Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.

Czy wierzysz w przeznaczenie??

TAK!
13
33%
NIE!
16
40%
Wierze ale można je w jakiś sposób zmienić...
11
28%
 
Liczba głosów : 40

WIARA W PRZEZNACZENIE....

Post 28 lip 2005, 19:55

OSTATNIO PRZECZYTAŁAM KSIĄŻKĘ ....
MIECZ PRZEZNACZENIA SAPKOWSKIEGO....
KTOŚ JĄ CZYTAŁ????
JA POLECAM....

Po przeczytaniu książki zaczełam sie zatanawiać nad przeznaczeniem w które nigdy niewierzyłam....

A według was jak to jest z tym przeznaczeniem???
Czy do przeznaczenia trzeba jeszcze czegoś więcej???
Czy światem żadzi przeznaczenie czy przypadek???
Avatar użytkownikaKinga Karolina Kobieta
 
Posty: 15
Dołączył(a): 28 lip 2005, 13:35
Zodiak: Płoteczka:)

Post 29 lip 2005, 12:32

Całkowicie zgadzam się z przedmówcą :) sami tworzymy swój los [przyszłość] :!: choć często nie zdajemy sobie z tego sprawy. [Nasz los (przyszłość) tworzą nasze myśli]
Zmiany.
Neoo Mężczyzna
=O=
 
Posty: 42
Dołączył(a): 01 cze 2005, 14:01
Lokalizacja: Warszawa
Typ: 2w1
Zodiak: Waga

Post 30 lip 2005, 01:13

przeznaczenie ? tfuu :P ja nie chce, co to za przyjemność z zycia :) ;)

Co do ksiązek to dla mnie fajnie aspekt przeznaczenia byl w "tam gdzie spadają aniopły" D terakowskiej, czyli tzw kamienie zycia,k ja w nie wierze :)

pozdrawiam
w.
winegre Mężczyzna
.:błądzący:.
 
Posty: 14
Dołączył(a): 11 maja 2005, 15:50
Lokalizacja: Kraków
Droga życia: 11
Typ: 4
Zodiak: strzelec i smok

Post 26 sie 2005, 11:23

Osobiście wierze w PRZEZNACZENIE. Wierze także w wolną wolę. Nie uważam w żadnym wypadku, aby te dwa pojęcia wzajemnie się wykluczały :). Zaraz napiszę dlaczego...

PRZEZNACZENIE wg mnie jest to cel, zadanie jakie mamy do wykonania TU w TYM życiu na Ziemi. Z GÓRY nałożone prawdopodobnie przez samego siebie, dobrowolne. Wraz z narodzinami pamięć o nim mija, czego przyczyn można się mniej lub bardziej tylko domyślać. Pozostaje mgliste przeczucie pojawiające się co jakiś czas. Gdy je wypełniamy czujemy szczęście... i coś jeszcze. Gdy oddalamy się ... przeciwnie, przygnębienie, smutek i pustkę.

Jak odnaleźć tu wolną wolę?. Otóż myślę, że PRZEZNACZENIE jako cel nie musi być wykonane, zrealizowane. Powinno, ale nie musi. To od nas i naszych wysiłków zależy jak się stanie. Jednak uważam również, że najlepszą możliwością dla człowieka jest jednak wypełniać swoje PRZEZNACZENIE...

...nie sądzę żebyśmy byli do czegoś zmuszani w tym życiu. Jednak nasza dusza będzie starała się przez całe życie wykonać nałożone sobie zadanie. W końcu po to zdecydowała się na narodziny w ludzkim ciele... aby nauczyć się czegoś dając cos z siebie światu. Myślę, że głównie dlatego. Ale to właśnie nasze lęki i słabości stoją na drodze do samorealizacji, do wypełnienia PRZEZNACZENIA. Dlatego być może jego wypełnienie jest tak dużo warte... i czasami tak trudne.

Nigdy nie myślałem żeby ludzie rodzili się w sposób czysto przypadkowy, bezcelowy. Każdy ma swoje miejsce w Wielkim Planie Bożym. Czy i jak zrozumie swoją "funkcję", czy wypełni swoje pomniejsze i w końcu OSTATECZNE PRZEZNACZENIE zależy tylko od naszych wyborów i umiejętności. Od naszej wolnej woli...

...najważniejsze pytanie, jakie powinien każdy sobie zadać jest „Jakie jest moje PRZEZNACZENIE?”. Odpowiedzieć na to może tylko każdy sam sobie. Powinniśmy ufać sobie i podążać za głosem intuicji, a odnajdziemy drogę. Jeśli tego TYLKO zapragniemy, to zostaniemy wspomożeni i odnajdziemy liczne drogowskazy. Czy to sytuacje, znaki, ludzi, zawsze będą na naszej drodze, aby nas naprowadzić i pocieszyć. A my im dajemy mniej lub bardziej świadomie to samo...


Każdemu może się wydawać, że PRZEZNACZENIE to coś wielkiego, wspaniałego. I tak jest, ale nie w rozumieniu czysto ludzkim (czyli przez pryzmat EGO). Każdy ma inne zadanie do wypełnienia. Możemy współpracować ze sobą, wspomagać się. I to jest piękne. Ale nie każdy ma zostać królem, nieliczni przychodzą zbawiać świat. A jednak ich zadanie jest tak samo ważne jak każde inne. Bowiem jest dopełnieniem CAŁOŚCI.

Dusza może wybrać, z punktu widzenia typowo ludzkiego, marne życie. Wiele trudności, same niepowodzenia, cierpienie. Mnóstwo wyzwań, ogromne trudności. Jeśli PRZEZNACZENIE zostanie wykonane da ogromny postęp takiej istocie. Właśnie dzięki trudnością. A dla społeczeństwa, innych w ziemskim życiu może wydawać się nikim.

To, jak człowiek przyjmuje swój los, jest oczywiście ważniejsze od tego, jaki on jest. -
Wilhelm Von Humboldt


Szczęście da nam dopiero uczucie przeciwstawienia się słabością. Pokonywanie ich, patrzenie jak się rozpływają, jak stajemy się coraz piękniejsi wewnętrznie dla samych siebie... to daje szczęście. Spływa na nas błogość, czujemy ogromną satysfakcję. Ale tylko, jeśli zaczniemy żyć w pełni świadomie stopniowo wyzbywając się naszych niedoskonałości (chociaż wg mnie słowo „niedoskonałość” z absolutnego punktu widzenia jest nieporozumieniem), nie pozwalając na uleganie im. Przekształcanie jednych cech w drugie, bardziej pożądane, bo pełniejsze – to jest wysiłek, którego trud przynosi nam prawdziwe Szczęście, prawdziwe tzn. mające swoje źródło w samej głębi duszy.

Odnaleźć swoją drogę to podążać za własnym szczęściem. -
Joseph Campbell


Dlatego najwspanialszą rzeczą, jaką możemy zrobić jest odnalezienie w sobie Szczerej siły, aby przeciwstawić się bezwiednym porywom wiatru losu, które targają nami za naszym przyzwoleniem, a przez to z ogromną łatwością. Siły tej nie można odnaleźć w żadnej książce, u żadnego mistrza, w żadnym miejscu we Wszechświecie (to tylko półśrodki).

Życie nie zrobi z nas kogoś, jeśli my nie zrobimy czegoś z naszym życiem -
Joe Fraizer


Ta siła jest TU i TERAZ. W nas.

Jej odnalezienia życzę z całego serca wszystkim szukającym, a tym którzy jeszcze nie zaczęli szukać, życzę alby to jak najszybciej zrobili. Tylko pamiętajmy. Można szukać tylko dla czystości i spokoju sumienia i nigdy nie odnaleźć. Można też szukać Szczerze, z Miłości do siebie. Wtedy wszelkie przeciwności i trudności będą rozpływać się w mgnieniu oka, bo wszystkie siły Wszechświata jak ktoś to już napisał, będą nam sprzyjały.
"Wiosna, maj, kwiaty, słoneczko... ahhh... :)))))))))"
Avatar użytkownikaArElendil Mężczyzna
:))))))))))
 
Posty: 190
Dołączył(a): 10 maja 2005, 20:16
Lokalizacja: JG
Droga życia: 3
Zodiak: Bliźniak :)

Post 26 sie 2005, 14:09

Osobiście nie mogę stwierdzić, że wierzę w przeznaczenie, a w szczególności takie, które zostało wykreowane przez ludzi. Uważam, że człowiek ma własne przeznaczenie, które odkrywa i do niego dąży, lecz może poprzestać jego spełnieniu. W końcu każdy człowiek rodzi się po to by dążyć do jakiegoś celu i to właśnie jest jego przeznaczeniem. Niektórzy wybierając inne drogi zbaczają ze ścieżki przeznaczenia, bo jest to ich wolna wola. Zgadzam się z przedmówcą
i uważam że przeznaczenie istnieje, ale zależy tylko i wyłącznie od nas.
Avatar użytkownikaErAmon Mężczyzna
Szukam...
 
Posty: 83
Dołączył(a): 18 maja 2005, 14:57

Post 28 lis 2005, 23:15

wg mnie przeznaczenie jest jedną z wielu rzeczy, które wymyslil czlowiek, zeby wytlumaczyc sobie cos, co sie zdarzylo. Np. kiedy swędzi cię nos, to znaczy że koleżanka/kolega cię obgaduje :lol: wiem, to są zabobony ale... ale czy przeznaczenie też nie jest jednym z takich zabobonów. Wpadasz na kogoś na ulicy i zaraz - o to musialo byc przeznaczenie. A guzik prawda! Przeznaczenie gra sobie z Losem, Panią i wieloma innymi bóstwami w grą pt.ziemia :)
Poza tym, przeznaczenie ujmuje duzo radosci zyciua. bo przeciez moge po prostu usiaść i czekac, przeznaczenie mnie i tak musi dopasc.... bo to przeznaczenie. A kiedy sie w nie nie wierzy, to wiadomo, że życie zależy tylko od nas i naszych decyzji.
Choć każdy człowiek ma swoje przeznaczenie - śmierć. I w sumie jak by sie nie staral, czy leżał w łóżku to i tak umrze i tak...
tylko teraz każdy niech sobie wybierze, czy bedzie czekal na przeznaczenie, czy pójdzie poszukać swojej niewiadomej:P
"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
Avatar użytkownikamorphia Kobieta
biszkopt
 
Posty: 664
Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
Lokalizacja: Radom/Kraków
Droga życia: 4
Typ: 4w5
Zodiak: baran

Post 29 lis 2005, 23:03

Morphia napisał(a):Choć każdy człowiek ma swoje przeznaczenie - śmierć. I w sumie jak by sie nie staral, czy leżał w łóżku to i tak umrze i tak...
tylko teraz każdy niech sobie wybierze, czy bedzie czekal na przeznaczenie, czy pójdzie poszukać swojej niewiadomej:P


Pragnienie śmierci zostało nam wpojone zaraz po narodzinach. "Rodzimy się po to, by umrzeć" - nie. Rodzimy się, a zaraz potem zaczynamy uważać, że MUSIMY umrzeć. A tak wcale nie jest. W "ukrytej historii" jest wiele postaci, których śmierć zostawiła w spokoju, lub takich, którzy śmierci się przeciwstawili. (M. in. starożytni czarownicy, którzy przemienili się w istoty wyższe, najprościej tłumacząc.)

Cóż, śmierć to nasz przeciwnik, to drugi gracz, a życie to tylko arena, na której walczymy. Może dobrze jest pozwiedzać arenę przed walką, ale pamiętaj, że nie masz na to zbytnio czasu, bo już rzucone zostało wyzwanie przez śmierć...

Pozdrawiam
solprinc
 

Post 30 lis 2005, 00:40

Morphia napisał(a):wg mnie przeznaczenie jest jedną z wielu rzeczy, które wymyslil czlowiek, zeby wytlumaczyc sobie cos, co sie zdarzylo...Wpadasz na kogoś na ulicy i zaraz - o to musialo byc przeznaczenie...


Stąd właśnie się bierze wiara w przeznaczenie i w tym przypadku - to tylko wiara.

Idąc inną drogą - wszystko jest teoretycznie przewidywalne a na mniejszą skalę również praktycznie (ludzkie decyzje i proste procesy zachodzące w naturze). Tak więc można powiedzieć, że wszystko jest już ustalone.

Solprinc napisał(a):W "ukrytej historii" jest wiele postaci, których śmierć zostawiła w spokoju, lub takich, którzy śmierci się przeciwstawili. (M. in. starożytni czarownicy, którzy przemienili się w istoty wyższe, najprościej tłumacząc.)


Nie byłeś tam, nie wiesz w co się przemienili i czy w ogóle udało im się "coś" osiągnąć. Nie bierz więc tego za punkt odniesienia do tych rozważań.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
Avatar użytkownikaNightwalker Mężczyzna
Racjonalista
 
Posty: 537
Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26

Post 30 lis 2005, 15:19

Też słyszałam o jakiś tam przypadkach szamanów z syberii, którzy podczas swoich lotów wygrywali życie, uleczali się i żyli dużo ponad normę... ale... zejdźmy na ziemie:) nie jestem szamanem i śmierć jak najbardziej mnie czeka, wiadomo, że nie myślę o niej od dnia narodzin... Zaczęłam o niej myśleć dopiero wtedy jak o nią otałam (tzn.wujek mi zmarł) i wtedy dopeiro zaczęłam się zastanawiać nad tym wszystkim.... alem....myślenie o śmierci jest napradę motywujące. Tak mi się wydaje, że jedynym przeznaczeniem jakie jest zapisane to śmierć. Jego się nie da oszkać:)

A poza tym jak przeznaczenie może zależeć od nas?? z definicji jest ono czymś czego nie da się zmienic. :-k hmm...?
"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
Avatar użytkownikamorphia Kobieta
biszkopt
 
Posty: 664
Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
Lokalizacja: Radom/Kraków
Droga życia: 4
Typ: 4w5
Zodiak: baran

Post 30 lis 2005, 19:43

Nightwalker napisał(a):Nie byłeś tam, nie wiesz w co się przemienili i czy w ogóle udało im się "coś" osiągnąć. Nie bierz więc tego za punkt odniesienia do tych rozważań.


Sam nie byłeś w wielu miejscach, a o nich mówisz. Ja Ciebie nie osądzam - Ty również mnie nie osądzaj, szczególnie, gdy nie wiesz, gdzie byłem.

Morphia napisał(a):Też słyszałam o jakiś tam przypadkach szamanów z syberii, którzy podczas swoich lotów wygrywali życie, uleczali się i żyli dużo ponad normę... ale... zejdźmy na ziemie:) nie jestem szamanem i śmierć jak najbardziej mnie czeka, wiadomo, że nie myślę o niej od dnia narodzin... Zaczęłam o niej myśleć dopiero wtedy jak o nią otałam (tzn.wujek mi zmarł) i wtedy dopeiro zaczęłam się zastanawiać nad tym wszystkim.... alem....myślenie o śmierci jest napradę motywujące. Tak mi się wydaje, że jedynym przeznaczeniem jakie jest zapisane to śmierć. Jego się nie da oszkaćSmile


Fakt, myślenie o śmierci jest motywujące. Zależy też, jak na to patrzeć... niektórzy boją się myśleć o śmierci, ponieważ boją się konfrontacji z nią - boją się straty swojego życia, bezpieczeństwa. Można swobodnie, albo nieswobodnie myśleć o śmierci.
Ja często myślę swobodnie o śmierci, ponieważ to życie mnie dobija, a nie śmierć. Śmierci się nie boję, nawet jeśli to ona rzuciła mi wyzwanie, a nie życie - które w rzeczywistości może być całkiem pomocne.

Pozdrowienia
solprinc
 

Post 30 lis 2005, 20:13

eeee życie cie dobija?? mnie ludzie dobijaja, a raczej ich głupota:) co do śmierci.... i przeznaczenia.... wierzę w reinkarnację więc mój pogląd na śmierć jest dość skomplikowany...z resztą który nie jest:P wydaje mi sie jednak, ze to przeznaczenie jest stworzone dla naszej wygody, bosmy leniwi strasznie i co rusz wymyślamy nowe pojęcia, by wszystkiemu nadac logiczną całość... Ludzie logiki w śiwecie nie ma, i nie było, nie będzie wieć nadal!!! :) :D
"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
Avatar użytkownikamorphia Kobieta
biszkopt
 
Posty: 664
Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
Lokalizacja: Radom/Kraków
Droga życia: 4
Typ: 4w5
Zodiak: baran

Post 30 lis 2005, 20:30

Logika jest wszędzie, ona nas utrzymuje.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
Avatar użytkownikaNightwalker Mężczyzna
Racjonalista
 
Posty: 537
Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26

Post 30 lis 2005, 20:44

Nightwalker napisał(a):Logika jest wszędzie, ona nas utrzymuje.


To była przenośnia. ;)

Pozdr.
solprinc
 

Post 01 gru 2005, 03:13

Moim skromny zdaniem przeznaczenie jest tylko usprawiedliwieniem i próbą ogarnięcia w coś bardziej spójnego ciągu przypadkowych zdarzeń i zbiegów okoliczności, pchających nas do bliżej nie określonego celu, który co chwilę zmienia swoją postać. :wink: Skracając powyższe - moim zdaniem przeznaczenia jako takiego nie ma.

Z moich badań ponadto wynika że jakieś 90% przedstawicielek płci pięknej wierzy w przeznaczenie, u przedtawicieli płci przeciwnej te proporcje są dużo bardziej wyrównane...
Avatar użytkownikaEcnelis Mężczyzna
 
Imię: Przemek
Posty: 37
Dołączył(a): 28 maja 2005, 14:53
Lokalizacja: Prehoryłe
Droga życia: 5
Zodiak: Scorpio

Post 01 gru 2005, 18:49

a ja sie nie zgodze kolego Nightwalker!!! o nie:) logiki nie ma. są jakieś tam zwiazki przyczynowo-skutkowe, ale nie logika. moze inaczej, moim zyciem nie kieruje logika. i nie chce miec logicznego zycia, takiego co go przewidzić można...
hmm utrzymuje mnie? nie, nie sądzę. w jakim sensie "utrzymuje"? tzn. dzieki niej jesteśmy?? heh... z biologicznego punktu widzenia to w sumie tak... ale milość nigdy przecież nie jest logiczna. logiczne są podstawy istnienia świata - czemu słonko świeci, czemu są pory roku, czemu trawka jest zielona :king: ale uczucia,emocje, relacje miedzy ludźmi a tym bardziej między ludźmi a czyms transcendentnym nie sa logiczne... nie dla mnie.
"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
Avatar użytkownikamorphia Kobieta
biszkopt
 
Posty: 664
Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
Lokalizacja: Radom/Kraków
Droga życia: 4
Typ: 4w5
Zodiak: baran

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości