Dyskusje na temat wszelakich praktyk duchowych - medytacji, pracy z energią, aurą, czakrami, itp.
Poniżej przeklejam świetny artykuł o medytacji w ruchu, ze znakomitej strony http://thelinked.pl (jak ktoś jest zainteresowany tematyką medytacji to serdeczne polecam)
_______________________________________________________________________________________________________

Niech Twoje ciało samo wprowadzi Cię w stan medytacji. Płyń razem z falą...
Bardzo wiele osób poszukuje różnych technik, które umożliwią im osiągnięcie rozluźnienia a co za tym idzie choć chwilową możliwość przebywania w stanie medytacji. Na wstępie bardzo ważne jest zaznaczenie że rozluźnienie wcale nie musi być synonimem medytowania (właśnie przez stawianie tych dwóch słów obok siebie tak wiele osób nie jest w stanie medytować – samo zmuszanie się do rozluźniania sprawia że medytacja staje się niemożliwa).

Medytować możemy robiąc absolutnie każdą czynność dnia codziennego jednak jest pewna ich grupa, która osiągnięcie tego stanu, zwłaszcza gdy dopiero zaczynamy z nim obcowanie, czyni znacznie łatwiejszym. Tym razem skupimy się na technice nie wymagającej absolutnie żadnego przygotowania, żadnej teorii ani zrozumienia konkretnych założeń – na tańcu.

UWAGA: W tym miejscu chciałbym poprosić tanecznych sceptyków, ludzi z drewnianymi nogami i tak dalej aby przeczytali ten tekst do końca, ponieważ będziemy w nim proponować całkowicie inną formę tańca. Nie musicie w ogóle umieć tańczyć, nie musicie mieć wspaniałej kondycji ani gibkich ciał. Tej formie praktyki podoła absolutnie każdy bez względu na wiek, płeć czy zdolności. Jeśli tylko uda się Wam postąpić zgodnie z instrukcjami to gwarantuję sukces i zadowolenie:)



Mały prolog
Człowiek jest jedynym gatunkiem na Ziemi, który w taniec wkłada tyle pasji i energii. I bynajmniej stwierdzenie to nie dotyczy jedynie wybranych jednostek ale absolutnie każdej osoby. Technika może być lepsza lub gorsza ale tańczyć potrafi każdy – problemem jest tylko akceptacja otoczenia i nas samych, o czym przekonacie się na własnej skórze już niedługo.

Nasza wrażliwość na oddziaływanie fal dźwiękowych i „synchronizowanie” się z nimi jest obecna w nas od momentu narodzin a może już nawet wcześniej. Wystarczy spojrzeć na małe dzieci, na ich reakcje w stosunku do muzyki a także na pojawiającą się już we wczesnych miesiącach życia chęć podrygiwania w rytm dźwięków. W miarę upływu czasu i lat, zamiłowanie dziecka do tańca jest jeszcze silniejsze...aż dociera do momentu w którym rozbija się o ścianę wstydu, narzuconą przez własną samokrytykę a także akceptację otoczenia.

Owszem, poczucie estetyki również i mnie zabrania tańczenia na pokazach na których robią to profesjonaliści ale nie ma kompletnie żadnego znaczenia kiedy tańczę dla siebie. Nie każdy z nas startuje w zjeździe alpejskim ale na nartach sobie poszusować lubimy.


Czemu taniec
Dźwięk jest falą. Sam pływasz w morzu fal. Jeśli chcesz poczuć przez moment choć namiastkę swojej Prawdziwej Natury oraz stanu medytacji, taniec jest pierwszym i na dodatek bardzo łatwym do zrobienia kroczkiem aby to osiągnąć. Bardzo ciężko jest opisać stan, w którym całkowicie synchronizujesz się z dźwiękami. To tak jakbyś błogo rozpływał się w przestrzeni, którą sam jesteś. Jakby razem z Tobą rozpuszczały się myśli, problemy i napięcia. Fala, która początkowo była tylko utworem, powoli staje się Tobą samym. Czujesz jakbyś to Ty sam kreował owe dźwięki. Z jednej strony ciało odpowiada na wołanie muzyki a z drugiej strony sam ją tworzysz.


Do dzieła
Na pewno wiele razy chciałeś tańczyć, nie zaprzeczysz. Rytm ulubionych utworów docierał do twoich uszu a ciało samo zaczynało drgać lub poruszać się w konkretnym tempie. Z początku noga, później ręce aż wreszcie energia chciała wlać się we wszystkie mięśnie twojego ciała. Tak, to uczucie jest dobrze znane większości z nas. Problemem jest jednak akceptacja i najzwyczajniej w świecie wstyd. Właśnie dlatego nauczymy się Tańca HAHA, dzięki któremu każdy będzie mógł wejść w stan medytacji i poczuć prawdziwą naturę.

Nie martw się – nie będę wcale próbował walczyć z Twoim wstydem albo uczyć jakiś konkretnych technik. Sam się wstydzę i wcale nie jestem tancerzem więc szkoda marnować czas na takie rzeczy. Wstyd i skrępowanie po prostu zaspokoimy, zaś sama technika? Ciało jest specjalistą – będzie wiedziało co zrobić!
1. Przygotowanie otoczenia
Znajdź pomieszczenie, w którym będzie nieco więcej przestrzeni. Potrzebujesz swobody ruchów – musisz mieć możliwość wyginania się, machania rękami, podskakiwania, kucania, leżenia i wszystkiego co tylko może przyjść do głowy. Chodzi o świadomość że nic Ci nie zawadza.

2. Zaspokojenie wstydu
Następnym krokiem jest zaspokojenie własnego wstydu. Jeśli boisz się że ktoś może zobaczyć Cię przez okno – zasłoń je szczelnie. Zamknij drzwi, wyłącz telefon. Musisz czuć się absolutnie komfortowo. Jeśli wiesz że ktoś niedługo wróci do domu – przełóż ćwiczenie. Jesteś tylko Ty, więc absolutnie nikt nie będzie się z Ciebie śmiał a przecież zazwyczaj to było problemem.

3. Wygodny strój
Ubierz coś co absolutnie nie krępuje ruchów (dres, sukienka, sama bielizna) lub nie zakładaj niczego pozostając nago.

4. Sprzęt i muzyka
Przygotuj ulubioną przez Ciebie muzykę. Do Tańca HAHA wykorzystać możesz absolutnie wszystko (kiedyś próbowałem przy operze) choć dobrze żeby była to muzyka żwawa i szybsza, przynajmniej na pierwszy raz – tak jest po prostu łatwiej (heavy metal, house, disco itp..). Najważniejsze jest to żeby wpadała Tobie w ucho, musisz ją lubić.
Jeśli chodzi o sprzęt – najlepiej sprawdzają się dobre słuchawki. Takie, dzięki którym nie słychać dźwięków z zewnątrz, które nie spadną przy gwałtownych ruchach (nie możesz się martwić tym że je zgubisz). Jeśli nie posiadasz takich słuchawek postaw na głośną muzykę z głośników. Po prostu, dźwięk ma dominować.


Taniec
Pozostało zacząć. Tak naprawdę mógłbym tu jedynie napisać „Pozwól ciału działać i nie myśl” a określało by to wszystko co powinieneś zrobić, jednak zdaję sobie sprawę że zwłaszcza za pierwszym razem nie będzie to łatwe.

Tak więc:
Włącz muzykę, zamknij oczy stań w totalnym bezruchu. Nie zmuszaj się do niczego. NIE MUSISZ niczego robić. Stój i chłoń dźwięki, będąc po prostu świadomym pozycji twojego ciała. Jeśli zaczniesz tylko słuchać muzyki, po niedługim czasie zaobserwujesz pierwszy ruch. Za nim przyjdą kolejne i następne.

Wiem że początku poczujesz się dziwnie. Pomimo tego że absolutnie nikt Cię nie widzi, zaczniesz się rozglądać szukając tych, którzy mogą się z Ciebie śmiać – spokojnie, to normalne. Jeśli masz taką potrzebę, rozglądnij się. Uświadom sobie że jestem całkowicie sam. Z czasem zrozumiesz że największym prześmiewcą jesteś Ty sam.

Wróć do słuchania i zamknij oczy.
Skup się na dźwiękach.
Wyobraź sobie że wchodzisz w słuchawki lub głośnik i docierasz aż do samego źródła tych dźwięków.
Pozwól ciału reagować na muzykę.
Daj mu kompletną swobodę ruchów: jeśli chce podskoczyć, pozwól na to. Jeśli chce kucać, niech kucnie. Machanie, wyginanie, kręcenie, uśmiech, śpiew, krzyk – pozwól na to wszystko.
Pamiętaj że nie wyglądasz jak idiota – to względne określenie. Wyglądać jak idiota możesz w odniesieniu do jakiegoś wzorca – tutaj jesteś sam. Jesteś całym światem. Tańcz.
Jeśli pomyślisz że jakiś ruch wygląda głupio to nie ważne. Pomyśl i i tak go wykonaj – nikt nie patrzy. Jesteś mistrzem tańca!
Kiedy tańcząc poczujesz że stajesz się muzyką, że nie ma nic poza rytmem i dźwiękami, tańcz dalej. Napawaj się tym.
Każde ciało będzie tańczyć na swój sposób: twoje może skakać, kręcić lewą nogą lub pstrykać palcami – nie ważne, pozwól na ten ruch.
Tańcz aż całkowicie się zmęczysz a następnie po prostu połóż się na podłodze i słuchaj własnego oddechu.

Właśnie przez chwilę mogłeś poczuć że tak naprawdę cały czas jesteś częścią wszystkiego. Twoje ciało, dźwięk, rytm, ruch...Twoja świadomość. To wszystko to po prostu Ty, Twoja Prawdziwa Natura.
topikor
 
Posty: 3
Dołączył(a): 01 lut 2012, 16:27
Świetna sprawa, taka dynamiczna forma medytacji. Uczy otwartości i daje lepsze zrozumienie własnego ciała. :)
"Często logiczne rozumowanie nie da nam żadnej wiedzy o realnym świecie." - Albert Einstein

http://hypnotools.pl/
Avatar użytkownikaFraktal
 
Imię: Krzysztof
Posty: 21
Dołączył(a): 01 sty 2012, 14:55
Droga życia: 11
Zodiak: Baran, Tygrys - żywiołu ognia
Moge smialo zrobic generalizcje, ze duzo znajomych twarzy co tanczy np. hip-hop, streetdance itp. to sa jedni z najbardziej pozytywnych ludzi, pewnych siebie i lekko plynacych przez zycie :)
jay-z Mężczyzna
 
Posty: 34
Dołączył(a): 12 sie 2011, 15:36

Powrót do działu „Praktyka”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości