Para-nauka, odkrywane mechanizmy umysłu, Huna i podobne tematy.
Ania ayalen napisał(a):Skarbie, szacunek dotyczy czlowieka. Jego indywidualnej odrebnosci, odczuwania, myslenia, bycia. A milosc- jeden z jej przejawow zwany zakochaniem...nie istnieje bez szacunku. Wiec jak mozna chciec ingerowac w te niezaleznosc, o czyje dobro chodzi w tym pragnieniu- osoby obdarzonej uczuciem, czy moze swoje? Kogo zatem dotyczy to uczucie? Rozumiem autorke listu, wiem jak jest jej ciezko, ale nie wolno robic rzeczy.ktore wymyslily jej sie dla zaspokojenia pragnien ego.Ono widzi.nie dalej.niz czubek wlasnego nosa. O taka milosc chodzi? O taki szacunek? Nikt tu.nikogo.nie ocenia, potepia, wszyscy jestesmy ludzmi z calym dobrodziejstwem inwentarza, naszymi pragnieniami, zadzami, myslami- kazdemu laza czasem.glupie mysli po glowie- niech rzuci kamieniem ten kto ich.nie miewa. Ale trzeba wiedziec co wolno a czego sie nie powinno, bo to nie to samo. Po drugiej stronie jest czlowiek, zywy i czujacy- a nie przedmiot. Naszych uczuc. O tym mowimy.


Mysle ze trudno niezgodzic sie z tym co napisala Ania .Naprawde doskonale to ujela.
Nasza milosc ,wcale nie musi byc najlepsza.
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec
mak123 napisał(a):
Ania ayalen napisał(a):Skarbie, szacunek dotyczy czlowieka. Jego indywidualnej odrebnosci, odczuwania, myslenia, bycia. A milosc- jeden z jej przejawow zwany zakochaniem...nie istnieje bez szacunku. Wiec jak mozna chciec ingerowac w te niezaleznosc, o czyje dobro chodzi w tym pragnieniu- osoby obdarzonej uczuciem, czy moze swoje? Kogo zatem dotyczy to uczucie? Rozumiem autorke listu, wiem jak jest jej ciezko, ale nie wolno robic rzeczy.ktore wymyslily jej sie dla zaspokojenia pragnien ego.Ono widzi.nie dalej.niz czubek wlasnego nosa. O taka milosc chodzi? O taki szacunek? Nikt tu.nikogo.nie ocenia, potepia, wszyscy jestesmy ludzmi z calym dobrodziejstwem inwentarza, naszymi pragnieniami, zadzami, myslami- kazdemu laza czasem.glupie mysli po glowie- niech rzuci kamieniem ten kto ich.nie miewa. Ale trzeba wiedziec co wolno a czego sie nie powinno, bo to nie to samo. Po drugiej stronie jest czlowiek, zywy i czujacy- a nie przedmiot. Naszych uczuc. O tym mowimy.


Mysle ze trudno niezgodzic sie z tym co napisala Ania .Naprawde doskonale to ujela.
Nasza milosc ,wcale nie musi byc najlepsza.


nasza miłość nie musi być najlepsza dla kogo? dla innych tak-nie musi...
dla nas gdy odczuwamy miłość zawsze będzie dla nas najlepsza
problem w tym ,że gdy połączyć nasze odczuwanie z czyimś
tutaj jest albo połączenie albo rozdzielenie
i jesli człowiek zna szacunek to mimo,że poczuł tę miłość
będzie mu łatwo usłyszeć nie nie kocham cię
a jesli nie zna szacunku w miłości, życiu
wtedy nie usłyszy choć słowa będą do niego skierowane
że ktoś nie kocha i będzie chciał tę miłość w kimś rozpalić

mak nie pisałam już w moim poście o miłości tylko
o tym co się dzieje gdy ta miłość daje jakiś wynik
bo z tego co czuję teraz i doświadczyłam kiedyś wiem,że

uczucie zakochania nie jest na jakiś czas tylko tak większość z nas przeżywa życie, że tak potrafi się wkręcic w życie w miłości tylko na jakiś czas a gdybyś jak to pisze falko
był i miał duszę czy jak to nazwać stał w źródle nie miałbyś nigdy wątpliowości co uczuć albo "słabszych uczuć" a rzadko człwiek na ziemii żyje w rodzinie, która uczy go miłości silnej, mocnej, mogącej być odczuwanej stale czemu... bo jej większość dla mnie działa płynie pomiędzy sercem i umysłem+dusza a tutaj świat nam ciągle przeszkadza
i nie mówię o idelanej miłości, ślepej nie widzącej problemów ale takiej, która mając problem w życiu, pracy itp. potrafi jednak być nadal i z tym problemem kochać, wspierać.....
by kiedyś zobaczyć tęczę w sobie:)
Avatar użytkownikaVioletHill
Fiolet i Biel we mnie już jest
 
Imię: VioletHill
Posty: 163
Dołączył(a): 24 gru 2012, 13:52
nasza miłość nie musi być najlepsza dla kogo? dla innych tak-nie musi..
tak chodzilo mi dla innych oczywiscie.

" a rzadko człwiek na ziemii żyje w rodzinie, która uczy go miłości silnej, mocnej, mogącej być odczuwanej stale czemu.

Dokladnie tak ,i nie tylko o milosc tu chodzi ,wiec coz my sami powinnismy wziasc sprawy we wlasne rece ,doskonalic sie i likwidowac te niedobory.
Szkoda tylko ze szkola i kosciol jakby sie tym nieinteresuja.
Tak to mamy spoleczensstwo z problemami ,niepotrafiace sie odnalezc w zyciu.
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec
zycia w sobie?
Ania ayalen
 
To troche cos innego
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec
Nic na siłę.
Jak druga strona nie czuję tego ognia (błysk w oczach), to nic nie pomoże.
Nie da się kogoś zmusić do miłości, gdy jest uczucie między dwojgiem ludzi zmienia się chemia/skład ciała. Wibibracja pola energetychnego staje się kompatybilna, a mózg wydziela endorfiny.
Nawet słowa są zbędne, wystarczy spojżenie, sama obecność.
Młode osoby często miewają zachwiania emocjonalne od pożądania do rozpaczy, brak im stabilności.
Wyluzuj, odpuść, jak zechcę to sam się odezwie.
Związek z politowania nic dobrego nie wróży. To on musi chcieć być z tobą i vice versa.
To nie pole bitwy aby walczyć o miłość.
Miłość jest albo jej nie ma.
Avatar użytkownikaCyborg Mężczyzna
 
Imię: Przemek
Posty: 209
Dołączył(a): 08 maja 2010, 15:15
Maciek a czym rozni sie zycie w Tobie - pamietaj ze jestes zyciem, od tego wokol Ciebie? Co Cie oddziela od calosci, co dzieli calosc? Roznicuje? Czym rozni sie prawa reka od lewej nogi? Jeden organizm, zawsze Twoj
Ania ayalen
 
Laczy je jedno slowo zycie,a jednak te zycia tak bardzo sie roznia. Przede wszystkim kazde zycie to jakies indywiduum ,cos niepowtarzalnego,tak jak kazdy czlowiek nie do podrobienia .
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec
Miłość jest pięknym uczuciem jedynym i nie powtarzalnym. Ciężko jest pojąc ogrom tej energi, niby potenrzna, a jej jakoś najbrdziej brak, to jej najczęsciej szukamy za ną podąrzamy.
Kiedy ktoś pojawia sie unas w zyciu, co nam przypomna o od czuciu miłości często kończy sie tak że sie uzalerzniamy jak narkoman, a jak braknie doznajemy szoku termicznego. Czemu tak jest?Czemu szukamy tego uczucia wszędzie na zawnącz, a nie w środku w nas samych?

Vilandra pozwól odejść temu uczuciu, nie szarp sie bo to i tak niewiele zmieni. Ja wiem ze łatwo jest mówic gorzej jest sobie z tym poradzic. Pociesze Ci że sama to ty nie jesteś. Uszanij jego decyzje i staraj sie żyć bez niego. Uwierz mi że doswiadczysz jeszcze nie raz miłości. To uczucie które darzysz swojego ukochanego postraj przelać na coś innego. Proponuje od poszukania jakiś nowych pasji tak aby zapełnić pustke. Pamiętaj że najwiecej miości masz w sercu i sięgnij tam. Zobaczysz jak świat zmieni sie na lebsze, a z czasem zrozumiesz czemu on odszedł, będzie to dla Ciebie lekcja.
Będzie dobrze pozdrawiam
Użytkownicy, którzy podziękowali za post: Sinbard
Fantaghiro Kobieta
 
Posty: 4
Dołączył(a): 15 sty 2013, 21:17

Powrót do działu „Parapsychologia i psychotronika”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości