przez dymitr » 10 Lis 2009, 16:06
mialem wczoraj dziwny sen troche odbiegajacy od innych ale tez z lekka nutka polityki w tle. przysnil mi sie drugi raz w zyciu. byl tam jakis wielki grasujacy waz, ktory pozeral ludzi, dzialo sie to w futurystycznych chinach, ludzie zeby funkcjonowac byli chipowani, zeby prowadzic samochod musiales miec specjalna karte z twoim kodem genetycznym. w internecie szukalem(we snie) informacji o tym co sie dzieje, ale tematy na forach itp. byly malo czytelne w kazdym razie ludzie nie mogli mowic prawdy krytykujacej rzeczywistosc, musieli sie poslugiwac szyfrem albo w ogole milczec na temat tego co ich boli. w międzyczasie mailem jakby wizje roznych zakamarkow swiata z panujacym w nich glodem, jakies myszy przewracajace trupa krowy, jedno zwierze zjadajace drugie itp itd. dziwny sen. jeszcze przed czyms uciekalem ale nie pamiętam przed czym, zreszta jak w kazdym moim snie. byla tez mowa o tym ze ludzie musza sie zjednoczyc by zwalczyc jakis problem w momencie kiedy to bylo mowione bawilem sie z ludzmi wilkami(wtf). prosze o jakies interpretacje bo mam andzieje ze tak nie ebdzie wygladac przyszlsoc