Para-nauka, odkrywane mechanizmy umysłu, Huna i podobne tematy.
Znacie jakieś ćwiczenia do nauki odczytywania zakrytych zdań / słów / znaków?
Chcę się nauczyć czytania np. odwróconych kart.
Nomi
Zagubiona
 
Imię: Agata
Posty: 9
Dołączył(a): 06 cze 2013, 20:19
Droga życia: 6
Typ: 4w3
Zodiak: Tygrys
Witaj Nomi. Chodzi Ci o rozwijanie zdolnosci telepatycznych? A w jakim stopniu korzystasz z intuicji - bo to ja powinnas uaktywnic w pierwszym rzedzie. A mozna wiedziec po co Ci umiejetnosc odczytywania zakrytych tresci?
ayalen
 
W sumie sama nie wiem po co ... taka bezcelowa nauka na nudę :)
Wiem, że może i lepiej robić coś bardziej produktywnego niż bawienie się kartami w deszczowe dni, ale dobrze czasem w taki sposób odreagować.

Poza tym chcę troszkę rozwinąć moje umiejętności w tej dziedzinie na początek.
Nomi
Zagubiona
 
Imię: Agata
Posty: 9
Dołączył(a): 06 cze 2013, 20:19
Droga życia: 6
Typ: 4w3
Zodiak: Tygrys
mhm, sadze ze powinnas zaczac od umiejetnosci wyciszania sie, tu Basia moglaby Ci sporo podpowiedziec, i koncentrowania uwagi.
ayalen
 
a jakieś ćwiczenia?
Nomi
Zagubiona
 
Imię: Agata
Posty: 9
Dołączył(a): 06 cze 2013, 20:19
Droga życia: 6
Typ: 4w3
Zodiak: Tygrys
Hmm,ok ale jeśli już umiem się wyciszyc i wejsc w gleboki stan transu swiadomego. To teraz jak takiego czegos sie nauczyc ? Czy ktos probowal to robic ?
>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<

"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."

NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
Avatar użytkownikaGothic Mężczyzna
Made in Universe
 
Imię: Adrian
Posty: 584
Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
Lokalizacja: Ta fajna :D
Droga życia: 8
a co to jest stan ,, glebokiego transu swiadomego"?
Moze wowczas te sztuczki przestaja byc celem, wracajac na swoje miejsce- narzedzia sluzacego czemus? Czemu ?
ayalen
 
A tak sobie to nazwalem, czyli bardzo gleboki trans, wyciszenie, przy okazji nie "odpływając", tylko cały czas świadomie wszystko doświadczac w około.. Często miałem tak , że dochodziłem w transie do momentu kiedy traciłem na chwilę kontakt z rzeczywistościa tak jakby zasnac na pare sekund ;p No i trzeba było to wywiczyc zeby utrzymac swiadomosc :)
>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<

"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."

NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
Avatar użytkownikaGothic Mężczyzna
Made in Universe
 
Imię: Adrian
Posty: 584
Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
Lokalizacja: Ta fajna :D
Droga życia: 8
chyba rozumiem, ja to nazywam momentem przelaczania sie, na jawie czasami poprzedzany gwaltowna sennoscia, potem jest maksymalna koncentracja- jak implozja, zapadanie w cisze i przejscie w inna przestrzen- eksplozja. We snach to przejscie jest niemal niezauwazalne. O ile mowimy o tym samym. Tylko to jest raczej wyjscie z transu niz wejscie, w sumie nasza ograniczona materia rzeczywistosc zawezona do 3D mozna nazwac transem, co Ty na to? Miales wrazenie budzenia sie, jakby miala Ci spasc z oczu luska czy okulary zawezajace zakres postrzegania? Bardzo fizyczne odczucie, niekiedy zdarzaja sie takze zawirowania - chyba czasoprzestrzenne, obraz robi sie zamazany, przez moment faluje zanim znow sie skrystalizuje.
ayalen
 
Mowimy o czyms podobnym ..albo i nie... ;d, z ta roznica ze ja stosuje swiadome wchodzenie w gleboki relaks ;) Utrzymac swiadomosc za wszelką cenę i wchodzic coraz glebiej w wyzsze stany.
>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<

"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."

NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
Avatar użytkownikaGothic Mężczyzna
Made in Universe
 
Imię: Adrian
Posty: 584
Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
Lokalizacja: Ta fajna :D
Droga życia: 8
ja to nazwalabym wychodzeniem z ograniczen, z tego co zaweza zakres swiadomosci. Chyba po prostu patrzymy z roznych stron na to samo.
ayalen
 
Widzę, że szykuje się zabawa. : )

Ostatnimi czasy gram w sieciówkę.
Pasjami i aż do zajechania. : )))

Więc, o co mi chodzi.
Czasami ruszając komputerowym ludzikiem.
Doświadczam takiego momentu w którym wiem co zaraz się zdarzy.
Nie wynika to z kalkulacji i jakby zdolności przewidzenia co gdzie się znajdzie.
Tylko istnieje jakieś poczucie, żebym udał się teraz w to miejsce.
W takim radosnym chaosie jakaś lekkość taka.
Ponieważ nie zachodzi żadny proces.
Nie ma szacowania.
I okazuje się że znajduję się w tym miejscu w którym powinienem.
Po fakcie mogę sobie dojść rozumkowo czy to było coś dobrego, czy można to sobie jeszcze poprawić.
By moje doświadczenie oraz doświadczenie osób je współtworzących, było pełniejsze, klarowniejsze.

Chodzi o to, że gdy stawiasz sobie jakieś zadanie powiedzmy "odgadywanie kart", to będziesz odgrywała to co sobie założyłaś, czyli będziesz próbowała odgadnąć jakie to są karty.
Wizualizować.
Dumać.
Medytować.
Bo aby odgadywanie kart mogło być możliwe musisz wierzyć że ich nie znasz.
Ze jak są zakryte.
To nie wiesz.

Cóż.
Może tylko tak nam się wydaje, że nie wiemy.
Ale bez tego nie byłoby słodyczy odkrycia. : )

Wiele razy w życiu doświadczyłem, że ja albo druga osoba.
Jakby...
Celowo sobie "umniejszała", że nie wie.
Przyczyny były jak zawsze różne.
Brak potwierdzenia, droczenie się, żart, niechęć do takiego wariantu, skromność, poczucie bycia czymś niewystarczającym, bardzo różne rzeczy.

Człowiek nadaje sobie kształt.
Granicę.
Słowami "nie".
Wszystko inne jest przejawem bezmiaru.
Owocem eksploracji swojego umysłu i związanymi z tym odczuciami, wnioskami.

To bardzo niezwykłe.
Że doświadczyłem, że istnienie chce odkrywać zakryte.
Bardzo fajny obrazek. : )
Kurcze i nawet inspirujący.
Bawicie się swoimi ludzikami w tak niezwykłe sposoby.
To mnie zdumiewa najbardziej.
Bo nie wiem po co.

: )))

Czyżbyście nie wiedzieli czym jesteście?
Skoro wiecie... to czemu poddajecie to próbie?
Czemu tkacie doświadczenia, stawiając się w rolach w których możecie przegrać?
Może być was za mało, może się coś nie udać, zawieść...

Miałem przed oczami dłonie nie znające wątpliwości.
Takie same jak te, którymi teraz piszę.
Brały błękit prosto z chmur.
I tworzyły ciszę.

Z niej wyłania się śmiech.
Kiedy widzisz.
Że i tak znowu coś odkryłeś.
I zapala się w sercu ciekawość.
Co jeszcze przed sobą ukryłeś.

Ta myśl otwiera wszechświaty.
Nieprzebrane konstelacje.

Myślę.
Że to ciekawy sposób na nudę.
Bo patrząc w Siebie.
Robisz to bez cienia wątpliwości.
Nie pytasz o poradę, tylko stwierdzasz.

Tym jest samokreacja.

Bierzesz w swoje dłonie wszelkie narzędzia.
I w bezkresnym uniwesum nadajesz kształt swojej istocie.

Takie dzisiejsze pisanie.
Potrzebowałem się poprzelewać trochę, bo zgniuśniałem.

Bawcie się ładnie. : )
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Powrót do działu „Parapsychologia i psychotronika”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości