Dyskusje na temat wszelakich praktyk duchowych - medytacji, pracy z energią, aurą, czakrami, itp.

Paradoks z ateistą

Post 07 wrz 2022, 07:37

Dużym zaskoczeniem może okazać się to, że - skrajny w swoich poglądach, zadeklarowany ateista - jest w stanie o wiele szybciej i skuteczniej dojść do pełnego wyzwolenia ukrytej w głębi siebie PRAWDY, a następnie JEJ urzeczywistnienia - w przeciwieństwie do zaplątanego w systemowe dogmaty i wierzenia, uprawiającego bałwochwalstwo - fanatyka religijnego - oraz zmanipulowanego inną odmianą współczesnej religii - fanatyka (internetowej) ezoteryki - który również z powodu zniewolenia ego-umysłem, czyli zainfekowania tzw. wirusem "ja" - czci fałszywe bożki i hołduje im - uciekając jednocześnie przed samym sobą tylko po to - by tych stworzonych przez siebie demonów, nie ujrzeć takimi jakimi są rzeczywiście i nie zdemaskować...

Dlatego właśnie ateista z powodu nie poddania się pseudoduchowej manipulacji - pomimo tego, iż znajduje się on pod wpływem działania wirusa "ja" - posiada w sobie więcej jasności, otwartości i zdeterminowania do prawdziwego przebudzenia się z matrixowej niewoli. Paradoksalnie jest on więc bliższy rozpoznania złudzeń podtrzymujących iluzję oddzielenia - w przeciwieństwie do pseudoduchowych fanatyków, którym to głównie z powodu arogancji i wyniosłości - uwalniające ŚWIATŁO PRAWDY zostało zasłonięte.

Kolejnym zaś paradoksem okazuje się to, że pomimo ujawnionej już - złudnej, zwodniczej i przede wszystkim - ulotnej tak, jak opadająca mgła - zewnętrznej strony materialnego świata - wciąż zahipnotyzowane tą matrixową iluzją tłumy, nadal poszukują do swojego prowadzenia tak samo zahipnotyzowanych, ślepych i myślących za nich guru.

Jednak najbardziej zdumiewające w tym wszystkim jest to, że istota ludzka, której priorytetem jest przynależność do stada, posiada tendencje do usilnego twierdzenia, iż jest ona prawdziwym sobą; podczas, gdy bardzo często, zupełnie bezrefleksyjnie, bez zgłębienia i rozpoznania tego, co jest rzeczywiście zawarte w przekazywanej treści - dosłownie tak, jak papuga, wpadając przy tym w zachwyt - powtarza i rozpowszechnia to, co jej guru wymyślił, powiedział, napisał, albo zrobił...

W ślepocie tej nie dostrzega bowiem faktu, że są to tylko pozory mieniącej się kolorowymi odcieniami, niezaprzeczalnej "prawdziwości" - gdzie wspólnie ze stadem, a także z tym szczególnie w danej chwili czczonym i wielbionym przez siebie guru - któremu nieświadomie oddała własną duszę - jest prowadzona na zatracenie - co jest też przyczyną wykluczenia z "prostej i wąskiej ścieżki", dostępnej do podążania nielicznym...
Miracle
 
Posty: 73
Dołączył(a): 05 sty 2012, 14:38

Re: Paradoks z ateistą

Post 09 wrz 2022, 10:39

Bałwochwalstwem nie tylko jest czczenie posągów, figurek lub najróżniejszych dewocjonalii. Przede wszystkim chodzi w tym o bezrefleksyjne czczenie fałszywych bożków w postaci żywych ludzi. Będąc bowiem zaślepionym iluzją materialnego świata nie dostrzegamy tego, że w szczególny sposób traktujemy tych, których uznaliśmy za swoich idoli pod postacią: ulubionych aktorów, sportowców, naukowców, pisarzy, polityków itp. - ale też głównie uczonych w piśmie kaznodzieji stojących na czele organizacji religijnych - uważanych często jako prawdziwe.

Nic bardziej mylnego, gdyż nie ma w tym upadłym już świecie żadnej tzw. prawdziwej religii, albo pojedynczych ludzi lub grup, których nasz prawdziwy OJCIEC sobie szczególnie upodobał. Albowiem wszelkie grupy ludzi, czy pojedyncze jednostki spoglądające z wyższością na inne grupy i pojedynczych ludzi (czego często nie widzimy, ponieważ pycha to zasłania) - z powodu posiadania rzekomo "najprawdziwszej prawdy" - są niczym innym jak - rozpadającą się na naszych oczach biblijną Wieżą Babel - która miała za cel, pomieszać ludzkie języki, podzielić i poróżnić nas między sobą - ale przede wszystkim pozbawić w obecnym ziemskim wcieleniu możliwości powrotu Syna Marnotrawnego do OJCA.

Najbardziej zaś istotnym jest to, iż nie ma w tym łączącej WSZYSTKO - MIŁOŚCI BLIŹNIEGO - ponieważ fałszywie, wybiórczo i egoistycznie są traktowani tylko ci, którzy według mniemania ludzkiego ego-widzimisię szczególnie na to zasługują...

Ci, którzy odłączyli się z tych idących na zatracenie tłumów i dostrzegli prawdziwe ŚWIATŁO wyłaniające się z "prostej i wąskiej ścieżki" - są prawdziwym ZIARNEM, które dzięki prawdziwej POKORZE otrzymanej przy pomocy DUCHA CHRYSTUSOWEGO - oddziela się teraz od plew - będących fałszywą, zgniłą, a także całkowicie martwą - Wieżą Babel.
Miracle
 
Posty: 73
Dołączył(a): 05 sty 2012, 14:38

Powrót do działu „Praktyka”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron