Psychologia, działanie mózgu.
Hej,

Wraz z powrotem na stałe do Warszawy zaczęłam doświadczać ponownie bardzo dużego upływania ze mnie energii jakiego doświadczałam wcześniej mieszkając tutaj. We Wrocławiu też czasem to się zdarzało, jednak nie tak często i nie tak intensywnie.

Generalnie problem na pewno leży we mnie, a nie w Warszawie, tylko widocznie Warszawa, jako większe i bardziej chaotyczne miasto, ma większy potencjał wysysania energii. W zasadzie zupełnie nie wiem jak się przed tym bronić i jak regenerować braki, a sprawa zaczyna mi uprzykrzać życie :).

Miejsca doświadczania problemu :D
Doświadczam tego najsilniej i niemal zawsze w autobusach. Po prostu mam powiedzmy normalne samopoczucie energetyczne, wchodzę do autobusu, siadam / staję i bah. Po niedługim czasie jestem tak odessana energetycznie, że sprawia mi trudność utrzymanie normalnego stanu świadomości i świadomość nieznośnie upływa za mnie (zaraz dokładniej opiszę ten stan).

Drugie miejsce to długotrwałe przebywanie w szkole. Po więcej niż 6 godzinach w szkole (przypuszczam że w innych miejscach czułabym to samo) czuję się jakbym była czymś oblepiona energetycznie, ale to nie jest tak skrajne jak w przypadku autobusów, bo nie powoduje trudności z utrzymaniem świadomości na miejscu przebywania ciała.

Po krótkiej wizycie np. w przychodni u lekarza + 2x autobus po 20min też taki ubytek energetyczny, że do końca dnia jestem nie do życia, lub przynajmniej kilka godzin mi zajmuje odzyskanie jako takiego normalnego stanu który umożliwia funkcjonowanie (ale b. rzadko jest to dobre samopoczucie).

Uczucie uciekania świadomości :)
Normalnym stanem dla mnie jest gdy czuję ośrodek świadomości głownie i najmocniej między oczami, na czole, trochę na sercu z przodu i troszkę w splocie słonecznym z przodu. Gdy doświadczam stanów uciekającej energii ośrodki świadomości przenoszą mi się do tyłu i nieco w dół. Na tył głowy, na plecy, jakbym się tak zapadała, splot słoneczny staje się jakby czarną dziurą, czuję jakby wir odwrotny na nim który mnie odsysa. Czuję wtedy też taką ciężkość patrzenia, ciężkość myślenia, ciężkość głębokiego i normalnego oddychania, ciężkość mięśni, ciężkość utrzymywania normalnej postawy. Bardzo silnie zaczynam czuć ból-zmęczenie na plecach - na szczycie pleców, barki ramiona, na środku i na dole gdzieś między poziomem 3 a 2 czakry. Czuję się bardzo wiotko i słabo, totalna niechęć do wszystkiego.

Po doświadczaniu takiego stanu gdy wracam do domu nie potrafię tego zregenerować, czuję się częściowo nieobecna w swoim ciele i nie mogę się za nic zabrać konkretnego (zwłaszcza w zakresie wysiłku intelektualnego, mniej chociaż również w zakresie zajęć fizycznych typu zmywanie czy robienie sobie jedzonka). Nieobecność w ciele i uczucie bycia przesuniętym do tyłu są znamienne.

Zwykle w końcu zaszywam się pod kocykiem i robię coś odmóżdżającego typu granie w gierki nie wymagające myślenia dopóki nie wróci mi czucie siły wewnętrznej na tyle by móc się zająć czymś bardziej esencjonalnym. Męczące są też fizyczne objawy czyli silny i męczący napięciowy ból pleców. Dodam jeszcze, że plecy mam dość wrażliwe i np. jeśli jestem w miarę w normalnym stanie energetycznym (np. tylko lekko zmęczona energetycznie) po przejechaniu po nich delikatnie opuszkami palców przez mojego partnera doświadczam serii silnych wyładowań energetycznych jakby w całym układzie nerwowym, które mnie "resetują" i dają uczucie podobne do wynurzenia się nagle z orzeźwiającego strumienia:). Nie wiem czy to jest normalne i czy czasem nie świadczy to o jakiejś nadwrażliwości układu nerwowego, ale jest to bardziej regenerujące energetycznie doznanie niż doświadczanie orgazmu :).

Jednak w stanie bycia tak wyssaną energetycznie jak tutaj opisuję "przywrócenie ustawień domyślnych" wymaga czasu i nie jest proste, poza tym chciałabym się nauczyć chronić energetycznie i nie dopuszczać do takiego samopoczucia, a nie musieć szukać rozwiązań / pomocy zewnętrznej.

Podejmowane próby ochrony :D
Oddychanie
Niemal za każdym razem gdy czuję upływ energii w szkole lub w autobusie lub gdzie indziej staram się głębiej oddychać i świadomie pobierać więcej tlenu (bo moje ciało zaczyna oddychać coraz płycej), Nie przynosi to niestety rezultatów, energia jak uciekała tak ucieka.

Wizualizacja
Czasem, bo nie zawsze, wizualizuję sobie swoje pole energetyczne jako szczelne (mniej skuteczne) lub wizualizuję sobie dość szarą jakby metaliczną i zdecydowanie mocną (taka mi się pokazuje w wyobraźni) bańkę ochronną w okół siebie - to przynosi skutki ale na krótko, bardzo szybko upływ energii zaczyna postępować dalej.

Co robić? Jak żyć, jak żyć? :D
Więc nie wiem, może ktoś na forum zaproponuje coś skutecznego. Dodam, że na samą myśl np. o pobycie w szkole jutro 8 godzin czuję nagły ból - zmęczenie - napięcie na barkach, karku i ramionach oraz na środku pleców oraz delikatnie jakby ucieczkę energii. Tego też nie wiem jak regenerować / jak zapobiegać.

Pomocy :D. (nie ma to jak zwięzły opis problemiku :D)
Słońce gorące
Avatar użytkownikaluth
 
Imię: Alicja
Posty: 1085
Dołączył(a): 31 mar 2010, 23:06
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 11
Typ: 7w8
Zodiak: Byk, Koza
Witaj...

Z zaciekawieniem przeczytałem Twojego posta, doskonale rozumiem To co przedstawiłaś i nawet współczuję Ci z tego powodu . Nie chcę się za bardzo rozpisywać, ponieważ w kilku prostych słowach odpowiedź dla Ciebie będzie najbardziej zrozumiała. Otóż w dużych miastach a w szczególnie w Warszawie istnieje bardzo silne pole energetyczne płynące ze skostniałej świadomości społecznej. Sam mieszkałem kiedyś przez kilka lat w Warszawie i mimo tego, że moja świadomość wówczas była zdecydowanie na niższym poziomie, to odczuwałem kolosalną różnicę w samopoczuciu, gdy opuszczałem Warszawę i udawałem się w spokojniejsze miejsca. Uważam, że aby "przetrwać" w takich warunkach należałoby przede wszystkim odblokować lewą półkulę mózgową, która jest w dużym stopniu odpowiedzialna za stan naszego samopoczucia i łączenia się z wyżej wibrującymi energiami. Półkula ta jest nieustannie analizująca, osądzająca i nadająca naszym myślom ograniczenie, które utrzymuje nas na poziomie strachu. Można ją też porównać do Antychrysta. Odblokowanie tej półkuli aktywuje jednocześnie prawą półkulę mózgową, która była do tej pory pusta i niewykorzystana i wówczas z "uzdrowioną" już lewą półkulą czynią nas Umysł oświeconym, dzięki czemu wznosimy się na najwyższe poziomy świadomości, które pozwalają nam działać w nawet najbardziej "szkodliwych" warunkach.
.
Aby skutecznie tego dokonać mogę Ci polecić coś, co bardzo mi bardzo w tym pomogło. Nie wiem czy czytałaś już przekazy Ramthy, zawarte min. w "Białej Księdze"? Otóż w słowach Ramthy zawarta jest starożytna moc, która bardzo skutecznie odblokowuje nam lewą półkulę mózgową i aktywuje prawą półkulę. Nasze myśli stają się wówczas nieoograniczone i są w stanie tworzyć wszystko to, czego zapragniesz. Jest to naprawdę cudowny i czysty przekaz energetyczny, który jest w stanie wznieść Ciebie wysoko ponad pole energetyczne, które unosi się nad Warszawą. Posiadam 3 książki Ramthy w wersji elektronicznej i gdybyś chciała, to wyślij mi na priv swój adres mailowy i chętnie Ci je wyślę.

Pozdrawiam Cię serdecznie...
Miracle
 
Posty: 37
Dołączył(a): 05 sty 2012, 14:38
podaj tutaj linki...
Jestem Bogiem i na kogo spojrzę, tego kocham, ponieważ jestem wszystkim, co widzę i kocham to, czym jestem.
Avatar użytkownikaBobBlunt
Żyć aby kochać, kochać aby żyć
 
Imię: Jestem, który jestem
Posty: 311
Dołączył(a): 11 lut 2011, 00:10
Oto link, gdzie można pobrać wszystkie dostępne książki Ramthy w języku polskim w wersji elektronicznej:

http://---
[Myślę, że każdy, jeśli chce, może znaleźć linki samodzielnie. Wolałbym nie zamieniać tego miejsca w forum warezowe. :) - N.]
Miracle
 
Posty: 37
Dołączył(a): 05 sty 2012, 14:38
Hm zobaczę te przekazy Ramthy :) dziękuję za odpowiedź :). Dzisiaj o dziwo w zasadzie w ogóle nie odczułam ubytku energetycznego mimo, że byłam poza domem od 7.20 :). Ale bacznie obserwowałam się i starałam zachować środek świadomości w środku mojego ciała i zachować go świetlistym. Zobaczymy jak będzie dalej.
Słońce gorące
Avatar użytkownikaluth
 
Imię: Alicja
Posty: 1085
Dołączył(a): 31 mar 2010, 23:06
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 11
Typ: 7w8
Zodiak: Byk, Koza
To dość kontrowersyjna postać, Pani Laura Knight . Bo oczywiście o jej relacje/przekazy chodzi.
W jaki sposób jej książki Ci pomagaj. Opisz to proszę dokładniej. Które fragmenty tak oddziałują na Ciebie?
Nie neguję wiedzy w nich zawartej ani tym bardziej twoich doświadczeń, jednak gdybym chciał przeczytać wszystkie potencjalnie interesujące mnie książki to życia by zabrakło - tego doczesnego :)
Treści zawarte w tym poście odnoszą się do odczuć i wiedzy w chwili obecnej. Nie mogą być wiążące wcześniej lub później.
Avatar użytkownikavan_halsing Mężczyzna
Ja tylko pytam
 
Imię: Arkadiusz
Posty: 110
Dołączył(a): 21 lis 2011, 19:31
Zodiak: Aries
Witaj van_halsing...

"Białą Księgę" otrzymałem już prawie rok temu, jednak dopiero niedawno zdecydowałem się do niej zajrzeć. Skłonił mnie do tego odnaleziony w internecie 5 rozdział tej księgi - Oto Bóg. Czytając te słowa poczułem jakąś dziwną "bliskość" z Ramthą i postanowiłem przeczytać całą książkę. Trudno mi jest opisać uczucia jakie mi towarzyszyły podczas czytania. Po prostu czułem, że moje myśli stają się naturalnie nieograniczone i dodają mi niesamowitej i nieznanej wcześniej energii. Przyznam się szczerze, że od dłuższego już czasu nie czytałem żadnych książek czy channelingów, ponieważ nauczyłem się korzystać ze swojej wewnętrznej wiedzy. Jednak zdecydowałem się poznać Ramthę i uważam, że to co jest zawarte w jego słowach jest niewyobrażalnie piękne i bezcenne. Według mnie najbardziej kluczowe tajemnice są zawarte w rozdziale 19-tym - Otwieranie Umysłu. Jednak, jeśli się zdecydujesz, to polecałbym Ci czytać "Białą Księgę" od początku. Uważam też, że następną w kolejności powinno się czytać książkę "Kim jesteśmy naprawdę" a po niej "Przebudzenie na niezwykłość". Cała wiedza zawarta w tych książkach, oraz sposób wyrażania się Ramthy czynią wielkie i nieodwracalne zmiany w świadomości. Jednak przekonać o tym można się tylko podczas uważnego czytania. :)

Pozdrawiam Cię serdecznie...
Miracle
 
Posty: 37
Dołączył(a): 05 sty 2012, 14:38
Takie sytuacje, choć nieprzyjemne, mogą stanowić katalizator do rozwoju - świadomości energii. Kiedy wszystko jest ok, mamy odpowiednie zasoby energetyczne, wówczas nie dbamy o to, że coś działa i co na nią wpływa - po prostu uważamy to za coś oczywistego. W sytuacjach, kiedy energia się wyczerpuje, nagle jesteśmy zmuszeni do zwrócenia uwagi (świadomości) na te obszary, i zaczynamy naturalnie się uczyć. Widzę Luth, że znalazłaś rozwiązanie sama, co prawda nic nie dzieje się z dnia na dzień, ale gratuluję :thumbright:

Jeśli chodzi o Warszawę, co prawda trudno tam znaleźć obszary naturalne, ale też przez pewien czas - dwa tygodnie - przebywałem tam, głównie okolice samego centrum, Pałac Kultury i te rejony, ale wówczas nie zauważyłem żadnego spadku energii: ani przy korzystaniu ze środków komunikacji miejskiej, ani na mieście. Wiele zależy od konkretnej lokalizacji w każdym mieście.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon
Każde ładowanie się energią czy też ochrona przed oddawaniem jej, jest nastawianiem się że nam jej brakuje i trzeba ją skądś pobierać, ale w ten sposób tylko ładujesz egregora, który żywi się tą energią i dla niego to bez różnicy czy się bronisz czy atakujesz. Najlepiej zrezygnować z walki (obrona to też walka), gdy odczuwamy miłość do wszechświata to otrzymujemy ogromną ilość energii, nie trzeba jej chronić, trzeba się nią dzielić.
Co do aktywacji półkul mózgowych to naucz się żonglować, żonglowanie to wspaniała metoda do "rozruszania" i aktywowania obu półkul mózgowych.
To co uznajecie za prawde stanowi wasze ograniczenie, dopiero gdy pozbędziecie się ograniczeń staniecie się wolni.
Avatar użytkownikaPlantator Mężczyzna
człowiek z nikąd
 
Imię: Jarek
Posty: 82
Dołączył(a): 03 wrz 2010, 18:26
Droga życia: 7
Typ: 9w1 - "Marzyciel"
Zodiak: strzelec, smok
Cześć Lutuś. Temat ubytków energetycznych czy też energetycznego zmiętolenia znam od podszewki, ponieważ jestem tzw. duszą hybrydową i wszelkie szklano-betonowe zagęszczenia są dość niekorzystne dla mojej duchowej kondycji.
Z doświadczenia mogę napisać, że w celu udrożnienia zaśniedziałej energetyki najskuteczniejszym rozwiązaniem będzie jak najczęstsze wizytowanie leśnej przestrzeni ze względu jej bioenergetyczne uzdrawiające i stabilizujące pole.
Oczywiście w trybie szkoła/praca/obowiązki oraz lokum w jakimś większym mieście takie rozwiązanie nie będzie wybitnie korzystne pod względem logistycznym, jednak pod kątem korzyści energetycznych będzie bardzo wymierne, do czego zachęcam zarówno Ciebie jak i Piotrka, zważywszy że śmigacie w IT i zjadacie przy tym sporo elektrosmogu.
Ponadto chciałem też wspomnieć że obszar nienaruszonej natury wyraziście intensyfikuje sensytywność jak i każdy rodzaj pracy z energią z czego osobiście korzystam np. podczas zajmowania się wydajną techniką oddychania czakralnego. (ziemska energia wędruje od podstawy (oddech) i ulatuje w atmosferę poprzez koronę (wydech), rozświetlając i energetyzując po drodze określoną czakrę na której aktualnie utrzymywana jest wizualna-koncentracja)
Btw. Dwa dni temu pojechałem na cały dzień do nieznanego mi wcześniej lasu/rezerwatu przyrody w którym było umiejscowione jedno z tzw. miejsc mocy. Pośmigałem po okolicy, zagubiłem się w puszczy, a pod koniec dnia po powrocie do miasta moja energetyka była wręcz euforyczna.

Poza tą sugestią przychodzi mi też na myśl bioenergoterapeuta. Być może masz podpiętego pod siebie jakiegoś molestatora energetycznego, który w subtelny sposób podkrada energię i którego warto by wywalić za czyjąś pomocą, zwłaszcza jeśli własne sposoby nie okazują się być skuteczne. Ew. jeśli sprawa jest mocno uciążliwa to mógłbym nawet zwrócić się do mojego świetlistego przyjaciela z „aniołkowa górnego” i zaaranżować dla Ciebie zdalne-fantomowe skanowanie energetyki Twoich powłok cielesnych.
Sherargetu
 
Sherargetu napisał(a):
Poza tą sugestią przychodzi mi też na myśl .


Czy należy to rozumieć, że bioenergoterapeuta jest takim "molestatorem energetycznym" ?:shock:
Treści zawarte w tym poście odnoszą się do odczuć i wiedzy w chwili obecnej. Nie mogą być wiążące wcześniej lub później.
Avatar użytkownikavan_halsing Mężczyzna
Ja tylko pytam
 
Imię: Arkadiusz
Posty: 110
Dołączył(a): 21 lis 2011, 19:31
Zodiak: Aries
Nie wiem czy aż tak krzywo piszę, że zrozumiałeś to w taki sposób :lol: ale nie, ponieważ dobry i dyplomowany bioenergoterapeuta z np. mistrzostwem reiki leży na antypodach jakiś wrednych eterycznych dziadów energetycznych surfujących po niższym astralu :lol:
Sherargetu
 
Jako bioenergoterapeuta myślę, że obejdzie się bez pomocy takiej instytucji chociaż faktycznie przyczyna najprawdopodobniej leży w interakcji ze "społeczeństwem". Generalnie tylko czakra korony i korzenia pobiera czystą energię. Pozostałe czakry ( poza sercem, które głownie równoważy) jednocześnie pobierają i wypromieniowują energię kontaktując nas z otoczenie. Kiedy jesteśmy w tłocznych miejscach dosłownie funkcjonujemy w oparciu o "przeżutą" energię innych, którą pobierają nasze czakry.

Spróbuj wykonać pewne ćwiczenie:

W ciele człowieka biegną dwa główne kanały energetyczne. Jeden wzdłuż kręgosłupa, którym od czakry korony do korzenia schodzi energia nieba. Drugi kilka centymetrów przed kręgosłupem wzdłuż poprzedniego, którym wznosi się energia ziemi. Postaraj się wyczuć energetycznie te kanały i pracując z oddechem wzmocnić przepływ energii. Następnie kiedy będziesz czuła, że ucieka z Ciebie energia wzmocnij przepływ swoich potoków energetycznych. Powinno pomóc.

Powyższe ćwiczenie pochodzi z książki DEIR I - Wyzwolenie Dimitri Wereszczagin. Zachęcam Cię do jej lektury.

Zgadzam się również z przedmówcą, że im bardziej kochamy Boga czy też Wszechświat tym sami otrzymujemy więcej energii i stajemy się wolni od wpływów. Niestety wymaga trochę czasu nim osiągniemy taki poziom bo nie wystarcza intelektualne rozumienie tego. To trzeba poczuć, a z tym jest największy problem.

Zapytano raz Uwaisa, wyznawcę sufi:
- Co takiego dała ci Łaska:
Odpowiedział:
- Kiedy budzę się rano, czuje się jak człowiek,
który nie jest pewien, czy dożyje wieczora.
Ponownie go zapytano:
- Ale o czyż nie wiedza o tym wszyscy?
Odpowiedział Uwais:
- Tak, oczywiście, ze wiedza,
lecz nie wszyscy to czują.

Nikt się jeszcze nie upił intelektualnym rozumieniem
słowa WINO.
"Bronią mistrza jest Transmutacja, a nie zarozumiały sprzeciw" Kybalion

http://wojtmucha.pl/?page_id=141 => Przypowieść na Twojego maila
http://wojtmucha.pl/?page_id=67 => Kurs medytacji i panowania nad umysłem
Avatar użytkownikaflywojt Mężczyzna
 
Posty: 49
Dołączył(a): 29 maja 2006, 13:49
Lokalizacja: Nysa
flywojt napisał(a):Jako bioenergoterapeuta myślę, że obejdzie się bez pomocy takiej instytucji


Niezła synchroniczność, cieszę się że sprostowałem swoją wcześniejszą wypowiedź :lol:

Pisząc o bioenergoterapii miałem na myśli ewentualną asekurację jeśli istnieje jakiekolwiek podejrzenie pod kątem jakiś niechcianych aktywności, choć z drugiej strony nie sposób nie wspomnieć, że osoby z otwartą czakrą serca (czyli właściwie niemal każdy użytkownik na tym forum) emitują pole ochronne i są w zasadzie nietykalne dla fruwających w eterze negatywnych wpływów.
Sherargetu
 
Masz rację, ale szkoda pieniędzy ;) Bioenergoterapeuta pomoże, ale bez wiedzy jak się chronić to z czasem wróci i trzeba będzie znowu na wizytę się udać ;) Lepiej nauczyć się poznawać takie oddziaływania i niwelować je samu zwłaszcza, że luth dobrze czuje energię i opanuje DEIR w dwa wieczory :)
"Bronią mistrza jest Transmutacja, a nie zarozumiały sprzeciw" Kybalion

http://wojtmucha.pl/?page_id=141 => Przypowieść na Twojego maila
http://wojtmucha.pl/?page_id=67 => Kurs medytacji i panowania nad umysłem
Avatar użytkownikaflywojt Mężczyzna
 
Posty: 49
Dołączył(a): 29 maja 2006, 13:49
Lokalizacja: Nysa

Powrót do działu „Psychologia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość