Dyskusje na temat wszelakich praktyk duchowych - medytacji, pracy z energią, aurą, czakrami, itp.

list do bratnich dusz

Post 26 lis 2012, 20:07

Łączę się z Wami w tworzeniu wyższych wibracji.
Już jako dziecko bezwiednie medytowałem a moi przewodnicy duchowi prowadzili mnie po świetlistej drodze ku światłu, które ma w sobie ulgę, wolność i miłość w potędze nieskończonej. No i wiedzę, że życie w gęstej materii to cierpienie. Ale mniejsza o mnie…
Chciałbym pomóc w nadchodzących trudnych dniach, kiedy łączność z wyższymi bytami będzie zakłócana z ogromną intensywnością przez istoty karmiące się niskimi wibracjami. W takich chwilach odczuwamy zmęczenie i osłabienie gdyż tracimy więcej energii niż zwykle, kiedy świadomie wyciszamy umysłu, wznosząc serce ku Bogu.
Jak zdobyć więcej tej duchowej energii, oto jest pytanie?
Jest to fundamentalne pytanie, na które większość odpowiada, że trzeba pozytywnie myśleć, kochać Boga, ludzi, zwierzęta itp. Oczywiście to prawda, ale bez konkretnych wskazówek i wyjaśnionych metod to tylko puste słowa, slogany, od których aż uszy bolą, słychać je wszędzie...
Ci, którzy chcę wejść na świetlistą drogę prawdy powinni najpierw zorientować się w kierunku, muszą nauczyć się jak walczyć, aby mogli się bronić, ale rzeczą najważniejszą jest zaopatrzenie się w duchowe jedzenie, czyli energię, bo każdy z nas musi tą drogę przebyć sam i czasem błądzi a raczej zostaje sprowadzony na manowce.
Ludziom wydaje się, że czytając książki i poradniki zdobędą potrzebną wiedzę i z reguły od tego właśnie zaczynają tracąc przy tym drogocenny czas. Następnie napompowani teoriami tworzą jakieś własne hipotezy, dyskutują z podobnymi do siebie i zamiast wyciszać umysł zaśmiecają go. Wiedza duchowa to nie wiedza materialna i poznanie jej powinno odbywać się odwrotnie. Czyli najpierw pracujemy nad tym, aby się otworzyć na światło miłości i dopiero jak doświadczymy określone poziomy duchowego rozwoju możemy sobie o tym poczytać. Należy tylko pamiętać, że te opisy są przetransformowane przez obce umysły, gdyż każdy z nas ma odmienne doświadczenia, inne warunki na starcie a ponadto niesie przeróżne bagaże, których musi się pozbyć bez żalu.
W tej podróży liczą się nadwysiłki. Szczere zmagania w pocie czoła, bo nagroda na mecie jest wielka, to nieśmiertelność w światach o wyższych wibracjach. A czasu mało pozostało - malutko. Zmarnowaliśmy parę wcieleń na szukaniu szczęścia w świecie materialnym.
Ale do rzeczy:
Kierunek jest jasny jak słońce, czyli miłość do Tego, Który Jest. Jak wszyscy wiemy mamy w sobie tchnienie ducha, boską istotę, złotą nić, czyli cząstkę Boga. Z natury swojej Ona tęskni i chce wrócić do źródła, ale dopóki nasza uwaga będzie zajęta tym, co na zewnątrz będzie zaśmiecana, aż do stanu, w którym człowiek umrze duchowo, czyli stanie się karmicielem niższych bytów. Tego typu ludzi jest dużo i nie ma sensu się nimi zajmować, no chyba że ktoś jest na poziomie Chrystusa.
Ale mniejsza o nich, niech martwi zajmą się martwymi a my wróćmy do żywych. Żywy duchowo człowiek winien się skupiać na tej Boskiej cząstce. Powinien zachować jej odczuwanie jak najdłużej. Nie chodzi o teoretyczne rozważania a obserwację siebie i wczuwanie się w tu i teraz, pilnowanie, aby nic nie zajmowało umysłu w czasie naszej tęsknoty za Bogiem.
Jak w sobie rozpoznać tą Boską cząstkę?
Ona promieniuje miłością, wolnością, daje ulgą, wyciszenie, spokój wewnętrzny. Aby ją lepiej odczuć należy rozniecać tą iskrę światłości w ten sposób, że mentalnie wdychamy miłość Boga przez wyższe czakry pragnąc połączenia. Metody i sposoby już znacie, to medytacja, kontemplacja, modlitwa, mantry i tym podobne dążenia do określonego stanu umysłu, w którym ta łączność jest głębsza. Ale kolejnym wyższym stopniem jest utrzymywanie tego stanu przy codziennych czynnościach, bez określonych pozycji, czy klepanych w kółko słów, lub wierszyków. W ten sposób przestajesz iść a zaczynasz biec po swojej duchowej drodze.
To oczywiście nadwysiłki, ale jak już wspomniałem tylko one się liczą. Spróbujcie, to będzie bolało, bo uświadomi Wam, jak mało czasu poświęcacie na wewnętrzny rozwój. Gdy macie trudności w tego typu wewnętrznym czuwaniu można sobie pomóc umieszczając w bezpośrednim otoczeniu tak zwane przypominacze, czyli na przykład przedmioty, które mają w sobie pozytywne wibracje, np. kryształy, rzeczy z miejsc mocy, czy aktywatory MEKABRA itp.
Opisałem powyżej kierunek oraz prędkość na drodze duchowego rozwoju. Co do obrony to należy sobie uzmysłowić, że w tej drodze mogą cię zaatakować i kusić istoty karmiące się niskimi wibracjami. Jeżeli atakują to w pierwszej fazie wywołują strach. Strach jest dla nich jak zapach wspaniałego dania. W przypadku ataku wystarczy rozbudzić swoją Boską cząstkę. Wtedy powstałe wyższe wibracje zadziałają na nich jak smród nie do zniesienia.
Jeśli chcemy pomóc naszej planecie Matce w jej rozwoju duchowym, bo jest istotę żywą (nie rozumiemy tego tak jak komórka nie rozumie, że jest w człowieku), to musimy wraz z Nią również wznieś się w ewolucji duchowej na wyższy poziom.
A teraz najważniejsze, czyli jak gromadzić potrzebną energię dla swojego rozwoju i stać się karmicielami aniołów i innych świetlistych istot, które ciężko pracują, aby wznieś naszą planetę na wyższy poziom.
W obecnych czasach przemian potrzebujemy tej energii bardzo dużo. A więc wykonujemy mentalny oddech, o którym pisałem powyżej z jednoczesnym podziwem danej sytuacji czy zachwytem nad pięknem np. przyrody. Kiedy ostatnio dziękowałeś za jedzenie, podziwiałeś chmury, zachwycałeś się wiatrem, który pieścił twoją twarz i rozwiewał włosy? Kiedy przechodząc obok drzewa przywitałeś się z nim jak z żywą i świadomą istotą? Już nie wspomnę o podejściu do ludzi i zwierząt…
Musicie stać się świadomymi łowcami i zbieraczami pięknych chwil i wrażeń z obcowania z fauną i flotą, a co najważniejsze z ludźmi. W ten sposób macie możliwość wzniesienia swojego bytu nawet do poziomu aniołów. W tym względzie nie ma ograniczeń, ale jeszcze raz przypominam, że należy to robić z mentalnym oddechem, który opisałem powyżej, to bardzo ważne - to jak dodatkowe doładowanie.
Nad tym trzeba pracować samemu, bo każdy funkcjonuje w innym środowisku, a im jest trudniejsze tym lepiej.
I to by było na tyle. Proszę żywych i przebudzonych duchowo ludzi, aby spróbowali zastosować się do moich rad. Będziemy rozliczani z przebytej drogi a nie z przynależności do jakiegoś systemu filozoficznego, czy religii, a więc dyskusje i kłótnie to tylko strata czasu, i niepotrzebny przystanek…
Powodzenia – Życzę ciężkiej pracy w zdobyciu energii potrzebnej do Oświecenia…
A i jeszcze wiersz w prezencie:

jest uczucie
blisko nieskończenie
tam jest natchnienie wszystkich dzieł

jest punkt
daleko nieskończenie
tam jest źródło wszystkich rzeczy

jest miejsce
głęboko nieskończenie
tam jest tchnienie wszystkich istot

jesteś blisko
daleko nieskończenie
tam jest pustka wszystkie urojeń

to twoje ukojenie
ArkadyP
 
Imię: Arkadiusz
Posty: 1
Dołączył(a): 26 lis 2012, 18:56
Droga życia: 5
Zodiak: byk

Re: list do bratnich dusz

Post 27 lis 2012, 00:49

Zamiast przeciwko komuś lub czemuś.
Wychodź z tego co najbardziej pragniesz widzieć tutaj.

Po prostu bądź.

Zaproś wszystkie kolory, które stworzył człowiek.
I postaraj się zrozumieć.
Odkryć u ich podstaw piękno.

Ponieważ tego uczucia, które widziało wszystko, w wzniosło się ponad przeszłość na skrzydłach wybaczenia, zostawisz tu więcej.

Historia uczy.

Spotkałem kiedyś człowieka.
Z którym przegadałem kilka godzin jadąc minibusem.
Piękny wspaniały człowiek.
Pełen pasji do tego co było.
Pełen radości.
Ale widziałem w jego oczach, że wie, że koniec końców może opowiadać tylko o wojnie.
Ponieważ to człowiek pokazywał człowiekowi przez tyle setek lat.

Nic poniżej.

Ani powyżej.

Tylko Człowiek.

Taki jaki potrafi być.
Taki jakie możliwe jest istnienie na bazie jego doświadczeń.
Takim jaki jest.
Wystarczy by był kochany.
By był traktowany jak ja sam.

Wspólny plan rzeczywistości.
Z bogami i aniołami wyciąganymi z książek tylko dla zabawy.
By przeżyć dziecięcy dreszcz.
W mędrczej kuli sytego umysłu.

Patrzeć.

Jest takie powiedzenie, że...
Im mniej mamy, tym bardziej wypełnia nas wdzięczność.

Kiedy ręce stają się zupełnie puste.
Jesteś wdzięczny całej egzystencji.
Każdemu atomowi i barwie.

Ponieważ wydostałeś się z kręgu pożądania.
Posiadania.
Zysku i straty.

Wtedy nie ma nikogo.
Kto mógłby rościć sobie stanowisko anioła.
Nie ma nikogo, kto stałby po "drugiej stronie".

Są ludzie, którzy nie doświadczyli zjawisk, ludzi, obrazów, by mogło u nich odbyć się zrozumienie.
Nikt jeszcze nie uczynił kogoś mądrym poprzez walkę.

Ponieważ walka niesie wyłącznie gorycz i zemstę.

Istnienia powielały tą ścieżkę.

Ponieważ.

Brakowało im mądrości.

A brali miłość, bogów i anioły na usta.

Kochać przede wszystkim.

Ale Kochać Mądrze.


Obrazek
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: list do bratnich dusz

Post 27 lis 2012, 07:42

hmm...hmmm Arku...przepiekny taniec, bezszelestnie miekki i pelen uniesien, dziekuje Ci za to ze moge byc jego swiadkiem...byc pieknie, kochac madrze; byc madrze, najpiekniej, byc roztanczona kolorowa drobina swiatla posrod innych swiatel tworzac wspolnie tworzac swietlista droge do siebie, do nas, do serca...wspinac sie wysoko na czubkach palcow az po krawedz istnienia, opadac nisko po to by sie uniesc, by inne swiatelka mogly podazac ta sama droga, byc pieknie i madrze; byc dobrze...wibrowac miloscia...ta ktora nie walczy z nikim i nie jest wbrew nikomu, walczy o cos, walczy o kazda drobine swiatla ,kazdy kolor, kazda nute piesni serca ktora zapomniala ze jest nia...w kazdej istocie milosc walcy o siebie, o to co z niej powstalo, krew z krwi i cialo z ciala...ta ktora nie dzieli na lepszych i gorszych, nie wywyzsza i nie poniza...jest we wszystkim nawet gdy wszystko o niej zapomina, jest zawsze i wszedzie materializujac sie poprzez nas; drobiny jej swiatla stworzone by zyc, madrze, pieknie...dobrze...by unosic sie w naszym jednym wspolnym tancu, tancu naszego jednego serca...bez jednego z nas, bez jednego swiatelka ten taniec jest niepelny, nasza piesn zycia nie tworzy harmonii, tecza kolorow pozostaje w rozdzieleniu...
nie odtracajmy nikogo tylko dlatego ze zapomnial o sobie, ze jego serca pograzone jest w mroku zapomnienia, ono jest czekajac az bedzie moglo zalsnic pelnym blaskiem, az bedzie moglo kochac, najpiekniej i najmadrzej...by czlowiek mogl zyc madrze, pieknie...dobrze. Dziekuje Arku
Ania ayalen
 

Re: list do bratnich dusz

Post 27 lis 2012, 08:39

prepraszam ze dopisze oddzielnie; czesto mowimy: rozplywac sie ze szczescia...trzy stany istnienia- staly, mniej staly, niestaly./.jak lod, woda, para wodna...jestesmy falami podlegacymi wplywom innych fal, wzbudzamy sie wzajemnie potegujac sie lub wygaszamy...w postaci lotnej, nie ubrani w forme- jestesmy bezgranicznie przenikajacym sie jednym....w postaci materialnej, osadzeni w formie jestesmy jak kostki...nie badzmy jak lod, istniejac w oddzieleniu pamietajmy ze ta kostka lodu i fala szczescia i ulotna para to drobiny jednej wody...Sindbard wspomnial o pustych dloniach- ja kiedys mowilam ze tym ktorzy nazbyt skupiaja sie na ,,miec''- zycie odbiera to by zaczeli ,,byc''Ale takze tym ktorzy nie cenia tego co maja- by nauczyli sie cenic to.co jest; to sa bolesne lekcje ale czasem niezbedne- i tak wracajac do tych kostek materii- zbytnie skupienie sie, skoncentrowanie w tym stanie powoduje przesycenie materialu i jak lod w butelce- on peka, rozsypuje sie w proch rozsadzajac forme. Ale aby zyc- trzeba zaistniec w formie, wiec ani nazbyt gora fruwac ani nazbyt dolem tkwic...posrodku, pomiedzy niebem a ziemia, i falujaco wznosic sie i opadac...to naturalny ruch zycia, zywego morza istnienia ktore tworzymy. Jest tak kolorowe jak my i tak piekne jak my..niech nie zamarza pograzajac sie w mrocznym chlodzie nieswiadomosci.
Ania ayalen
 

Re: list do bratnich dusz

Post 29 lis 2012, 18:48

Dziękuję Wam, za tak piękne przemyślenia zastygłe w słowach.

Arkady
Arkady Mężczyzna
pilnuj swojego wnętrza
 
Imię: Arkadiusz
Posty: 15
Dołączył(a): 17 sie 2006, 15:40
Droga życia: 5
Typ: mediator
Zodiak: byk

Re: list do bratnich dusz

Post 15 maja 2013, 18:30

ŻYWA DROGA

zrób pierwszy krok
spokojnie
nie w tą stronę
na zewnątrz już szukałeś

nie lekceważ władcy much
jego przyciąga strach
a odpycha spokój
to podróż do wnętrza

poświęć coś co ceni świat
i z wyciągniętą ręka
jak ślepiec zacznij obserwować
siebie w chaosie myśli

czuwaj
i zaufaj doznaniom
a gdy odkryjesz prawdę
wybacz sobie

tu i teraz
potrzebujesz tylko ciała
przecież go masz
Arkady Mężczyzna
pilnuj swojego wnętrza
 
Imię: Arkadiusz
Posty: 15
Dołączył(a): 17 sie 2006, 15:40
Droga życia: 5
Typ: mediator
Zodiak: byk

Re: list do bratnich dusz

Post 16 maja 2013, 18:06

Arkady - radzisz by nie czytać, nie słuchać a jednocześnie radzisz, by iść drogą, którą ty obrałeś.
Tu jest duża niekonsekwencja. To brzmi jak : zrób tak jak mówię, bo tylko ja znam prawdę.

"Człowiek umrze duchowo i stanie się karmicielem niższych bytów" - z tym też się nie zgadzam.
Karmicielami tych niższych bytów często stają się ludzie, którzy zainteresowali się tematyką, a nie mają odpowiedniej wiedzy na ten temat. Ciekawość ich gubi. Są otwarci i wszystko do siebie dopuszczają.
Dużo ludzi nadal tkwi w nieświadomości tyczącej naszej energetycznej natury. Jeśli nie zrozumieją tego w tym wcieleniu, to po to istnieją powroty do świata materii, by to pojęli w następnym wcieleniu.
Natomiast będąc tam, na górze, każda duszyczka ma wiedzę całości, wiedzę o niematerialnym świecie.
Gdyby taki był plan , to wszyscy by o tym wiedzieli, nie musiano by tego odkrywać.
Zamysł jest inny. Poprzez doświadczenia materialnego świata, musimy sami dojść do tej wiedzy.
Przez takie doświadczenia wzbogacamy tą wiedzę i dzięki temu ŚWIAT NIEMATERIALNY ROZWIJA SIĘ.
Po to wymyślono materię , BY SIĘ ROZWIJAĆ W ŚWIECIE DUCHOWYM!!!

"Zmarnowaliśmy parę wcieleń na szukaniu szczęścia" Czas TAM nie istnieje, więc nic nie zmarnowaliśmy.
Szczęście jest potrzebne, "życie w gęstej materii " to nie cierpienie, chyba że taką drogę się wybierze.
Tu też jest niekonsekwencja. Mamy cieszyć się słoneczkiem i chmurką i cierpieć?
Cieszmy się życiem, podziwiajmy ten materialny świat i KOCHAJMY - a zacząć trzeba od siebie.

Sinbard mądrze zauważył, że walka to nie jest właściwa droga.
Ania mądrze napisała, że trzeba " być po środku, ani nazbyt górą fruwać, ani nazbyt dołem tkwić" - czyli cały czas zachować równowagę między duchem i materią.

Zwiększać wibracje, energie, kochać, miłować, itp- czyli z całą resztą się zgadzam.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: list do bratnich dusz

Post 16 maja 2013, 23:38

Jestem oczywiście za tym, aby czytać, ale uważam, że do zrozumienia zawartych w tych tekstach prawd jest potrzebna praktyka, która daje duchową energię.
Tak jak zdobywanie wiedzy materialnej wymaga odżywiania mózgu, tak zdobywanie wiedzy duchowej wymaga pokarmu natury mentalnej, eterycznej, pranicznej, np. współczucie, zachwyt, śmiech, miłość itp. to pokarm duchowy.
Napisałem jak tego pokarmu zdobywać więcej i szybciej.
Namawiam do sprawdzenia tej metody na własnej skórze…

Zgadzam się z tobą, że karmicielami niższych bytów stają się ludzie, którzy zainteresowali się tematyką duchową i nie mając odpowiedniej wiedzy i praktyki otwierają się na zło, wytwarzają zazdrość, nienawiść itp…. Dlatego właśnie napisałem, że trzeba zacząć od praktyki, a gdy się zdobędzie wiedzę doznaną i doświadczoną należy poznawać wiedzę teoretyczną, taka powinna być kolejność i o tym piszę….

Osobiście masz rację, co do ewolucji duchowej poprzez reinkarnację, ale może tego nie zauważyłaś jesteśmy teraz w momencie kolejnego skoku ewolucyjnego zarówno, jeśli chodzi o planetę jak i o ludzi. Jest teraz bardzo ważny okres, który jest przełomowy. Nastąpi oddzielenie zboża od plew i chwastów. Niektórym ludziom bardzo mało brakuje, aby się wznieść i stać się zbożem….
Ludzie o określonej wibracji przejdą dalej i będą się rozwijać duchowo i wcielać w kolejne ciała, które odpowiadają ich wyższym wibracją.
Pozostali będą się degenerować i wcielać w ludzi o pierwotnych wibracjach… Na pewno czytałaś literaturę Fantazy, gdzie występują różne rasy… Możesz być elfem, wróżką, boginią, albo orkiem, trollem, krasnoludem itp. Wybór jest oczywisty…

Co do cierpienia.
Pisałem o cierpieniu duszy na wskutek jej obcowania z ciałem materialnym na poziomie umysłu… Brak kontroli i czujności powoduje, że żyjemy w ciągłej gonitwie myśli.
Dzieci żyją chwilą i są bardziej zakorzenione w teraźniejszości, potrafią się cieszyć wszystkim i ze wszystkiego. To, dlatego tak mile wspominamy dzieciństwo. Człowiek dorosły jest skoncentrowany na planowaniu i wyobrażaniu sobie przyszłości, lub wspomina przeszłość, często i gęsto projektuje pesymistyczne straszne rzeczy, albo rozgrzebuje rany, które zaznał itd… Zastanów się nad tym…
Napisałem o powrocie do umysłu dziecka, ale na wyższym poziomie, aby przestać cierpieć i szybciej rozwijać się duchowo….

I na koniec uważam, że przeczytałaś mój list z negatywnym nastawieniem…
Arkady Mężczyzna
pilnuj swojego wnętrza
 
Imię: Arkadiusz
Posty: 15
Dołączył(a): 17 sie 2006, 15:40
Droga życia: 5
Typ: mediator
Zodiak: byk

Re: list do bratnich dusz

Post 17 maja 2013, 06:20

Błąd. Przeczytałam z pozytywnym nastawieniem i nawet mi się to podobało.
Ogólne zarysy nadal mi się podobają, piękna jest pierwsza odpowiedź Ani, taka pogodna wędrówka w świecie duchowym.
Ten list był na tyle wyrazisty, że o nim myślałam i dotarło do mnie, że radzisz odrzucać wiedzę innych a sam radzisz, by SŁUCHALI TWOICH RAD.

Też jestem przeciwna temu, by zaczynać duchowe praktyki od czytania na temat metod i dalej ćwiczenia się w nich, o ile wcześniej nie rozwinęliśmy się duchowo. /mam nadzieję, że dobrze zrozumiałam twoją odpowiedź./
Rozwój powinien być harmonijny, całościowy, stopniowy. Czyli wraz z rozwojem ducha, przyswajać wiedzę odpowiednią do stopnia rozwoju. Tylko wtedy jesteśmy w stanie odnaleźć prawdę.

Zauważyłam, że gwałtownie wzrosła świadomość ludzi, czyli nastąpił "skok ewolucyjny", jak to określasz. Lecz już dalsze wyjaśnienie mnie nie przekonuje.
Nie ma oddzielenia ziarna od plew.
Każdy z nas, gdy już osiągnie duchowy rozwój, może zostać "na górze"
Każdy kto chce się rozwijać, a nie dokończył ziemskiej edukacji, dobrowolnie wraca na ziemię i SAM wybiera czas i miejsce, które daje możliwość dalszego rozwoju duszy.

Niskie byty - to mogą być te plewy, o których piszesz.
1- Dusze, które chcą być w okolicy ziemi, nie chcą się się oddalić, nie chcą się uczyć. Co z nimi? Nie wiem.
Z filmów fantazy dowiaduję się, że zawsze ktoś wyciągnie pomocną dłoń i wskaże im drogę do światła. Mogę mieć jedynie nadzieję, że tak jest i w rzeczywistości.
2-Niskie byty to też obce nam energie, niezbyt przychylne ludziom.

"Cierpienie duszy spowodowane obcowaniem z ciałem materialnym"
Tak, umysł płata nam figle, lubi się ekscytować, zamartwiać. Lecz nasza ziemska nauka polega także na tym, by zrozumieć, że to my mamy na to wpływ, że możemy kontrolować myśli, wybierać te dobre, a złe odrzucać.
Pamiętać, że żyjemy chwilą, a nie przeszłością czy przyszłością. Ta nauka jest trudna, ale po to tu jesteśmy, by NAUCZYĆ SIĘ pokonywać przeszkody.
Tak następuje rozwój duszy i o to chodzi w tym materialnym świecie.
Nie o ucieczkę w świat ducha, bo stamtąd przyszliśmy by zdobywać nowe doświadczenia.
Oderwanie się od świata materii, jest cofaniem się.
MUSI BYĆ ZACHOWANA RÓWNOWAGA MIĘDZY CIAŁEM I DUSZĄ. Tego też musimy się uczyć.
Gdy się to zrozumie, cierpienie zniknie.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: list do bratnich dusz

Post 17 maja 2013, 08:52

jesteśmy teraz w momencie kolejnego skoku ewolucyjnego zarówno, jeśli chodzi o planetę jak i o ludzi. Jest teraz bardzo ważny okres, który jest przełomowy.


Świat sie rozwija przez rozwój technologiczny ,a ten rozwój przyśpiesza .
Nie ma żadnego przełomowego okresu ,jak to chca niektórzy ,poprostu z roku 2012 zrobiono datę po której jakoby miało dojść do jakiegoś przełomu.Znam wielu takich co z utesknieniem czekało na ten 2012 roku bo im życie doskwierało i zamiast coś robić wierzyli bezkrytycznie w nagłe przemiany,a niektórzy nawet w koniec świata,czy kataklizmy.Przez tą chorą wiarę tylko sobie zaszkodzili.Społeczeństwo jest naiwne wszystko kupi.Na internecie było pełno filmików jak to Nibiru wraz z kosmitami miało dotrzeć do ziemi i co? Dupa. Większość filmików na youtube to KŁAMSTEWKA .
Dalej są i będą wyniszczajace wojny ,kryzysy, wyzysk który w ostatnich czasach przybiera na siłę ,róznice społeczne się pogłębiają ,a ludzie staja coraz bardziej materialistami .Rządzi popkultura i możni tego świata.Społeczeństwo jest zabiegane ,o wiele bardziej narcystyczne ,egoistyczne .Jest o wiele więcej depresji niż to miło miejsce jakiś czas temu.Ludzie się pogubili i niepotrafia budować jakiś udanych związków ,czy przyjazni. Ludzie idą ku małpie tak naprawdę i podniecają się jakimiś tam marnymi świecidełkami.
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec

Re: list do bratnich dusz

Post 17 maja 2013, 09:20

Człowiek widzi to co chce widzieć ,i dlatego wystarczy że ktoś się naogląda jakiś filmików na youtube o świadomości globalnej ,czy zagłębi w fora o tej tematyce ,to już mu się zacznie wydawać że to ma miejsce.Żadne promienie kosmiczne nie mają na nas takiego wpływu ,gdyby tak było to już bylibyśmy przemienieni za sprawą zmniejszającej sie warstwy ozonowej ,która ma nas chronić przed promieniowaniem kosmicznym .
Zwiększona dawka promieni kosmicznych może nam tylko zaszkodzić ,a już napewno nie pomóc.
Niestety społeczeństwo lubi być manipulowane i to zarówno przez telewizję ,jak i internet.
Nawet na tym portalu pamietam jak ktoś napisał że jak pstryka zdjęcie aparatem jakiemuś zwierzęciu to ono ginie ,i co ? znalazło się oczywiście kilku naiwiaków co to wszystko wzięło na serio ,a jak ktoś rozsądny wyraził sposób żartobliwy odmienne zdanie to został skrytykowany przez pana ,który zarejestrował się na tym portalu w celach reklamowych .
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec

Re: list do bratnich dusz

Post 17 maja 2013, 10:12

Wszystko co piszesz o świecie materii, jest prawdą.
Bzdurne pomysły i ogłupiające nas teksty, też są prawdą.

Skok ewolucyjny kojarzy się z rozwojem techniki i dlatego ja wolę mówić o wzroście świadomości.
Na czym on polega? Na zrozumieniu, że obok świata materii jest też świat energii.
Że wszystko żyje, wszystko jest zależne od siebie.
Że jesteśmy odpowiedzialni za życie na całej planecie.
A im więcej osób to zrozumie, tym szybciej znajdziemy rozwiązania.
Ten skok ma przyspieszyć nasz rozwój tu, na ziemi.
Rozwój świadomości ma dać nam nowe spojrzenie na naszą rzeczywistość, czyli mamy szukać nowych źródeł energii, niezależnych od kopalin, mamy poszukać pokojowych rozwiązań problemów, MAMY CAŁKOWICIE ZMIENIĆ SPOSÓB MYŚLENIA
- a w każdym razie ja tak to rozumiem.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: list do bratnich dusz

Post 17 maja 2013, 10:48

No to jeżeli tak rozumiesz świadomość to ona się cofa ,i na pewno żaden jej wzrost nienastępuje. Stajemy sie coraz bardziej związani z materią i z tym co ona z sobą niesie.
Największy wpływ na nas mamy my sami ,a dalej inni ludzie .Wpływ środowiska ,przyrody na nas jest coraz mniejszy .Społeczeństwo coraz bardziej zamyka się w świecie materii ,a świat duchowy odchodzi w zapomnienie .Także coraz więcej ludzi żyje z dala od natury .Natomiast kosmos na nas nie wpływa prawie zupelnie ,jeżeli juz to przez jakąś oraniczoną świadomość o jego istnieniu.Kiedyś ludzie żyli bliżej natury mieli wiecej czasu żeby nią się delektować ,mieli czas żeby spojrzeć w gwiazdy ,więc mieli większą świadomość bycia cząstką tej natury.Teraz zamiast iść do lasu ludzie wolą spędzać czas przed telewizorem ,bądz przed kompem .Dlatego ta Swiadomość o której Ty mówisz ulega zmniejszeniu.
Nic nie zmieni sposobu myślenia ludzi ,ponieważ natura ludzka jest wadliwa.
Silne państwa dążą i będą dążyć do uzależniania od siebie innych słabszych państw.
To wszystko dzieje poprzez odpowiednią politykę ekonomiczną .

Kryzys temu sprzyja .Może kiedyś będzie jedna Europa z narzuconym odgórnie prawem.
Nowy system niewolniczy.
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec

Re: list do bratnich dusz

Post 17 maja 2013, 13:33

Kiedyś ludzie żyli bliżej natury, ale nie mieli świadomości współistnienia.
Nie mieli świadomości mocy myśli, była to tylko wiedza dostępna nielicznym.
Czytasz to forum więc wiesz, ilu ludzi rozumie już istotę naszej energetycznej formy i życia na całej ziemi. Tylko tu, na jednym forum.
A jeszcze jakieś 20 lat temu, takie dyskusje byłyby niemożliwe. Od razu tacy ludzie trafiliby do wariatkowa.
Czyli mentalność i świadomość się zmienia, dojrzewa.
Za tym pójdą zmiany na ziemi i powoli one już następują.
Nic jednak nie dzieje się natychmiast.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: list do bratnich dusz

Post 18 cze 2013, 06:37

Arkady, właśnie przeczytałam :-) piękny, dziękuję!

ArkadyP napisał(a):Jak w sobie rozpoznać tą Boską cząstkę?
Ona promieniuje miłością, wolnością, daje ulgą, wyciszenie, spokój wewnętrzny


Też tak to odczuwam, od siebie dodałabym jeszcze radość i smakowanie chwili obecnej.
Czasami martwię się tylko o pracę, coraz bardziej zaczynam powątpiewać w jej sens w moim życiu. Póki co okoliczności zawsze tak mi się układają, że potrafię wywiązać się w ostatniej chwili z moich zawodowych zobowiązań. Instynktownie wyczuwam, że to się jednak zmieni. Tylko co będę robić, jeśli nic poza moją pracą nie umiem robić? :-)
Avatar użytkownikaIsabellaSempere Kobieta
...
 
Imię: Isabella
Posty: 86
Dołączył(a): 23 lis 2012, 00:12
Droga życia: 5
Zodiak: Lew

Powrót do działu „Praktyka”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość