Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.
Jestem bardzo ciekaw jak różne channelingi i objawienia opisują powstanie Kosmosu, Ziemi i człowieka.
Mnie znana jest wersja z Księgi Urantii, więc przedstawię ją tu pokrótce i w uproszczeniu.
Wg Księgi Urantii istniejący fizykalnie wszechświat składa się ze Wszechświata Centralnego - miejsca przebywania Boga Osobowego, miejsce szczególnego oddziaływania Absolutnego Aspektu Boga i Wysokich bytów duchowych przez Niego stworzonych oraz Siedmiu tzw. Superwszechświatów krążących wokół Centralnego. Wszechświat Centralny jest Stworzony aktem woli, siedem wszechświatów kreacji przez ewolucję.

Ziemia znajduje się w Siódmym, najmłodszym wszechświecie kreacji i jest jedną z najmłodszych zamieszkałych przez jeden z rodzajów człowieka. Układ Słoneczny stworzony został z Mgławicy, Ziemia ze Słońca (na ostatecznym poziomie wszystko jest energią), gwiazdy są jakby węzłami przez które i do których przepływa energia i moc Boga - Absolutu ze wszechświata Centralnego.

Na Ziemię życie zostało przyniesione przez osobowości będące "przedłużeniem" Boga, "przetłumaczeniem" go na wszechświat materialny (dygresja - Jezus Chrystus zwany też Michałem nie jest identyczny z Drugą Osobą Boską z Trójcy Świętej tzn Synem Bożym. Jezus należy do specjalnej klasy Synów Bożych Stworzonych przez 1 i 2 Osobę Trójcy Świętej. Jest najwyższą osobowością w naszym wszechświecie, jego królem i zarządcą - "przetłumaczeniem" Syna Bożego ze wszechświata idealnego - stworzonego "na raz" na wszechświat ewolucyjny). Życie to ewoluowało z najprostszych form bakterii ostatecznie do człowieka, który jest ukoronowaniem procesu ewolucji. W trakcie ewolucji z małpy w człowieka Bóg zadziałał "tworząc" człowieka - dając mu duszę. Około pół miliona lat temu na Ziemię przybył Caligastia - jeden ze Stworzonych Synów Boga ze swoją świtą wysokich osobowości duchowych, aby objąć rządy na Ziemi i nauczyć ludzi cywilizacji. Tysiące lat później (kiedy na Ziemi zachodził powolny i trudny proces cywilizowania i "uczłowieczania" ludzi, którzy byli już wtedy obdarzeni duszami) w naszym Systemie - część administracyjna naszego siódmego superwszechświata bunt podniósł Lucyfer - inny ze Stworzonych Synów Boga. Caligastia za namową Szatana - bliskiego współpracownika Lucyfera - przeszedł na "złą stronę mocy" i od tego czasu wiele rzeczy poszło nie tak jak powinno - ludzie zaczęli cofać się w procesie cywilizowania. W takich trudnych warunkach na Ziemię zstąpili Adam i Ewa - wysokie osobowości duchowe zamieszkujące ciała fizyczne (które dzięki Drzewu Życia były nieśmiertelne, ich Potomkowie również - założyli ogród Eden. Mieli za zadanie rozmnożyć się, a kiedy ich rodzina byłaby odpowiednio duża - genetycznie wspomóc gatunek ludzki. Ewa, za namową Szatana chciała przyspieszyć ten proces, aby szybciej "podnieść" genetycznie gatunek ludzki - niestety było to zbyt pochopne, niezgodne z wolą Bożą i prawie spowodowało upadek programu "podniesienia" gatunku ludzkiego. Ewa z mężem i potomstwem zostali wypędzeni z Raju, stracili także drzewo życia - ostatecznie krzyżowali się z gatunkiem ludzkim, ale była to kolejna porażka (skala "poniesienia" ludzkości powinna być większa niż była). Jednym z zadań Chrystusa jako króla wszechświata było inkarnowanie się na którejś z planet zamieszkałych przez istoty rozumne ("ludzi") - wybrał on Ziemię ponieważ sytuacja była tu najgorsza ze wszystkich planet, które objął bunt Lucyfera. Narodził się w Betlejem 21.08.4 przed naszą erą (:D). Jego misją na Ziemi było powiedzieć wszystkim ludziom, że Bóg Ojciec ich kocha i mogą się zbawić poprzez kochanie Boga, wiarę w Niego oraz oddawanie Mu czci - to absolutnie wystarczy. Jeśli ktoś się nie zbawi to nie trafi do piekła (Bóg kocha więc nie stworzyłby piekła) lecz zostanie wymazany. Drugą częścią było zakończenie buntu Lucyfera oraz uwięzienie Go, czego Jezus dokonał. W wyniku zawiści kapłanów żydowskich, a nie Boskiego planu Jezus został skazany na śmierć przez ukrzyżowanie, mógł temu zapobiec i wrócić do Stolicy naszego Superwszechświata na tron, ale postanowił zostać na Ziemi do końca życia swojego ciała. Umarł na krzyżu, a Jego ciało złożono w grobie należącym do Józefa z Arymatei. Ciało to przeleżało do niedzieli nad ranem, kiedy wysokie osobowości duchowe dokonały jego natychmiastowej dematerializacji. Jezus powrócił na Ziemię w formie morontialnej - pośredniej między materialną i duchową. Przebywał tutaj przez około 50 dni aby dokończyć nauki swych Apostołów oraz przygotować ich ostatecznie do głoszenia Dobrej Nowiny o Bogu Ojcu i o tym, że każdy człowiek może być zbawiony. Po 50 dniach wstąpił "do nieba" i na powrót wstąpił na tron króla wszechświata. Apostołowie jednak trochę źle zrozumieli czego chce od nich Chrystus, a może byli tylko pod tak ogromnym wrażeniem Jego osoby, że ewangelia z dobrej nowiny o Zbawieniu i Bogu Ojcu stała się dobrą nowiną o życiu Jezusa Chrystusa na Ziemi. Biblia to niedokładna wersja wydarzeń opisana przez kogoś, kto nie rozumiał procesów, które widział oraz nie skupił się na sednie tego, o czym powinien był mówić.

Co mówią na ten temat Kasjopeanie i inne podobne przesłania?
Kartezjusz mógł to ja też - zaczynam od zera. Deep night of my soul.
Zdanie nieprawdziwe: Świat taki jest. Zdanie prawdziwe: Ja tak widzę świat.
Jest noc, maszty i ster są połamane, a ja uciszam sztorm.
http://ostrze.blogspot.com/
Avatar użytkownikaSirhan Mężczyzna
Jestem, kim chcę być
 
Imię: Bartek
Posty: 86
Dołączył(a): 10 cze 2009, 17:38
Droga życia: 5
Typ: 7w8
Zodiak: Lew, Zając
Ja czytałem (ale nie wiem gdzie), że Świadomość wszystkiego, co istnieje, podzieliła siebie samą na cząstki i my, a także wszystko inne, łącznie z materią i energią "nieożywioną", podobno stanowi część wszystkiego, co istnieje, czyli owej Świadomości. Czy tak jest, nie mam pojęcia, bo nie wiem jak mam to sprawdzić. ;) To, że ezoterycy doświadczają połączenia z czymś więcej i zakładając, że to doświadczenie rzeczywiście jest już czymś najprawdziwszym, ostatecznym, nie stanowi dla mnie mimo wszystko potwierdzenia powyższej, z pierwszego zdania, tezy...
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 827
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość