Zjawisko snu, świadomego i tego zwykłego. Techniki oneironautyczne, opisy Waszych snów.
Witam Wszystkich, jestem nowy na forum.
Mam takie pytanie, od pewnego czasu interesuję się świadomymi snami i oobe.
Czasami udaje mi się obudzić w nocy (odzyskuje świadomość, widzę wszystko do około ale nie mogę się ruszyć). Staram się opanować ten stan i prawie mi się udaje, do czasu gdy zbliża się do mnie jakaś postać (widzę ją i czuję). Gdy jest coraz bliżej mnie zaczynam się bać i jednocześnie wybudzam się.
Czy ktoś wie co to jest i czy można jakoś kontrolować "to"?
dziękuję i pozdrawiam :)
Avatar użytkownikadziki71 Mężczyzna
 
Imię: seba
Posty: 1
Dołączył(a): 27 kwi 2009, 19:30
Droga życia: 4
Typ: 4
Zodiak: ryby
Witam

Potrafisz sprecyzować bardziej tą zbliżającą się postać.....? Może opisz ją........


Pozdrawiam
Misterium Christi
Avatar użytkownikaApollo Mężczyzna
 
Imię: Apollo
Posty: 397
Dołączył(a): 26 mar 2008, 16:19
Lokalizacja: Dublin, Irlandia
Droga życia: 8
Zodiak: Wodnik
Dziki - postaraj się kontrolować swój umysł - bo TEGO z pewnością nie będziesz kontrolował. Spróbuj z Nim porozmawiać, ale miej świadomość, że może TO być coś co chce zawładnać Twoim ciałem i umysłem. Może sprawiać że nie tylko cialo będziesz miał sparaliżwane, ale i umysł. Zawsze, gdy chciałam się wybudzić w takich sytuacjach - pomagała mi modlitwa, prośba Boga o pomoc. Ale paraliż umysłu, to coś niesamowicie nieprzyjemnego, najpierw nie mozna poskałdać myśli - potem nie mozna przypomnieć sobnie słów modlitwy, a potem jest ju ż tylko całkowita próżnia.
Postać TA może przychodzić po to, by pokazać tamten świat i podróże w astralu - jako Twój przewodnik. Pytanie tylko czy chcesz aby ON był Twoim przewodnikiem, bo nie robi tego za darmo. Po prostu może to byc ktoś/coś co niekoniecznie chce Twojego dobra. Może być też tak, że po nim przyjdzie ktoś silniejszy.
Ostatnio edytowano 29 kwi 2009, 07:19 przez Radunia, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownikaRadunia Kobieta
 
Posty: 250
Dołączył(a): 05 wrz 2007, 09:08
Droga życia: 5
Zodiak: Strzelec/Bawół
Apollo napisał(a):Witam

Potrafisz sprecyzować bardziej tą zbliżającą się postać.....? Może opisz ją........


Pozdrawiam


Nie ma to zbyt wielkiego znaczenia jak wygląda, znaczenia ma tylko "jego aura", bo gdy jest zła - a to się wie, to jesli nie ten, to przyjdzie inny z tej samej paczki - gdy stawi czoła temu, przyjdzie silniejszy, aż w końcu pojawi się ktoś kto przypomina Twój awatarek. Wraz z nim musi byc spełniona ofiara - najczęśćiej jest to szybka, tragiczna śmierć bliskich, az w końcu samej osoby zainteresowanej. A im dalej w las, tym szanse coraz mniejsze,. by się z tego wyplątać.
Avatar użytkownikaRadunia Kobieta
 
Posty: 250
Dołączył(a): 05 wrz 2007, 09:08
Droga życia: 5
Zodiak: Strzelec/Bawół
Radunia napisał(a):Wraz z nim musi byc spełniona ofiara - najczęśćiej jest to szybka, tragiczna śmierć bliskich, az w końcu samej osoby zainteresowanej.

Radunia, skąd Ty to wzięłaś...

Dziki. Wygląda mi to na stan paraliżu (stan, w którym nasze ciało śpi a umysł się wybudził [odzyskujesz świadomość]) wtedy to właśnie nie można się ruszyć. Paraliż jest oznaką, że jak się jeszcze trochę postarasz to może Ci się udać jakaś podróż. Najlepiej jak wzbudzisz tzw. wibracje a potem już tylko pozostaje wyjść (ale łatwo to brzmi ;) )

Trochę trudniej mi wyjaśnić tą postać, być może jest to jakiś wytwór twojej wyobraźni (nasz umysł czasem tworzy różne obrazy, szczególnie kiedy jesteśmy na pograniczu jawy a snu, w końcu przed chwilką się przebudziłeś), ale nie wykluczone, że to np. może być 'ktoś'. W końcu nie jesteśmy jedyni w tym innym świecie (mówiąc o oobe). Nie twierdzę, że nie ma czegoś ze złymi intencjami w tym drugim świecie (skoro u nas pełno patologii w rzeczywistości to czemu nie w innym) ale jestem bardzo daleki od stwierdzeń które wysnuła Radunia.

Wiesz, istnieje wg mnie wiele bajek dotyczących oobe. Najczęściej niepochlebne ideologie wysnuwają osoby, które w życiu nie miały styczności z exterioryzacja. Ludzie często mylą oobe z ld a nawet zwykłym snem, wiec wiesz co może być efektem...
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
Avatar użytkownikaMeph Mężczyzna
 
Posty: 1056
Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
Droga życia: 4
Zodiak: Waga, Bawół
Radunia napisał(a):Pytanie tylko czy chcesz aby ON był Twoim przewodnikiem, bo nie robi tego za darmo.

Co masz na myśli pisząc, że "nie zrobi tego za darmo"?

Co do doświadczenia, proponuję lekturę książek Bruce'a Moena, którego też odwiedzały różne postacie w tzw. odmiennych stanach świadomości.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 828
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon
Witam

Meph napisal/a
......Trochę trudniej mi wyjaśnić tą postać, być może jest to jakiś wytwór twojej wyobraźni (nasz umysł czasem tworzy różne obrazy, szczególnie kiedy jesteśmy na pograniczu jawy a snu, w końcu przed chwilką się przebudziłeś), ale nie wykluczone, że to np. może być 'ktoś'......
Tez tak mysle....... W koncu odmienne stany swiadomosci maja to do siebie ze wszystko odbywa sie w naszym umysle. Byc moze nie wszyscy od razu przyjma takie wyjasnienie z aprobata, nie mniej jest to moje zdanie poparte konkretnymi argumentami, chociaz niekiedy wydaje sie z pozoru mylne. Otoz chodzi o pewien zasadniczy fakt ktorym charakteryzuja sie niektore stany umyslu. Otoz podczas wewnetrznej ekstazy dochodzi do zakrzywienia czasu, gdzie skutek zbiega się z przyczyna, przez co pojawia się także zupełnie inna perspektywa przestrzeni. Przy pelnej swiadomosci tego stanu oraz w mysl zasady mikro i makrokosmosu odkrywamy istnienie calego wszechswiata w nas samych, a wszelkie podroze astralne tak naprawde odbywaja sie wewnatrz naszego umyslu. Mozna to wytlumaczyc w ten sposob ze wewnetrzne swiaty sa niejako umieszczone kazdy wewnatrz kazdego. Tak naprawde rzecz jest o wiele bardziej skomplikowana i wyjasnienie tego wymaga olbrzymich umiejetnosci przekazywania informacji, co nie zawsze mi sie udaje. W tym przypadku niewiele mozna powiedzie na temat tej osoby poza przypuszczeniem ze jest ona personifikacja wewnetrznych lekow badz w zaleznosci od jej harakteru moze byc spotkaniem z wlasna wewnetrzna jaznia.....


Pozdrawiam
Misterium Christi
Avatar użytkownikaApollo Mężczyzna
 
Imię: Apollo
Posty: 397
Dołączył(a): 26 mar 2008, 16:19
Lokalizacja: Dublin, Irlandia
Droga życia: 8
Zodiak: Wodnik
Widzę, ze musze wyjaśnić - skupiłam się na postaci, bo jaki to jest stan - nie tzreba wyjaśniać.
W początkowych fazach OOBE spotykałam różne postaci. Dlatego napisałam aby postarał się porozmawiać - nie wszytkie chcą czegoś w zamian. Z niektórymi mozna prowadzić całkiem sympatyczne konwersacje i nie tylko. Ale... I właśnie. Są też takie, które nie przychodzą bez żadnych intencji. Tak się składa, że kilka miesięcy temu zmarł mój przyjaciel - też często miewał OOBE z udziałem pewnej postaci - delikatnie rzecz ujmując - nie miała dobrych intencji. Ja też miałam OOBE z udziałem takiej/a moze tej samej postaci i moja przyjaciółka też. Jesli traci się bliskich i przyjaciół w piorunującym tempie, albo doznają one różnych wypadków, cos jest nie tak. Jeśli umiera przyjaciel w miejscu, w którym mieliśmy ewidentny znak od tej postaci, że tam zginie i jeśli właśnie tam zdrowy mezczyzna dostaje ataku epilepsji też jest coś nie tak. No ale nie ma tego w literaturze, więc się nie dzieje naprawdę - prawda? Znam jeszcze kilka osób, które mają podobne odwiedziny i które mają ogromne problemy w życiu w związkuz tym. Ja też miałam - nie każdy kogo spotykamy w OOBE jest naszym przyjacielem - no ale tego nie ma w książkach, które czytacie, więc nie moze to być prawdą - prawda?
Dlatego napisałam - aby porozmawiał - czytaj - przezwyciężył strach, ale jeśli okaże się, że nie jest to dobra postać, to powinno się jak najszybciej "wybudzić".
Ostatnio edytowano 30 kwi 2009, 06:29 przez Radunia, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownikaRadunia Kobieta
 
Posty: 250
Dołączył(a): 05 wrz 2007, 09:08
Droga życia: 5
Zodiak: Strzelec/Bawół
Apollo - skoro Twoja (?) teza jest prawdziwa, to jakim cudem w tym samym czasie (ewenetualnie w niemal tym samym czasie) ja, mój przyjaciel i moja przyjaciółka mieliśmy OOBE i spotykaliśmy się i tę samą postać? I dlaczego po wybudzeniu zawsze wiedzieliśmy czego mamy się spodziewać? Przewaznie była to zapowiedź kolejnego nieszczęscia. Czyzby moja wewnętrzna jaźń była wewnętrzną jaźnią moich przyjaciół?
Avatar użytkownikaRadunia Kobieta
 
Posty: 250
Dołączył(a): 05 wrz 2007, 09:08
Droga życia: 5
Zodiak: Strzelec/Bawół
@Radunia
Pisząc chłopakowi ze bardzo możliwe jest że TA postać jest zła automatycznie wprowadzasz mu negatywny program.
Radunia napisał(a):Spróbuj z Nim porozmawiać, ale miej świadomość, że może TO być coś co chce zawładnać Twoim ciałem i umysłem.

Uwierz mi na słowo lub nie ale takie zawładnięcie czyjąkolwiek osobą to przypadek jeden na dziesięć milionów (czyli szanse są znikome). Od tak zwyczajnie nie da się kimś zawładnąć za sprawą uderzenia magicznej różdżki w głowę ofiary.
Radunia napisał(a):Dlatego napisałam - aby porozmawiał - czytaj - przezwyciężył strach, ale jeśli okaże się, że nie jest to dobra postać, to powinno się jak najszybciej "wybudzić".

Faktycznie przezwyciężenie strachu w tej sytuacji jest wyjściem najlepszym. Osobiście nie sugerował bym nawiązywania żadnego dialogu - prawdopodobnie jest to duch który może się podszywać pod opiekuna itd. Sam fakt tego ze zbliżając się do kolegi który założył ten temat budzi w nim strach i negatywne emocje (zakładam ze to nie była jednorazowa sytuacja) możne (ale nie musi) oznaczać że dany byt po prostu żeruje na niskich energiach (w tym przypadku strach). Myślę, że gdyby to było cokolwiek dobrego nie 'siadało' by tak na nas. Nie ma jednak co panikować i się szarpać gdy ów delikwenta zobaczymy. Można go łatwo odłączyć kontrolując swoje emocje. Jeśli znowu się pokaże po prostu leż spokojnie. Możesz dodatkowo z wizualizować jak odcinasz link łączący Cię z tym bytem. Po takim zabiegu powinno nastąpić odłączenie - jeśli nie nastąpi powtórz procedurę przy ewentualnych następnych wizytach tego 'gościa' - jeśli nie będzie rezultatu prawdopodobnie nie jest to nic negatywnego.

PS samo to doświadczenie to prawdopodobnie OOBE - uzyskałeś już świadomość ale nie możesz wyjść z ciała bo ograniczają Cie nie równo chodzące czakry lub strach.
'Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.'
Avatar użytkownikaTwójCień Mężczyzna
micro_space
 
Posty: 100
Dołączył(a): 02 kwi 2009, 21:30
Ten temat jest mi zupelnie obcy,ale widze,ze Radunia pisze na podstawie wlasnych doswiadczen.
A praktyka,nie teoria,jest najcenniejsza:).
Ja,gdybym mial zamiar wejsc w stan oderwania duszy od ciala,posluchalbym praktyka=Raduni.
stancom Mężczyzna
 
Imię: Jan
Posty: 188
Dołączył(a): 19 kwi 2009, 14:37
Lokalizacja: Kraków
Droga życia: 3
Typ: 8w7
Zodiak: Lew/koń
Apollo - co w takim razie powiesz nt. dowodów, które sam dla siebie zdobywał Robert Monroe? On z pewnością był praktykiem (to info dla stancoma ;) ), bo przed przypadkowym rozpoczęciem praktykowania podróży poza ciałem nie wiedział nawet, że coś takiego jest, a później, co to właściwie jest. :)
Nie wiedział też, czy to, co mu się przytrafia, jest rzeczywiste. Więc zaczął poszukiwać namacalnych w świecie materialnym dowodów (przy okazji chcę zauważyć, że Monroe zakładał z góry, że świat materialny jest realny, a inne zaledwie "być może" realne).

Radunia napisał(a):Tak się składa, że kilka miesięcy temu zmarł mój przyjaciel - też często miewał OOBE z udziałem pewnej postaci - delikatnie rzecz ujmując - nie miała dobrych intencji. Ja też miałam OOBE z udziałem takiej/a moze tej samej postaci i moja przyjaciółka też. Jesli traci się bliskich i przyjaciół w piorunującym tempie, albo doznają one różnych wypadków, cos jest nie tak. Jeśli umiera przyjaciel w miejscu, w którym mieliśmy ewidentny znak od tej postaci, że tam zginie i jeśli właśnie tam zdrowy mezczyzna dostaje ataku epilepsji też jest coś nie tak. No ale nie ma tego w literaturze, więc się nie dzieje naprawdę - prawda?

Hmmm tutaj jest dość skomplikowana sprawa, jak na mój gust. Coś nie tak pewnie i jest, ale właściwie co się tam działo?
Przede wszystkim duch nie może spowodować żadnych szkód, jeśli człowiek mu na to nie pozwoli. Po za tym mogła być to tylko wizja swojej przyszłości, nie wiem. W każdym razie zanim stwierdziłbym, że należy się czegoś bać i dlaczego, to dołożyłbym starań by uświadomić sobie najpierw co się właściwie dzieje.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 828
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon
Enlil - jakie dowody zdobyl Robert Monroe na poparcie ,ze oderwal swoja dusze od ciala,byl w Astralu czy jak to nazwac?
stancom Mężczyzna
 
Imię: Jan
Posty: 188
Dołączył(a): 19 kwi 2009, 14:37
Lokalizacja: Kraków
Droga życia: 3
Typ: 8w7
Zodiak: Lew/koń
Enlil - doświadczenia z tym bytem trwały kilkanaście lat - do dziś nie wiem kim jest. Jedyne co jest pewne, to to - że jest niezmiernie silny. To nie była wizjan swojej przyszłości - bo zawsze WSZYSCY snilismy ten sam sen,w którym MY WSZYSCY byliśmy. To nie były wizje - to były zdarzenia na innym poziomie - przekazy które określały sciśle co się wydarzy. To nie sen, czy nagłe widzenie.

Nie pisałam o odłączaniu linki, strumienia miłości itp., bo na to jest za wczesnie. Dziki powinien to najpierw przećwiczyć w stanie i otoczeniu sobie znanym, tam, gdzie czuje się bezpiecznie - a nie od razu na głębokiej wodzie. Dlatego zaproponowałam "obudzenie", uspokojenie emocji, a przede wszystkim przyzwyczajenie się do stanu jakim jest OOBE. Napisałakm o modlitwie - bo ona, dla osoby wierzącej wzbudza automatycznie właśnie te wyższe uczucia.
Gdy miałam pierwsze OOBE też nie wiedziałam czym ono jest i co to za stan - przezs wiele lat - to były lata 80. - wtedy się chyba rodziliście :D

Nie chcę nikogo straszyć - to jak jazda samochodem - może być fascynująca i bezpieczna, ale po spełnieniu wielu warunków i zdobyciu wielu umiejętnosci. Ostrzegam - bo straciłam wielu przyjaciół i znajomych, też byli pewni, że njic się nie moze wydarzyć. Co kto zrobi z moim ostrzeżeniem - to jego sprawa.
Avatar użytkownikaRadunia Kobieta
 
Posty: 250
Dołączył(a): 05 wrz 2007, 09:08
Droga życia: 5
Zodiak: Strzelec/Bawół
śniliśmy oczywiście w cudzysłowie
Avatar użytkownikaRadunia Kobieta
 
Posty: 250
Dołączył(a): 05 wrz 2007, 09:08
Droga życia: 5
Zodiak: Strzelec/Bawół

Powrót do działu „Sny i świadome śnienie”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron