Malian:
Wolność jest wtedy, kiedy każdy jest trochę inny, i każdy przyjmuje wszystko inaczej.
Wtedy jest też taki totalny bajzel, że nikt nikogo nie rozumie.
Poza tym jak każda religia bahaizm jest głupi, bo przyjmuje istnienie Boga, co jest przesądem, zabobonem itp. Boga nie ma, po prostu.
Poczytaj trochę (więcej), rozejrzyj się po świecie, przemyśl jeszcze raz wszystko, wolniej, wpadnij tu za parę lat i wtedy może coś powiedz. W "międzyczasie" spróbuj uwolnić się od słówek "wszystko" i "każdy", których przecież nikt do końca nie rozumie, a których swobodnym nadużywaniem zdradzasz dość naiwne i kategoryczne poglądy, kojarzone zwykle z licznymi pryszczami na buzi.
Chyba nie chcesz, żeby tu ktoś pomyślał, że masz pryszcze, co?

A wracając do Bahaizmu...
5.Zniesienie wszelkich przesądów.
Uwzględniając możliwość, iż "przesąd", to termin różnie rozumiany w różnych religiach i przez różnych ludzi, zniesienie _wszelkich_ przesądów jest nierealne i pachnie jakąś czystką światopoglądową. Przesądy są częścią natury człowieka, nawet w duszy betonowego scjentysty, komunisty itp., zostanie garstka przekonań, których nie można racjonalnie uzasadnić.
7. Powszechny język pomocniczy.
Nierealna mżonka. W tej chwili istnieje przynajmniej setka języków, które miały być powszechne i "dziwnym trafem" takie się nie stały. Jedyny, który jako tako powszechnie funkcjonuje - to znaki drogowe,

.
9. Zniesienie skrajności między bogactwem i biednością.
Czyli usunięcie wolnego rynku? To już nie jest religia, tylko jakaś ideologia ekonomiczna. W skali globalnej niewykonalne.
11. Unia światowa rządzona przez przedstawicieli wszystkich narodów.
Nonsens. Z tego ile jest ideologicznych sporów między narodami samej Unii Europejskiej można spokojnie wnioskować, że nigdy nie uda się ustalić takiego traktatu, który godziłby systemy wartości kultur całego świata. Tym bardziej, że w świetle bahaizmu na pewno większość z nich byłaby przesądami. Coś za bardzo się miesza ten bahaizm do polityki, zgaduję, że głowa tego kościoła byłaby zarazem takim "prezydentem świata", co?

Powodzenia!