Wszystko inne dotyczące ezoteryki i spraw poruszanych w Przebudzeniu.

Dziwna energia.

Post 04 kwi 2011, 20:45

Witam, chciałbym poznać Wasze zdanie na temat energii która tu opiszę. Nie wiem co to jest do końca, może ktoś ma podobne doświadczenia. Otóż od dziecka, potrafię "wyzwolić" pewną energię wewnątrz mnie, dosłownie na zawołanie.Czuję wtedy jakby coś rozpływało się wewnątrz mnie,jak coś mi się rozpływa miedzy jamą brzuszną a klatka piersiową i płynie w górę (splot słoneczny?), gdy ta energia płynie to czuję taki hmmm żar? coś w tym stylu, czasem przechodzą mnie ciary. Ostatnio, częściej, że tak powiem "bawię" się tą energia. Zauważyłem, że mam mały problem z przesłaniem jej do dolnych czakramów. Ktoś z rozwiniętym 3cim okiem mógłby spojrzeć na to coś, mogę pogadać na gg(w tym celu pisać na pw).

@down: ok
Ostatnio edytowano 04 kwi 2011, 20:54 przez Rillas, łącznie edytowano 1 raz
http://www.instytutnoble.pl/ - Rozwój świadomości.
Rillas Mężczyzna
 
Posty: 44
Dołączył(a): 17 wrz 2010, 22:52
Typ: parzystokopytne

Re: Dziwna energia.

Post 04 kwi 2011, 20:51

DANIEL lepiej pogadaj tu na forum ,na gg ktoś może ci wciskać kity i nikt tego ci nie sprawdzi,a ty bedziesz zdany na pisane słowo i albo zaufasz i uwierzysz czyimś konfabulacjom i błednej diagnozie albo ,polecam abyś pisał bez obaw tu na forum bo tu nikt nie bedzie wcciskać ci kitów a jak ktoś się pomyli inni to sprostują .
PS.
wpisz w wyszukiwarkę przebudzenia energia kundalini jesli wiesz o czym mowa może tam znajdziesz już napisane wcześniej odpowiedzi dla ciebie o co tu pytasz
Ostatnio edytowano 05 kwi 2011, 00:06 przez równowaga-czakry, łącznie edytowano 2 razy
http://www.youtube.com/watch?v=t1rbj7rQr-0
http://www.youtube.com/watch?v=ZPIsCmdz ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=aYyKvp5o ... re=related
ściągnę cię w piekło tak nisko na ileś zły
upadniesz w ciemność na tyle na ile kochasz
pociągnę cię w niebo tak wysoko na ileś dobry
wzlecisz w jasność na tyle na ile gardzisz tym życiem co je śnisz
http://www.youtube.com/watch?v=xqaNsOli ... ure=relmfu
http://www.youtube.com/watch?v=-whp15J2 ... re=related
Avatar użytkownikarównowaga-czakry Kobieta
 
Posty: 319
Dołączył(a): 13 sie 2010, 14:08
Lokalizacja: Polska
Droga życia: 2

Re: Dziwna energia.

Post 04 kwi 2011, 23:50

Hej, na wstepie, nie jestem specjalistka od energi i czakr ale z mojego punktu widzenia mysle ze moze powinienes popracowac nad dolnymi czakrami. Nie koniecznie tylko energetycznie ale w zyciu codziennym :)

pozdrawiam cieplo

p.s. dolaczam sie do poprzedniczki, lepiej swoje problemy rozwiazac na forum niz na priv
Eruanis
 

Re: Dziwna energia.

Post 27 kwi 2011, 09:23

Zgadzam się z powyższymi opiniami,nic dodac nic ująć. Warto poruszac swoje problemy i prosić o radę na forum. Tutaj każdy chętnie pomoże. A co do energii to nie wiem co myśleć,nigdy nic takiego mi się nie przytrafiło.
Tao-Universum Mężczyzna
 
Posty: 82
Dołączył(a): 02 wrz 2010, 19:10

Re: Dziwna energia.

Post 27 kwi 2011, 19:02

Mam pewne podejrzenia co do tej energii. Znacie może, że tak powiem, odmiany kundalini albo coś w tym stylu? 3 silne energie hm... 3 strumienie, gdzie jednym z nich jest kundalini?
http://www.instytutnoble.pl/ - Rozwój świadomości.
Rillas Mężczyzna
 
Posty: 44
Dołączył(a): 17 wrz 2010, 22:52
Typ: parzystokopytne

Re: Dziwna energia.

Post 29 sty 2012, 15:03

Może masz na myśli obiegi energii, znane w starożytnych sztukach (w tym medycynie), gdzie tzw. "kundalini" to środkowy filar, oraz dwie dodatkowe po bokach. Ponadto w Taoizmie uznane za pewne "generatory" energii trzy punkty w ciele, pokrywające się z czakrą 2, 3 i 6 (odpowiednio: okolice pępka - energia jing/ching, splot słoneczny - energia chi, trzecie oko - energia shen). Osoby z prawidłowo działającą trzecią czakrą wydzielają silną energię z tego miejsca, którą mogą wyczuć inne osoby - np. jako ciepło, jak piszesz. O dokładnych funkcjach tych generatorów i ich powiązaniach z ciałem fizycznych mówią nauki taoistyczne. O bardziej "duchowych" aspektach można także przeczytać w innych, nie-chińskich źródłach.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Dziwna energia.

Post 29 sty 2012, 16:37

to po prostu ciepła energia z brzucha. W tummo (taka joga tybetańska) się z nią dużo pracuje.

co do kundalini to mam wrażenie że jak ktoś by zaczął temat: "widziałem czarnego kota a potem zjadłem lody truskawkowe" to skierowano by go na strony o jodze kundalini.

Może czas najwyższy zacząć sobie dawać radę z życiem hmm ??
Avatar użytkownikasosnowiczanin Mężczyzna
patrzy w horyzont wydarzeń
 
Imię: Bartosz
Posty: 167
Dołączył(a): 04 wrz 2011, 02:55
Lokalizacja: Sosnowieś
Zodiak: Ognisty Tygrys

Re: Dziwna energia.

Post 29 sty 2012, 20:43

Niedawno słuchałem w towarzystwie starszego człowieka który mówił i mówił tez lekarzowi ze czuje "jak się mu coś rozpływa po klatce piersiowej" a lekarz mu odpowiedział ,ze to niemozliwe:)
Smiechu warta diagnoza:to niemozliwe.
A odsyłanie do kundalini spraw które inaczej nie dają się wytłumaczyc jest jak najbardziej jedyne i ezoteryczne.:)
Listen to my muscle memory.
Avatar użytkownikafalko Mężczyzna
wysłuhaj pamięci mych muskułów
 
Posty: 706
Dołączył(a): 13 lip 2007, 19:40

Re: Dziwna energia.

Post 31 sty 2012, 16:01

falko napisał(a):Niedawno słuchałem w towarzystwie starszego człowieka który mówił i mówił tez lekarzowi ze czuje "jak się mu coś rozpływa po klatce piersiowej" a lekarz mu odpowiedział ,ze to niemozliwe:)
Smiechu warta diagnoza:to niemozliwe.
A odsyłanie do kundalini spraw które inaczej nie dają się wytłumaczyc jest jak najbardziej jedyne i ezoteryczne.:)

Zaiste, światły lekarz powinien najpierw zadać szereg pytań i zbadać, osłuchać, opukać, a następnie jeśli nie wskazuje to na żadne schorzenie odpowiedzieć że najprawdopodobniej ma to odczucie tło somatyzacyjne ewentualnie idiopatyczne oraz przypisać herbatkę uspokajającą, ewentualnie co innego kojącego nerwy, dzięki czemu pacjent by nic nie zrozumiał i nie opowiadał potem jaki doktor zły, w końcu dał mu rozwiązanie (które pewnie by pomogło z resztą).
Natomiast gdyby pacjent bardzo się upierał, lekarz oczywiście mógłby zaordynować gastroskopię (nieprzyjemna jak cholera), kolonoskopię (jeszcze bardziej nieprzyjemna nawet w znieczuleniu, albo wykonywana - w dzisiejszych czasach już chyba zazwyczaj, szczególnie u starszych osób - w sedacji, która jako uśpienie farmakologiczne ma swoje potencjalne powikłania) przy okazji wykonując badanie per rectum bo nigdy nic nie wiadomo, RTG klatki piersiowej (napromieniowując pacjenta za pewne niepotrzebnie żeby pokazać jego blizny po przebytej gruźlicy, zapaleniach płuc i statystycznie rzecz biorąc po 30 latach palenia paczki dziennie), może dla pewności USG brzucha, można by pobrać krew na panel rozmaitych badań, pobrać mocz żeby mieć pewność... potem gdyby wyniki były negatywne może na wszelki wypadek zrobić tomografię komputerową całego ciała (odpowiednik paru do parunastu tysięcy zwykłych rentgenów) żeby mieć pewność że nie pominęliśmy jakiegoś nowotworu który wywołuje nietypowe dolegliwości, pobrać krew na panel rzadziej wykonywanych i droższych badań, w tym na markety nowotworowe, skierować pacjenta na szereg konsultacji w tym z pewnością gastroenterologiczne, neurologiczne, kardiologiczne, znów statystycznie także diabetologiczne, plus może parę innych.
A gdy pacjent już po roku - dwóch, po wielu nieprzyjemnych i szkodliwych badaniach (nie wspomnę już o kosztach badań - pacjent przecież nic nie płaci! za darmo! tylko potem ponoć NFZtowi brakuje i kombinuje jak tu obciąć leki cukrzykom czy może lepiej chorym na nowotwory, tych mniej, ciszej krzyczą... i może jeszcze tym chorym na AIDS, w końcu często sami sobie winni, podli grzesznicy, czyż nie?!), wróci do lekarza, wysłać na konsultację psychiatryczną, aby specjalista stwierdził że to zaburzenia somatyzacyjne (wywołane stresem) ewentualnie inne nerwicowe (z somatyzacją) i polecił pacjentowi pić herbatkę na uspokojenie, ewentualnie dał co innego kojącego nerwy (tfutfu chemikalia są zuuue!)...

Podsumowując, lekarz był zły - nie uspokoił pacjenta, nie wyjaśnił, nie rzucił żargonem i nie zaordynował uspokajającej herbatki...
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Re: Dziwna energia.

Post 31 sty 2012, 16:52

Til, ja mam nadzieję, że Ty będziesz innym lekarzem.
Jestem Bogiem i na kogo spojrzę, tego kocham, ponieważ jestem wszystkim, co widzę i kocham to, czym jestem.
Avatar użytkownikaBobBlunt
Żyć aby kochać, kochać aby żyć
 
Imię: Jestem, który jestem
Posty: 311
Dołączył(a): 11 lut 2011, 00:10

Re: Dziwna energia.

Post 31 sty 2012, 20:23

Tilu, nie znam prywatnie lekarza, który zleciłby tyle badań (zwłaszcza, jeśli byłyby potencjalnie niepotrzebne). NFZ żałuje pieniędzy na co tylko może, czasem nawet lekarzom szkoda pacjentowi podać kroplówkę, kiedy jest absolutnie tego wymagana, więc nie wierzę, iż ktokolwiek na tak kosztowne badanie, jak tomografia, by mogli wydać od ręki skierowanie. Ba, sama miałam mieć przeprowadzaną w publicznej klinice tomografię, kiedy w okresie dojrzewania ma przysadka zaczęła wariować i specjaliści w inny sposób nie byli w stanie stwierdzić, co tak w zasadzie się działo, ale na krótką chwilę przed samym badaniem odmówili, gdyż podobno sprzęt się zepsuł... mhm, jasne;)...

Gdyby lekarz był – jak to stwierdziłeś – „myślący", obawiam się, że na herbatce, witamince, leku uspokajającym albo homeopatycznym by się skończyło...

Btw. by dodać kwiatka i od siebie... kiedyś pojawiłam się u laryngologa ze wściekłym bólem ucha. Starsza kobieta w okularach, przypominających denka od słoika, zagląda mi w ucho i komentuje:
– Niczego tu nie widzę.
– Jak to? Coś musi się dziać. Przecież mnie boli.
– Jak mówię, że nic tam nie ma, to nie ma. Od czterdziestu lat jestem lekarzem i chyba wiem lepiej, czy cię boli czy nie...

Inny kwiatek. Kiedyś bolał mnie brzuch w całym pasie lędźwiowym i miałam wysoką gorączkę. Zrobiłam badanie moczu i okazało się, że występują tam świeże ciałka krwi. Oczywiście poszłam do lekarza. On na to:
– Nic pani nie jest. Ta krew, to dlatego, że miała pani miesiączkę.
– Miałam ją dwa tygodnie temu.
– I co z tego? Czasem trochę krwi zostaje.
– Ale bardzo boli mnie brzuch (pokazuję, gdzie).
– Widocznie jest pani w ciąży.
– Niemożliwe, nie jestem przecież wiatropylna.
– Wiem, że wstydzi się pani przyznać przede mną do tego, że zaszła pani w ciążę... wiele moich pacjentek tak ma.
– A gorączka?
– To nie gorączka, to kac. Pewnie pani dużo imprezowała?
I tak cały czas. W końcu wyszłam od gościa z niczym... nie wiedząc nawet, co mi dolega;).
Avatar użytkownikaAletheia
 
Imię: Aletheia
Posty: 289
Dołączył(a): 27 paź 2011, 23:17
Droga życia: 33
Typ: 9w1

Re: Dziwna energia.

Post 04 lut 2012, 00:02

Witaj, to po prostu energia, ktora jest w Tobie ;) Postaraj sie ja wyzwolic podczas medytacji i rownomiernie doladowywac wszystkie czakry. Badz cierpliwy ;) Tez mialem podobnie ;)

pOzdrawiaM
>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<

"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."

NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
Avatar użytkownikaGothic Mężczyzna
Made in Universe
 
Imię: Adrian
Posty: 584
Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
Lokalizacja: Ta fajna :D
Droga życia: 8

Powrót do działu „Inne”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość