Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.

Absurdalne wierzenia

Post 02 gru 2011, 01:04

Zainspirowana troszkę przez Aletheię, trochę przez oglądany film: Kwiat pustyni
zakładam wątek na absurdy religijnych wierzeń.

Aletheia napisał(a):Jeśli chciałbyś jeszcze inaczej spojrzeć na dziesięć przykazań, przeczytaj sobie cały Stary Testament od dechy do dechy. W kontekście tego, kiedy te księgi były spisywane, na jakim terenie, z jakimi wpływami innych kultur, w jak kształtującym się kontekście politycznym etc. Zobaczysz, że jest tam jasno określone nie tylko dziesięć przykazań, ale i inne aspekty prawne, typowe dla patriarchalnych struktur plemiennych. Są tam usystematyzowane praktycznie wszystkie aspekty życia wspólnoty, od tego jak mają wyglądać narzędzia rytualne, jakie ofiary kiedy składać, do tego, jak postępować, gdy kobieta (tj. przedmiot należący do mężczyzny, służący do prokreacji) ma problemy w połogu, czy ile dni po nim musi być odizolowana od mężczyzn z powodu swej nieczystości. Chrześcijaństwo jest religią z wbudowaną w sobie całą płaszczyzną ideologiczną, zresztą bliźniaczo podobną w tym aspekcie do islamu. Dawniej, religią niezwykle agresywną. Wymagającą ślepego oddania i posłuszeństwa wobec boskich zasad;).


Pamietam kiedyś na religii całkiem przypadkiem "wpadliśmy" na ten cytat:
19 Jeżeli kobieta ma upławy, to jest krwawienie miesięczne ze swojego ciała, to pozostanie siedem dni w swojej nieczystości. Każdy, kto jej dotknie, będzie nieczysty aż do wieczora. 20 Wszystko, na czym ona się położy podczas swojej nieczystości, będzie nieczyste. Wszystko, na czym ona usiądzie, będzie nieczyste. 21 Każdy, kto dotknie jej łóżka, wypierze ubranie, wykąpie się w wodzie i będzie nieczysty aż do wieczora. 22 Każdy, kto dotknie jakiegokolwiek przedmiotu, na którym ona siedziała, wypierze ubranie, wykąpie się w wodzie i będzie nieczysty aż do wieczora. 23 Jeżeli kto dotknie się czegoś, co leżało na jej łóżku albo na przedmiocie, na którym ona siedziała, będzie nieczysty aż do wieczora. 24 Jeżeli jaki mężczyzna obcuje3 z nią wtedy, to jej nieczystość udzieli się jemu i będzie nieczysty siedem dni. Każde łóżko, na którym się położy, będzie nieczyste.

http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=88&werset=18#W18
śmiać się czy płakać ? lol
Skąd oni to wzięli i dlaczego?

Co oznacza,...nieczysta ?
Don Juan mówił, a Castaneda spisał w swych książkach, że kobiety w trakcie menstruacji mają wielką moc :)
Natomiast w książce "Wołanie z końca świata" Marlo Morgan (polecam), opisywała, iż z właśnie tej krwi aborygeni robili leczniczą, uzdrawiającą maść..

:-k


Jak znacie inne absurdy wierzeń - dawajcie tutaj :)
Intencja jest przenikającą wszystko siłą, która sprawia, że postrzegamy. Nie dlatego stajemy się świadomi , że postrzegamy - do percepcji dochodzi pod naciskiem napierającej intencji..
[C. Castaneda]
Avatar użytkownikasinsemilla
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 26 maja 2010, 15:45

Re: Absurdalne wierzenia

Post 02 gru 2011, 01:18

Akurat ta nieczystość, podobnie jak kwestie koszerności i tym podobnych spraw są całkiem niegłupie i logiczne. W swoich czasach mogły świetnie spełniać swoją rolę. Mianowicie przekazywało ludziom wiedzę co robić a czego nie robić żeby unikać różnych chorób. Z resztą, po części o to właśnie podejrzewa się nakazy nie współżycia przed ślubem i inne takie dotyczące 'czystości'... Całkiem możliwe że na prawdę chodziło o czystość, fizyczną, a nie o jakąś abstrakcyjną czystość ducha...
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Re: Absurdalne wierzenia

Post 09 gru 2011, 19:02

Sinsemilla napisał(a):Co oznacza,...nieczysta ?

W kulturach patriarchalnych całego niemal świata uwidoczniony jest bardzo specyficzny stosunek do kobiety. Z jednej strony odbiera jej się wszystkie prawa związane ze współżyciem we wspólnocie, zaś nieraz nawet prawa do posiadania duszy (to wątek chrześcijański, Tomasz z Akwinu, znany mistyk chrześcijański pisał traktaty na ten temat). Z drugiej strony zaznaczony jest wyraźny strach przed kobietami oraz ich „magicznymi” zdolnościami. Kobieta w tym znaczeniu jest czarna, zła, zimna, nieczysta z natury. Reprezentuje jakości typowo chtoniczne, ziemne, sprawując częstokroć władzę nad demonami. Jej domeną jest noc, zaś cykl miesiączkowy zgodny z cyklem księżycowym jest tego uwydatnieniem. W tym znaczeniu kobieta prezentuje się zaiste przerażająco;).

(Zresztą, kulty księżycowe były obecne i w kulturach matriarchalnych, ze strukturami społecznymi budowanymi na „planie” ula, z „królową matką”, wielką kapłanką na czele. Cóż, to były dość okrutne czasy… opowieść na inną okazję, co by offtopa nie robić).

Mężczyzna odwrotnie, był reprezentantem czystych i słonecznych jakości. Zresztą jest to choćby uwidocznione w rodzajach imion bóstw, wyznawanych przez różne ludy. Np. bóg słońca jest zwykle mężczyzną, z wyjątkiem ludów bałtyjskich i niektórych północnoazjatyckich, gdzie sprawę wyjaśnia się tak, iż słońce na tamtych terenach kojarzono z jakoby „zawieszonym" na niebie ogniem domowego ogniska, pozostającego wszak pod pieczą kobiety.

Mogę też dodać, iż w kulturach azjatyckich, które wykształciły instytucje białych i czarnych szamanów, funkcję tego czarnego może pełnić oczywiście tylko kobieta. Ma ona moc schodzenia do piekieł, w celu np. odzyskania porwanej duszy, czy tym samym uzdrowienia choroby. Ogólnie zajmuje się ona wewnętrzną stroną organizmu społecznego. Przeciwnie biały szaman, odpowiedzialny za jego zewnętrzny aspekt, ma za zadanie wypraszanie dostatku dla całej wspólnoty, obfitości zwierza, przychylności duchów itp. i nie zajmuje się interesami jednostek.

To tak w skrócie. Wszak na te tematy można by wiele pisać, więc wybaczcie jeśli powyższe zabrzmiało nieco chaotycznie i ogólnie.

Sinsemilla napisał(a):zakładam wątek na absurdy religijnych wierzeń

W wierzeniach religijnych nie ma tak naprawdę zbyt wielu absurdów. Wszak kształtowały się one przez tysiąclecia i zwykle mają one stabilne podstawy (wyjątkiem są oczywiście nowoczesne sekty stworzone w celach stricte zarobkowych).

Jeśli jednak chciałoby się doszukiwać absurdów w chrześcijaństwie, polecałabym zwrócić uwagę na sprzeczność ukazującą się w zestawieniu Starego i Nowego Testamentu, a więc podstawowych, świętych ksiąg religijnych. Co zabawniejsze, wierzący chrześcijanie, z którymi rozmawiałam, twierdzili, że Nowy Testament, jest jakoby uaktualnieniem Starego, dokonaniem przemiany okrutnego, plemiennego boga na miłującego ojca. To dość zastanawiające stwierdzenie. W końcu napisano: „Kto przekracza Prawo Mojżeszowe, ponosi śmierć bez miłosierdzia na podstawie [zeznania] dwóch albo trzech świadków. Pomyślcie, o ileż surowszej kary stanie się winien ten, kto by podeptał Syna Bożego i zbezcześcił krew Przymierza, przez którą został uświęcony, i obelżywie zachował się wobec Ducha łaski” (Hbr 10,28-29);).

Żydzi oczywiście w całości odrzucili Nowy Testament, nie uznając Jezusa za Mesjasza i jakoby mieli ku temu podstawy. W okresie, mniej więcej kiedy żył chrześcijański Chrystus dość sporo istot samozwańczo uważało się za Pomazańca, na przykład słynny Teudas, o którym pisał Flawiusz: „pewien zwodziciel imieniem Teudas nakłonił ogromną rzeszę ludzi, aby zabrawszy swoje mienie poszli za nim nad rzekę Jordan. Podawał się za proroka i twierdził, że na jego rozkaz rozdzielą się wody rzeki i będą mogli wygodnie przejść na drugą stronę. Wielu ludzi dało się zwieść jego słowom. Lecz Fadus (rzymski prokurator tamtego okresu – przypis mój;p) nie pozwolił im zbierać owoców swego szaleństwa i nasłał na nich oddział jeźdźców, którzy uderzywszy znienacka wielu pozabijali, a znaczną liczbę pojmali żywcem. W ich ręce dostał się także sam Teudas, któremu ścięli głowę i zanieśli ją do Jerozolimy”.

Mało tego, wielu z domniemanych Pomazańców bardziej odpowiadało idei Mesjasza będącego wodzem wojennym, który powiedzie żydów do świętej wojny – idei, którą jak się zdaje głosiło Pismo – niż sam Jezus. Choćby Eleazar, przywódca słynnego powstania w Galilei w latach 66-73 r.n.e. Człowiek ten zjednał sobie fanatyczne oddziały Zelotów, którzy uważali go za faktycznego Chrystusa, zaś w ramach udowodnienia swej wierności i niezachwianej wiary, zwykli oni odcinać palec, przy wstępowaniu do partyzantki. Pozwolę sobie zacytować za stroną http://www.izrael.badacz.org:
W czerwcu 66 r. stronnictwo rewolucyjne zaczęło zwyciężać w Jerozolimie. Postanowili oni usunąć znienawidzonych rzymskich dzierżawców podatków. W ten sposób Judea zerwała rzymski system podatków i ceł, wypowiadając tym samym posłuszeństwo Rzymowi.
Żydowscy fanatycy, Zeloci, w patriotycznym zrywie zajęli rzymską twierdzę Masadę i wymordowali cały tamtejszy garnizon. Uzbrojeni przybyli do Jerozolimy wzywając do buntu przeciwko Rzymowi.
Kapłan Eleazar zaprzestał składania codziennej ofiary w Świątyni za cesarza Nerona. Był to moment przełomowy powstania. Wypowiedziano posłuszeństwo cesarzowi. Świątynia Jerozolimska stała się płomiennym ogniskiem powstania.
Tymczasem członkowie stronnictwa pokojowego zwrócili się do Agryppy II oraz do rzymskiego prokuratora Florusa, by przysłali do Jerozolimy większe oddziały wojska, aby powstrzymać dalsze żydowskie walki powstańcze. Prokurator Florus odmówił tym prośbom. Agryppa wysłał do Jerozolimy trzy tysiące jazdy.
W okresie lipca 66 r. Jerozolima została rozerwana walkami wewnętrznymi. Wojska królewskie, Rzymianie oraz stronnictwo pokojowe umocnili się w arystokratycznej dzielnicy górnej oraz w twierdzy Antonia. Przeciwko nim wystąpiły tłumy miasta prowadzone przez Zelotów, do których przyłączyli się Sykariusze.
Na przełomie lipca i sierpnia 66 r. Zeloci przejęli kontrolę prawie nad całą Jerozolimą. Została zdobyta rzymska twierdza Antonina, a załoga wymordowana. Umiarkowani Żydzi zostali oblężeni w pałacu Heroda. Spalono pałace Ananiasza, Agryppy i Berenike. Wojsku królewskiemu pozwolono bezpiecznie opuścić Jerozolimę. Pozostali Rzymianie bronili się w trzech wieżach pałacu królewskiego. Wówczas doszło do walk pomiędzy Zelotami a Sykariuszami, podczas których Sykariusze ponieśli porażkę i schronili się w twierdzy Masada.
Na przełomie sierpnia i września 66 r. Zeloci podpalili pałac królewski i wymordowali wszystkich Rzymian w Jerozolimie. W trakcie walk zginął także najwyższy kapłan Ananiasz.
W odwecie, rzymski prokurator Florus podburzył Greków i Syryjczyków w Cezarei by wystąpili zbrojnie przeciwko Żydom. W pogromie zginęło 20 tysięcy Żydów.
Ta bezprzykładna rzeź wywołała wybuch powstania żydowskiego w całej Judei. W Judei i na południu Syrii, oddziały powstańcze napadały na miasta i wsie pogańskie, paląc oraz mordując w odwecie. Ilość pogromów wzajemnych była wielka. W syryjskim mieście Betsan wymordowano 13 tysięcy Żydów. Pgromy ogarnęły wszystkie miasta greckie na wybrzeżu. Do krwawych rzezi doszło w Damaszku, Aszkelonie, Scytopolis, Hippos, Gadar i innych miastach.
Do okrutnego pogromu Żydów doszło w Aleksandrii, w Egipcie. Znienawidzony przez Żydów namiestnik Tyberiusz Aleksander rzucił legiony na żydowskie dzielnice w Aleksandrii. Po pogromie naliczono 50 tysięcy trupów żydowskich.
Do Judei ciągnęli żydowscy ochotnicy ze wszystkich krajów. Zasilali oni oddziały powstańcze, walczące pod wodzą Eleazara Ben-Ananja. Wygnali oni z całej Judei wszystkich Rzymian i na znak odzyskanej wolności wybili monety z napisem: "Pierwszy rok wybawienia Izraela" i "Jeruzalem".
Jednak, ponieważ suma sumarum zryw zakończył się krwawą jatką żydów i zniszczeniem nowego tworu pseudo-państwowego, nikt nie śmiał na powrót nazwać Eleazara Mesjaszem.

Sprawa wygląda tym bardziej ciekawie, iż w tamtym okresie proroków na terenie Jerozolimy było bardzo wielu. Ciężko doszukać się wśród opisanych w kronikach imienia Jezusa, jednak Pisma wskazują, iż był on uczniem Jana Chrzciciela (zresztą również proroka, w którym wielu widziało Mesjasza). Chrześcijanie pytani o kwestie powiązania Jezusa z wojną, służą fragmentem: „Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.” (Mt 10,34-37) wskazując raczej na inny rodzaj walki, coś w rodzaju „walki wiary i przekonań”, swoistej walki wewnętrznej. Podkreślają ponadto, że Jezus jak dotąd najlepiej się sprawdził w krzewieniu nauk Pisma na całym świecie, pośród wszystkich domniemanych Mesjaszy, tworząc swego rodzaju imperium, którego wiek znacznie przekroczył okres panowania wielkich organizmów państwowych, jak choćby Imperium Aleksandra Macedońskiego oraz Imperium Rzymskiego, do dziś mając wielki wpływ na politykę niemal całego świata. Cóż, niewątpliwie ten argument jest wielkim atutem Jezusa pretendującego do bycia Mesjaszem przepowiedzianym w Piśmie. Do przemyśleń skłania jednak problem, czy jego nauki są faktycznie zgodne z tymi starotestamentowymi...


Pozdrawiam.
Avatar użytkownikaAletheia
 
Imię: Aletheia
Posty: 289
Dołączył(a): 27 paź 2011, 23:17
Droga życia: 33
Typ: 9w1

Re: Absurdalne wierzenia

Post 10 gru 2011, 15:35

Alatheia, bardzo długa i ciekawa wypowiedź.

Zacznę od końca:

Aletheia napisał(a):niewątpliwie ten argument jest wielkim atutem Jezusa pretendującego do bycia Mesjaszem przepowiedzianym w Piśmie. Do przemyśleń skłania jednak problem, czy jego nauki są faktycznie zgodne z tymi starotestamentowymi...

Moim zdaniem, ST (Stary Testament) to zbiór wielu różnych, generalnie dosyć spójnych, poglądów, co potwierdzają badania nad kulturami starożytnymi Bliskiego Wschodu, wywodzących się z innych, starszych religii. Coraz więcej odkryć stawia w trudnej sytuacji kościół katolicki, który zdaje się coraz bardziej lawirować pomiędzy różnymi koncepcjami, by uzasadnić lub nieco zmienić swoje, wcześniej bezwzględne, doktryny; przypomina to obecnie bardziej intelektualne spekulacje, niż jakiś spójny system przekonań.

Gdyby jednak przyjrzeć się wypowiedziom staro-testamentowego boga, to często są one zupełnie odmienne od powszechnego (chrześcijańskiego na przykład) przekonania. W niektórych zresztą miejscach ST owy bóg wypowiada się jako "my", jakby wyraźnie był jednym z większej grupy bogów ;) W NT (Nowym Testamencie) wiele spraw wygląda inaczej, zaczynając od samego Boga. NT jakby zignorował większość systemów, które były jeszcze istotne za "czasów" ST, i skupił się na najprostszych i najbardziej istotnych sprawach. Wiele kwestii, bardziej złożonych i zaawansowanych, znanych z innych religii, poszło w odstawkę.

Aletheia napisał(a):W kulturach patriarchalnych całego niemal świata uwidoczniony jest bardzo specyficzny stosunek do kobiety. Z jednej strony odbiera jej się wszystkie prawa związane ze współżyciem we wspólnocie, zaś nieraz nawet prawa do posiadania duszy (to wątek chrześcijański, Tomasz z Akwinu, znany mistyk chrześcijański pisał traktaty na ten temat). Z drugiej strony zaznaczony jest wyraźny strach przed kobietami oraz ich „magicznymi” zdolnościami. Kobieta w tym znaczeniu jest czarna, zła, zimna, nieczysta z natury. Reprezentuje jakości typowo chtoniczne, ziemne, sprawując częstokroć władzę nad demonami. Jej domeną jest noc, zaś cykl miesiączkowy zgodny z cyklem księżycowym jest tego uwydatnieniem. W tym znaczeniu kobieta prezentuje się zaiste przerażająco;).

Fakt, dotyczy to większości ZNANYCH obecnie starodawnych "wierzeń". W jednym z podręczników Huny opisana jest na przykład sytuacja, kiedy autor prowadzi szkolenie, dosłownie przedstawiając wierzenia ludu: że mężczyźni pochodzą z nieba, a kobiety z ziemi. Jedna z kobiet mocno się oburzyła.

Wydaje mi się, że chodzi tu jednak o pewien, powszechny, subtelny sposób myślenia, który kiedyś był częścią abstrakcyjnych systemów myślowych. Pod wpływem prymitywnego myślenia jednak uległ wypaczeniu: zasada nieba, wiązana z zasadą męską, i zasada ziemi, wiązana z zasadą żeńską. Chodziło o luźno powiązane koncepcje, a nie płci. To prymitywne rozumowanie przypomina jednak nieco twardogłowe wnioski, powszechne także we współczesnej nauce:
Niebo = Mężczyzna, Ziemia = Kobieta. Ziemia = brudna. Kobieta = brudna. ;P Brzmi zabawnie, ale tak właśnie to wygląda.

Oczywiście, wiele kobiet ma za złe, że tak właśnie to wyszło. A mężczyźni mieli logiczny argument, by kobiety trzymać z dala od podejmowania decyzji.

Czy kobieta jest przerażająca? Moim zdaniem, kobiety nie doceniają siebie współcześnie, a te mity o magicznych zdolnościach w cale nie są jedynie wyssane z palca. ;)
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 827
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Absurdalne wierzenia

Post 10 gru 2011, 16:43

Mi się wydaje, że coś co sinsemilla nazwała "absurdalne wierzenia" wynika z braku ciągłości przekazywania wiedzy magicznej / symbolicznej i stąd pojawiły się wypaczone tłumaczenia świętych tekstów, zwłaszcza Biblii i wypaczone rozumienia. Zgadzam się ze wszystkim co napisała Alethea, a chciałabym dodatkowo dodać, że pomijając wielorakość znaczeń słów starożytnych języków, w Biblii jest mnóstwo symboliki i odniesień do szeroko rozumianej magii / numerologii / mistyki etc.

Np. Król miał 20000 lat - niegdyś mogło to oznaczać, że król przebył 4 pełne cykle rozwoju (7 lat) i jest na 2 etapie 5 cyklu - czyli de facto jest blisko 30stki :). Tak samo podział między mężczyzną a kobietą - to tylko symbole - yang i jin, dzień i noc, niebo i ziemia. Później zostało to wypaczone w tłumaczeniach, bo ah, kobiety są nieczyste. Ale to tylko tłumaczenia, esencje zgubione wśród słów.
Słońce gorące
Avatar użytkownikaluth
 
Imię: Alicja
Posty: 1085
Dołączył(a): 31 mar 2010, 23:06
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 11
Typ: 7w8
Zodiak: Byk, Koza

Re: Absurdalne wierzenia

Post 10 gru 2011, 17:54

Dokładnie, w chrześcijaństwie łańcuch ciągłości został przerwany już w 300 roku przez Konstantyna - cesarza rzymskiego. On pierwszy wprowadził jedzenie mięsa, czy chociażby pojęcie nieba i piekła. Wyrzucił on z biblii księgi, które mu nie pasowały a resztę zmienił "pod siebie" i swoje poglądy. Natomiast jeśli chodzi o długi żywot króla - 20000 lat. W biblii napisane jest, że ludzie żyli około tysiąca lat: Adam (930 lat), Set (912), Enosz (905), Kenan (910), Mahalalel (895), Jered (962), Henoch (365), Metuszelach (969), Lamech (777) i Noe (950). Według historyków i astrologów wedyjskich te postacie żyły w tzw. okresie Dvapara-yudze gdzie ludzie żyli około 1000 lat. Przed tym okresem były dwa inne gdzie ludzie stopniowo żyli 10.000 i 100.000. Teraz żyjemy w tzw. okresie Kali gdzie ludzie żyją około 100 lat. Ten okres rozpoczął się , według wyżej wymienionych badaczy po potopie, a biblia podaje: Sem – 600 lat, Arpachszad – 438, Szelach – 433, Heber – 464, Peleg – 239, Reu –239, Serug – 230, Nachor- 148, Terach – 205, Abraham – 175, Izaak – 180, - Hiob – 210, Jakub – 147, Lewi –137, Kohath9 - 133, Amram - 137, Mojżesz – 120, Joszua – 110. Jak widać liczby zmniejszają się stopniowo do około 100.
Jestem Bogiem i na kogo spojrzę, tego kocham, ponieważ jestem wszystkim, co widzę i kocham to, czym jestem.
Avatar użytkownikaBobBlunt
Żyć aby kochać, kochać aby żyć
 
Imię: Jestem, który jestem
Posty: 311
Dołączył(a): 11 lut 2011, 00:10

Re: Absurdalne wierzenia

Post 10 gru 2011, 19:30

Ta teoria wieku też wydaje mi się prawdopodobna :).
Słońce gorące
Avatar użytkownikaluth
 
Imię: Alicja
Posty: 1085
Dołączył(a): 31 mar 2010, 23:06
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 11
Typ: 7w8
Zodiak: Byk, Koza

Re: Absurdalne wierzenia

Post 11 gru 2011, 10:31

sinsemilla napisał(a):Pamietam kiedyś na religii całkiem przypadkiem "wpadliśmy" na ten cytat:
19 Jeżeli kobieta ma upławy, to jest krwawienie miesięczne ze swojego ciała, to pozostanie siedem dni w swojej nieczystości. Każdy, kto jej dotknie, będzie nieczysty aż do wieczora. 20 Wszystko, na czym ona się położy podczas swojej nieczystości, będzie nieczyste. Wszystko, na czym ona usiądzie, będzie nieczyste. 21 Każdy, kto dotknie jej łóżka, wypierze ubranie, wykąpie się w wodzie i będzie nieczysty aż do wieczora. 22 Każdy, kto dotknie jakiegokolwiek przedmiotu, na którym ona siedziała, wypierze ubranie, wykąpie się w wodzie i będzie nieczysty aż do wieczora. 23 Jeżeli kto dotknie się czegoś, co leżało na jej łóżku albo na przedmiocie, na którym ona siedziała, będzie nieczysty aż do wieczora. 24 Jeżeli jaki mężczyzna obcuje3 z nią wtedy, to jej nieczystość udzieli się jemu i będzie nieczysty siedem dni. Każde łóżko, na którym się położy, będzie nieczyste.
To fragment Kapłańskiej 15:19-24.
W Biblii wymieniono ok. 70 powodów nieczystości cielesnej i ceremonialnej.
Należały do nich m.in.: kontakt ze zwłokami lub padliną; dotykanie nieczystych osób bądź rzeczy;
trąd; wycieki z narządów płciowych, w tym wytrysk nasienia podczas stosunku (Kpł 15:1-3, 16-19, 32, 33);
urodzenie dziecka; spożywanie mięsa nieczystych ptaków, ryb albo innych zwierząt.
Do zachowania czystości cielesnej oraz ceremonialnej byli zobowiązani zwłaszcza kapłani pełniący służbę przed Jehową. Morderstwo bądź bałwochwalstwo mogło w szczególnym sensie splugawić również ziemię
Osobne prawa dotyczyły wycieków z narządów płciowych mężczyzn i kobiet. Mężczyzna, któremu zdarzył się nocą mimowolny wypływ nasienia, miał się wykąpać oraz wyprać swe szaty i był nieczysty aż do wieczora.
Kobieta podczas normalnej miesiączki była nieczysta przez siedem dni.
Jeżeli jednak upływ krwi odbiegał od normy, był nieregularny lub się przedłużał, to kobieta musiała odczekać, aż ustanie, a potem odliczyć jeszcze siedem dni. Tyle samo dni miał odliczyć mężczyzna po ustąpieniu wycieku (przy czym chodziło o stan chorobowy układu moczowo-płciowego, nie zaś o naturalny wypływ nasienia).
Nieczyste stawało się wszystko, czego dotknęła albo na czym usiadła osoba nieczysta (łóżko, krzesło, siodło, ubranie itd.), a kto dotknął jej samej bądź którejś z tych rzeczy, musiał się wykąpać, wyprać szaty i pozostawał nieczysty aż do wieczora. W ósmym dniu po ustaniu wycieku dana osoba (mężczyzna lub kobieta) też miała się wykąpać i wyprać swe szaty; następnie przynosiła do namiotu spotkania dwie turkawki albo dwa młode gołębie domowe, by kapłan dokonał za nią przebłagania, składając jednego ptaka jako dar ofiarny za grzech, a drugiego na całopalenie.
Jeżeli wypływ nasienia nastąpił podczas normalnego współżycia, małżonkowie mieli się wykąpać i pozostawali nieczyści aż do wieczora (Kpł 15:16-18). Gdyby w trakcie stosunku niespodziewanie rozpoczęła się miesiączka, mąż był nieczysty przez siedem dni, tak samo jak żona (Kpł 15:24). Jeśli jednak zlekceważyli prawo Boże i rozmyślnie współżyli ze sobą w czasie menstruacji, oboje podlegali karze śmierci (Kpł 20:18).
Z powyższych względów mężczyźni, od których wymagano czystości ceremonialnej, np. uświęceni przed wyprawą wojenną, nie mogli obcować cieleśnie z żonami.
Dzisiaj wiemy, że rożne są przyczyny wycieków, tak u mężczyzn jak i u kobiet, wiele z nich to efekt choroby wenerycznej, o których w tamtych czasach nikt dokładnie niczego nie wiedział. Stosując się do wymogów Prawa, nie mógł współżyć dopóki one nie ustały.
Inna rzecz to ta, że wszystkim intymnym kontaktom męża i żony nadawało rangę czegoś świętego, uczyło oboje opanowania, głębokiego szacunku dla narządów rozrodczych oraz poszanowania świętości życia i krwi. Niektórzy komentatorzy wskazują również na korzyści higieniczne płynące z sumiennego przestrzegania tych przepisów. Ale jest jeszcze inna strona omawianego zagadnienia.
sinsemilla napisał(a):http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=88&werset=18#W18
śmiać się czy płakać ? lol
Skąd oni to wzięli i dlaczego?
Co oznacza,...nieczysta ?
Jak znacie inne absurdy wierzeń - dawajcie tutaj :)

czy to jest absurd? Raczej nie! Na pewno nie!
Wymagania Prawa co do funkcji narządów rozrodczych uczyły mężczyzn i kobiety dyscypliny wewnętrznej, panowania nad namiętnościami i szacunku dla otrzymanej od Boga zdolności wydawania potomstwa.
Przepisy te nie były zwykłymi rozporządzeniami higienicznymi czy sanitarnymi, przeciwdziałającymi szerzeniu się chorób, lecz miały przypominać ludziom o ich grzesznym stanie.
Na koniec, podobnie jak po urodzeniu dziecka, prócz kąpieli konieczna była ofiara za grzech, żeby kapłan Boży mógł dokonać przebłagania za tę osobę. Kiedy więc Maria, matka Jezusa, złożyła ofiarę przebłagalną po urodzeniu pierworodnego syna, przyznała się w ten sposób do odziedziczonej grzeszności i potwierdziła, że nie jest bezgrzeszna, niepokalana
Jakby nie patrzeć owe zakazy i nakazy miały istotny cel do spełnienia, cel religijny związany ze świętością życia, ciała i krwi..
Miłujący Prawdę Mężczyzna
Zaufaj Bogu całym sercem.
 
Imię: Stanisław
Posty: 209
Dołączył(a): 11 maja 2010, 14:05
Droga życia: 39

Re: Absurdalne wierzenia

Post 11 gru 2011, 15:07

Przepisy te nie były zwykłymi rozporządzeniami higienicznymi czy sanitarnymi, przeciwdziałającymi szerzeniu się chorób, lecz miały przypominać ludziom o ich grzesznym stanie.


...
No to żeś palnął człeniu. xDDDD
Kochanie.
Dlaczego Bóg zostawia to tak jak jest?
Dlaczego zostawia wszystkich w poczuciu grzechu?
Bo, jest mściwym skur*****em?
Bo uważa, że tak jest dobrze?
Bo ma ci to przypominać i sprawiać, abyś stawał się lepszy?

A może dlatego, że kiedyś jakiś tłusty kapłan zapytany o to dlaczego napycha tak swoje kiszki odpowiedział:

A TY ŻYJESZ W GRZECHU GŁUPCZE! I GDYBY NIE JA NIGDY NIE POZNAŁBYŚ BOGA!

I na pewno nie omieszkał okrasić tego w specyficzne słowa, które jak na dłoni pokażą kto nad kim stoi.
A że grubasy dzielą się narzędziami władzy...
Wszystkim powiedzieli, że ŻYJĄ W GRZECHU BO BÓG TAK MÓWI.
Dlatego mogli zostać grubymi grubasami, a owieczki - owieczkami.

Powtarzanie takich bzdur o grzechu, o mściwości Boga, który wygnał.
Tej tak skrajnie debilne.
Tak niewłaściwe u swoich podstaw.
Tak zakłamane i nastawione na manipulację.
Że po porostu nie wierzę.
Nie wierzę, że można tak mówić.

Jest to dla mnie sytuacja jak z kosmosu.
Jak z próżni.
Bo tylko w poróżni można przeprowadzać eksperymenty, które dadzą tak absurdalny wynik.
A Ta Próżnia to Twoja Głowa.

Głoszący słowo Boże i ludziom w grzechu?!
Myślisz pasterzyku, że coś nam dajesz takim pieprzeniem?
Myślisz, ze Bóg to Ten gdzieś Tam?
Że trzeba go błagać?
Prosić na klęczkach i dygać tysiąc razy w stronę słońca?
Że trzeba to powtarzać?
Że trzeba się wyzbywać grzechu?
Dane Ci życie to Grzech?
Jesteś Nieczysty?
Niegodny?
Wiedz, że mimo, że wygnałeś Boga z siebie pogrążony w myślach o swej wydumanej nieczystości.
On Nigdy Cię Nie Opuścił.
Sam fakt, ze Żyjesz jest Tego dowodem.
Bo nawet jak wszyscy o tobie zapomną i zostaniesz całkiem sam - nadal istniejesz.
Bo jest przy Tobie Ktoś, kto ciągle o Tobie myśli.
Bo jego miłość nie jest za coś.
Czy mu się pokłonisz 2 czy 50 razy.
Czy będziesz bezmyślnie kulał w rękach paciorki, czy pomożesz starszej osobie.
On już Wybrał.
Wybrał i wyciągnął z Morza Istnień właśnie Ciebie.
Żebyś się k**** nad sobą użalał?!
Żebyś żałował, że Żyjesz?!
Żebyś czuł niedosyt?
Po to stałeś się Synem Bożym?!

Weź tłuczek pieprznij się się w łeb.
Zaczekaj, odsapnij chwilkę.
I jeszcze trzy razy.

Dziękuję.
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron