Mentalne poszukiwania świata Wschodu i Zachodu.

New Age a NWO ?

Post 15 lip 2010, 15:59

Witam serdecznie, przez pewien okres czasu byłem przekonany, że poglądy głoszone przez New Age są przeciwne założeniom jakie tworzy "nowy porządek świata" - a jednak to coraz częściej czytając na temat New Age, dostrzegam związek, czasami niemalże nawet bezpośredni z NWO.

Proszę tylko i wyłącznie o informacje poparte konkretnymi podstawami.

Czy rzeczywiście New Age ma jakieś związek w NWO, prawda jest taka, że kompletnie nic nie wiemy, możemy w coś wierzyć, możemy myśleć, może się nam wydawać, że coś istnieje i jest dobre i słuszne - ale nigdy nie wiemy tego na prawdę, nawet w najmniejszym stopniu, wszyscy z pewnością doskonale wiedzą co mam tutaj ma myśli.

Dlatego proszę tylko o konkretne odpowiedzi, takie które mają potwierdzenie w konkretnych źródłach, w ostateczności wypowiedziach samych przedstawicieli NE - choć i one nie (jako, że to tylko słowa - które mogą być prawdą lub nie) są raczej nic warte.

Nie znam wszytskich założeń NE, jako że jest to temat "rzeka", o którym człowiek, który nie zajmuje się tym w pewnym sensie zawodowo, nie ma tak na prawdę najmniejszego pojęcia - nie wie nic.

Ale wydaje mi się, że niektóre ich założenia, jak np. to, że "Bóg" jest tylko "jeden", jest "czymś", jest "stwórcą", a raczej "energią" w czystej postaci, dla której przez cały okres istnienia ludzkości ludzie tworzyli różne wizerunki, w postali "religii".

Mówiąc prościej, (choć nie czytałem jeszcze innych tematów na tym forum, ale wydaje mi się, że są tutaj w większości inteligentni ludzie) istnieje wyższa siła, w postaci ciała astralnego lub czystej energii, która jest "Bogiem" - jest on tylko jeden, a Jahwe, Allach to tylko jego wizerunki, jego imiona.

Tak na prawdę nic nie wiem, bo nikt nic nie wie na pewno - chce żebyście dobrze odebrali tą kwestie i zrozumieli co dokładnie mam na myśli, dla przykładu - życie po śmierci, ciało fizyczne umiera ale zostaje ciało astralne - to albo prawda, albo nie - tego nikt nie wie, możliwe, że tylko Ci, którzy przeżyli śmierć kliniczną, albo "ci", którzy już umarli i teraz latają nad naszymi głowami w postaci ciała astralnego. :)

My sami, ci, którzy żyjemy i co ważne, ci, którzy jeszcze nie doświadczyliśmy świadomego stanu OOBE, a takich osób z pewnością jest większość - po prostu nie wiemy, czy nasza egzystencja nie kończy się na życiu fizycznym, tutaj na ziemi.

Może tak, może nie.

Osobiście (po długim okresie czasu, poszukiwaniu samego siebie i "Boga", po rozmowie z wieloma osobami, które w tym temacie mają konkretną i ogromną wiedzę - mówię tutaj o przedstawicielach różnych poglądów i religii), wydaje mi się (na dzień dzisiejszy - bo wiadomo, im bardziej zagłębiamy się w kwestie duchowości i ogóle sensu, naszego istnienia tutaj na ziemi i całej egzystencji), że założenia New Age, (choć przypominam nie znam ich wszytskich, dlatego jeśli ktoś ma wiedzę, liczę na to, że się nią zechce podzielić, w zamian oczywiście za przekazanie z mojej strony, tego co do tej pory udało mi się dowiedzieć o różnych kwestiach) mogą być rzeczywiście słuszne.


Weźcie pod uwagę jedną istotną rzecz (cały czas pisze o tym, co mi się tylko wydaje, nie mam nawet najmniejszej pewności czy jest to słuszne, poprawne czy też nie) - według nauki, świat postał w wyniku wielkiego wybuchu, wcześniej była próżnia, nic więcej - tak mówi nauka.

Ale ktoś, albo coś musiało spowodować ten "wybuch", oczywiście w tym wypadku zakładając, ze nauka ma w tej kwestii 100 % pewność, sam on przecież nie mógł powstać, tak mówiąc już prościej "sam z siebie".

Dlatego wydaje mi się, że jest jakaś wyższa siła, a raczej jest coś innego, niż tylko świat fizyczny - bardzo prostymi przykładami, mogą być opętania.

Ale wracając do głównego wątku, oczywiście jestem przeciwko założeniom nowego porządku świata, i jeśli zajdzie taka potrzeba kiedyś w przyszłości, o ile w ogóle (bo może tak być, ale też nie musi, dalej tego nie wiemy) - stane po stronie, tych, którzy nie będę chcieli się podporządkować NWO.


I teraz pytanie, w chwili obecnej założenie New Age, wydają mi się słuszne, przynajmniej część z nich i tylko te, które do tej pory poznałem, oczywiście o ile w ogóle są one zgodne z NE - niektóre materiały są konkretne, są pisane na podstawie dowodów, a większość z nich jest niczym innym jak tylko fikcją, wymysłem autora.

I teraz już na koniec, pisząc jak najprościej - jeśli rzeczywiście New Age ma związek z NWO, pojawia się kolejny ogrom pytań, ogrom nie jasności i "im więcej wiemy - tym, nasza niewiedza jest coraz to większa"
Avatar użytkownikaDiakon
Szukający jedynej prawdy
 
Posty: 1
Dołączył(a): 15 lip 2010, 14:42

Re: New Age a NWO ?

Post 16 lip 2010, 14:49

Jak wiele jest niewiadomych, których nie da się wyjaśnić, tak dużo będzie wątpliwości co do rzeczywistości w której żyjemy.
Jest wiele religii , które mówią o duchowości i spotykają się z nią. Tak naprawde istnieje tylko jedno pytanie kto chciałby nowego porządku.
Patrząc historycznie każda osoba która szukała nowej drogi musiała cierpieć niesprawiedliwe przesladowania.
Czy zdajemy sobie sprawę ze Jezuici przeniknęli 99% wyznań i przekazują przez nie swoje założenia.
Dziwnym trafem każdy odmieniec ginął do niedawna na stosie. Patrząc na cechy dowolnej sekty:
1. nieomylny przywóddca
2. awans w hierarchi
3. tajemnica zdobywana szczebel po szczeblu
4. finanse niejawne i nikt nie wie co sie z nimi dzieje
inne dostępne u mnie lukasbrat@wp.pl

na każdej świecy i opłatku w KK widać znak : IHS co to jest?!? : I - Izyda, H - Horus, S - SET, to odwieczne bóstwa Egipskie.
Poczytaj o nich a zobaczysz NWO.

Jeśli trzy systemy zbiegaja się w jednym celu to kazdy robi co innego a jednak dogłębna analiza danych pokazuje co tak naprawdę dzieje sie na ziemi.

Czy moje dowody są wystarczające:
Religia ma połączyć się w jedną
Systemy polityczne zmienią sie w jeden
Gospodarka jedna kontrolowana od górnie.

Maat to egipski porządek który był święty egipt był jeden, złożony z dwóch ale jeden. Patrz czapka biskupa dwudzielna ale jedna. Porządek egipski nie pozwalał na zmiany ani reformy ale na stały cykl nilu i ludzi wokół niego zgromadzonych.

dzieje egiptu pokazją różne fazy ale maat zawsze był obecny w wierzeniach. Pełna kontrola faraona który był Bogiem na ziemi.
Czy to juz NWO?

Patrząc na New Age widzę tylko narzędzie do celu ostatecznego, a jednocześnie obserwując obecne całe chrześcijaństwo jest to jedna wielka pomieszana, bliżej nie określona całość gdzie każdy wierzy w co chce bo jest Bóg jeden.

Patrząc zaś na Boga tylko Biblijny Bóg Jahwe powiedział że ciemność nie przemoże światłośći. patrząc na fizykę odrobina światła rozprasza ciemnosci choćby najgęstsze ale za to ciemność choćby najgęstsza nie zagłuszy światła. Chwieje sie równoważnia w kierunku światła. Jeśli tak jest to zło nie mam prawa przezwyciężyć dobra i nawet odrobina dobra może zniszczyć zło. Idąc dalej ta dysproporcja rozwija się coraz bardziej. Pytaniem jest czy rzeczywiście smierć to nowy początek a może na podstawie błędnych przesłanek wyciągnięto błędne wnioski.

Dowody - nie ma jasnych dowodów ale są przesłanki.

Co do OOBE czy mózg może wprowadzać impulsy elektryczne do komórek tak aby stworzyć wirtualny obraz ciała (wibracje) potem zaś cała podróż zależy tylko od moich zamierzeń i często spotyka się tych co o nich myślimy. Myśl kieruje całą projekcją astralna a dlaczego??? o to jest pytanie
Kto wie co drzemie w 70% nieodkrytej mozliwości mózgu.

Pytania: Czy subiektywizm postrzegania mozna uznać za prawde, czy autorytet moze byc prawdą czy to raczej prawda powinna byc autorytetem.

Czy Biblia może być wzorcem, czy miłość o której mówił Jezus nie powinna istniec między ludźmi.

Można zadawać pytania o NE, NWO oobe i inne ale może warto przyjąć jakiś punkt i wzorzec odniesienia prawdy.
lukasow Mężczyzna
 
Imię: luke
Posty: 1
Dołączył(a): 14 lip 2010, 16:23
Droga życia: 1

Re: New Age a NWO ?

Post 02 sie 2010, 01:19

Strasznie chaotycznie piszecie, źle się to czytało. Rozumiem, że to przez skróty myślowe i jednak neologizmy.

Co do rozkminań, przemyśleń historyczno - symbolicznych muszę się jednoznacznie przyczepić!

Weźmy choćby przykład przytoczonej propozycji wytłumaczenia skrótu IHS i jej rzekomej genezy.
Posłużę się gotowym tekstem, nie ma co mnożyć bytów nad potrzebę.
Polecam cały artykuł z strony :http://www.liturgia.pl/node/4750
Kluczowy fragment :
"Natomiast interpretacje odnoszące IHS do bóstw egipskich, abstrahując od antychrześcijańskiego tonu komentarzy, są praktycznie nie do udowodnienia i pachną religioznawstwem raczej domorosłym, niż naukowym. Opierając się na domniemanej zbieżności liter IHS z pierwszymi literami imion staroegipskich bóstw: Izydy, Horusa i Seta, autorzy tych komentarzy nie biorą pod uwagę zasadniczego faktu, że na podstawie mitologii egipskiej trudno byłoby tych akurat bogów połączyć w trójcę. Horus (syn Izydy) i Set (jej szwagier) byli bóstwami antagonistycznymi, walczącymi ze sobą po tym, jak Set zabił Ozyrysa, męża Izydy a ojca Horusa. W późniejszej fazie rozwoju religii egipskiej Set zaczął być traktowany jako zasada Zła, tożsama z wężem chaosu Apopem (Apopisem), dążącym do zagłady świata, zaś Horus z Re, głownym bóstwem solarnym. Doszukiwanie się w skrócie, który pojawił się na monetach chrześcijańskiego cesarza w VII-VIII w. odniesień do tak dziwacznie dobranej trójki bóstw, pochodzących z już dawno martwej religii jest absolutnie ahistoryczne. "
Czy też 2 fragment :
"Drugą kwestią, która praktycznie unieważnia „trop” koptyjski jest fakt, iż od połowy VII w. (prawie pół wieku przed pierwszym pojawieniem się IHS) Egipt, a więc również Kościół Koptyjski, został odizolowany od reszty świata chrześcijańskiego z powodu ekspansji islamu. Stąd mówienie o transferze staroegipskiej trójcy ukrytej pod IHS ze znajdującego się pod dominacją islamu Kościoła Koptyjskiego do Kościoła katolickiego (pod którym jak sądzę autor tego komentarza rozumie Kościół zachodni, łaciński), dodajmy, że z nieuniknionym „przeładunkiem” w Cesarstwie Bizantyńskim (monety Justyniana), jawi się jako, delikatnie mówiąc, beztroskie jesli chodzi o rygory logiki i racjonalnego ujęcia historycznego. "


Izyda, Horus,a już napewno nie Set nie są "odwiecznymi" bóstwami.

"Maat to egipski porządek który był święty egipt był jeden, złożony z dwóch ale jeden. Patrz czapka biskupa dwudzielna ale jedna." Straszne uproszczenie co do "egipskiego porządku" nastepnie nie widze zależności miedzy "czapką biskupią" i jej dwudzielnością a tym co wcześniej piszesz. Z tego co wiem jej symbolika jest odmienna.
Jak bedę miał czas to napiszę więcej o całości tej wypowiedzi.
Namawiam do weryfikacji tego co się gdzies tam przeczytało, czy to w necie czy w książkach.
Avatar użytkownikaSławek Mężczyzna
 
Imię: Sławomir
Posty: 144
Dołączył(a): 10 maja 2005, 09:45
Lokalizacja: Bielsko/Warszawa
Zodiak: A tranzyty,aspekty i domy?

Re: New Age a NWO ?

Post 07 sie 2010, 01:59

Akurat NWO i new age mało mnie interesują, dlatego wypowiem się tylko o jednym...
Akurat Izydę, Horusa i Seta można bardzo łatwo połączyć.
A to dlatego, że był okres, całkiem długi, kiedy właśnie te bóstwa były w zasadzie głównymi, najważniejszymi bóstwami, najpowszechniej wyznawanymi w Egipcie.
Owszem, Horus i Set byli antagonistami, a Izyda, można w pewnym sensie powiedzieć dopełniała trójkąt... Ale kto powiedział że złego nie można wyznawać? Setowi składano ofiary i modlono się po to żeby go przekupić - żeby oddalić jego złość od siebie, dlatego był jednym z bardziej wyznawanych bogów.
Ktoś kto napisał tamten fragment wyraźnie ma pewne braki w wiedzy o mitologii egipskiej, którą ja akurat wybiórczo, ale ciut się interesowałem - wystarczająco żeby wiedzieć że było dokładnie inaczej niż ta osoba napisała...
Nie piszę że skrót IHS musi pochodzić akurat od tych właśnie bóstw. Ale akurat te argumenty są nieprawidłowe.
Dodatkowo jeśli człowiek wczyta się nieco w mitologię egipską i chrześcijańską okazuje się, że wykazują rzeczywiście zadziwiająco dużo zbieżności. I to nie wymysł NWO, chyba że przeedytowali i biblię, i zbiory traktujące o mitologii egipskiej...

Co do tego całego tropu koptyjskiego (nie wczytywałem się), ale nie raz bywało tak w historii, że jakiś motyw nie był natychmiast wybijany na monetach albo ryty w skale, a był przekazywany albo ustnie, albo na mniej trwałych środkach przekazu - więc to moim zdaniem żaden dowód...

A tiara biskupia rzeczywiście dziwnie przypomina podwójną koronę ;P
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Re: New Age a NWO ?

Post 29 sty 2011, 17:56

Ludziom już się namieszałó w mózgach czym jest NWO a czym nie jest... NWO opiera się na kontroli jednostki i dominacji nad nią. To co prowadzi do takiego stanu to nie New Age, prędzej wszelkie nacjonalistyczne poglądy i koncepcje. Trzeba nauczyć się rozróżniać zagrożenia.
Gruntz Mężczyzna
Mistyk
 
Posty: 172
Dołączył(a): 22 gru 2006, 17:57
Lokalizacja: Breslau
Droga życia: 9
Zodiak: lew/tygrys

Re: New Age a NWO ?

Post 30 sty 2011, 20:27

Ludziom już się namieszałó w mózgach czym jest NWO a czym nie jest... NWO opiera się na kontroli jednostki i dominacji nad nią.


Otóż to. Stad tylko krok do new age. Założenia NWO, to również jedność religijna. To ułatwia kontrolę i manipulację. Poza tym lekką rączką nowy porządek pozbywa się problemu fanatyzmu religijnego i zwianych z nim aktów agresji. No chyba, ze powodem do jatki będzie kolor boskiej czapki :wink:
Generalnie zmierzam do tego ze new age będzie i owszem bardzo użytecznym, ale wciąż tym samym ogłupiaczem. Źródła te same.
Avatar użytkownikaAniszai Kobieta
nigdziebądź
 
Imię: Anna
Posty: 149
Dołączył(a): 13 lis 2010, 14:52
Droga życia: 1

Re: New Age a NWO ?

Post 04 lut 2011, 14:35

Zaciekawił mnie ten temat przez takie filmy jak ten: http://www.youtube.com/watch?v=NnaK3bJW ... _embedded#

Jak wiadomo, channelingi z New Age mówią dużo o 2012 i UFO. :) W tym wyżej podanym filmie są ciekawe informacje, które wiążą NWO z New Age (swoją drogą oba określenia są dość podobne i określają w zasadzie... Nowy porządek świata. New Age też mówi ciągle o nowym porządku, ale używa innych słów, zabarwiając na coś bardzo pozytywnego).

O, a tu jeszcze jeden film z tej tematki: http://www.youtube.com/watch?v=YH14bPcb ... re=related

Sam nie wiem do końca co o tym myśleć, postaram się zostać bezstronny. :D Ostatecznie nie wierzę, żeby wszystko skończyło się źle... W zasadzie nie wierzę żeby się skończyło, więc nawet jeśli doszłoby do jakiegoś NWO, albo bym zginął, to nie miałbym o co się martwić. :D życie wieczne... :) Jednak zależy mi na interesie ludzi (więc też obecnie swoim). No i chcę, żeby wszystko było ładnie i kolorowo, jak to opisują w New Age. Można dogłębnie zbadać ten temat i wynieść jakieś wnioski!

Z drugiej strony, jak o tym pomyślę, to można znaleźć tyle samo powiązać New Age z NWO, jak też tyle samo przeciwności - wszystko zależy od tego, czego szukamy. Najlepiej chyba byłoby po prostu żyć w miłości - jeśli w 2012 (i w okresie po nim) będzie się działo coś wspaniałego, to dobrze, będzie wspaniale. Jeśli jednak górę mają wziąć jakieś demonki, czy inne diabełki ]:-> to żyjąc w miłości kogo by to obchodziło... :D
misterix Mężczyzna
 
Posty: 72
Dołączył(a): 21 lis 2010, 22:57

Re: New Age a NWO ?

Post 04 lut 2011, 15:03

pozwolę sobie zacytować @redmuluca z davidicke.pl, który w taki o to sposób odpowiedział na pogląd sprowadzający się do traktowania tzw. new age (nie wiadomo co to jest...) jako religii NWO w kontrze do chrześcijaństwa (nie mylić z katolicyzmem...)
post w temacie http://davidicke.pl/forum/czym-jest-new-age-definicja-i-jakie-niesie-zagrozenia-t1954-180.html

Nowa Religia będzie dotyczyć tylko i wyłącznie związku z obcymi istotami, nie sądzę abyś był tak daleko w temacie.
Nie ma nic wspólnego z tymi bzdetami które usiłujecie wymyślić w celu odstraszenia i ograniczenia jedynej linii naszej obrony przed całkowitym zniewoleniem, czyli siła umysłu i nasze zdolności.
Pisałem już o tym, dopóki nie zostanie odkryta ostatnia karta karta Obcych czyli Draco. Objawią się jako nasi "stwórcy" co było główna pracą Sitchina od lat siedemdziesiątych, fałszowanie informacji o annunaki, ukrywanie faktów o nephilim i czuwających w Biblli co robi kościół od długiego czasu. Prawda jest taka że wszyscy zwalczający przejawy ludzkich możliwości i potęgi, pracują na rzecz zniewolenia ludzkości. Elity chcą zostać potomkami "bogów" i jak niewielu to rozpracowało, oni nas nie stworzyli ale zniewolili odbierając nam zdolności umysłowe. Biblia nie opisuje stworzenia człowieka ale prawdę o zniewoleniu człowieka, choć biblia to złe słowo, raczej oryginalne pisma. Nowa religia będzie połączeniem istniejących głównych religii z fałszywym bogiem potomkiem lub samym Jahwe draconem. W międzyczasie stworzono system blokujący przebudzenie duchowe w postaci właśnie tej której jesteś zwolennikiem.

Niestety trzeba myśleć w tym wypadku w kategoriach strategii i taktyki a nie religii, mamy doczynienia z wrogiem który planuje 10 posunięć naprzód. Czyli planuje każdy aspekt, religii, oporu, przebudzenia, walki z przebudzeniem. Jeżeli myślisz że masz racje to oni przewidzieli że będziesz tak myślał, przewidzieli "moją" walkę i skutki tej walki oraz plany na przyszłość. Walka z wrogiem o współczynniku 1000 IQ jest zawsze przegrana, przewidzi każdy twój ruch. Dlatego dyskusja z takimi jak wy to strata czasu bo ja też znam wyniki tej gry.
Pomyśl jak pokonać wroga który wie o tobie wszystko, wtedy może zrozumiesz w co bardzo wątpię reguły tej gry. Ty tych reguł nie ustalałeś, ty grasz dokładnie wg ich reguł. Kluczem są czynniki typu X czyli zmienne niewiadome, im więcej zmiennych niewiadomych tym trudniej przewidzieć wynik. Taki system gry nie zakłada znajomości przez ciebie przyszłości, podroży astralnych, zdalnego widzenia, telepatii, telekinezy i dziesiątek innych technik. To komplikuje równanie, im więcej komplikacji tym lepiej dla nas, stajemy się nie przewidywalni. Im bardziej jesteś przewidywalny tym bardziej jesteś przegrany. Dopóki nie zrozumiesz taktyki walki na tym poziomie, zawsze przegrasz. Tylko jedna rzecz nas uwolni - wiedza. Każda instytucja, system , filozofia, osoba która pracuje nad tłumieniem tej wiedzy pracuje dla NICH.

Wyczerpałem temat ? Jak nie zrozumiałeś pierwszej wersji to drugiej też nie. Chcesz wiedzieć jaka będzie Nowa Religia? powiem Ci - tacy jak ty będą na pewno jej wyznawcami - bo jesteście przewidywalni. Wkręcili cię w ten system to wkręcą w drugi, trzeci i czwarty. Im bardziej jesteś odporny na systemy tym lepiej dla Ciebie.

Walka z systemem to też system, bo człowiek traci czas z przepychankami z ludźmi tobie podobnymi. Ty nie walczysz z New Age, ty to tworzysz. To logika wielokrotnego odwracania
konserwa Mężczyzna
 
Imię: paweł
Posty: 35
Dołączył(a): 28 paź 2010, 12:33
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Droga życia: 9
Zodiak: waga

Re: New Age a NWO ?

Post 21 gru 2011, 21:25

Witam!

Zarejestrowałem się tylko po to, żeby dodać ten jeden jedyny post.

New age jest przyszłą globalną religią światowego państwa, to jedna z kilku części układanki obok światowego rządu, światowej waluty, światowej armii itd.

Twórcy new age tacy jak Bławatska i Bailey były bezpośrednio inspirowane przez masonerię i innych architektów NWO. Jak mawiała Bławatska: ''Naszym celem nie jest reaktywowanie hinduizmu, czy buddyzmu, ale zupełne zmiecenie chrześcijaństwa z powierzchni ziemi''. Nikogo nie dziwi fakt, że to właśnie chrześcijaństwo jest tym, co Wieshaupt i jemu podobni uznali za największą przeszkodę w drodze do NWO. Tym samym jest ono atakowane bądź to przez media i ich kłamliwą propagandę, bądź to przez samych duchownych, będących masońskimi agentami niszczącymi chrześcijaństwo (głównie Kościół Katolicki) od wewnątrz. Jednak architekci NWO po zniszczeniu chrześcijaństwa nie chcą pozostawić ludzkości w ateizmie. Planują oni podzielić się z nimi częścią swojej lucyferycznej wiary - gnozy. Stąd właśnie new age i wszystkie ruchy, które w nim istnieją spotykają się z taką aprobatą rządzących światem.

Porównajmy new age i NWO:

- według new age ziemia musi stać się jednym państwem, bo jest częścią nieskończonego kosmosu, bezsensem więc jest, aby była podzielona na małe kawałeczki.
- według NWO ziemia powinna stać się jednym państwem z jednym rządem.

- według new age ludzie są tylko podgatunkiem, byle jaką rasą stworzoną przez istoty o wyższej cywilizacji.
- twórcy NWO uważają tylko siebie za ludzi (patrz Protokoły Mędrców Syjonu, Talmud), reszta to ludzkości to ich zdaniem bydło, niższa rasa. Patrz też link:

http://newworldorder.com.pl/artykul,2632,UFO-to-część-lucyferiańskiej-propagandy


- new age zachęca do bezczynności wobec zmian na ziemi, wszystko jest zapisane w gwiazdach i człowiekowi nie wolno się sprzeciwiać, bo musi mieć takie, a nie inne przeznaczenie
- twórcy NWO tak manipulują ludźmi, aby ci buntowali się tylko, gdy oni tego chcą. Często zaś mówią, o nieuniknionej potrzebie ''postępu'' itp. twierdzą, że ten kto się sprzeciwia NWO jest zacofany i nie ucieknie przed nowością.

- new age głosi ideę/kult matki ziemi i fanatycznej ekologii. Według guru new age ludzkość to zły gatunek, który zabija zwierzęta i niszczy ziemię, zatem liczba ludności powinna zostać ograniczona do minimum, a reszta trzymana w rydzach, aby nie niszczyła planety
- NWO postuluje zmniejszenie liczby ludności o 90%. Zresztą racy ludzie jak David Rockefeller, Bill Gates i Al Gore oraz wielu z Bildenbergów podzielają ekologiczne postulaty new age odnośnie depopulacji.

- new age atakuje chrześcijaństwo, głównie katolicyzm. Guru new age wiedzą, że promowanie jogi, tarota itp. jest dla katolików złem.
- NWO również atakuje chrześcijaństwo, głównie katolicyzm. Twórcy NWO (masoni, iluminaci itp.) uznają szatana/Lucyfera za swojego boga i z chęcią promują wszystko co go dotyczy!

- według new age zwierzęta są lepsze od ludzi, toteż zabijanie ich jest największym grzechem, zabijanie ludzi nie jest już tak wielkim przewinieniem, bo ludzie to wróg ziemi. Zatem aborcja, eutanazja i eugenika w ogóle są dobre, złe jest zabijanie zwierząt i jedzenie mięsa.
- twórcy NWO posługują się właśnie aborcją, eutanazją, eugeniką i wojnami jako środkami depopulacji. Jedni i drudzy mają ten sam pogląd na te metody

Na koniec zacytuję pewien trochę stary, ale aktualny artykuł na temat new age i proponuje przeczytać go w całości:

''Nowa Era prymitywizmu!

Sumą tzw. nowych prądów, które zyskują rzekomą akceptację intelektualną w świecie, ma być idea new age, co się tłumaczy jako nowa era. Pretekstem dla nowej epoki jest fakt, że w roku 1994 ziemia, po dwóch tysiącach lat z astrologicznej ery ryby weszła w znak wodnika. Posłużyło t stworzeniu następującej teorii: era ryb przyniosła światu nową religię, chrześcijaństwo, które wytworzyło nową cywilizację, nowy układ państw i narodów, kultury, etyki, moralności i obyczajów. Teraz oto nastała era wodnika, która oznacza początek nowego porządku świata, jaki dyktuje nowy układ gwiezdny. W ten sposób sugeruje się, że przemodelowanie ludzkości jest rzeczą nieuchronną, bo nie ma co się przeciwstawiać nowym porządkom światowym, trzeba im się pokornie podporządkować rezygnując z dotychczasowych wartości, w tym przede wszystkim takich jak Naród czy Ojczyzna!
Z nową epoką związane są liczne prognozy. Najważniejszą jest zapowiedź upadku chrześcijaństwa a szczególnie katolicyzmu. Jezus Chrystus ma w nowym układzie otrzymać poczesne, ale bynajmniej nie najważniejsze miejsce! Ideologia new age jest wymierzona przede wszystkim w system immunologiczny cywilizacji łacińskiej, jakim było i jest chrześcijaństwo!
Chrześcijaństwo było główną przeszkodą doktryny komunistycznej i dzisiaj również jawi się, jako główna przeszkoda na drodze nowego i rzekomo najbardziej dobrotliwego prądu nowej ery wodnika. Cały astrologiczny szafarz jest obliczony na ludzką skłonność do tajemniczości i magii, jest socjotechnicznym chwytem, mającym na celu sparaliżowanie sprzeciwu , wymuszenie postawy rezygnacji, bo jeśli coś jest zapisane w gwiazdach, to jakże słaby człowiek może się temu opierać?
Wielu manipulatorów politycznych bazowało na przeświadczeniu o nieuchronności nastąpienia czegoś i rozpoczęcia nowego. Socjalizm miał być nieuchronnym następstwem kapitalizmu. Ideolodzy nazizmu głosili powstanie Tysiącletnie Rzeszy. Przetrwała kilkanaście lat! Nowi ideolodzy mają większe ambicje. Era wodnika ma trwać dwa tysiące lat, w czasie których ludzkość zmieni się w wielką mieszaninę narodowości, ras i kultur, tworząc społeczność światową bez Boga, granic, państw i patriotyzmu [czyli NWO, nowy porządek świata dop. red.].
Zastanawiające są zabiegi wokół religii. Po komunistycznej próbie całkowitej ateizacji świata teraz następuje próba odwrotna: przedawkowanie przez politeizację i multifikację bóstw oraz ''wielkoduszne'' przyznanie wszystkim równości. Wszystkie religie są jednakowo dobre, wszyscy bogowie jakich czciła ludzkość od zarania dziejów do dzisiaj są tak samo prawdziwi i mają równe prawa do czci. Jest to typowy powrót do pogańskiego wielobóstwa. Dla tych, którzy osiągają stadium wyższego wysublimowania religijnego, Bóg jest energią a energia jest wszędzie, w człowieku także, człowiek więc skracając wywody ideologów new age jest też bogiem. Narodom proponuje się natarczywie powrót do ich bogów przedchrześcijańskich, bynajmniej nie porzucając chrześcijaństwa. Dotyczy to nie tylko bogów greckich i rzymskich, ale również prasłowiańskich i pragermańskich. Ma to rozmyć kanony chrześcijaństwa i i wywołać ogromne zamieszanie, w którym logicznym i najprostszym wyjściem będzie odrzucenie Boga w ogóle. Obok całej palety różnych propozycji chrześcijanom proponuje się powrót do przemodelowania korzeni chrześcijaństwa, zalecając pewną postać neojudaizmu, na przykład taką jaką przedstawia wielomilionowy, doskonale dofinansowany ruch Świadków Jehowy.
New age popularyzuje także magię i tzw. nauki tajemne [tak jak masoneria i iluminaci dop. red.] Te nauki to gnoza, okultyzm, teozofia itd. Wszystko to, co postęp i cywilizacja odesłały do lamusa, dzisiaj jest ożywiane i serwowane rzekomo światłym społeczeństwom. Co ciekawsze wykorzystuje się do tego najnowsze techniki masowego przekazu. Na łamy czasopism typu ''Wróżka'', ''Czwarty wymiar'', ''Paracelus'', na anteny (TVN ''Nie do wiary'' etc) idzie dosłownie powódź wszelkiego śmiecia mieszającemu ludziom w głowach. Ożywiono na niespotykaną skalę astrologię, kabałę, wróżbiarstwo, ''parapsychologię'' - nadając im ''naukowej'' powagi.
Nie ma wątpliwości, że nie stało się to za sprawą przypadku czy tzw. społecznego zapotrzebowania. Tak jak reklama wytwarza sztuczny popyt na jakiś towar, tak wszelkiego rodzaju publikatory wytworzyły sztuczne zainteresowanie wszelkimi ''tajemnicami''. Świat XXI wieku znów jest pełen upiorów, demonów, złych i dobrych mocy. Znowu jest pod zarządem układów gwiezdnych, kombinacji cyfr, walki demonów niższych i wyższych. Znów prorokowaniem jego przyszłości zajmują się współcześni szamani, guru, mistyfikatorzy różnej maści pytie i jasnowidze. A publikacje, pisma i książki poświęcone tym sprawom są dyskretnie, lecz skutecznie wspierane i popularyzowane. Przy istniejącej pustce intelektualnej trudno się dziwić, że nasza epoka technologii i scientyzmu jest również epoką pseudoreligii i prymitywnych przesądów.
Światło na cele new age rzuca nowa wizja polityczna świata, lansowana przez ideologów new age. Mówiąc szczerze, jest ona póki co mgławicą dla profanów. Zapewne w stanie mgławicy utrzymywana celowo, gdyż sprzeciwy łatwiej będzie pokonać dopiero, gdy Europa się zjednoczy, czyli dokładnie biorąc rozpłynie w bezkształtną masę [dąży do tego UE, dop. red.], a nie teraz, kiedy mamy jeszcze jakiś wybór. Jednakże dla kierowniczych gremiów cel ma już bardzo realny kształt.
Największym niepokojem napawa twardo realizowany cel, jakim jest całkowita kontrola globu przez jeden rząd światowy, którego elementy są już budowane dzisiaj. To oznacza scentralizowane rządy finansistów i technokratów, utworzenie zależnej od nich warstwy oficjalnie rządzącej: światowej wysoce uprzywilejowanej, ale zdyscyplinowanej kasty biurokratów. Bezwzględność, bezkarność a więc bezduszność takich rządów nie trudno sobie wyobrazić. Zmniejszy się rola jednostki. Sprawiedliwości człowiek będzie mógł szukać tylko u Pana Boga! Sama idea centralnej władzy nad światem jest koszmarem, pomysłem, który mógł się wylęgnąć tylko w głowach przedstawicieli narodu psychicznie chorego.
Idea pokoju jest ideą bardzo nośną. Komuś, kto ją głosi wybacza się wiele: wyrzeczenia, nędzę, nawet głód, bo m się na uwadze dobro nadrzędne - bezpieczeństwo własnego życia! Pod pokojowymi sztandarami socjalizm zapędził ludzi w morze nędzy. Dzisiaj podobna mu idea zjednoczenia ludzkości wykorzystywana jest do nowych machlojek w rodzaju ''jednoczenia'' Europy i świata. To nie jest nic innego jak tylko nowocześniejszy, korzystający z większych udogodnień technicznych totalitaryzm. Tu i tam już słychać jego groźne pomruki. Bo cóż np. ma znaczyć złowieszczy postulat Klubu Rzymskiego wstrzymania populacji ludzkości na poziomie 3 miliardów, Polsce wyznaczono 14 milionów!
W 1999 roku ukazała się książka H. Karaś pt. ''Quo vadis Nowa Ero? New Age w Polsce.'', w której na wstępie autorka pokazuje, iż ostatecznym celem new age jest całkowita kontrola nad światem przez ''rozwiązanie lub zniszczenie indywidualnych państw i poszczególnych narodów w imię pokoju i bezpieczeństwa''. Ale to jest dopiero dyrektywa ogólna. Postulaty szczegółowe brzmią jeszcze bardziej złowrogo. Oto niektóre z nich:
- ogólnoświatowy system kard kredytowych
- światowa władza kontrolująca zaopatrzenie w żywność;
- ogólnoświatowy system podatkowy
- kontrola biologicznej populacji i chorób
- obowiązek poddania osobistego życia ogólnoświatowemu zarządowi
Z tego wynika powiązanie new age z takimi organizacjami jak UE, ONZ, UNESCO, Światowa Rada Kościołów, wspomniany już tutaj Klub Rzymski, Fundacja Rockefellera, Fundacja Forda, masoneria!
Otwarcie mówiąc ujawnienie się tych organizacji po stronie ideologii new age potwierdza, że gra idzie o najwyższą stawkę - o świat, o władzę i kontrolę nad nim. Nie ukrywa się tego, że gdy zajdzie potrzeba, to państwa i narody stawiające opór zostaną zniszczone ekonomicznie lub militarnie. [np. Białoruś, Libia, dop. red.]. Te zapewnienia już padają w wąskich póki co gronach, ale już są!
Zastanówmy się chwilę nad postulatami nowej ery. Co może oznaczać kontrola biologiczna populacji? Jakież to policje będą czuwały nad kontrolą urodzeń i rozwojem chorób? Nad rozdziałem żywności? Co już dzisiaj w UE ukonkretnia się w chociażby obszarze ziemi, jaki można uprawiać - a jaki obowiązkowo musi leżeć odłogiem. W Polsce przykładowo zabrania się uprawy rzepaku na skalę, jaką jest już rozwinięta, gdyż zagraża to amerykańskiemu imperium sojowemu. Oto forpoczty nowego koszmaru, tym straszniejszego, bo mającego objąć cały świat. Czy należy się dziwić, że propozycje Klubu Rzymskiego dotyczące problemu strategii ograniczenia rozrodu człowieka spotkały się z protestem Kościoła katolickiego? Znamienne i charakterystyczne jest, jak skąpo i mętnie informują o tym środki masowego przekazu. Rozważmy na przykład problem jak miałoby nastąpić obniżenie populacji. Odpowiedź sugeruje postulat kontroli produkcji żywności i regulacji rozwoju chorób. Już się lansuje małżeństwa bezdzietne lub z jednym co najwyżej dwojgiem dzieci!!! Walczy się też o prawne usankcjonowanie małżeństw homoseksualnych!!! Legalizuje się cudzołóstwa i zboczenia!!! Mówi się o ''dobrodziejstwie'' powszechnej aborcji, sterylizacji, o eutanzaji i ''wspaniałych'' osiągnięciach technik genetycznych (eugenice), które są w stanie ''uszlachetnić'' ród ludzki do tego stopnia, że już nigdy nie będzie chciał walczyć, stanie się bardziej uległym i bardziej posłusznym, nieskorym do protestów i buntów!!! W tym też celu utrzymywać się będzie pewien znaczny poziom nieuctwa. Oczywiście elity będą kształcone na eksluzywnych uniwersytetach, aby od razu, od młodości czuły się elitarnym miotem ludzkości. Ot taka inkubacja superludzi, rodzaj rasizmu w wydaniu zachodniej demokracji! Jakie to daje możliwości rządzącym? Zniknie prześladujący ich koszmar sprzeciwu podwładnych i utraty władzy! (...)Wśród postulatów nowej ery szczególnie groźnie brzmi propozycja kontroli chorób, pojęcia dotychczas ludzkości obcego! Dzisiaj słowo ''choroba'' jest synonimem zła, automatycznie myślimy o zwalczaniu jej, leczeniu, ratowaniu dotkniętego nią człowieka. Ale w new age ten stereotyp może być łatwo zreinterpretowany. Pierwszym postulatem ma być skrócenie choremu cierpień przez natychmiastową eutanazję!!! A nawet na pewno trzeba będzie uzyskać zezwolenie na leczenie! (...) Nigdy w życiu społeczeństw nie sprawdzała się i nie wychodziła na dobre zbytnia koncentracja i centralizacja władzy! Marzenia władzy nad światem, które pojawiają się co pewien czas od zarania cywilizacji już z samego założenia były zbrodniczą mrzonką! (...)
Przytoczone tu wizje to ledwie wierzchołek góry lodowej, cząstka możliwości, o jakich ludzie mają się dowiedzieć wówczas, kiedy wszelki protest nie będzie już możliwy!''

Teraz możecie po mnie pojechać jaki to jest ze mnie: ''głupek'', ''moher'', ''fanatyk'', ''katol'' itd. Ale pamiętajcie jedno! Jeśli nie uświadomicie sobie czym jest new age i że jest to część NWO, to nawet nie będziecie wiedzieli jak walczyć z nowym porządkiem. Ponieważ myśląc, że jesteście przeciwko NWO będziecie nieświadomie wypełniać new age. Wielu domniemanych ''przeciwników'' NWO to ideolodzy new age, którzy celowo dezinformują i przyciągają ku sobie antyspiskowców! Pamiętajcie o tym.
Pozdrawiam!
AntyNewAge
 
Posty: 1
Dołączył(a): 21 gru 2011, 20:35

Re: New Age a NWO ?

Post 29 gru 2011, 23:52

Tutaj gra idzie o naszą wyobraźnie.
I tak - wyobraźnia milionów może być na-kierunkowana przez zamysł niewielu tworząc decydujący
wpływ na rzeczywistość wszystkich.

Plan niewielu jest realizowany - teraz, a wielu myśli, że będzie wprowadzany kiedyś.
W rezultacie wielu myśli w dokładnie taki sposób w jaki chce tego niewielu dodatkowo wspomagając
ich plan swoją wyobraźnią.
Mamy tylko Siebie.
Avatar użytkownikanuntisunya81
 
Posty: 554
Dołączył(a): 16 lut 2011, 15:27

Re: New Age a NWO ?

Post 30 gru 2011, 14:09

Miałem ochotę odpisać na długaśny post AntyNewAge, ale powstrzymuje mnie brak źródeł wypowiedzi, oskarżanie gnozy o lucyferyzm i gadanie, że według tej ideologii jesteśmy gorszym gatunkiem.
No bez żartów. Serio w to wierzysz? Podobnie zupełnie nie rozumiem związku NWO z Egiptem. Co jest w nim takiego strasznego?
Til - jakie podobieństwa między mitologią egipską a chrześcijańską? O ile się nie mylę ledwo co można tą pierwszą ogarnąć, każde miasto miało swoją wersję danego mitu.
Ostatnio edytowano 30 gru 2011, 16:40 przez Aver, łącznie edytowano 1 raz
Jesteśmy tacy sami, myślimy tak samo - mówimy tylko to w innych językach.
http://chomikuj.pl/aver37
Avatar użytkownikaAver
 
Posty: 141
Dołączył(a): 29 mar 2011, 14:53

Re: New Age a NWO ?

Post 30 gru 2011, 15:48

Mnie też po części rozbawił a po części zaskoczył post AntyNewAge. Nie mam pojęcia co ma gnoza do lucyferianizmu, oraz co lucyferianizm ma wspólnego z wszystkimi tymi rzeczami które się tam o lucyferianizm posądza... Nie wiem czy źródło tych poglądów (nie wiem czy to wiedza własna, czy jakiś eklektyczny zbiór rzeczy przeczytanych) ma w ogóle pojęcie co to jest lucyferinizm...
Ponadto dla mnie to wygląda trochę jak opinie napisane przez kogoś kto niedawno spotkał się z tematyką ezoteryczną, naczytał się o new age, potem natrafił na strony krytykujące new age i piszące o rozmaitych teoriach spiskowych i wsiąkł w to.
W ogóle, widział ktoś kiedyś prawdziwych wyznawców new age? Może 10, a może 20 lat temu jeszcze ludzie na prawdę w większość z trendów głoszonych przez new age na prawdę wierzyli, teraz spotykam tylko od jakiegoś czasu już tylko takich neofitów którzy niedawno w ogóle zaczęli cokolwiek czytać na temat ezoteryki i się tym zachłysnęli, a potem jak wczytują się dalej często im przechodzi, czasem wręcz właśnie na przeciwny biegun...


Aver, odpowiadając na twoje pytanie:
Owszem, każde miasto miało swoje wierzenia i swoje interpretacje/wersje danego mitu, jednak są pewne nurty wspólne, wspólne mianowniki tych wierzeń. To nie jest tak że przykładowy Horus (porównywany do Jezusa) był zupełnie inny w różnych miastach, tylko różnił się zwykle detalami jak choćby tym jakie formy potrafił przyjmować oprócz bazowej humanoidalnej z sokolą głową, albo samego sokoła... Są pewne wersje mitologii zgeneralizowanej, uważanej za mitologię 'egipską' - pewne uśrednienie, czy wyciągnięcie wierzeń z konkretnych czasów i miejsc, do których można ewentualnie dodać uszczegółowienia dotyczące różnych miejsc i czasów...
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Powrót do działu „Filozofie”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości