Przekazy od 'wyższych istot', WingMakers, kwestia roku 2012 i związane z tym tematy.
Witam wszystkich, mam nadzieję, że ktoś będzie mógł mi pomóc. A więc, chciałabym zacząć channelingu, nigdzie nie znalazłam informacji jak się przygotować, jak można nawiązać kontakt przez channeling, po prostu mam mnóstwo niewiadomych. Nie wiem, czy bycie medium i channeling to to samo, ale brałam udział w tym jako osoba towarzysząca i ukazał mi się mój stróż- opiekun. I niedaleka przyszłość widząc to co widziałam, ale jednak to nie to samo jak samemu wziąć w tym udział, proszę, pomóżcie mi.
"Jeśli czegoś gorąco pragniesz ,to cały Wszechświat działa potajemnie, by udało ci sie to osiągnąć.. Czasami tylko trzeba sobie dopomóc
Avatar użytkownikaszukam_prawdy87
Alef
 
Imię: Alicja
Posty: 49
Dołączył(a): 26 lis 2011, 18:13
Droga życia: 9
Typ: 5w4
Zodiak: strzelec
Hmmm... A po co chcesz się bawić w channeling? Jeszcze nie słyszałem żeby z tego coś dobrego wynikło, bo o ile nie znasz się na takich rzeczach na prawdę dobrze, nie będziesz w stanie rozróżnić z czym na prawdę rozmawiasz, a złe byty po prostu uwielbiają podawać się za opiekunów, aniołów, czy inne dobre duchy... Jakieś 99% channelingów dostępnych w sieci jeśli spojrzeć na nie trzeźwym okiem jest wyraźną manipulacją jakiegoś bytu który podając się za szlachetny chce narobić komuś wody z mózgu najczęściej dzięki temu uzyskując wyznawców i ich energię... A i to zakładając że nie trafi się na coś co od razu zabierze się do rzeczy. Nie wydaje mi się żeby wszystkie historie o ludziach wariujących czy umierających w trakcie różnych rytuałów i przywołań (bo tym w zasadzie jest channeling - przywołaniem, tylko do wnętrza siebie a nie do jakiegoś kręgu magicznego, więc chyba tym gorzej) były całkowicie wyssane z palca...

Jeśli chcesz się porozumieć ze swoim opiekunem, to poszukaj metod kontaktowania się ze swoim opiekunem, nie channelingu. Jest co najmniej kilka tematów o tym na forum, wyszukaj i poczytaj, może da ci to pomysł jak to zrobić bez nadstawiania karku. Ja osobiście zwykle polecam medytację jako metodę wglądu w siebie i wsłuchania się w to co wokół - wtedy o wiele łatwiej usłyszeć swojego opiekuna... Nie trzeba nikogo przywoływać i channelingować, bo opiekun już przy tobie jest.
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys
W naszym społeczeństwie panuje (często nieświadomie) pogląd, że istnieją tylko "żyjący", czyli ludzie posiadający fizyczne ciała. Jeśli dzieje się coś, co przeczy temu obrazowi (np. widzą kogoś, kto nie żyje fizycznie, czyli "jest duchem"), ludzie często wpadają w panikę, bo zbyt gwałtownie rzeczywistość przeczy ich aktualnemu systemowi przekonań.

W innych rzeczywistościach naturalnie porozumiewa się za pomocą myśli i energii, a nie przez używanie pośrednich dźwięków (mowa) czy wizualnych symboli (jak litery na tym forum), tak jak przywykliśmy.

Ponieważ wszystko jest energią, życie istnieje również w formie nie-materialnej, czyli w formie energii. Istoty zbudowane z energii, a nie materii, przesyłają sobie właśnie energię (także w formie myśli, ale nie tylko). My to zazwyczaj nazywamy telepatią. Ostatnio na to zjawisko pojawił się termin "channeling" (z angielskiego czasownik od "kanał" lub "tunel").

Channeling to coś naturalnego, co cały czas robimy: dostrajamy się do różnych energii poprzez myślenie o nich - czy to pozytywnych, czy negatywnych. Wówczas różne energie, w tym duchy, podłączają się do nas i próbują wpływać na nasze myśli - ale ostateczna decyzja zawsze należy do nas.

Gdybyśmy nie działali na zasadzie channelingu (tzn. nasze ciała), nigdy byśmy nie byli żywi; przepływ energii jest czymś naturalnym i niezbędnym do życia.

Przepływ informacji w formie energii to też rodzaj channelingu - na poziomach energetycznych. Nie ma co się straszyć tym zjawiskiem - wystarczy dostroić się do odpowiednich źródeł (co jak napisałem cały czas robimy).

Nauka channelingu polega na świadomym dostrajaniu się do odpowiednich energii. Jeśli ktoś naturalnie czuje taką potrzebę, warto się tym zjawiskiem zainteresować. Channeling w powszechnej formie to wymiana informacji z istotami niefizycznymi, tzn. świadomy (a nie tylko nieświadomy, jak u większości ludzi) kontakt z istotami niefizycznymi, np. przewodnikami.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon
Enlil, problem w tym że zdecydowana większość początkujących nie ma pojęcia jakie energie są odpowiednie, jakie byty są odpowiednie, bo jest sporo bytów które lubią udawać miłe i ładne a wcale takie nie są. Wystarczy popatrzeć po channelingach jakie są dostępne w sieci w wielu z których widać wyraźne oznaki manipulacji, 'opętania' itp. i to całych grup, nie tylko pojedynczych ludzi.
Nie zachęcałbym nikogo do prób channelingu. Lepiej skupić się na rozwoju i rozumieniu samego siebie. W trakcie tego zdolność porozumiewania się z niematerialnym przyjdzie sama, bez potrzeby uczenia się i bez narażenia na różne nieprzyjemności...
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys
Tit, a Ty dalej swoje... Też między innymi poprzez to chciałabym poznać bardziej siebie. Jak wspomniałam brałam udział w channelingu jako osoba towarzysząca i tylko obrazy przesuwały mi się przed oczami, całkowicie wyrzuciłam myśli, wpierw widziałam tak jakby kawałki filmów, a potem przewodnika, który wiem, że może się zmienić, gdy coś się zmieni lub coś wykonam na drodze w której mi ten przewodnik-stróż-zwierzę towarzyszy. Widząc go czułam spokój. I szukając znaczenie tego przewodnika rozumiem to co jeszcze pół roku temu było dla mnie kompletną niejasnością. Trochę na ten temat już wiem i zadaję dziesiątki pytań, a teraz zaczełam szukać w internecie. W Niemczech są kursy channelingu, a w Polsce nie ma, znam jedną osobę chanel, ale jest bariera językowa, nie wszystko rozumiem w języku niemieckim i w tym klops. Tak bym nie zawracała głowy. Dlatego proszę o pomoc żeby ktoś mi to trochę bardziej objaśnił, książka książką, ale też ciekawa jestem Waszych wrażeń, n co mam zwrócić uwagę, po to jak twierdzisz Tit nie popełnić błędu lub nie być opętaną, więc nie bądź złośliwy i może byś podzielił się to wiedzą zamiast zniechęcać mnie. Bo i tak tego nie zrobisz.
"Jeśli czegoś gorąco pragniesz ,to cały Wszechświat działa potajemnie, by udało ci sie to osiągnąć.. Czasami tylko trzeba sobie dopomóc
Avatar użytkownikaszukam_prawdy87
Alef
 
Imię: Alicja
Posty: 49
Dołączył(a): 26 lis 2011, 18:13
Droga życia: 9
Typ: 5w4
Zodiak: strzelec
To nie jest złośliwość, po prostu uważam że to jest ważne. Zawsze wolę przede wszystkim ostrzegać. Jeśli chodzi o rady jak to robić, to w zasadzie już pisałem:
Jeśli chcesz się porozumieć ze swoim opiekunem, to poszukaj metod kontaktowania się ze swoim opiekunem, nie channelingu. Jest co najmniej kilka tematów o tym na forum, wyszukaj i poczytaj, może da ci to pomysł jak to zrobić bez nadstawiania karku. Ja osobiście zwykle polecam medytację jako metodę wglądu w siebie i wsłuchania się w to co wokół - wtedy o wiele łatwiej usłyszeć swojego opiekuna... Nie trzeba nikogo przywoływać i channelingować, bo opiekun już przy tobie jest.

Przede wszystkim żeby przygotować się, zacznij medytować. Rodzajów medytacji jest wiele, nie musi to być siedzenie i nie ruszanie się, jeśli taki rodzaj ci nie odpowiada, jest sporo technik medytacji w ruchu - ja osobiście polecam Tai Chi, jeśli trenuje się je jako medytację - spokojnie, powoli, można ładnie dzięki temu uspokoić i wyciszyć umysł, dopuścić do głosu podświadomość przez którą zwykle z nami komunikuje się nadświadomość. Można dzięki temu dowiedzieć się tego, na co normalnie nie zwraca się uwagi.
Ponadto medytacja jest bardzo ważna z jeszcze jednego powodu, szczególnie ważnego właśnie w rozmaitych technikach gdzie w różny sposób przyjmuje się do własnego umysłu cudze myśli, emocje, idee... Czy to w telepatii, empatii, czy innych tego typu oddziaływaniach. Mianowicie w trakcie kiedy wycisza się umysł, niejako przygląda się własnym myślom pozwalając im przepływać. W trakcie kontaktów telepatycznych (a zgadzam się z tym co pisze Enlil - channeling jest rodzajem komunikacji telepatycznej) największym problemem jest to, że ktoś/coś może nasyłać myśli - skoro słyszy się cudze myśli we własnej głowie - raczej nie jest dobrze jeśli nie potrafi się odróżnić ich od swoich własnych. A często może nie być łatwo, szczególnie jeśli ktoś/coś chce na ciebie wpłynąć i chce żebyś myślała że to twoje własne myśli, tudzież postępowała zgodnie z nimi...
Takie przyglądanie się własnym myślom jest bardzo dobrym treningiem, dzięki któremu uczysz się w jaki sposób myślisz, jak zwykle przebiegają twoje ścieżki myślowe, a w reszcie uczysz się jak twój głos mentalny 'brzmi'. Dzięki temu po pewnym czasie nauczysz się odróżniać i mieć pewność kiedy to rzeczywiście ty myślisz, a kiedy coś/ktoś przesyła ci myśli, czy to w próbie komunikacji, czy manipulacji... A kiedy już będziesz wiedzieć ze to myśl zewnętrzna będziesz mogła ją potraktować tak samo jak wypowiedziane przez kogoś słowa, a nie jak własne myśli...

Poza tym przez medytację i słuchanie siebie zbliżysz się do tej swojej części która jest zdolna do postrzegania 'nadnaturalnego'. Między innymi także do postrzegania opiekunów duchowych i innych bytów. Wtedy komunikacja będzie dziecinnie prosta - będzie w zasadzie jak rozmowa z kimkolwiek, tyle że zwykle mentalna właśnie, nie werbalna (nie znam żadnej osoby której opiekun by się w pełni materializował, zwykle ukazują się tylko jako byty duchowo-energetyczne, więc i raczej nie wydają fizycznych dźwięków).
Ja osobiście nie uczyłem się channelingu. Nie uczyłem się komunikować z niczym. Nauczyłem się słuchać, widzieć - właśnie poprzez wyciszenie umysłu, do takiego stopnia że mogę być w stanie medytacji praktycznie non-stop. Dlatego doradzam właśnie tą drogę, która moim zdaniem jest bardzo dobra i najbezpieczniejsza - bo człowiek uczy się wszystkiego po kolei. A nasza nadświadomość i opiekunowie ciągle do nas mówią, tyle że normalnie ich nie słyszymy, bo ich nie słuchamy, bo jesteśmy zbyt zaprzątnięci fizycznością i nieprzerwanym gadaniem naszych mózgów. Kiedy uczymy się wyciszać, zwyczajnie pozwalamy im wreszcie przemówić do nas bezpośrednio... I nagle okazuje się że głos opiekuna to ten taki głosik który przez całe życie podpowiadał w trudnych sytuacjach co zrobić, jak się zachować, jak postąpić żeby wszystko było dobrze, i żeby się ułożyło... I kiedy posłuchało się tych myśli, zwykle wychodziło rzeczywiście dobrze... Tyle że ucząc się słuchać siebie i innych istot, uczymy się odróżniać głos opiekuna od własnego wewnętrznego głosu dzięki czemu możemy świadomie z nimi rozmawiać, a nie tylko dostawać podświadome wskazówki...

Nie musisz szukać informacji na temat channelingu żeby osiągnąć efekt o który ci chodzi ;)
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys
dziękuję za odpowiedź, słyszałam, że medytacja pomaga w łatwiejszym połączeniu, wyciszeniu, nie tylko ważne jest dla mnie poznanie siebie i panowanie czasami nad stresującymi sytuacjami, ale i chęć porozmawiania z przodkami, choćby z moim dziadkiem, który często przychodzi i doradza kanałowi, który mi pomaga, owszem warto zawsze ostrzegać bo nie każdy siędo tego nadaje lub traktuje to jak zabwę. Wielkie dzięki
"Jeśli czegoś gorąco pragniesz ,to cały Wszechświat działa potajemnie, by udało ci sie to osiągnąć.. Czasami tylko trzeba sobie dopomóc
Avatar użytkownikaszukam_prawdy87
Alef
 
Imię: Alicja
Posty: 49
Dołączył(a): 26 lis 2011, 18:13
Droga życia: 9
Typ: 5w4
Zodiak: strzelec
Myślę jednak, że są różne drogi - we wszystkim. Dla jednego ta będzie dobra, dla innego - inna. Nie jesteśmy przecież ograniczeni do jednego wcielenia; wiele osób robiło rzeczy, którymi naturalnie się teraz interesuje, w poprzednich wcieleniach. ;)

Moje np. zainteresowania, o których części piszę na forum, wywodzą się z poprzednich wcieleń. Nie mam (jeszcze) do nich pełnego dostępu, ale wyczuwam, że na poziomie wyższego (poza-czasowego, napisałbym) umysłu mam pewne drogi już przerobione, i w miarę, jak trwa aktualne wcielenie, stopniowo coraz więcej sobie przypominam. Ponieważ jesteśmy w temacie telepatii, tego rodzaju zdolności używałem właśnie.

Jedni wolą pracować z kung-fu albo tai-chi, inni wolą medytować, jeszcze innych fascynuje poznawanie świata poza ciałem przez OBE, inni są bardziej nastawieni na kontakt telepatyczny. Czy adept kung-fu od razu staje się mistrzem, albo czy medytacja natychmiast przynosi najwyższe rezultaty? W każdej dziedzinie są rzeczy do nauczenia się i konsekwencje błędów - ale dlatego trzeba przez ten proces przejść. Ktoś, kto interesuje się channelingiem, może po prostu uważać - często poza-świadomie - to za najbardziej odpowiedni i naturalny sposób rozwoju, bo już z niego korzystał (czy to uczył się w trakcie snu, czy w innym wcieleniu fizycznym, czy nawet pomiędzy wcieleniami). Ja osobiście nie czułem nigdy potrzeby medytacji, nie jest mi ona potrzebna, podobnie jak inni nie korzystają ze świadomego channelingu. Każdy ma własną drogę. :)
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon
Zgadzam się z Enlilem. Każdy ma własną ścieżkę, nauka channelingu jest tak samo dobra, jak cokolwiek innego. Jeśli nawet jest to w jakiejś mierze niebezpieczne, komunikat o tym powinien wystarczyć. Dziewczyna prosi o radę, nie trzeba jej straszyć, to bezcelowe. Kim jesteśmy, by dawać sobie prawo o decydowaniu, co jest dla niej lepsze?

Faktycznie, wiele mitów wokół channelingów narosło. Nie jest to takie niebezpieczne, jakie się może wydawać, po przewertowaniu literatury w sieci, a – jak sądzę – jest to dość dobry sposób na oswojenie się z niefizycznością. Cały mankament polega na tym, iż jest to pasywny sposób komunikacji, ale na początek powinno być to zadowalające;).

Bezcelowe zdaje się dzielenie istot na dobre i złe. W rzeczywistości taki podział jest nieco iluzoryczny. Istoty są… tym czym są. Jedynie nasz interpreter przylepia im etykietkę, w zależności od tego, czy byliśmy na tyle uważni, by nie pozwolić sobie nabroić;).

Oczywiście, osoba kontaktująca się z innym bytem może być poddana próbie manipulacji, bez znaczenia czy jest on istotą w ciele fizycznym, czy nie. Dlatego warto mieć odpowiedni dystans do zjawiska. Dotyczy to również ludzi nie biorących bezpośrednio udziału w channelingu, ale choćby zaznajamiającymi się z relacjami z takiego kontaktu. Zauważyłam, że mają tendencję do uważania istot niefizycznych za jakieś wielkie autorytety. Niepotrzebnie.

Jeśli miałabym dać jakąś radę, polecałabym popróbować różne znane metody pasywnego kontaktu i wybrać taką, jaka Ci najbardziej odpowiada. Możesz popróbować z wahadełkowaniem, z tabliczką z literami czy zwrotami, czy też z pismem lub mową „automatyczną”. Próbuj, stwórz zestaw ćwiczeń, jakie najbardziej Ci będą odpowiadać i eksperymentuj. Możesz to robić wszędzie i w każdej chwili, np. czekając na autobus, umówić się z istotą by dawała Ci konkretne znaki na „tak” i „nie” oraz zadawać jej pytania. Na początek powinno być łatwiej kontaktować się z tym, kogo nazwałaś opiekunem, a z kim już – jak mi się zdaje – jesteś nieco oswojona. Im więcej będziesz ćwiczyć, tym w większą wprawę wejdziesz. Bądź przy tym uważna, wchodząc fizycznym ciałem w bezpośredni kontakt z inną istotą, może Ci ona nieco namieszać w energetyce, więc czyść się często.

Nie czytałam wiele o channelingu, więc nie wiem jakie są oficjalne metody postępowania. Wiem, że całkiem ładnie działa proste wejście w trans, zaś następnie wyrażenie woli kontaktu z daną istotą. Kiedy chcesz np. pisać automatycznie, wyciągasz rękę z ciała fizycznego (jak przy OBE) i użyczasz jej innej istocie (najlepiej wtedy przywiązać przyrząd do pisania do ręki, ze względu na rozluźnienie mięśni i możliwe problemy w utrzymaniu go w dłoni). Wypada być tu nieco wyrozumiałym, gdyż istoty, z którymi dojdzie do kontaktu mogą wydawać się nieco skonfundowane i zdezorientowane, mając choćby problemy z pojęciem czasu, którym się posługujemy.

Oczywiście, inną metodą jest również rozwinięcie jasnosłyszenia. Wtedy nie będzie potrzeby bezpośredniej ingerencji w ciało fizyczne.
Avatar użytkownikaAletheia
 
Imię: Aletheia
Posty: 289
Dołączył(a): 27 paź 2011, 23:17
Droga życia: 33
Typ: 9w1
Enlil napisał(a):
Moje np. zainteresowania, o których części piszę na forum, wywodzą się z poprzednich wcieleń. Nie mam (jeszcze) do nich pełnego dostępu, ale wyczuwam, że na poziomie wyższego (poza-czasowego, napisałbym) umysłu mam pewne drogi już przerobione, i w miarę, jak trwa aktualne wcielenie, stopniowo coraz więcej sobie przypominam. Ponieważ jesteśmy w temacie telepatii, tego rodzaju zdolności używałem właśnie.


Właśnie jest to ciekawe z tymi zainteresowaniami. Ja też tak miałem i dalej mam zajawkę na temat filmów z samurajami, uwielbiam ich. Zawsze się tym fascynowałem, ale zawsze chodziło mi o akcje, walkę mieczem, ogólnie wschodnie sztuki walki, super moce. I kiedy pierwszy raz dowiedziałem się o co chodzi z powiązaniami karmicznymi i reinkarnacją od razu do mojej głowy wpadło to co teraz napisałem. A iż wtedy praktykowałem już parę miesięcy i nie jestem tak zaawansowany jak niektórzy ale ten głosik o którym wspomina Til: który przez całe życie podpowiadał w trudnych sytuacjach co zrobić, jak się zachować, jak postąpić żeby wszystko było dobrze, i żeby się ułożyło" było mi bardzo łatwo rozpoznać, bo to się czuje, to jest takie uczucie wtedy, że wiesz, że to prawda. No chyba, że mnie ego wkręciło i gratuluje mu jeśli mu się to udało. Moim zdaniem Alicja powinnaś na "czuja" wybrać co jest dla ciebie. Bo chyba o to chodzi w tym wszystkim by odkryć to z czym najlepiej rezonujemy, co nam jest jakby dedykowane, przeznaczone. Tak jak też pozwolę sobie wypomnieć moje czasy studenckie, na których coś mnie pociągnęło w stronę ezoteryki, naściągałem e-booków z myślą, że będę je czytał. Ale imprezy, hulaszcze życie sprawiły, że zapomniałem o tym. I tak przez 4 lata. Dopiero kiedy je skończyłem i wróciłem do domu powróciło to uczucie głodu w tych tematach. Napisałem pierwszy raz tu na forum, na drugi dzień poznałem świetnych gości na skypie i ten jeden, który był mistrzem reiki podesłał mi parę ebooków, osho, ramthe itp. I kiedy chciałem je wrzucić do mojego folderu z tego typu materiałami okazało się, że większość z nich już tam jest, bo na studiach je ściągnąłem. Szok, zrządzenie losu czy przypadek? Przeczytanie tego było mi pisane parę lat wcześniej ale ego zrobiło swoje i zrobiłem pauzę. Ja najlepiej rezonuję z medytacją, wiem, że tylko dzięki niej mogę coś osiągnąć. Wiem, że ona jest dla mnie. Próbowałem oobe ale nigdy nic na siłę nie wychodzi. Tak samo uważam, że każdy z nas, który próbował różnych technik, pobawił się w różne rzeczy, wie co jest dla niego a co nie. Rezonans. Przepraszam, możliwe, że odbiegłem od tematu.
Jestem Bogiem i na kogo spojrzę, tego kocham, ponieważ jestem wszystkim, co widzę i kocham to, czym jestem.
Avatar użytkownikaBobBlunt
Żyć aby kochać, kochać aby żyć
 
Imię: Jestem, który jestem
Posty: 311
Dołączył(a): 11 lut 2011, 00:10
BobBlunt napisał(a):ten jeden, który był mistrzem reiki podesłał mi parę ebooków, osho, ramthe itp. I kiedy chciałem je wrzucić do mojego folderu z tego typu materiałami okazało się, że większość z nich już tam jest, bo na studiach je ściągnąłem. Szok, zrządzenie losu czy przypadek? Przeczytanie tego było mi pisane parę lat wcześniej ale ego zrobiło swoje i zrobiłem pauzę. Ja najlepiej rezonuję z medytacją, wiem, że tylko dzięki niej mogę coś osiągnąć. Wiem, że ona jest dla mnie. Próbowałem oobe ale nigdy nic na siłę nie wychodzi. Tak samo uważam, że każdy z nas, który próbował różnych technik, pobawił się w różne rzeczy, wie co jest dla niego a co nie. Rezonans.

Alatheia wspomniała o czasie w sensie koncepcji, Ty - w sensie odpowiedniego (lub nie) czasu na jakieś wydarzenie: że coś powinno zdarzyć się wcześniej, coś innego później etc. Ludzie nie rozumieją świata, bo starają się go dostosować do swoich koncepcji. Fizycy próbują "ugryźć" temat nie-lokalności oraz względnego czasu, narasta masa najróżniejszych teorii, aspektów i terminologii - ale ciągle są to sprawy przekraczające nasze zrozumienie. Możemy jednak próbować.

Łatwo się zgubić w życiu, próbując je zrozumieć (mimo, że i tak to ciągle automatycznie robimy). Np. to, że coś się pojawia w określonym czasie np. książka, nie znaczy automatycznie, że powinna być przeczytana. Podświadomość, która działa poza czasem (a zatem nie "rozumie" i nie odnosi się do naszej świadomej koncepcji "czasu"), działa właśnie na zasadzie rezonansu - o którym wspomniałeś. Rezonans nie potrzebuje zjawiska czasu, działa wtedy, kiedy jest "odpowiednia częstotliwość". Wszystkie nasze myśli po prostu istnieją, nie giną. Nie mogłyby zginąć, skoro czas (a zatem początek i koniec) nie istnieją. Za to rezonują - np. z odpowiednim układem energii, np. astrologicznym czy energetycznym. Jeśli wszystkie warunki stają się odpowiednie, aktywują się określone wydarzenia, przy udziale podświadomości, którą można by nazwać "workiem na myśli".

Tłumacząc to na praktyczne życiowe doświadczenia: wszystkie nasze podświadome myśli (lub "programy" bądź "kody") aktywują pewne wydarzenia (jak pojawienie się książki) na zasadzie rezonansu. Ludzie wówczas myślą, że to ich przeznaczenie, że dostali znak od "tamtej strony" lub nawet "od Boga". A w rzeczywistości nasze własne myśli dały nam znak - zmaterializowały to, czego dotyczą. Często czujemy wówczas jakieś "magiczne" przyciąganie do zmaterialzowanej rzeczy - pochodzi ono oczywiście od podświadomości, która w ten sposób właśnie funkcjonuje i takiego naturalnego dla niej języka (magnetycznego uczucia przyciągania) używa.

Podświadomość nie używa pojęcia czasu, tylko "odpowiedności" lub magnetyzmu lub rezonansu.

Jeśli ktoś, można powiedzieć, rezonuje z koncepcją channelingu, znaczy to, że jego podświadomość ma już takie informacje (kody, myśli itd.) i z nimi rezonuje, czuje do nich magnetyzm. Świadomość blokuje większość informacji z podświadomości, ale można nauczyć się nawiązać z nią lepszy kontakt - by stać się świadomym swojej podświadomości, która (oczywiście) w tym samym momencie przestaje być podświadoma i staje się częścią świadomego doświaczenia ;)
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon
Może to wyda się głupie, ale czym jest OBE? Na czym to polega? Proszę Was o cierpliwość bo na prawdę łaknę tej wiedzy żeby uporządkować sobie to co niedawno stało się jasne dla mnie. I jak się oczyszczać energetycznie? W Niemczech jedna osoba przesłała mi energię i czułam się lepiej po tym, jak to określiła ta osoba byłam głodna energii po zeszłorocznych przeżyciach, nazwijmy to poziom energii nie wrócił do siebie. I jak dbać o tą energię? Wiem, że to jest ważne też przy channelingu, co zrobić żeby ta aura wokół mnie energetyczna nie słabła. Osoba, która przesłała mi energię medytuje, a ja nie znam nikogo w miejscowości, której mieszkam nikogo kto by stosował medytację i nauczył mnie tego, słyszałąm o medytacjach, ale bez nastwienia na ezoterykę, wcześniej to co odczuwałam ukrywałam przed innymi bo wiadomo nasze społeczeństwo nie zawsze takie sprawy uznaje. Dlatego proszę Was o nastawienie się na cierpliwość do moich pytań. Jest to dla mnie bardzo ważne.
"Jeśli czegoś gorąco pragniesz ,to cały Wszechświat działa potajemnie, by udało ci sie to osiągnąć.. Czasami tylko trzeba sobie dopomóc
Avatar użytkownikaszukam_prawdy87
Alef
 
Imię: Alicja
Posty: 49
Dołączył(a): 26 lis 2011, 18:13
Droga życia: 9
Typ: 5w4
Zodiak: strzelec

Powrót do działu „Channeling”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość