem, bo możliwe, że przekazuje bardzo dużo dobrej wiedzy i zasad.


    To jest jasne. Znam niektórzych którzy z niechęcią odnoszą się do Biblii i innych przekazów chrześcijańskich, a tymczasem tyle mogliby się dowiedzieć, gdyby tak poczytali między wierszami... ;]

    57KerenOr, a skąd wiesz że to prawdziwa interpretacja? Wg mnie każdy ma swoją interpretację, -za przeproszeniem- moherowy katolik ma swoją wizję, i każdy z nas zajmujących się **szeroko pojętą** ezoteryką ma swoją wizję...
    Bubeusz 18:36:27
    tam gdzie jest zbiorowisko, tam ktoś musi kierować, a tam gdzie ktoś kieruje, tam nie ma Przebudzonych.

    http://skxr.za.pl
    http://www.lastfm.pl/user/SKX_Rapomedyk
    http://odsiebie.com/pokaz/2008422---42d7.html
    Avatar użytkownikaskexin Mężczyzna
    SKX Rapomedyk
     
    Imię: Michał
    Posty: 453
    Dołączył(a): 30 sty 2008, 19:46
    Lokalizacja: Wałbrzych
    Droga życia: 11
    Typ: 4w5, wiem że to okropne
    Zodiak: Ryby

    Post 08 maja 2008, 18:50

    Cześć Mechezz

    Myślę, że zadałeś bardzo ciekawe i logiczne pytanie.

    Odpowiem krótko.

    1. Pismo greckie do V wieku cechował ważny ryt. Pisano dużymi literami (majuskuła) i nie oddzielano wyrazów. –TO JEST ENCYKLOPEDYCZNY PEWNIK.
    2. Pismo Święte wielokrotnie Mówi, że zmartwychwstanie ludzi wierzących nastąpi z Chwilą Drugiego Przyjścia Pana Jezusa na ziemię. –TO JEST BIBLIJNY PEWNIK.

    Jeszcze raz przytoczę więc interesujący nas fragment.
    `ZAPRAWDĘPOWIADAMCIDZIŚZEMNĄBĘDZIESZWRAJU.`

    Moim celem jest obrona Słowa Bożego zgodnie z pozostałymi, wielokrotnie powtarzającymi się wersetami Biblijnymi. Jak wspomniałem wyżej, Te pozostałe, wielokrotnie powtarzające się wersety mówią o tym, że ludzie wierzący zostaną wzbudzeni by odziedziczyć Żywot Wieczny (zmartwychwstanie), gdy Pan Jezus Powróci na ziemię…
    Postawiłem więc przecinek w jedynym możliwym miejscu:
    `ZAPRAWDĘ POWIADAM CI DZIŚ, ZE MNĄ BĘDZIESZ W RAJU.`

    Gdy postawię przecinek np. w poniżej zaznaczonym miejscu:
    `ZAPRAWDĘ POWIADAM CI, DZIŚ ZE MNĄ BĘDZIESZ W RAJU`…. To zdanie to nabierze brzmienia niezgodnego z Nowym Testamentem (Nowym Przymierzem), a co za tym idzie zdanie to nie będzie zgodne z wielokrotnie powtarzającymi się naukami o zabraniu do Raju (do Nieba) w przyszłości
    Powtórzę się: Zdanie tak sprecyzowane będzie niezgodne z Nauką Pana Jezusa.

    Od dawna wiadomo, że źle postawiony przecinek może zmienić cały sens zdania. Oto przykład:
    - Gdy dzieci weszły, na stół postawiono owoce.
    - Gdy dzieci weszły na stół, postawiono owoce.
    Prawda, że źle postawiony przecinek może wszystko zepsuć? W pierwszym przykładzie na stół postawiono owoce dopiero wtedy, gdy dzieci weszły. W drugim przykładzie, lecz w tak samo brzmiącym zdaniu, dopiero gdy dzieci weszły na stół, postawiono owoce.
    Biorąc pod uwagę młody wiek milusińskich, można przyjąć, że oba zdania są prawdziwe…ale tylko jedno z nich może oddawać prawdziwy sens zaistniałej sytuacji

    Pozdrawiam serdecznie
    57KerenOr Mężczyzna
     
    Posty: 2
    Dołączył(a): 19 kwi 2008, 20:13

    Post 08 maja 2008, 20:51

    57 KerenOr, wydaje mi się, że mechezz nie podważa Twojej interpretacji tego szczególnego fragmentu biblii ale powątpiewa w autentycznośc tej książki jako Słowa Bożego. Nawiasem mówiąc zajmuję podobną pozycję. Nowy Testament jest dosłownie usiany sprzecznościami, jak dobre ciasto - rodzynkami. Niektóre z nich aż biją po oczach. Nie sposób przejśc nad nimi do porządku dziennego bez zastanowienia. Wszystko (oprócz niektórych fragmentów biblii) wskazuje na to, że tzw Jezus nigdy nie istniał i jest po prostu mitycznym (kolejnym z wielu) uosobieniem boga solarnego. Mit ten został wykorzystany przez pewne grupy ludzi w celu uzyskania profitów materialnych oraz władzy politycznej. Tym właśnie dziś jest kk - systemem polityczno-ekonomicznym, kompletnie odciętym od wymiaru duchowego, proponującym swym wiernym ochłapy częściowej wiedzy, które mają im "zastąpic" rzeczywistą inicjację.
    Ktoś, kto opierając się na biblii próbuje wyjaśnic pochodzenie i ewolucję istoty ludzkiej jest w ogromnej mierze podobny do kogoś, kto na podstawie podręcznika do astronomii próbuje ugotowac smaczną zupę...
    ...all these words I don't just say...
    Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
     
    Posty: 892
    Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
    Lokalizacja: Ciapuły Dolne
    Droga życia: 1

    Post 08 maja 2008, 22:53

    Moje odniesienie do pytanie Babeusza odnosiło się do znaczenia samego zrozumienia swoich błędów i prośby Stwórcy owybaczenie, w imię miłości, w imie mądrości,w imie dobra, które płynie z serca...
    Jest w nas pierwiastek dobra i pierwiastek zła, światła i ciemności, jesteśmy mikrowszechświatem. Wolna wola, którą dysponujemy jest szansą i jednocześnie pułapką ...
    W moim odczuciu interpretacja KerenOr, w kwestii odczytania odpowiedzi Jezusa łotrowi na krzyżu nie zmienia znaczenia naszej ewolucji i rozwoju duchowego w imię miłości i dążenia do osiągnięcia Królestwa Niebieskiego.
    co z serca płynie,do serca trafia!
    Olina Kobieta
     
    Posty: 95
    Dołączył(a): 18 mar 2008, 20:46
    Droga życia: 4
    Zodiak: koziorożec

    Post 09 maja 2008, 11:18

    Odnośnie kwestii zmartwychwstanie vs reinkarnacja, oraz ewolucja vs stworzenie przez boga...
    Zmartwychwstanie na końcu czasów, wcale nie wyklucza reinkarnacji. Reinkarnując nie wstajemy z martwych, a przechodzimy niejako do następnego ciała, do kolejnego wcielenia. Natomiast po biblijnej apokalipsie, wtedy kiedy bóg powróci na ziemię, powstaniemy z martwych, czyli pozostaniemy w naszej ostatniej powłoce cielesnej do końca istnienia, albo po wieczność. Jak dla mnie pewnym 'ucieleśnieniem' tej idei jest taki rozwój technologii i medycyny, który sprawi, że nie będziemy umierać ze starości ani od chorób czy wypadków... Tylko żyć w nieskończoność...

    A pogląd o świecie stworzonym przez 'boga' nie wyklucza wcale ewolucji. Popatrzcie choćby na gry komputerowe w których kieruje się rozwojem jakiejś cywilizacji, czy ogólnie życia praktycznie od zera... Czy hipotetyczni 'komputerowi ludzie' w mikroskali, których obserwujemy z punktu makroskali, w ogóle muszą zdawać sobie sprawę, że ktoś kieruje ich poczynaniami? To przecież ewolucja działa sama, a ich władcy sami decydują, nic im nie podszeptuje nad ramieniem, nie? A mimo to, to przecież siedzący za klawiaturą gracz kieruje tym wszystkim... Może my też jesteśmy w takiej 'grze komputerowej' naszego stwórcy? ;)
    Poza koncepcją 'gry', ogólnie, 'tworzenie' wcale nie musi być skokowe, 'bóg' mógł przecież tworzyć tak jak rzeźbiarz z gliny, powoli kształtując od prostych kwasów nukleinowych, przez wszystkie stadia ewolucji, aż po wyższe organizmy i człowieka... A może i kształtuje dalej?
    Pozostają też koncepcje 'kierowania przez rasę stwórców' i tym podobne teorie, które w świetle niektórych badań i wypowiedzi naukowców wcale nie wydają się takie bzdurne, przynajmniej jak dla mnie...
    Ale wiele idei można łączyć w podobny sposób...
    "Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
    ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
    "Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
    Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
    Poszukujący
     
    Posty: 1614
    Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
    Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
    Droga życia: 11
    Zodiak: tygrys

    Post 09 maja 2008, 15:33

    Ja tylko powiem że na końcu łańcucha inkarnacyjnego następuje swoiste "zmartwychstanie" czyli ee, połączenie z Bogiem, ostateczne spełnienie? ;] (nie mówię tu o Jahwe bo w niego nie wierzę)
    Bubeusz 18:36:27
    tam gdzie jest zbiorowisko, tam ktoś musi kierować, a tam gdzie ktoś kieruje, tam nie ma Przebudzonych.

    http://skxr.za.pl
    http://www.lastfm.pl/user/SKX_Rapomedyk
    http://odsiebie.com/pokaz/2008422---42d7.html
    Avatar użytkownikaskexin Mężczyzna
    SKX Rapomedyk
     
    Imię: Michał
    Posty: 453
    Dołączył(a): 30 sty 2008, 19:46
    Lokalizacja: Wałbrzych
    Droga życia: 11
    Typ: 4w5, wiem że to okropne
    Zodiak: Ryby

    Powrót do działu „Religie i wierzenia”

    Kto przegląda forum

    Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość