Witajcie!
Mój background to z jednej strony regresing
a dodatkowo Huna, teozofia i antropozofia.
Bardzo lubię taoizm.
uważam, że każdy ma konkretne przyczyny, dla których posiada takie a nie inne przekonania.
i chyba warto to uszanować.
Przekonywanie kogokolwiek do swoich poglądów, wartości czy postaw
wydaje się być działaniem nieświadomie nieetycznym.
Przecież, ten ktoś się do czegoś przekonał i pewnie na swoich doświadczeniach opiera swoje poglądy.
Toteż podważanie poglądów równe jest sugerowaniu, że
albo ten ktoś nie doświadczał tego, co doświadczał - czyli nieprzyjemne dla adresata,
albo wysnuł błędne wnioski - co jest sugerowaniem głupoty, też nieprzyjemne.
Dlatego mówię na blogu http://swiatducha.wordpress.com:
Oczywiście moja pś nie bardzo chce jeszcze do tego przywyknąć, ale z czasem..
Mój background to z jednej strony regresing
a dodatkowo Huna, teozofia i antropozofia.
Bardzo lubię taoizm.
uważam, że każdy ma konkretne przyczyny, dla których posiada takie a nie inne przekonania.
i chyba warto to uszanować.
Przekonywanie kogokolwiek do swoich poglądów, wartości czy postaw
wydaje się być działaniem nieświadomie nieetycznym.
Przecież, ten ktoś się do czegoś przekonał i pewnie na swoich doświadczeniach opiera swoje poglądy.
Toteż podważanie poglądów równe jest sugerowaniu, że
albo ten ktoś nie doświadczał tego, co doświadczał - czyli nieprzyjemne dla adresata,
albo wysnuł błędne wnioski - co jest sugerowaniem głupoty, też nieprzyjemne.
Dlatego mówię na blogu http://swiatducha.wordpress.com:
Informacje zawarte na tych stronach mają charakter względny i w pierwszym przybliżeniu należy je potraktować jako nieprawdziwe. Na tym polega duchowa ścieżka, że adept sam dowodzi sobie jej prawdziwości. Może co prawda się inspirować wieloma różnymi poglądami. Wydaje się to najbardziej prawidłowe.
Oczywiście moja pś nie bardzo chce jeszcze do tego przywyknąć, ale z czasem..
-
akwroclaw
- Imię: Andrzej
- Posty: 10
- Dołączył(a): 14 cze 2009, 20:23
- Droga życia: 5
A więc witaj 
No to moja wcześniejsza teoria właśnie uzyskała praktyczne potwierdzenie: z powyższych interesowała mnie głównie teoria regressingu (tzn. - paradoksalnie - praktyczne jej konsekwencje i przyczyny
). Huny w sensie praktycznym nigdy nie stosowałem, a teoretycznie tylko zaznajomiłem się - by stwierdzić, że mi inne, choć dość zbliżone (w pewnym sensie) rzeczy podeszły. A taoizmu nie studiowałem, natomiast sama zasada, daleka od ubóstwiania jakiegoś konkretnego bytu, całkiem mi się podoba.

akwroclaw napisał(a):Mój background to z jednej strony regresing
a dodatkowo Huna, teozofia i antropozofia.
Bardzo lubię taoizm.
No to moja wcześniejsza teoria właśnie uzyskała praktyczne potwierdzenie: z powyższych interesowała mnie głównie teoria regressingu (tzn. - paradoksalnie - praktyczne jej konsekwencje i przyczyny
). Huny w sensie praktycznym nigdy nie stosowałem, a teoretycznie tylko zaznajomiłem się - by stwierdzić, że mi inne, choć dość zbliżone (w pewnym sensie) rzeczy podeszły. A taoizmu nie studiowałem, natomiast sama zasada, daleka od ubóstwiania jakiegoś konkretnego bytu, całkiem mi się podoba.“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
-
Enlil
Earth is my home now - Imię: Enlil
- Posty: 828
- Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
- Lokalizacja: An
- Droga życia: 7
- Zodiak: Panteon
Witaj
Ciekawie piszesz. Od pewnego czasu zaczynam dostrzegać zmiany na tym forum, a to właśnie dzięki ludziom takim jak Ty 
Ciekawie piszesz. Od pewnego czasu zaczynam dostrzegać zmiany na tym forum, a to właśnie dzięki ludziom takim jak Ty 
-
Bubeusz
- Posty: 286
- Dołączył(a): 12 lis 2007, 15:11
Witaj Andrzeju 
Oczywiście doza tolerancji dla cudzych poglądów jest jak najbardziej mile widzianą cechą aczkolwiek wydaje mi się, że popierające je argumenty [lub kontrargumenty] [próby wyjaśnienia jakiegoś przeżycia, zjawiska] są nieco wartościowsze a często mogą być odbierane jako próba obrażania cudzych poglądów.

Oczywiście doza tolerancji dla cudzych poglądów jest jak najbardziej mile widzianą cechą aczkolwiek wydaje mi się, że popierające je argumenty [lub kontrargumenty] [próby wyjaśnienia jakiegoś przeżycia, zjawiska] są nieco wartościowsze a często mogą być odbierane jako próba obrażania cudzych poglądów.
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
-
Meph
- Posty: 1056
- Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
- Droga życia: 4
- Zodiak: Waga, Bawół
Meph napisał(a):Witaj Andrzeju
Oczywiście doza tolerancji dla cudzych poglądów jest jak najbardziej mile widzianą cechą aczkolwiek wydaje mi się, że popierające je argumenty [lub kontrargumenty] [próby wyjaśnienia jakiegoś przeżycia, zjawiska] są nieco wartościowsze a często mogą być odbierane jako próba obrażania cudzych poglądów.
Argumenty bądź ich brak w "dyskusji" są dla mnie li tylko bladym ognikiem tego, co można by określić jako osobista prawda.
Istotnym ogniem, od którego zapala się ogniska w duszach są przeżycia i doświadczenia.
Gdy masz przeżycia i są to fakty, to z nimi nikt nie będzie dyskutował.
Są Twoje i masz do nich prawo.
Można zaś się sporo nimi zainspirować.
Jeśli zobaczysz świat z innej strony i opowiesz o tym, ktoś może zechcieć też tak oglądać.
Jeśli Twoja postawa daje Tobie istotną radość, czy komfort, czy też zasobność - ktoś może chcieć też tak żyć.
Bycie jest tu argumentem, który nie potrzebuje słów obrony.
-
akwroclaw
- Imię: Andrzej
- Posty: 10
- Dołączył(a): 14 cze 2009, 20:23
- Droga życia: 5
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości
