– świetnie ujęte![...]tak samo jak ból fizyczny sugeruje nam, że coś jest nie tak z naszym ciałem, tak samo ból duszy mówi nam, że coś jest nie tak z naszą psychiką.
A jaką miałoby wartość, gdyby było proste? Gdybyś wszystko miał nie musząc nic zdobywać
Ale załóżmy, że cierpisz mocno psychicznie z jakiegoś powodu. Cierpisz, cierpisz i co Ci to daje? Nic. Prawdziwe cierpienie ma nas czegoś nauczyć i doświadczyć. Pustym cierpieniem niczego nie osiągniesz. Tylko jeśli potrafisz wyciągnąć z niego wnioski, jesteś jego godny
Miałem okres w swoim życiu, gdy byłem gnębiony przez rówieśników. Tak się zdarza, że niedowartościowane dzieci muszą się jakoś dowartościować i znajdują sobie kogoś słabszego psychicznie i wyładowują na nim swoje frustracje, poniżając go przy tym. Poniżają go, a on nie mając siły im się przeciwstawić, ulega im. Sprowadzają jego ego do robaka aby móc się z nim porównać i przy nim poczuć się jak bogowie.
Czy twoje sukcesy Cię czegoś nauczyły? Doświadczenia przyjemne nie prowadzą do rozwoju. Twoje cierpienie wskazuje Ci istnienie w Twojej psychice takich obszarów, które nie są jeszcze rozwinięte, które wymagają zmiany i muszą dojrzeć.
Naprawdę wielcy możemy się stać tylko po tym, jak odbijemy się od swego dna. Jezus musiał najpierw umrzeć, aby powstać z martwych! Musiał przejść drogę pełną męczarni i poświęcenia, musiał osiągnąć swoje dno, aby odkupić nasze grzechy. Jeśli poddasz się zanim sięgniesz swojego dna, nigdy Ci się nie uda.
Oboje jesteśmy częścią tego samego niedoskonałego świata.
Znając jedynie swoje myśli, uważają, że są wyjątkowi, że osiągną w życiu sukces i staną się wielcy. Jakże bardzo się mylą w swoich złudzeniach. 6 milardów ludzi. Wszyscy tak samo rodzą się, dołują i umierają
Tylko nieliczni z nich stają się kimś. Tylko nieliczni podążają za swoim przeznaczeniem. Reszta nie żyje, lecz egzystuje. Boją się cierpieć, bo nikt z nich nie zdaje sobie sprawy, że tak samo jak ból fizyczny sugeruje nam, że coś jest nie tak z naszym ciałem, tak samo ból duszy mówi nam, że coś jest nie tak z naszą psychiką.
Każdy z nas jest wyjątkowy. Co nas łączy? Jesteśmy wyjątkowi. Czyli jacy? Tacy sami. Skoro wszyscy jesteśmy wyjątkowi to jakim ty albo ja jesteśmy wyjątkami? Wszyscy znajdujemy się w zbiorze ludzi wyjątkowych i nikt z tego zbioru nie wyjdzie, bo nie jest wyjątkiem spośród wyjątków.
"Powinna istnieć szkoła goryczy. Ludziom potrzeba ciężkiego życia i ucisku, żeby nabrali tężyzny psychicznej."
- Frank Herbert "Diuna"
Nie uciekaj od cierpienia! Życie to nie wycieczka krajoznawcza. Jeśli ktoś powiedział Ci, że jest proste, kłamał. Jeśli będziesz uciekał, ono zetrze Cię na proch.
A więc wyobraź sobie, że umarłeś i spójrz na swoje problemy z perspektywy swojego martwego ciała. Jak bardzo wszystko się zmieniło?
Jak bardzo wszystko się zmieniło?
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość