Dyskusje na temat wszelakich praktyk duchowych - medytacji, pracy z energią, aurą, czakrami, itp.
Wszelkie księgi, a także ludzkie nauki i filozofie mogą być pomocne we wskazaniu nam właściwego kierunku do wewnętrznej "prostej i wąskiej ścieżki", tylko wtedy jeśli w nich nie ugrzęźniemy... Albowiem ludzki umysł, czyli "ego" bardzo chętnie angażuje się we wszystko, co jest dla niego możliwe, aby odciąć całkowicie ludzką duszę od tej jedynej, właściwej i bardzo pożądanej przez nią - "ścieżki" poznania i urzeczywistnienia PRAWDY w SOBIE. W najmniej nieoczekiwanym momencie, jeśli działania "poszukiwacza prawdy" w zewnętrznym świecie nie są w miarę krótkim i zwięzłym etapem jego ziemskiego życia, to z powodu wynikłej nieuwagi następuje zatracenie się w tych iluzjach na wieki.

Jak widać bardzo wyraźnie w tym upadłym już ziemskim świecie iluzji, jedną z kluczowych przyjemności ludzkiego ego-umysłu jest upajanie się w nieskończoność "tym", co "ktoś" powiedział, napisał, wymyślił itp. Zazwyczaj wynika z tego dosyć silne uzależnienie, podczas którego bardzo trudno jest rozpoznać, że ten fikcyjny i bardzo przebiegły ego-umysł, analogicznie porównywalny do biblijnego "węża", stał się w wyniku zapadnięcia "syna marnotrawnego" w głęboki sen - jego ziemskim panem i władcą. Będąc panem i władcą tego fałszywego świata ma on za jedyny cel zwieść jak najdalej od PRAWDY tę błądzącą i zagubioną we śnie ludzką duszę, a także w międzyczasie uśmiercić poddane mu fizyczne ciało, które jest formą ziemskiego ubrania tejże duszy.

Na takich właśnie pseudowartościach opiera się i kręci ta matrixowa iluzja połączona z ludzką niewolą, zataczając kolejne koła...

Można jeszcze dodać to, że bardzo, ale to bardzo wielu z tych "poszukiwaczy prawdy", którzy dochodzili już do wyżyn zdobywanej przez "siebie" (czyli przez "ego") góry, będącej rzekomo warunkową nagrodą za poniesiony przez nich ziemski trud w stawaniu się coraz lepszym - spadali nagle z niej w głęboką ciemność wewnętrzną, gdy byli już niemalże na szczycie. Przyczyna tego jest zawsze jedna i niezmienna...

Poleganie na "własnych" siłach i możliwościach a także na tym, co "ktoś" powiedział, napisał lub wymyślił - jest bowiem pułapką najczęściej zastawianą przez podstępne "ego". Pozornie ta "ścieżka" wydaje się bardzo atrakcyjna i prawdziwa, ale mimo tych złudnych pozorów zasłania "poszukiwaczowi" rzeczywiście jedyną i prawdziwą "ścieżkę" a także pożądany i ukryty w głębi siebie IDEAŁ. Kieruje zaś przede wszystkim uwagę tej coraz bardziej zniewolonej duszy na zewnętrzny świat iluzji oraz na potrzebę przeciwstawiania się temu światu i wzmaganiu ciągłej walki o wyzwolenie z niego.

Podążając tą fałszywą "ścieżką", wciąż nienasycone "ego" tworzy coraz większy dramat w ziemskim życiu-śnie. A wystarczyłoby po prostu skierowanie uwagi "poszukiwacza prawdy" na pokorne poddanie się w DUCHU i w PRAWDZIE - co jest równoznaczne z trwałym uwolnieniem się od matrixowego świata, oraz wypowiedzeniem posłuszeństwa jego fałszywym hierarchiom i strukturom...
Miracle
 
Posty: 73
Dołączył(a): 05 sty 2012, 14:38

Powrót do działu „Praktyka”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron