Dyskusje na temat wszelakich praktyk duchowych - medytacji, pracy z energią, aurą, czakrami, itp.
Nic się nie dzieje... Apokaliptyczne katastrofy, choroby, epidemie, pandemie itp. To tylko nazwy wymyślone przez ego-umysł "ja", będący de-facto jedynym "wirusem", który zainfekował ziemskiego człowieka i uczynił go swoim niewolnikiem. I w dodatku pozornym, tak jak cały ten zewnętrzny świat iluzji, będący jego wytworem. Jedyne co się w tej iluzji rozprzestrzenia, to strach i panika płynące między innymi z różnych mediów.

My mamy to tylko rozpoznać, przechodząc obok tego ze spokojem i błogosławiąc tych, którzy są jeszcze w to zaangażowani. To wszystko ma sens i jest pewnego rodzaju sygnałem do prawdziwego przebudzenia i zaprzestania fascynowania się tym, co ma związek z zewnętrzną iluzją.

"Ja i Bóg jesteśmy JEDNYM" - powiedział i nadal mówi Jezus. Dogłębne rozpoznanie tego, co jest zawarte w tych słowach (lub nawet pomiędzy nimi) może na zawsze uwolnić nas ze snu o pozornym oddzieleniu i związanej z tym śmierci. Niekoniecznie może to dotyczyć samego Jezusa, lecz również każdego z nas, bez żadnego wyjątku. Przebudzenie, które po tym następuje może wytrysnąć dosłownie jak fontanna, uzdrawiając nasze Życie trwale i nieskończenie szczęśliwie...

Z Miłością i w Jedności...
Miracle
 
Posty: 36
Dołączył(a): 05 sty 2012, 14:38

Powrót do działu „Praktyka”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość