Mentalne poszukiwania świata Wschodu i Zachodu.

Veritas

Post 04 sie 2012, 05:10

obserwując siebie zauważyłem pewną ważną rzecz w drodze do uduchowienia, przy tym medytacja, modlitwa czy jakiekolwiek inne praktyki związane z duchowością zdają się zmierzać do jednego punktu. nauczenia cię współczucia.

gdy współczujesz....


współczucie nie oznacza tylko troskę o tych 'napotkanych skrzywdzonych'
współczucie to gdy czujesz ból osoby którą krzywdzisz choćby myślą, choć by nieświadomą. każdy stan gniewu, pogardy czy poniżenia które pozwalasz sobie odczuwać od czasu do czasu ryja w tobie swoje ścieżki... trochę pesymistycznie zabrzmiało ale nic z tych rzeczy... wszystko jest OK.

współczucie to umiejętność zobaczenia w jaki sposób krzywdząc innych krzywdzisz siebie, tym bardziej myślą bo myśl jest w tobie i z tobą dopóki jej na to pozwolisz.

współczucie ro rozumienie że wszyscy jesteśmy tacy sami, całkowita jedność bez podziałów, bez granic, bez mniejszych i większych.

współczucie jest zrozumieniem smutnych drzew przy drodze, i rodzącej się rzeki z pękniętej skały.

wyobraź sobie, umierasz: twoja świadomość łączy się z wielkim kosmosem, a ciało z całą planetą, dosłownie. udowodnię ci to:

'umarłeś przy rzece'- nikt cię nigdy nie znajdzie, twoje ciało jest zjadane przez zwierzęta od małych po duże, które rozchodzą się na wszystkie strony świata i w każdym kierunku niosąc cząsteczki twojej powłoki.
deszcz - co kilka dni obmywa cię deszcz, twoje szczątki wsiąkają w ziemię, rozpuszczasz się i przemieniasz w glebę, część ciebie trafi z deszczem do rzeki, i będziesz rzeką, twoje soki kiedyś staną się częścią strumieni i wodospadów, trafisz do morza, jako woda coś z ciebie musi wyparować więc trafiasz do nieba by być chmurą lub tęczą.


tak ciało jednoczy się z planetą

( właśnie zdałem sobie sprawę, osobista refleksja z innej beczki -

moim żywiołem jest ziemia, właśnie zrozumiałem dlaczego. zawsze chciałem być powietrzem)


ale wracając do tematu o ile ktoś do tego momentu dobrnął,

ze współczuciem wiążą się wybory, teraz wybieram świadomie że skrzywdzę tą czy tamtą osobę choćby myśląc o niej zazdrośnie lub z pogardą..., wpadłeś, uciekaj! myśląc źle o innych najbardziej krzywdzisz samego siebie tworząc swój światopogląd wybudowany takimi cegłami, to cię unieszczęśliwia i zamyka. powoduje strach. w tym cała sztuka by zobaczyć więcej dobra we wszystkim i we wszystkich, bo to dobro tam jest, zawsze, czasem jest chore, czasem ubogie, zobacz głębiej, i kochaj.
w taki sposób balansujesz swoje wnętrze.

czym jest krzywda dla każdego z nas. boimy się krzywdy bo sami je zadajemy, wiemy jak to boli. gdy nie krzywdzisz siebie, nie krzywdzisz nikogo. jesteś wolny, jasny i mądrzejszy, bo zrobiłeś przestrzeń w swojej głowie, mały kosmos, gdzie wszystko jest jak trzeba, bo tak ma być.


TO TY STWORZYŁEŚ TEN ŚWIAT, TO TWOJA RZECZYWISTOŚĆ.

jesteś piękny/a
miłość nienawiść, granice, grawitacja, czas, rak i rządy to kłamstwa... czym się karmisz tym się stajesz.

Wszystko co się dzieje w Twoim życiu jest na właściwym miejscu, jesteś tu i teraz taka jaka masz być, to nie znaczy że masz być zawsze taka sama, pierwsze pytanie brzmi: 1. "Kim Jestem" - to pierwsze zadanie, musisz sobie na to odpowiedzieć.
2. "Co ja tu robię" - wiedząc kim jesteś łatwiej zrozumieć powód swojego istnienia więc to powinno być drugie pytanie zadane dopiero po znalezieniu odpowiedzi na pytanie pierwsze. nawet jeśli zajmuje to długo bo się gubisz i zmieniasz zdanie gdy to zrozumiesz, będziesz wiedziała że jesteś na dobrej drodze.

nigdy nie pisałem o tym publicznie ale dla mnie momentem zwrotnym była część wykładu BHP, facet powiedział jedno zdanie które mnie olśniło. zadał pytanie: po co jest nam potrzebne ciało, do czego służy? odpowiedz. ciało służy do obsługi mózgu, wszywko co robimy robimy na zawołanie i dla mózgu, mózg zbiera informacje, przetwarza je i wydaje komendy, jemy, śpimy, pracujemy tylko po to by mózg dalej pracował. wszystko inne to narzędzia i części maszyny ciała, (i nie porównuj człowieka do maszyn, porównuj maszyny do człowieka, bo to one powstały na nasze podobieństwo a nie na odwrót).

no więc kim jestem? skoro moje ja jest umiejscowione gdzieś w okolicy czaszki to znaczy że jestem tu by się uczyć, gdy zaczynasz to rozumieć wszystko co cię napotyka cię uczy, czasem własne westchnienie mówi ci wiele, oczy - patrz nie oceniaj, przyglądaj się,daj sobie przestrzeń, zwolnij, nic cie nie goni. życie trwa, kto wie co będzie dalej, ciało wraca do ziemi, świadomość do kosmosu czy nieba, kto to wie, ale co za różnica, nie przejmuj się tym, połóż się na trawie i spójrz w gwiazdy, patrz na nocne niebo. pomyśl ile gwiazd może być na niebie, ile planet, ile możliwości, cywilizacji, gdzieś tam są starsi od nas, mądrzejsi, ale oni też są równi z nami, oni to wiedzą. jak stary jest wszechświat, jak stara może być najstarsza cywilizacja? czym może być najstarsza cywilizacja? do mi dało do myślenia i odpowiedziało na pytanie... Słońce - to najwyższa cywilizacja, daje życie, ciepło, stwarza planety i pozwala na rozwój jakiegokolwiek żywego klimatu.

świadomość to narzędzie ewolucji, im bardziej jesteś świadomy tym wyżej ewoluujesz, po śmierci twoje ciało nabiera świadomości planety ziemi, ty łączysz się z kosmosem, z domem.
uwierzysz w co zechcesz
Avatar użytkownikaagaton
 
Imię: Emi
Posty: 117
Dołączył(a): 23 cze 2012, 12:37
Lokalizacja: Leicester, England, GB
Droga życia: 4
Typ: 4w3
Zodiak: bliźnięta pies

Re: Veritas

Post 04 sie 2012, 09:27

M.
Piękne słowa.
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Powrót do działu „Filozofie”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości