Twórczość własna użytkowników oraz dyskusje związane z innymi źródłami wiedzy. Przeczytałeś ciekawą książkę? Znalazłeś wartościową stronę www? Podziel się wrażeniami w tym dziale.
Na jednym z forum przeczytałem taki oto komentarz (cytuję w całości):


Dzień dobry,
zarejestrowałam się tutaj, bo na Facebook'u właśnie obejrzałam Alternews o zagrożeniu przymusowym szczepieniem Polaków, a w międzyczasie czytam książkę Milczarka "Czy możliwe jest ŻYCIE przed śmiercią". Zarówno Niezależna Telewizja jak i ta powyższa książka skłaniają mnie do budowania własnego poglądu na otaczające mnie życie, nie mówiąc już o sobie samej. I to super.
Ale zaniepokoiła mnie refleksja: czy te źródła niezależnej, wolnej myśli są jakoś ze sobą połączone? Otóż nie! Przejrzałam zarówno stronę http://niezaleznatelewizja.pl/ jak i tę autora http://radoslawmilczarek.pl/ i nie ma żadnych wspólnych odniesień! Czy to wynika ze słowa NIEZALEŻNY?! Bo jeśli alternatywą do niezależnych myślicieli jest myśliciel zależny, czy też media zależne, czyli jak rozumiem, te głównego nurtu, to gdy przyglądam się ich (tych rzekomo ZALEŻNYCH) działalności, to widzę jedną wielką SIEĆ! każdy jest podłączony do wielkiego systemu informacji: polityk, pisarz, filmowiec, biznesmen, dziennikarz - tworzą jedną sieć różnych, aczkolwiek połączonych ze sobą i wspierających się nawzajem informacji. Gdy jednak przeglądam się tym NIEZALEŻNY to mam wrażenie, że każdy sobie rzepkę skrobie, a w takiej sytuacji każdy może i zdziała cokolwiek dobrego, ale nie wiem, czy na tyle wymownego, by samodzielnie przeciwstawić się ZALEŻNYM...

Czy nie możecie sobie nawzajem pomóc? A może wszyscy NIEZALEŻNI jesteście zapatrzeni w siebie i w swoją nieomylną(?) umiejętność widzenia rzeczywistości?!



No właśnie. Odnoszę podobne wrażenie. Czy istnieje jakiś portal, który łączy, no jeśli nie wszystkich, to chociaż dużą część niezależnych myślicieli?
Jak jest tutaj, na przebudzeniu?
Użytkownicy, którzy podziękowali za post: agaton
kamil
Czym jest szczęście?
 
Imię: Kamil
Posty: 3
Dołączył(a): 29 maja 2012, 10:02
dobry pomysł, pozwoliło by ujednolicić wiedzę i podniosło by zrozumienie sytuacji.
uwierzysz w co zechcesz
Avatar użytkownikaagaton
 
Imię: Emi
Posty: 117
Dołączył(a): 23 cze 2012, 12:37
Lokalizacja: Leicester, England, GB
Droga życia: 4
Typ: 4w3
Zodiak: bliźnięta pies
kamil napisał(a):
Czy nie możecie sobie nawzajem pomóc?


Pomoc w czym? Kazdy jest indywidualna jednostka i to sie chyba nazywa niezaleznosc
Eruanis
 
ja się czasem zastanawiam skąd nie które z tych informacji z niezależnych stron pochodzą, czy ktoś sprawdza zgodność z rzeczywistością itd.
uwierzysz w co zechcesz
Avatar użytkownikaagaton
 
Imię: Emi
Posty: 117
Dołączył(a): 23 cze 2012, 12:37
Lokalizacja: Leicester, England, GB
Droga życia: 4
Typ: 4w3
Zodiak: bliźnięta pies
Właśnie na tym to polega, że ilu ludzi tyle rzeczywistości.
Korzystając ze źródeł informacji tworzysz sobie swój unikalny świat. A na ile on jest zgodny z rzeczywistościami innych ludzi i których, zależy tylko od Ciebie. I co Ci to daje, że jest zgodny z przekonaniami większości? Czy wtedy jest prawdziwy?
Ciemnoskórzy ziemianie stanowią mniejszość. Jeszcze do niedawna ich świat był piekłem na ziemi. Dla bialych wyglądał inaczej. Który był prawdziwy?
Buduj swój świat o wlasne doświadczenia, odczuwanie, podejmuj decyzje, nie zamykaj się w żadnych poglądach, bo one naturalnym biegiem życia w każdej sekundzie się zmieniają, Ty się zmieniasz, daj sobbie szansę na poznawanie i rozszerzanie świadomości.
Nie ma co się bać informacji, one po prostu są i wynikają z doświadczeń ilub intelektualnych kombinacji innych ludzi. Co to oznacza? Ano tylko tyle, że ktoś tak to odebrał, tak to widzi czuje lub rozumuje. I dla Ciebie jest to TYLKO informacja, która jest, pojawia się w polu Twojego odbioru. Masz wszelkie narzędzia aby ją zweryfikować, przyjąć w całości, w części lub odrzucić. Ty masz nad tym władzę.
Skupiajmy się na sobie a zmienimy świat. Przy okazji...
Antenka Kobieta
Jedyna pewna rzecz to zmiana
 
Imię: Aneta
Posty: 113
Dołączył(a): 10 lis 2010, 13:35
Lokalizacja: Staszów
Droga życia: 11
Zodiak: baran/pies
Prawda jest taka, że bardzo niewielu 'alternatywnie myślących' zadaje sobie trud żeby coś udowodnić.
Dlatego tak wiele rzeczy jest odrzucanych przez świat naukowy który wierzy tylko w dowody.
Ale kiedy ktoś zada sobie trud żeby uzbierać odpowiedni materiał naukowy, zgodnie z metodą naukową - wtedy np. akupunktura zostaje zaakceptowana jako metoda lecznicza już nie 'alternatywna', podobnie hipnoza która coraz szerzej jest stosowana jako alternatywa dla znieczulenia lekami przed różnymi zabiegami (nie wspominając już o stosowaniu w psychologii/psychiatrii), Tai Chi i Chi Kung zostają uznane jako świetny trening zdrowotny i jako świetna metoda rehabilitacji w ogromnej gamie schorzeń oraz coś co może pomóc ludziom starszym poczuć się lepiej dzięki ogólnemu zwiększeniu wydolności krążeniowej i oddechowej...
Tyle że 'alternatywnie myślący' są widać takimi hipsterami że myślenie o tym jak przekuć to 'alternatywne myślenie' na wymierne efekty dla wszystkich jest dla większości już zdecydowanie za trudne... O wiele łatwiej wierzyć w rzeczy wypisywane przez różnych ludzi w książkach i w internecie - dokładnie tak jak babcie w beretach słuchające pewnej rozgłośni - one są dopiero hipsterkami, robiły to zanim stało się u nas modne <_<
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys
agaton napisał(a):ja się czasem zastanawiam skąd nie które z tych informacji z niezależnych stron pochodzą, czy ktoś sprawdza zgodność z rzeczywistością itd.

Pytanie, czy jest rzeczywistość i kto potrafi ją odkryć? ;)
Chyba każdy musi to zrobić sam o własnych siłach...


Eruanis napisał(a):Kazdy jest indywidualna jednostka i to sie chyba nazywa niezaleznosc

100 % racji! :D


Antenka napisał(a):Nie ma co się bać informacji, one po prostu są i wynikają z doświadczeń ilub intelektualnych kombinacji innych ludzi. Co to oznacza? Ano tylko tyle, że ktoś tak to odebrał, tak to widzi czuje lub rozumuje. I dla Ciebie jest to TYLKO informacja, która jest, pojawia się w polu Twojego odbioru. Masz wszelkie narzędzia aby ją zweryfikować, przyjąć w całości, w części lub odrzucić. Ty masz nad tym władzę.
Skupiajmy się na sobie a zmienimy świat. Przy okazji...

Właśnie: rzeczywistość > informacja > reakcja > moje życie!
Niby proste, a każdy:
- próbuje odkryć, czy jest owa rzeczywistość,
- analizuje informacje (te w polu jego odbioru),
- reaguje całym swoim uwarunkowaniem (najczęściej nie w pełni świadomym),
- i żyje nadal tak, jakby w najgłębszych marzeniach nie chciał!


Jakby na zawołanie mamy w wątku od razu przykład powyższego:
Til napisał(a):Prawda jest taka, że bardzo niewielu 'alternatywnie myślących' zadaje sobie trud żeby coś udowodnić.
Dlatego tak wiele rzeczy jest odrzucanych przez świat naukowy który wierzy tylko w dowody.
(...)
Tyle że 'alternatywnie myślący' są widać takimi hipsterami że myślenie o tym jak przekuć to 'alternatywne myślenie' na wymierne efekty dla wszystkich jest dla większości już zdecydowanie za trudne... O wiele łatwiej wierzyć w rzeczy wypisywane przez różnych ludzi w książkach i w internecie (...)

Til, piszesz trochę bez zrozumienia tego, o czym piszesz.
To czy jakaś informacja jest wynikiem przeprowadzenia dowodu, czy nie, z punktu widzenia Twojego (ale także i mojego) życia, nie ma żadnego znaczenia. Nadal pozostajesz w sferze wierzeń w podaną informację. Dowód zewnętrzny nie jest dowodem dla Ciebie. A więc, nieważne, czy daną informację ktoś udowodnił czy nie, To znaczy ważne to dla niego. Bo dla Ciebie wierzenie w dowody innych, jest tak samo jak wierzenie przywołanych babci. Ślepe i dziecinne.
To Ty sam musisz sobie samemu udowadniać prawdę, niezależnie od źródła informacji.
Takie przeciąganie liny, to lepsze, a to gorsze jest może dobre do dyskusji (choć nie zawsze), to na pewno nie jest dobre do życia.
kamil
Czym jest szczęście?
 
Imię: Kamil
Posty: 3
Dołączył(a): 29 maja 2012, 10:02
Informacja jest bronią masowej destrukcji, tym silniejszą im człowiek jest mniej swiadomy samego siebie i zdany na świat zewnętrzny co w praktyce oznacza zdany na informacje z mediów oraz mediów którymi są niektórzy ludzie.
Samopoznanie uwalnia od tej zależnosci i wzmaga wolność i niezależność. I tu chciałbym skrytykować słowo "bodziec" które to traci na znaczeniu wraz z pozbyciem się uwikłania.
Listen to my muscle memory.
Avatar użytkownikafalko Mężczyzna
wysłuhaj pamięci mych muskułów
 
Posty: 706
Dołączył(a): 13 lip 2007, 19:40

Powrót do działu „Rozmaitości i media”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości