Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.

Namolni Świadkowie Jehowy .

Post 10 kwi 2014, 19:27

Kilka tygodni temu ,w sobotni poranek odwiedziła mnie para miłych starszych ludzi ,nie wpuściłem ich do mieszkania bo nie mam takiego zwyczaju ,wręczyli mi kilka ulotek i tak jakoś doszło między Nami do dyskusji w progu drzwi na temat Boga i ogólnie religii , wymieniliśmy się poglądami co zaowocowało bezpośrednim zaproszeniem na ich spotkania na których się nie zjawiłem ,ale z góry oświadczyłem że nie wiem czy się tam znajdę ( spotkania w celu dalszej dyskusji ) jako że jestem wymowny i miły a w tym przypadku poszło to na moją nie korzyść bo wyznałem im że aktualnie znajduje się na drodze poszukiwań ,zasypali mnie cytatami w oczekiwaniu że przyjmę głoszone przez nich prawdy ale gdybym to zrobił nie był bym sobą i co by to były za poszukiwania, w ten sposób przegadaliśmy z 25 minut i jeszcze raz zwróciłem im uwagę że nie obiecuje im że zjawię się na spotkaniu ale podziękowałem za miły gest , od tamtego czasu ( minęło może z 7/8 tygodni ) zdążyli odwiedzić mnie już z 10 razy , nie otwierałem drzwi bo przez ten czas sporo wygrzebałem w sobie prawd i doszedłem do wniosku że na narzucanych prawdach ,poglądach i religiach mi nie zależy ,tym bardziej że analizując tą rozmowę na spokojnie i na dziś wiem że oni mówili... ale nie chcieli słuchać ,nie przyjmowali mojego punktu widzenia ,dziś coraz bardziej widzę ich jako sektę bo... boga/wiary nie powinno się narzucać ,chwilę temu wróciłem z psem ze spaceru i na progu zostałem zrypany przez matkę że znowu miałem tych samych gości ale tym razem niemal próbowali się wprosić siłą co zagotowało moją krew,na komodzie w pokoju matka położyła mi książkę którą zostawili " W poszukiwaniu Boga " piszą tam o różnych religiach ale nie miałem czasu na głębsza analizę tej książki bo mam ją od ok 30 minut ale na okładce widzę buddę/taoizm i tylko dla tego zasiądę do tej lektury , przy czym ...zastanawiam się czy nie popełniłem błędu wchodząc z Nimi w polemikę , ja rozumiem ...mogę zrozumieć wszystko ale nie namolne narzucanie się,bo...niech każdy powie swoje i niech każdy to sobie zrozumie , przecież powinno być dla nich jasne że jeśli nie byłem na tym spotkaniu , jeśli już 10 raz nie zastali mnie w domu to coś jest na myśli i może nie odpowiada mi ich punkt widzenia ,wiara a tym bardziej takie zachowanie które jest zwyczajnie nie grzeczne, mieliście może podobny przypadek ? Myślę że jeśli znowu się z nimi spotkam w drzwiach i powiem że kieruje bardziej w Buddyzm /Taoizm ( pod względem filozofii i nie tylko ) to ten fakt do nich nie dotrze i znowu rozwinie się monolog bo oni chyba nie rozumieją że ktoś może mieć inne poglądy i nie życzy sobie z góry narzucanych praw/mądrości . Może miał ktoś podobny problem z miłymi ale namolnymi starszymi ludźmi ? w ogóle jaki oni mają cel chodząc z domu do domu ,przecież te ulotki /książki kosztują ? kto ich finansuje ?
foger Mężczyzna
 
Posty: 66
Dołączył(a): 08 wrz 2013, 23:27
Droga życia: 11
Typ: 1w2
Zodiak: bliźnięta
Kiedyś dość często rozmawiałam ze świadkiem Jehowy, nawet mnie to ciekawiło.
Okazało się jednak, że po za paroma wyklepanymi formułkami, nie mają oni nic do powiedzenia. Formułki nawet zgrabne, ale w kółko na okrągło te same.
Tak że teraz mówię grzecznie NIE, DZIĘKUJĘ.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec
Ja nie neguje żadnej wiary , nie mam tez problemów z byciem niegrzecznym :P tylko zaciekawił/zaniepokoił mnie sposób w jaki Ci ludzi szukają swoich bratnich dusz/zagubionych owieczek ,nie każdy jest wysoce inteligentny /oczytany i wie którędy podążać ,wydaje mi się że oni/i nie tylko oni właśnie bazują na ludzkim zakłopotaniu , bo przecież jeśli komuś będzie zależało /będzie komuś odpowiadać i punkt widzenia,wiara to sami się tam znajdą i nie będzie trzeba nikogo do tego namawiać .
foger Mężczyzna
 
Posty: 66
Dołączył(a): 08 wrz 2013, 23:27
Droga życia: 11
Typ: 1w2
Zodiak: bliźnięta
Chyba zbyt pochopnie ich oceniłem , przeczytałem tą książkę którą mi zostawili czyli ten przewodnik po największych religiach świata /etapach jakie miały na nie wpływ , podoba mi się to że nie negowali żadnej z nich i w jasny sposób zostały opisane . Zrozumiałem jaśniej cel działań Świadków , tego jak poszukują ludzi im podobnych właśnie chodząc z domu do domu i zrozumiałem poniekąd co znaczy właśnie " świadek jehowy "
Gdy rozmyślałem wieczorem , do jakiej religii mógł bym się przypisać czysto teoretycznie odpowiedź brzmi do żadnej , pod żadną religią w 100% nie mogę się podpisać ,gdyż każda z nich ma swoje wartości które wyznaje które wyznaje w życiu osobistym/codziennym oraz błędy /kwestie sporne z którymi zgodzić się nie mogę i nie chce ich powielać bo zaprzeczył bym temu co czuje ,to dziwne uczucie nie móc się nigdzie przypisać ,z drugiej strony to nic złego że się z czymś nie zgadzam . Może religia nie jest dla mnie a właśnie zbiór prawd filozoficznych które nakierowują i nakazują myśleć a nie obierać czyiś punkt widzenia który może być błędny ,tylko podążać za swoim ,myślę że nie raz wrócę do tematu Religii / wierzeń , jakaś siła musiała dać temu wszystkiemu początek .
foger Mężczyzna
 
Posty: 66
Dołączył(a): 08 wrz 2013, 23:27
Droga życia: 11
Typ: 1w2
Zodiak: bliźnięta

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości