Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.
Fanatycy katoliccy powołali do życia ruch “Błękitna Polska”.
http://www.blekitnapolska.home.pl/index.htm

W ich ideologicznej deklaracji pobrzmiewa ich odwieczna demagogia:

“Na tej trudnej drodze nauczycielką naszą na zawsze pozostaje święta wiara katolicka. My wiemy, że “katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu”. Dziś świadkami jesteśmy bezpardonowej walki z Kościołem katolickim i depozytem jego wiary. Ci, którzy ją prowadzą, są równocześnie wrogami Polski. Rzucamy im swoje rękawice!“

Podejmuję je!

I pozywam was na spotkanie twarzą w twarz na udeptanej ziemi.
Wybór broni zostawiam wam.

Zalazłem też pełen dupolizostwa list przewodniczącego tych fanatyków do “pasterzy”.
http://www.blekitnapolska.home.pl/Bleki ... sciola.pdf

Ta sama demagogia, te same katolickie “zaklęcia”.

“Zamierzamy powiedzieć głośno i dobitnie: nie ma dziedziny życia, w której katolicyzm miałby milczeć! Życie prywatne, rodzinne, społeczne, gospodarcze, narodowe i państwowe – musi się stawać królestwem panowania Ducha Chrystusowego. Wierzymy, że do pomocy staną nam Święci Pańscy polscy z Wniebowziętą Królową Polski na czele. Mottem Zjazdu będzie jakże aktualne i dziś zawołanie katolików z okresu międzywojnia: „Żadna myśl nasza, żaden krok ani czyn nie powinien nosić cechy bezwyznaniowej, neutralnej, świeckiej”

Do tych fanatyków wciąż nie dociera, że to katolicyzm dobił i zniszczył Pierwszą Rzeczypospolitą.

A ja jestem Poganinem! Słowianinem! I nie zgadzam się na to, aby przywleczona znad Jordanu via Rzym obca wiara niszczyła i zastępowała prawdziwą wiarę naszych Pra-Ojców i Pra-Przodków!

A tak na marginesie…

Zamiast określenia “pasterze”, do kleru bardziej pasowałoby określenie “niebieskie ptaszki”.
Niebieski ptaszek nie oznaczy bowiem tylko człowieka lekkomyślnego, nieodpowiedzialnego. Oznacza też człowieka nie mającego określonego zajęcia, żyjącego cudzym kosztem, próżniaka, darmozjada.

Ponadto nazwa niebieskie ptaszki w stosunku do kleru ma uzasadnienie jak najbardziej ewangeliczne! Bo tak powiedział o ptaszkach Joszue (MT 6, 26:): “…nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec niebieski je żywi.”

Czyli wypisz-wymaluj “pasterze” kościoła - nie sieją, nie żną, a “Ojciec niebieski” głupotą owieczek ich żywi.

Mało tego. Ci fanatycy już zrobili projekt ustawy o zmianie kodeksu karnego.
http://www.blekitnapolska.home.pl/Proje ... _karny.pdf

Przyjrzyjmy się temu projektowi:

“Art. 194. Kto publicznie obraża bądź wyszydza religię katolicką, jej dogmaty, wierzenia lub
obrzędy, znieważa przedmiot jej czci lub miejsce przeznaczone do wykonywania obrzędów, bądź
przeszkadza w ich sprawowaniu,
podlega grzywnie od 100 do 200 minimalnych płac lub w wysokości dochodów skazanego
w okresie jednego roku, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Art. 195. Kto złośliwie przeszkadza publicznemu wykonywaniu aktu religijnego, pogrzebowi,
uroczystościom lub obrzędom kościoła innego niż katolicki lub związku wyznaniowego o
uregulowanej sytuacji prawnej, znieważa przedmiot czci lub miejsce przeznaczone do
wykonywania obrzędów, bądź przeszkadza w ich sprawowaniu,
podlega grzywnie od 100 do 200 minimalnych płac lub w w wysokości dochodów skazanego
w okresie jednego roku, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Art. 196. Kto ogranicza człowieka w przysługujących mu prawach ze względu na jego
bezwyznaniowość,
podlega grzywnie od 100 do 200 minimalnych płac lub w wysokości dochodów skazanego.”

Już po tym, że dla siebie, katolików, projektanci nowelizacji KK dali oddzielny paragraf, a dla “reszty hołoty” paragraf wspólny i na drugim miejscu widać, że katolicy nadal czują się czymś szczególnym. Wszak można było wszystkie religie umieścić w jednym paragrafie.
Ponadto paragraf dotyczący katolicyzmu jest surowiej sformułowany, niż dla niekatolików. Dla niekatolików brakuje stwierdzenia o publicznym obrażaniu bądź wyszydzaniu religii, dogmatów, wierzeń.

Nie ma też ani słowa o sytuacji tych, którzy nie mają “uregulowanej sytuacji prawnej”. Czyżby z tych można było szydzić i drwić?
Brakuje też sprecyzowania tego, co jest “obrazą bądź wyszydzaniem religii katolickiej, jej dogmatów, wierzenia” itd.
Jeśli powiem, że katolicyzm jest obcą, przywleczoną znad Jordanu wiarą w żydowskiego, plemiennego Jahwe, na dodatek psychopaty pomagającego jednym okradać i mordować innych – czy będzie to traktowane jako obraza bądź wyszydzanie – skoro jest to prawda?

I jak rozumieć należy zapis: Kto ogranicza człowieka w przysługujących mu prawach ze względu na jego bezwyznaniowość…?
A jeśli bezwyznaniowcowi przeszkadzają i irytują go stawiane wszędzie “rzymskie szubienice” – symbol katolicyzmu – to co zrobić z tym fantem?

Przez ostatnie tysiąc lat wojujący katolicy w Polsce obrażali i wyszydzali wszystkich nie-katolików. Typowymi ich epitetami były: poganie, bluźniercy, heretycy, odszczepieńcy, bałwochwalcy, bezbożnicy, szatański pomiot itp.

A teraz nagle machają białą flagą, chcą rozejmu, nie będą innym przeszkadzać w ich praktykach religijnych, byleby sam katolicyzm był prawnie chroniony przed ostrą ale zasłużoną prawdą o nim samym, nazywaną przez tych hipokrytów eufemistycznie “obrazą i szydzeniem z religii katolickiej, jej dogmatów i wierzeń”

Wygląda na to, że katolicy zorientowali się o ich – na szczęście – słabnących wpływach. Krytykowani z wielu różnych stron chcą się wobec tego prawnie zabezpieczyć przed dalszym publicznym demontażem ich naciąganej doktryny. Myślą, że jak demaskowanie ich hipokryzji i przypominanie im ich niechlubnej przeszłości zostanie zakazane, ucieczka owieczek z topnącego stada się zakończy.

Jeszcze jedna uwaga nasuwa się w związku z tymi paragrafami. Pisze tam: “Kto (…) znieważa (…) miejsce przeznaczone do wykonywania obrzędów, podlega grzywnie…itd.

Miejsca słowiańskich świątyń od ponad tysiąclecia są okupowane i znieważane przez katolików!

Zawłaszczyli sobie najświętsze miejsca kultu naszych Ojców : Ślężę, Łysiec, Śląską Górę Chełmską (skatoliczoną na św. Annę) i wiele, wiele innych.

Oto kilka tylko przykładów przywłaszczenia sobie przez katolików słowiańskich świętych miejsc, nadal przez nich okupowanych:

Gniezno, wzgórze Lecha – kiedyś słowiańska świątynia – dzisiaj katolicka katedra.
Pyrzyce, Wzgórze Chramowe – kiedyś słowiańska świątynia – dzisiaj kościół pw. NMP Bolesnej
Krzyżanka - Góra Chełmska – kiedyś słowiańska świątynia – dzisiaj kaplica z obrazem Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej.
Gostyń – Święta Góra – kiedyś słowiańska świątynia – dzisiaj bazylika księży filipinów i klasztor.

Podobne przykłady można mnożyć.

Oddajcie nam rabusie nasze święte miejsca! Macie swoich kościołów i kaplic 17 533. Nawt gdy kilkanaście z nich wyburzycie i oddacie nam, prawowitym właścicielom kilkanaście naszych świętych miejsc to i tak zostanie wam tysiące miejsc do palenia kadzideł waszemu nadjordańskiemu Jahwe.

A już szczytem demagogii i zakłamania jest “uzasadnienie” tego projektu. Czytamy w nim tak:

“Obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny jest konsekwencją przemożnego, pozytywnego wpływu Kościoła katolickiego na konstytuowanie się i trwanie wspólnoty narodowej Polaków oraz uznania ogromnych zasług dla państwa i narodu polskiego na przestrzeni jego ponad tysiącletniej historii. Jest dla nas oczywiste, że państwo powinno chronić prawem wszystko to, co je wzmacnia.”

O jakim oni “pozytywnym wpływie” bredzą? O jakich ogromnych zasługach dla państwa i narodu? Przecież to ich fanatyzm doprowadził do upadku Pierwszej Rzeczypospolitej (o tym w następnym wpisie).

Wasze katolickie “pięć minut ” (piekielnie długich tysiąc lat) upłynęło. Dość już naszkodziliście Polsce. Jesteście zabójcami naszych słowiańskich korzeni, naszej słowiańskiej tradycji.
Najlepiej zrobicie, jak się wyniesiecie do waszej “ziemi świętej”, tam – gdzie jest ojczyzna waszego plemiennego Jahwe – nad Jordanem, na Synaju, w Jerozolimie.

A nie na naszej Świętej Słowiańskiej Ziemi.

opolczyk

.

ps:
I jeszcze na koniec to merdanie ogonem w stronę Brukseli:

“Przedmiot ustawy nie jest sprzeczny z prawem Unii Europejskiej.”

A nawet, jakby był sprzeczny – to co? Czy my nie możemy sobie urządzać Polski po naszemu, tak jak my chcemy – a nie jak to narzuca nam Bruksela?
Wychowani na posłusznych niewolników katolicy z Błękitnej Polski nie potrafią powiedzić komisarzom z Brukseli – Won Z Naszego Polskiego Domu!

Tutaj my ustalamy prawa, a nie hołota z grupy Bilderberga!

Dlaczego poparzeni mój wpis do artykułu na tym blogu został skasowany bez ŻADNEGO uzasadnienia?Ten pewnie też zniknie bo kogoś prawda w oczy kole...
Mezamir
 
Dlaczego poparzeni mój wpis do artykułu na tym blogu został skasowany bez ŻADNEGO uzasadnienia?

Usunąłem Twój wpis, bo był skopiowany w całości z netu.
P.S. Jaki cel ma istnienie tego wątku?

Ha, trafiłem w 40 000 post na tym forum. 50 000 trzeba będzie uczcić bardziej hucznie. :P
Użytkownicy, którzy podziękowali za post: solprinc
Avatar użytkownikaNazcain Mężczyzna
 
Imię: Piotr
Posty: 411
Dołączył(a): 17 kwi 2005, 19:00
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 7
Typ: 5w4
Zodiak: Lew, bawół
Kolejny kapitan wszystko-źle? : )
Gdzie płynie twój statek?

Walczący od miecza ginie.
Stajesz się tym z kim walczysz.
Przybierasz tylko wyimaginowany przeciwny biegun.

Czemu ludzie się nie uczą?
To było przerabiane tysiące razy.
Co takiego jest w wojnie, że ludzie wchodzą na drogę śmierci?

To miejsce jest Rajem.
Dlaczego tak trudno to dostrzec?
Czemu zamiast bombardować się słowami i niszczyć domy nie usiądziemy ze Sobą?

Czemu nie zamilkniemy?
Co takiego jeszcze trzeba sobie powiedzieć?
Chcesz wojny?

Kup sobie w sklepie grę.
Słyszałem, że jest wiele znakomitych gier wojennych.
Daj sobie upust a Życie zostaw Żywym.
Użytkownicy, którzy podziękowali za post: solprinc
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok
No fakt, trochę przerażający ten post;p. Szczególnie niektóre, patetyczne fragmenty, ostrzegające, iż jakoby jesteśmy pod "okupacją" katolicką. Spodziewałabym się raczej tego typu odzewów na jakimś forum nacjonalistycznym, gdyż tu zdecydowanie nie mają racji bytu.

Mezamirze, cóż starasz się wyrazić przez ten tekst? Czy jest to jedynie odpowiedź na deklaracje jakiegoś nieznanego zrzeszenia chrześcijan? Dobrze rozumuję? Czy starasz się może nawoływać do jakiejś wojny religijnej?

Mezamir napisał(a):Oddajcie nam rabusie nasze święte miejsca! Macie swoich kościołów i kaplic 17 533. Nawt gdy kilkanaście z nich wyburzycie i oddacie nam, prawowitym właścicielom kilkanaście naszych świętych miejsc to i tak zostanie wam tysiące miejsc do palenia kadzideł waszemu nadjordańskiemu Jahwe.

Jakże podniosły ton. W odpowiedzi postaram się jedynie przytoczyć znane i zacne słowa Buddy: ""Ta ziemia jest moja, ci synowie są moi" - takie są słowa głupca, który nie rozumie, że nawet on nie należy do siebie".

Pozdrawiam:)
Użytkownicy, którzy podziękowali za post: solprinc
Avatar użytkownikaAletheia
 
Imię: Aletheia
Posty: 289
Dołączył(a): 27 paź 2011, 23:17
Droga życia: 33
Typ: 9w1
Może odbiegnę od tematu...
Ale chcę to powiedzieć.

To, że jedni mówią: "Drop Yourself".
A drudzy: "ADMIT Who You Are".

Nie znaczy, że walczą ze Sobą.
Te dwie drogi dążą do Spotkania.
Do miejsca, w którym spotykają się wszystkie ścieżki.

Walka jest wytworem Ego.
Poczucia odrębności.

Gdy do głosu dochodzi Serce, Miłość - umysł opuszcza pojęcie konfliktu.

Nie odwrócimy tego co się już stało.
Nie ważne jak wiele zburzymy.
Nie ważne ile spalimy ksiąg i starych fotografii.
Nie ważne ile zakazów wprowadzimy w życie.
Nie pozbędziemy się przeszłości.
Przeszłość to również my.
Nie możemy jej zgasić, zamknąć na klucz.
Nie możemy jej wyrzucić od tak.
Poprzez daną nam moc przebudzenia i wybaczania możemy wznieść się ponad swoje błędy.
Ponad historię.
Ponad przelaną krew i łzy.
Ponad wszystkie krzywdy.

Królestwo Niebieskie Jest Tutaj.
Raduj Się Bracie.
Raduj albo w pokorze pracuj nad Sobą.

Nothing is like it seems.

Obrazek
Użytkownicy, którzy podziękowali za post: solprinc
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok
Buddy: ""Ta ziemia jest moja, ci synowie są moi" - takie są słowa głupca, który nie rozumie, że nawet on nie należy do siebie".


"Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan"-budda Siakjamuni :)

Siakjamuni nie jest dla mnie autorytetem większym niż chociażby budda Szenrab Miłocze,Siakjamuni jest na miejscu ostatnim jeśli chodzi o zaufanie do buddów(czasem fajnie gadał :) )ale to szczegół,macie fazę ludzie,naprawdę :D

To że ktoś z Was nie popiera fanatyków nie przeszkadza fanatykom w niczym.Co robicie żeby ich powstrzymać?Nic :) bo Wy nie chcecie być tacy jak oni :D brawo,bardzo unijny sposób 'myślenia' ;) jeszcze to o nadstawianiu policzka jest fajne.

No fakt, trochę przerażający ten post
hmm post Cie przeraża,ale to co się wyprawia wokół nas już Cie nie przeraża.Dziwne,powinno być dokładnie odwrotnie.
Przerażająca jest ludzka naiwność.

Fanatyków bardzo obchodzi Wasze zdanie ;) oni nie zamierzają być lepsi od Was i dlatego już przegraliście z fanatyzmem.Niebawem nie wyjdziecie z domu bez krzyża na szyi bo nie będziecie mieć prawa,bycie niekatolikiem jest niezgodne z nauczaniem kk,zakazać! ;)
Mezamir
 
Mezamir napisał(a):.............

Fanatyków bardzo obchodzi Wasze zdanie ;) oni nie zamierzają być lepsi od Was i dlatego już przegraliście z fanatyzmem.Niebawem nie wyjdziecie z domu bez krzyża na szyi bo nie będziecie mieć prawa,bycie niekatolikiem jest niezgodne z nauczaniem kk,zakazać! ;)



oglądałeś film " Piąty element " (polecam wszystkim , chyba nie było w zestawie /dziale " filmy jakie polecacie ") . Jest tam taka scena gdy generał strzela rakietami w " kulę zła" . ...i ona się powiększa .

Katolicy są i zawsze byli dobrymi psychologami - manipulatorami tłumów . Cały dekalog jest skonstruowany przewrotnie :" nie kradnij " itp . Podświadomość nie zna słowa " nie " . Stare prawo . Tak naprawdę wszelkie te " przykazania " są kodowaniem w podświadomości wszelkich nieprawości -pokazują taką możliwość . To samo obecnie z tym szumem medialnym . To samo przecież robi na przykład Urban ze swoją gazetą - nie ważne czy dobrze czy źle , byle by mówili .

Puść tych katolików , niech sobie robią co chcą - nie zasilaj sprawy swoją emocją (choć dobrze ,że piszesz - informacja jest potrzebna ) ale nie przepajaj jej lękiem . Słowiański czas nadchodzi nieuchronnie tak jak nadchodzi dzień co rano . zwykła zmiana w przyrodzie . To są ich rozpaczliwe podrygi .
easy russian
 
nie przepajaj jej lękiem .
Lęk...lęk nie ma źródła :) tym się różni od strachu że strach można odczuwać przed czymś konkretnym,a lęk po prostu jest.Potocznie mówi się "lęk wysokości" ale strach przed wysokością nie jest lękiem,jest strachem.

Lęki można mieć ot tak,np nerwicę lękową,"strach" przed nie wiadomo czym.

Dobra,starczy tej psychiatrii :D

O tym do czego dąży kk można się było wiele razy przekonać,to co robią to nie jest coś co nagle wczoraj się stało,albo rok temu,albo 10 lat temu.To jest proces którego ludzie nie widzą,bo nie chcą widzieć.

A kiedy komuś otwiera się oczy siłą to pojawia się agresja,no cóż.Alkoholik któremu się mówi że nim jest,też tak reaguje ;) Poczytajcie sobie bo warto:

http://opolczykpl.wordpress.com/2012/04 ... wolnictwa/

http://opolczykpl.wordpress.com/2012/04 ... u-mezamir/

Niech Was nie zmyli tytuł,jest"w obronie buddyzmu" ale po pierwsze nie ma jednego buddyzmu,są buddyzmy.Buddyzm tłumaczymy na nasz język dosłownie jako oświecenizm,ścieżek do oświecenia jest wiele.Wielu było/jest na świecie ludzi "przebuddzonych" ;) a po drugie,chodzi o obronę wszystkiego tego co kk chce zniszczyć,są to nie tylko buddyzmy.

Od inkwizycji do psychiatrii - niechciana prawda...
Kiedyś inkwizycja, dzisiaj psychiatria

Kiedyś inkwizycja, dzisiaj psychiatria


W dyskusjach na temat natychmiastowej potrzeby zakazu przymusu psychiatrycznego oraz stosowanych w psychiatrii ,,metod leczenia'' chętnie przypominam, iż ta ,,gałąź medycyny'' medycyną nie jest, a jest następczynią średniowiecznej inkwizycji kościelnej, która wbrew ogólnie przyjętemu poglądowi wciąż istnieje. Przypomnijmy, że inkwizycja krwawo wpisała się do ksiąg historii świata wymordowaniem wciąż nieokreślonej ilości ludzi; ilu zakatowano, potopiono i spalono na stosach do dziś nie wiadomo, gdyż rozbieżność danych sięga tu od 100 tysięcy do 9 milionów ofiar! Ludzi tych po torturach pozbawiano życia, ponieważ nie chcieli dostosować się do narzuconego przez chrześcijaństwo systemu wiary. Instytucji tej co prawda dla zmyłki dwukrotnie zmieniono już nazwę: w 1908 papież Pius X przekształcił ją w ,,Kongregację Świętego Oficjum'', zaś w 1965 Paweł VI w ,,Kongregację Nauki Wiary'', ale sama instytucja nadal istnieje, funkcjonuje i wciąż czyni swoją powinność. Gdyby ktoś pytał o adres? Ależ proszę: Congregatio Pro Doctrina Fidei, Palazzo del Sant’ Uffizio, 00120 Città del Vaticano. O szefa inkwizycji oczywiście tam nie pytajcie, bo przez to raczej wylądować można w psychiatryku, a w najlepszym wypadku odpowiedzą, że inkwizytorów już nie ma! I nawet nie będzie to kłamstwo! Inkwizycji też przecież nie ma, nieprawdaż?

Od 1965 roku inkwizy... sorry... ,,kongrega...cją'' zarządza nie sam papież, jak miało to miejsce od początku istnienia tej instytucji, czyli od pierwszych lat XIII wieku, a tzw. prefekt... Domyślam się, iż tylko nieliczni wiedzą, że od roku 1981 do 2005 funkcję tą piastował znany w Polsce bardziej ze swojej przynależności do Hitlerjugend, aniżeli do inkwizycji, prof. Joseph Ratzinger. Tak, tak... Ten sam ,,zastępca Jezusa na ziemi'', którego dzisiaj tytułujemy ,,Benedykt XVI'', ,,Ojciec Święty'', ,,Papież''...

Po przytoczeniu tego faktu moi rozmówcy przez chwilę patrzą z niedowierzaniem i najpierw słyszę: ,,To nieprawdopodobne!'' Po chwili pojawia się oczywiście kontrargument, że przecież poziom wiedzy w tamtych czasach był, jaki był, do czynienia mieliśmy więc z „masową ciemnotą”, ale dzisiaj jest... na pewno... inaczej: ani dzisiejszego społeczeństwa, ani psychiatrii nie można przecież porównać do ,,ciemnej masy'', a ci drudzy to wręcz sami ,,wykształceni'' ludzie... Ba! ,,Naukowcy''! Tylko... skąd ta pewność i na czym ma polegać owa naukowość psychiatrii, nikt oczywiście nie potrafi powiedzieć. ,,No przecież wiadomo'', słyszę wtedy, ,,że chodzi tam o jakąś chemię w mózgu czy coś-tam... Chyba wiedzą, co robią, w końcu uczą się tego, studiują, praktykują itd...'' Ale kto zastanawia się głębiej nad tą materią? Kto zagląda do tych ,,naukowych'' prac? Kto je weryfikuje i dlaczego powtarza się, że jest tam jakakolwiek wiedza, skoro napisane tam, jak byk, że nie o wiedzę chodzi, a o hipotezy? Słowo hipoteza pochodzi z języka greckiego (hypóthesis) i oznacza przypuszczenie, osąd, który podlega weryfikacji!...

Rząd chce chronić zdrowie psychiczne Polaków?
W ostatnim czasie w zastraszającym tempie wzrasta liczba wymyślanych przez psychiatrów nowych jednostek chorobowych. To, co kiedyś zwykło uważać się za wynik przeciwności losu i ludzkich problemów – dziś nagle trzeba "leczyć"

Z Watykanu dodatkowo dochodzą wieści, że Benedykt XVI również rozporządza w kwestii szkolenia nowych egzorcystów nie mówi się już o jednostkach, jak jeszcze kilka(naście) lat temu, ani też o 150 egzorcystach rocznie, jak było to napędzone za czasów panowania Jana Pawła II, który zadomowił się na dworach ultrakonserwatywnej Opus Dei... Nie! Niemiecki Benedykt XVI powołał do życia przy tym fundamentalistycznym braterstwie „Papieską Radę Wsparcia dla Nowoewangelizacji” i zapowiedział, że zaplanowane jest wypuszczenie na teren samych Włoch 3 tys. (słownie: trzech tysięcy!) egzorcystów, aby - UWAGA! - "wypędzić diabła z ojczyzny katolicyzmu."

O „konieczności” współpracy psychiatrów z egzorcystami i w Polsce coraz głośniej oraz coraz... oficjalniej. Powstają już nawet ośrodki, do których odsyłani będą „chorzy psychicznie”, z którymi „psychiatria nie może sobie poradzić”. Piszemy o tym w nadziei, że Polacy jednak nie pozwolą na przeistoczenie nas w PRW, czyli Polską Republikę Watykańską...
http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?id=5036

„Słowian cechowała wolność – również w wyborze bogów, których
zmieniano,
jeśli było to korzystne dla społeczności. Przy łączeniu się różnych plemion,
wszystkich bogów włączano do kultowych obrzędów, bez urażania uczuć religijnych
nawet małych grup społecznych. I nikomu nie przeszkadzała mnogość kultów
sprowadzająca się przecież do zapewnienia ludziom spokoju sumienia, a plemieniu
- wszelkiej pomyślności. Dlatego pomorscy poganie nie atakowali chrześcijan,
nie prześladowali ich i nie przeciwstawiali się im, rozumiejąc, że każdy
człowiek ma prawo do swojego boga, wyznania i miejsca religijnego kultu. Po
prostu szanowali wolność wyznania. Misjonarze bez przeszkód znajdowali u
Pomorzan gościnę w myśl pogańskiej zasady, aby spragnionego napoić, głodnego
nakarmić, a wędrowcowi zapewnić dach nad głową. Goście mogli bez przeszkód
głosić chrześcijańską religię, chwalić swojego boga, a nawet wznosić jemu
świątynie, byleby nie szargali miejscowych świętości. (…) Uroczysty chrzest
przez zanurzenie się w wodzie, obrządek a nawet i ofiara dla nowego boga były
interesującym uzupełnieniem kultu starych pogańskich bogów. Stanowiły też
dodatkowe urozmaicenie monotonii codziennych zajęć pełnych trudu i znoju
związanego z pracą na roli. (…) Słowianie nie znali siedmiodniowego tygodnia
z
wolną od zajęć niedzielą. A lubili uroczystości i uczty, więc cieszyli się z
kolejnych dni świątecznych, jakie niosło chrześcijaństwo. Nie widzieli
przeszkód dla zgodnej koegzystencji wielu bogów, z których każdy wnosił dobro i
pomyślność w ich pracowite życie. Wkrótce po misji chrystianizacyjnej w
Szczecinie jeden z pogańskich kapłanów doradził, aby obok chrześcijańskiego
kościoła „pobudować przybytki należne dawnym bogom, przez co i jego, i ich
przychylność mieć będziemy”. I Słowianie ten pomysł niezwłocznie
zrealizowali. Dopiero, gdy kapłani chrześcijańskiego boga zaczęli szkalować
pogańską wiarę oraz żądać, aby Słowianie innych bogów odrzucili, stanowczo
domagając się zniszczenia ich świątyń i posągów, zaczynają się protesty oraz
baczniejsza obserwacja nowej religii. A gdy do tego dochodzą dużo wyższe datki
i ofiary dla nowego boga oraz dziwne wymagania dotyczące życia osobistego i
rodzinnego, małżeństwa i pochówku, jedzenia z wymuszonym postem wreszcie
niezrozumiały zakaz pracy w niektóre dni nawet w najgorętszym okresie żniwnym,
pogański opór staje się wyraźny i jawny.” Pogańskie tajemnice Pomorza . Wrzesław Mechło

Zwierzchnik Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej obraził pogan i podburzał Rosjan do wrogości wobec nich.
http://www.ekumenizm.pl/content/article ... 615779.htm

Narasta agresja wobec rodzimowierców na Ukrainie
Grekokatoliccy aktywiści na Ukrainie dopuścili się napaści na świeżo odnowione rodzimowiercze sanktuarium w pobliżu wsi Sadżiwki, zniszczyli miejsce kultu a zastanych tam jego opiekunów pobili i okradli. Nie jest to pierwszy przypadek brutalnej agresji wobec rodzimowierców na wschodzie.
http://gniazdo.rodzimowiercy.pl/tekst.php?tekstid=684

Na wyspie Chortyca w Zaporożu nieznani sprawcy zdewastowali trzy neopogańskie sanktuaria i zniszczyli rzeźby słowiańskich bóstw.
http://www.irekw.internetdsl.pl/news/up ... ?fn_id=945

Chrześcijański łańcuszek szkalujący buddyzm
http://forum.e-budda.pl/viewtopic.php?f ... cd81f5acd8

“Św”. Josemaria Escriva głosił w jednej ze swych książek że “to wstyd iż garstka nieprzyjaciół Boga żyje z powodu tchórzostwa i zaniedbania ludzi wiernych”.Książka do dziś promowana jest w środowiskach włosko-żydowskich/katolickich.

1855 r. — Sprzeciw Kościoła wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Kościół głosił, iż „wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od prawdziwego Boga. Wolność to mówienie kłamstw w imię Boga”.
1954 r. — Pius XII poucza: „To, co nie jest zgodnie z prawdą czy z normą obyczajową nie ma prawa istnieć”. Chodzi oczywiście o prawdy i moralność zgodne z nauczaniem Kościoła.

1980 r. — Beatyfikacja jezuity José de Anchieta, który twierdził: „Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje”. Podczas beatyfikacji masowego mordercy Indian, papież Jan Paweł II nazwał go apostołem Brazylii, wzorem dla całej generacji misjonarzy i siebie samego. Nie pierwszy to przypadek wyniesienia zbrodniarza na ołtarze.

“Chrześcijaństwo jest religią wojującą, dlatego uzurpując sobie prawo do jedyniesłuszności działa tak, a nie inaczej – ale czego innego się spodziewać po religii będącej odłamem judaizmu ?Judeo chrześcijaństwo jest nie tylko odłamem judaizmu, ale też przenosi ze sobą żydowską mentalność – żydzi dzielą ludzi na żydów i gojów (niewierzących), muzułmanie na muzułmanów i niewiernych, a chrześcijanie na chrześcijan (co ciekawe każdy odłam chrześcijaństwa uważa się za ten jedyny prawdziwy,a każdy inny za herezję :D ) i pogan.Taka cecha religii semickich – zawsze jest podział na My(najlepsi ponad wszystkimi innymi)i Oni(inni gorsi grzeszni podludzie). ”
http://www.taraka.pl/cotopoga

Geneza i rozwój konfliktu chrześcijańsko-buddyjskiego na Śri Lance
http://www.buddyzm.edu.pl/biblioteczka/prog/geneza.html

“Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty!”-List do Galicjan 1:8 mowa nienawiści

Papież ‘św’. Pius X:”Nie ma prawdziwej cywilizacji bez cywilizacji moralnej i nie ma prawdziwej cywilizacji moralnej bez prawdziwej Religii”
(List do biskupów francuskich, z dn. 28 sierpnia 1910r. w sprawie “Le Sillon”).-Mowa megalomanii.

Psychoanaliza podchodzi do tego zagadnienia szerzej, mówiąc, że jest to stan psychiczny, polegający na skierowaniu libido do wewnątrz, wówczas ego staje się obiektem seksualnym.

“Kościół Rzymski nigdy nie pobłądził i po wszystkie czasy w żaden błąd nie popadnie”. “Dictatus Papae” papieża Grzegorza VII (1073-1086).-mowa narcyzmu.

Inkwizycja XXI wieku.
“Krucjata – Młodzi w Życiu Publicznym to działająca przy Instytucie im. księdza Piotra Skargi studencka grupa katolików świeckich, która ma swoje oddziały w Krakowie, Wrocławiu, a także (od 2009 roku) w Warszawie. ”
Metody i cele działania wzorowane są na międzynarodowym ruchu “Tradycja Rodzina Własność”(czyja własność?Narodu wybranego)którego założyciel, prof. Plinio Corrêa de Oliveira zapisał się w historii jako “Krzyżowiec XX wieku”.

itd itd...itd itp,przykłady można mnożyć.Ludzie wspierają potwora i zastanawiają się skąd tyle zła na świecie.Zwykle poganom się wmawia że składali ofiary z ludzi i byli prymitywni prawda?Wiecie skąd ten mit?

Izraelski historyk pochodzenia włoskiego reaktywował sprawę „rytualnych mordów” w badaniu historycznym, mającym trafić na półki księgarskie w czwartek. Ariel Toaff, syn rzymskiego rabina Elio Toaffa, twierdzi, że jest pewna prawda historyczna w oskarżeniu, które przez wieki było powodem pogromów przeciwko Żydom na terenie całej Europy.

Książka Toaffa, Bloody Passovers: The Jews of Europe and Ritual Murders [Krwawe Paschy: Żydzi z Europy i morderstwa rytualne], otrzymała uznanie ze strony innego włoskiego historyka żydowskiego, Sergio Luzzatto, w artykule w dzienniku Corriere della Serra, zatytułowanym „Those Bloody Passovers” [Te krwawe Paschy].

Luzzatto nazywa pracę Toaffa „wspaniałą książką historii…Toaff twierdzi, że od roku 1100 do około 1500… naprawdę miało miejsce kilka ukrzyżowań chrześcijańskich dzieci, co wywoływało zemstę na całych społecznościach żydowskich – karzące rzezie mężczyzn, kobiet i dzieci. Ani w Trencie w 1475 roku, ani w innych regionach średniowiecznej Europy, Żydzi nie byli niewinnymi ofiarami.”
„Mniejszość fundamentalnych Aszkenazyjczyków… dokonywała składania ofiar z ludzi,” kontynuował Luzzatto.
Jako przykład Toaff podaje sprawę Św. Simonino z Trentu. W marcu 1475 roku, wkrótce po znalezieniu ciała dziecka w kanale obok żydowskiej dzielnicy Trentu, lokalni Żydzi zostali oskarżeni o morderstwo Simonino i wykorzystanie jego krwi do zrobienia matzot.
Po średniowiecznym procesie, na którym zeznania uzyskano poprzez tortury, powieszono 16 członków żydowskiej społeczności Trentu.

Toaff ujawnia, że oskarżenia przeciwko Żydom z Trentu „mogły być prawdą.”

Toaff nawiązuje do kabalistycznych opisów terapeutycznych zastosowań krwi i stwierdza, że „po obu stronach Alp kwitł czarny rynek na dużą skalę, z kupcami żydowskimi sprzedającymi ludzką krew, razem z rabinicznym certyfikatem produktu -. koszerną krwią.”

http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=7965

Kogoś trzeba było oskarżyć o własne występki,najlepiej pogan,tak narodził się satanizm.

“Religijni imperialiści nie ustają w wymyślaniu coraz intensywniejszych metod zniwelowania narodowej duszy u wszystkich narodów. Na dwudziestym stuleciu legło już piętno różnych idei stworzenia jednej wszechświatowej religii na osnowie chrześcijaństwa (na przykład “Róża świata” Andriejewa i in.). Celem tych zabiegów jest wytworzenie jednolitej, bezkształtnej masy ludzi pozbawionych narodowej odrębności – takich biologicznych robotów posłusznych cudzej woli. ”

“Tak więc religia światowa występuje w roli dobrze zamaskowanego narzędzia walki politycznej o stworzenie jedynego religijnego światowego imperium. W takiej walce politycznej dają o sobie znać dwa biegunowo przeciwne dążenia: pierwsze – wola narodów zachowania swej tożsamości, czyli walka o życie narodu; drugie – dążenie pewnych politycznych kół do dominacji w świecie, co pragnie się osiągnąć drogą niwelacji narodowych odrębności i upowszechnienia przez światowe religie międzynarodowych idei, tak zwanych wartości ogólnoludzkich. ”

“Tysiącletnia niewola duchowa, jakiej poddana była Ukraina wraz z innymi bratnimi narodami słowiańskimi, nauczyła nas wielu rzeczy. Ale i chrześcijańskie imperium obrosło przez ten czas doświadczeniem i znacznym kapitałem. Siły obu stron są na razie nierówne, ale narodom oczy poczynają się już otwierać. Na Ukrainie zaczęło się to przed drugą wojną światową. W roku 1934 młody badacz folkloru Wołodymyr Szajan podczas pobytu w Karpatach zaobserwował starodawny obrzęd, zachowany z czasów pogańskich, a mianowicie święcenie ziarna przed zasiewem. Było to dlań olśnieniem, które stało się pobudką do dalszej pracy, do poszukiwań źródeł myśli religijnej Prasłowian i w ogóle Indoeuropejczyków. ”

“Naród kładzie na swych bogach pieczęć swej narodowości”
To powinno być Wasze pierwsze i jedyne przykazanie.

http://toporzel.pl/teksty/halinaf.html
Mezamir
 
Fanatyzm ma bardzo różne oblicza.
Istnieje fanatyzm nie tylko religijny ;)
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Użytkownicy, którzy podziękowali za post: solprinc
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys
http://www.youtube.com/watch?v=KTi-g7kcN7c

http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... 8U9G822zSs
Ten film niestety bez napisów ale może niebawem pojawi się tekst :> warto obejrzeć oba.
Mezamir
 
Mezamir napisał(a):.......... Przypomnijmy, że inkwizycja krwawo wpisała się do ksiąg historii świata wymordowaniem wciąż nieokreślonej ilości ludzi; ilu zakatowano, potopiono i spalono na stosach do dziś nie wiadomo, gdyż rozbieżność danych sięga tu od 100 tysięcy do 9 milionów ofiar! Ludzi tych po torturach pozbawiano życia, ponieważ nie chcieli dostosować się do narzuconego przez chrześcijaństwo systemu wiary. Instytucji tej co prawda dla zmyłki dwukrotnie zmieniono już nazwę: w 1908 papież Pius X przekształcił ją w ,,Kongregację Świętego Oficjum'', zaś w 1965 Paweł VI w ,,Kongregację Nauki Wiary'', ale sama instytucja nadal istnieje..................l


9 milionów to wyrżnięto w 17 wieku w ciągu niespełna 10 lat na samej Kijowskiej Rusi " ogniem i mieczem ".

@Til
Fanatyzm ma bardzo różne oblicza.
Istnieje fanatyzm nie tylko religijny ;)

o co chodzi ? że co ? że facet pisze jak było ?
easy russian
 
Nie, po prostu atakowanie czegokolwiek i kogokolwiek jest bez sensu.
Można przekonywać do czegoś odmiennego, natomiast atak powoduje tylko konsolidację tego kogo się atakuje, pokazuje tylko że atakujący jest agresywnym głupcem którego 'normalni ludzie' powinni się bać.

Nie warto atakować zorganizowanych religii. Nie warto nawoływać do jihadu przeciw nim.
Warto przekonywać że inna, pokojowa droga jest lepsza.

Nie mam nic przeciwko prawdzie, ale przekazywanej w bezstronny sposób, a nie jako agresywny argument. Bo wtedy nie wiadomo która strona mówi prawdę, czy to nie jest po prostu propaganda z drugiej strony.
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Użytkownicy, którzy podziękowali za post: solprinc
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys
Jakie to bezsensowne kruszyć kopie w takich sporach.
(nie wnikam narazie w procesy nowożytnych zbadanych zmian powołania przez ujednolicenie i kształtowania tej religi jako narzędzie władzy bo o tym pisaliście)

To nie zmienia faktu - istniała jakaś wiara i ona istnieje dziś - w zmienionej formie ale istnieje i to się nie zmieni, zawsze będą osoby wierzące w te mity i legędy i osoby które w to nie wierzą i zawsze będzie spór o to kto ma racje.

Ciekawie zaczyna sie jeśli dalej zgłębić dlaczego wiara jest taka a nie inna, skąd sie wogóle wzieła.
Czy nie wydaje sie wam conajmniej ciekawe że np. odwiedzeni niedawno przez Cejrowskiego pigmeje albo niektóre plemiona indian wierzą w boga jako otaczającego ducha, jako wszystko co ich otacza, nawet nie mają na niego nazwy..kto jak chce tak nazywa - nie ma o to konfliktu, a nasze kultury bazujące na starożytnych mitach i legedach + wydarzeniach których przebieg jest nie do końca dla nas jasny wierzą w boga z nieba, z gwiazd. Uosabiają go nadają charakter i "obwiniają" o różne zjawiska, modlą się do niego itd.

Wedle najnowszych archelologicznych odkryć wiara(starotestamentowa) powstała jako poszukiwanie nowej tożsamości przez uciekinierów z pozostałości cywilizacji cannaneiczyków(opisywanych jako wrogów izraelitów w biblii) wcale nie tylko uciekinierów z egiptu...poddaje w wątpliwośc migracje w opisywanym przez biblie kierunku - w zasadzie to znajduje dowody że bylo inaczej.

Wedle tych odkryć wiara pochodzi z zaczerpniętych opowieści i historii różnych kultur w tym opisywanych przez egipcjan(nie wiem jak sie to pisze)JHW do których dopisano sobie literke i nazwano boga imieniem ich boga - małego ludu monoteistycznego itd itp. plus nałożono to na liczne mity i legędy które skądinąd wedle kolejnych odkryć mają szanse na potraktowanie jako fakty. Wedle tych odkryć fundamentem religii jest poszukiwanie nowej tożsamości.
Jak osoby która po traumatycznych przeżyciach tworzy sobie nowy świat żeby zapomnieć o prawdziwej przeszłości tworzy nowe "fakty" z tego co jej sie podoba, albo jak świadek koronny wyrabia nowy dowód i mieszka jak gdyby nigdy nic.

A apropo tych mitów. Czy nie wydaje się dziwne ze istnieją trudne technicznie do wykonania struktury pochodzenia sprzed najstarszych znanych cywilizacji z czasów kiedy powinniśmy siedzieć w jaskiniach - piramidy w bośni, pod diabelskim morzem u wybrzeży japonni, na dnie morza nieopodal kuby etc. których pochodzenie jest conajmniej niewytlumaczalne, a legedy kultur na różnych kontynentach wspominają o bogach z nieba na latających rydwanach...o atlantydzie etc.

Ja mam bzika ostatnio na ten temat(szczególnie podczas minionych świat) nie miejsce żeby pisać o spostrzeżeniach ale tylko o jednym - może się okazać że wiara w boga ma solidne fizyczne podstawy.
Różnica polega tylko na tym że katolicy poszukują boga w sensie duchowym, w sensie stworzyciela wszechświata czczą go a on istnieje..w formie absolutnie fizycznej w kolejnym pokoleniu naszych "stwórców" którzy tą planete małp uczynili planetą ludzi czyniąc na własne podobieństwo genetyczne mutacje..a może jesteśmy przodkami innej ludzkiej rasy która rozwineła sie w słabo zbadanym okresie między 24tyś lat pne(ostatni neandertalczyk) a ok 9.5 tyś pne(zmiana bieguna na co są liczne dowody - rosja to niezły eksporter kości słoniowej - mamuciej) kiedy to na ziemi zaszły liczne zmiany..wiele z nich przykryło piachem odkrywane ostatnio znaleziska jak gobeki kepe w turcji, piramidy w bośni etc.struktury z ok 10-15 tyś lat pne a inne lodowymi czapami(bieguny)

Jest to dla mnie pewien rodzaj wiary, ale wiary plastycznej, zmiennej i popieranej przez nowe odkrycia archeo.
Ale dzieki temu jakoś inaczej patrze na religie i zamroczonych nią ludzi.
Wierze im - bóg istnieje. Ale jednoczesnie nie rozumiem.
Spór ateista - katolik przestał mieć dla mnie kompletnie znaczenie.

Wydaje mi się że kiedyś poznamy prawde o naszym stworzycielu, ale nie rozwiaże to problemu egzystencji wszechświata.
Może sie okazać że znawcy biblii mają racje - nie ewolucja nas stworzyłą, ale "bóg"(trójce nazwijmy tytus romek i atomek) w dodatku wcale nie tak dawno temu. Jednoczesnie darwiniści mają oczywistą racje że to dzieło ewolucji.
Nie rozumiem tylko jednego..jam można być aż tak zapatrzonym w jedno..w religie jako instytucje jako system wierzeń jako..nie wiem symbol, coś takiego o co warto kruszyć kopie?

Z drugiej strony nie rozumiem kruszenia kopii o ateizm - walka o wyznania.
Pewnie bym się wkurzył gdyby robiono ze mnie debila za moje przekonania, pewnie bym się buntował gdyby ktoś komu nie ufam obalał tezy swoimi tezami i "dowodami" - wydaje mi się taki bunt normalny ludzki.
Kiedy obserwuje takie sprzeczki jednych z drugimi to mam wrażenie że..to jest jakiś pomroczny sen bez logiki.
Podobne wrażenie kiedy słysze nowy hymn koko koko sroko nie moge uwieżyć że to ludzie stworzyli i to nie jest sen. :lol:

Kiedy tak patrze na różne kłutnie, dyskusje, przepychanki..to wyobrażam sobie ludzkość jak tłum w metrze który szumi...ten szum przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Jest bezcelowy i do niczego nie doprowadza a starcie ma poprostu uwolnić pokłady agresji - jakiegoś braku samoakceptacji braku pewności we własnych przekonaniach..w tym momencie widze Agenta Smitha w Matrixie jak w ostatniej scenie walki z Neo opanował całkowicie świat..i nic mu z tego nie wyszło..walczył jakby sam ze sobą jakby wiedział podświadomie ale nie miał wyboru..skończyło się to absolutnym nic. Resetem systemu.
STAROŻYTNI KOSMICI - http://goo.gl/3cUSG
Użytkownicy, którzy podziękowali za post: solprinc
Avatar użytkownikaConstantine
miszcz
 
Imię: John
Posty: 60
Dołączył(a): 10 mar 2012, 22:01
Lokalizacja: Liverpool
Droga życia: 31
Zodiak: Rak
Til napisał(a):Nie, po prostu atakowanie czegokolwiek i kogokolwiek jest bez sensu.
Można przekonywać do czegoś odmiennego, natomiast atak powoduje tylko konsolidację tego kogo się atakuje, pokazuje tylko że atakujący jest agresywnym głupcem którego 'normalni ludzie' powinni się bać.

Nie warto atakować zorganizowanych religii. Nie warto nawoływać do jihadu przeciw nim.
Warto przekonywać że inna, pokojowa droga jest lepsza.

Nie mam nic przeciwko prawdzie, ale przekazywanej w bezstronny sposób, a nie jako agresywny argument. Bo wtedy nie wiadomo która strona mówi prawdę, czy to nie jest po prostu propaganda z drugiej strony.


hm.... jaki " agresywny sposób " ? Że pisał o stosach ? Chyba przerysowujesz . Do tego mam wrażenie ,że krzewiona ideologia " nadstawiania drugiego policzka " działa wyśmienicie . To by tym bardziej potwierdzało niebezpieczeństwo jakie widzi kolega . Urabiano nas przez setki lat , obecnie ta wężowa - jadowita propaganda ma inne oblicza i oprócz ambon atakuje nas również w postaci jakiegoś ....hm humanizmu itp. bardzo eufemistycznie i górnolotnie ponazywanych trendów .
Wchodzi Tobie złodziej do chałupy , przykuwa Cię do kaloryfera, przygląda się Twoim dzieciom a szczególnie twojej córce - a Ty na to zaczynasz grzecznie go nauczać : " wie pan , zasady mówią ,,,, czy pan to przemyślał ? Wie pan...." To nie autor tych wpisów jest atakujący !! On się broni a Ty mu tego prawa do obrony odmawiasz. Powinien oddać portfel na kiju i jeszcze powiedzieć :" dziękuję panu ".
easy russian
 
Nie, po prostu atakowanie czegokolwiek i kogokolwiek jest bez sensu.

O Marzanno królowo Polski! :D Ulubionym narzędziem żydów(genetycznych i duchowych)służącym do psychomanipulacji jest szantaż emocjonalny.

Antysemityzm-kiedy mówimy prawdę o żydach.Mówienie prawdy o żydach=atak,atak=antysemityzm.

http://www.youtube.com/watch?v=qEQw6wFAAlM
cała prawda o żydach i antysemityzmie,antysemityzm-jak i dlaczego powstał.Film o żydach nakręcony przez żyda,więc możecie być pewni że nie ma w nim niczego nieprawdziwego.
Antysemita to osoba znienawidzona przez żydów.

Chyba przerysowujesz .
Widocznie dał się zmanipulować i zastraszyć,boi się mieć własne zdanie w obawie przed etykietką antysemita :)

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Przestańcie się przejmować żydami,zacznijcie się martwić o Polaków i to co Polacy o was powiedzą gdy dalej będziecie udawać że nic nie widzicie bo lepiej się nie wychylać i być sobie"popapranym" politycznie.

Ciekawie zaczyna sie jeśli dalej zgłębić dlaczego wiara jest taka a nie inna, skąd sie wogóle wzieła.
Animizm>Szamanizm>"pogaństwo" a potem na jego fundamencie tworzono wszelkie"objawione" systemy polityczne by za ich pomocą dzielić i rządzić.


Czy nie wydaje sie wam conajmniej ciekawe że np. odwiedzeni niedawno przez Cejrowskiego pigmeje
WC jest człowiekiem podły,zwykłym prostakiem zakochanym w sobie.Łże jak pies,narcyz i megaloman,nie wiem jak można się zachwycać tym łajdakiem,zapytajcie co o nim sądzą Indianie których odwiedził by na nich potem napluć,jak na wszystkich których odwiedza ten misjonarz sponsorowany przez opus dei.Kompletna ignorancja i kołtuństwo jeśli chodzi o WC.

zawsze będą osoby wierzące w te mity i legędy i osoby które w to nie wierzą
Żeby się brać za czytanie mitów,najpierw trzeba je umieć czytać :)
Jak czytać mity?Zacznij od tego artykułu,innego poruszającego te kwestie w sieci nie znajdziesz.

http://bialczynski.wordpress.com/slowia ... granicach/

Czy nie wydaje się dziwne ze istnieją trudne technicznie do wykonania struktury pochodzenia sprzed najstarszych znanych cywilizacji z czasów kiedy powinniśmy siedzieć w jaskiniach
Prymitywizm naszych przodków to zwykła propaganda,my dzisiaj jesteśmy zacofani w porównaniu do tego co było kiedyś.Ludzie mylą postęp z wygodą,niedługo nie będą musieli myśleć bo se klikną w aplikacje która pomyśli za nich,po(d)stęp technologiczny ;) w sklepach plastikowe żarcie,coraz więcej chorób ale POSTĘP (czyli wygodnictwo)się liczy,nie trza robić,wystarczy se kupić gotowca bez wartości.Dzięki temu mamy czas na 12 godzinne dniówki w korporacjach a w wieku 50 lat o ile dożyjemy,jesteśmy słabi i schorowani jak dawni 90latkowie.To jest właśnie postęp w amerykańskym stajlu.

Jeśłi interesuje Cię skąd ludzie wzięli tę całą swoją "religię" ;) tzn duchowość,wiedzę a nie wiarę w dogmaty,to obejrzyj sobie ten film
http://www.youtube.com/watch?v=xCB9r6ph ... ure=relmfu
Specjalnie podałem link do części drugiej,pierwsza powinna być ostatnią :) dobrze Wam radzę zacznijcie od drugiej a pierwszą zobaczcie na końcu.W pierwszej nie ma niczego ciekawego,możecie się niepotrzebnie zniechęcić do oglądania całego filmu.

"Świadomość własna, indywidualna, niepodległa to pierwszy stopień do zrozumienia, że jesteśmy bogami będąc cząstką Bogów.
Wiara Przyrody nie jest RELIGIĄ – pamiętajmy to zawsze i wszędzie – Wiara tym się różni od religii, że ma wymiar wyłącznie indywidualny
Ty Wierzysz , Ja Wierzę, On Wierzy
NIE MA DOKTRYNY POWSZECHNEJ
lecz jest Suma Indywidualnych Wierzeń i Wspólnota SUMY na tej sumie oparta."

Rodzimowiercy nie wierzą w boga,wierzą bogu/bogom.Na tym polega różnica miedzy religią/instytucją/władzą nad ludem/dogmatactwami a Rodzimowierstwem czyli WIEDZĄ o bogach i wiarą/zaufaniem im a nie w nich.Myślicie że dlaczego "objawione"kościoły nazywają pogan czcicielami diabła?Kto tym megalomanom dał prawo obrażać innych?Sami sobie dali a najgorsze jest to ze ludzie z taką łatwością łykają wszystko o czym piszą twórcy dogmatów,jednocześnie nie są w stanie uwierzyć w to co mówią innowiercy nieuznający tych wymysłów.Religie objawione niszczą religie etniczne ponieważ to co "pogańskie" gwarantuje wgląd w Naturę i kontakt z bogami,uwolnienie się od instytucji,a tego instytucja zerująca na duchowości innych tolerować nie może.

Podobne wrażenie kiedy słysze nowy hymn koko koko sroko nie moge uwieżyć że to ludzie stworzyli i to nie jest sen.
O co Wam ludzie chodzi z tą piosenką to ja nie wiem,melodyjna prosta wpadająca w ucho do tego Słowiańska ludowa a wszyscy jęczą bo za mało w amerykańskim stylu,za mało cool.Jak widziałem tych całych Wilków i innych raperków to ręce mi opadły,piosenka którą ma się śpiewać na stadionie ma być właśnie w takim stylu jak Koko :D na trybunach nie będziemy siedzieć i myśleć nad pięknymi frazami i kompozycjami ,solówkami i harmoniami tylko o dopingu.Może w przyszłym roku ktoś napisze symfonię,zrobimy ze stadionu filharmonię i będzie wspaniale :/

Kiedy tak patrze na różne kłutnie, dyskusje, przepychanki.
Uważasz informacje które tutaj podałem za kłótnie?Gratuluję.
Ostatnio edytowano 04 maja 2012, 09:58 przez Mezamir, łącznie edytowano 1 raz
Mezamir
 

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości