Dyskusje na temat wszelakich praktyk duchowych - medytacji, pracy z energią, aurą, czakrami, itp.

medytacja z czakrami

Post 02 lis 2009, 15:50

jest wiele opisów w internecie jak medytować nad czakrami ale nie każdy opis jest skuteczny czy ktoś z was medytuje nad czakrami ??? a jak tak to na czym ta medytacja polega :)
Gabriel@ Mężczyzna
Prawda cie wyzwoli
 
Imię: Radosław
Posty: 31
Dołączył(a): 15 sie 2009, 14:21
Droga życia: 5
Typ: 4w3
Zodiak: Rak/małpa

Re: medytacja z czakrami

Post 13 gru 2009, 16:30

Zaczynając pracę z czakrami można skupić się na ich wyraźnym odczuwaniu i sytuowaniu. W dalszym etapie uczymy się je aktywować, wzmacniać, równoważyć, tworzyć kanał połączenia między nimi, łączyć na poziomie danej czakry z innymi osobami... Generalnie, medytacje z czakrami mają na celu aktywowanie, odżywienie tych ośrodków energetycznych i odnowienie płynnej cyrkulacji energii pomiędzy biegunem tellurycznym a biegunem niebiańskim - poprzez kanał naszego ciała.
Skutkuje to polepszeniem wrażliwości, percepcji oraz stopnia centralizacji istoty ludzkiej.
Tyle można powiedzieć po krótce, choć rzecz jest dużo bardziej złożona.
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Re: medytacja z czakrami

Post 28 gru 2009, 20:16

Witam.
Też zacząłem kombinować, bo nie można powiedzieć, że pracować z czakrami, ponieważ nie wiem jak to robić. Zaczynam próbować po swojemu. Mam takie małe pytanie... przeczytałem tu u Was na stronie, że można sobie zrobic krzywdę jak podchodzi się do tego nieodpowiednio. Czy to prawda?? Ja na samym początku rozciągam całe ciało, potem siadam na kocu po turecku, wyciszam umysł czyli myśli. Po wyciszeniu zaczynam wizualizować czakre np. korony, ale zaczynam zawsze od dołu i wizualizuje, że otwiera się ona, rozwija jak kwiat i rozświetla się na kolor przyporządkowany do danej czakry np. korony na fioletowo. Jak sądzicie czy to dobry sposób rozwoju czakr?? Powiem szczerze, że albo tak mocno w to wierze, albo nie wiem co się dzieje, ale w tych miejscach w których opisuje się, że znajdują się te mistyczne kubeczki energetyczne czuje jakieś hmm jakby delikatne kucie, nie wiem jak to opisać... poprostu czuje po kilku chwilach jakby tam naprawde coś było i jak bym naprawdę to otwierał czy poprostu ładował tą energią... może poprostu poruszał. Trudno to wytłumaczyć. Może są tu ludzie którzy wiedzą jak kształtować, otwierać i pracować z czakrami... bardzo będę wdzięczny za każdą pomoc, radę ;-)
Avatar użytkownikaDARNOK Mężczyzna
Obawa kryje się w pragnieniu.
 
Imię: Konrad
Posty: 4
Dołączył(a): 26 gru 2009, 23:42
Lokalizacja: Łódź
Droga życia: 12
Zodiak: LEW

Re: medytacja z czakrami

Post 30 gru 2009, 23:41

Bardzo dobrze. Wizualizacja jest bardzo pomocna. Należy jednak pamiętać o odpowiednim przygotowaniu do pracy energetycznej. Rozciągnięcie i rozluźnienie ciała to bardzo dobry pomysł. Ważnym jest, bysmy czuli się swobodnie w czasie praktyki. Mogę podpowiedzieć Ci taką małą technikę wzmacniającą systemy kontroli istoty ludzkiej. Jak pewnie wiesz - wszystko jest połączone i podlegamy bezustannym wpływom różnego rodzaju sił, pochodzących głównie z zewnątrz i z dołu.
Aby uchronić się przed zbytnią ingerencją tych sił możesz wizualizować świetliste pole energii roztaczające się dookoła Ciebie, coś w rodzaju świetlistego jaja, w którego środku siedzisz a pod stopami (lub pośladkami - w przypadku pozycji siedzącej) wyobraź sobie coś w rodzaju niebieskawej, metalicznej płyty, której zadaniem będzie filtrowanie ciężkich energii podnoszących się z dolnych stref. Możesz koncentrować się na pojedynczych czakrach lub też pracować z całymi grupami (lub z wszystkimi siedmioma) - przechodząc od jednej do drugiej. Faktycznie, najczęściej zaczyna się od korzenia a kończy na koronie ale można też zacząć od serca i rozświetlać kolejno czakry: raz jedną z dołu, raz z góry (tzn. kolejno: serce, splot, gardło, DanTien, trzecie oko, korzeń, korona). Kiedy już wszystkie czakry są rozświetlone (otwarte), możesz spróbować utworzyć coś w rodzaju kanału, łączącego je wszystkie - taką wewnętrzną wiązkę, oś. Staraj się oczyścić ten kanał tak, by energia mogła w nim cyrkulować zupełnie swobodnie.
Oczywiście jest ciąg dalszy tego ćwiczenia ale może napiszę o nim następnym razem.
Mam nadzieję, że podzielisz się wrażeniami :)
Powodzenia
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Re: medytacja z czakrami

Post 31 gru 2009, 14:25

Hmm ja narazie jestem na etapie takiej prostej wizualizacji... muszę nauczyć się wizualizować dłużej niż 15 min. Zebrałem trochę informacji i po sylwestrze biorę się za pracę z różnymi ułożeniami rąk... tylko zastanawiam się czy wtedy też wizualizować. Dziękuje bardzo Ci za odpowiedź i rady... bardzo potrzebne mi to teraz. Napewno wykorzystam je do poprawy swoich wyników.
Znalazłem tu u mnie w Łodzi dwa ciekawe miejsca... w jednym są prowadzone medytacjie z mnichem buddyjskim i w niedziele się tam wybieram, pewnie też będzie można dużo z tamtąd wynieść wiedzy i umiejętności a to drugie miejsce to jakaś babka która podobno pobudza kundalini. Prowadzi Ona zajęcia z SASHA YOGA... ciekawi mnie to i też chyba się przejde, zajęcia w sobotę.
Avatar użytkownikaDARNOK Mężczyzna
Obawa kryje się w pragnieniu.
 
Imię: Konrad
Posty: 4
Dołączył(a): 26 gru 2009, 23:42
Lokalizacja: Łódź
Droga życia: 12
Zodiak: LEW

Re: medytacja z czakrami

Post 31 gru 2009, 23:05

Staraj się tylko nie wchodzić zbytnio w ideologię serwowaną na tego typu zebraniach. Nie chcę powiedzieć, że są one złe ale.... joga jest fajna jako element uzupełniający rozwój ale nie jest ona programem holistycznym, podobnie buddyzm - dosyć zdrowe podejście ale sam w sobie jest tak samo ograniczający jak jakakolwiek religia.
Jeśli chcesz pomagać sobie mudrami, to nic nie stoi na przeszkodzie. Najpierw jednak dowiedz się dokładnie jak one działają. Pamiętaj też, że "wszystko płynie" tzn ulega ciągłym zmianom. Nie musisz więc utrzymywać tej samej wizji na siłę nie wiadomo jak długo. Eksploruj, odkrywaj swoje wnętrze aktywnie. Bądź badaczem a nie kukiełką.
Pozdrawiam i wszystkiego najlepszego w nowym roku!
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Re: medytacja z czakrami

Post 01 sty 2010, 16:12

Nigdy nie byłem kukiełką... zawsze dostosowywałem świat do swich wymogów i potrzeb a nie na odwrót ale zastanawia mnie jak bez wskazówek, jakiegoś pokazania drogi można poznawać siebie. Nie wiem, ja chyba nie jestem aż tak kreatywny bo zawsze np. co do tej medytacji szukam ścisle sprecyzowanej instrukcji jak to robić. Może wynika to z tego, że zawsze miałem jakiegoś mistrza (mówie tu o sztukach walki) i przywykłem do tego, że jestem instruowany. Dziękuje za życzenia i również życzę wszystkiego najlepszego w tym 2010 ;-)
Avatar użytkownikaDARNOK Mężczyzna
Obawa kryje się w pragnieniu.
 
Imię: Konrad
Posty: 4
Dołączył(a): 26 gru 2009, 23:42
Lokalizacja: Łódź
Droga życia: 12
Zodiak: LEW

Re: medytacja z czakrami

Post 30 sty 2010, 00:23

Gabriel@ napisał(a):jest wiele opisów w internecie jak medytować nad czakrami ale nie każdy opis jest skuteczny czy ktoś z was medytuje nad czakrami ??? a jak tak to na czym ta medytacja polega :)


najpierw proponuję podejść do swojego ciała bardzo poważnie.
wszystko we Wszechświecie jest ZAKODOWANE.
WSZYSTKO JEST SKRYPTEM DO CZEGOŚ.
CIAŁO, KTÓRE POSIADASZ JEST TEŻ SKRYPTEM.
TO JEST SKRYPT.

Tu i teraz możesz pootwierać sobie natychmiast wszystkie czakramy.
Wystarczy do tego świadomość.
1.Uświadom sobie, że Twoje ciało jest SKRYPTEM. Masz w jego wnętrzu zakodowany cały plan Wszechświata łącznie z wejściem do wszystkich galaktyk.
2. Wszystko, czym jest Twoje ciało jest nieprzypadkowe. Klucz do Wszechwiedzy znajduje się wewnątrz Twojego serca.
W Koranie napisane jest "Bóg ściska i otwiera". Kiedy pragniesz połączyć się z Bogiem, on ściska i otwiera w ten sposób Twoje serce. On jest w Tobie, On posiada wiedzę, moc, władzę nad wszystkim i tylko On jest celem naszej wspólnej wędrówki wszystkich istot [-o<
3. Połącz się całkowicie z Istotą Boską.
Do tego potrzebne Ci jest silne pragnienie.

Jako lekturę polecam Bhagavad-Gitę, Kabbalah.

I pamiętaj. Nie masz się czego bać.
Bóg zawsze odpowiada na pytania.
Musisz tylko prosić Go o to, skieruj 100% swojej uwagi na doskonałość Boga.
Otwarcie czakramów to kwestia potrzeby.
Chcesz i masz.
Tak po prostu, bo Ci się to należy.

Należy Ci się wszystko to, co najdoskonalsze. A co z tym zrobisz, to już Twoja Wolna Wola.
Avatar użytkownikaBialy_Latający_Smok Kobieta
Szukaj pola punktu zerowego;)
 
Imię: Paulina
Posty: 14
Dołączył(a): 29 sty 2010, 14:25
Lokalizacja: Kraków
Droga życia: 33
Typ: 8w7
Zodiak: byk/bawół

Re: medytacja z czakrami

Post 13 lut 2010, 11:47

Mam zablokowane dwie czakry tj.splotu słonecznego,oraz trzeciego oka,kiedy koncentruje się na jednej czuję jak energia przechodzi do drugiej nie dając się odblokować.Czy ktoś wie co w takim wypadku robić?????
wolfina Kobieta
 
Imię: Anna
Posty: 4
Dołączył(a): 13 lut 2010, 11:02
Droga życia: 3
Zodiak: strzelec

Re: medytacja z czakrami

Post 13 lut 2010, 16:37

Czakramy to tylko ośrodki energetyczne ciała, zmieniają się w raz z naszym nastrojem i emocjami, zresztą tak samo jak aura i naprawdę nie ma sensu z tym cokolwiek robić. Zajmijcie się pracą z własnymi emocjami, lękami - Życiem!!! To się wszystko odblokuje jak i wy się odblokujecie na różne strefy życia, siebie, miłość itd. W miarę waszych przemian wewnętrznych będziecie zmieniać się i wy, a jak wy to i wasze czakramy, które i tak szlag trafi po śmierci waszego ciała fizycznego. Martwcie się o to, co zostanie po niej i będzie żyć nadal, czyli waszego prawdziwego ducha, dusze, a nie jakieś tam ciało i jego psycho-energetykę, które jest ważne, ale jest takie jak wy! I jak to, co naprawdę w środku siebie czujecie. Jeżeli zadbacie o waszego ducha, wtedy i wasze ciało będzie zadbane, jak i wasze czakramy, ponieważ ciało jest odbiciem ducha, a nie na odwrót.
"Wiedza racionalna o Bógu i duchowości nie ma sama w sobie żadnej wartości. Jedyna wartość każdej prawdy spoczywa w stopniu jej realizacji."
Avatar użytkownikaFreeGhost Mężczyzna
 
Imię: FreeGhost
Posty: 24
Dołączył(a): 07 lut 2010, 17:22
Lokalizacja: Wawka
Droga życia: 5
Zodiak: Waga

Re: medytacja z czakrami

Post 14 lut 2010, 20:29

Wszystko jest ze sobą powiązane. Jeżeli dbasz o równowagę psychiczną,tak by czakramy się otworzyły to jest to również dobre dla duszy.
wolfina Kobieta
 
Imię: Anna
Posty: 4
Dołączył(a): 13 lut 2010, 11:02
Droga życia: 3
Zodiak: strzelec

Re: medytacja z czakrami

Post 15 lut 2010, 18:32

FreeGhost ma dużo racji - leczyć należy przyczyny a nie objawy.
Z drugiej strony jednak, opanowanie podstaw cyrkulacji energii w ciele fizycznym oraz wehikułach energetycznych może pomóc w zdobyciu wrażliwości i precyzji niezbędnej do operowania na poziomie ducha.
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Re: medytacja z czakrami

Post 16 lut 2010, 13:11

wolfina napisał(a):Wszystko jest ze sobą powiązane. Jeżeli dbasz o równowagę psychiczną,tak by czakramy się otworzyły to jest to również dobre dla duszy.

Masz na to jakiś dowód? Przecież to czysta teoria, która totalnie nie sprawdza sie w praktyce. Większość medytacji z czarkami polega na wyobrażaniu sobie jakiś kolorów, światła itd. Jednakże to, że ktoś sobie coś wyobraża nie powoduje, że tworzy to światło, a tylko tworzy myślokształty o tym świetle i to na dodatek o własnym wyobrażeniu światła.
To się nijak ma do faktycznego doświadczenia światła i tym co ze sobą niesie.
A to co ze sobą niesie, nie jest żadną myślą, czy energią fizyczna ciała, jest żywym strumieniem w którym zawiera się to co naprawdę w danej chwili potrzebujemy na wszystkich poziomach naszego istnienia. Kiedy na nas spływa przemienia nas i nasze serca, zmienia nas wewnętrznie, dając jednocześnie poznanie i uzdrowienie w sposób który nigdy byśmy nie byli w stanie wyobrazić sobie. To światło jest czystą prostatą i potężną mocą w swej delikatności.
A to, co się jedynie robi podczas takich medytacji to narzuca się mentalne obrazy na własne ośrodki energetyczne, czasami ten mentalny twór przybierają formę energetyczną i zaburzają prawidłowa prace czakramu. A w większości po prostu rozbija go energetycznie.
Czakramy działają w obie strony , w zależności od naszego stanu, od miejsca w którym jesteśmy i psychoenergetyki ciała wewnątrz i na zewnątrz nas. Pobierają i wydzielają energię. Rozszerzają się i zwężają cały czas, otwierają i zamykają. Są połączone z naszymi ciałami subtelnymi w których to głównie mamy bloki. Jeżeli sztucznie i trzeba powiedzieć gwałtem i na chama otworzymy jakiś w zależności od naszego stanu, ten czakram zacznie wydalać energię (w brew sobie) wprowadzając pozostałe czakramy w zaburzenia , albo odwrotnie zacznie zasysać powodując podobne zaburzenia w pozostałych. A przecież książkowe 7 czakramów to są główne, a jest jeszcze ok 30 średnich i 60 mniejszych, a każdy z nich ma 4 poziomy. Przecież macie czakramy na końcach wszystkich palców, na środku dłoni, na skroniach i w wielu innych miejscach - a to wszystko naprawdę nie ma znaczenia.
Czy naprawdę chcecie to wszystko ogarniać i sterować według waszego widzimisie?
Poza tym tak naprawdę, nie ma to nic wspólnego z rozwojem duchowym, czy jak polepszy ci się praca nerek to znaczy że już cos się człowiek rozwinął duchowo? A właśnie tym są czakramy, częścią ciała.

Podobna sprawa się ma z Kundalini, otwieraniem 3 oka i powtarzaniem w kółko afirmacji o niebieskim płomieniu i innymi tego typu chorymi pomysłami, osób które totalnie nie widzą jak to naprawdę na nich wpływa, co naprawdę się dzieje podczas takich praktyk z ich ciałem, ciałami subtelnymi i jak bardzo sobie krzywdę robią robiąc coś, a nie widząc skutków swoich działań i praktyk. Byłem tego żywym dowodem... musiałem sporo czasu spędzić by odkręcić to, co nabruździłem.
Wiem, że troszkę :) emocjonalnie podchodzę do tematu, ale naprawdę chciał bym oszczędzić wam tego... Ale może niektóry potrzebują się nauczyć na swoich błędach, w końcu mnie tez ostrzegano…

Spotkałem kiedyś gościa, który miał niedowład prawej nogi, uszkodzone jedno oko, i paraliż lewej strony twarzy i był zadowolony, ze uaktywnił Kundalini i po mimo skutków jakie wyrządziła opowiadał wszystkim jakiego kopa dostał, jaka to była potężna energia!!! I był dumny z siebie, ze jest już na taki poziomie duchowym, no bo przecież obudził kundalini.

Moja dawana znajoma poświęcała kiedyś masę czasu nad otwarciem 3 oka, no i w końcu otworzyło się jej! Była niesamowicie zadowolona, wdziała byty astralne, duchy, aury i inne bzdety, jednak jak się kładła spać, zamykała oczy, to 3 oko było nadal otwarte i nadal wdziała byty astralne i inne twory, które widząc, że ona je widzi zaczęły się nią interesować. Po wielu nieprzespanych nocach wylądowała w psychiartyku.

Zapewniam was, że w miarę wewnętrznego wzrostu, prawdziwego duchowego wzrostu czakramy się same oczyszczają, otwiera się 3 oko i inne rzeczy, lecz dzieje się to naturalnie, a kiedy się dzieje człowiek jest wewnętrznie gotowy by widzieć to co widzi, by dostrzegać inne światy i byty. I jest to naturalne i normalne dla niego ponieważ wewnętrznie naprawdę dorósł do tego. Otrzymał przygotowanie.
"Wiedza racionalna o Bógu i duchowości nie ma sama w sobie żadnej wartości. Jedyna wartość każdej prawdy spoczywa w stopniu jej realizacji."
Avatar użytkownikaFreeGhost Mężczyzna
 
Imię: FreeGhost
Posty: 24
Dołączył(a): 07 lut 2010, 17:22
Lokalizacja: Wawka
Droga życia: 5
Zodiak: Waga

Re: medytacja z czakrami

Post 16 lut 2010, 21:07

Pare lat temu po kilku załamaniach wyjechałam z polski postanowiłam zmienić swoje życie. Zaczełam sie rozluzniać afirmować i otwierać czakry co bardzo dobrze i szybko mi wychodziło ,myślałam że to normalka i wystarczy tylko afirmowac białe światło.Zycie nabierało sensu czułam sie jak bym sie znów narodziła a świat stał mi otworem: zaczełam być pewna siebie,otwarta;sama zadziwiałam siebie. Po paru miesiącach znowu wpadłam w stary styl życia i byłam nadąsana i nic mnie nie cieszyło.Spadłam na niższy lewel postanowiłam afirmować białe światło co z trudem mi wychodzilo,mineły dwa lata ale nie dam za wygrana bo to co sie ze mna działo było poprostu BOSKIE czułam że żyję,czułam sie częścią tego świata.Sama afirmacja nie pomoże moim skromnym zdaniem trzeba zmienić podejście,trzeba być osadzonym w sobie.Próby otworzenia czakr w złym humorze i negatywnym podejsciu do życia nic nie dadzą jedynyne co mozna osiągnac to frustracja.Jesli chcę dostać sie głębiej wpierw muszę popracować nad ciałem,umysłem,nastrojem a wtedy zaczynam się rozluzniac nie tylko fizycznie,rozluzniam wtydy blokady psychiczne a to jest bardzo ważne.Prace z czakrami traktuje jako dodatek;ważny dodatek

Kazdy człowiek jest na innym poziomie mentalnym,najpierw trzeba stworzyć podkład a na taki podkład może składać sie wiele,w zależności ile w życiu nabroilismy,zacznijmy od obserwacji i rozumienia siebie samego a wtedy intuicja sama nas zaprowadzi do celu.
Pozdrawiam i niech moc bedzie z wami.:)
wolfina Kobieta
 
Imię: Anna
Posty: 4
Dołączył(a): 13 lut 2010, 11:02
Droga życia: 3
Zodiak: strzelec

Re: medytacja z czakrami

Post 17 lut 2010, 02:04

Nie potrafię otworzyć czakr będąc w niezgodzie z samą soba,nie sadziłam nawet ze cos takiego jest możliwe.
wolfina Kobieta
 
Imię: Anna
Posty: 4
Dołączył(a): 13 lut 2010, 11:02
Droga życia: 3
Zodiak: strzelec

Powrót do działu „Praktyka”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości